Nielegalnie zaśmiecanie miasta

27.01.09, 09:26
Problem, jaki poruszę, istnieje w naszym mieście od długiego czasu. Nabrzmiewa
w okolicach wszelkich wyborów, ale i poza tym okresem nie jest lepiej. Chodzi
o naklejanie ulotek, ogłoszeń, reklam, itp. w miejscach, gdzie jest to
zabronione. Straż miejska nic z tym problemem nie robi. Swoje désintéressement
panowie ze SM tłumaczą tym, że aby kogoś ukarać za takie wykroczenie, muszą
złapać osobę wieszającą ogłoszenie, reklamę czy ulotkę na gorącym uczynku. To
może być faktycznie dość trudne. Ale już na przykład w Rzeszowie SM nie
stosuje takich wykrętów, ale karze te podmioty (głównie firmy), które się w
taki sposób reklamują. Okazuje się, że można. Poniżej wklejam cytat z artykułu
z Gazeta.pl (link podam pod koniec):

"(...) Lech Wojtas z biura prasowego straży miejskiej w Łodzi: - Działamy w
oparciu o przepisy kodeksy prawa wykroczeń, które mówią, że za naklejanie
plakatów w miejscach niedozwolonych ukarać możemy tylko osobę złapaną na
gorącym uczynku. W ten sposób w ubiegłym roku ukaraliśmy 133 osoby grzywnami w
wysokości od 20 do 500 złotych. 24 osoby tylko pouczyliśmy. A firmy? Tłumaczą
się, że tylko zostawiają ulotki na stole. Co się później z plakatami dzieje -
tego nie wiedzą.

- Bardzo śmieszne - mówi z sarkazmem Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta
Rzeszowa - miasta uważanego za najczystsze w Polsce. Tamtejsza straż miejska
działa w oparciu o te same przepisy, co straż łódzka. Ale kiedy w Rzeszowie na
murze, drzewie czy rynnie pojawia się ulotka, mandat dostaje firma, nie
plakaciarze. - Nie ma się co wykręcać przepisami. Na ulotce jest numer
telefonu. Aż prosi się, żeby zadzwonić. Tak robimy. I płaci firma. Być może
straż miejska w Łodzi szuka sobie wymówki. Bo kiedy są chęci, zawsze znajdzie
się i sposób."

Tymczasem w Łodzi pojawili się nożownicy, którzy rozprawiają się z takimi
nielegalnie rozwieszonymi ulotkami w dość nietypowy sposób. Można o tym
przeczytać tutaj:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6204624,Nozownicy_walcza_z_ulotkami_na_lodzkich_ulicach.html
Pomysł bardzo mi się spodobał zwłaszcza, że sam nieraz żałuję, że nie mam przy
sobie jakieś ostrego narzędzia, kiedy widzę np. plakat przymocowany do drzewa
(jeśli ktoś nie wie, to na drzewach w Płocku plakatów wieszać nie można
niezależnie od tego, jak się je mocuje). Obawiam się jednak, że opisany w
artykule sposób walki z nielegalnymi ulotkami też jest nielegalny. Tak
przynajmniej wynikało z mojej wymiany korespondencji z rzecznikiem płockiej
policji. Szkoda. Sam bym się czymś takim zajął, gdyby nie groziło to grzywną.
Nie mogę w końcu liczyć na to, że miałbym szczęście i policja czy SM by mnie
nigdy na tym procederze nie złapała. :-))
Niemniej jednak nikt mnie nie przekona, że nie można walczyć z tą plagą, bo
przepisy nie pozwalają. Byłoby dobrze, gdyby temat podjęła Gazeta i zwróciła
się do: Straży Miejskiej, Ratusza, Energi (właściciel słupów - w większości
zaśmieconych ulotkami wiszącymi miesiącami). Artykuł można zilustrować
zdjęciami słupów owiniętych ulotkami jak bandażem. Na co dzień nie zwracamy na
nie uwagi, ale polecam przy okazji jakiegoś niedzielnego spaceru przyjrzeć się
latarniom i słupom. Może okaże się, że nie tylko ja uważam, że to szpeci
miasto. :-))
    • skrzydlak Re: Nielegalnie zaśmiecanie miasta 27.01.09, 09:54
      Warto "przeflancować" metodę walki z zaśmiecaniem ogłoszeniami do Płocka.
      Obawiam się jednak, że to i tak nie rozwiąże problemu. Aby go rozwiązać, przede
      wszystkim SM musiałoby się chcieć...
      • roman_j Re: Nielegalnie zaśmiecanie miasta 27.01.09, 10:01
        skrzydlak napisał:

        > Obawiam się jednak, że to i tak nie rozwiąże problemu. Aby go
        > rozwiązać, przede wszystkim SM musiałoby się chcieć...

        To prawda. Jest tyle mniej pracochłonnych zajęć, po co brać się za te ulotki.
        Przecież nikt nie naciska, nikt nie narzeka... ;-))
        • skrzydlak Re: Nielegalnie zaśmiecanie miasta 27.01.09, 10:05
          roman_j napisał:

          > To prawda. Jest tyle mniej pracochłonnych zajęć, po co brać się za te ulotki.
          > Przecież nikt nie naciska, nikt nie narzeka... ;-))

          A w przypadku nacisków można odeprzeć: to sprawa polityczna! Bezpardonowo
          atakuje się służbę, która jest wysoko oceniana przez władze miasta, ehhh...
          • Gość: *** Re: Nielegalnie zaśmiecanie miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 10:11
            Czy mozna dołączyć do tego ulotki wkładane za wycieraczkę.
            Głupio to później wyrzucić , więc wożę w samochodzie stos śmieci.
            • roman_j Re: Nielegalnie zaśmiecanie miasta 27.01.09, 11:02
              Gość portalu: *** napisał(a):

              > Czy mozna dołączyć do tego ulotki wkładane za wycieraczkę.
              > Głupio to później wyrzucić , więc wożę w samochodzie stos śmieci.

              Nie wiem, czy można do tego dołączyć, ale wiem, że taką ulotkę możesz z czystym
              sumieniem wyrzucić. Natomiast plakatu z drzewa usunąć nie możesz, bo niszczysz
              cudzą własność. I nie jest ważne to, że umieszczoną nielegalnie. :-))
              • Gość: *** Re: Nielegalnie zaśmiecanie miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 11:08
                roman_j napisał:

                > Gość portalu: *** napisał(a):
                >
                > > Czy mozna dołączyć do tego ulotki wkładane za wycieraczkę.
                > > Głupio to później wyrzucić , więc wożę w samochodzie stos śmieci.
                >
                > Nie wiem, czy można do tego dołączyć, ale wiem, że taką ulotkę
                możesz z czystym
                > sumieniem wyrzucić.
                Czy wówczas , to nie ja będę zaśmiecała ulicę.
                • roman_j Re: Nielegalnie zaśmiecanie miasta 27.01.09, 13:43
                  Gość portalu: *** napisał(a):

                  > Czy wówczas , to nie ja będę zaśmiecała ulicę.

                  Wolnego! Czy ja gdzieś napisałem, żeby tę ulotkę wyrzucić gdziekolwiek? W życiu.
                  Należy wyrzucić ją do najbliższej śmietniczki. Inna sprawa, że niekiedy ta
                  najbliższa śmietniczka jest w domu. Ja w takich wypadkach zabieram to, co mam do
                  wyrzucenia, ze sobą i pozbywam się tego przy pierwszej nadarzającej się okazji. :-))
          • roman_j Re: Nielegalnie zaśmiecanie miasta 27.01.09, 11:00
            Na takie uzasadnienie lenistwa, to chyba tylko żelazny elektorat PiS by się dał
            nabrać i to głównie ten mniej lotny. ;-))
    • miki_z_afryki Żeby ktoś panu rozbawionemu nie zrobił kawału... 27.01.09, 10:32
      "- Bardzo śmieszne - mówi z sarkazmem Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta
      Rzeszowa - miasta uważanego za najczystsze w Polsce. Tamtejsza straż miejska
      działa w oparciu o te same przepisy, co straż łódzka. Ale kiedy w Rzeszowie na
      murze, drzewie czy rynnie pojawia się ulotka, mandat dostaje firma, nie
      plakaciarze. - Nie ma się co wykręcać przepisami. Na ulotce jest numer
      telefonu. Aż prosi się, żeby zadzwonić. Tak robimy. I płaci firma. Być może
      straż miejska w Łodzi szuka sobie wymówki. Bo kiedy są chęci, zawsze znajdzie
      się i sposób."

      Żeby ktoś panu rozbawionemu nie zrobił kawału i nie zaczął rozklejać ulotek
      reklamujących jego prezydenta albo miejscową SM z numerem telefonu... ;)
      Kogo on wtedy biedaczysko będzie chciał ukarać...

      Bez kitu - dobrze napisał "są chęci, zawsze znajdzie się i sposób" - nawet jesli
      jest nielegalny.
      Firmy, ktore im zapłaciły manadty po prostu nie znają swoich praw, albo zrobily
      to dla swietego spokoju.

      Oczywiscie problem z bajzlem i ulotkami rozklejanymi gdziekolwiek jest. Ale
      panstwo/samorząd nie moze walczyc z nimi bezprawnymi metodami.
      • skrzydlak Re: Żeby ktoś panu rozbawionemu nie zrobił kawału 27.01.09, 11:39
        I niech zrobi kawał. Efekt jest taki, że w Rzeszowie problem zniknął ze
        śmieceniem, a w Płocku jest i sądząc po wpisach takich jak Twój, jeszcze długo,
        długo, długo będzie istniał.
        • miki_z_afryki Skoro efekt to dla Ciebie jedyne kryterium... 27.01.09, 11:51
          Skoro efekt to dla Ciebie jedyne kryterium, to moze w ogole zakazać działalności
          gospodarczej?
          Nie będzie działalności, to i reklam nie będzie. ;)

          A ode mnie się koleżko odczep. Ja nie śmiecę, niczego nie wieszam i tego nie
          pochwalam.
          Tyle tylko, ze nie każdy kto nie pochwala metod Ziobry jest przeciwko walce z
          korupcją - więc odpuść sobie taką retorykę.

          Jesli miasto chce walczyć z bałaganem, to niech wysyła służby porządkowe, niech
          łapie rozklejających, itd.
          Wcale nie trzeba sięgać po bezprawne metody, zeby byc skutecznym.
          • skrzydlak Re: Skoro efekt to dla Ciebie jedyne kryterium... 27.01.09, 11:57
            miki_z_afryki napisał:

            > Skoro efekt to dla Ciebie jedyne kryterium, to moze w ogole zakazać
            działalności gospodarczej?

            Takie farmazony wypisuj/wygaduj klienteli, która chłonie takie teksty.

            > Nie będzie działalności, to i reklam nie będzie. ;)

            Prowadzisz działalność gospodarczą? Po tych zdaniach, które napisałeś śmiem
            wątpić.

            > A ode mnie się koleżko odczep. Ja nie śmiecę, niczego nie wieszam i tego nie
            pochwalam.

            Wzruszyłem się do łez na taką manifestację "czystości."

            > Tyle tylko, ze nie każdy kto nie pochwala metod Ziobry jest przeciwko walce z
            > korupcją - więc odpuść sobie taką retorykę.

            Coś Ci się pop..ło albo pomieszało. Czy ja coś napisałem o Ziobrze? Więc daruj
            sobie swoje zero-jedynkowe postrzeganie świata.

            > Jesli miasto chce walczyć z bałaganem, to niech wysyła służby porządkowe,
            niech łapie rozklejających, itd.
            > Wcale nie trzeba sięgać po bezprawne metody, zeby byc skutecznym.

            Masz rację. Przy każdym słupie/drzewie strażnik.
            EOT
            • miki_z_afryki Możesz bredzić ile chcesz.. 27.01.09, 12:15
              Możesz bredzić ile chcesz i zabawiać się w retoryczne figury, cytować wyrwane z
              kontekstu fragmenty i dopisywać do nich swoje "błyskotliwe" komentarze.

              Nic jednak nie zmieni tego, ze metody stosowane w Rzeszowie są bezprawne.
              Zaden cel nie uświęca środków. Jeśli ktoś tak myśli to nie powinien zajmować się
              działalnością publiczną, bo jest niebezpieczny.

              I powtórzę jeszcze raz - ktoś kto nie jest zwolennikiem metod Ziobry nie jest
              automatycznie zwolennikiem czy tez beneficjentem korupcji.
              Wiec wykaż się inteligencją (o ile jesteś w stanie) i spróbuj zrozumieć to
              zdanie, bo właśnie w taki sposób mnie potraktowałeś.
              • roman_j Bredzić każdy może, jeden lepiej, a Miki gorzej ;) 27.01.09, 13:47
                miki_z_afryki napisał:

                > Możesz bredzić ile chcesz i zabawiać się w retoryczne figury,
                > cytować wyrwane z kontekstu fragmenty i dopisywać do nich swoje
                > "błyskotliwe" komentarze.

                Widzę, że nasz forumowy Filemon się znowu rozpędził. :-))

                > Nic jednak nie zmieni tego, ze metody stosowane w Rzeszowie są
                > bezprawne. Zaden cel nie uświęca środków. Jeśli ktoś tak myśli to
                > nie powinien zajmować się działalnością publiczną, bo jest
                > niebezpieczny.

                Najbardziej niebezpieczna jest zawsze ludzka głupota. Niestety, jej pokaz raz po
                raz dajesz na forum...

                > I powtórzę jeszcze raz - ktoś kto nie jest zwolennikiem metod
                > Ziobry nie jest automatycznie zwolennikiem czy tez beneficjentem
                > korupcji. Wiec wykaż się inteligencją (o ile jesteś w stanie) i
                > spróbuj zrozumieć to zdanie, bo właśnie w taki sposób mnie
                > potraktowałeś.

                Nie śledziłem wcześniej tej dyskusji i śledzić nie zamierzam, ale wierze Ci na
                słowo, że Skrzydlak potratował Cię dokładnie tak, jak sobie na to zasłużyłeś. ;-))
                • miki_z_afryki Zaczynasz co raz cieniej śpiewać... 27.01.09, 14:34
                  Zaczynasz co raz cieniej śpiewać.

                  Nie wiem co powoduje, że stajesz się co raz bardziej agresywny i pozwalasz już sobie na dość śmiałe wycieczki osobiste ocierające się o inwektywy?
                  W sumie to mnie to średnio interesuje, choć dziwię się, ze to robisz, tym bardziej, ze ja wykazuję wiele zrozumienia dla Twojej osoby, gdzie każdy inny pewnie by taką cierpliwość już stracił.

                  Dziwię się też, że już nawet nie interesuje Cię dyskusja w wątku, ktory sam założyłeś. Szkoda - bo moze gdybyś przeczytał co napisałem to najwyzej byś mógł z tym polemizować, a nie pozwalać sobie na chamskie personalne zaczepki.
                  • roman_j Nie pocieszaj się, Filemonie... :) 27.01.09, 16:22
                    Filemonie, jesteś w błędzie. Między innymi dlatego, że szybciej reagujesz niż
                    myślisz. Może z wiekiem Ci to przejdzie. :-))
                    Twoje wypowiedzi coraz mniej mnie interesują. Im więcej ich czytam, tym bardziej
                    utwierdzam się w przekonaniu, że trzeba Ci od czasu do czasu dać łapą w ucho,
                    żeby przywołać Cię do porządku, ale dyskutować z Tobą nie warto.
                    Nie zarzucaj mi, Filemonie, agresji, bo choć do niej prowokujesz prawie każdego
                    rozmówce w niemal każdym swoim wpisie, to nie znaczy, że każdy daje się
                    sprowokować. Ja jestem wobec Ciebie co najwyżej nieobiektywny i złośliwy. Z
                    pełną premedytacją, bo zapracowałeś na to uczciwie. Jeśli się chodzi z przypiętą
                    do pleców kartką "przywal mi" i rozdaje się na lewo i prawo kuksańce, to w końcu
                    nawet spokojni ludzie zaczną Ci oddawać. A jak przekroczysz pewną granicę, to
                    nie będziesz robił już nic innego tylko oddawał albo robił uniki. A ja się będę
                    temu przyglądał, uśmiechał i czekał aż się zmęczysz, bo może wtedy się
                    opamiętasz. No i oczywiście będę interweniował, jeśli będzie taka potrzeba,
                    kiedy uznam, że został złamany regulamin. :-))
                    • miki_z_afryki Projekcja Ci się chyba włączyła... 27.01.09, 16:53
                      Projekcja Ci się chyba włączyła, bo mam wrażenie, że piszesz o sobie.
                      Pisałem Ci już w innym poście, żebyś nie bawił się w psychoanalizy, bo Ci to
                      średnio wychodzi.

                      A jeśli ja już kogoś prowokuję do agresji, to jedynie tego kogo w danym momencie
                      chcę.
                      Więc spokojna Twoja rozczochrana co do mojej skromnej osoby.
                      • roman_j Miałem rację, Filemonie... 27.01.09, 22:48
                        W tym wątku właściwie już się tylko opędzasz od ataków, Filemonie, które sam
                        sprowokowałeś. Jest Cię tutaj tak pełno, a prawie nic nie wnosisz do dyskusji. A
                        to jest tylko jeden wątek. Jak będzie ich więcej, wtedy będziesz chyba musiał
                        kogoś zatrudnić do wymyślania ciętych ripost i wklepywania odpowiedzi, bo rąk i
                        pomysłów Ci zabraknie. ;-)))
                        • miki_z_afryki Romek - Ty normalnie jesteś samospełniającą się... 28.01.09, 00:54
                          Romek - Ty normalnie jesteś samospełniającą się przepowiednią.

                          Romek, ale od jakich ataków ja się odpędzam?
                          Toć to Ty wyskakujesz za każdego rogu. Normalnie boję się już zamykać oczy, bo
                          jak je otwieram to Ty się pojawiasz.

                          Więc stało się - jako przepowiedziałeś, tak i jest.
                          • roman_j Filemonie, człowiek nie może być przepowiednią 28.01.09, 13:22
                            Szwankuje Ci logika. Ale cieszę się, że się przynajmniej ze mną zgadzasz. Tak,
                            odpowiadam na wiele Twoich wpisów. I zamierzam nadal odpowiadać. :-)))
                            • miki_z_afryki Romek - Ty straszny aptekarz jesteś... 28.01.09, 13:29
                              roman_j napisał:

                              > Szwankuje Ci logika.

                              Romek - Ty straszny aptekarz jesteś i lubisz dzielić włos na czworo.
                              To pewnie przez przywiązanie do szczegółów masz problemy z uchwyceniem sensu
                              jeśli czyjaś wypowiedź składa się z więcej niż jednego zdania.

                              Ale cieszę się, że się przynajmniej ze mną zgadzasz.

                              > I zamierzam nadal odpowiadać. :-)))

                              Go ahead, make my day.
                              • roman_j Najpierw myśl dopiero pisz, Filemonie 28.01.09, 19:22
                                Niezależnie od tego, co chciałeś przekazać napisałeś bzdurę. A sensu w Twojej
                                wypowiedzi nie znalazłem, bo nie szukałem. Sensu szukam w wypowiedziach
                                poważnych dyskutantów. :-)))
                • Gość: *** Re: Bredzić każdy może, jeden lepiej, a Miki gorz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 15:39
                  roman_j napisał:


                  > Nie śledziłem wcześniej tej dyskusji i śledzić nie zamierzam, ale
                  wierze Ci na
                  > słowo, że Skrzydlak potratował Cię dokładnie tak, jak sobie na to
                  zasłużyłeś. ;
                  > -))
                  Ja nie wiem, ale Oni jakoś tak podobnie "wyglądają"?
                  >
                  • roman_j Re: Bredzić każdy może, jeden lepiej, a Miki gorz 27.01.09, 16:29
                    Gość portalu: *** napisał(a):

                    > Ja nie wiem, ale Oni jakoś tak podobnie "wyglądają"?

                    Myślisz, że Filemon prowadziłby sam ze sobą taką dyskusję? :-))
                    • Gość: *** Re: Bredzić każdy może, jeden lepiej, a Miki gorz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 16:35
                      roman_j napisał:

                      > Gość portalu: *** napisał(a):
                      >
                      > > Ja nie wiem, ale Oni jakoś tak podobnie "wyglądają"?
                      >
                      > Myślisz, że Filemon prowadziłby sam ze sobą taką dyskusję? :-))
                      :)
                      Filemon , pasuje idealnie.
                      • roman_j Re: Bredzić każdy może, jeden lepiej, a Miki gorz 27.01.09, 19:08
                        Gość portalu: *** napisał(a):

                        > Filemon , pasuje idealnie.

                        Też tak myślę. :-))
                        • Gość: grochu Re: Bredzić każdy może, jeden lepiej, a Miki gorz IP: *.plock.mm.pl 27.01.09, 19:20
                          filemon dobre, ale bardziej pasuje do niego: pierdzioch
                          pierdzi bez sensu swoimi wątalami
                          • miki_z_afryki Grochu - Ty masz za dużo skojarzeń z wypróżnianiem 27.01.09, 19:26
                            Grochu - Ty masz za dużo skojarzeń z wypróżnianiem. Może to po grochu?
                            • Gość: grochu Re: Grochu - Ty masz za dużo skojarzeń z wypróżni IP: *.plock.mm.pl 27.01.09, 19:33
                              nie mam skojarzeń. po prostu jadą w Ciebie jak w dziką szkapę. i mają rację, bo nie znasz miejsca w szeregu lecz pchasz się ze swoimi bzdurami na afisz.
                              • miki_z_afryki Grochu, Grochu... ale o czym Ty piszesz...??? 27.01.09, 21:16
                                Grochu, Grochu... ale o czym Ty piszesz???
                                Poboznymi zyczeniemi rzeczywistosci nie zaklniesz.

                                Na razie jestesmy na tym etapie, ze masz sraczkę po grochu, więc skup się na
                                tym, a nie odwracasz od siebie uwagę.
                                • roman_j Re: Grochu, Grochu... ale o czym Ty piszesz...??? 28.01.09, 13:23
                                  miki_z_afryki napisał:

                                  > Na razie jestesmy na tym etapie, ze masz sraczkę po grochu, więc
                                  > skup się na tym, a nie odwracasz od siebie uwagę.

                                  A może na temat tego, kto i od czego dostaje rozwolnienia, porozmawiasz sobie
                                  poza forum? :-)))
                                  • miki_z_afryki Romek - zaliczyłeś kolejną wtopę... 28.01.09, 13:34
                                    > A może na temat tego, kto i od czego dostaje rozwolnienia, porozmawiasz sobie
                                    > poza forum? :-)))

                                    Romek - zaliczyłeś kolejną wtopę. Błyśnij choć raz czymś ciętym i dowcipnym.
                                    Wierzę, że jeśli się postarasz to Ci się wreszcie uda.
                                    • roman_j Pudło, Filemonie 28.01.09, 19:24
                                      To nie miała być cięta riposta, ale przypomnienie jednego z zapisów Netykiety.
                                      Widzę, że w każdej mojej wypowiedzi doszukujesz się złośliwości. To się nazywa
                                      paranoja, Filemonie i w Twoim wieku jest objawem bardzo niepokojącym. ;-)))
                                      • miki_z_afryki Romek - bo Ty się cały czas głupio uśmiechasz. 29.01.09, 10:37
                                        Romek - bo Ty się cały czas głupio uśmiechasz na końcu zdania, więc ciężko
                                        wyczuć kiedy spełniasz rolę moderatora, a kiedy próbujesz być dowcipny. ;) :)

                                        Romek - co do mojego wieku, to gwarantuję Ci, że nic na ten temat nie wiesz.
                                        Nawet jeśli oceniasz moje wpisy jako niedojrzałe, to pamiętaj jedno Romek. Ty
                                        naprawdę masz problem z oceną rzeczywistości.

                                        Urlop Ci się należy - 8 lat na forum to stanowczo za długo. Tu są szkodliwe
                                        warunki pracy. Może się nieźle w głowie popaprać. ;)
                                        Odpocznij - nabierz dystansu, bo Twoja obecność działa na to forum bardzo
                                        destrukcyjnie.
                        • miki_z_afryki Tak szybko doprowadziłem Cię do płaczu? 27.01.09, 19:25
                          roman_j napisał:

                          > Gość portalu: *** napisał(a):
                          >
                          > > Filemon , pasuje idealnie.
                          >
                          > Też tak myślę. :-))
                          >

                          Tak szybko doprowadziłem Cię do płaczu, że ujścia dla swej frustracji musisz
                          szukać w przezwiskach?
                          Chyba jednak Cię przeceniłem. :)
                          • roman_j Nie unoś się tak, Filemonie 28.01.09, 13:04
                            Filemonie, nie unoś się tak. Jak widzisz już co najmniej dwie osoby na tym forum
                            uważają, że to pasująca do Ciebie imię. :-)))
                            Na dodatek poszerzyłeś moje horyzonty, bo dotąd nie wiedziałem, że imię może być
                            przezwiskiem. :-))
                            • skrzydlak Mikemon 28.01.09, 13:11
                              Filemon jest dość sympatyczne. Dla mnie ten osobnik jest Mikemonem, ot kolejna
                              figurka pokemona (łagodna odmiana trolla) na forum, lol
                              • miki_z_afryki Skrzydlak - to Ci się nawet udało. 28.01.09, 13:25
                                > Filemon jest dość sympatyczne. Dla mnie ten osobnik jest Mikemonem, ot kolejna
                                > figurka pokemona (łagodna odmiana trolla) na forum, lol

                                Skrzydlak - to Ci się nawet udało. <brawo>
                                Romek - ucz się od kolegi.
                            • miki_z_afryki Niektóre imiona gorzej brzmią od przezwisk. 28.01.09, 13:22
                              Niektóre imiona gorzej brzmią od przezwisk.
                              Co nie, Romek? ;)
                              • roman_j No to masz problem, Filemonie 28.01.09, 19:25
                                Jeśli imię, jakim Cię nazywam, jest dla Ciebie przezwiskiem, to masz problem,
                                Filemonie. ;-))))
                                • miki_z_afryki Romek - Ja mam problem? 29.01.09, 10:43
                                  Romek - Ja mam problem?

                                  A weź tak pomyśl trochę przez chwilę... ;)
                • skrzydlak Re: Bredzić każdy może, jeden lepiej, a Miki gorz 27.01.09, 15:47
                  roman_j napisał:

                  > Nie śledziłem wcześniej tej dyskusji i śledzić nie zamierzam, ale wierze Ci na słowo, że Skrzydlak potratował Cię dokładnie tak, jak sobie na to zasłużyłeś. ;-))

                  Cóż Romanie, z pseudolegalistą ciężko dyskutować. Dla takiego osobnika nie ma znaczenia jak zadziałać by osiągnąć zamierzony efekt. On woli rwać włos na głowie ( o ile go ma) i uderzać w ton ochrony firm. Taka populistyczna retoryka dla biznesu rodem z bazarów. Zresztą, może toleruje nawet jak ktoś mu walnie kloca na wycieraczkę, bo przecież to nie jest zabronione, lol
                  • miki_z_afryki Widzisz - akurat walenie kloca na wycieraczkę... 27.01.09, 16:19
                    Widzisz - akurat walenie kloca na wycieraczkę łapie się co najmniej pod kilka
                    paragrafów oraz naruszeń regulaminów, np. wspólnoty, czy spółdzielni, itd.

                    Ale nawet jeśli byś mi srał na wycieraczkę, to chronią Cię jakieś prawa. Więc
                    zakładając, że srasz mi na wycieraczkę, to nie mogę Ci np. bezkarnie sprzedać
                    kopa w dupę.

                    Rozumiesz teraz na czym polega przestrzeganie prawa?
                    Może Ty wolałbyś żebym miał prawo sprzedać Ci kamasza w sam środek dupy, ale
                    niestety tak nie jest.
                    Możesz sobie kpić z legalizmu nazywając go jak chcesz, ale żaden cel nie uświęca
                    środków, a już tym bardziej nie ma do tego prawa żadna instytucja państwowa.

                    Nie oczekuję, że to zrozumiesz, bo widzę, że nie czujesz tego klimatu... ;)
                  • roman_j Re: Bredzić każdy może, jeden lepiej, a Miki gorz 27.01.09, 16:56
                    skrzydlak napisał:

                    > Zresztą, może toleruje nawet jak ktoś mu walnie kloca na
                    > wycieraczkę, bo przecież to nie jest zabronione, lol

                    Chyba, że złapie Cię za pośladek akurat podczas wypróżniania. ;-))
                    • skrzydlak Re: Bredzić każdy może, jeden lepiej, a Miki gorz 27.01.09, 17:32
                      roman_j napisał:


                      > Chyba, że złapie Cię za pośladek akurat podczas wypróżniania. ;-))

                      Cóż, trzeba tolerować i takie zachowania. Przecież to nie jest zabronione, a miki_z_afryki ceni sobie praworządność ;-)))
                      • miki_z_afryki Skrzydlak, ale Ty już nie pisz... 27.01.09, 17:35
                        Skrzydlak, ale Ty już nie pisz co jest zabronione, a co dozwolone, bo naprawdę
                        nic o tym nie wiesz.

                        Nikt nie ma prawa złapać Cię za pośladek. I nie dlatego, że jest to czynność
                        odrażająca, tylko dlatego, że są zapisy które chronią nietykalność cielesną
                        każdego człowieka.
          • marysia_pasikonik Re: Skoro efekt to dla Ciebie jedyne kryterium... 27.01.09, 21:12
            A może wystarczy trochę kultury, obycia i znajomości norm
            społecznych, niekoniecznie zaraz ujętych w paragrafy, miast
            chamskiej pazerności? Żal wysupłać trochę kasy na legalne
            umieszczenie reklam? Z takim podejściem (ojojoj, żeby nam się
            tylko "przedsiębiorcy" nie obrazili, że ich złapaliśmy na łamaniu
            przepisów), to faktycznie daleko nie zajedziemy, nawet prezydenckim
            tramwajem. :)
            Miki, przepraszam, ale bałagan nie robi się sam. Społeczność naszego
            miasta złożona jest jak wszędzie, niestety, również z flejtuchów i
            brudasów, dlatego obarczanie odpowiedzialnością za to służb
            porządkowych jest jak ze zrzucaniem odpowiedzialności na nauczycieli
            za to, że rodzice źle wychowali swoje dzieci.
            Nie zapominaj, że nie są karani niewinni obywatele, ale ci, którzy
            łamią prawo zaśmiecając miasto swoimi, najczęściej wątpliwej jakości
            estetycznej, "reklamami".
            Mówisz: "Jeśli miasto chce walczyć z bałaganem...". To nie urząd ma
            walczyć, a chyba mieszkańcy wykazać się choćby odrobiną kultury i -
            a może przede wszystkim - odpowiedzialnością za miejsce, w którym
            żyją. Wystarczy zacząć od siebie i swoich dzieci, którym beztroskie
            mamusie, babcie, tatusiowie nie zwracają uwagi na wyrzucane papierki
            od cukierków, batonów itp. I jak się zapewne domyślasz, wcale nie do
            kosza.
            Prawo nade wszystko. Ale dlaczego jesteś tak pobłażliwy dla tych,
            którzy to prawo łamią, reklamując się w miejscach niedozwolonych?
            Dostrzegasz "złych" urzędników, którzy starają się zadbać o porządek
            i estetykę na swoim terenie, a nie widzisz faktycznych sprawców
            całego zamieszania? Zaprawdę, zadziwiająca optyka...

            PS
            >niech (miasto) łapie rozklejających<

            Nie, no muszę o to zapytać: naprawdę wierzysz w to, że zleceniodawca
            nie wskazuje rozlepiającym materiały reklamowe tych miejsc, w
            których chciałby "zaistnieć"? Że to oni sami, z własnej woli,
            zabierają mu z magazynu lub drukarni jego plakaty bez jego wiedzy, i
            pędzą jeden przez drugiego, by rozlepić je gdzie się da (i na jak
            długo się da :)), by potem dostać za to grzywnę przekraczajacą
            stawkę otrzymaną od "uczciwego reklamodawcy" ? Cóż za poświęcenie,
            no no no... :)
    • Gość: widz Re: Nielegalnie zaśmiecanie miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.09, 10:33
      Kreujacy sie na wzorzec czatowej moralnosci niejaki
      Kwisniewski,wciaz wyrzuca smieci do przychodnikowej
      smietniczki,wynosi w reklamowkach,a jak sie wjuz w tej smietniczce
      nie miesci to wiesza te reklamowki na precie do ktorego smietniczka
      jest zamocowana.Dwa razy na tym forum poruszylem ten
      temat,Kwisniewski na jakis czas przystopowal,ale teraz robi to
      nadal...i mysli ze nikt go nie zna,i nikt nie widzi..
      • roman_j Re: Nielegalnie zaśmiecanie miasta 27.01.09, 13:49
        Poważny zarzut. Jeśli prawdziwy i udokumentowany, to można zgłosić sprawę do
        Straży Miejskiej. Pisanie na forum raczej nic nie da. :-))
        • teufel7 Re: Nielegalnie zaśmiecanie miasta 27.01.09, 15:12
          Ufff...Houston, mamy problem...;)Poważny, bo oto pojawił się przy śmieciach
          problem "kapusiostwa"... W Polsce "dzięki" naszej historii oraz niesłychanie
          mocnym i zasiedziałym w genotypie genom WTSD (Wolnoć, Tomku, w Swoim Domku
          !)słówko ma wydźwięk zdecydowanie pejoratywny. Bezwzględnie negatywny,
          potępiający...Wzmocniony latami okupacji i "komuny", która ubolewała nad
          "znieczulicą", bo pozyskiwanie TW pochłaniało nieco wysiłku.Nic gorszego niż
          kapuś! A ja, żeby iść na skróty powołam się na opowieści wielu naszych zacnych
          rodaków, którzy powędrowali tu i ówdzie za chlebem, opisujące ze zgrozą fakty,
          na przykład takie oto, że "jak panie,paliłem w Anglii stare opony na WłASNYM
          podwórku, to mnie zaraz sąsiad, Angol pi..ny, zakapował i gliny przyjechały w
          trymiga! 500 funciaków kary wybuliłem!!!" (Opowieść hipotetyczna, "opieka"
          sąsiadów jednak autentyczna!)Popytajcie znajomych z Wysp, z USA, ze Skandynawii...
          A jak u nich, q..wa czysto! No tak, ale oni nie wiedzą,co to
          partyzantka,konspira, ciepłe kluchy jedne!.. Jedziesz drogą w Szwecji, przed
          tobą taki polodowcowy, ryży Szwed,wlecze się przepisowe 90/godzinę...Szosa
          idealna, prosta, jak strzelił, pusto...No to rura!.. A ten cham, chociaż wcale
          nie glina, trąbi na ciebie i jeszcze ci palcem grozi!
          No, po prostu zajmują się nie swoimi sprawami!!! Co go, q..wa, obchodzi, ile
          jadę!!!??? A sąsiada, co, q..wa, obchodzi, czym ja pod grillem palę???!!!...
          Poważnie - żadne policje, ani miejskie straże ni załatwią za nas wielu
          społecznych problemów. Nie zrobią tego też łódzcy "nożownicy"...Nie ma szans na
          "odgórne" rozwiązania. Donoszenie na śmiecących, wandali, chuliganów (kto
          pamięta jeszcze to słowo?)ze względów, jako się wyżej rzekło "biologiczno -
          historycznych" nie ma u nas szans... No więc???... 1989 + 40 (biblijne).Ok 2029
          roku może będzie mniej psich kup,obszarpanych plakatów wyborczych z
          "żywotnością" ok 2 lat, wstrętnych ulotek na słupach i płotach...Pod warunkiem,
          że komuś się przypomni, co to znaczy edukować, wychowywać.Jeśli wcześniej nie
          umrę z obrzydzenia, może dożyję...:))
          • miki_z_afryki Do czego zmierza Twój przydługi wywód? 27.01.09, 15:29
            Do czego zmierza Twój przydługi wywód, bo ciężko złapać jakąś konkluzję?

            Chyba jasnym jest, że jeśli ktoś wg. Ciebie łamie prawo, to należy mu uprzejmie
            zwrócić uwagę lub wezwać/poinformować odpowiednie służby.
            Pisanie na forum nie dość, że niewiele zmieni, to jeszcze ciężko ocenić, czy
            sytuacja rzeczywiście miała miejsce, czy jedynie ktoś próbuje kogoś
            pomówić/oczernić.
            • teufel7 Re: Do czego zmierza Twój przydługi wywód? 27.01.09, 16:23
              Sapienti sat...:)))
              Tego w Afryce nie uczyli... Na szczęście jest google.;)
              • miki_z_afryki Ależ ja wiem o czym piszesz... 27.01.09, 16:38
                Ależ ja wiem o czym piszesz, pytam się tylko jaki jest tego cel. Ewentualanie
                kto jest tego adresatem?
            • Gość: pogromca debili miki_z_afryki, jesteś głupi czy tylko udajesz ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.09, 16:23
              jeśli faktycznie nie zrozumiałeś to może przeczytaj kilka razy
          • roman_j Re: Nielegalnie zaśmiecanie miasta 27.01.09, 16:55
            teufel7 napisał:

            > 1989 + 40 (biblijne).Ok 2029 roku może będzie mniej psich
            > kup,obszarpanych plakatów wyborczych z "żywotnością" ok 2 lat,
            > wstrętnych ulotek na słupach i płotach...Pod warunkiem,
            > że komuś się przypomni, co to znaczy edukować, wychowywać.Jeśli
            > wcześniej nie umrę z obrzydzenia, może dożyję...:))

            Ostatnio doszedłem do podobnego wniosku. Musi w dużej części wymrzeć pokolenie,
            które w dorosłość wkroczyło w czasach głębokiego PRL-u, żeby pewne nawyki
            myślowe odeszły razem z nim. Ale faktycznie, to nie zagwarantuje nam jeszcze
            sukcesu. Na miejsce zanikającej (mam nadzieję, bo ona się niestety wciąż jeszcze
            replikuje w młodym pokoleniu) mentalności wchodzić będzie nowa, ale nie wiadomo,
            czy lepsza. Jeśli się tego nie dopilnuje, to na miejsce mentalnych sierot po
            PRL-u wejdą mentalne sieroty porzucone przez III RP. :-))
            • Gość: Belfer Re: Nielegalnie zaśmiecanie miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 19:20
              Jestem większym pesymistą. Nowe pokolenia egzystujące od urodzenia w
              duchu bezstresowego wychowania raczej niczym pozytywnym nas nie
              zaskoczą. A ich nawyki myślowe i mentalność mogą włosy na głowie
              zjeżyć. Proste przykłady: kiedyś bezmyślnego wandalizmu było trochę
              mniej, policjant/milicjant nie był psem, że o rozczeniowej postawie
              nie wspomnę. "Nic z siebie nie daję, ale należy mi się wszystko (bo
              tak mnie wychowano i to nie moja wina)".
              • roman_j Re: Nielegalnie zaśmiecanie miasta 28.01.09, 20:50
                Nie winiłbym za to "bezstresowego wychowania", bo to słowo-wytrych używane
                zupełnie bezrefleksyjnie i zwykle bez żadnego związku z rzeczywistością. Ale to,
                co opisałeś, jest właśnie tym, co ja nazywam mentalnym sieroctwem po III RP. O
                ile od strony ustrojowej III RP całkowicie mi odpowiada, o tyle fakt, że
                zostawia swoje dzieci same sobie, już niekoniecznie. :-))
                Może jednak po wychyleniu w jedną stronę (PRL) odbiciu w drugą (III RP obecnie)
                uda nam się znaleźć jakieś sensowne położenie równowagi pomiędzy tymi
                skrajnościami. Ale musimy go poszukać wspólnie i z własnej dobrej woli. :-))
    • roman_j Muszę złagodzić pierwszą wypowiedź... 27.01.09, 16:44
      Jest lepiej niż sądziłem, przynajmniej tam, gdzie dziś szedłem. Ale jeszcze nie
      jest dobrze. Idąc np. ulicą Mickiewicza zauważyłem, że na słupach nie ma śladów
      po ulotkach, ale rzut oka w ulicę Kochanowskiego wystarczył, żeby zobaczyć
      oblepione papierowym śmieciem latarnie.
      Na wypadek, gdyby komuś wydawało się, że karanie beneficjentów tej nielegalnej,
      darmowej reklamy jest niemożliwe z punktu widzenia prawa, uzupełnię jeszcze moją
      wypowiedź o dwa punkty.
      Po pierwsze zawsze można ukarać właściciela takiego "nośnika" reklamowego za to,
      że wyraża zgodę (domyślną) na jego używanie niezgodne z prawem. I tak za słupy
      można wystawić mandat bodajże Enerdze. Skoro można kogoś ukarać za to, że nie
      posprzątał chodnika, nie zamalował brzydkich słów namalowanych na ścianie, ma
      bałagan na podwórku, to można też za to, że nie sprząta ulotek ze swoich słupów.
      A potem np. taka Energa może próbować dochodzić zwrotu kosztów od reklamujących
      się na słupach firm na przykład na podstawie tego, co piszę poniżej.
      Po drugie, jest taka ustawa, która nazywa się Kodeks cywilny. I jeśli dobrze
      kojarzę, to znalazłoby się w nim kilka punktów regulujących sytuację, w której
      ktoś korzysta z cudzej własności bez zgody właściciela i jeszcze czerpie z tego
      korzyści. W to, że reklamowana firma czy osoba, ma korzyść z reklamy w postaci
      ulotki zawieszonej tam, gdzie nie wolno, chyba nikt nie wątpi? Dodatkową
      korzyścią jest jeszcze to, że jest to reklama darmowa - bez uiszczania opłat. O
      ile właściciel "nośnika" takiej reklamy nie wyraził na to zgody, a zakładam, że
      nikt nawet o taką zgodę go nie pyta, może zażądać odszkodowania. Oczywiście
      sprawa musiałaby trafić do sądu i nikt pewnie nie będzie wytaczał sprawy za
      jedno ogłoszenie, ale w przypadku podmiotów notorycznie reklamujących się
      ulotkami wieszanymi, gdzie popadnie, a są takie, taki ruch może się opłacić. :-))
      • teufel7 Re: Muszę złagodzić pierwszą wypowiedź... 28.01.09, 10:45
        Zgadzam się, Panie Romanie i co do obaw o mentalność "sierot" i co do realnych
        mozliwości poradzenia sobie z problemem śmieci. Problem w tym, że to wymaga
        dobrej woli i wysiłku. czyli - żeby się chciało chcieć.:)
        A następny - to pytanie - komu to (czyli śmieci) przeszkadza? To jest pytanie o
        poczucie estetyki, o rozróżnianie pomiędzy pięknem a brzydotą. O potrzebę
        piękna. To brzmi być może zbyt górnolotnie, ale wydaje mi się bliskie sedna. Jak
        wielu z mieszkańców miasta w ogóle zauważa tę brzydotę? Na tym forum tworzymy
        rankingi najważniejszych inwestycji w mieście, padają sumy setek milionów
        złotych...Powstają wielkie hale, tramwaje i filharmonie...A ja proponuję choćby
        wirtualny spacer ulicami - Tumską, Kościuszki, Kolegialną, Sienkiewicza, Nowym
        Rynkiem, Bielską...I co? Jest czym oczy nacieszyć,prawda?...
        • roman_j Re: Muszę złagodzić pierwszą wypowiedź... 28.01.09, 13:29
          teufel7 napisał:

          > A następny - to pytanie - komu to (czyli śmieci) przeszkadza? To
          > jest pytanie o poczucie estetyki, o rozróżnianie pomiędzy pięknem
          > a brzydotą. O potrzebę piękna. To brzmi być może zbyt górnolotnie,
          > ale wydaje mi się bliskie sedna. Jak wielu z mieszkańców miasta w
          > ogóle zauważa tę brzydotę?

          To pytanie trafia w sedno. Sam sobie je jakiś czas temu zadałem, kiedy
          próbowałem zrozumieć, dlaczego mamy wokół siebie taki bałagan i mało kogo to
          razi, dlaczego tak wiele osób uważa, że wyrzucenie śmiecia na trawnik czy
          chodnik, to norma? Ja doszedłem do konkluzji optymistycznej i pesymistycznej
          jednocześnie. Moim zdaniem, i pewnie nie tylko moim, potrzeby estetyczne są
          potrzebami wyższego rzędu i rodzą się w człowieku dopiero wtedy, kiedy
          zaspokojone zostaną w znacznym stopniu potrzeby niższego rzędu (choć jest to
          warunek konieczny, ale nie wystarczający). Optymistyczna strona tej konkluzji
          jest taka, że może wraz ze wzrostem zamożności i zaspokajaniem kolejnych potrzeb
          dojdziemy do momentu, kiedy liczba osób, którym estetyka otoczenia leży na
          sercu, osiągnie masę krytyczną i stanie się to temat mający swoją wagę choćby
          polityczną.

          > Na tym forum tworzymy rankingi najważniejszych inwestycji w
          > mieście, padają sumy setek milionów złotych...Powstają wielkie
          > hale, tramwaje i filharmonie...A ja proponuję choćby wirtualny
          > spacer ulicami - Tumską, Kościuszki, Kolegialną, Sienkiewicza,
          > Nowym Rynkiem, Bielską...I co? Jest czym oczy nacieszyć,prawda?...

          I nacieszyć i zasmucić. Jednocześnie. :-))
          • teufel7 Re: Muszę złagodzić pierwszą wypowiedź... 28.01.09, 14:08
            roman_j napisał:
            > I nacieszyć i zasmucić. Jednocześnie. :-))

            :-DDD podoba mi się to zdanie! "Dialektyczne" zwierzę z Pana! :DDD
            No i rzeczywiście! Chociaż, jak sobie tak z zamkniętymi oczami pospaceruję po
            tych ulicach, to raczej mi jednak smutno...
            • teufel7 Re: Muszę złagodzić pierwszą wypowiedź... 28.01.09, 14:17
              teufel7 napisał: ! Chociaż, jak sobie tak z zamkniętymi oczami pospaceruję...

              Przepraszam, nieprecyzyjnie sie wyraziłem. Chodzi o taki spacer wirtualny,
              oczywiście. W fotelu, w wyobraźni.:))
              Ale jak sobie tak pospaceruję w realu!....:DDDDD
              Jakiś taki "zarodek" pamfleciku na te uliczki mi się zrodził w...no, mniejsza z
              tym!:DD:
              "Zwierzenia sepleniącego spacerowicza"
              Idę sobie Sienkiewica,
              a tu spod kół brudna spryca!
              Cały jestem w cięskim socku
              ze mnie to spotkało w Płocku!
              :)))
              • kawka Re: Muszę złagodzić pierwszą wypowiedź... 28.01.09, 23:18
                teufel7 napisał:
                > "Zwierzenia sepleniącego spacerowicza"
                > Idę sobie Sienkiewica,
                > a tu spod kół brudna spryca!
                > Cały jestem w cięskim socku
                > ze mnie to spotkało w Płocku!
                > :)))

                Ha! Na mojej, Diable, wsi
                Trawa się zielenią lśni!
                Nawet w styczniu, Panie z Piekła
                Trawka jest zielenią wściekła.

                Lecz gdy idę ku jezioru,
                To jest spacer wśród potworów!
                Folie, butle, stare szmaty,
                W lesie rosną "papierzaki"...

                Wdepniesz, Diable, w taki "grzyb"
                To ci będzie strasznie wstyd!
                Bo na bucie lepki brud,
                A do tego... straszny smród!

                • teufel7 Re: Muszę złagodzić pierwszą wypowiedź... 28.01.09, 23:47
                  ... i było na tę wieś emigrować? :)))W Płocku przynajmniej na ulicy można Zenona przypadkiem spotkać. A tam???...Śmieci tylko...Ech, Kawko, Ty wróć się do... no, do czego?...Do Płocka się wróć!
            • Gość: *** Re: Muszę złagodzić pierwszą wypowiedź... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 16:36
              teufel7 napisał:

              > roman_j napisał:
              > > I nacieszyć i zasmucić. Jednocześnie. :-))
              >
              > :-DDD podoba mi się to zdanie! "Dialektyczne" zwierzę z Pana! :DDD
              > No i rzeczywiście! Chociaż, jak sobie tak z zamkniętymi oczami
              pospaceruję po
              > tych ulicach,
              Na litość Boską "Człowieku " patrz gdzie idziesz :)

              to raczej mi jednak smutno...
              >
              • teufel7 Re: Muszę złagodzić pierwszą wypowiedź... 28.01.09, 17:15
                Odpowiem dowcipnym gwiazdkom cytatem z Szekspira: "I think, I see... Where? In
                my mind's eyes..." Taki to był spacer.:))
                • Gość: zielonyjarek Re: Muszę złagodzić pierwszą wypowiedź... IP: *.plock.mm.pl 28.01.09, 17:17
                  dowcipne gwiazdki nie znają ni Szekspira, ni języka, hahahha
                  • teufel7 Re: Muszę złagodzić pierwszą wypowiedź... 28.01.09, 17:22
                    Gość portalu: zielonyjarek napisał(a):

                    > dowcipne gwiazdki nie znają ni Szekspira, ni języka, hahahha

                    Hahahaha...Alboś Jarku zbyt złośliwy, albo...dobrze znasz te gwiazdki!...:DDDDDDDDD
                    • Gość: zielonyjarek Re: Muszę złagodzić pierwszą wypowiedź... IP: *.plock.mm.pl 28.01.09, 17:28
                      znam dobrze gwiazdki, chociaż nienazbyt dogłębnie, hahahahhaha
                      • Gość: *** Re: Muszę złagodzić pierwszą wypowiedź... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 19:10
                        Gość portalu: zielonyjarek napisał(a):

                        > znam dobrze gwiazdki, chociaż nienazbyt dogłębnie, hahahahhaha
                        Ta. Na butelce od piwa.
                        • roman_j Re: Muszę złagodzić pierwszą wypowiedź... 28.01.09, 20:41
                          Gość portalu: *** napisał(a):

                          > Ta. Na butelce od piwa.

                          To i tak lepiej, niż gdyby to miały być gwiazdki z pagonów dzielnicowego. ;-))
                      • teufel7 Re: Muszę złagodzić pierwszą wypowiedź... 28.01.09, 21:06
                        Gość portalu: zielonyjarek napisał(a):

                        > znam dobrze gwiazdki, chociaż nienazbyt dogłębnie, hahahahhaha


                        No tak...:((( Pewnie nie jesteś księdzem i nie masz 24- centymetrowego kropidła, bo inaczej...:DDDDDDDDDDDDDD Penetracja głębin - żaden problem!:DDDDDD
    • Gość: Aśka Straż Miejska powinna zobaczyć ul. Zbozową! IP: *.plock.mm.pl 28.01.09, 17:43
      Za dwoma prywatnymi posesjami jest zsyf i malaria... a z bloku , w
      którym mieszkam widac wszystko jak na dłoni! I jest to paskudny
      widok! Tak paskudny, że az się nie chce tu mieszkać!
      • Gość: Aśka Re: Straż Miejska powinna zobaczyć ul. Zbozową! IP: *.plock.mm.pl 28.01.09, 17:45
        Dodam jeszcze, że chciałam nieodpłatnie posprzątać, ale nie zgodzili się! Bez sensu!
    • roman_j Nie tylko nożem... 28.01.09, 20:37
      Można też inaczej walczyć z plagą ulotek:
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6208388,O_czlowieku__ktory_sie_bankowi_nie_klanial.html
      Niestety, niekoniecznie skutecznie... :-))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja