zbud-2
25.05.09, 12:01
a ja wiem skąd się tam wzięły .W 1945 widziałem i słyszłem-wysadzanie -niszczenie ,przez polskich i rosyjskich saperow -oobrzymich magazynów bomb lotniczych ,leżących w zadaszonych stertach okrytych daszkami.Sterty te /brak mi innego okraślenia /-ulokowane były w znacznej odleglości od siebie, ,zawierały "gole' lub w zielonych drewnianych skrzyniach owe "bomby".Było to składowisko- od skraju lotniska /wówczas/ do rowu o którym mowa w artykule. Dzis jak tamtędy przejeżdzam -widzę małe jeziorka obrośnięte wierzbami - to one wtedy powstały.A granaty możdzieżowe -to chyba służyły do spowodowania wybuchu ..i zostały nim rozrzucone.Odłamki z tych wybuchów dolatywały do Wodzymina -gdzie wówczas mieszkałem. >-zbud-21@wp.pl