ABW w Ratuszu i spółkach gminy

29.12.08, 11:47
Z tego co wiem, chłopcy z Bydgoszczy i Warszawy bardzo intensywnie
przeglądają dokumentację przetargową oraz podejrzane operacje
finansowe ( m.in. MZGM, RYNEX i MTBS ). Interesują się też zakupami
dokonywanymi przez KM - w styczniu pierwsi urzędnicy mają zostać
wezwani na przesłuchania ( z tego co wiadomo, dochodzenie wszczęto
na wniosek jednego z byłych wysoko postawionych ludzi w spółkach,
który już nie chciał się dzielić tortem z chłopcami z Ratusza i nie
wytrzymał presji.. ) - pozdrawiam gorąco i życzę mocnych nerwów
panom z Ratusza i spółeczek gminy......oj będzie ciekawie....
    • Gość: kk Re: ABW w Ratuszu i spółkach gminy IP: *.plock.mm.pl 29.12.08, 12:22
      no to ja jeszcze dorzucę, że podobno w pppt jest tak, że aby wynając lokal
      trzeba to zrobi przez pośrednika, to znaczy niejakiego eks urzędnika ratuszowego
      co ma biuro nieruchomości na kolegialnej przy usc: ten urzędnik wynajmuje lokal
      u pana prezesa np. za 20 zł za metr a odsprzedaje za 40 chcącemu mie biuro na
      zglenickiego... a co robią z zarobioną kasą może dzielą między sobą - pan prezes
      i pan urzędnik, może to ktoś sprawdzi - jakieś abw czy cba?!
      • Gość: pracownik Re: ABW w Ratuszu i spółkach gminy IP: *.014.c83.petrotel.pl 06.01.09, 18:25
        A może by za POKiS się wzięli. Tam są niezłe kwiatki i myślę że
        jeszcze tej zimy zakwitną.
        pozdr. pani. Dyrektor
        • Gość: zzz Re: ABW w Ratuszu i spółkach gminy IP: *.c156.petrotel.pl 07.01.09, 00:19
          popieram niech odwiedzą Pokis.
    • roman_j Re: ABW w Ratuszu i spółkach gminy 29.12.08, 12:23
      Jeśli te informacje się potwierdzą, to nowy rok zapowiada się ciekawie. :-))
      • Gość: marek Re: ABW w Ratuszu i spółkach gminy IP: *.181.163.212.static.crowley.pl 29.12.08, 12:28
        no nieźle, ja bym jeszcze dorzucił Centrum Edukacji Przemysłu
        Naftowego, miałem z nimi ostatnio do czynienia i "uczono" mnie jak
        np. zrobić szkolenie, ale tylko na papierze, kosztami mieliśmy się
        podzielić po równo.....propozycję odrzuciłem, nie wiem, czy ludzie
        nie czują wstydu robiąc takie wałki....
      • Gość: x Re: ABW w Ratuszu i spółkach gminy IP: 193.59.95.* 29.12.08, 12:30
        co to może znaczyć dla Płocka?
        • Gość: cito Re: ABW w Ratuszu i spółkach gminy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 12:58
          znowu czerwona zaraza ośmieszy sie bo wyjdzie ich zakłamanie
          powinni pomawiaczy zamykać, bezkarnie maja opluwać ?
          • Gość: marek Re: ABW w Ratuszu i spółkach gminy IP: *.181.163.212.static.crowley.pl 29.12.08, 13:28
            co ty kolo bredzisz, kogo tu ktoś obmawia albo pomawia...to są tylko
            przypuszczenia i domysły, no chyba, że masz strach przy d...pie!
    • miki_z_afryki Żebyś się nie zdziwił 29.12.08, 13:06
      > pozdrawiam gorąco i życzę mocnych nerwów
      > panom z Ratusza i spółeczek gminy......oj będzie ciekawie....

      Grunt to umieć być nieuczciwym tak, żeby nie łamać prawa.
      A polskie prawo daje bardzo duże możliwości, żeby kraść pieniądze w jego majestacie.

      ABW już nie pierwszy raz interesuje się działalnością "ratusza" & co i jakoś
      nigdy nic z tego nie wyniknęło.
      • Gość: Bartosz Re: Żebyś się nie zdziwił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 13:25
        zlodzieje krasc nie mogą i nasylają kontrole z nadzieją ze jak sie
        szuka to cos znajdzie, wtedy Milewski odejdzie i droga dla zlodzei
        wolna
        • miki_z_afryki Nie no - bez przesadyzmów 29.12.08, 13:40
          > zlodzieje krasc nie mogą i nasylają kontrole z nadzieją ze jak sie
          > szuka to cos znajdzie, wtedy Milewski odejdzie i droga dla zlodzei
          > wolna

          To w końcu za OBECNEJ (pisowej) władzy kilka wątków dotyczących SLD rozmyło się
          w próżni, a dawni "nietykalni" pozostali nadal "nietykalni". ;)

          Ja tam za rękę nie złapałem, to pomawiać nie zamierzam, ale naiwny też nie
          jestem. ;)
          • fifrak85 ciekawe... 29.12.08, 14:06
            czekamy na rezultaty
            • Gość: olin Re: ciekawe... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 14:19
              czekaj bez nadziei fifrak, ty już masz duze zasługi na tym forum
            • frameset Re: ciekawe... 29.12.08, 14:22
              ale się chłopcy rozplotkowali :)
              aż świszczy :)))
              • Gość: gibbon kuzyn miki Re: ciekawe... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 14:46
                miki z afryki podaj kilka szczegółów tych przekretow czerwonych
                ktore sie rozmyły.Ciekawe.....
                • Gość: ale Re: ciekawe... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 14:53
                  to była by zbyt długa lista
                • miki_z_afryki Niestety nie mogę sobie na to pozwolić 29.12.08, 15:20
                  Gość portalu: gibbon kuzyn miki napisał(a):

                  > miki z afryki podaj kilka szczegółów tych przekretow czerwonych
                  > ktore sie rozmyły.Ciekawe.....

                  Przykro mi - skoro organy ścigania sobie z tym "nie poradziły", to nie będę
                  ryzykował odpowiedzialności cywilnej, zeby podawać szczegóły.

                  Choć wiem, ze to nieładnie, że napisałem A, a nie chcę napisać B.
                  Przepraszam...

                  Mogę jedynie zapewnić, ze z palca sobie tego nie wyssałem, ale w to nie musi mi
                  nikt wierzyć.
                  Hmmmmm.... mamy naprawdę chory i korupcjogenny system sfery publicznej. Wiele
                  rzeczy jest oczywistą kradzieżą (np. sztuczne zawyżanie kosztów inwestycji,
                  itd.), ale formalnie wszystko jest zgodne z prawem.
                  Po prostu wszystko oparte jest na uznaniowości poszczególnych urzędników, a nie
                  przejrzystości zasad.

                  W czymś takim niestety rzeczywisty złodziej formalnie nie jest złodziejem.
                  A jak na ironię przed sądem moze stanąć ten, ktory złodziejem złodzieja nazwie.

                  Przykre i chore... Wierzę, ze z biegiem czasu będzie to się zmieniać.
                  • frameset Re: Niestety nie mogę sobie na to pozwolić 29.12.08, 15:27
                    Nieładnie, Panie Miki, niełądnie :)
                    Takie tam plotkowanie się nie liczy :)
                    • miki_z_afryki Prawda! 29.12.08, 15:38
                      > Nieładnie, Panie Miki, niełądnie :)
                      > Takie tam plotkowanie się nie liczy :)

                      Przyznaję się bez bicia - Wyszło bicie piany.
                      Można wykreślić z protokołu... :(
                  • roman_j Re: Niestety nie mogę sobie na to pozwolić 29.12.08, 15:40
                    miki_z_afryki napisał:

                    > A jak na ironię przed sądem moze stanąć ten, ktory złodziejem
                    > złodzieja nazwie.

                    Jeśli nazwiesz złodzieja złodziejem, to przed sądem nie staniesz, a jak
                    staniesz, to wygrasz. Ale jeśli złodziejem nazwiesz kogoś, kto jest złodziejem
                    według Ciebie, a nie według prawa, to rzeczywiście możesz narazić się na przykre
                    konsekwencje. :-))
                    • miki_z_afryki Re: Niestety nie mogę sobie na to pozwolić 29.12.08, 16:07
                      roman_j napisał:

                      > miki_z_afryki napisał:
                      >
                      > > A jak na ironię przed sądem moze stanąć ten, ktory złodziejem
                      > > złodzieja nazwie.
                      >
                      > Jeśli nazwiesz złodzieja złodziejem, to przed sądem nie staniesz, a jak
                      > staniesz, to wygrasz. Ale jeśli złodziejem nazwiesz kogoś, kto jest złodziejem
                      > według Ciebie, a nie według prawa, to rzeczywiście możesz narazić się na przykr
                      > e
                      > konsekwencje. :-))
                      >

                      Właśnie o tym piszę.
                      Wg. polskiego prawa (np. wg ustawy o zamówieniach publicznych) ewidentny przekręt formalnie nim nie jest.
                      Np. możesz ustalić kryteria przetargu tak, zeby spełniła je tylko jedna firma.
                      I formalnie gó... (za przeproszeniem) można z tym zrobić.

                      Tak to wygląda...

                      Na tej samej zasadzie panu ministrowi Ziobro nie bardzo można udowodnić niezgodności z prawem największych nikczemności jakich się dopuścił.
                      Przyczyna jest prosta - prawo pozwala mu prawie na wszystko.

                      I tym samym złodzieja/przestępcy nie możesz nazwać złodziejem/przestępcą. Bo tak jak piszesz - wg. prawa wszystko jest legal i oficjal i możesz odpowiedzieć za naruszenie dóbr osobistych.

                      Paranoja...
                      Jeszcze raz napiszę jednak, ze wierzę, ze z biegiem lat będzie sie to zmieniać.
                      • Gość: mec. Re: Niestety nie mogę sobie na to pozwolić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 16:38
                        Pan Ziobro 20 stycznia bedzie witany w Płocku a potem w
                        prokuraturze.Twierdzisz ze dopuścił sie nikczemności wiec cos wiesz
                        i zgłaszam cie na swiadka
                        • miki_z_afryki W prokuraturze gościć może każdy... 29.12.08, 16:50
                          Wystarczy, że podasz mi swoje dane, to też staniesz przed prokuratorem lub
                          policją (zależy od kalibru) jeśli zechę.
                          Bo wystarczy, ze w doniesieniu napiszę, ze... napisać mogę cokolwiek.

                          Więc tłumaczyć się przed prokuratorem, a zostać skazanym to są dwie ZUPEŁNIE
                          różne sprawy.

                          > Twierdzisz ze dopuścił sie nikczemności wiec cos wiesz
                          > i zgłaszam cie na swiadka

                          Nikczemności to słowo nacechowane ładunkiem emocjonalnym. Mogłem sobie je darować.
                          Ale powiedzmy, że coś co w cywilizowanym kraju jest traktowane jako nadużycie
                          władzy i są na to paragrafy, u nas jest czymś normalnym.

                          Teoretycznie ręczne sterowanie śledztwami, naciski na sądy, prokuratorów,
                          korzystanie w nieuprawniony sposób z akt, itp. i u nas są przestępstwem, ale w
                          praktyce prok. gen. ma tak obszerne uprwanienia, że w zasadzie niemożliwym jest
                          rozgraniczenie tego co jest wypełnianiem prerogatyw, a co przestępstwem.

                          Takie jest niestety polskie prawo. Urzędasom wolno prawie wszystko.
                          • roman_j Re: W prokuraturze gościć może każdy... 29.12.08, 16:58
                            miki_z_afryki napisał:

                            > Wystarczy, że podasz mi swoje dane,

                            Na to nie licz. Piotr, bo tak ma na imię człowiek, który Cię próbuje zastraszyć,
                            jest starym forumowym trollem. Generalnie nieszkodliwym. Jest fanatycznym
                            zwolennikiem PiS-u i fascynatem Toruńskiego Radiopiernika. Ma bliskie związki z
                            płockim ratuszem. Działa jako niezalogowany i prawie za każdym razem podpisuje
                            się inaczej. Lubi grozić innym, ale wątpię, czy choć jedną ze swoich gróźb
                            wprowadził w życie, więc i tym razem nie spodziewaj się, że zrobi to, co
                            napisał. Nie ma sensu wdawać się z nim w dyskusję. Troll to stworzenie, które
                            żywi się cudzym zainteresowaniem, więc najlepiej go ignorować. Wtedy zwykle w
                            końcu zdycha z głodu. :-))
                            • miki_z_afryki Dzięki za info. 29.12.08, 17:13
                              :)
                            • Gość: *** Re: W prokuraturze gościć może każdy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 17:20
                              roman_j napisał:

                              > miki_z_afryki napisał:
                              >
                              > > Wystarczy, że podasz mi swoje dane,
                              >
                              > Na to nie licz. Piotr, bo tak ma na imię człowiek
                              Ujawniasz prywatne dane publicznie?
                              To złamanie prawa :)
                              • roman_j Re: W prokuraturze gościć może każdy... 29.12.08, 17:26
                                Gość portalu: *** napisał(a):

                                > Ujawniasz prywatne dane publicznie?
                                > To złamanie prawa :)

                                Jeśli na podstawie imienia i podanej przeze mnie charakterystyki potrafisz
                                zidentyfikować tego pana w realu, to gratuluję i w takim przypadku rzeczywiście
                                złamałem prawo. :-))
                      • roman_j Re: Niestety nie mogę sobie na to pozwolić 29.12.08, 16:42
                        miki_z_afryki napisał:

                        > Właśnie o tym piszę.
                        > Wg. polskiego prawa (np. wg ustawy o zamówieniach publicznych)
                        > ewidentny przekręt formalnie nim nie jest.
                        > Np. możesz ustalić kryteria przetargu tak, zeby spełniła je tylko
                        > jedna firma. I formalnie gó... (za przeproszeniem) można z tym
                        > zrobić.

                        Formalnie można taki przypadek zgłosić do prokuratury. Jak widać na poniższych
                        przykładach, za ustawianie przetargów można zrobić winnym nieco więcej, niż
                        wspomniane "gó...":
                        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4485800.html
                        polskalokalna.pl/wiadomosci/dolnoslaskie/wroclaw/news/wiezienie-za-ustawianie-przetargow,1151706
                        www.rp.pl/artykul/68342,212005_Byly_wojskowy_trafil_do_aresztu_za_ustawianie_przetargow.html
                        www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/wielkopolskie;skazani;za;ustawianie;przetargow;i;lapowkarstwo,1,0,222977.html
                        www.tvn24.pl/-2,1521421,wiadomosc.html
                        > Na tej samej zasadzie panu ministrowi Ziobro nie bardzo można
                        > udowodnić niezgodności z prawem największych nikczemności jakich
                        > się dopuścił.

                        Nikczemności nie zawsze są jednocześnie przestępstwami. A co się panu Ziobrze
                        uda udowodnić, a czego nie, jeszcze nie przesądzajmy. Śledztwo tak naprawdę
                        dopiero na dobre się zaczęło.

                        > I tym samym złodzieja/przestępcy nie możesz nazwać
                        > złodziejem/przestępcą.

                        Możesz. Pod warunkiem, że nie będziesz stosował własnych kryteriów oceny tego,
                        kto jest złodziejem i przestępcą, a pozostawisz to w gestii sądu. :-))
                        • miki_z_afryki Nie rozumiemy się... 29.12.08, 17:08
                          Piszemy o tym samym, ale widzę, że się nie rozumiemy. Albo raczej (sorry) Ty nie
                          rozumiesz co chcę przekazać.

                          Mi chodzi o to, ze prawo powinno pozbawiać, albo radykalnie ograniczać
                          uznaniowość urzędniczą.
                          Powinno być tak, że decyzja jest OD - DO i koniec. Beż żadnych interpretacji,
                          dodatkowych kryteriów, itd. Bez zadnych np. "Prezydent może..., rada może...,
                          zarząd może...", itp. zapisów w ustawach, które są furtką do uznaniowości,
                          samowoli, itd.
                          Oczywiście nie wszystko da się zapisać w przepisach, ale jednak przy takich
                          zapisach jak mamy obecnie nie można w zasadzie udowodnić, że np. dany przetarg
                          został ustawiony pod jedną firmę.
                          Wszyscy o tym wiedzą, ale nikt nie może tego udowodnić, bo wszystko jest zgodnie
                          z prawem.

                          Trzeba by było mieć dowody dodatkowe, że np. ktoś przyjął korzyść majątkową,
                          albo coś w tym stylu. A to jest zupełnie inna bajka.

                          A chodzi o to, zeby nie dało się kraść w zgodzie z prawem.
                          Niestety podsłuchy i inne cuda wianki problemu nie rozwiążą. ;)
                          • roman_j Re: Nie rozumiemy się... 29.12.08, 17:24
                            miki_z_afryki napisał:

                            > Piszemy o tym samym, ale widzę, że się nie rozumiemy. Albo raczej
                            > (sorry) Ty nie rozumiesz co chcę przekazać.

                            Możliwe. Ale może się po prostu niejasno wyrażasz?

                            > Mi chodzi o to, ze prawo powinno pozbawiać, albo radykalnie
                            > ograniczać uznaniowość urzędniczą.

                            Niewątpliwie jest to słuszny kierunek zmian w prawie. Przygotuj jakieś konkretne
                            propozycje i przedstaw komuś z naszym parlamentarzystów. Nie gwarantuję, że
                            Twoim propozycjom zostanie nadany dalszy bieg, ale na pewno są na to większe
                            szanse niż w sytuacji, kiedy wyłącznie piszesz o tym na forum. :-))

                            > Powinno być tak, że decyzja jest OD - DO i koniec. Beż żadnych
                            > interpretacji, dodatkowych kryteriów, itd. Bez zadnych np.
                            > "Prezydent może..., rada może..., zarząd może...", itp. zapisów w
                            > ustawach, które są furtką do uznaniowości, samowoli, itd.

                            Generalnie się z Tobą zgadzam. Ale tylko generalnie, bo gdybyśmy się pochylili
                            nad szczegółami, to mogłoby się okazać, że nie sposób jest tak napisać ustaw,
                            żeby wszystko w nich było określone od początku do końca. To się chyba nigdzie
                            nie udało. Ale jeśli znasz jakiś kraj, gdzie funkcjonuje takie precyzyjne prawo,
                            to napisz, bo może ja po prostu o tym nie wiem. :-))

                            > Oczywiście nie wszystko da się zapisać w przepisach, ale jednak
                            > przy takich zapisach jak mamy obecnie nie można w zasadzie
                            > udowodnić, że np. dany przetarg został ustawiony pod jedną firmę.
                            > Wszyscy o tym wiedzą, ale nikt nie może tego udowodnić, bo
                            > wszystko jest zgodnie z prawem.

                            To na jakiej podstawie skazuje się osoby za ustawianie przetargów?

                            > Trzeba by było mieć dowody dodatkowe, że np. ktoś przyjął korzyść
                            > majątkową, albo coś w tym stylu. A to jest zupełnie inna bajka.

                            Udowodnić ustawienie przetargu można bez udowadniania towarzyszącej temu
                            korupcji, choć na pewno korupcja jest okolicznością dodatkowo obciążającą i
                            niejako potwierdzającą fakt samego ustawienia.

                            > A chodzi o to, zeby nie dało się kraść w zgodzie z prawem.

                            Nie można kraść w zgodzie z prawem. To oksymoron. Jeśli prawo na coś pozwala, to
                            nie jest to przestępstwo. A kradzież to zawsze jest przestępstwo (ewentualnie
                            wykroczenie). I nic nie może jednocześnie być i nie być przestępstwem. :-))
                            • miki_z_afryki Re: Nie rozumiemy się... 29.12.08, 17:45
                              > Możliwe. Ale może się po prostu niejasno wyrażasz?

                              Możliwe


                              > Niewątpliwie jest to słuszny kierunek zmian w prawie. Przygotuj jakieś konkretn
                              > e
                              > propozycje i przedstaw komuś z naszym parlamentarzystów. Nie gwarantuję, że
                              > Twoim propozycjom zostanie nadany dalszy bieg, ale na pewno są na to większe
                              > szanse niż w sytuacji, kiedy wyłącznie piszesz o tym na forum. :-))

                              Jako maluczki człowiek wolę chodzić na wybory i głosować na osoby co do których mam minimum podejrzenia, że podzielają mój pogląd.
                              Nawet jeśli później nie zawsze go realizują. Nie mam kompetencji, zeby dawać konkretne rozwiązania.
                              Jako konsument wiem jaka pizza mi smakuje, mogę nawet wiedzieć jakie powinna mieć składniki, jednak nie oznacza to, że będę potrafił ją przyrządzić.

                              Pisanie na forum, to coś zupełnie innego.
                              W ten sposób można np. "zarażać" innych tą samą/podobną myślą, albo poznać poglądy i argumenty odmienne.

                              > Generalnie się z Tobą zgadzam. Ale tylko generalnie, bo gdybyśmy się pochylili
                              > nad szczegółami, to mogłoby się okazać, że nie sposób jest tak napisać ustaw,
                              > żeby wszystko w nich było określone od początku do końca. To się chyba nigdzie
                              > nie udało. Ale jeśli znasz jakiś kraj, gdzie funkcjonuje takie precyzyjne prawo
                              > ,
                              > to napisz, bo może ja po prostu o tym nie wiem. :-))

                              Oczywiście, że nie da się wszystkiego zapisać, bo istnieje coś takiego jak choćby błędne koło biurokracji inne negatywne skutki nadmiernej regulacji.
                              Ludzie są tylko ludźmi. Generalnie jest to problem nie rozwiązany od setek lat i rozwiązany zapewne nigdy nie będzie.

                              Jednak pewne patologie można eliminować w prosty sposób.

                              > To na jakiej podstawie skazuje się osoby za ustawianie przetargów?

                              Na takiej, ze są konkretne dowody.
                              A o uzyskanie ich w obecnym prawodastwie jest niezwykle trudno.

                              Smiem twierdzic, ze liczba oddająca stosunek "wykrywalnosci" ustawionych przetargów do ustawionych przetargów w tym kraju jest bardzo bliska ZERU!

                              > Udowodnić ustawienie przetargu można bez udowadniania towarzyszącej temu
                              > korupcji, choć na pewno korupcja jest okolicznością dodatkowo obciążającą i
                              > niejako potwierdzającą fakt samego ustawienia.

                              Jak wyżej.

                              > Nie można kraść w zgodzie z prawem. To oksymoron. Jeśli prawo na coś pozwala, t
                              > o
                              > nie jest to przestępstwo. A kradzież to zawsze jest przestępstwo (ewentualnie
                              > wykroczenie). I nic nie może jednocześnie być i nie być przestępstwem. :-))

                              Echhh...
                              • Gość: o. Re: Nie rozumiemy się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 18:06
                                miki, zapytaj sie kapusia skad zna imie Piotr
                                gratuluje ci informatora, nie ośmieszaj sie
                                • miki_z_afryki Szok! 29.12.08, 18:09
                                  Zdemaskował mnie normalnie!

                                  :D :) :P
                                  • frameset Re: Szok! 29.12.08, 18:19
                                    To było oczywiste od samego początku.
                                  • roman_j Re: Szok! 29.12.08, 18:56
                                    miki_z_afryki napisał:

                                    > Zdemaskował mnie normalnie!

                                    Przedmówca miał na myśli SWOJE imię... ;D
                                    Czyli troll po raz kolejny trafiony. Muszę zacząć robić sobie nacięcia na
                                    klawiaturze. ;-))
                              • roman_j Re: Nie rozumiemy się... 29.12.08, 19:09
                                miki_z_afryki napisał:

                                > Jako maluczki człowiek wolę chodzić na wybory i głosować na osoby
                                > co do których mam minimum podejrzenia, że podzielają mój pogląd.
                                > Nawet jeśli później nie zawsze go realizują. Nie mam kompetencji,
                                > zeby dawać konkretne rozwiązania.

                                Do tego nie wymagane są jakieś poważne kompetencje. Przejrzyj listę posłów i
                                przyjrzyj się ich kompetencjom. Czy naprawdę jesteś od nich wszystkich gorzej
                                wykształcony? :-))

                                > Jako konsument wiem jaka pizza mi smakuje, mogę nawet wiedzieć
                                > jakie powinna mieć składniki, jednak nie oznacza to, że będę
                                > potrafił ją przyrządzić.

                                To podaj konkretniej swoje wymagania, bo na razie napisałeś, że chciałbyś, aby
                                pizza była ciepła i smaczna. :-))

                                > Pisanie na forum, to coś zupełnie innego.
                                > W ten sposób można np. "zarażać" innych tą samą/podobną myślą,
                                > albo poznać poglądy i argumenty odmienne.

                                Od tego zarażania to jedynie może wybuchnąć epidemia. Zwykle jest to epidemia
                                głupoty, mimo że zamierzenia są przeciwne. Równie dobrze możesz się spotykać z
                                kolegami na piwie i dyskutować, co można by zrobić, żeby było lepiej. A potem
                                każdy idzie do domu i na tym się kończy taka burza mózgów. :-))

                                > Ludzie są tylko ludźmi. Generalnie jest to problem nie rozwiązany
                                > od setek lat i rozwiązany zapewne nigdy nie będzie.

                                Dobrze, że zdajesz sobie z tego sprawę. Dobrze także dla Ciebie, bo oszczędzisz
                                sobie wielu rozczarowań. :-))

                                > Na takiej, ze są konkretne dowody.
                                > A o uzyskanie ich w obecnym prawodastwie jest niezwykle trudno.

                                Rozumiem, że to Twoja subiektywna opinia i nie będę jej próbował zmieniać. Ale
                                chciałbym przynajmniej dowiedzieć się, czy ukształtowały ją jakieś konkretne
                                przypadki, z którymi się zetknąłeś osobiście, czy to tylko echa tego, co ludzie
                                mówią, gazety piszą, itp.?

                                > Smiem twierdzic, ze liczba oddająca stosunek "wykrywalnosci"
                                > ustawionych przetargów do ustawionych przetargów w tym kraju jest
                                > bardzo bliska ZERU!

                                Bardzo pesymistyczny pogląd. Jeśli jest on poparty doświadczeniami z tysięcy
                                przetargów, to nie jest dobrze. Mimo wszystko nie biorę go za dobrą monetę. Moje
                                doświadczenie podpowiada mi, że skrajnie pesymistyczne poglądy rzadko w praktyce
                                się potwierdzają.

                                > Echhh...

                                :-))
                                • miki_z_afryki Re: Nie rozumiemy się... 30.12.08, 10:07
                                  > Do tego nie wymagane są jakieś poważne kompetencje.

                                  Niby tak.
                                  Aczkolwiek osobiście staram się głosować na osoby moim zdaniem kompetentne,
                                  ktore mają jakiś dorobek/doświadczenie.

                                  Sam wolę zajmować się tym na czym znam się możliwie najlepiej. :)

                                  > To podaj konkretniej swoje wymagania, bo na razie napisałeś, że chciałbyś, aby
                                  > pizza była ciepła i smaczna. :-))

                                  Nie no - chyba nie ma sensu tego kontynuować, bo to nie na temat. :)

                                  > Od tego zarażania to jedynie może wybuchnąć epidemia. Zwykle jest to epidemia
                                  > głupoty, mimo że zamierzenia są przeciwne. Równie dobrze możesz się spotykać z
                                  > kolegami na piwie i dyskutować, co można by zrobić, żeby było lepiej. A potem
                                  > każdy idzie do domu i na tym się kończy taka burza mózgów. :-))

                                  Powiedzmy, ze nie chodzi o ideologizowanie tylko wymianę poglądów.
                                  Nie widzę niczego złego w dyskusjach przy piwie. Nawet przy takowych można się
                                  czegoś dowiedzieć, albo przekazać jakąś wiedzę komuś innemu.
                                  To jest wartość sama w sobie.

                                  Podobnie jest z forum.

                                  > Dobrze, że zdajesz sobie z tego sprawę. Dobrze także dla Ciebie, bo oszczędzisz
                                  > sobie wielu rozczarowań. :-))

                                  Ale to, że zdaję sobie z tego sprawę, nie oznacza, że mam porzucić wszelką
                                  nadzieję, ze może być choć trochę lepiej... :)

                                  > Rozumiem, że to Twoja subiektywna opinia i nie będę jej próbował zmieniać. Ale
                                  > chciałbym przynajmniej dowiedzieć się, czy ukształtowały ją jakieś konkretne
                                  > przypadki, z którymi się zetknąłeś osobiście, czy to tylko echa tego, co ludzie
                                  > mówią, gazety piszą, itp.?

                                  Hmmm... inaczej - generalnie gazety o tym raczej nie piszą.

                                  > doświadczenie podpowiada mi, że skrajnie pesymistyczne poglądy rzadko w praktyc
                                  > e
                                  > się potwierdzają.

                                  I pewnie z reguły masz rację.
                                  • Gość: gość Re: Nie rozumiemy się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.08, 01:23
                                    dyskusja: ja ci słowo ty mi słowo i piszemy przepisowo zgodnie z
                                    prawem. A mnie ciekawi jak kształtuje się tych uczestników,
                                    geniuszy postepujacych zgodnie z prawem bilans dochodów i wydatków?
                                    Ile dni roboczych przebywaja w pracy i pracują? Czy ich wciąż
                                    zmieniane samochodziki dobrze palą na ciągłych wyjazdach???
                                    hahahaha. Jak się ma gospodarność przy znacznym zawyżaniu
                                    kosztów inwestycji i remontów? Kto kogo ustawia targujac sie? Co
                                    zdziałała prokuratura i abw w sprawie pylonów? Jak przepływają
                                    pieniadze podatnika do spółek ratuszowych? Same płyną? Czy
                                    wzrosły notowania na giełdzie i straty już odrobione? Tak
                                    można dalej i dalej nie tykając szczegółow. A szczegóły pewnie
                                    są tylko należy chcieć je znaleźć! Uznaje się za duzy sukces
                                    fakt, że po raz pierwszy ryby pod nowym mostem będą miały
                                    prawdziwego sylwestra. Chyba , że się juz oswoiły. Jak się ryby
                                    zabawią to popłyną nawet na plac i zajmą miejsce w świetnie
                                    wykonanej i taniej fontannie.
                                    • Gość: atom Re: Nie rozumiemy się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 15:33
                                      sa jakieś konkrety prócz szczekania ? napewno nie
                                      • Gość: hans Re: Nie rozumiemy się... IP: 80.48.4.* 04.01.09, 16:25
                                        widzę,że kolega w temacie jest, pewnie się pracuje w Ratuszu albo
                                        jakieś spółeczce
                                        • Gość: wiarus Re: Nie rozumiemy się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 17:13
                                          IP: 80.48.4.* nie osmieszaj sie kolego
                                          • Gość: hans Re: Nie rozumiemy się... IP: 80.48.4.* 04.01.09, 19:30
                                            ale mi wcale nie jest do śmiechu wiarusie, wręcz przeciwnie,
                                            rozpaczam nad tymi matołkami co to nie mają ni wiedzy, nie
                                            umiejętności, ni honoru żeby dobrze gospodarzyć w tym mieście. Chyba
                                            jedyny wyjątek to Zawidzki, który nie pęka i jak trzeba to wie co
                                            zrobić i tym bardziej co powiedzieć, jak się czepiają. kolec, mileś
                                            i kubera - tandeta.....
                                      • domnaskale Re: Nie rozumiemy się... 04.01.09, 20:34
                                        Gość portalu: atom napisał(a):

                                        > sa jakieś konkrety prócz szczekania ? napewno nie

                                        Konkrety? Choćby ze sfery organizacji pozarządowych. Otóż prawo, a
                                        konkretnie ustawa o finansach publicznych i ustawa o działalności
                                        pożytku publicznego i o wolontariacie, nie zezwala samorządowi na
                                        finansowanie ze środków publicznych działalności organizacji
                                        pozarządowych w formie innej niż konkursowa. Co się zatem robi, gdy
                                        trzeba te pieniądze jakoś im poza konkursem przyznać, bo dana
                                        organizacja jest "zaprzyjaźniona” lub środowisko, które
                                        reprezentuje, stosuje "naciski, naciski"? Robi się wszystko w
                                        zgodzie z prawem: samorząd bezpośrednio nie finansuje organizacji,
                                        bo nie może, może natomiast zwiększyć budżet podległej mu, zaufanej
                                        instytucji (czy spółki). Wmawia się wówczas radnym, że potrzebna
                                        jest kasa na Nagłą i Nieoczekiwaną Ale Bardzo Ważną Imprezę, oni tym
                                        przejęci i wzruszeni wyrażają zgodę na zwiększenie budżetu
                                        konkretnej instytucji, po czym impreza się nie odbywa, ale i
                                        pieniądze nie wracają do miejskiej kasy. Instytucja bowiem już je
                                        zagospodarowała zgodnie z faktycznymi potrzebami, to znaczy tak jak
                                        zlecił ratusz, czyli sfinansowała projekt wskazanej organizacji
                                        pozarządowej, tudzież zrefundowała sobie koszty, które musiała
                                        ponieść w związku z "wyjątkową" aktywnością dobrze ustawionych w
                                        ratuszu prywatnych agencji koncertowych. Jesteś zainteresowany
                                        konkretami? Poszperaj na przykład przy rzekomym benefisie Michała
                                        Wiśniewskiego.
                                        • Gość: z Re: Nie rozumiemy się... IP: *.c156.petrotel.pl 04.01.09, 22:20
                                          aż niemożliwe by to było prawdziwe.Radni z komisji rewizyjnej niech
                                          tym się zajmą.Sprawa jest poważna.Ktoś kto to napisał ma chyba
                                          świadomość o konsekwencjach swego wpisu.Ciekawe gdy to było by
                                          prawdziwe.Strach pomyśleć.Nie nie wierzę by "domnaskale" nie
                                          wiedział co robi.Państwo radni do roboty.
                                          • Gość: xyz Państwo radni do roboty .... IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.09, 22:58
                                            Państwo radni do roboty! Oszczędne gospodarowanie pieniędzmi
                                            podatników? Chyba żartujesz, to w 80% banda klakierów, która dba
                                            tylko o własne interesy i "zaklepie" każdy pomysł ratuszowców , byle
                                            tylko mieć dostęp do koryta. Przykre, ale niestety prawdziwe.
                                            • Gość: z Re: Państwo radni do roboty .... IP: *.c156.petrotel.pl 04.01.09, 23:21
                                              polecam płocczanom sesje rady miasta.Widok smutny.Ilośc widzów na
                                              galerii świadczy o niskim zainteresowaniu sprawami naszego miasta
                                              przez przeciętnego płocczanina.Drodzy mieszkańcy nie krytykujcie
                                              potem naszych zarządców skoro wybraliście inne sprawy nad sprawy
                                              naszego miasta. Macie to w nosie.Skoro serial i zwiedzanie"galerii"
                                              handlowych jest ważniejsze to potem nie narzekajcie.Słyszę ciągle te
                                              wasze narzekania.Pytam a na wybory chodzicie.Na zebrania osiedlowe z
                                              panem Milewskim chodzicie.A pytania panu prezydentowi i jego swicie
                                              zadajecie/ również te niewygodne/.Mówicie ,że to nic nie da .Da i to
                                              dużo tylko trzeba chcieć.Apeluję do tych wszystkich w których nie
                                              zabito jeszcze troski o naszą małą ojczyznę-nie lękajcie się/jak
                                              powiedział JPII/.
                                      • Gość: gość Re: Nie rozumiemy się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 23:21
                                        atom a ty prokurator czy sąd?
                                        • Gość: TEKLA Re: Nie rozumiemy się...ale to nic dziwnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 19:26
                                          czy ABW przeleciało juz wszystkie referaty i nic ?
                                          • Gość: hans Re: Nie rozumiemy się...ale to nic dziwnego IP: 80.48.4.* 05.01.09, 19:40
                                            nie kumasz ich roboty, to nie jest policja, która lata na smyczy
                                            władz miasta, oni wchodzą cichutko i szukają, szukają......poczekaj
                                            jeszcze troszkę/ a z tym benefisem wiśniewskiego, którego nie było a
                                            kasa poszła, to super wskazówka, dzięki i pozdro...
                                            • Gość: mirek Re: Nie rozumiemy się...ale to nic dziwnego IP: *.181.163.212.static.crowley.pl 06.01.09, 12:56
                                              dobra podpowiedź, jak to mówią - po nitce do kłębka....chechecheche
                                            • miki_z_afryki Szukają, szukają i wreszcie znajdą - jak to ABW... 06.01.09, 13:15
                                              Szukają, szukają i wreszcie znajdą. Tylko co potem z tym zrobią to juz nie
                                              wiadomo. ;)
                                              Wiec nie cieszcie się tak szybko. ;)

                                              Tak jak pisałem - już kilka lat temu ABW przeswietlało miejskie inwestycje i
                                              wiem, ze dogrzebało się do zawyżania kosztów inwestycji i co? I guzik!

                                              Kazdy kto znał temat myslał, ze będzie wielkie halo, a tu ciiiisza nagle nastała.
                                              Bo nagle umoczony pan zaczął finansować również "nową" władzę i ciiiisza... :)

                                              Ale to akurat nie byla publiczna sprawa - wiec nie kazdy musi wiedziec.

                                              Ale tak mi sie przypomnialo teraz. A co z tematem "poczyść sobie umową z tą
                                              firmą", o ktorym slyszal chyba kazdy???
                                              Przeciez tam ABW bylo mocno w temacie. I co? Mineły juz ze 2-3 lata? Coś się
                                              dzieje? Nic sie nie dzieje.

                                              A wszyscy wiedzą jakie pranie kasy bylo na Pernie... Ale tak jak wspomnialem
                                              wczesniej. Polskie przepisy są takie, ze legalnie mozna wyprowadzać publiczną
                                              kasę i zebrac dowody jest ciężko. A nawet jak ktoś je zbierze, to moze je
                                              zinterpretowac jak mu sie podoba.

                                              Wiec mozna zadbać o to, zeby mu sie podobało interpretować je na korzyść... ;)



                                              Podsumowując - nie cieszcie się z góry, ze jakiś szwindel zostanie wyłapany.
                                              Nawet jesli on byl, to droga do tego daleka! ;)
                                              • Gość: ikea Re: Szukają, szukają i wreszcie znajdą - jak to A IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 21:52
                                                ABW bada kolejne referaty i .......nic, hehehehehehehe
                                                • Gość: raban Re: Szukają, szukają i wreszcie znajdą - jak to A IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 22:02
                                                  Chyba nic nie znajdą bo swoi...badają swoich. Wpuścić tam ludzi od
                                                  Pitery to moż u ratuszowego PIS-uara coś znajdą?
                                                • Gość: z Re: Szukają, szukają i wreszcie znajdą - jak to A IP: *.c156.petrotel.pl 07.01.09, 23:02
                                                  jest takie powiedzenie"szukajcie a znajdziecie". I jeszcze jedno"ten
                                                  się smieje co się smieje ostatni, hehehehehehehehehe
    • Gość: sum Re: ABW w Ratuszu i spółkach gminy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.09, 21:28
      zaleźli
      wiadomosci.onet.pl/1893132,11,corka_ukrywala_smierc_ojca_i_brala_emeryture,item.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja