Gość: gościu Ścieżki rowerowe nie służą do spacerów IP: *.class144.petrotel.pl 11.05.09, 10:34 POpieram karać karać i jeszcze raz karać !!! Odpowiedz Link Zgłoś
fifrak85 o jakich ścieżkach rowerowych rozmawiamy ? 11.05.09, 12:32 ogólnie to co jest to w większości zwykły chodnik. Nie wiem jaki jest koszt wybudowania asfaltowej ścieżki rowerowej ale z pewnością jest lepsza do poruszania się. Dołączyć do tego kretyńskie tworzenie ścieżek w stylu, część z jednej strony ulicy, część z drugiej, to też nie za dobrze świadczy o traktowaniu rowerzystów jak równoprawnych uczestników ruchu. No ale cóż mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni. Czy po przyszłych wyborach ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: o jakich ścieżkach rowerowych rozmawiamy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.09, 22:00 na Wyszogrodzkiej to więcej osób chodzi po drodze dla rowerów niż po chodniku ;) dlatego ja częściej jeżdżę tam po chodniku.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: STEFAN Re: o jakich ścieżkach rowerowych rozmawiamy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 23:22 niestety duzo jest w Płocku ludzi o poziomie mikiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waldi Ścieżki rowerowe nie służą do spacerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.09, 22:17 Po pierwsze: "Redaktorzy" GW powinni się nieco douczyć zanim napiszą skądinąd dosyć pożyteczny artykuł, używanie pojęcia "ścieżka rowerowa" samo w sobie źle świadczy o ich kompetencjach. Otóż "ścieżka" to może być w lesie, a w mieście powinno budować się "DROGI ROWEROWE" ze wszystkimi konsekwencjami tego wyrażenia tj.: 1) drogi są dla pojazdów a nie dla pieszych 2) droga powinna wizualnie różnić się od chodnika: tylko asfalt, żadna kostka brukowa (po pierwsze na kostce naprawdę źle się jeździ, po drugie pieszy jeśli nie patrzy na znaki może zidentyfikować drogę o nawierzchni z kostki jako chodnik) Niestety w Płocku nie dość że dróg rowerowych jest skrajnie mało, to jeszcze są żle wykonane (nawierzchnia z kostki, progi, krawężniki (sic!)),i pewnie dlatego tak mało u nas rowerzystów na nich, tym samym są "zagospodarowywane" przez pieszych - w końcu to nie drogi a ścieżki. Co do uzuwania z kolei chodników przez rowerzystów: niestety ja też ich używam, i nie zamierzam przestać: otóż stwierdzam (a nie uważam) że poruszanie się rowerem po głównych ulicach Płocka w dzień roboczy prowadzi do bezpośredniego zagrożenia żdrowia ale i życia rowerzysty. Jak dla mnie to ryzyko jest za duże i w wielu wypadkach zmuszony jestem do korzystanie z chodnika, niestety. Jak większość rowerzystów staram się nie utrudniać poruszania się pieszym (jeżdzę wolniej i bardzo uważnie) choć zdaję sobie sprawę iż istnieeje ryzyko kolizji z pieszym. Tyle że skutki np uderzenia pieszego przez rower jadący z predkościa 15km/h są nieco inne niż skutki potrącenia rowerzysty przez samochód jadący 50-60km/h. Co prawda kodeks drogowy zabrania poruszania się rowerem po chodniku, ale na szcęście w Płocku jeszcze nigdy nie zatrzymał mnie policjant, nie słyszałem też o takim przypadku. To dobrze swiadczy o zdrowym rozsądku naszej Policji. Na wypadek jednak zaistnienia takiej sytuacji, zawsze można powołać się na fakt iż przepis niższego rzędu "kodeks drogowy" nie może stać w sprzeczności z przepisami wyższego rzędu "KONSTYTUCJA !", gdzie jak wół jest napisane że każdy osobnik ma prawo do ochrony swojego życia. Ciekawe jak na taką argumentację (przy odmowie przyjęcia mandatu za jazdę po chodniku) zareagowałaby Policja, a w drugiej kolejności zapewne Sąd? Oj, działoby się.... Generalnie jestem zwolennikiem jakiej takiej integracji pieszych i (tych rozsądnych) rowerzystów na chodnikach, po prostu z konieczności bo jakakolwiek integracja rowerzystów i kierowców na głownych ulicach jest przy dzisiejszym ruchu po prostu niewykonalna. Ulice lokalne - inna sprawa, tam rowerem da się jeździć w miarę bezpiecznie, więc nie ma powodu by korzystać tam z chodników. Natomiast problemem najistotniejszym, pominiętym w tym artykule - jest niestety krytyczna powolność w budowaniu dróg rowerowych wdłuż wszystkich głównych ulic Płocka i jakość tych już zbudowanych. GW napisze o tym jeden artykuł rocznie i tyle... Gdzie dbałość o dobro publiczne? Rower w mieście wielkości Płocka może być istotnym uzupełnieniem innych środków transpotru ( samochód, komunikacja publiczna) przez jakieś 8 miesięcy w roku. Ale tylko wtedy kiedy wzdłuż głonych ulic pojedziemy DROGAMI ROWEROWYMI, lokalnie pojedziemy ulicami, a wtedy rowerzysta z chodnika skorzysta raz w tygodniu. Będzie bezpiecznie (po mniejsze korki) na ulicach, na drogach rowerowych, i na chodnikach. I gdy będzie PO CZYM jeździć liczba rowerzystów zwiększy się kilkakrotnie, tak było w krajach zachodnich. Słowem: jeśli pisać o konfliktach piesi-rowerzyści, to tylko przy okacji regularnej dyskusji po tym jak bardzo potrzebne są (dobre) drogi rowerowe, dopiero to ma sens, i dopiero to może skłoni RATUSZ do budowania tychże dróg, a nie traceniu czasu i pieniędzy na prace studialne nad tramwajem. Dla wyjaśnienia: piszę to jako kierowca, rowerzysta, i pieszy (w zależności od sytuacji). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BeZet najlepsze są ścieżki na nowy most IP: 89.231.66.* 25.05.09, 08:10 przez most są, ale "rowerowego" dojazdu na most juz nie ma... no chyba, że ktoś będzie zapi... terenem z rowerem na plecach od Wyszogrodzkiej na dół do Grabówki; i stamtąd sobie wjedzie - kolejne przemyślane rozwiązanie, jak wszystko w Płocku; a jemu się jeszcze tramwaju zachciewa... Odpowiedz Link Zgłoś