monia515
14.04.09, 11:25
Ja za palenie w szpitalu- wypisywałabym do domu. Niby leżą na
patologii ciąży w trosce o dziecko....
Sama leżałam na ginekologii na winiarach z powodu choroby (nie
ciąży)- lekarz skierował mnie na oddział, ale nie było miejsc, więc
czekałam na kurację prawie 2 tygodnie wijąc się z bólu w domu.
Oczywiście nie było miejsc, bo blokują je ciężarne, które MUSZĄ
leżeć, żeby nie stracić dziecka. A jak to wygląda w rzeczywistości?
Całe dnie spędzają z mężami na korytarzach, z koleżankami na
papierosku w łazience oddziałowej, ewentualnie robiąc zakupy na
licznych straganach na parterze szpitala.