Przejechali się na plamie

09.06.09, 20:52
Ma rację adwokat, nie ma winy anonimowej, za stan dróg w mieście odpowiada
prezydent miasta i jego należy pozywać i nie patrzeć na wartę, bo można ścigać
prezydenta miasta na zasadzie wyrządzenia szkody z kodeksu cywilnego , a potem
niech pan szanowny prezydent wyciska tę kasę od ubezpieczyciela, kierowcy to
ch... obchodzi. i jeszcze jedno miasto zrzuca odpowiedzialność na straż
pożarną, bo poleciałyby głowy, że towarzystwo z ratusza zamiast kontrolować
ulicę wolą siedzieć w ciepełku, w ratuszu i pić dziesiątą kawę, a nie wyjść w
teren - straż pożarna jest tylko wykonawcą usługi - likwidacji tłustej plamy a
nie organem odpowiedzialnym. no ale głowy przecież nie pospadają, dlatego
proszę państwa trzeba to towarzystwo wypie...ć z ratusza w przyszłym roku w
wyborach bo im dupsko do krzesła przez blisko osiem lat przyrosło
    • Gość: x Re: Przejechali się na plamie IP: *.c158.petrotel.pl 09.06.09, 23:11
      święta racja burasie buraczany .Tyko dlaczego musimy czekać aż tak
      długo.Ile jeszcze mogą nasze ratuszowe magiki napsuć aż strach
      pomyśleć.
    • dryhas Gdybyby 100 m przed plamą było ograniczenie do 10.06.09, 07:21
      5km/h i znak inne niebezpieczeństwo z tabliczką "plama",to by sprawy
      nie było
      • Gość: do dryhasa Re: Gdybyby 100 m przed plamą było ograniczenie d IP: *.168.c86.petrotel.pl 10.06.09, 07:38
        czytaj uważnie burasa! gdyby urzędasy pierwsi by to zauważyli to by się klient
        w plamę nie wpiepszył, bo ustawiliby znak
      • Gość: szmatan Re: Gdybyby 100 m przed plamą było ograniczenie d IP: 91.198.246.* 10.06.09, 07:39
        i do tego fotoradar
        • Gość: :P Re: Gdybyby 100 m przed plamą było ograniczenie d IP: *.zone8.bethere.co.uk 10.06.09, 09:40
          Dwa fotoradary, tak na wszelki wypadek.
    • Gość: Waclaw Powinienes sie zbadac u psychiatry. Powodzenia. IP: *.szui.lublin.pl 10.06.09, 07:49
    • Gość: Waclaw "Poślizgnął się na rozlanej na moście plamie oleju IP: *.szui.lublin.pl 10.06.09, 07:50
      Dobre. ;-)
    • milu100 Przejechali się na plamie 10.06.09, 08:00
      "Pierwszy z naszych bohaterów jechał starym mostem w maju rok temu. Przy samym
      zjeździe wpadł w poślizg i swoim autem uderzył w jadącego z naprzeciwka
      poloneza. Rozbił samochód w drobny mak, wóz nadawał się już tylko do kasacji.
      Na miejscu zjawiła się straż pożarna, policja. Szybko okazało się, że kierowca
      rozbitego samochodu nie zawinił. Poślizgnął się na rozlanej na moście plamie
      oleju. Policjanci nawet nie ukarali go mandatem. Tylko skoro nie zawinił, to
      kto zwróci mu za rozbity samochód? Policji nie udało się ustalić, kto zostawił
      olej na asfalcie."

      a co z Polonezem? czy jeśli był niewinny to kierowca Poloneza dostał
      odszkodowanie z jego polisy OC? Brakuje mi takiej informacji.
    • kpaxxx Hmmm cikawy jestem... 10.06.09, 08:12
      Ciekawy jestem czy któryś z kierowców przejeżdżających tamtędy wcześniej zgłosił
      fakt istnienia tej plamy oleju ? Pewnie udało się mu przejechać więc stwierdził
      że ma to w d..pie ... Tu nie urząd miasta jest winien tylko ludzie !!! Ilu z Was
      zadzwoniło by gdzieś widząc taką plamę oleju ? Ilu z Was cudem omijając zgubiony
      na ulicy zderzak zatrzymałoby się i ściągnęło go z drogi ?? Pytam się ...
      • Gość: krakus ja kiedyś próbowałem zgłosić IP: *.chello.pl 10.06.09, 09:17
        jadąc w nocy mało się nie zabiłem o GŁAZ (kamień ok 70-80 cm wysoki, ze 100 kg
        wagi na moje oko) który leżał sobie na jezdni, jako że było ciemno to zauważyłem
        go w ostatniej chwili i ledwie zdołałem ominąć

        wyciągnąłem komórkę i zadzwoniłem na 112 - pan policjant odebrał i poinformował
        mnie że policja nie zajmuje się utrzymaniem dróg i żebym dzwonił do zarządu dróg
        ....

        to co jeszcze wg ciebie obywatel ma zrobić ? ja oczywiście mogę sam uprzątnąć
        kamień, sam zmywać olej z drogi
        nawet chętnie tylko wtedy proponuję nie płacić gigantycznych podatków na
        nierobów którzy powinni utrzymywać drogi ale tego nie robią
        • Gość: TG To świetnie, bo w Koszalinku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.09, 09:52
          jeden baran "ominął w ostatniej chwili" bloczek betonowy na DK6 (zakręt, skrzyżowanie z wyjazdem pod górkę, ciemno - tylko patrzeć aż ktos wpadnie na blok i karambol gotowy) ale...
          pojechał dalej!
          Nawet nie zadzwonił na Policję. "To nie on położył", więc "nie musiał nikogo informować"... :-D
          Ale dziwię się, że tak to potraktowali. Myślę, że dobrze w takiej sytuacji napisać oficjalne pismo do przecznika rasowego milicji obywatelskiej zwanej Policją. Ciekaw jestem co napiszą...
          • hugow Re: To świetnie, bo w Koszalinku 10.06.09, 11:37
            oficjalne pismo 3,5 za polecony + potwierdzenie odbioru - ponad 5
            zl, plus czas i srodki na przygotowanie pisma, to po co mam placic
            podatki?
            moze ten "baran od bloczka" jadac zadzwonil z auta lub nie mial
            komorki i zadzwonil z domu, skad wiesz??
            • Gość: TG Re: To świetnie, bo w Koszalinku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.09, 14:41
              Przecież nie chodziło mi o pisanie w sprawie bloczka, stara sprawa. Chodzi mi o reakcje milicji...
              Tamten facet nie zadzwonił. Ba, uznał, że "nie musiał", bo to "nie jego sprawa". Za to oburzył się na tego, co bloczek podłożył.

              Ja nie wiem, może ty też uważasz, że kamień, belka czy pijak na drodze to problem kazdego, kto przejeżdża - niech się martwią. Ja uważam, że jest obowiązkiem kierowcy, żeby zgłosić na Policję, której obowiązkiem jest zareagować, nakazując służbom odpowiedzialnym załatwienie problemu.
              Ale ja truskawki cukrem....
          • Gość: menel Re: To świetnie, bo w Koszalinku IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.09, 17:02
            Gość portalu: TG napisał(a):

            >oficjalne pismo do przecznika rasowego milicji obywatelskiej zwanej
            Policją

            Intryguje mnie bardzo, co chciałeś wyrazić pisząc w ten sposób.
            Nadmieniam, że kiedyś była Policja o nazwie "milicja obywatelska".
            Polecam sprawdzenie z dowolnym słowniku znaczenia słów: policja i
            nilicja.
            • Gość: TG Re: To świetnie, bo w Koszalinku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.09, 14:42
              Chciałem podkreślić związek pomiędzy obiema formacjami - po to właśnie zmieniano nazwę, żeby było "inaczej" i "lepiej".

              A jest jak jest.
        • sokolasty Re: ja kiedyś próbowałem zgłosić 10.06.09, 10:14
          Gość portalu: krakus napisał(a):

          > pan policjant odebrał i poinformował
          > mnie że policja nie zajmuje się utrzymaniem dróg i żebym dzwonił do zarządu dró
          > g
          > ....

          Kiedyś podobnie zareagowałem. Z mostu nad ul. Grabiszyńską we Wrocławiu zwisała
          zerwana lampa. Zagrażała kierowcom ciężarówek. Jako że godziny wieczorne, to na
          Policję, wyszedłem z założenia, że oni już będą wiedzieć, gdzie zadzwonić.
          Oczywiście pracownik cywilny przy wejściu chciał mnie spławić (idź se pan do
          ZDiKu), ale oficer dyżurny powiedział (być może dla świętego spokoju, abym sobie
          poszedł), że poinformują, kogo trzeba.

          Ja rozumiem, że Policja jest od łapania przestępców, ale skoro oczekują, że
          obywatel będzie ich popierał, to niech też wyjdą temu obywatelowi naprzeciw (z
          pomocną dłonią, nie z pałką), a nie tylko "to nie nasza sprawa, idź pan w ch..".
          Skoro obywatel ma chęć ruszyć pupę i poinformować o zagrożeniu życia i zdrowia,
          to należy z tego korzystać.
      • anetciesla Re: Hmmm cikawy jestem... 10.06.09, 10:05
        ... ja np reaguję na takie zdażenia ..... choc przyznaj rację, ze
        ludzie którzy fartem omijaja problem to nie zgłaszają tego nigdzie,
        choć i tak uważam że miasto powinno za to odpowiedzieć z powództwa
        cywilnego
      • Gość: gość Re: Hmmm cikawy jestem... IP: 213.76.179.* 10.06.09, 11:21
        Tak się składa,że jechałem tamtędy tuż po zdarzeniu. Na jezdni nic
        nie było widać bo było mokro. Padał drobny deszczyk, może zaczynał
        padać - nie pamiętam - ale ulica była mokra. Też wpadłem w poślizg,
        ale przy bardzo małej prędkości udało się uniknąć uderzenia w te dwa
        samochody, które się zderzyły. Nie obarczaj więc winą tych, którzy
        jechali przed zdarzeniem, bo nie mogli widzieć plamy na mokrej
        jezdni.
    • ogabignac Przejechali się na plamie 10.06.09, 08:26
      Tak - to prezydent i władze miasta są winne.
      Im trzeba wystawić rachunek - niech płacą z prywatnych poborów bo za porządek i
      czystość w mieście im się płaci.
    • and_nowak Papuga kłamie, jest wina anonimowa 10.06.09, 08:36
      Winnym jest ten kto rozlał olej.
      Rozumiem, że papuga próbuje wyciągnąć kasę od miasta, bo od sprawcy nie jest
      wstanie. Rozumiem, ale się z tym nie zgadzam, bo to zwykła próba wyłudzenia
      forsy "w majestacie prawa".

      Idąc tokiem rozumowania adwokata można wywnioskować, np. że jak chłopcy rzucają
      z mostu kamieniami w samochody to winien jest albo operator mostu, albo policja
      - na pewno nie chuligani - bo ich akurat nie udało się złapać. Zresztą i tak nie
      mieli by z czego płacić.
      • bobcat0210 Re: Papuga kłamie, jest wina anonimowa 10.06.09, 08:44
        Pokrętna logika probująca usprawiedliwić powszechną u nas urzędniczą
        bezczynność. A może to prawo jest tak celowo tworzone, aby nikt za
        nic nie odpowiadał? Mnie się wydaje, że za stan drogi odpowiada
        zarządca tejże. I chodzi tu nie tylko o dziury, ale także rozlany
        olej. Tłumaczenie się "anonimową winą" jest tylko dowodem bezhołowia
        panującego wśród skretyniałej biurokracji. Przecież zarządca parku
        ponosi odpowiedzialność, jeśli spadający złamany konar zrani
        jakiegoś spacerowicza
        • djkrzywepalce Re: Papuga kłamie, jest wina anonimowa 10.06.09, 09:41
          Nie piernicz. Nie wiesz jak długo ta plama tam była zanim poszkodowany na nią
          najechał. Być może wyciekło komuś 5 minut wcześniej. I co, wina urzędnika, bo
          nie stał w tym miejscu gdy tamtemu wyciekło? Poza tym jeśli nikt tej plamy
          wcześniej nie zgłosił, to skąd ZDM miał o niej wiedzieć?
          • Gość: TG Re: Papuga kłamie, jest wina anonimowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.09, 09:54
            Po to się urząd ubezpiecza. Ale maja pewnie łapóweczki od uwalonych wniosków, to co się dziwić.
            • and_nowak Nie szukaj sensacji tam gdzie jej nie ma 10.06.09, 10:09
              Gratulujemy znalezienia Układu i Szarej Sieci.
              Jednak prędzej bym stawiał na zwykłe nieróbstwo ;-)

              Co do tematu - nie można założyć, że opisywane plamy oleju były rozlane dużo
              wcześniej i zgłoszone do zarządu dróg.
              Nie możemy wykluczyć, że to świeże plamy i właśnie na świeżej plamnie ktoś się
              przejechał. W takim wypadku NIE MA MOWY O ODPOWIEDZIALNOŚCI!
              Przecież zarząd dróg nie może stać na poboczu i patrzeć czy aby nie powstała plama.
              Teksty typu "to już ich problem jak sobie poradzą" są zwyczajnie GŁUPIE i każdy
              sąd to właśnie tak oceni.

              Przypomina mi to historię, gdy uczeń A "dał w ryja" uczniowi B. Szybka akcja,
              równie szybko wkroczyła nauczycielka, powiadomieni zostali rodzice, itd. Pełna
              afera. Matka ucznia B miała ogromne pretensje (z podtekstem finansowym!) wobec
              ...dyrektora szkoły
              "Bo dyrektor odpowiada za to co się dzieje w szkole". Niby prawda, wprawdzie
              dyrektor akurat tego dnia był poza szkołą (jakaś delegacja), ale przecież to on
              osobiście odpowiada... ;-)))
      • waliakon2 Re: Papuga kłamie, jest wina anonimowa 10.06.09, 13:21
        Wyłudzenie byłoby wtedy, gdyby sam rozlał olej i w tę plamę wjechał, a potem
        żądał odszkodowania. Nic tu kierowca nie zawinił ma przecież rozbity samochód.
        Nie życzę Panu tego samego, ale ciekawa jestem jakby Pan zareagował w takim
        przypadku. Czy to ładnie tak z grubej rury na człowieka przygnębionego utratą
        samochodu? Żenujące.
      • Gość: behehe Re: Papuga kłamie, jest wina anonimowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.09, 15:12
        > Winnym jest ten kto rozlał olej.
        > Rozumiem, że papuga próbuje wyciągnąć kasę od miasta, bo od sprawcy
        nie jest
        > wstanie. Rozumiem, ale się z tym nie zgadzam, bo to zwykła próba
        wyłudzenia
        > forsy "w majestacie prawa".
        >
        > Idąc tokiem rozumowania adwokata można wywnioskować, np. że jak
        chłopcy rzucają
        > z mostu kamieniami w samochody to winien jest albo operator mostu,
        albo policja
        > - na pewno nie chuligani - bo ich akurat nie udało się złapać.
        Zresztą i tak ni
        > e
        > mieli by z czego płacić.

        Dokładnie tak ;)
        Adwokat to zawód chyba najbardziej przeceniany w tym mieście. Nie
        znam ani jednego papugi który miałby olej we właściwym miejscu.
        Winny jest nieustalony sprawca. Rozumiem DZIURE w drodze - uszkodzona
        droga, odpowiada zarządca, ale np. wóz konny czy rozbity samochód na
        który ktos wpadł czy tez plame oleju czy najazd na pieszego czy
        pijaka... No co ma prezydent do tego ?
        Głąby jakich mało.
        Aż szkoda gadać.
    • naprawdetrzezwy Tu pozdrawiamy policjantów z drogówki! 10.06.09, 09:42
      I współczujemy im, bo gdy tkwią, schowani w krzakach jak przestępcy,
      dzierżąc radarowe mierniki prędkości w dłoniach, nie są w stanie
      pilnować porządku w mieście - czyli strzec bezpieczenstwa.

      Muszą się czuć źle z takimi rozkazami (o tych krzakach i
      niepilnowaniu porządku w mieście - bo nie uwierzę, że oni samowolnie
      i bez zgody przełożonego to robią).

      Biedactwa.
      ;(

    • anetciesla Przejechali się na plamie 10.06.09, 09:44
      ... skoro miasto odpowiada za oblodzenia na drodze, dziury - to za
      plamy anonimowego sprawcy tez!!!! Przecież idąc tokiem myslenia
      urzędów to w takim razie np w związku z oblodzeniem drogi moze niech
      zaskarżą pogodę i tez odszkodowań niech nie płacą - PARANOJA
    • Gość: plama Przejechali się na plamie IP: 217.153.131.* 10.06.09, 09:45
      Miałem bardzo podobną przygodę w Warszawie. Najechałem na plamę
      oleju, samochód obróciło i uderzyłem bokiem w auto przede mną.
      Policja, mandat 200 zł, 6 punktów. Naprawa auta, w które uderzyłem z
      mojego OC. Pismo do ZDM z wnioskiem o naprawienie szkody. W
      odpowiedzi ZDM twierdzi, że po to właśnie wykupuje się AC, żeby w
      takich przypadkach naprawić sobie auto. Bezczelność! Odwołanie. W
      odpowiedzi ZDM pisze, że ma obowiązek dbania o jakść nawierzchni, a
      sprzątanie jezdni leży w gestii Zarządu Oczyszczania Miasta. Pismo
      do ZOM. W odpowiedzi informacja, że zgłoszenie o plamie wpłynęło 9
      minut przed moją stłuczką, a dojazd z bazy w miejsce, gdzie rozlany
      był olej zajmuje ok. 23 minut. Nie mieli fizycznej możliwości
      uprzątnąć oleju przed czasem kiedy tamtędy przejeżdżałem. Cała
      wymiana pism trwała kilka miesięcy. W końcu odpuściłem. Żeby
      dochodzić swoich praw w tym kraju, trzeba mieć anielską cierpliwość
      i mnóstwo czasu, których mi zabrakło.
      • and_nowak Re: Przejechali się na plamie 10.06.09, 10:02
        Współczuję ci problemów. Z drugiej jednak strony - czy faktycznie ZOM mógł coś
        zrobić z twoją plamą oleju? Zakładam, że nie kłamali.

        Nie żądajmy od nikogo rzeczy niemożliwych tylko dlatego, że "nie interesuje mnie
        jak sobie z tym poradzą, to już ich problem".
        • Gość: plama Re: Przejechali się na plamie IP: 217.153.131.* 10.06.09, 10:11
          Nie zakładam, że kłamali. Wydaje mi się jednak, że powinni być
          ubezpieczeni od takich sytuacji.
          Dodatkowo chciałem zwrócić uwagę na bezradność obywatela wobec
          instytucji - nic nie jest jasne i bezproblemowe, jeżeli chcesz coś
          osiągnąć, co w twoim przekonaniu jest słuszne, musisz się bardzo
          uprzeć.
          Płacę podatki, cena paliwa to w większości akcyza - drogi są
          utrzymywane z między innymi moich pieniędzy. A skoro tak jest, to
          chciałbym jeździć po bezpiecznej i czystej drodze. Wiadomo, że
          niektórych rzeczy (praw fizyki - czas dojazdu ZOM do plamy) się nie
          przeskoczy, ale od takich rzeczy można się ubezpieczyć.
          • moby_pp Re: Przejechali się na plamie 10.06.09, 10:45
            > Wiadomo, że
            > niektórych rzeczy (praw fizyki - czas dojazdu ZOM do plamy) się nie
            > przeskoczy, ale od takich rzeczy można się ubezpieczyć.

            Wystarczy, że ZOM natychmiast zawiadomi Straż , oni są też od tego lub Policję,
            która zapewne nie będzie dojeżdżała 23 minuty do miejsca zdarzenia, skoro to
            służby uprzywilejowane.
            Będzie to doskonale widoczne, gdy ktoś przez taką plamę straci zdrowie lub
            życie. Wtedy bezmózgi dyspozytor ZOM pójdzie za kraty.
        • sokolasty Re: Przejechali się na plamie 10.06.09, 10:16
          and_nowak napisał:

          > Współczuję ci problemów. Z drugiej jednak strony - czy faktycznie ZOM mógł coś
          > zrobić z twoją plamą oleju? Zakładam, że nie kłamali.

          Skoro napisali, że dojazd trwa 23 minuty i mamy to uszanować, to mogą też
          napisać, że dojazd trwa dwa dni, tak?
        • bobcat0210 Re: Przejechali się na plamie 10.06.09, 12:10
          A Ty (w łaskawości swojej) przestań występować stale w roli adwokata
          urzędniczych nierobów, których głównym zajęciem jest uzasadnianie
          własnej niemożności w każdej kwestii i wskazywanie palcem winnych
          gdzie indziej. Pamiętajmy, że ta biurokratyczna hydra żyje z naszych
          podatków.
          • Gość: tru Re: Przejechali się na plamie IP: *.083.c93.petrotel.pl 10.06.09, 15:03
            Bobcat - deneruje mnie czasem głupota ludzka. Ludzie nie znają
            prawa, ustaw, zasad działania różnych instytucji, nie znają nawet
            własnych praw. Czy to taki wysiłek w dobie internetu? Tobie sugeruję
            przeczytanie postu jeszcze raz. Na czym polega i kogo rola w tej
            sytuacji? Może mi wyjaśnisz.
            • bobcat0210 Re: Przejechali się na plamie 10.06.09, 15:13
              Pustosłowie i dywan utkanych frazesów. Mnie denerwują próby
              rozmydlania odpowiedzialności. Zarządca drogi ma obowiązek
              utrzymywać ją w takim stanie, aby możliwa była jazda. Rozumując tak
              jak Ty - nie ma winnych zapadających się studzienek. Zarządca drogi
              mówi, że przecież to są włazy do instalacji wodociągowych bądź
              telekomunikacyjnych, przeto niech Wodociągi / TPSA to remontuje, ci
              zaś odbijają piłeczkę i powiadają, że włazy są w drodze, więc ma to
              robić zarządca tejże. A my sobie uszkadzamy zawieszenie.
    • anetciesla Przejechali się na plamie 10.06.09, 09:48
      .... miasto powinno być ubezpieczone od odpowiedzialności
      cywilnej...i bez względu na to czy są czy nie powinni w ramach
      takiej odpowiedzialności wypłacić odszkodowanie - to jest moj pogląd
      oczywiście i w tym kierunku bym szła jako poszkodowany kierowca
    • henrykkreuz Przejechali się na plamie 10.06.09, 10:05
      Oczywiście że Gmina odpowiada za te szkody. Zamiast wysyłać SM z
      radarami lub przeciwko biedakom handlującym mydlem i powidlem na
      ulicy mogą kontrolować jakość ulic i chodników. Ja zawsze się
      dziwiłem, że np. w zimie ludzie chodzą chodnikami jak po torze
      przeszkód, łamią sobie kości a nie dochodzą odszkodowań od
      odpowiedzialnych za ten stan, tak jakby byli zbyt bogaci i nie warto
      było im się schylać po te kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy zeta.
    • Gość: SIUSIAK Przejechali się na plamie IP: 212.209.42.* 10.06.09, 11:05
      A jaka jest kara z rozlanie nieświadome oleju (cieknie na przykład z
      miski olejowej) na drodze?
      • Gość: tru Re: Przejechali się na plamie IP: *.083.c93.petrotel.pl 10.06.09, 12:07
        a jak się pośliznę i zwichnę kostkę na psiej kupie ale na miejskim
        chodniku to kto jest winien burasie ? Żal mi Cię. Droga to droga. To
        co na drodze to inna sprawa. Proste.
    • Gość: x Re: Przejechali się na plamie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.09, 14:59
      buras_buraczany napisał:

      > Ma rację adwokat, nie ma winy anonimowej, za stan dróg w mieście
      odpowiada
      > prezydent miasta i jego należy pozywać i nie patrzeć na wartę, bo
      można ścigać
      > prezydenta miasta na zasadzie wyrządzenia szkody z kodeksu
      cywilnego

      Nic z tego. Miasto wygra. Jezdnia jest (była) w momencie zdarzenia
      technicznie utrzymana prawidłowo (w takim zakresie jaki ma w
      zadaniach MZD). Adwokat ma rację, że nie ma winy anonimowej.
      Winowajcą jest ten KTOŚ kto zgubił olej. Zadaniem TYLKO policji jest
      to żeby ustalić sprawcę-do tego jest ona powołana. Jeżeli policja
      nie daje rady to sprawca jest, ale pozostaje on nieustalony (w myśl
      KPW lub KPK). MZD nie jest w stanie non stop monitorować KAŻDEGO
      fragmentu jakiejkolwiek drogi, bo jest to technicznie niemozliwe.
      Poszkodowany niech płacze na policji albo wynajmie prywatnego
      detektywa. MZD nie ma tu nic do rzeczy.
      • Gość: tru Re: Przejechali się na plamie IP: *.083.c93.petrotel.pl 10.06.09, 15:13
        W końcu z kimś się mogę zgodzić. Dodam jeszcze że jeśli miało to
        miejsce na skrzyżowaniu to być może jest zapis z kamery miejskiej.
        Zawsze to coś a sprawdzić nie zaszkodzi. Każdy poszkodowany może o
        to wystąpić.
      • Gość: kk Re: Przejechali się na plamie IP: *.112.c75.petrotel.pl 10.06.09, 15:40
        i tu się z tobą nie zgodzę, idź się doucz, jest to odpowiedzialność na zasadzie
        ryzyka, nie ma winnych jest szkoda i za to się odpowiada
        • Gość: tru Re: Przejechali się na plamie IP: *.083.c93.petrotel.pl 10.06.09, 16:15
          KK - naucz się czytać ze zrozumieniem. Nikt nie neguje iż winę
          ponosi ten kto eksploatuje podmiot czyli drogę zatem właściciel
          pojazdu który spowodował powstałą plamę. Proste zdawałoby się.

          "nie ma winnych jest szkoda i za to się odpowiada"

          - Winny jest. Pewnie odpowie jak się znajdzie.

          "idź się doucz"

          - pachnie arystokracją zaiste. Radzę się za bardzo nie podniecać
          tylko czytać z uwagą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja