Dodaj do ulubionych

Wrócił ktoś obecnie z TTH Pegasos Planet Incekum?

22.07.10, 23:31
Jak w temacie. Bardzo proszę o aktualne relacje.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: wwf Re: Wrócił ktoś obecnie z TTH Pegasos Planet Inc IP: 212.156.82.* 23.07.10, 13:27
      aktualnie jestem jest darmowy net wifi, ładny hotel, dużo basenów, rozdają
      darmowe lody dla dzieciaków, pełno żarcia i picia, dobrze prowadzone animacje i
      zajęcia dla dzieci, super baseny, pogoda piekna -parówa ostra jak w saunie, woda
      w morzu ciepła, plaża ładna, jedyne co słabe to klima to jakaś masakra często
      wyłaczają, w pokojuch działa jak by chciała a nie mogła, schłodic mozna sie
      nieraz jedynie w lobby jak dobrze siądziesz pod wylotek klimy bo coś tam wieje
      ale tak sobie, w pokoju klima cały czas chodzi na max a temp 26stopni, windy
      duszne i korytarze pomiedzy pokojami duchota na maxa i sauna ja nie wiem co oni
      cuduja z tą klimą
          • Gość: peter Re: Wrócił ktoś obecnie z TTH Pegasos Planet Inc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.10, 20:30
            No to jadym...
            Najpierw napiszę, że zdecydowaliśmy się pojechać ponownie do Turcji, zachwyceni
            ubiegłorocznym pobytem tamże, w hotelu Joy w "dziurze" nad M. Egejskim o nazwie
            Sarigerme. Po powrocie mocno udzielałem się m.in w tym wątku:
            forum.gazeta.pl/forum/w,660,94866637,97491430,Re_Sarigerme_Joy_Pegasos_Tropical_Planet.html
            Ale ad rem: Przebywaliśmy w Incekum między 9.07 a 23.07.
            Przede wszystkim to nie ma już sieci Joy, wszystko pod szyldem Travel Hotels
            (Tui) i ponieważ ta "nieoczekiwana zmiana miejsc" miała miejsce na początku
            roku, więc jakość świadczeń też nieco siadła, w porównaniu z tym co widzieliśmy
            i przeżyliśmy przed rokiem.
            Biuro, które było organizatorem tego pobytu, to ITAKA, o której na rzeczonym
            wątku nie napisałem chyba ani jednego złego słowa. W tym roku napisać muszę...
            Po pierwsze:
            1. Pegasos Planet w Incekum miał to "nieszczęście", że ministerstwo austriackie
            wytypowało go jako obiekt na pobyt ich maturzystów, w związku z czym od 16.06 do
            09.07 był tylko dla nich, tym samym wszystkie polskie rezerwacje musiały zostać
            odwołane, o czym oburzeni klienci pisali na forum. Nasz pobyt zaczynał się w
            piątek i już pierwsze zetknięcie to zgrzyt. Dostaliśmy informację, że pierwszą
            noc przenocujemy w hotelu Bella, w połowie drogi do Incekum. Dlaczego? Ponoć nie
            zdążono posprzątać pokojów po wizycie młodzieży. Głupie i nie daliśmy wiary, ale
            autokar zawiózł nas do tej Belli. Niech im będzie. Chyba średni hotel, zresztą
            też 5*, jednak nie było czasu na rekonesans, bo po śniadaniu, o godz. 12.30
            (sic!) zabrano nas do hotelu docelowego.
            2. I tutaj kłamstwo Itaki potwierdziło się: przed hotelem tłum, bardzo głośnej
            młodzieży, gestykulującej, wymalowanej - dzikiej ;) - na walizkach. Pomyślałem,
            szybko do pokoju! Bardzo sprawne zakwaterowanie, cudowny pokój rodzinny z
            widokiem na morze (o czym później)i ...
            3. Mnóstwo okrzyków z basenów, czyli młodzież jeszcze jest! Skakali w ubraniach
            do basenów, byli mocno na gazie, no konsternacja. Czyli jednak: Itaka
            zapewniała, że młodzieży już nie będzie, a tu...masz ci babciu placek.
            4. Zostawiam tych maturzystów, bo pojechali sobie ostatecznie w nocy 10.07, a
            pastwię się dalej nad Itaką ;)
            Wylot mieliśmy przesuwany 3 razy, ostatecznie pierwszy dzień został zmarnowany,
            bo w Belli byliśmy tuż przed północą. Ale powiedzmy, że tak też bywa. Biuro
            stanęło jednak na wysokości zadania i za to, że nie mogliśmy być w Pegsososie od
            początku, postanowiła zafundować nam wycieczkę "odszkodowawczą" do Delfinarium.
            I tu NIEPOROZUMIENIE (sorrki, za ten krzyk!). Okazało się, że nasza Itaka jest w
            tej chwili tak dalece podporządkowana tureckiemu partnerowi, firmie Akdem
            Travel, że jadąc na tę wycieczkę, zatrzymywaliśmy się na shopping w firmie
            jubilerskiej i oczywiście futrzarskiej. Kompletny klops, bo ludzie byli
            nieprzygotowani finansowo,a Akdem pewnie wymusza takie praktyki, coby jeszcze
            coś wyciągnąć. No dobra, takie czasy, ale dlaczego nikt nam o tym wcześniej nie
            powiedział? Szczytem chamstwa ze strony Akdemu i Itaki była droga na lotnisko po
            pobycie. 10 minut przed Antalyą autokar zajeżdża pod restaurację i robi dla
            "nas" 20 minut przerwy. Nie było wyjścia, niektórzy udali się na "zakupy",
            większość zdegustowanych kisiła się w busie.
            5. Nie wiem, czy to minus czy plus, ale w ub. roku rezydentkę widywałem na
            każdym śniadaniu, w tym roku nie widziałem i nie słyszałem ani razu. Były dwa
            zebrania w sprawie wycieczek, ale nie miałem okazji stanąć przed obliczem naszej
            rodaczki. Do czego zmierzam? Zdarzało się i tak, że kilka razy byliśmy pod
            opieką wyłącznie Turków, którzy mówili po angielsku, jak ja po turecku -
            przeżycie ekstremalne. ;)
            To teraz trochę o hotelu, pobycie itp. I też wypunktuję.
            1. Hotel - część Royal najnowsza, 5-piętrowa, każdy zna z obrazka, więc nie będę
            opisywał. W środku schludnie, przestronnie, miło. Gorzej windy -
            nieklimatyzowane, więc lekki smrodek i upał okrutny. Na podłodze jakieś wilgotne
            wykładziny. Porażka.
            2. Goście - głównie Austriacy i Skandynawowie, dużo Holendrów, potem Polacy,
            garstka Czechów i Rosjan.
            3. Pokój - mieliśmy pokój rodzinny i trafił nam się taki wymarzony, czyli tym
            razem wysoko i z widokiem na morze. Coś fenomenalnego. Łoże małżeńskie chyba ze
            3 metry ;), twarde, poduchy gąbczaste, nie dla mnie, bo śpię prawie na płasko.
            Łóżka dla dzieci rozkładane, dużo wygodniejsze. Spaliśmy pod prześcieradłami
            różnej wielkości i kształtu (albo pod poszwami do kołder!)i to było zaskoczenie
            in minus, gdyż w ub. roku było to rozwiązane zdecydowanie inaczej, gustowniej,
            tak jak powinno być, wydaje mi się, w hotelu tej rangi.
            Klimatyzacja całodobowa, 3-stopniowa, bezawaryjna. Super.
            4. Sprzątanie - odbywało się codziennie, ale akurat nasza pokojówka regularnie
            zapominała wytrzeć podłogę w łazience, albo myliła jej się liczba ręczników,
            zapominała zostawić wodę do picia, bądź gdzieś umknął jej papier toaletowy.
            Oczywiście zawsze miała 1-2 Euro na poduszce, ale gdy po powrocie z którejś
            wycieczki okazało się, że kasy nie ma, a pokój prawie nieposprzątany, żona
            wezwała "szefową". W ciągu 5 minut pojawiły się 3 babki jednocześnie, wypucowały
            room jak trzeba i od tego dnia nasza pokojówka też inaczej widziała swoje
            obowiązki ;)
            5. TV - wakacje nie są od siedzenia przed telewizorem, ale napiszę, że w
            porywach było 30 programów, głównie skandynawskich, holenderskich, rosyjskich i
            niemieckich oraz w pierwszym tygodniu TV Polonia, w drugim TV Kultura, więc
            odcięto nas od informacji w kraju ;)
            6. Jedzenie - ważna rzecz ;). Bardzo ładna i duża restauracja, wszystko pięknie
            przyrządzone i smaczne, ale ... jednak chyba dużo mniej urozmaicone, niż w ub.
            roku. Oczywiście nikt nie liczył na wieprzowinę, ale ta ichniejsza baranina pod
            różnymi postaciami pojawiała się codziennie. Nie przepadam - rzecz gustu.
            Przepyszne potrawy z grilla, kącik dla dietetyków, brak kącika dziecięcego, w
            związku z czym tłumy dzieciaków okupowały pana wypiekającego pizzę. I tu też
            zdarzały się kolejki, bo kucharz wkładał jedną do pieca, mimo, że miał 5 w
            zapasie, kroił i bywało, że przy dużej kolejce wydzielał ilość porcji(!).
            Kelnerzy bardzo sympatyczni, nie tak nachalni, jak w ub. roku, ale za to nigdy
            nie było na stołach kielichów do wody czy wina. Trzeba było samemu biegać w tę i
            z powrotem. :( Ja nie mogłem przeboleć braku omletów na zamówienie, tylko dla
            wszystkich takie jednakowe z kiełbasą baranią, pomidorem i pietruszką, nie dla
            mnie :(, żona cierpiała na brak chałwy (pojawiła się pierwszy raz 3 dni przed
            wyjazdem). Ale to szczegóły, zupełnie nieistotne. No i nie było w ogóle lodów
            gratisowych.
            Ach, dodam, że 2 razy chyba, na śniadaniu zabrakło... bułek, a ostał się jeno
            chlebek do nutelli lub z ziarnem, co pewnie nie wszystkim pasuje. To było takie
            novum, bom nie widział pustych półek, naczyń, blach czy innych patelni.
            7. Baseny - przed Royalem trochę wąski z "wulkanem" na środku i trzema
            zjeżdżalniami. Dwa kroki dalej dużo większy pod Resortem. Poza tym Captain
            Nemo's Castle - zamek dla dzieci, zjeżdżalnie, baseniki, miejsca do zabawy.
            Fajne. Woda w basenach dość mocno chlorowana.
            8. Plaża - coś wspaniałego! Piasek "bałtycki", woda krystalicznie czysta i ...
            moim zdaniem cieplejsza niż w basenach. Za to słona jak diabli. W oddali
            "banany", motorówki wodne, spadochrony, jak zwykle.
            9. Leżaki - oddzielny punkt, bo to temat newralgiczny ;). Początkowo nie było
            problemów ze znalezieniem miejsca, ale jak hotel się zapełnił, okazywało się, że
            trzeba było wstawać o 6 , max. 6.30, coby móc poleżeć przy basenie, albo w
            cieniu na plaży. Miejsca na słońcu bez parasoli były. Większość gości nie bawiła
            się we frytki i rozsądnie zażywała kąpieli słonecznych, częstokroć spędzając
            więcej czasu w cieniu.
            10. Klimat - duszno, lepko, parno. Masakra - noc i dzień... W Turcji Egej
    • sim14 Re: Wrócił ktoś obecnie z TTH Pegasos Planet Inc 28.07.10, 15:04
      Byłam w Joy Pegasos Planet w tamtym roku. Potwierdzam wszystko o czym napisał
      Peter. Niestety nas dopadły problemy żołądkowe, z 8 osób tylko jedna nie
      zachorowała, dwoje dzieci 2 letnich miało dodatkowo zapalenie gardła (kilka
      wizyt u hotelowego lekarza - świetna opieka), my po lekturze forum byliśmy na
      maxa uprzedzeni do części Club, a później żałowaliśmy,że nie zgodziliśmy się na
      zakwaterowanie w tej części hotelu (cisz, spokój, bardzo fajne pokoje) i
      wylądowaliśmy w Resort ale od strony ulicy (nie polecam). Jednakże w pokoju
      tylko spaliśmy, więc nie robiliśmy już afery z tymi pokojami.
      Generalnie hote
    • sim14 Re: Wrócił ktoś obecnie z TTH Pegasos Planet Inc 28.07.10, 15:11
      Byłam w Joy Pegasos Planet w tamtym roku. Potwierdzam wszystko o czym napisał
      Peter. Niestety nas dopadły problemy żołądkowe, z 8 osób tylko jedna nie
      zachorowała, dwoje dzieci 2 letnich miało dodatkowo zapalenie gardła (kilka
      wizyt u hotelowego lekarza - świetna opieka), weźcie leki osłonowe, bo tam nie
      dają i dzieci miały straszną biegunkę. My po lekturze forum byliśmy na maxa
      uprzedzeni do części Club, a później żałowaliśmy,że nie zgodziliśmy się na
      zakwaterowanie w tej części hotelu (cisza, spokój, bardzo fajne pokoje) i
      wylądowaliśmy w Resort ale od strony ulicy (nie polecam). Jednakże w pokoju
      tylko spaliśmy, więc nie robiliśmy już afery z tymi pokojami.
      Generalnie hotel mnie nie rozczarował, jest ogromny, na basen chodziliśmy tylko
      do zamku Kapitana Nemo a tak to większość czasu spędzaliśmy na plaży, która jest
      przepiękna (nigdy o żadnej porze nie mieliśmy problemów z miejscami na leżakach,
      byliśmy w 1 połowie sierpnia).
      Życzę udanego wypoczynku !!!
      • Gość: aniad Re: Wrócił ktoś obecnie z TTH Pegasos Planet Inc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.10, 16:53
        Byłam w Pegasos resort od 14.07-28.07.
        Był to nasz drugi pobyt z dziećmi w Turcji w hotelu 5 gwiazdkowym.
        Ten hotel moim dzieciom zwłaszcza bardziej się podobał, bo było w
        nim więcej atrakcji dla dzieci, tzn 17 zjeżdżalni w tym 4, z których
        można było fajnie pośmigać;) Było też duzo atrakcji dla maluszków do
        ok 3 roku życia. Panie z mini klubu miłe i zachęcały do zajęć -
        odbywały się one na plaży lub na basenie głownym, ale moje dzieci
        wolały wodę, zjeżdzalnie niż np. mini golf. Ale nie mozna
        powiedziec, że się nie działo. Jeśli chodzi o animacje dla dorosłych
        to moim zdaniem wieczorne show kiepskie, np. panowie poprzebierani
        za panie przedstawiający skecze często z podtekstami sexualnymi.
        Jedzenie. Monotonne? Cóż codziennie tak na oko, łącznie z warzywami,
        sałatkami i deserami było około 50 różnych potraw. To prawda,
        powtarzały się prawie codziennie, głowne dania na kolację
        niekoniecznie, ale czy to można nazwać monotonnia? ludzie co jeszcze
        można wymyśleć do jedzenia? A że ktoś codziennie wybierał to samo to
        juz jego problem.
        mysle ze te negatywne opinie na holidaycheck mogły się wziąć stąd,
        że: po pierwsze zeszłoroczne opinie o tym hotelu byłe pełne ochów i
        achów i jak się tego człowiek naczytał to wyobraził sobie Bóg wie
        co. Po drugie ja oraz autorzy wspomnianych opinii byliśmy w tym
        hotelu w szczycie sezonu - i mimo naprawde sprawnej obsługi zdarzały
        się kolejki po kebab (może 5 - 10 min), trzeba było zajmować lepsze
        miejsca na basenie o 6 - 6.30 (choć znajomi przychodzili o 9.00 i
        tez znajdowali miejsca przy basenie) no i było dosc tłoczno. Gdybym
        miała wybór (ale nie mam) na pewno nie jechałabym lipiec - sierpień.
        po trzecie w miarę jedzenia apetyt rośnie. Jeżeli ktoś jest zamożny
        i wielokrotnie był na wakacjach w hotelach 5 gwiazdk, ma porównanie
        i często dość wysokie wymagania, którym trudno sprostać. Po czwarte
        Polacy to straszne marudy, którym trudno dogodzić. W Pegasosie
        kilkakrotnie byłam świadkiem jak to właśnie nasi z naszymi kłocili
        się o leżak, recznik czy miejsce w autokarze. Nie zauważyłam, żeby
        goście z innych krajów mieli takie problemy.
        Zamawiając te wczasy w Itace w grudniu 2009 zapłaciłam za 2 +2 10400
        zł i przejrzałam wiele ofert podobnych hoteli (tzn ze zjeżdżalniami,
        dużym ogrodem, własna plażą), w różnych krajach i za te pieniądze
        nie znalazłam lepszej oferty. Stosunek jakości do ceny był bardzo
        dobry. Jeśli do tego dodam cudowny widok na morze z pokoju (bez
        łapówki, po prostu ładnie poprosiliśmy no i może łut szczęścia) to
        grzechem byłoby narzekać na ten hotel. Było świetnie.
            • Gość: adi Re: do Aniad IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.10, 20:13
              byłem od 14.07.010r. 2tyg uważam , że hotel jest bardzo dobry, pokoje są też ok,
              nie są to komnaty królewskie ale są jak najbardziej ok, na podłodze szara
              wykładzina dywanowa w pokoju, 2 szafki, lustro, lodówka w szafce, szafa
              rozsówana przy wejściu, łóżka ok, jako dostawki łóżka polowe, tv 14" z polskich
              kanałów jest TV Polonia ale kto by oglądał po prostu nie ma czasu na to,
              łazienki ok, suszarka do włosów, duże lustro, nie ma kabin prysznicowych są
              wanny ale są zasłonki i prysznic można brać - piszę tu o Resort. Obsługa dobra,
              sprzątanie w miarę raz lepiej sprzątną raz gożej ale to jak wszędzie, drinki w
              barach robią mocne, jest raki, jest wóda normalna, dzin, whisky no i może coś
              tam jeszcze się znajdzie za free no i oczywiście piwo Efes, nieraz dają w
              butelkach w snack barze. Jadło dobre i bardzo dużo, nie można narzekać , że
              monotonne - zawsze można sobie znaleść coś dobrego a jak ktoś juz 1 dnia sobie
              pakuje kopy żarcia to się nie dziwię ze po kilku dniach "żyga" wszystkim, super
              ciasta, kebaby, frytki, pełno sałatek, serów, naprawdę bardzo dużo i
              dobre!!!!!!!!!!!!!! ci co nażekają to nie wiem co w domu jedzą!!! normalnie
              ludzie grzeszycie narzekająć na jedzienie a to ile sobie co niektórzy pakują to
              masakra połowa w kibel idzie bo nie dają rady, dostęp do jedzenia prawie cały
              czas jak nie restauracja to snack bar i darmowe lody do południa około 10-11 i
              po południu dla dzieci ale i dorośli się załąpią. Można bardzo przyjemnie
              odbocząć sobie w lobby wygodne kanapy i darmowy necik. Na terenie hotelu piękna
              roślinność. Sam nie wiem co tu jeszcze pisać jak ktoś ma konkretne pytanie to pytać.
              • Gość: evelle Re: do Aniad IP: *.elpos.net 06.08.10, 20:26
                o, super:)po dzisejszych opiniach juz mi się chce ale moje wakacje
                dopiero we wrześniu więc jescze troche bedę się nakrecać;)
                jeździliście często do Alanyi, czy nie ma problemu z dojazdem? czy
                na terenie hotelu jest co robic ososbom bez dzieci, jak sie sprawdza
                to disco po 23? czy ktos tam chodzi czy raczej pustki?
                • Gość: aniad Re: do Aniad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.10, 21:08
                  Hmmm, myślę, że nie jest to chyba hotel dla singli lub par. Wrzaski
                  dzieciarni moga irytować tych co dzieci jeszcze nie mają ;) Ale
                  plaża będzie się podobać bez względu na wiek, zjeżdzalnie mogą się
                  też podobać dorosłym, ladne tereny spacerowe. Na tę dyskotekę raz
                  looknęliśmy ok 23; było tam może z 30 osób. Przekrój wiekowy od 7 do
                  17. Większość gimnazjum lub liceum, czyli te starsze dzieci po
                  prostu. Z tego co wiem to w najbliższym otoczeniu hotelu dyskotek
                  chyba nie ma, wiec pozostaje Alanya i może Avsallar. A tu może być
                  problem z póznym powrotem z Alanyi (z Avsallar dojdzie się pieszo).
                  My raz wybraliśmy się do Alanyi w 2 rodziny taksówką spod hotelu. Do
                  samej Alanyi wziął 48 euro a za dodatkowe 10 wywiózł nas na szczyt
                  pólwyspu , na stare miasto (zwiedzanie ruin 5 euro/os dzieci free),
                  potem zwiózł, poczekał 2 godziny i przywiózł pod hotel. Dolmusz do
                  Alanyi podobno 2,5 euro/os w 1 stronę, ale byłoby trochę
                  kombinowania. W sklepach w Alanyi startowali od wyższych cen niż w
                  hotelowych sklepach (choc wiadomo że kupisz za tyle za ile
                  wynegocjujesz). Daliśmy sobie więc spokój z zakupami. 10 min drogi
                  od hotelu jest Delfinarium. Polecam. Pojechalismy spontanicznie w
                  przedsostatnim dniu pobytu, indywidualnie. W kasie kupilismy bilety
                  18 euro dorosli i 14 dzieci. Dojazd 13 euro za dorosłego i 2 dzieci
                  w obie strony. Polecam. Z Itaki na pewno drożej, nie wiem jak z
                  biura podróży naprzeciw hotelu.
                  • Gość: albinos Re: do Aniad IP: 158.75.49.* 09.08.10, 14:03
                    słuchajcie HOTEL jest bardzo fajny, dużo dobrego jedzenia, dobra obsługa,
                    sprzątaczki trochę niekumate i słabo sprzątają i nie ważne czy zostawiasz kasę
                    czy nie, baseny super, plaża piękna, pomost jest ale zębem czasu nadgryziony z
                    lekka, z leżakami był problem na basenach , na plaży nie było problemu zawsze
                    coś się znalazło - jedyna wada to słaba klima innych znaczących wad nie zauważyłem
          • Gość: aniad Re: do aniad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.10, 18:36
            Tak, ładnie prosiliśmy przy kwaterunku:) Wysiedliśmy jako jedni z
            pierwszych z autokaru i mój mąż bardzo uprzejmie poprosił, trochę
            bajerował (on tak umie:). Pan w recepcji trochę wyglądał jakby nie
            wszystko skumał co mu mąż nagadał, ale dał nam kartę magnetyczną nie
            kolejną z przygotowanych (leżały przed nim w rzędzie) ale z końca.
            No i dostaliśmy pokój na 1. piętrze przy schodach zewnętrznych, z
            widokiem na morze i od strony Clubu (taki na rogu) Widok super!
            Reszta naszej grupy, która przyjechała tym autokarem z tego co potem
            zauważyłam miała albo widok boczny albo od ulicy.
            • rkreda prąd 11.08.10, 20:39
              Proszę powiedzcie, jak wygląda sprawa zasilania w pokojach... Chodzi mi o takie drobiazgi jak podłączenie ładowarki do telefonu czy aparatu fotograficznego. Czy w hotelu są normalne "nasze" gniazdka???
              Może to głupie pytanie, ale juz się zastanawiam czy nie kupować dodatkowych baterii...:):):)
              • aga1972 Re: prąd 15.08.10, 10:12
                Lecę z Wroclawia do Antalyi w przyszlym tygodniu, 18 sierpnia.
                Jedziemy własnie do tego hotelu, na dwie rodziny, mamy pokoje: 2+1,
                2+1, 2. Rezerwację robiliśmy już w grudniu 2009. Też dostaliśmy
                info, że zakwaterowanie albo w Resort albo w Royal. Gdy wrócę z
                chęcią podzielę się wrażeniami. A co do wlauty, biorę i euro i $, to
                prawda, że tam przebitka jest 1:1?
                Pozdrawiam:)
              • Gość: Anna Re: prąd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.10, 12:18
                Kochani,
                Ponieważ to nie była moja pierwsza wyprawa do Turcji i jakieś porównanie
                posiadam podzielę się z Wami tym co mi się tu podobało i to bardzo oraz tym co
                mnie zdziwiło.
                W hotelu zakwaterowani przede wszystkim Austriacy, Polacy, słyszało się języki
                słowiańskie - Rosjan mało, nawet bardzo mało.

                Baseny
                tak jak tu już wiele osób pisało hotel z piękną infrastrukturą basenową
                wspaniałymi zjeżdżalniami, przy basenach czystość z lekkim przymrużeniem oka,
                leżaki owszem trzeba było zajmować wcześniej ale myślę że to sprawa szczytu
                sezonu. Raj dla dzieciaków i nie tylko. SUPER

                Plaża
                Plaża przy Resorcie piękna piaszczysta z łagodnym zejściem do morza, bez kamyków
                i głazów (gorzej przy Clubie tam już lekki żwirek i kamienie) - leżaki były
                dostępne cały dzień. SUPER

                Restauracja
                Zaskoczyła mnie obsługa w restauracjach. Pierwszy raz spotkałam się z
                niechlujnym wyglądem kelnerów w restauracji - brudne koszulki, plamy dziury (kto
                tu był lub będzie się ze mną zgodzi) - pomijam już fakt samej obsługi - po
                wszystko trzeba było biegać - sztućce, zmianę obrusa - zrzucę to znowu na barki
                szczytu sezonu. Ale mimo opinii niektórych moich przedmówców że są osoby o
                wygórowanych oczekiwaniach uważam że pewne standardy powinny być zachowane i 5
                gwiazdek zobowiązuje chociażby do schludnego wyglądu kelnerów.
                Jedzenie bardzo smaczne, różnorodne, każdy coś dla siebie znajdzie - choć pod
                koniec pobytu (15 dni) robiło się trochę monotonne. Duży wybór owoców (jabłka,
                gruszki, śliwki, pomarańcze, grapefruity, arbuzy, melony, winogrona białe i
                ciemne, banany). Mała odmiana raz w tygodniu owoce morza.

                Pokoje
                Jeśli chodzi o pokoje mam rozeznanie tylko w Resorcie. Widziałam 5 różnych pokoi
                - pokoje De lux dużo większe i przestronniejsze ale wyposażone podobnie jak
                standardowe (więcej komód i stolików, kanapa fotele) Pokoje standardowe ładne,
                my mieliśmy widok na morze - rewelacja. Dużo piszecie o klimie - na 5 pokoi
                (byliśmy w 5 rodzin) w 3 działała bez zarzutu - o 4 rano wstawałam aby ją
                wyłączyć bo było zdecydowanie za chłodno natomiast w 2 faktycznie trochę nie
                wyrabiała. Ogólnie wszystko jeśli chodzi o pokoje -super.
                Pytał ktoś o gniazdka - są normalne takie jak w Polsce zasilanie też, nie ma
                problemu z podłączeniem własnego sprzętu. Sejf płatny 1,5 euro doba, lodówka,
                raz dziennie butelka wody. Panie sprzątały jednym super innym gorzej - zależy od
                sprzątaczki - wrażenia bardzo dobre.

                Restauracje a'la cart
                My byliśmy w meksykańskiej, są jeszcze włoska i turecka. Nie zdołaliśmy już się
                zapisać. Proponuję zrobić to zaraz po przyjeździe. Polecam mała odmiana od
                codziennego menu. Jeśli ktoś jedzie w większą grupą rezerwacja przysługuje na
                pokój czyli tak jak w naszym przypadku byliśmy 19 osób w 5 pokojach mogliśmy
                rezerwować 5 razy za każdym razem na inny numer pokoju.

                Snack Bar
                Popołudniowe przekąski bardzo dobre zwłaszcza pizza. Jednak zaskoczyło mnie i to
                bardzo mała ilość popołudniowych ciastek. O godzinie 16.30 ustawiała się długa
                kolejka, obsługa wystawiała bodajże 5 tac z ciastkami które ginęły w oczach. Kto
                się nie załapał to nie jadł - MINUS nigdzie nie spotkałam się z takim ograniczeniem.
                I jeszcze jeden minus za bardzo nieprzyjemny zapach w tym barze - codziennie
                wieczorem przy wejściu.

                Lobby
                Barmani - super - napiwek i drinki wyszukane, bardzo smaczne, z mnóstwem
                dodatków owoców itp. podawane do stolika. Wieczorami robiło się tam trochę
                tłoczno. Klima - zależy przy którym stoliku (wewnętrzne kiepsko, zewnętrzne
                całkiem całkiem).

                Recepcja
                Meldunek koszmarny - meldowali nas 2 godziny (a przyjechaliśmy o 12 w nocy -
                dzieci płaczące szok) ale dostaliśmy dobre pokoje - oczywiście za bakszysz. Ktoś
                wcześniej pisał że pokoje są przydzielane z góry - nie bowiem naszych 5 pokoi
                było wybieranych z komputera i nie leżały nigdzie wcześnie przygotowane karty z
                których recepcjonista by coś wybierał.

                Siłownia
                Mój mąż korzystał - cisza spokój mało ludzi czynna bodajże od 8.30

                Animacje
                przeciętne - ale to tak jak w każdym hotelu jednym się podoba innym nie. Nic
                wyróżniającego

                Zakupy.
                Przed hotelem jest mały targ - ceny bardzo wysokie, sprzedawcy rozmawiają w
                różnych językach. Ale proponuję wybrać się na targ takie ichnie "święto dyszla"
                który odbywa się tylko raz w tygodniu w środę w Avsalar (jeśli dobrze pamiętam)
                - ceny o połowę niższe i można się jeszcze targować. Niestety ze znajomością
                języka gorzej - trochę po rosyjsku, angielski - prawie wcale. Taxi ok 6 euro za
                6-7 osób w jedną stronę.

                Ogólne wrażenia
                Bardzo dobre - myślę że osoby które mają jakiekolwiek obawy niech o nich zapomną
                i spokojnie pakują walizki na wyjazd. Podczas naszego pobytu nie wydarzyło się
                nic co mogłoby sprawić że te wakacje były mniej udane od innych. Liczy się
                nastawienie i chęć miłego wypoczywania. Byliśmy w 10 osób dorosłych i małych
                dzieci - wróciliśmy 13 sierpnia wszyscy bardzo zadowoleni.

                Chętnie odpowiem na ewentualne pytania.

          • Gość: Wini Re: Wrócił ktoś obecnie z TTH Pegasos Planet Inc IP: *.acn.waw.pl 16.08.10, 21:15
            Chyba dwie linie lotnicze obsługują loty do Incekum:
            Corendon Airlines
            Bagaż:
            Waga bagażu przysługującego pasażerowi (w tym dzieci): 20 kg
            Waga bagażu przysługującego dzieciom poniżej 2 lat: 0 kg

            Sun Express
            Bagaż podręczny:
            Waga: 6 kg
            Wymiary: 45 x 35 x 15 cm

            Bagaż:
            Waga bagażu przysługującego pasażerowi (w tym dzieci): 20 kg
            Waga bagażu przysługującego dzieciom poniżej 2 lat: 0 kg

            Bagaż podręczny:
            Waga: 6 kg
            Wymiary: 56 x 45 x 25 cm

            • Gość: Anna Re: Wrócił ktoś obecnie z TTH Pegasos Planet Inc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.10, 12:22
              Kochani,
              Ponieważ to nie była moja pierwsza wyprawa do Turcji i jakieś porównanie
              posiadam podzielę się z Wami tym co mi się tu podobało i to bardzo oraz tym co
              mnie zdziwiło.
              W hotelu zakwaterowani przede wszystkim Austriacy, Polacy, słyszało się języki
              słowiańskie - Rosjan mało, nawet bardzo mało.

              Baseny
              tak jak tu już wiele osób pisało hotel z piękną infrastrukturą basenową
              wspaniałymi zjeżdżalniami, przy basenach czystość z lekkim przymrużeniem oka,
              leżaki owszem trzeba było zajmować wcześniej ale myślę że to sprawa szczytu
              sezonu. Raj dla dzieciaków i nie tylko. SUPER

              Plaża
              Plaża przy Resorcie piękna piaszczysta z łagodnym zejściem do morza, bez kamyków
              i głazów (gorzej przy Clubie tam już lekki żwirek i kamienie) - leżaki były
              dostępne cały dzień. SUPER

              Restauracja
              Zaskoczyła mnie obsługa w restauracjach. Pierwszy raz spotkałam się z
              niechlujnym wyglądem kelnerów w restauracji - brudne koszulki, plamy dziury (kto
              tu był lub będzie się ze mną zgodzi) - pomijam już fakt samej obsługi - po
              wszystko trzeba było biegać - sztućce, zmianę obrusa - zrzucę to znowu na barki
              szczytu sezonu. Ale mimo opinii niektórych moich przedmówców że są osoby o
              wygórowanych oczekiwaniach uważam że pewne standardy powinny być zachowane i 5
              gwiazdek zobowiązuje chociażby do schludnego wyglądu kelnerów.
              Jedzenie bardzo smaczne, różnorodne, każdy coś dla siebie znajdzie - choć pod
              koniec pobytu (15 dni) robiło się trochę monotonne. Duży wybór owoców (jabłka,
              gruszki, śliwki, pomarańcze, grapefruity, arbuzy, melony, winogrona białe i
              ciemne, banany). Mała odmiana raz w tygodniu owoce morza.

              Pokoje
              Jeśli chodzi o pokoje mam rozeznanie tylko w Resorcie. Widziałam 5 różnych pokoi
              - pokoje De lux dużo większe i przestronniejsze ale wyposażone podobnie jak
              standardowe (więcej komód i stolików, kanapa fotele) Pokoje standardowe ładne,
              my mieliśmy widok na morze - rewelacja. Dużo piszecie o klimie - na 5 pokoi
              (byliśmy w 5 rodzin) w 3 działała bez zarzutu - o 4 rano wstawałam aby ją
              wyłączyć bo było zdecydowanie za chłodno natomiast w 2 faktycznie trochę nie
              wyrabiała. Ogólnie wszystko jeśli chodzi o pokoje -super.
              Pytał ktoś o gniazdka - są normalne takie jak w Polsce zasilanie też, nie ma
              problemu z podłączeniem własnego sprzętu. Sejf płatny 1,5 euro doba, lodówka,
              raz dziennie butelka wody. Panie sprzątały jednym super innym gorzej - zależy od
              sprzątaczki - wrażenia bardzo dobre.

              Restauracje a'la cart
              My byliśmy w meksykańskiej, są jeszcze włoska i turecka. Nie zdołaliśmy już się
              zapisać. Proponuję zrobić to zaraz po przyjeździe. Polecam mała odmiana od
              codziennego menu. Jeśli ktoś jedzie w większą grupą rezerwacja przysługuje na
              pokój czyli tak jak w naszym przypadku byliśmy 19 osób w 5 pokojach mogliśmy
              rezerwować 5 razy za każdym razem na inny numer pokoju.

              Snack Bar
              Popołudniowe przekąski bardzo dobre zwłaszcza pizza. Jednak zaskoczyło mnie i to
              bardzo mała ilość popołudniowych ciastek. O godzinie 16.30 ustawiała się długa
              kolejka, obsługa wystawiała bodajże 5 tac z ciastkami które ginęły w oczach. Kto
              się nie załapał to nie jadł - MINUS nigdzie nie spotkałam się z takim ograniczeniem.
              I jeszcze jeden minus za bardzo nieprzyjemny zapach w tym barze - codziennie
              wieczorem przy wejściu.

              Lobby
              Barmani - super - napiwek i drinki wyszukane, bardzo smaczne, z mnóstwem
              dodatków owoców itp. podawane do stolika. Wieczorami robiło się tam trochę
              tłoczno. Klima - zależy przy którym stoliku (wewnętrzne kiepsko, zewnętrzne
              całkiem całkiem).

              Recepcja
              Meldunek koszmarny - meldowali nas 2 godziny (a przyjechaliśmy o 12 w nocy -
              dzieci płaczące szok) ale dostaliśmy dobre pokoje - oczywiście za bakszysz. Ktoś
              wcześniej pisał że pokoje są przydzielane z góry - nie bowiem naszych 5 pokoi
              było wybieranych z komputera i nie leżały nigdzie wcześnie przygotowane karty z
              których recepcjonista by coś wybierał.

              Siłownia
              Mój mąż korzystał - cisza spokój mało ludzi czynna bodajże od 8.30

              Animacje
              przeciętne - ale to tak jak w każdym hotelu jednym się podoba innym nie. Nic
              wyróżniającego

              Zakupy.
              Przed hotelem jest mały targ - ceny bardzo wysokie, sprzedawcy rozmawiają w
              różnych językach. Ale proponuję wybrać się na targ takie ichnie "święto dyszla"
              który odbywa się tylko raz w tygodniu w środę w Avsalar (jeśli dobrze pamiętam)
              - ceny o połowę niższe i można się jeszcze targować. Niestety ze znajomością
              języka gorzej - trochę po rosyjsku, angielski - prawie wcale. Taxi ok 6 euro za
              6-7 osób w jedną stronę.

              Ogólne wrażenia
              Bardzo dobre - myślę że osoby które mają jakiekolwiek obawy niech o nich zapomną
              i spokojnie pakują walizki na wyjazd. Podczas naszego pobytu nie wydarzyło się
              nic co mogłoby sprawić że te wakacje były mniej udane od innych. Liczy się
              nastawienie i chęć miłego wypoczywania. Byliśmy w 10 osób dorosłych i małych
              dzieci - wróciliśmy 13 sierpnia wszyscy bardzo zadowoleni.

              Chętnie odpowiem na ewentualne pytania.

    • Gość: Prostak Re: Wrócił ktoś obecnie z TTH Pegasos Planet Inc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 20:48
      Jak jeździliście do tej pory pod namiot na mazury to ten hotel będzie wam
      pasował w 100% . Jest tak samo luksusowo tyle że trochę cieplej.Nie jadę więcej
      do hotelu gdzie jest nawalone tyle bydła z Polski.Polecam jak ktoś lubi na
      animacjach wysłuchiwać okrzyki: "CYCOLINA POKAŻ CYCKI LUB PIOSENKI POOOLSKA
      BIAŁO-CZERWONI" Obsługa do bani,wszędzie brudno,śmierdzi.Kicha. :(
      2 lata temu byłem w Joy Pegasos World 10 X lepszy i do tego tańszy.
      Pozdro.
        • Gość: Ted Re: Wrócił ktoś obecnie z TTH Pegasos Planet Inc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.10, 10:59
          Sławek chyba nie byłeś w hotelu gdzie jest pełno Rosjan . My to przy nich pikuś
          jeśli chodzi o kulturę . A tak w ogóle do każdego hotelu można by się przyczepić
          że coś jest nie tak . A to nie pasuje bo obrus brudny , a to koszule kelnerzy
          mają pogniecione ,a to za zimno ,a to za ciepło po prostu jesteśmy już takim
          narodem i tyle . Dla mnie nie ważne z gdzie tylko z kim i jakim nastawieniem
          jedziesz . Jak zakładasz że będzie lipa to po pierwsze po co tam jechać i w
          ogóle po co w ogóle wyjeżdżać żeby narzekać ??!! Po prostu narzekanie mamy
          wrodzone w nasze polskie pochodzenie . Gdyby wszystko mieli w domu to co dają w
          hotelach i robią to w Polsce był raj ..
            • Gość: Janek Re: Wrócił ktoś obecnie z TTH Pegasos Planet Inc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 15:05
              Mnie osobiście restauracja tematyczna rozbawiła.Byliśmy w meksykańskiej. Na
              początek podano wodę z butli plastikowej wsadzonej w wiklinowy koszyk(wyglądało
              to tragicznie) Następnie przyniesiono zimne(źle odgrzane) skrzydełka kurczaka
              dla dzieci ,które były na obiad.Przyszedł czas na danie dla nas . Oczywiście
              zaserwowano nam zimne makaron polany lekko ciepłym - nie wiem chyba
              keczupem.Wstaliśmy od stołu i wyszliśmy .Na pociesznie nie tylko my tak
              zareagowaliśmy.
              Poszliśmy na normalną kolację do stołówki w Resorcie . NIE POLECAM .
              • bebia1 Re: Wrócił ktoś obecnie z TTH Pegasos Planet Inc 01.09.10, 08:56
                A nam dla odmiany, a byliśmy w dwie rodziny, w restauracji
                meksykańskiej sie podobało, choć fakt plastikowa butelka z wodą była
                zabawna:)
                Obawiałam się że włąsnie zosaną nam podane te same dania co w
                restauracji głownej, ale nie. Wszystko poprzez przystawki, zupę i
                danie głowne, było świeżutkie, inne niz na co dzień podawane dania i
                smaczne. Dzieciakom taka odmienna kolacja też się podobała:)
                pozdrawiam i wyjeżdżającym życzę udanego urlopu:)
                • bebia1 krótka relacja po powrocie 03.09.10, 19:59
                  Wróciliśmy 01/09 po dwóch tygodniach urlopu w składzie 2+1. Mieliśmy pokój rodzinny w Royal-
                  u.Oto moje spostrzeżenia i uwagi:

                  1. Pokój - spory choć jego formuła ( jedno pomieszczenie przedzielone dzwiami przesuwanymi) nie
                  bardzo się sprawdzało w kontekście klimatyzacji. Nie wiem czy to reguła czy nam się tak trafło, ale
                  pod wieloma względami wymagałby już odświeżenia. JEdnak w całokształcie oceniam pozytywie,
                  choć pewnie wpływ ma na to cudowny widok na morze:)
                  Pokój sprzątany był codziennie, nie mam większych uwag, ręczniki i pościel wymieniane codziennie.

                  2.Restauracja i wyżywienie - Restauracja glowna niezbyt wyszukana pod względem wystroju,
                  obawiałam się po przeczytanych opiniach o czystość, ale było ok. Kelnerzy mili i uczynni, choć
                  faktycznie nie najlepiej prezentowai się w nie zawsze czystych koszulkach:(
                  Posiłki smaczne lecz niezbyt urozmaicone, dużo warzyw duszonych i świeżych, w tym sporo
                  zieleniny. Dla dzieci makarony, frytki, pieczone ziemnaczki. Zdazały się kolacje tematyczne: turecka,
                  śródziemnomorska - wówczas restauracja była bardziej odświętna. Rozczarowani mogą być miłośnicy
                  kebaba. Był cztery razy przy czy tylko raz było to czyste mnięso ( kurczak) w pozostaych
                  przypadkach było to opiekane mielone mięso.
                  Oprócz posiłków głównych snacki ( 11-16 przy Resorcie) i ciastka ( pół godziny popołudniu) oraz dla
                  dzieci snacki w zamku kapiatana Nemo oraz lody dwa razy w ciągui dnia po pól godziny ( nie
                  zauważyłam żeby był jakiś problem z lodami, kto chciał dostawał, gdy zabrakło były dowożone)
                  3. Plaża - szeroka, piaczysta, sprzątana, leżaki i parasole dostępne bez problemu przez cały dzień.
                  Woda cieplutka.
                  4. Baseny i zjeżdżalnie - Baseny super, zjeżdzalnie dla wszystkich i w każdym wieku:) Jedyny minus -
                  nie działaja przez ały dzień....są czynne 10-12 i popołudniu 14-17:30. Leżaki reczywiście nagdorliwie
                  zajmowane już od rana, ale spokojne koło 8:30 - 9:00 można było znaleźć fajne miejsca. Potem
                  zostawały pojedyncze w pełnym słońcu.

                  5. Ocena ogólna - spędziliśmy napradę udany urlop, hotel raczej nie jest w standardzie 5 gwiazdek,
                  ale biorąc pod uwagę ilość atrakcji, świetne baseny, super plażę, mnóstwo dbrze utrzymanej
                  zieleni, na niektóre niedociągnięcia można przymknąć oko:)
                  Większość wieczornych atrakcji skupia się przy Resorcie, więc dla szukających spokoju polecam Royal.

                  Wszystkim wybierającym się rzyczę udanego urlopu. Jeśli macie pytania, chętnie odpowiem o ile
                  oczywiście będę znać odpowiedz:)
                  • Gość: cgosia Re: krótka relacja po powrocie IP: 217.144.212.* 03.09.10, 21:42
                    wlasnie wrocilam z hotelu jp resort, hotel fajny ale nie zaslugujacy na 5*,
                    polecany szczegolnie dla rodzin z dziecmi

                    pokoje- male, ale czyste, codziennie swieze reczniki, czasem posciel ustrojona
                    platkami roz

                    restauracja-sniadania malo urozmaicone, na kolacje znacznie wiekszy wybor, kazdy
                    znajdzie cos dla siebie, nie widzialam brudnych kelnerow, jedynie czasem jacys
                    pomocnicy mieli poplamione koszulki, ale wiadomo sprzatajac tyle brudnych naczyn
                    rzecz normalna

                    baseny-fajne, niezbyt oblezane, gorzej z lezakami ulozonymi scisle jeden obok
                    drugiego, zajmowac mozna od 8 wczesniej zbierane sa reczniki przez pracownikow

                    ogrod-duzy, mozna pospacerowac

                    plaza-super, duzo lezakow, nie ma problemu nawet w ciagu dnia, woda czysciutka,
                    cieplutka, dla chetnych za oplata mozliwosc sportow wodnych

                    bylismy w kapadocji, pumukkale, delfinarium, na rejsie statkiem w alanya,
                    wodospadach manavgrat, wypozyczylismy autko(50e/doba)
                    bylo milo ale turcja mnie nie oczarowala i wiem ze raczej juz do niej nie wroce,
                    no chyba ze z dziecmi na typowe wakacje na plazy:)
                    • mycha79 Re: krótka relacja po powrocie 04.09.10, 09:33
                      Piszesz, że pokoje małe, a podobno mają 25m2. Czy są jakieś jeszcze mniejsze? A co do zabierania
                      ręczników to moja koleżanka była i mówiła, że zajmowali leżaki ok 6-7 i nie było problemów. Czyli
                      pewnie to się zmieniło.

                      Mam jeszcze pytanie, czy bardzo odczuwalna jest ilość ludzi i wielkość hotelu?? Ja wolę bardziej
                      kameralne, a ten hotel wybrałam ze względu na dzieci (zjeżdżalnie, brodziki, ładna plaża). Nigdy nie
                      byłam w takim molochu.

                      Dzięki za opinie. My wyjeżdżamy 15.09. Mam nadzieję, że ludzi będzie już mniej.
                      • mycha79 Re: krótka relacja po powrocie 04.09.10, 09:59
                        A jeszcze co do godzin działania zjeżdżalni to słyszałam kilka opinii na plus. Tzn. że dobrze, że zamykają
                        je czasami bo dzieci można wtedy wyciągnąć z basenu, żeby poszły coś zjeść ;) Oczywiscie to plus dla
                        tych co jadą z dziećmi :)
                      • mami7 Re: krótka relacja po powrocie 04.09.10, 11:00
                        bylismy w sierpniu, w szczycie sezonu i nie mialo sie wrazenia tloku. no chyba,
                        ze w ten tlok nie wlazilismy ;-) hotel to moloch nie ma co ukrywac, ale nie
                        potykalismy sie o ludzi. jakos to się wszystko rozklada. czasami bylo trudno z
                        miejscem w "jadalni", ale zawse szybko cos sie udawalo wyszukac.

                        mój mąz wstaje dosc wczesnie-ok 6-7, z reguły złaził na dól do lobby z
                        komputerem i wtedy tez próbował zajmowac lezaki przy basenie. ale nawet znajomi
                        o 8 nie mieli z tym problemów.

                        kelnerzy mieli fatalne koszulki do mniej więcej 20.08. potem cała obsługa, za
                        wyjątkiem chyba jakiś pomocników i sprzatajacych dostała nowe, całkiem
                        przyzwoite koszule.
                        byli kelnerzy bardzo dbajacy o swój "strój" i jakoś swoich usług.

                        oczywiście to nie jest hotel 5 gwiazdkowy w standardzie europejskim. przypomina
                        mi polskie 3 gwiazdkowe hotele (cenowo również jest im bliższy), te lepiej
                        utrzymane. ale jest klima w pokojach ( z reguły działająca), w restauracji i
                        takie tam inne detale co pozwala aspirować do miana 5 gwiazdek.
                        jak się trafi na fajny pokój, z ładnym widokiem, z dobrą panią sprzątającą ;--)
                        to hotel traktuje się jako przyzwoity dodatek do reszty urlopu. my wymienialismy
                        pokój po pierwszej nocy, bo przydzielony na poczatku mieliśmy fatalny.

                        przy moich wysokich wymaganiach z Incekum wróciłam zadowolona.
                        • Gość: cgosia Re: krótka relacja po powrocie IP: *.is.net.pl 04.09.10, 16:37
                          hotel jest duzy ale nie odczuwa sie tlumu, moze jedynie w czasie kolacji pomiedzy 19.30-20.30 i
                          czasem trudno znalezsc miejsce jak ktos sie spozni na show o 21.30

                          co do klimy to dostajesz w recepcji 2 karty jedna zostawiasz w pokoju i masz spokoj a klima dziala
                          24/24

                          polecam sesje zdj z hotelowym fotografem w czasie zachodu slonca zdj rewelacja!