Kolejny życiowy sukces Dyzmy - Galeria Tumska

18.02.09, 10:12
Nie wiem ile w tym prawdy, ale podobno inwestor ma problem z uzyskaniem
finansowania na dokończenie budowy.
Nie trudno zresztą zauważyć, że na budowie od kilkunastu tygodni zupełnie nic
się nie dzieje.

Milewski musi odczuwać dużą satysfakcję, że udało mu się inwestora doczołgać
do czasów kryzysu, gdzie banki pokazują wszystkim środkowy palec.

Czyli Tumska dalej straszy (który to już rok?), a Dyzma może pochwalić się
wyborcom kolejnym sukcesem - wszak dopiął swego - skuteczny jest czyli... ;)
    • Gość: *** Re: Kolejny życiowy sukces Dyzmy - Galeria Tumska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 12:08
      Powstająca na Podolszycach Galeria Mazovia , czyba też coś wolno się
      pnie do góry?
      • miki_z_afryki Wolno czy nie, ale się pnie... 18.02.09, 12:34
        > Powstająca na Podolszycach Galeria Mazovia , czyba też coś wolno się
        > pnie do góry?

        Wolno czy nie, ale się pnie. :)
        Za to Galeria Tumska stoi od wielu już tygodni.

        Gdyby Dyzma nie postawił sobie za punkt honoru uwalenie inwestycji, to pewnie od
        kilku lat stałby już tam gotowy budynek.
        A tak to sługusy Dyzmy na jego polecenie piętrzyły problemy, inwestor musiał się
        odwoływać, walczyć, nie mógł nic zrobić.
        A jak wreszcie wywalczył co swoje, to przyszedł kryzys i burdel jak był, tak
        jest nadal.

        To jest przykład jak właśnie tępe urzędasy są panami życia i śmierci ludzi i firm.
        Galeria by działała, ktoś zarabiałby pieniądze, ludzie mieliby pracę, Tumska nie
        byłaby gruzowiskiem. Ale tak nie jest.
        Dyzma może sobie dopisać kolejny PLUSIK do swojej działalności.
        • Gość: *** Re: Wolno czy nie, ale się pnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 12:40
          a kto jest inwestorem?:)
          • miki_z_afryki Re: Wolno czy nie, ale się pnie... 18.02.09, 13:04
            > a kto jest inwestorem?:)

            Prywatni inwestorzy.
            Nie wiem czy ma to jakąś formę spółki, ale jest to jakaś grupa kilku osób.
            • Gość: kawacibo ney Re: Wolno czy nie, ale się pnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 13:27
              Mówiąc szczerze,to nigdy nie zainteresowało mnie kto jest
              właścicielem Kawiarni czy Baru do którego wchodzę.
              Interesuje mnie czy tam jest wygodnie,przyjemnie,czy mają dobrą kawę
              i wygodne fotele. Czy jest czysto na stolikach i czy kelner jest
              czysty i uśmiechniety gdy mnie widzi. No i czy wolno palić!
              W trakcie pobytu "testuję" WC i bywa,że to moja ostatnia wizyta.
              Żadko ale bywa.
              • Gość: *** Re: Wolno czy nie, ale się pnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 16:09
                > W trakcie pobytu "testuję" WC i bywa,że to moja ostatnia wizyta.
                > Żadko ale bywa.
                No może to nie był test wc ,ale potrzeba chwili ,jednak po tym
                teście już więcej nie poszłam . Wprawdzie, to było dawno - nawe
                bardzo , ale wstręt pozostał.
        • Gość: X Re: Wolno czy nie, ale się pnie... IP: 193.59.95.* 22.02.09, 15:21
          rzeczywiście dawny budynek Hortexu straszy w tym płockim salonie jak
          zepsuty mebel.Tumska nie moa coś szcześcia.A to zezwolenia nie
          dadzą ,a to bruk ukradną.Ciekawe co na to radni bezradni.Po co ja
          naiwniak pytam.Oni nic nie zrobią wbrew woli swego szefa.To
          oczywiste.
    • Gość: plc Na szczęście udało mu się tylko w 50%-kino jest... IP: *.plock.mm.pl 22.02.09, 18:30
      Coś w tym jest-kino też było torpedowane-piętrzono trudości. Galeria
      jeszcze bardziej. Gruzowisko koło pięnego kina-dzięki ratuszowym
      dyzmom. Obiekty miały powstać razem - dyzmom udało się zniszczyć 50
      % inwestycji. Brawo-panowie. Jakoś dla poroninej chorej galerii
      przed teatrem wykazywaliście nadmierny pośpiech i na pograniczu
      prawa łamanie procedur-a tu zgodnie z prawem spowoalnianie i
      uperdalanie jak tylko się da. gdzie tu prawo i sprawiedliwość?
      • Gość: mikolaj Re: Na szczęście udało mu się tylko w 50%-kino je IP: *.138.c82.petrotel.pl 23.02.09, 07:43
        a moze by kto zbadal dlaczego jednym sie pietrzy trudnosci a innym
        wchodzi w d... bez mydla ? przeciez to nawet dziecko zrozumie
        • miki_z_afryki Problem polega na tym... 23.02.09, 10:06
          > a moze by kto zbadal dlaczego jednym sie pietrzy trudnosci a innym
          > wchodzi w d... bez mydla ? przeciez to nawet dziecko zrozumie

          Problem polega na tym, że w Polsce urzędnik jest panem życia i śmierci. Może
          albo komuś pomóc, albo skutecznie uprzykrzyć życie, czy nawet zrujnować kogoś
          finansowo.
          Co gorsza może to zrobić w ramach istniejącego prawa i nie poniesie za to
          żadnych konsekwencji.

          Teoretycznie można walczyć w sądzie o odszkodowanie, ale udowodnienie, że
          urzędnik działał z zamiarem pognębienia inwestora jest w zasadzie nierealne.
          • Gość: x Re: Problem polega na tym... IP: 193.59.95.* 23.02.09, 22:33
            miki masz rację urzędnik na urzędzie jest panem życia i śmierci.Może
            dostatecznie uprzykrzyć i zmarnować życie biednemu
            petentowi.Najgorsze jest jednak to ,że radni popierają takich
            urzędników.Bezkrytycznie wierzą w ich poczynania.I radni i urzednicy
            sa bezkarni.Chcecie przykladów to idzcie na jutrzejszą sesję rady
            miasta.Zawsze sesje są pouczajace dla oglądających to widowisko
            zwane tragifarsą.Szkoda ,że to całe przedstawienie jest za nasze
            pieniądze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja