Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroniły

17.04.09, 20:15
Wiadomość sensacyjna. Chodzi chyba, że od co najmniej trzech lat o tym
wiadomo, a do Płocka dopiero teraz dotarło.

Następne wyniki pewnie równie zaskakujące będą gdy się okaże na ile jest
skuteczna szczepionka przeciw sepsie produkowana tylko przez jednego
producenta, a którą to miasto zakupiło.

Pytanie kiedy dotrze, że owijanie kasztanów plastykiem też przed szrotówkiem
nie chroni, a wręcz przeciwnie szkodzi drzewom.



    • Gość: misiek Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni IP: *.gprs.plus.pl 17.04.09, 21:58
      ..jak przyjdziesz do jakiegokolwiek szpitala w swoch "Relaxach" to
      weś szczotkę i zmiotkę i sprzątnij po sobie błoto aby uszanować
      pracę ciężko pracujących sprzątaczek.
      Za pól roku będziesz smęcił "jaki to brud jest w szpitalu".
      Ja szanuję pracę innych i zawsze nie miałem problemu z
      ochraniaczami. Oczywiście ochraniacze są nieskuteczne bo wiele osób
      zamiast uzywać je jednorazowo nosi je ze sobą albo wyjmuje ze
      śmietnika. Myślę że rozwiązaniem byłoby zmniejszenie ceny
      ochraniaczy do 50 groszy. Nie wiem czy to możliwe, ale spewnościa
      wiele by to dało. Jak Ci nie pasuje Płock to zmień miasto - przecież
      wszędzie jest lepiej bo nas tam nie ma:)
      • Gość: sepka Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 22:09
        Byłam po coś z mężem w takim sklepie z foliami niedaleko szpitala i
        tam te śmieszne kapciochy z folii kosztują nie złotówke za parę ale 6
        zł za sto par.
        Interesuje mnie gdzie więc trafiały pieniądze z zysku na handlu tym
        rarytasem. Do szpitala ?
        Jak by nie patrzeć to złoty biznes.
        • Gość: ox Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 01:54
          pieniadze trafialy do firmy ktora postawila automaty (raczej
          pneunomaty). Zawsze zakladalem je przed wejsciem na oddzial z mysla
          ze bardziej chronia przed brudem, blotem i gownem ktory ma sie na
          bucie czasem niz przed bakteriami i drobnoustrojami. o to wlasnie
          chodzi przy wejsciu na szpital, zeby nie wnosic jakiegokolwiek
          rodzaju syfu na butach, zeby na oddziale ginekologicznym czy
          jakimkolwiek innym zawsze byla nieskazitelnie czysta podloga. Co do
          artykulu panie zazwyczaj wypominaly brak "kapci" i kazdy wiedzial ze
          trzeba zalozyc folie na buty, moim zdaniem to powinno pozostac.
          Zwroccie uwage na buty, niektorzy z nas nosza je przez 7 dni w
          tygodniu, niektorzy 3-4 razy, a dziewczyny czesto maja tak ze nosza
          codzien inne :P.
          Jest to ten typ ubrania ktory zmienia sie najrzadziej.
          Rece? Myjemy pare razy dziennie.
          Skarpetki? zmieniamy codzien tak samo jak majtki.
          Koszulke? Mozna nosic max 2 dni.
          Spodnie? Przez tydzien. Bluze? Przez pare dni.
          Buty? Zawsze swieze (tzn uprane albo nowe) mamy raz na pare miesiecy.

          Pod nimi jest syf. Kpacie powinny pozostac.
          • Gość: Bilbo Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni IP: 83.101.72.* 18.04.09, 09:24
            > chodzi przy wejsciu na szpital, zeby nie wnosic jakiegokolwiek
            > rodzaju syfu na butach, zeby na oddziale ginekologicznym czy
            > jakimkolwiek innym zawsze byla nieskazitelnie czysta podloga

            Od tego wlasnie sa zatrudniony personel sprzatajacy, a nie noszenie oslonek na
            trepach..

            Moze miotle i mopa tez ze soba nosisz i wycierasz za soba?
            • Gość: titta Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni IP: *.botany.gu.se 21.04.09, 11:24
              Sprzataczki nie sa od tego aby za kozadym ze szmata biegac.
              Wyobrazasz sobie jai bedzie syf jak w deszczowy dzien rodzinki sie
              wybiora w odwiedziny do rodzacych?
              • Gość: miś Automaty powinny zostać, jak jest ładny dzień, to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 12:44
                nie kupuje, jak jest plucha, to bym się nawet źle czuł zostawiając kilogramy
                błota za sobą. Inny fakt to zdzierstwo - 2zł za worki, które kosztują 6 gr, to
                ostra przesada...
              • Gość: mmm Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni IP: *.tpn.ceron.pl 21.04.09, 12:50
                To zależy kto co woli... jedni wolą wytrzeć buty w wycieraczjkę inni zapłacić 1zł. A presonel?? jest od tego żeby sprzątać. Bo jescze by tego brakowało zebym w restauracji zakladał kapcie a potem mył po sobie naczynia.
              • Gość: Jus Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni IP: *.axelspringer.pl 21.04.09, 13:37
                Sprzątaczki są od sprzątania. Do tego zostały zatrudnione.
                W Europie nigdzie nie ma ochraniaczy a podłogi w szpitalu są myte parę razy
                dziennie (zasadniczo sprzątane na bieżąco wg potrzeb).
                • Gość: Bulma Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni IP: *.pr2-nat.espol.com.pl 21.04.09, 14:17
                  Tak, ale zauważ, że u nas nie ma kasy na nic, więc chyba lepiej, żeby na opiekę medyczną więcej zostało niż, żeby szpital na mycie podłogi musiał dużo wydawać, bo odwiedzającemu ciężko ochraniacze kupić.
          • Gość: wild_girl Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni IP: *.171.117.131.static.crowley.pl 18.04.09, 14:30

            "Jest to ten typ ubrania ktory zmienia sie najrzadziej.
            Rece? Myjemy pare razy dziennie.
            Skarpetki? zmieniamy codzien tak samo jak majtki.
            Koszulke? Mozna nosic max 2 dni.
            Spodnie? Przez tydzien. Bluze? Przez pare dni.
            Buty? Zawsze swieze (tzn uprane albo nowe) mamy raz na pare miesiecy."
            dobree hehe
            a ja nie nosze majtek wcale!
          • Gość: bat Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni IP: 194.177.100.* 20.04.09, 07:12
            Gość portalu: ox napisał(a):
            > Rece? Myjemy pare razy dziennie.
            > Skarpetki? zmieniamy codzien tak samo jak majtki.
            > Koszulke? Mozna nosic max 2 dni.
            > Spodnie? Przez tydzien. Bluze? Przez pare dni.
            > Buty? Zawsze swieze (tzn uprane albo nowe) mamy raz na pare
            miesiecy.

            Przejedź się autobusem komunikacji miejskiej około godziny 15stej.
            Bardzo szybko zmienisz zdanie...
      • tlenek_wegla Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni 18.04.09, 09:22

        Skoro sprzataczka pracuje na etacie, to nie powinno byc problemu, zeby zajela
        sie tym, za co jej placa. Jak ktos nabrudzi, to ona powinna sprzatnac. To
        logiczne. Za to w koncu dostaje pieniadze i z szacunkiem do kogokolwiek nie ma
        to nic wposnego.
        Jak sie SZ P sprzataczce du..y nie chce ruszyc, to moze siedziec przed
        telewizorem w domu. Obowiazku pracy nie ma.

        > Za pól roku będziesz smęcił "jaki to brud jest w szpitalu".

        To co robia sprzataczk w tym szpitalu? Za co im sie placi? Za picie kawy?
      • daga_1 Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni 18.04.09, 10:11
        Bzdury gadasz. Kiedyś nie było ochraniaczy i w szpitalach było czysto.
      • Gość: obłuda Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni IP: *.137.c81.petrotel.pl 18.04.09, 15:07
        pielęgniarki kazały ochraniacze nosić a same w dreniakach łaziły do
        sklepiku itp. jakoś im nie przeszkadzało, że brud wnoszą...
      • Gość: bat Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni IP: 194.177.100.* 20.04.09, 07:04
        Gość portalu: misiek napisał(a):
        "w swoch"
        "weś szczotkę"
        "spewnościa"

        O błędach interpunkcyjnych, składni, i zwykłych litorówkach nie
        wspomnę...

        Nie pisz już więcej...
        Uszanuj język polski i nie pisz...
    • Gość: uwaga Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroniły IP: 89.231.65.* 17.04.09, 22:08
      GW działa jak błyskawica- tydzień temu był o tym materiał w Uwadze w TVN, ale
      jak nie ma się własnych pomysłów na artykuł to się kopiuje tematy.
      • Gość: vrg Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni IP: *.gprs.plus.pl 17.04.09, 23:49
        farmazony!!!i wielkie siosty odzialowe ktore gonia ludzi
        • zeberkaa Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni 18.04.09, 08:38
          A wystarczyłaby dobra wycieraczka.
    • Gość: Piotr Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroniły IP: *.130.c69.petrotel.pl 18.04.09, 09:25
      ...dobra wycieraczka i odrobinka, szczypta kultury i chęci. O ile o wycieraczkę
      nie trudno, to z tą odrobinką same problemy... :(
    • kamalaska Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroniły 18.04.09, 13:00
      Za wizytę w szpitalu zapłaciłam 4 zł w grudniu 2008. Jezeli takich "cieci"
      nabije się codzień więcej, to szpitale zarabiają kupę kasy. Otóz poszłyśmy z
      kolezanką w odwiedziny, a na przejeździe nie przepuszczono nas. "Musi pani
      kupic kapcie-wymog szpitala kolejowego w Olsztynie!!!" zaplaciłymy 4zl i
      moglysmy wejsc.
      Chamstwo
    • panmietek Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroniły 18.04.09, 13:10
      Ale personel nie był zobowiązany do zwracania uwagi tym, którzy bez osłonek
      na butach weszli na oddział - dodaje.
      a lekarze nie biorą łapówek, w
      burdelu są dziewice
    • maciek.zwany.jajem Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroniły 18.04.09, 15:32
      Automaty były złe. Nie drukowały rachunków za zakupione ochraniacze. Nabywcy nie mają więc podstaw do przedstawienia swych roszczeń :/
      • Gość: bat Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni IP: 194.177.100.* 20.04.09, 07:09
        maciek.zwany.jajem napisał:

        > Automaty były złe. Nie drukowały rachunków za zakupione
        ochraniacze. Nabywcy ni
        > e mają więc podstaw do przedstawienia swych roszczeń :/

        Idąc tym tropem, możnaby się pokusić zainteresować tym tematem Urząd
        Skarbowy.
        1 zł to żaden pieniądz. Ale 1 milion takich pojedynczych złotówek...
        Ciekawe w jaki sposób dystrybutor tych foliowych kapci rozliczał się
        z odpowiednim urzędem skarbowym z ilości, jaką sprzedał każdego
        miesiąca?
    • Gość: adelina Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroniły IP: *.183.c89.petrotel.pl 19.04.09, 09:21
      a to dopiero nowina.Przecież wiadomo że to był jeden ze sposobów
      wyciągania pieniędzy.
      • Gość: pacjent Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni IP: *.127.c79.petrotel.pl 19.04.09, 09:36
        o czym my mówimy, przecież te ochraniacze to są wyjmowane z kosza i
        wkładane kolejny raz do automatu. Kilka razy biorąc takie
        ochraniacze były brudne, podarte i używane. Biznes robi biznes.
        • Gość: świstak Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni IP: 94.254.239.* 19.04.09, 13:21
          ..a a świstak siedział i obwijał w sreberka.
    • Gość: michał b. Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroniły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 12:33
      Nareszcie... W końcu będzie można jak człowiek odwiedzić chorego bez
      konieczności zakładania tego świństwa na nogi...
    • Gość: Pacjent Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroniły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 13:52
      Jak wchodzicie do sypialni zdejmujecie buty ?
      Tak samo powinno być jak odwiedzamy swoich bliskich
    • Gość: szmatan Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 09:22
      > skuteczna szczepionka przeciw sepsie

      nie ma szczepionki przeciw sepsie
      • Gość: dziewucha Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni IP: *.e-wro.net.pl 21.04.09, 10:10
        Właśnie w tym sęk!
    • Gość: marcin Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroniły IP: *.centertel.pl 21.04.09, 10:11
      Nie wiem na ile wierzyć TVN Uwaga, ale jakiś lekarz wypowiadał się tam, że
      najgorsze w tych kapciach są przynoszenie na nich do domu bakterie szpitalne,
      które normalnie nigdzie indziej w takich ilościach nie występują. Problem
      występował głównie przy wielokrotnym używaniu kapci, co jak wiadomo robiła
      większość odwiedzających.
      • acs-13 w tym chorym kraju zawsze musi byc inaczej jak na 21.04.09, 10:51
        calym swiecie..

        Nigdzie nie uzywaja kapci czy to w szpitalach czy szkolach tylko w
        tejporebanej polsce musi byc inaczej..
        Wynika z tego ze jestesmy brudasami smierdzacymi ma odleglosc.
        Nie moge zapomniec pomimo ze minelo kilkadziesiat lat te smierdzace
        szatnie , te smierdzace przebieralnie TE smierdace worki na kapcie ..
        Kuzwa jak se przypomne zygac mi sie chce..

        Jedynymi ktorzy beda nalegac na te kapcie to na bank ordynatorzy i
        inni w szpitalach ktorzy maja z tych kapci jakies profoity od
        goscia ktory pakuje im te maszynki z worko-kapciami..

        Syf w tym kraju totalny na kazdym kroku widoczny, pluskwy w
        pociagach ((zalecane jezdzenie na stojaco)) , szczaja i sraja po
        bramach i na klatkach, zygaja gdzie popadnie ,syf z mariolka na
        kazdym kroku ale to tylko swiadczy o niskiej kulturze danego narodu
        • zigzaur Re: w tym chorym kraju zawsze musi byc inaczej ja 21.04.09, 14:17
          Jak w raSSiji!
    • Gość: asia Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroniły IP: *.80.221.87.dynamic.jazztel.es 21.04.09, 10:52
      mieszkam w Hiszpanii i tu nigdy nie bylo obowiazku wkladania plastikow na
      buty.wydaje sei ze jedynym powodem dla ktorego w Polsce trzeba je wkladac to
      biznes i dbanie aby sprzataczki nie mialy za duzo roboty..
      • Gość: :/ Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni IP: *.komster.pl 21.04.09, 11:09
        Dokładnie. Bo jeszcze sprzątaczki się przemęczą i będzie musiała 5x myć podłogę :/
        • Gość: *** Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 12:27
          I tak ich nigdy nie używałam.
          Raczej moja naiwność nie jest aż tak dalece idąca , by wierzyć,że
          kawałek torebki foliowej zabezpieczy mnie, lub pacjentów przed
          wniesieniem jakiejś zarazy / czy wyniesieniem.
    • Gość: Aisha Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroniły IP: 79.110.194.* 21.04.09, 13:23
      Wiadomo że sa bez sensu. Mój mąż najadł sie wstydu gdy w niemieckim
      szpitalu ubrał takie ochraniacze ( mielismy zapas w bagazniku
      samochodu, po odwiedzaniu dziecka w szpitalu płatne 10 zł za 100
      szt. a nie 1zł za 1 parę)gdy niemka powiedziała ŻE U NICH SIĘ
      SPRZĄTA. U nas tylko wietrzy.
    • hens Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroniły 21.04.09, 13:27
      W Niemczech widziałem mechaniczną szczotkę do obuwia,
      umieszczona w trzy metrowej długości stalowej rolecie wycieraczce.
      wyglądało to jak taśma ruchomych schodów.Po przejsciu tych 3 metrów,
      buty były pod spodem idealnie czyste, nawet te z profilem traktora.
      Jednorazowy zakup, a jaka wygoda.A uprzedzając sugestie,

      "a kobiece szpilki"

      To powiem że kobiety w szpilkach przechodziły po tym też.
    • Gość: dziadek Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 13:29
      Szanowni Fotumowicze, skoro poruszono temat kapci, to może warto
      poruszyć temat nakrycia wierzchniego. Jest ono zrobiono na jeden
      wymiar i nie można go dopasować do normalnie wygladających osób,
      tzn. nasz Polaków. Na porodówce babcie i dziadkowie również
      odwiedzają swoje najmniejsze wnuki. A założenie wspomnianego okrycia
      graniczy z wielkim wysiłkiem, jest stanowczo za małe. Może ktoś
      przeczyta ten wątek i nagłośni sprawę, aby rozpocząć produkcję
      większych rozmiarów, rozmiarów dla wszystkich.
      • Gość: *** Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 13:50
        Dla zdrowia, lepiej dopasować gabaryt do rozmiaru.
    • bugmenot2008_2 Ochraniacze chroniły zwiedzających przed wzbogacen 21.04.09, 13:52
      iem się! To oczywiste, że to jeszcze jeden chamski sposób wadzy na sięgnięcie
      do portfela osób odwiedzających bliskich w szpitalu.
    • arczello Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroniły 21.04.09, 14:19
      Też mi odkrycie. Przecież to jest polski wymysł, nigdzie zagranicą nie ma
      takich rzeczy. Wiadomo, że chodziło przecież o nabicie kieszenie dostawcom
      ochraniaczy
      • Gość: Aisha Re: Szpitalne ochraniacze przed niczym nie chroni IP: 79.110.194.* 21.04.09, 15:43
        TA.. Okrycie też teoretycznie jednorazowe a wisi miesiacami to samo
        i chyba jest najobrzydliwszym syfem na porodówce
Inne wątki na temat:
Pełna wersja