sifenty
08.06.09, 21:10
znajomy dzisiaj sprzedał mi niezłą historię, podobno sprzed tygodnia, z Galerii Wisła - od razu sobie mojego syna wyobraziłem jako głównego bohatera;
historia, jeśli jest prawdziwa, to aż dziwne, że nic i nikt o niej nie napisał - więc szukam potwierdzenia na forum, no i po kolei:
1.) długo już w Galerii nie byłem, ale podobno powstał tak jakiś placyk zabaw dla dzieci, typu "zostaw tutaj swoje dziecko, a sam idź spokojnie robić zakupy" - nie wiem, czy i w jakim stopniu, jest to strzeżone miejsce, ale podobno jest coś takiego;
2.) no i jedna mamusia (czy tez tatuś) zostawiła tam swoje dziecko, a sama poszła szaleć po sklepach, ale po jakimś czasie zauważyła, że córki nie ma na placu;
3.) podniosła raban, do tego stopnia, ze zablokowano na 1,5 godziny wszystkie wyjścia z galerii, i zaczęto szukac dziewczynki;
4.) dziewczynkę znaleziono w końcu w łazienkach, obstrzyżoną na chłopaka i przebranego w chłopięce ubrania - gotowego, że tak powiem, do uprowadzenia
prawda li to, czy cała ta historia to plota puszczona w miasto?
pozdro!