Dodaj do ulubionych

Jaki tak na prawdę jest ten Płock?

04.08.09, 21:35
Nie w sensie krajobrazowym tylko mentalnym, ludzkim ?
Obserwuj wątek
      • roman_j Re: Jaki tak na prawdę jest ten Płock? 05.08.09, 10:20
        Gość portalu: oliwa napisał(a):

        > ale to dziwne troche że miki i romana nie wyssało,
        > czyżby...........

        Wydaje mi się, że chciałeś być złośliwy. Ale tak się nieszczęśliwie zamachnąłeś tym kijem, którym chciałeś dołożyć, że sam sobie przyłożyłeś. No bo skoro Ciebie także stąd nie wyssało, to znaczy.......... ;-)))
    • roman_j Re: Jaki tak na prawdę jest ten Płock? 05.08.09, 10:28
      Już to kiedyś napisałem, ale powtórzę nieco korygując swoją opinię. Horyzonty
      myślowe większości mieszkańców tego miasta i jego władz są wąskie, jak uliczki
      starego miasta. Pamiętam, że pan Milewski obruszył się na to porównanie w jednym
      z wywiadów, czym sprawił mi wielką przyjemność. :-))
      A poniżej cytat z Broniewskiego.
      "Płock jest miastem zakamieniałym, które zmienić się nie może nigdy...
      Szczęsliwie to, że to bydło zwane >>płocką inteligencją<< ni mnie już ziębi, ni
      parzy..."
      Krótko i dosadnie. Czy wiele się od tamtego czasu zmieniło? Niech każdy sam
      oceni. :-))
    • gr.een Re: Jaki tak na prawdę jest ten Płock? 05.08.09, 10:34
      Miasto takie samo jak inne. Trochę mniejsze niż te większe i troch większe niż
      te mniejsze. Takie w sam raz :).
      Ludzie tacy sami jak w innych miastach. Jedni całymi dniami siedzą na ławeczce
      lub stoją na rogu "zawsze na miejscu ", inni zapracowani całymi dniami. Wszyscy
      żyją własnym życiem.Tak jak w innych miastach.
          • roman_j Re: Jaki tak na prawdę jest ten Płock? 05.08.09, 12:09
            gr.een napisał:

            > wszędzie jest tak samo. Są ulice, domy, kościoły , rynki, sklepy,
            > fabryki i takie tam różne :)

            Pytanie retoryczne: wyjeżdżałeś kiedykolwiek z Płocka? I dwa pytania dodatkowe:
            po co, jeśli wszędzie jest tak samo? jakim cudem nie zauważyłeś różnic?

            > W jednych są tramwaje a w innych ich nie ma.

            W jeszcze innych są, ale nie będzie:
            miasta.gazeta.pl/katowice/1,35063,6652932,KZK_zatwierdzil_likwidacje_tramwajow_w_Gliwicach.html
            > W Płocku nie ma, ale będzie :)

            W Płocku też nie będzie tramwaju. Może najwyżej trolejbus na jednej szynie
            nazywany dla zmylenia tramwajem. :-))
            • gr.een Re: Jaki tak na prawdę jest ten Płock? 05.08.09, 12:20


              Uwaga: Nie odpisuj na posty łamiące regulamin! Lepiej zgłoś je, klikając na
              czerwony kosz.
              Podglad
              Edytuj
              Odpowiadasz na:
              roman_j napisał:


              >
              > Pytanie retoryczne: wyjeżdżałeś kiedykolwiek z Płocka?
              tak
              I dwa pytania dodatkowe:
              > po co, jeśli wszędzie jest tak samo?

              W Płocku nie ma wszystkiego
              jakim cudem nie zauważyłeś różnic?
              I owszem zachwyca mnie inne miasto niż Płock.
              No owszem pewna różnica techniczna jest , ale autorowi wątku chodziło o
              mentalność ludzi.
              Więc odbiegasz od wątku.
              >
              > > W jednych są tramwaje a w innych ich nie ma.
              >
              > W jeszcze innych są, ale nie będzie:
              >
              miasta.gazeta.pl/katowice/1,35063,6652932,KZK_zatwierdzil_likwidacje_tramwajow_w_Gliwicach.html
              > > W Płocku nie ma, ale będzie :)
              W Poznaniu też mają ograniczyć ich liczbę, argumentem przeciw jest zwiększenie
              liczby prywatnych samochodów co za tym idzie większy korek w mieście.

              > W Płocku też nie będzie tramwaju. Może najwyżej trolejbus na jednej szynie
              > nazywany dla zmylenia tramwajem. :-))
              Jeden, dobry i jeden a jak go zwał tak zwał.
              :)
              >
              >
              • roman_j Re: Jaki tak na prawdę jest ten Płock? 06.08.09, 00:46
                > W Płocku nie ma wszystkiego

                Czyli jednak są różnice?

                > I owszem zachwyca mnie inne miasto niż Płock.
                > No owszem pewna różnica techniczna jest , ale autorowi wątku
                > chodziło o mentalność ludzi.
                > Więc odbiegasz od wątku.

                Ale to Ty zacząłeś. Poczytaj siebie, jeśli już zapomniałeś. :-))

                > W Poznaniu też mają ograniczyć ich liczbę, argumentem przeciw jest
                > zwiększenie liczby prywatnych samochodów co za tym idzie większy
                > korek w mieście.

                Odbiegasz od tematu. Po raz kolejny. :-))

                > Jeden, dobry i jeden

                Jeden? Chyba jedna. Szyna.

                > a jak go zwał tak zwał.

                Takie podejście niekiedy oznacza przyzwolenie na kłamstwo. I tak jest właśnie w
                tym przypadku. :-))
                • gr.een Re: Jaki tak na prawdę jest ten Płock? 06.08.09, 09:43
                  > W Płocku nie ma wszystkiego
                  >
                  > Czyli jednak są różnice?
                  Hm... ale te skupiska ludzi , domów, ulic itp. muszą mieć coś wspólnego, skoro
                  nazywamy je wszystkie miastami. :)
                  Ale to Ty zacząłeś. Poczytaj siebie, jeśli już zapomniałeś. :-))
                  jasne, teraz to moja wina. W moim poście było o ludziach w Twoim o tramwaju :)
                  > W Poznaniu też mają ograniczyć ich liczbę, argumentem przeciw jest
                  > > zwiększenie liczby prywatnych samochodów co za tym idzie większy
                  > > korek w mieście.
                  >
                  > Odbiegasz od tematu. Po raz kolejny. :-))
                  >
                  nic podobnego , miły panie.
                  To było w nawiązaniu do Twojego odnośnika o tramwajach, a że moje było przeciw
                  to nie znaczy,że jest nie na temat.:)
                  > Jeden, dobry i jeden
                  >
                  > Jeden? Chyba jedna. Szyna.
                  >
                  > > a jak go zwał tak zwał.
                  >
                  > Takie podejście niekiedy oznacza przyzwolenie na kłamstwo. I tak jest właśnie w
                  > tym przypadku. :-))
                  a kto tu kłamie?
    • Gość: 11 Re: Jaki tak na prawdę jest ten Płock? IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.09, 10:46
      "Horyzonty
      myślowe większości mieszkańców tego miasta i jego władz są wąskie,
      jak uliczki
      starego miasta."

      to stara prawda, człowiek ograniczony nie moze sobie wyobrazic że
      ktos inny moze mieć szersze horyzonty niż on, pomijając kulture
      która pozwala ublizac ludziom mimo ze sie ich nie zna, współczuje
      takim ludziom, nie wiem czy medycyna ma jakiś środek na to, raczej
      nie, znam takich ludzi i znam ludzi o szerszych horyzontach i to
      jest prawdziwa radość z takimi ludźmi przebywać, dyskutować,zdrowia,
      • roman_j Re: Jaki tak na prawdę jest ten Płock? 05.08.09, 12:18
        Gość portalu: 11 napisał(a):

        > to stara prawda, człowiek ograniczony nie moze sobie wyobrazic że
        > ktos inny moze mieć szersze horyzonty niż on,

        Inna stare prawdy mówią: "uderz w stół, a nożyce się odezwą" oraz "prawda boli".
        :-))

        > pomijając kulture która pozwala ublizac ludziom mimo ze sie ich
        > nie zna,

        To właśnie w bardzo zawoalowany sposób robisz w swoim wpisie. :-))

        > współczuje takim ludziom, nie wiem czy medycyna ma jakiś środek na
        > to, raczej nie,

        Daj odetchnąć medycynie i pozwól jej zajmować się chorobami ludzi, a nie ich
        poglądami. Medycynę do leczenia poglądów angażowano najpierw w ZSRR, a po wojnie
        w PRL-u i jak widzę, niektórym się to bardzo spodobało. Tak bardzo, że chcieliby
        nadal leczyć wszystkich mających poglądy odmienne on nich samych. :-))

        > znam ludzi o szerszych horyzontach

        Gratuluję. Ja też znam ludzi o szerokich horyzontach, Ciebie jednak do nich nie
        zaliczę.

        > i to jest prawdziwa radość z takimi ludźmi przebywać,
        > dyskutować,zdrowia,

        Obawiam się, że oni nie podzielają tej radości obcując z Tobą, jeśli na co dzień
        w kontaktach z ludźmi jesteś taki, jak w tym wpisie. :-))
    • Gość: menel Re: mój obraz Płocczan IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.09, 11:15
      aries-sf napisał:

      > Jaki tak naprawdę jest ten Płock? Nie w sensie krajobrazowym tylko
      > mentalnym, ludzkim ?

      Nie jest tu wg rozkładu Gausa ,niestety.
      Kapitał ludzki raczej przeciętny-do niskiego, kapitał społeczny
      zdecydowanie niski.
      Daje się tu zauważyć (po. po wynikach głosowania w wyborach do
      Sejmu, samorządowych, europarlamentu a także po treści wpisów na
      większości-jeśli nie wszystkich - płockich dyskusji w necie, radzie
      miasta, itp) spory przechył w stronę mieszaniny postaw
      roszczeniowych o zabarwieniu bolszewicko-kato-narodowo-
      szowinistycznych z ostrym nastawieniem ksenofobicznym i
      prowincjonalną-parafsaińsko-zaściankową megalomanią. Widać tu wysoki
      wpływ KK na kształtowanie mentalności, wielu deewotów i szerzący się
      obskurantyzm. Słabio są tu widoczni ludzie z wyższym wykształceniem,
      jakich ojest biektywnie dość dużo z racji przemysłu i kilku
      uczelnii. Uczelnie te i ich studenci sporo odstają w dół od uczelni
      państwowych z dużych miast. Podobnie rzecz się ma ze szkołami
      średnimi.
      Ponadto doskonale widać tu małą znajomość Europy i świata i
      współczesnych reguł rządzących tym swiatem.
      Tu się marzy żyć tak, jak przed wiekami, albo w najlepszym przypadku
      jak przed II wojną lub we wczesnym PRL. Z dugiej strony jest
      artykułowana tęsknota za tzw nowoczesnością, zresztą dość osobliwie
      pojmowaną (lotnisko komunikacyjne, metro, tramwaj i wieżowce w
      miasteczku, samochodowy tor wyścigowy, port yachtowy (na setki łodzi
      przy jednoczesnym braku tylu chętnych z braku akwenu gwarantującego
      odpowiedni rozwój żaglarstwa), galeria handlowa na co drugiej
      uliczce) i wysoka akceptacja dla prymitywnych wzorców życia,
      rozrywki i spędzania czasu oraz konsumpcji rodem z prostackiej
      ameryki.
      Tak postrzegam to ja, człowiek dorosły, związany z tym miastem od
      zawsze, ale też szczęśliwie nie bez przerwy.
      mia
      • gr.een Re: mój obraz Płocczan 05.08.09, 12:04
        Gość portalu: menel napisał(a):

        > aries-sf napisał:
        >
        > > Jaki tak naprawdę jest ten Płock? Nie w sensie krajobrazowym tylko
        > > mentalnym, ludzkim ?
        >
        > Nie jest tu wg rozkładu Gausa ,niestety.
        > Kapitał ludzki raczej przeciętny-do niskiego
        No i szanse znalezienia pracy w innych miastach na pewno wzrosły :)
        Jedyna nadzieja w tym,że inni tego nie czytają .
        • Gość: menel Re: mój obraz Płocczan IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.09, 13:19
          gr.een napisał:
          > No i szanse znalezienia pracy w innych miastach na pewno wzrosły :)
          > Jedyna nadzieja w tym,że inni tego nie czytają .

          To zależy od tego, jakiej pracy się szuka, kto tej pracy szuka,
          gdzie i u kogo jej szuka. I to najważnejsze: CO SOBĄ PREZENTUJE
          osoba szukająca pracy i kogo szuka pracodawca?
          Ale praca pracą a rzeczywisty obraz obrazem.
      • roman_j Re: mój obraz Płocczan 06.08.09, 00:39
        Gość portalu: menel napisał(a):

        > kapitał społeczny zdecydowanie niski.

        Właściwie bliski zeru. I nikomu nie zależy na tym, żeby go budować. Tym, którzy
        powinni się zajmować jego pomnażaniem, wręcz zależy na tym, żeby ulegał on
        szybkiej erozji, bo stanowi on dla nich zagrożenie. Zdecydowanie łatwiej rządzi
        się społecznością skłóconą i nieufną, o czym nasze władze lokalne chyba dobrze
        wiedzą. W takiej społeczności znaczenie władzy rośnie, bo społeczność nie
        potrafi się sama zorganizować i podjąć jakichś wspólnych działań dla swojego
        dobra. W Płocku hasło "dziel i rządź" przez ostatnie dwie kadencje nabrało
        specyficznego znaczenia: dziel ludzi, bo podzielonymi łatwiej rządzić; zajęci
        kłótniami między sobą nie będą ci patrzeć na ręce i nawet jeśli jesteś władcą
        nieudolnym, to podzieleni nie wyłonią spośród siebie konkurenta, który mógłby ci
        zagrozić.
      • Gość: stąd Re: mój obraz Płocczan IP: 213.76.179.* 07.08.09, 14:16
        Chyba rzeczywiście jesteś z tym miastem trwale związany, bo tak jak
        ludzie o których piszesz jesteś strasznym malkontentem. Ja jestem
        spoza i Płock oceniam korzystnie na tle innych miast tej wielkości.
        Jedyny zgrzyt to właśnie to, że tu ludzie okropnie na wszystko
        narzekają, mimo, że nie mają gorzej od innych. Mieszkańcy innych
        miast chyba właśnie dzięki temu są szczęśliwsi, mimo, że często nie
        mogą poszczycić sie tym co my mamy.
        • gr.een Re: mój obraz Płocczan 07.08.09, 15:29
          Gość portalu: stąd napisał(a):

          > Chyba rzeczywiście jesteś z tym miastem trwale związany, bo tak jak
          > ludzie o których piszesz jesteś strasznym malkontentem. Ja jestem
          > spoza i Płock oceniam korzystnie na tle innych miast tej wielkości.
          > Jedyny zgrzyt to właśnie to, że tu ludzie okropnie na wszystko
          > narzekają, mimo, że nie mają gorzej od innych. Mieszkańcy innych
          > miast chyba właśnie dzięki temu są szczęśliwsi, mimo, że często nie
          > mogą poszczycić sie tym co my mamy.
          Ciekawe co jest tego powodem?
          Czyżby pieniądze ?:)
        • Gość: menel Re: mój obraz Płocczan IP: *.adsl.inetia.pl 10.08.09, 00:13
          Gość portalu: stąd napisał(a):

          > Chyba rzeczywiście jesteś z tym miastem trwale związany, bo tak
          > jak ludzie o których piszesz jesteś strasznym malkontentem. Ja
          > jestem spoza i Płock oceniam korzystnie na tle innych miast tej
          > wielkości.

          Z faktu, że w Płocku jest lepiej niż w innych miasteczkach, nie
          wynika bynajmniej, że nie ma takich, gdzie jest lepiej i że w Płocku
          nie może być lepiej. To, że u nas jest dużo lepiej niż na Kubie,
          wcale nie oznacza, że jest dobrze i nie trzeba nic poprawić. Chodzi
          więc o równanie w górę do lepszych i do tego sprowadza się
          to "malkontenctwo" i na tym polega jego zasadność.
          Ja moje punkty odniesienia (ang. bench mark) lokuję nie tam gdzie
          Ty - moje znajdują się nie tylko w Polsce, ale w dużej mierze
          również poza jej granicami. Tak więc ja Płock będę nadal oceniał
          inaczej niż Ty, gdyż dla mnie co innego niż dla Ciebie jest punktem
          odniesienia i wzorcem do prównań. I nikt mi tego prawa nie odbierze,
          a to że się komuś to w głowie nie mieści i/lub nie podoba, mało mnie
          obchodzi.
    • Gość: plc Nurzajmy się w kale własnych kompleksów! IP: *.plock.mm.pl 05.08.09, 22:06
      Zakładanie takiego tematu i czytanie tego to jak nurzanie się w kale
      kompleksów. Jałowa dyskusja-nie piersza i nie ostatnia. Każdy kto tu
      pisze i czyta jest zakompleksiony. Zdrowy rozsądek i zdrowe
      podejście do życia i szukanie złotego środka to jest to. Płock jest
      taki jak większość miast w kraju. Gdyby założyć taki wątek na każdym
      innym miejskim forum-byłoby tak samo. Nurzanie się w eksrementach
      własnych kompleksów. Nurkowanie w szambie. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka