Dlaczego giną motocykliści

26.05.09, 21:52
Kierowcy w samochodach z tablicami rozpoczynającymi się od WPL ,
WGS, WSE itp, nie potrafią jeżdzić po mieście! Ktoś to musi pierwszy
powiedzieć! Nie sygnalizaują skrętu oraz zmiany pasa ruchu. Jak już
się zgubią to zawracają gdzie im się tylko podoba. Najbardziej mnie
śmieszy jak baran w WPL jeździ ulicą Czwartaków obok galerii i szuka
wolnego miejsca do zaparkowania, byle tylko nie wieżdzać na parking
podziemny, który zazwyczaj ma wolne miejsce. Ludzie, przecież ten
parking jest do 4h bezpłatny, chciałbym żebyście mieli tyle
pieniędzy żeby robić tam zakupy przez te 4h. Można tam parkować bez
problemu, nie blokujcie i tak już wąskiej ulicy Czwartaków.
Przypominam ludziom w samochodach z takimi tablicami: MIASTO TO NIE
JEST PUSTE POLE! Trzeba się nauczyć jeździć tak aby innym nie
zagrażać!!! Płocczanie też nie są święci ale to nic w porównaniu co
robią na ulicach ludzie spoza miasta! Przykład: dziś jechał samochód
Wpl skręcał w lewo z ul. Tysiąclecia w Bielską. Jadę za nim, czekam
i czekam i zastanawiam się dlaczego nie jedzie a jest pusta droga.
Póżniej rozwiązałem zagadkę, z tyłu tego wozu ( czerwony fiat uno)
siedziały trzy utuczone kobiety a obok kierowcy (młodego chłopaka)
na fotelu pasażera leżało duże pudło , kompletnie zasłaniające
boczne okno i pół przedniego. Przecież to ewidentna głupota. Bez
komentarza.
    • malkontent_i_sceptyk Re: Dlaczego giną motocykliści 26.05.09, 21:57
      Hola hola, ja tutaj pierwszy o tym trąbiłem ;)

      Do listy dokładam jeszcze wspomniany w artykule CLI i CW(L)e, czyli ludzie,
      którzy nie potrafią wykonać poprawnie żadnego manewru, jeżeli jezdnia posiada
      więcej niż 1 pas.
      • Gość: hendrix [...] IP: *.136.c64.petrotel.pl 26.05.09, 23:07
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: nuna Dlaczego giną motocykliści IP: *.elpos.net 26.05.09, 22:08
      fakt tragedia gdy młody człowiek ginie w tak dramtaycznych okolicznościach ale
      każdy, kto mieszka na podolach czy jarze napewno nie raz słyszy jak panowie
      motocykliści jezdza czy jak kto woli smigaja z zawrotna predkoscia.
      • Gość: mikol Re: Dlaczego giną motocykliści IP: 82.177.16.* 27.05.09, 11:09
        pragnę uświadomić , że większość współcześnie produkowanych motocykli
        tzw. czerwoną kreskę na obortomierzu ma ok 10000obrotów. Najczęściej
        kopowane w Polsce kilkuletnie 600cm3 normalną kulturę pracy ma ok
        6000obrotów i to że silnik "ryczy" nie znaczy że ktoś jedzie szybko!!!


        • malkontent_i_sceptyk Re: Dlaczego giną motocykliści 29.05.09, 12:36
          kolega miał na myśli ryk jako epitet określający prędkość motocyklu i tutaj się
          z nim zgodzę, bo nie raz już widziałem po mieście jadących z minimum 150km/h
          prędkością
        • Gość: wp. Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.213.c64.petrotel.pl 20.03.10, 22:12
          Czasami motor przejedzie,dopiero po chwili słychać "RYK".
    • Gość: olka Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 22:12
      może bys tak nie wrzucał wszystkich do jednego worka? to samo można też
      powiedzieć o wielu kierowcach z WP, WW, czy np. KR ;]
      śmieszą mnie teorie niektórych ludzi na ten temat...
      • Gość: zul Re: Dlaczego giną motocykliści IP: 80.48.4.* 26.05.09, 22:23
        w pełni cię popieram, zawsze najwięcej mają do powiedzenia ci,
        którzy jeżdżą max 20 tys. rocznie, wielcy mądrale, jak czytam takie
        wypociny, to mi ich żal, a tego chłopaka co zginął wielka szkoda,
        młody był, życia mu już nie wróci, szerokości
      • Gość: motofan Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 22:24
        > może bys tak nie wrzucał wszystkich do jednego worka?

        jest tylko jeden worek do którego wrzucają siebie sami motocyklisci.
        Z relacji naocznego świadka z którym rozmawiałem wynikało ze nawet
        nie spojrzałby w tamtym kierunku gdyby nie huk motoru na wysokich
        obrotach lecacego x razy powyżej dozwolonej i próbujacego postawic
        przednie koło do pionu.
        Jak pomysle że moje dziecko tamtedy chodzi codziennie i ten czlowiek
        mógł je przejechac na motorze to co ja mam powiedzieć ?
        • Gość: olka Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 22:28
          mój post dotyczył czegoś innego ;)
        • Gość: zul Re: Dlaczego giną motocykliści IP: 80.48.4.* 26.05.09, 22:31
          a ty z policji czy może kolejny plotuch co to dużo słyszał, ale nic
          nie widział...
        • Gość: Kamilos210 [...] IP: 80.48.4.* 15.06.09, 12:09
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: bat Re: Dlaczego giną motocykliści IP: 194.177.100.* 27.05.09, 09:11
        Gość portalu: olka napisał(a):

        > może bys tak nie wrzucał wszystkich do jednego worka? to samo
        można też
        > powiedzieć o wielu kierowcach z WP, WW, czy np. KR ;]
        > śmieszą mnie teorie niektórych ludzi na ten temat...

        Czyżby założyciel wątku uderzył w stół...??
        "olka" masz rejestrację WPL i Cię coś zabolało?
        Przyłączam się do autora i popieram jak najbardziej.
        WIĘKSZOŚĆ WPLi N I E P O T R A F I J E Ź D Z I Ć.
        Koniec w temacie.
        • pierwsze-wolne Re: Dlaczego giną motocykliści 27.05.09, 22:43
          ...a większość WP nie potrafi parkować... Ilekroć znajdujemy na
          parkingach pod CH samochody zajmujące 2-3 miejsca parkingowe ZAWSZE
          po sprawdzeniu rejestracji okazuje sie samochodem z Płocka ;)
    • Gość: JasnyPierun Dlaczego giną motocykliści IP: *.108.c85.petrotel.pl 26.05.09, 22:14
      Żal mi Was koledzy, więcej tolerancji. Mimo że jestem z Płocka staje w obronie
      WPLów, CLI, CW, CWL, etc...Nie rozumiem co się ma to do rzeczy o motocyklistach.
      Co do galerii to ciekaw jestem jak byliście tam po raz pierwszy czy też każdy z
      was był tak mądry, że wiedział jak parkować. A przy galerii widzę same WP
      zaparkowane, a często wychodzę palić więc wiem co mowie. Konkludując: czy to WP
      czy WPL itd jak będzie chamem to nim pozostanie. A jeśli ktoś obraża ludzi z
      okolic to widać za jakiego ma się " mieszczanina", a przypominam że mieszka w
      Płocku po Warszawką.
      • dominicplock Re: Dlaczego giną motocykliści 26.05.09, 22:20
        Odpowiadam: Tak wiedziałem jak parkować w galerii wisła podczas
        pierwszej mojej wizyty. Dużo świata nie zwiedziłem ale wiem że
        trzeba czytać i nie bać się wcisnąc przycisku przy szlabanie.
        Mieszkam obok Czwartaków i zapraszam na spacer obok galerii,
        większość gości spoza miasta.. a na tablicy galerii świeci się 250
        wolnych miejsc. To fakt!
        • Gość: zul Re: Dlaczego giną motocykliści IP: 80.48.4.* 26.05.09, 22:25
          kolego, znowu zginął człowiek,a ty jak baran bredzisz o tej galerii,
          parkingach, itd, wyluzuj i zacznij myśleć niestety też i za innych a
          wtedy będzie dużo bezpieczniej, szerokości....
        • Gość: JasnyPierun Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.108.c85.petrotel.pl 26.05.09, 22:27
          Widać mało takich mądrych jak Ty, ale śmiesznym jest dla mnie jeśli ktoś krytykuje przyjezdnych. Ciekaw jestem jak byś jeździł po Rzeszowie czy Kielcach. I co by ludzie o podobnym przekonaniu do Twojego na to powiedzieli. Więcej wyrozumiałości. A ja w Gaqlerii pracuje i często widzę co się tam dzieje. A że parkingi puste to zasługa działań marketingowych galerii i cen w sklepach.
          • Gość: mój STAR Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 23:02
            Myślę a nawet jestem przekonany,że motocykliści giną z własnej winy.
            Są to ludzie młodzi,mało doświadczeni w ruchu ulicznym,przekonani
            jak rowerzysta o swoich przeogromnych możliwościach związanych z
            małą powierzchnią czołową pojazdu pozwalającą na jazdę "po lini
            ciągłej"bez dotykania mijanych samochodów.Łokcie chowamy i mieścimy
            się zawsze!
            Dwuślady są z natury mało widoczne a jeśli zbliżają się szybko,to
            wcale."Dopiero go nie było a on już jest!".Kierowca patrzy w lewo,w
            prawo i jedzie!Samochodu nie przeoczy,motor? Taki,co wylatuje z za
            innego samochodu? Z za zakrętu?
            Powinien widzieć ,nie musi słyszeć bo szyby zamknięte a bywa,że w
            samochodzie głośno już jest.
            Motocykliści jakby nie biorą pod uwagę,że możliwy jest błąd innego
            kierowcy,nie mają albo mają zupełnie nikłe "ograniczone zaufanie" do
            innych.Oni myślą ,że wyjdą z każdej opresji cało.
            Ja jak widzę w lusterku doganiający motocykl,pomagam jak
            mogę.Zostawiam miejsce choć bez przesady ale wystarczające.Jak nie
            trzeba - nie zostawiam.
            Trzeba trochę pojeździć i zimą i latem ,i na sucho i w deszcz,i w
            Płocku i poza. Szybko i wolno. I w korku też.Tak się nabywa
            doświadczenia.Stłuczki są dla ludzi i nie należy wpadać w
            rozpacz,jednak gdy ginie Człowiek mamy tragedię i już.
            Ja jestem zwolennikiem omawiania wypadków. Człowiek jak nie
            widzi,myśli że TO Go nie dotyczy.Otóż DOTYCZY!
        • Gość: Terry Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.multimo.gtsenergis.pl 26.05.09, 22:28
          Kolega to chyba z tych płocczan, którzy na spacer po "galerii" jadą
          samochodem mimo, że mieszkają 2 bloki dalej, a za miasto to nie
          ruszą bo tam sami źli i głupi ludzie mieszkają.
      • Gość: p Re: Dlaczego giną motocykliści IP: 80.48.4.* 26.05.09, 22:24
        Samochody WP pod galerią to w większości mieszkańcy bloków przy ul. Czartaków, którzy do godz 21 dopóki nie zamkną galerii, nie mają gdzie zaparkować! bo wszystkie miejsca zajęte są właśnie przez WPL WSE itp. na dodatek parkują jak krowy na 2 stanowiskach. A wypadek spowodował mieszkaniec powiatu lipnowskiego....
        • Gość: olka Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 22:31
          okej w takim razie skoro wypadek spowodował kierowca powiatu lipnowskiego tzn,
          że wszyscy w lipnie to zacofani ludzie, którym prawka nie powinni dawać ;]
          chociaż pewnie w lipnie się prawko kupuję ;]
          to jest jakaś porażka :P
        • Gość: Ss Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.plock.mm.pl 26.05.09, 22:33
          To nie temat o miejscach parkingowych czy o ludziach spoza
          płocka. To temat o motocyklistach i o tym czy musi ich aż tylu ginąć.
          Ja osobiście boję się motorów, a jeszcze bardziej boję się o ludzi na
          nich jeżdżących. Sam straciłem niedawno brata w wypadku.. Policja
          powinna bardziej reagować na smigajacych..
        • Gość: emi Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.09, 08:47
          Mieszkaniec powiatu lipnowskiego który od kilku lat mieszka w
          Płocku ......
        • Gość: gosc Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.188.c70.petrotel.pl 28.05.09, 11:19
          To,że zajechał to nie znaczy,że spowodował. Chodzi tu o prędkość motocyklistów.
    • Gość: morfeusz3115 Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.173.c90.petrotel.pl 26.05.09, 22:30
      Masz racje, większość z nich prawo jazdy za świniaki pozdawali. Kierowcy WPL WSE
      WGS popełniacie podstawowe błędy na drodze, tym samym stwarzacie zagrożenie dla
      siebie i innych. O rondach niewzpomne, tu nawet płocczanie się gubią. Ludzie od
      kiedy z wewnętrznego pasa można od razu opuszczać rondo. Jeżdżę po całym kraju,
      ale Płock jest najgorszy, każdy kierowca własne wymyśla przepisy i tworzy się
      jeden wielki bałagan
      • Gość: olka Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 22:34
        podobnie w Wawie czy Gdańsku mówią o Was, gdy się motacie jak te sierotki po
        ulicach ;P (nie mówię o wszystkich ;] )
        • dominicplock Re: Dlaczego giną motocykliści 26.05.09, 22:39
          no może i tak, tylko do Wawy i Gdańska nie jeżdzę co tydzień po
          zakupy.. Płock nie jest duży i można sobie jakieś dobre nawyki
          wyrobić, nauczyć się ulic, a nie jeżdzić jak u siebie na polu nie
          zważając na nic i nikogo...
          • Gość: olka Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 22:45
            oczywiście masz rację, ale to się tyczy także mieszkańców płocka ;] nie raz
            jakiś kretyn z płockimi blachami odwalał przede mną jakąś manianę... a
            szczególnie kobiety o_O
            • Gość: menel [...] IP: *.plock.mm.pl 26.05.09, 22:48
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: antydomin Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.plock.mm.pl 26.05.09, 22:47
            kolo, a ty swoim golfem III siejesz największe zagrożenie, bo w każdej chwili może ci się koło urwać :P
            • Gość: Terry Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.multimo.gtsenergis.pl 26.05.09, 22:57
              Ta dyskusja do niczego nie prowadzi.
              Nie chodzi tu o osoba spoza Płocka i płocczan oraz ich kompleksy
              tylko o to co zrobić by ginęło mniej osób.

              Ja bardzo dużo czasu spędzam za kółkiem, jeżdżę po całej Europie i
              wstyd mi jest za nas Polaków, że nie potrafimy dzielić drogi z
              motocyklami. Poprostu nie jesteśmy przyzwyczajeni do ich obecności.
              Czas to zmienić. Częściej spoglądajmy w lusterka, mniej rozmawiajmy
              przez telefon - skupmy się na jeździe.

              Z drugiej strony piraci 2-kołowi którzy głównie przekraczają
              dopuszczaną prędkość powinni być bezwzględnie ścigani.
          • Gość: andrzejo Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 13:28
            dominicplock Wiesz jak jesteś taki mądry no to dawaj na jakiś plac...
            Chętnie zobaczę jak jeździsz... i jak Ci WPL skopię dup. na placu...
            Nie raz widzę jak jakiś debil z rejestracją WP wyprzedza na trzeciego albo pod
            górkę . Znam takich z Płocka co zaparkować nawet nie umieją...
            Człowieku nie każdy jest idealnym kierowco...
            Co do tych na motorach... zginę jakiś i zaraz tragedia ... niech im załażą jakąś
            czarno skrzynkę i wtedy zobaczymy w chwili uderzenia jako prędkość miał... Widzę
            często jak na płocku zapieprzają i nie patrzą na nic, mimo że mają tylko dwa
            koła... Na motorze trzeba myśleć...
      • Gość: szybki Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 22:53
        Powiem tak. Jeżdżę bardzo dużo po naszym mieście i szła mnie ogarnia jak ludzie
        z 3 literami na przedzie z pod płocka jeżdżą. Przyjeżdżają raz od święta i nie
        to ze nie umieją jeździć ale maja się za królów szos. Nie mowie tu ze każdy ale
        większość.

        Jestem za kolegom który tak na użytkowników tych tak naskakuje. Często
        przeglądam kronikę policyjna i 90% pod naszym i w naszym mieście kolizji i
        wypadków spowodowane są przez takich o cwaniaków . Popytajcie kierowców taxówek
        z Warszawy co sadza o takich rejestracjach jak wiadą do stolicy .

        Co do motocykli fakt nie są bez winy przeginają nie jedni. Ale i tak już
        zauważyłem znaczna poprawę . Wiele ścigaczy jeździ przepisowymi prędkościami .
        Brawo panowie za powstrzymanie się od chęci szybkiej jazdy.

        WPLe itp wiem ze tego nie każdy przeczyta z nich bo tyle ile cyferek tyle to i
        km do pierwszego asfaltu to tam internetu nie ma ale ludzie zwracajcie uwagę na
        motory i trochę rozumu i wyobraźni ze jednak może motor jechać 3 razy szybciej.

        Pozdro ;)
        • pierwsze-wolne Re: Dlaczego giną motocykliści 27.05.09, 22:52
          Gość portalu: szybki napisał(a):

          > Powiem tak. Jeżdżę bardzo dużo po naszym mieście i szła mnie
          ogarnia jak ludzie
          > z 3 literami na przedzie z pod płocka jeżdżą. Przyjeżdżają raz od
          święta i nie
          > to ze nie umieją jeździć ale maja się za królów szos. Nie mowie tu
          ze każdy ale
          > większość.
          >
          > Jestem za kolegom który tak na użytkowników tych tak naskakuje.
          Często
          > przeglądam kronikę policyjna i 90% pod naszym i w naszym mieście
          kolizji i
          > wypadków spowodowane są przez takich o cwaniaków . Popytajcie
          kierowców taxówek
          > z Warszawy co sadza o takich rejestracjach jak wiadą do stolicy .
          >
          > Co do motocykli fakt nie są bez winy przeginają nie jedni. Ale i
          tak już
          > zauważyłem znaczna poprawę . Wiele ścigaczy jeździ przepisowymi
          prędkościami .
          > Brawo panowie za powstrzymanie się od chęci szybkiej jazdy.
          >
          > WPLe itp wiem ze tego nie każdy przeczyta z nich bo tyle ile
          cyferek tyle to i
          > km do pierwszego asfaltu to tam internetu nie ma ale ludzie
          zwracajcie uwagę na
          > motory i trochę rozumu i wyobraźni ze jednak może motor jechać 3
          razy szybciej.
          >
          >
          > Pozdro ;)



          Piszom tu takie mondre rzeczy na tym internecie a po polsku nie
          umiejom...

          Wiem że nie w temacie, ale nie mogłam się powstrzymać - skoro "tam
          pod Płockiem" internetu nie maja to może przynajmniej lepiej po
          polski mówią (i piszą)...

          Nie jestem ani z Płocka, ani spod Płocka.
      • Gość: magda Re: Dlaczego giną motocykliści IP: 157.25.31.* 27.05.09, 14:06
        głupoty piszesz
      • Gość: WE Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.chello.pl 27.05.09, 21:38
        Przyjedz do Wawy to zobaczysz takie rondo. Przyjedz tylko autobusem,
        bo samochodem sobie nie poradzisz niestety. Jak zwykle najwięcej
        krzyczą osoby które widzą tylko swój czybek nosa. Rusz się z miasta
        z kominami to może coś jeszcze zobaczysz. Przypomnij sobie też
        pierwsze rondu w płocku za mostem. Pamietasz co wyprawiali tam
        kierowcy tacy jak ty?
      • Gość: zx Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.adsl.inetia.pl 10.04.10, 22:57
        A Ty tym swoim WP przedłużasz sobie "kompleksy" :-)
    • Gość: ja Miueszczanie pełną gębą IP: *.108.c85.petrotel.pl 26.05.09, 22:49

      A gdzie w Płocku jest ulica sucha? ulica oaza? ulica błonie?
    • mikasa280 Dlaczego giną motocykliści 26.05.09, 22:57
      biedaki.... o wiele bardziej wolę motocyklistę niż jakiegoś kierowcę
      auta...blee ;p ścigacz to jest coś;]
      • Gość: samochodowiec Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.195.c76.petrotel.pl 27.05.09, 21:17
        no to wspolczuje ci z tego powodu
      • Gość: SND Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.toya.net.pl 20.03.10, 13:02
        To wsiądź na ścigacza, rozpędź się ile tylko można i walnij z tą prędkością w
        ścianę. Gwarantuję, że nic nie poczujesz, żadnego bólu, układ nerwowy nawet nie
        zdąży tego zarejestrować a przynajmniej jednego idioty będzie mniej na tym świecie
    • Gość: gosc Dlaczego giną motocykliści IP: *.plock.mm.pl 26.05.09, 22:57
      ludzie, az nie chce sie czytac tego co wy tu wypisujecie. klocicie
      sie o parking, o przyjezdnych ktorzy nie potrafia parkowac. fakt tez
      zauwazylam ze duzo ostatnio wplkow i wsenkow pojawilo sie na naszych
      ulicach i faktycznie nie potrafia jezdzic ale... motocyklisci tez
      szpanuja na tych swoich scigaczach. napewno wina nie lezy tylko po
      stronie kierowcy samochodu- nie wierze w to, bo sama widze jakim
      zawrotnym tempem poruszaja sie jednoslady. i nie na darmo mowi sie
      ze sa "dawcami organow"- nie oszukujmy sie. szkoda chlopaka, ze
      zginal, ale moze jego smierc uswiadomi innym motocyklistom jak
      krotkie jest zycie i popuszcza gazu
      • Gość: sahij Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.123.c72.petrotel.pl 26.05.09, 23:05
        Nic nie usprawiedliwia klapek na oczach. Polecam krotka lekture
        moto.pl/MotoPL/1,90109,6627966,Motocyklowy_crash_test_na_zywo.html
        Zobaczcie, ze mala predkosc wystarczy do tragedii. Argument z halasem
        jest bez sensu. Motocykl przyspieszajacy od 0-60 tez robi duzy huk,
        wiec to w ogole niedorzeczne.
        Sam nie jezdze na motocyklu. Ale rozumiem, ze podstawa na drodze to
        oczy dookola glowy. Widzisz motocykliste w lusterku - zjedz do
        krawedzi, daj chlopakowi troche miejsca. Obaj nie bedziecie mieli
        problemu. On leci do przodu, ty nic nie tracisz.
        We Francji jezeli nie zjedziesz motocykliscie to on mijajac cie
        puknie cie w dach albo boczna szybe i przypomni jak sie powinno
        zachowac.
        Nie usprawiedliwiam debili (bo tacy tez sa na drodze) ale prosze o
        szacunek. Kretyni sa tez w 4 kolkach.
        Na marginesie jezdze jakies 80tys rocznie po Europie, wiec mam jakies
        odniesienie.
        • Gość: balwan Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.09, 14:02
          wypadki powoduje frustracja, jak mozna zauwazyc ludzie za fajera odreagowuja
          swoje braki , kompleksy , niepowodzenia , sa tacy ktorzy strychninami ktore nie
          pwoinny przejsc badania technicznego scigaja sie na terminalu ale i na drodze ,
          sa przyklady licznych tragedii tak spowodowanych , sady nieslusznie biora jako
          okolicznosc specjalna ze zginal ktos z rodziny , powinni siedziec bez wyjatku ,
          spowodowanie wypadku ze skutkiem smiertelnym powinna byc obligatoryjna odsiadka
          a nie pieprzenie sie w bialych rekawiczkach , dozywotnie odebranie prawa jazdy
          tez , chlopak syn gliniarza chyba zabil na pasach starsza kobiete a z jej meza
          uczynil inwalide , jezdzi dalej jak szalony, slynna plywaczka bez komentarza,
          pewien ojciec scigant z terminala ktory owinal swoja sportowa strychnine wokol
          drzewa i zabil dziecko , dalej popie... samochodem , i tak dalej i tak dalej
          .dzisiaj widzialem jak dzielna policja zwinela zlomiarza ktory po pijaku jechal
          rowerem , pieknie , a jak ktos trzezwsy popie...l 2x tyle to juz bez odsiadki
      • Gość: olka Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 23:16
        nie sądze, żeby coś to komuś uświadomiło, śmierć Rondla coś zmmieniła? (a tyle
        szumu w okół tego było ;>) albo śmierć innych motocyklistów?
        • Gość: Piotrek Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.u.itsa.pl 27.05.09, 10:14
          Po pierwsze Rondel nie był motocykistą,
          a po drugie nie chce mi sie z wami gadac
          • Gość: Zbyniu Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.09, 14:49
            Garnek byl dealerem, kazdy to wie.
      • janma46 Re: Dlaczego giną motocykliści 27.05.09, 11:35
        A ja wiem że wśród kierowców motocykli i samochodów zdarzają się
        wariaci i bezmózgowcy,wystarczy chłodnym okiem popatrzeć za
        kierownicy,czyli być uczestnikiem ruchu drogowego.Najgorsi są młodzi
        kierowcy(motocykli i samochodów),którzy w różny sposób stają się
        właścicielami wypasionych fur czy motocykli a nie mają jeszcze
        dostatecznego doświadczenia i opanowania pojazdu a chcą
        zaszpanować.Żaden mądry,zdrowo myślący i doświadczony kierowca nie
        pozwoli sobie na bezrozumną jazdę.
    • Gość: warszawiak Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 22:58
      Wielki mieszczanin, z wielkiej metropolii Płock się znalazł!
      • dominicplock Re: Dlaczego giną motocykliści 26.05.09, 23:02
        W dupie mam czy jestem z metropoli czy nie. A skoro się lansujesz ze
        jestes z wawy to nie zapomninaj sygnalizować zmiany pasa lub
        kierunku jazdy, bo często o tym zapominacie... nara
        • Gość: Krzysztof Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.244.c65.petrotel.pl 26.05.09, 23:16
          Motocyklista miał urwaną nogę! Więc spacerkiem nie jechał! Nikt mi
          nie powie, że idioci jeżdżacy na jednym kole po mieście, ścigający
          się od świateł do świateł, często między samochodami są normalni.
          Jeżdziłem do niedawna chopperem, więc nie jestem uprzedzony do
          jednośladów. Jeżdżę też samochodem i nie bronię w/w kierowców.Fakty
          mówią za siebie.
        • Gość: Xyxyryxy Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.09, 08:41
          Z tego co widze, to Ty sie strasznie lansujesz Plockiem. Dorosnij chlopcze,
          naprawde.
        • Gość: warszawiak Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 23:51
          jestem tak samo beznadziejnym cwaniakiem jak ty, ale ja przynajmniej lansuję się warszawką, a ty ... płockiem buhahaha
    • Gość: userr_płock Dlaczego giną motocykliści IP: *.170.c66.petrotel.pl 26.05.09, 23:14
      czy slyszeliscie zeby zginol motocyklista ktory ma 40 50 lat?? zdazy sie jeden
      przypadek na rok poniewaz ma on wyobraznie umie przewidywac i ma ograniczone
      zaufanie do tego co sie dzieje na drodze ten jeden przypadek jest taki ze ktos
      go poprostu zabije on sam by nie doprowadzil do tego
      99% smiertelnych wypadkow to ludzie mlodzi wsiadajacy na maszyny ponad 100 konne
      gdzie po przekreceniu manetki w trzy sekundy ma 100 na liczniku zal mi
      wszystkich mlodych ludzi mogliby zalozyc rodziny miec dzieci ale oni GINA na
      wlasne zyczenie ja wiem ze jazda na motorze 50 km/h to nie jest przyjemnosc
      ale ulica z ktorej karzystaja inni urzytkownicy to nie jest tor wyscigowy mozna
      np jechac do Poznania na tor gdzie organizowane sa imprezy wyscigowe
      zabezpieczone przez pogotowie i straz pozarna i tam sie wyszalec no ale wiadomo
      to nie jest za darmo
      gazeta maglaby napisac o takim miejscu choc dobrze wiem ze motocyklisci tez o
      tym wiedza
      ktos dobrze napisal ze wszyscy szalencu trafiaja do jednego worka-czarnego
      plastikowego

      • Gość: J23 Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.09, 11:23
        Niestety do czarnego worka nie trafiają tylko szaleńcy ale również
        ich ofiary...
    • Gość: kolokolo Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 23:38
      WPL-e o wiele lepiej jeżdżą po Warszawie, naprawdę nie wiem czemu ale jak WP
      pojedzie do stolicy to jedzie 40 i rozgląda się na boki jakby w Nowym Jorku był.
      wiec nie krytykuj chłopcze, bo nie ma reguły. widziałem już nie raz WP takich
      osłów, że szkoda gadać. nawigacja każe w lewo a tak zakaz i co? i jadą jak
      barany.Ty też?
    • Gość: ha Dlaczego giną motocykliści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 23:46
      Najwięcej wypadków sprawiają właśnie tacy cwaniacy jak ty, którym wydaje się że
      zeżarli wszystkie rozumy, bo opanowali do perfekcji jazdę w korku, a jazdę na
      podmiejskich drogach w okresie jesienno-zimowym znają jedynie z opowieści dziadków
      • Gość: kolokolo Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 23:53
        jestem z powiatu płockiego, od kilku lat mieszkam w Płocku, obecnie pracuję w
        W-wie i każdego dnia jadę tam i z powrotem. robię 65 tyś rocznie(obecnie). 4
        lata byłem kierowcą zawodowym(robiłem po 120).szanuję motocyklistów, bo również
        jestem jednym z nich. mam blachę WPL. mam licencję rajdową PZMot. zamknij japę.
        chcesz się pościgać?
        • Gość: ha Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 00:05
          >zamknij japę

          Tak to sobie możesz wołać do swoich koleżków, ja ci mogę w nią najwyżej dać parę
          razy.

          > chcesz się pościgać?

          Nie, bo samochodu nie traktuje jako zabawki do ścigania.

          O ile mój poprzedni post nie był do ciebie to ten już jest
      • Gość: CBR Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.plock.mm.pl 27.05.09, 23:34
        Jeźdżę motocyklami od 20 lat , widziałem poniedziałkowy wypadek na
        podolu , szkoda chłopaka ,podniósł na koło, próbował ominąć te
        cinqecento ale się nie udało, kierowca fiacika pewnie go nie
        zauważył bo celowo by tego nie zrobił. Głównie winę za ten wypadek
        ponosi piepszona organizacja ruchu. Postawili galerię , kotły robią
        się nieziemskie , wyjechać od strony ul. Czwartaków w JP.II to
        prawdziwy cud, wystarczyło by kawałek ronda i wypadków by nie było
        lub byłoby dużo mniej a tak to co chwilę widać odstrzelony przód w
        jakiejś furmance ..... Łukasz był dobrym motocyklistą ale chwila
        rozkoszy na kole kosztowała go życie.
    • Gość: asd Dlaczego giną motocykliści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 00:04
      Szkoda Chłopaka i stała się tragedia

      a wy pitolicie o parkingach i WPLach

      niech to będzie przestroga dla wszystkich
    • guru133 Motocykliści to rzeczywiście ofiary. Głównie 27.05.09, 00:11
      własnej brawury i braku wyobraźni.
      • janma46 Re: Motocykliści to rzeczywiście ofiary. Głównie 27.05.09, 12:11
        guru133 napisał:

        > własnej brawury i braku wyobraźni.
        .....................................................................
        Nie wszyscy motocykliści.Ostatnio miałem okazję obserwować dużą
        grupę motocyklistów zrzeszonych w klubach i byli to doświadczeni i
        nader rozumni i przyjemni kierowcy zakochani w motocyklach i mający
        nieprzeciętną wiedzę o tych pojazdach(potrafiący godzinami opowiadać
        o swoich maszynach i doświadczeniach z nimi związanymi).Nie
        zaobserwowałem u nich żadnej brawury i braku wyobraźni.Wręcz
        przeciwnie cechowała ich duża stateczność,opanowanie i nie
        przeciętne umiejętności w jeżdzie i prowadzeniu motocykla.Uważam że
        najgorsi są tacy kierowcy i to bez różnicy czy są to motocykliści
        czy kierowcy samochodów,którzy mają małe doświadczenie i małe
        umiejętności w prowadzeniu pojazdów ale chcący zaszpanować co to nie
        potrafią mieć szacunku dla innych uczestników ruchu drogowego(ja tu
        jestem najważniejszy i reszta precz mi z drogi).Chcę zaznaczyć że
        sam jestem kierowcą samochodu a w przeszłości motocykla i jakoś
        przez 40 lat nie miałem kolizji nie mówiąc o wypadku,choć nigdy nie
        mówię że mi się takie nieszczęście nie może przydażyć.
    • Gość: gość Dlaczego giną motocykliści IP: *.olsztyn.vectranet.pl 27.05.09, 00:23
      To jest reguła !
      W większości przypadków temat zaczyna się od tego że motocyklista
      jedzie średnio dwa razy szybciej jak samochód ! Kończy się jednak na
      tym że winnym okazuje się kierowca samochodu który wymusił
      piewszeństwo . Sprawa jest prosta i tylko upór polityków sprawia że
      motocykliści będą ginąć dalej ! Motocyklista na ulicy niczym się nie
      wyróżnia . W sytuacjach gdy trzeba szybko oceniać czy zdążę
      wjechać , skręcić itp. żaden kierowca samochodu patrząc w lusterko
      bardzo łatwo nie zauważyć światła motocykla w gąszczu świateł
      samochodowych . Inaczej więc ocenia się szanse bezkolizyjnego
      manewru . Gdyby na całej ulicy widoczne było tylko światło motocykla
      reakcja kierowcy na widok szaleńca byłaby inna . Kiedyś światłami
      ostrzegano lub sygnalizowano obecność na drodze , karetki jeźdxiły
      na światłach i motocykliści . Na tych użytkowników trzeba było
      uważać - teraz na ulicy jest jedna wielka dyskoteka a dzięki temu
      kierowca nie zwraca uwagi na pieszych (bo bez świateł) ani na
      rowerzystów ( bo tez bez świateł .
      Otatnio sam miałbym kolizję wykonująć prawoskret na warunkowej
      stzrałce . Rozejrzałem się dookoła , widziałem wszystkie samochody
      ale nie zauważyłem rowerzysty który jechał tuż za mną po prawej
      stronie i w momencie gdy ja ruszyłem o mało nie wjechał mi w bok
      samochodu . Pewnie gdyby miał światło byłoby go łatwiej zauważyć .
      Nietety nasi politycy dbają o to aby w upalny letni dzień kierowcy
      stojący w korkach na czerwonych światłach nie zgubili się z oczu i w
      tym celu przerabiali benzynę na energię świetlną i CO2 .
    • Gość: fiatman Czy ja z innej bajki jestem? IP: *.subscribers.sferia.net 27.05.09, 00:25
      Popatrzyłem na zdjęcia, na jezdni leżało coś co wyglądało jak jednoosobowy motorek wyraźnie o zacięciu wyścigowym. Pytam w związku z tym:
      1) Kto kupuje sobie jednoślad o mocy ponad 100 km, dający przyspieszenie do 100 kmh w mniej niż 3 sekundy? Czy jest to osoba zamierzająca poruszać się jak bozia przykazała 60kmh lub w okolicach?
      2) Kto w takim pojeździe zamawia sobie / montuje urządzenie będące co najwyżej imitacją tłumika (gdyby faktycznie naturalnym atrybutem tychże jednośladów, także przy niskich prędkościach, było natężenie dźwięku opisane w postach, nie uzyskałyby one homologacji / badań technicznych dopuszczających do ruchu po drogach publicznych). Czy osoba ceniąca sobie komfort podróży i uszy innych współużytkowników jezdni?
      3) Kto w takim pojeździe celowo tak montuje tablice rejestracyjne, by ich numery nie mogły zostać uwiecznione przez fotoradary, czy wręcz odręcznie spisane przez policjanta? Czy osoba nie bojąca się odpowiedzialności?
      4) Kto w takim pojeździe porusza się po drodze publicznej pomiędzy innymi pojazdami z prędkością 2-3 krotnie przekraczającą dopuszczalną? Czy osoba znająca choćby definicję słowa "wyobraźnia" czy określenia "ograniczone zaufanie"?
      Przepraszam, sami oceńcie, czy ja z innej bajki jestem. Ja chcę normalnie jeździć po drogach, może nawet czasem przekroczyć tę prędkość, o 10-20-30 może nawet 40 kmh. Ale nie jestem w stanie wziąć odpowiedzialności za, właśnie dawcę narządów, warzywo, poruszającego się po tej samej drodze z prędkością przekroczoną o 100kmh, urządzeniem nie dającym mu nawet podstawowej ochrony w przypadku kolizji. Kolizji nawet nie ze mną, tylko z (wybierzcie sobie):
      a) zającem, psem, kotem, ptakiem (w ciągu 10 lat za kółkiem zaliczyłem ok. 8 zderzeń z zwierzakami, czyli niemal 1 rocznie)
      b) uwaga... linką z zerwanego bannera reklamowego wiszącego nad jezdnią, jak parę dni temu w podwarszawskim Pruszkowie
      c) 10 letnim dzieckiem wchodzącym prawidłowo na jezdnię na przejściu, nie zdającym sobie sprawy z tego, że ten świetlny punkcik 500 metrów od niego, będzie na pasach za sekund 3, słownie "trzy".

      Szacun dla harleyowców. jeszcze żaden gościu na takim sprzęcie nie wyprzedził mnie na "trzeciego" w czasie jazdy. Szacun za ich kulturę. Jak się da w korku podjechać do przodu, to podjadą, ale jak miejsca mało, to grzecznie stoją w sznurku, a nie uruchamiają 15000 obrotów, żeby dać "do zrozumienia" ludziom w konserwach: "**ju, jadę przecież, s**dalaj na bok).
      Kocham Ducati, ale jak sobie już je kupię, to jako mebel do pokoju. A jak zdam (mam nadzieję wkrótce) prawko kat. A, to kupię sobie skuter, maksymalnie 125 cm. Pozdrawiam.
      • Gość: aurora Re: Czy ja z innej bajki jestem? IP: *.icpnet.pl 27.05.09, 01:02
        a tutaj zahaczyłeś o ciekawy temat - znamienne jest to, ze gdy się czyta o "wymuszeniach" pierwszeństwa pna motorach przez samochody, o wypadkach śmiertelnych z udziałem motocyklistów to lwia ich część w PL to sa wypadki z udziałem "ścigaczy".
        dlaczego przy okazji tego typu artykułów nie widzi sie innych zdjęć rozbitych motorów, tylko same ścigacze?
        czyżby dlatego, ze oprócz tych na ścigaczach to wszyscy inni użytkownicy motorów potrafią zachować sie na drodze? i nie urządzają sobie toru wyścigowego na ulicach miast?
      • Gość: ? Re: Czy ja z innej bajki jestem? IP: 77.236.12.* 27.05.09, 05:34
        :-)

        kierowca samochodu pewnie go nawet nie zauważył

        dopiero poczuł jak motocykl wjechał w niego z
        prędkością 200 km/h...
      • Gość: anka do fiatman IP: *.c158.petrotel.pl 27.05.09, 08:22
        Trafiłeś w sedno! Rozsądmy, merytoryczny głos w dyskusji , do tego
        bez chamstwa i obrzucania innych błotem. Same argumnety, dzięki!
      • Gość: B Re: Czy ja z innej bajki jestem? IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.09, 08:40
        Popieram. Ci co jezdza na scigaczach to w wiekszosci debile! Nie raz
        jeszcze nie zdazylem zjechac na prawy pas wyprzedzajac kogos, a juz
        taki idiota byl kolo mnie! Jednego kretyna mniej, tylko szkoda ze
        jakos nie wiele uczy to innych. Dlaczego faktycznie ludzie na
        chopperach jezdza normalnie? Przeciez oni tez maja troche mocy w tej
        ramie, a jednak... Bo glupie malolaty kupia sobie motorek i sie
        popisuja przez kolegami i kolezankami! Tylko stwarzaja zagrozenie na
        drodze i jeszcze czasami halasuja.
        Szkoda ze nie da sie zupelnie wyeliminowac tego badziewia jakim sa
        takie motory i ich kierowcy z naszych drog!
      • Gość: egon Re: Czy ja z innej bajki jestem? IP: *.c158.petrotel.pl 27.05.09, 09:06
        500 metrów w 3 sekundy przejedzie pojazd poruszający sie z
        prędkoscią 600km/h.
        Ten swietlany punkcik to chyba spadajacy samolot:)

        Ale poza tą fantazją w pełni popieram twój post.


        • Gość: fiatman Re: Czy ja z innej bajki jestem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.09, 12:26
          Oj tam, napisało mi się. późno było a z matmy jestem słaby, nie zmienia to
          faktu, że jest niemożliwością ocenić, za ile ten punkcik będzie przy mnie,
          choćby dlatego, że na płaskim lusterku trudno złapać i ocenić ruch w trzecim
          wymiarze.
    • Gość: aurora Dlaczego giną motocykliści IP: *.icpnet.pl 27.05.09, 00:50
      no własnie - co by było gdyby motocyklista jechał z przepisową prędkością?
      nie można mówić o wymuszeniu, jeżeli podczas początrku wykonywania manewru nie ma nikogo na horyzoncie a nagle znikąd wyskakuje pędzący motocykl.
      motocykliści to są ofiara, ale własnego postępowania - ilu z tych przypadków "wymuszeń" by nie było, gdyby jednoślady poruszały sie po drogach z bezpieczną prędkością?
      • Gość: motocyklistka Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.siden.pl 27.05.09, 08:48
        poruszam się z przepisową prędkością w ciągu roku kilka razy byłam blisko
        stłuczki z autem bo się kierowcom gdzieś spieszyło, nie mówiąc o tym ile razy
        byłam strąbiona bo komuś 50km/h w mieście to za wolno. W aucie i na motorze
        znajdzie się świr który z....
    • Gość: Gość Dlaczego giną motocykliści IP: *.proxy.aol.com 27.05.09, 01:11
      Kiedyś rozmawiałem o wypadkach i mój rozmówca powiedział: " to jest
      selekcja naturalna na drodze, bezmózgowiec ma małe szanse na
      przeżycie " i jest to chyba brutalna prawda.Tak długo jak będą
      bezmyślni ludzie na drodze tak długo będą wypadki i nikt na to nic
      nie poradzi. A testów na inteligencję przy zakupie samochodu nikt
      jeszcze nie robi.
    • Gość: Gość Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.class147.petrotel.pl 27.05.09, 04:15
      Głupi człowieku co chcesz od tych nr rejestracyjnych? Czy kierowcy z
      nr WP jeżdzą lepiej? Spójrz na jierowcow taksówek.Ja tez mam nr WPL
      z czego 40 lat mieszkalem na Starym Miescie, a Ty ciolpku pewnie za
      krowim ogonem lateles mama z teta mieszkanie w miescie kupili?
      Pozdrowienia dla wszystkich WPL
      • Gość: Misiek Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.plock.mm.pl 27.05.09, 07:41
        Wprowadzić zakaz wjazdu do Płocka wszystkich WPL, WSE, WGS i tym
        podobnych.
        • Gość: hehehe Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 07:49
          śmieszny "mieszczaninek" z ciebie ;)
          na prawdę zabawne jest to, że wiele płocczan ma się za niewiadomo kogo, ludzie
          Płock to nie metropolia jak sobie wyobrażacie, postawili Wam jedną galerię,
          żebyście mieli gdzie wieczorami spacerować i podziwiać rzeczy, na których
          większość z was i tak nigdy nie będzie stać. Ochłońcie trochę:P

          PS: Galeria Wisła jest jedyną galerią w Polsce nie przynoszącą dochodów :D hmmm
          ciekawe dla czego?
          • Gość: hoho Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.078.c67.petrotel.pl 04.04.10, 10:00
            Misiek, ty jesteś "wieśniak" w znaczeniu takiego myślenia a nie mieszczuch, natomiast mój poprzednik to światowy człowiek wobec ciebie mimo, że spoza miasta.
      • Gość: WOjti Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.09, 07:48
        Wieczny odpoczynek racz mu dac Panie...

        Zagadka: Mieszkam na podolach, mam też dom pod Płockiem w którym jestem
        zameldowany. Codziennie jeżdżę po naszym pięknym mieście i posiadam jak się
        domyślacie rejestrację WPL... Ciekawa teoria kolegi o kierowcach z WPL..Trochę
        pokory, tablica świadczy jedynie o miejscu zamieldowania/zamieszkania a nie o
        umiejętnościach kierowcy, a niedzielni kierowcy ze wsi...zawsze byli i będą,ale
        są równie niebezpieczni jak niedzielni kierowcy z miasta...
        Pozdrawiam WPL-ów.
    • Gość: dcr Re: Dlaczego giną motocykliści IP: 194.181.237.* 27.05.09, 07:44
      A już najgorsi są kierowcy ciemnozielonych fiatów brawa, szczególnie tych, które
      mają klimatyzację.
      Od nich są już gorsi tylko posiadacze Berlingo ale tylko trzydrzwiowych.
      • Gość: ?? Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.class147.petrotel.pl 27.05.09, 07:50
        ?? A czy ktoś wie jak się nazywał ten chłopak?? nie z ksywki tylko z imienia i
        nazwiska
        • Gość: kolokolo Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.aster.pl 27.05.09, 08:17
          do ha: przepraszam.. (nie tam żebym się bał...) to nie temat do pisania głupot o
          bezmyślności kierowców z miasta czy powiatu, jeszcze raz sorki.pozdrawiam
        • Gość: .... [...] IP: *.class147.petrotel.pl 27.05.09, 08:18
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: berenika Re: Dlaczego giną motocykliści IP: *.bielsko.dialog.net.pl 27.05.09, 08:19
      owszem, ofiary, wlasnej glupoty
      • fifrak85 wina leży po środku 27.05.09, 08:34
        z pewnością wiele wypadków wynika z braku umiejętności motocyklistów jednak
        czasami wydaje mi się że kierowcy samochodów po prostu nie korzystają z lusterek
        ani nie rozglądają się przy włączaniu się do ruchu.
    • Gość: Zielony Jar światła IP: *.c158.petrotel.pl 27.05.09, 08:30
      Czy nie uważacie, że na skrzyżowaniu Wyszogrodzkiej, Armii Krajowej
      i Jana Pawła powinny być światła bezkolizyjne? Codzinnie skręcam z
      Wyszogrodzkiej w lewo na Zielony Jar i przejechać tam bezpiecznie
      jest trudno.
      Prawy pas z przeciwka jest zwykle zasłonięty, także przez autobusy.
      Od strony Wawy kierowcy prują z ogromną prędkością. Już nie raz
      widziałam, jak ludzie zjeżdżają tam na wyczucie, bo inni z tyłu już
      trąbią. Na Podolach Północnych jest coraz więcej bloków i ruch w tę
      stronę się zwiekszył.
      Ale pewnie skończy się na niczym, jak ze światłami
      Żyzna/Boryszewska, które gotowe migają o pół roku. Dlaczego?
      • Gość: Xyxyryxy Re: światła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.09, 08:43
        "Dlaczego?"

        Dlatego, ze mamy Prezydenta bezmozga ze swoja ekipa nierobow.
      • Gość: WPL Re: światła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.09, 11:36
        Swiatla na Zyznej z Boryszewska juz od wczoraj dzialaja, tzn. od 26 maja.
        Tak nagadujecie na kierowcow z WPL, a sami jestescie flancowanymi mieszczuchami,
        ktorzy nie potrafia zachowac sie na skrzyzowaniu al. Pilsudskiego (Jachowicza) i
        Otolinskiej. Wiekszosc z was jadac od strony Podolszyc w stone centrum zastawia
        wjazd na skrzyzowanie kierujacym od Otolinskiej i skrecajacym w Pilsudskiego w
        strone Podolszyc. Zawsze na was mieszczuchy trabie i bede trabil, zeby was
        nauczyc, ze jak nie ma miejsca na zjechanie ze skrzyzowania to na nie sie nie
        wjezdza.
        Po drugie wszyscy skrecajacy w Otolinska od centrum, czemu scinacie ten manewr??
        Bo macie WP na blachach i wam jest wolno, a jak ktos ma WPL to najlepiej niech
        auto zostawi gdzies na rogatkach i dalej z buta tak??
        Wole byc mieszkancem wsi niz flancowanym mieszczuchem
    • Gość: piwosz Dlaczego giną motocykliści IP: *.253.c89.petrotel.pl 27.05.09, 09:00
      Kto Szybko jedzie tego wolno niosą
      • Gość: egon Idzie lato - niezabraknie miesa na grillu IP: *.c158.petrotel.pl 27.05.09, 09:24
        Ja bym jeszcze dodał do hasła "Idzie wiosna - będą warzywa", nowe
        hasło:
        "Idzie lato - nie zabraknie mięsa na grillu"
        i tu dodałbym zdjęcie grilla samochodowego na którym leży
        porozrywany, świeży kawałek młodego mięska (z odłamkami kasku).
    • Gość: Adam Dlaczego giną motocykliści IP: *.chello.pl 27.05.09, 09:13
      Tu znajdziecie odpowiedz bezswiatel.ath.cx/ , w austrii po
      wprowadzeniu nakazu jazdy na swiatłach mijania liczba wypadków
      motocyklistow wzrosła o 40%.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja