Jechał wężykiem, skończył w kajdankach

12.01.09, 23:33
śmiechu warte 800 zł Sąd znów dał popis, swoją drogą ciekawe jakby sędziemu
rozjechał dzieciaka, żonę albo matkę
    • cristo_75 Re: Jechał wężykiem, skończył w kajdankach 13.01.09, 07:17
      To się w głowie nie mieści. Żałosne polskie prawo, prokuratura. Musi
      sie stać wielka tragednia to wtedy robią rozprawy pokazówki. Ten
      gościu już zapewne śmiga dajej nawalony.
    • Gość: Andrzej Jechał wężykiem, skończył w kajdankach IP: *.68.65.254.kutno65.tnp.pl 13.01.09, 08:52
      sam jeżdzę dużym samochodem . Przy dużej prętkości jest to pocisk
      nie do zatrzymania.
      Ten łobuz powinien w Polsce mieć karę bezwzględnego więzienia !!!
      Prawo nasze skazuje pijanego rowerzystę na 6-ść miesięcy więzienia,
      a tego bydlaka jeszcze pocałują poniżej krzyża.
      Jak można wymagać prawa w państwie bezprawia ?!
      Za taki czy na Białorusi Polaka to prawie by ukrzyżowali.
      • Gość: Rouen Re: Jechał wężykiem, skończył w kajdankach IP: *.bata.pl 13.01.09, 11:11
        a co to jest "6-ść" inteligencie?
        • Gość: Andrzej Re: Jechał wężykiem, skończył w kajdankach IP: *.68.65.254.kutno65.tnp.pl 13.01.09, 13:34
          6-ść znaczy sześć jak zawsze burakowi trzeba tłumaczyć
          bo rozumuje jak krowa na pastwisku
          • Gość: Rouen Re: Jechał wężykiem, skończył w kajdankach IP: *.bata.pl 13.01.09, 15:26
            I kto tu jest burakiem? Nie można normalnie napisać 6? Nowy skrót? 6-ść????
            Hahahahaha! Puknij się w łeb wieśniaku WPL.
            • Gość: ... Re: Jechał wężykiem, skończył w kajdankach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 22:33
              Żałosny ch... xD
    • miki_z_afryki Ale nie rozjechał... 13.01.09, 15:36
      obcyalien napisała:

      > śmiechu warte 800 zł Sąd znów dał popis, swoją drogą ciekawe jakby sędziemu
      > rozjechał dzieciaka, żonę albo matkę

      Ale nie rozjechał nikogo. Więc czego nie rozumiesz?

      Prokurator wnioskuje o wyrok w zawiasach. Ja wiem, ze dla większości wyrok w
      zawiasach to prawie to samo co uniewinnienie, ale tak nie jest.
      Poza tym jest wniosek o zakaz prowadzenia samochodów przez 4 lata, czyli tak
      naprawdę człowieka pozbawia się prawa wykonywania zawodu, który wykonuje. Czyli
      będzie musiał życie zaczynać od nowa. Do tego dojdą - jeśli sąd tak zdecyduje, a
      przy zgodzie na dobrowolne poddanie się karze pewnie tak będzie - prace
      społeczne i grzywna.

      Przecież nikomu krzywda się nie stała - mogła się stać, ale się nie stała.
      Więc czego jeszcze oczekujecie? Mają go połamać kołem, odciąć głowę i zatknąć u
      bram miasta?
      • Gość: kieryka Re: Ale nie rozjechał... IP: *.109.c69.petrotel.pl 14.01.09, 08:46
        miki_z_afryki napisał:
        > Poza tym jest wniosek o zakaz prowadzenia samochodów przez 4 lata,
        czyli tak
        > naprawdę człowieka pozbawia się prawa wykonywania zawodu, który
        wykonuje

        nie do końca tak jest... zakaz prowadzenia pojazdów będzie go
        obowiązywał jedynie w Polsce, także do Niemiec będzie musiał jeździć
        przez Ukrainę, Słowację i Czechy, no chyba, że pracodawca teraz
        będzie mu dawał zlecenia na Czukotkę :)
    • sifenty Jechał wężykiem, skończył w kajdankach 15.01.09, 10:04
      Mógł wyjść z aresztu zaraz po tym, gdy wpłacił kaucję. 800 zł - całą
      gotówkę, jaką miał przy sobie.



      trudno to nawet skomentować...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja