zachorowania dzeci w Turcji

21.05.10, 21:46
napiszcie proszę, czy Wasze dzieci chorują w Turcji na gardło? My z synkiem
byliśmy w Egipcie i nie było mu nic, a jak był w Turcji, to niestety
przyplątała się infekcja i b.wysoka temperatura, teraz lecimy drugi raz do
Turcji(synek 2,5 roczku) i chciałabym jakoś ochronić synka przed
przeziębieniem, a czytam, że sporo dzieci tak choruje, z uwagi na dużą
wilgotność i pocenie się, a później klimatyzacja robi swoje. Czy faktycznie
tak jest? Co robicie? Dodam, że ogólnie synek wcale nie choruje.
    • kina82 Re: zachorowania dzeci w Turcji 25.05.10, 15:38
      My byliśmy właśnie z 1,5 roczniakiem. Nie było żadnych sensacji ani
      żołądkowych, ani słonecznych (a temp. juz wysoka 30 st. było), klima
      w pokojach jeszcze nie włączona (i dobrze bo to z pewnością
      siedlisko zarazków). Przywieźliśmy tylko katar ale to chyba juz wina
      samolotu.
      Ale ja jadąc spakowałam mega wielką apteczkę. I dobrze że sie nie
      przydała.
      • ryb-cia16 Re: zachorowania dzeci w Turcji 25.05.10, 20:15
        Moje apteczka tez jest mega- od srodków na biegunki i rewolucje żołądkowe po bactrim, eurespal, tantum verde i tabletki do ssania.
        • sandra00 Re: zachorowania dzeci w Turcji 26.05.10, 07:26
          gdy byliśmy pierwszy raz w Turcji zabrałam mega apteczkę dziecko
          miało 1,5 rok i nic mu nie było nawet sok z lodem nie zaszkodził ,
          po roku byliśmy znowu ale już w innym rejonie znacznie gorszym
          jeżeli chodzi o zachorowania dzieci ( turcja egejska ) dostał mega
          kataru , wysokiej goroączki pewnie to była angina itd.moja jeszcze
          większa apteczka nic nie dała poszłam do lekarza który dał
          antybiotyk , kazał dziecku się porządnie wyspać a potem śmiało do
          basenu i faktycznie wszystko przeszło , teraz jadę znowu tym razem
          tam gdzie nie chorował apteczki nie zabieram już takiej , myślę że
          napewno zachoruje ale wtedy od razu do lekarza !
          • kina82 Re: zachorowania dzeci w Turcji 26.05.10, 10:22
            ja myślę, że najgorsza jest chyba klima. To przez nią wiele dzieci i
            osób dorosłych choruje, bo na dworzu gorąco a potem się wchodzi do
            zimnego i tak w kółko, to w upale to w klimatyzacji. A poza tym
            hotele o nizszym standardzie niezbyt często czyszczą klimę i jest
            ona pełna grzybów. Widziałam kiedys 3 letni grzyb na klimatyzacji.
            Cos strasznego. Ja na wyjazdy wybieram okresy kiedy klima nie jest
            włączna (poza sezonem) albo hotele gdzie można ją sobie wyłączyć w
            pokoju. Ale wtedy i tak działa klima w restauracjach itp. No i
            samolot - tam też jest klima, u nas w tym roku winna katarowi.
    • joanna_poz Re: zachorowania dzeci w Turcji 26.05.10, 10:35
      byłam 3 x razy z synem w Turcji (jak miał kolejno 2, 4, 5 lat) - nie
      chorował.
      • Gość: evulevu Re: zachorowania dzeci w Turcji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.10, 10:48
        Wysoka temp. + klima + zimne napoje i lody wykończą nie tylko
        dziecko, ale i dorosłego i nie tylko w Turcji.
        Przede wszystkim szczególnie z dzieckiem lepiej nie pakować się w
        największy upał w lipcu i sierpniu, kiedy temp. wynosi nie tylko 30,
        ale znacznie przekracza 40 st. , nie siedzieć na rozpalonym słońcu
        przez kilka godzin, nawet pod parasolem. Do tego lepiej unikać klimy-
        duże różnice temperatur. Pić napoje w temp. otoczenia.
    • Gość: gość Re: zachorowania dzeci w Turcji IP: 94.254.187.* 26.05.10, 22:40
      My lecimy do Fethiye-Calis a hotel, który wybraliśmy ze względu na cene (bo w
      alfie bardzo korzystnie wychodzi dla rodzin z dziećmi) i polożenie (300 m do
      aquaparku) nazywa się Taurus 3*.
      Jeśli chodzi o choroby to zawsze jest zagrożenie przeziębieniem bo ze słońca
      wchodzimy do klimatyzowanej restauracji czy pokoju. Trzeba naprawdę bardzo
      uważać na te roznice tremperatur. Ja generalnie obawiam się bardziej problemów z
      żołądkiem bo inna woda, przyprawy i flora bakteryjna (a poza tym wysokie
      temperatury) Zawsze przez pierwsze dni trzeba wybierać dla dzieci jakieś
      neutralne potrawy a omijac szerokim łukiem jogurty, lody (i oczywiście napoje z
      lodem bo i gardło i żołądek są zagrożone). Niestety pobyt z dziećmi niesie
      zawsze ryzyko jakis zachorowań ale można je zminimalizować.
      • Gość: daniel Re: zachorowania dzeci w Turcji IP: 212.109.148.* 27.05.10, 10:12
        Witam

        Niestety należę do tej grupy rodziców, że najmniejszy katar a ja już dzwonię po
        lekarza tak więc na podróż prewencyjnie spakowaliśmy sporą apteczkę: leki
        przeciwgorączkowe, florę bakt., smectę itp). W Turcji z naszą córeczką
        (4,5latka) nie było żadnych problemów ani żołądkowych ani gardłowo-gorączkowych
        (przed wyjazdem miałem obawy).
        Córeczka piła dużo coli (co w przypadku pobytu w takich krajach jak Turcja jest
        zalecane), czasami była to cola z lodem, lody zresztą też wcinała w ilościach
        większych niż w kraju - tu potwierdzam , że w Alba były lody Algidy, owoce i
        ciasta.
        Życzę wszystkim bezproblemowych i bezchorobowych wakacji z pociechami.
        pzdr
        daniel
Pełna wersja