City toilet.

21.08.09, 13:27
Witam.
Zaobserwowałem smród przemieszczający się ulicami tego pięknego miasta. Jestem przekonany, że zamiast następnego pomysłu nic nie wnoszącego do naszej rzeczywistości ,przydało by się wydanie funduszy z kasy miasta na tego typu samooczyszczające się przedsięwzięcie
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1937908,5,1,37421,City-toilet
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1937909,5,3,37421,City-toilet-1
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1937930,5,7,37421,City-toilet-2
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1937910,5,2,37421,City-toilet-3
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1937917,5,4,37421,City-toilet-4
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1937924,5,5,37421,City-toilet-5
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1937929,0,1,Paris-public-toilet
z prysznicem.
Miejsce gdzie wałęsające się śmierdzące, zaczepiające gości menty w porach mniejszej aktywności,w tego typu przybytku mogły by zbliżyć się do świata normalnych ludzi za przysłowiową złotówkę. Pomysł ten dedykuję normalnym cywilizowanym ludziom, gościom naszego miasta, spędzającym czas na starym mieście w towarzystwie imprez, dźwięków muzyki, i dobrego jadła.
    • Gość: j-23 Re: City toilet. IP: *.023.c69.petrotel.pl 21.08.09, 20:14
      Pisałem o tym z rok temu.Większośc twierdziła,ze nie potrzebna
      inwestycja,bo mozna wejsc do np.restauracji. Mądrze by było ,jakby
      stanęło kilka kibli tego typu ...
      • Gość: artysta Re: City toilet. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 20:31
        Popieram! To jest 21Wiek!
        Spotkałem kiedyś parę (On i Ona)u fryzjera.
        Pan przyszedł się ostrzyc,Pani Jemu towarzyszyła.
        Boże! Jak Oni pachniali...
        Dziwny,ostry zapach nie do zaakceptowania.
        Uzmysłowiłem sobie,że nie mam pojęcia gdzie w Płocku można się
        wykompać...
        W Miejskiej Łaźni wiszą obrazy.
        • Gość: artysta Re: City toilet. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 20:32
          kąpać!
    • Gość: towwieslaw Re: City toilet. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 21:57
      nie kolego takie cos przekracza pojmowanie chlopkow ze starego trzepowa co
      chodzili s..ć za stodole i podcierac palcem, ślusarzy po wlodkowicu i spasionych
      absolwentów kursów wszelakich , no moze jakby kolega akurat byl przedstawicielem
      handlowym od takich "sławojek" to może...
      • Gość: widz Re: City toilet. IP: *.c158.petrotel.pl 22.08.09, 08:03
        towwiesławie to ja już wiem dlaczego podczas organizowania wszelkich
        imprezek na starym mieście jest tylko jedna kabinka/przy kamienicy
        Stary Rynek 10/.Mamy przecież jedną wielką kabinkę z klimatyzacją.Ta
        kabinka to krzaki na ulicy Piekarskiej.Blisko ratusza i naszych
        gospodarzy.Jednak ciągnie wilka do lasu.A tak na marginesie kiedy
        zostanie posprzątany bu... po tzw festiwalu muzyki/łomotu/
        elektronicznej na ulicy Piekarskiej.Polecam te okolice straży
        miejskiej i innym służbom.Drodzy "tfurcy" od kultury to także
        kultura.Ten syf jest kilkadziesiąt metrów od gabinetu pana
        Milewskiego i jego zastępców.Powiecie ,że to teren prywatny.To też
        prawda.Tylko,że ten teren został nielegalnie zajęty przez łomociarzy
        i to oni pozostawili ten bałaganik.Kasę panowie"tfurcy"
        zainkasowaliście a porządki to kto zrobi.Właściciel który nie
        mieszka w Płocku/teren sprzedany przez ARS spółce deweloperskiej/?.
        • Gość: towwieslaw Re: City toilet. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.09, 08:54
          moze nie wilka do lasu ale swinie do gnoju na pewno,
          krzaki na piekarskiej to drobiazg, zaplecze pln pierzei starego rynku , syf
          totalny, zdunska to samo, na kazimierza kamienice zabite dechami , walace sie
          kamienice na pld pierzei, rozpieprzone chodniki jezdnia i krawezniki na
          kazimierza to nie przeszkadza bo przecie jak blota po kostki nie ma to juz jest
          wielki swiat,kretynski pomysl z wydz. komunikacji w budynku po pernie-rezultat
          kociokwik z parkowaniem i bez tego byl problem,cham polega na tym ze nie myje
          sie ale polewa perfumami , nie myje rak siega lapa po jedzenie,
          nie sprzata i nie remontuje i czysci ale stawia scene i robi kulturwe przez duze k,
          najpierw myc zeby, jesc nozem i widelcem a potem koncert
          szczotka, piana, i do roboty zawsze uwazalem ze cham jest do szczotki raczej niz
          do urzadzania innym rozrywek ale to se ne wrati
    • Gość: Andrzej Re: City toilet. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 22:01
      Pomysł bardzo dobry, tylko jest małe "ale". Mianowicie czy wszyscy już
      dorośliśmy do tego typu toalet? Czy tzw. męty lub podpita "młodzież" wracająca z
      tzw. imprez nie rozwali ich w bardzo krótkim czasie? Kto tych "kibli" ma
      pilnować? Czemu zadaje te pytania? Ano dlatego, że kiedyś "przycisnęło" mnie w
      Kauflandzie. Wchodząc do zlokalizowanego tam przybytku, szybciej z niego
      wyszedłem niż wszedłem. Drzwi od kabin pourywane, smród nieznośny, pomijając już
      samą zawartość i czystość sedesów. Za to towarzystwo doborowe, podpici panowie,
      mieszkańcy tzw. słodkich ulic. Jeden z nich był w takim stanie, że ciężko mu
      było "trafić" do pisuaru. I nie pomoże nawet sprzątająca tu kobieta, która by
      się "dwoiła, troiła, wyszła z siebie i stanęła obok". Za taki stan rzeczy
      niestety są odpowiedzialne osoby, które z kulturą osobistą nie mają nic
      wspólnego. I nie jest to przykład jedyny, podejrzewam, że każdy z nas
      (szczególnie faceci), takich przykładów mogliby podać całe mnóstwo. Pozdrawiam.
      Andrzej
      • Gość: menel Łaźnia miejska IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.09, 11:02
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > Ano dlatego, że kiedyś .. w Kauflandzie.
        > Za to towarzystwo doborowe, podpici panowie, mieszkańcy tzw.
        > słodkich ulic.

        Ile razy pojadę do Kauflanda zawsze widzę przy wejściu do
        sklepu "dyżurujących" tam na okrągło prawie fioletowych (na pewno
        nie od makijażu) degustatorów wykwintnych trunków. Ile ja się muszę
        nakombinować, żeby ominąć to wytwornie pachnące towarzystwo (czasem
        damskie też) szerokim łukiem i nie wyrzygać się zamiast robić
        zakupy.
        Rozumiem, że reklama jest dźwignią handlu, ale żeby Kaufland aż to
        stopnia był zdeterminowany i zainteresowany przyciąganiem klientów
        za wszelką cene.

        Podobne towarzystwo spotyka się w starej części miasta, również na
        Starym Rynku, co oczywiste, bo jak zwykle najciemniej pod latarnią.
        Ale akurat na St. Rynku o czystość i złagodzenie atrakcji
        zapachowych nie powinno być trudno. Funkcjouje tam przecież łaźnia,
        ale rzadko są wykorzystywane jej możliwości. Już kilka razy kusiło
        mnie, żeby wepchnąć do fotanny takie wytworne towarzystwo. Ileż
        korzyści wszystkim by to przyniosło: ci wytworni zaoszczsędzili by
        wydatku na wodę i środki myjące i mieliby w końcu tak potrzebne im
        zajęcie na później- suszenie garderoby. Społeczeńswto czyściejsze
        powietrze wokół (chociaż brudniejszą wodę w sadzawce fotanny) i
        pejzarz wolny od nieprzyjemnych wtętów.
        Co mnie powstrzymuje. Obawa, że moje dobre intencje nie zostaną
        podzielone przez zainteresownych. Że mogą wystąpić o odszkodowanie
        za zniszczoną (bo nie oprzystosowaną do prania w wodzie) wykwintną
        garderobę (wizytowe dresy i wieczorowe addiasy albo futra z szyszyli
        nadwiślańskich). Że mogą zgubić w fotannie drogocenną biżuterię
        (przecież takie pierścionki z brylantami 60-80 karatów od razu się
        ześlizgną z palców wodzie a kolia to i bez wody sama spadnie) a ona
        wpadnie od studzienki i gdzie tego szukać. Nie stać mnie, mimo
        nienajgorszej sytuacji materialnej, na odkupowanie kilka razy w
        tygodniu drogiej biżueri albo drogecennych futer.
        Obawiam się też wygórowanych roszczeń UMP na pokrycie kosztów
        wymiany zanieczyszczonej wody i korzystanie przy tej okazji do
        załatania dziur w budżecie miasta nadszarpniętego licznymi i
        ogromnymi i uzasadnionymi wydatkami związanymi z promocją, kulturą,
        rozrywką, sportem, inewstycjami w infrastrukturę itp. Przy moim
        znanym entuzjaźmie dla poczynań włodarzy miasta na zmiłuj się z ich
        strony nie mam co liczyć, zresztą z mocy prawa mają obowiązek i
        muszą działać w interesie UMP.
        Na koniec, obawiam Straży Miejskiej i madatu a nawet skierowania
        sprawy do sądu grodzkego za wykorocznie z paragrafu o zakłócenie
        prządku w miejscu publicznym lub co gorzej sprawy karnej o
        naruszenie czci oraz nietykalności osobistej z nieistotnego powodu:
        wygórowanej troski o estetykę otoczenia, czyste powietrze, spokój i
        bezpieczeństwo słowem czyste pańskie fanaberie.
        Francuski piesek jakiś się znalazł: już słyszę z wydziału kultury
        UMP-tam powinni mieć słuch do francuskiego, wszak w języku tym
        rozmawiało się w domu.
        • Gość: widz Re: Łaźnia miejska IP: *.c158.petrotel.pl 22.08.09, 11:28
          rzeczywiście to co dzieje się na Starym Rynku jest trudne do
          opisania.Na wysokości kamienic nr 8,10 i 12 codziennie od rana do
          póżnego wieczora ławki okupuwane są przez niezbyt pięknie pachnących
          i nieciekawie wyglądających osobników.Legalnie/?/ piją alkohol pod
          okiem gabinetu naszego gospodarza.Osobnicy ci korzystają z toalety
          ustawionej przy kamienicy Stary Rynek 10 lub z krzaków przy przy
          Piekarskiej/największej klimatyzowanej toalety w Płocku/.Po tzw
          festiwalu łomotu jeden z tych osobników dostał w prezencie namiot i
          mieszkał w krzakach przy ulicy Piekarskiej/tam gdzie nadal nie
          posprzątano śmieci od 9 sierpnia/.Liczni turyści przyjeżdzający do
          sanktuarium Miłosierdzia Bożego patrzą na to wszystko i mamy super
          promocję naszego miasta/ a Miłosierny Jezus jest dla tego
          wszystkiego bardzo miłosierny/.Nie potrzebna jest duża kasa i firma
          Eskadra.Nie potrzeba wywalać miliony złoty na promocję przez
          łomot.Drodzy państwo z ratusza ruszcie swoje tyłki i popatrzcie
          troszkę dalej niż koniec waszego urzędniczego długopisu.A czy nasz
          drogi gospodarz i jego służby nic nie mogą z tym bałaganem i
          bezpłatną promocją zrobić.Widać nie mogą lub nie chcą.Zgłaszane było
          to do straży miejskiej.I co i nic.Stare przysłowie mówi " jaki pan
          taki kram".
          • Gość: menel Re: Łaźnia miejska IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.09, 12:09
            Gość portalu: widz napisał(a):
            > Liczni turyści przyjeżdzający do sanktuarium Miłosierdzia Bożego
            > patrzą na to wszystko i mamy super promocję naszego miasta/ a
            > Miłosierny Jezus jest dla tego wszystkiego bardzo miłosierny/.

            Ja akurat najmniej przejmuję się tym, na co patrzą i co widzą owi
            tutyści mający za cel to sanktuarium - oni najczęściej nic innego
            prócz sanktuarium nie widzą bo są na ogół ślepi i niewiele wiedzą.
            Dla ilustracji tej tezy opowiem takie historyczne już zdarzenie.
            W jednym z nowoczesnych płockich z-dów ZSMP wywiesił plakat
            informujący o organizowanej przez zarząd ZSMP wycieczce do
            sanktuarium w Licheniu. Wisiało to kilka dni, chętni członkowie się
            zgłosili, wycieczka się odbyła, podobało się bardzo i było fajnie
            jak na każdej ZSMP-owskiej imprezie (z relacji uczestników). Żadnej
            refleksji przed czy po, nikogo nic dziwiło, nikogo nic nie
            śmieszyło.
            Plakat ten zachował się jako w zbiorach prywatnych jako "prawda
            czasu, prawda ekranu" i nadal zachowuje swoją aktualność.
            • Gość: widz do menela Re: Łaźnia miejska IP: *.c158.petrotel.pl 22.08.09, 12:52
              porównanie nie najlepsze.Nie o to mi chodziło.Czy ślepi sa także
              nasi drodzy gospodarze i jego służby?Dlaczego nie można zrobić z tym
              porządku.Czy nie przeszkadza to naszym ratuszowym estetom od
              promocji i kultury.Plac Starego Rynku to ponoć wizytówka naszego
              miasta.Ładna mi wizytówka.
              • Gość: menel Re: Łaźnia miejska IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.09, 14:19
                widz napisał:
                > Miłosierny Jezus jest dla tego wszystkiego bardzo miłosierny/.

                lepiej już Jezusa ani jego matki do tego mieszać, bo co za dużo, to
                i świnia nie chce

                > porównanie nie najlepsze

                Tu nic nie było porównywane. To była dygresja w celu zilustrowania i
                pokazania czegoś: głupoty, ślepoty, prymitywu
    • Gość: ciek Re: City toilet. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.09, 10:24
      My jeszcze musimy poczekać pokolenie albo dwa na takie rozwiązania.
      Niedorośliśmy do takiej ameryki.
      Jeśli można to otworzyć za złotówkę,to przy pomocy pręta powinno się
      otworzyć za darmo. Poza tym można to obmalować napisami jakie widzi
      się na murach i murkach.
      • Gość: prawdziwy polak Re: City toilet. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.09, 11:13
        czemu czepiacie się pięknej polskiej tradycji picia na ulicy ... chodzenia w
        pokutnej odzieży... sra... i sikania gdzie popadnie ... paryskich perfum wam się
        zachciewa...calvinów kleinów ... angielskiego boba na ulicy ...finezyjnej muzyki
        na scenie ... zaraz na was doniosę ... jesteście sprawdzani ... wy tacy i owacy
        ... wy psie wy... i bezbożnicy...
        • Gość: widz do Re: City toilet. IP: *.c158.petrotel.pl 23.08.09, 11:27
          prawdziwego Polaka.Tak zachcciewa się mnie i pewnie Tobie też tego o
          czym piszesz.Cóż zrobić skoro o tym co jest "trendi" decyduje
          folwarczna ćwierćinteligencja.Widocznie tej ćwierćinteligencji nie
          przeszkadzają śmierdzący pijaczkowie znakomicie reklamujący nasze
          miasto.Po co wydawać kaskę na różne eskadry i temu podobne pseudo
          promocje przez łomot.Dajcie im więcej swobody i forsę na picie a
          cały świat będzie o nas pisał.Przyjadą wielkie stacje
          telewizyjne.Promocja jak chole...
          • Gość: jack Re: City toilet. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.09, 11:43
            szanowny widzu ... super pomysł na promocję miasta ... święto kaszanki co
            sobotę...na święcie kaszanki piwo i wynalazki o różnych smakach ... za darmo
            ...30 scen ...od trubadurów...przez techno... do elektro...na murach napisy - tu
            wolno siusiać ...zabawa ...szczęście ...miłość bliźniego...telewizja
            ...,cnbs,tvn24,tvp, rydzyktv...cały świat będzie nas oglądać...ale gigapromocja
            • Gość: wiedz Re: City toilet. IP: *.c158.petrotel.pl 23.08.09, 11:54
              masz rację taka jest promocja i zabawa naszego miasta
      • pies.pawlowa Re: City toilet. 25.08.09, 07:58
        Gość portalu: ciek napisał(a):

        > My jeszcze musimy poczekać pokolenie albo dwa na takie rozwiązania.
        > Niedorośliśmy do takiej ameryki.
        > Jeśli można to otworzyć za złotówkę,to przy pomocy pręta powinno
        się
        > otworzyć za darmo. Poza tym można to obmalować napisami jakie
        widzi
        > się na murach i murkach.


        Podam za przykład Toruń. Bliska okolica ruin zamku Krzyżackiego,
        pobliska okolica nie nastraja do romantycznych spacerów... Stoi
        sobie szalet (podobny trochę do prezentowanych tutaj) i co gorsza -
        nie pomalowany przez nikogo, nie zniszczony, czysty, nieśmierdzący,
        z mydłem i papierem toaletowym w środku (sic!). Można? Można. W
        Toruniu nie muszą czekać dwóch pokoleń na zmianę obyczajów, jednak
        widocznie co kraj to obyczaj.
        Niestety, u nas zaczyna wychodzić to, iż Płock jest miastem ludzi
        napływowych i wychodzenie za stodołę w celu załatwienia swoich
        potrzeb ma się w genach. Nic i nikt te nie zmieni. Prawdziwych
        mieszczuchów w Płocku już nie ma....
        • Gość: menel Re: City toilet. IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.09, 10:02
          pies.pawlowa napisał:

          > Niestety, u nas zaczyna wychodzić to, iż Płock jest miastem ludzi
          > napływowych i wychodzenie za stodołę w celu załatwienia swoich
          > potrzeb ma się w genach. Nic i nikt te nie zmieni. Prawdziwych
          > mieszczuchów w Płocku już nie ma....

          Mieszkający od pokoleń na Tumskiej, Kolegialnej, Szerokiej,
          Sienkiewicza itd prwwdzwi rdzenni płoccanie nie mieli stodół, bo to
          przecież środek miasta, ale za to mieli chlewiki, stajenki i WYGÓDKI
          w podwórkach. Zlikwidowano te wygódki a rudno przekreślić
          wielopokoleniowe tradycje w ciągu kilku marnych lat. Nie ma się
          zatem co dziwić braku różnic w zwyczajach miedzy rdzennymi i
          napływowymi płocczanami, zwłaszcza tymi krew z krwi.
          • Gość: helmucik Re: City toilet. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 10:17
            Niezręcznie mi to pisać,ale moje i nie tylko moje doświadczenia
            wskazują,że tereny Zaboru Pruskiego są inne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja