Gość: arek
IP: 88.248.3.*
20.07.10, 20:10
Rady dla planujących wakacje w Turcji.
Wyjazd wakacyjny ma sens o ile pozwoli wypocząć, zrelaksować się i zabawić.
Jeżeli szukasz luksusów, komfortu lub obżarstwa i opilstwa to zostań w domu.
Pieniądze zainwestowane w poprawę standardu domu i szkolenie
kucharsko-barmańskie dla małżonka dadzą lepszy efekt niż wykupienie
wakacyjnego wyjazdu.
Z doświadczenia wiem, że w Turcji może być super ale…. Wszystko zależy od tego
jak podejdziesz do tego problemu. Oto garść rad i przemyśleń, ale tylko dla
tych, którzy nie należą do pewnych skrajności, które:
– wierzą, że za mniej niż 2500 zł. od osoby można mieć dwa tygodnie
sensownych wakacji w Turcji (naiwność);
- szukają nie wiadomo czego nawet za 6 000 zł. od osoby za dwa tygodnie
(głupota – po co harować na co dzień i potem kupować drogie wczasy lub drogi
samochód, lepiej mniej pracować i rozsądniej wydawać).
Jeżeli należysz do którejś z tych grup to dalej nie czytaj, szkoda nerwów.
Zastanów się czego oczekujesz od wyjazdu (to ważniejsze od wyboru hotelu,
ilości gwiazdek w hotelu i konkretnej miejscowości):
– jeżeli nastawiasz się na zwiedzanie zabytków i cudów natury, wybierz raczej
tygodniową objazdówkę po Turcji w kwietniu, maju lub październiku; od czerwca
do września upały skutecznie obrzydzą ci zwiedzanie; nawet najszacowniejsze
ruiny tracą urok po 10 minutach przebywania wśród rozgrzanych kamieni, myślisz
tylko o powrocie do klimatyzowanego pomieszczenia i o zimnym piwie;
klimatyzowane autokary nie łagodzą tego problemu w sposób satysfakcjonujący;
- jeżeli szukasz bliskości plaży i jednocześnie bliskości barów i dyskotek,
jeżeli dzień spędzasz na plaży a wieczory na imprezach lub spacerach po
nadmorskich promenadach to wybierz hotel w mieście (np. Alanya) – z tym, że
nie licz tam na piękne widoki z okna (najczęściej ulica lub inny hotel), na
duży basen ani na urokliwy ogród;
- jeżeli nie lubisz słonego i falującego morza (to po co jedziesz do Turcji)
lub preferujesz basen, a wieczorem lubisz posiedzieć na balkonie z widokiem na
morze lub ogród to wybierz czterogwiazdkowy hotel kilkanaście kilometrów od
miasta (np. okolice Bodrum) – z tym, że wtedy życie nocne to głównie nudne dla
dorosłych animacje w hotelu, a wieczorem można sobie pospacerować po wiejskiej
drodze lub czymś w rodzaju autostrady;
Pogodzenie tych wszystkich oczekiwań na jednym wyjeździe lub w ramach jednej
oferty, jednego hotelu jest mało realne.
Z góry nastaw się psychicznie na określone realia:
1. Turcy przyjmują turystów dla pieniędzy. Dający napiwki kelnerom i
sprzątaczkom są lepiej traktowani od tych, którzy uważają, że już zapłacili i
im się należy. Poza hotelem wielu Turków zechce coś ci sprzedać. Są
zdecydowanie mniej natarczywi niż Arabowie w Egipcie i Tunezji. Wystarczy
grzeczne - nie, dziękuję (po angielsku lub rosyjsku). Rozpoczęcie
przymierzania, próbowania i pytanie o cenę to dla nich oznaka, że chcesz
kupić. Jeżeli wycofasz się bez ważnego powodu, może cię spotkać nieprzyjazna
reakcja.
2. W Turcji jest bezpiecznie – w hotelach obsługa nie kradnie, na ulicach nie
biją, na plaży obsługa też nie kradnie, a raczej pilnuje porządku. Nie traktuj
Turków jak potencjalnych przestępców. Jeżeli coś cię złego spotka to raczej ze
strony innego turysty. Uważaj zwłaszcza na rodaków.
3. Personel hotelowy odczuwa taki sam upał jak ty. Nie dziw się, że jak mogą
to pracują powoli i na minimum (widać to po jakości sprzątania, ulic, plaż i
pokojów). Kelner, nawet jak przed każdym posiłkiem bierze prysznic i zmienia
ubranie, to i tak po 10 minutach pracy jest cały mokry – ty też, jak nawet
tylko jesz, to płyniesz potem (klima w sali restauracyjnej niewiele zmienia,
ciągle ktoś otwiera drzwi).
4. Nie dziw się, że w hotelowej kablówce jest mało polskojęzycznych programów,
a personel mówi po rosyjsku lepiej niż po angielsku. To wynika z proporcji
gości – Polaków mało, a Rosjan dużo.
5. Nastaw się na jedzenie inne niż w Polsce – dużo różnych potraw z warzyw,
serów, mleka, jogurtów, ryb, drobiu i baraniny. Owoce lokalne. Super słodycze.
Nie licz na wieprzowinę. Jeżeli nie jesz baraniny, warzyw, owoców i wyrobów z
mleka to możesz mieć niewielki wybór. Taka jest kuchnia tego kraju. Piwo w
hotelowym barze ma mało alkoholu, a wino nadaje się wyłącznie do popijania
jedzenia. Nie bój się jakiejś „zemsty”. Turcja to nie Egipt czy Tunezja.
6. Nawet jak masz opcję AI to i tak musisz mieć ze sobą sporo kasy – napiwki,
napoje i lody poza hotelem, leżaki i parasole na miejskich plażach (prywatne
plaże mają głównie hotele poza miastem), wycieczki, nocne wyjścia, zakupy itp.
To kosztuje, ale bez tych wydatków będziesz się czuł źle, gorzej iż inni
turyści. Nie uprawiaj dziadostwa. Oszczędzanie w czasie wakacji to prosta
droga do popsucia sobie wyjazdu. Minimum przyzwoitości w Turcji to 100 euro na
tydzień dla każdej osoby (przy opcji AI, jak masz HB to nawet dwa razy więcej).
7. Zafunduj sobie dodatkowe atrakcje, ale głównie te związane z pobytem nad
wodą (taki klimat) – rejs wzdłuż wybrzeża, nurkowanie, rafting, do tego
łaźnia turecka, noc turecka i np. jeep safari. Wtedy poczujesz, że żyjesz i że
wakacje miały sens. Uważaj na oferty biura , z którym przyjechałeś – są dwa,
trzy razy droższe niż oferty lokalnych biur (są nawet takie z obsługą
polskojęzyczną). Różnice w jakości (odczuć je może głównie osoba nie
komunikująca się po angielsku lub rosyjsku) nie uzasadniają różnic w cenach.
8. Na jezdni pierwszeństwo mają pojazdy. Prędzej ty w popłochu uciekniesz z
jezdni niż kierowca zwolni widząc ciebie. Przejście dla pieszych – a co to
takiego? Jak chcesz kierować w Turcji, to zapomnij o przepisach, ale za to
poćwicz refleks i wyobraźnię.
9. Nie zagaduj Turczynek, to kraj muzułmański (można dostać), ale przygotuj
się na to, że jak puścisz swoją kobietę na samotny spacer, to masa Turków
będzie ją podrywać. Na plaży nie pokazuj palcami Turczynek, które mając
zasłonięte całe ciało i włosy opalają się lub pływają. Nie gap się na nie
natrętnie, a broń Boże nie fotografuj i nie filmuj (grozi śmiercią lub
kalectwem).
10. Przywieź ze sobą potrzebne ilości kasy w euro lub dolarach i wymień w
kantorze na liry. Korzystanie z bankomatów, płacenie euro lub dolarami, a
także wymiana złotych na liry to strata pieniędzy.
11. Będziesz spać w pościeli używanej wcześniej przez nawet kilkadziesiąt
osób, będziesz używać ręczników, które wcześniej używało przynajmniej
kilkadziesiąt osób. Oczywiście pranych, ale czasami z plamami, które po
turystach ciężko doprać. Jak jesteś obrzydliwy to raczej zostań w domu.
Ciąg dalszy w kolejnym poście.