pitland.pl
06.07.09, 13:43
w takich sprawach przestrzegałbym przed generalizowaniem. Znam prawników,
którzy za napisanie pisemka w godzinę potrafię uzyskać kilka tysięcy złotych
honorariów. Ale znam też sytuacje, kiedy prawnik ratując skórę klientowi
dowiaduje się, że wynagrodzenie 100-200 zł jest skandalicznie wysokie.
Jednocześnie akceptujemy, że byle przecięcie rurki, wymiana jakiejś części
kosztuje np. 100-200 zł. Osobną kategorię stanowią osoby, które dzwonią do
prawnika i w czasie rozmowy telefonicznej starają się pozyskać jak najwięcej
informacji nie traktując tego jako odpłatnej usługi. Jak młody prawnik wchodzi
na rynek z entuzjazmem upublicznia swój nr telefonu. Potem mu przechodzi.