Dodaj do ulubionych

Riwiera Turecka – moje wspomnienie…

30.09.12, 14:03

Nie będę się rozpisywać tym razem bo po pierwsze mi się nie chce a po drugie nie wszyscy lubią czytać moje wypociny..
Riwiera Turecka była moim drugim wypadem do Turcji. Pierwszy raz odwiedziłam Bodrum.
Teraz wiem, że do Turcji będę jeszcze wracać bo to bardzo piękny i malowniczy kraj. Nie należę do tego typu podróżników, którzy sami organizują sobie pobyt a hotel traktują tylko jako bazę noclegową. Dla mnie ważny jest hotel jednak lubię się z niego wyrwać aby zobaczyć coś interesującego w kraju, w którym właśnie się znajduję.
Tak było i tym razem. Wybrałam bardzo fajny hotel z TUI – Club Asteria Belek /5*/.
Można było z niego nie wychodzić całymi dniami. Przepiękny ogród, 1-2 piętrowe wille rozrzucone po całym ogrodzie. Duża plaża przy hotelu, duże baseny.. Dokładniejszy opis można znaleźć w Internecie więc nie będę opisywać. Dodam tylko, że jedyną wadą hotelu była dość wysoka cena. Cała reszta: jedzenie, obsługa, animacje jak i sam wygląd hotelu na bardzo wysokim poziomie. Po ogrodzie spacerowały sobie małe żółwie :)
Bardzo miło spędzało się tu czas – tylko ten czas trochę za szybko upłynął :)
Jednak nie tylko siedzieliśmy w tym super fajnym hotelu ale też trochę udało nam się pozwiedzać i może na tym się teraz skupie..
Zanim pojechaliśmy na wycieczki odwiedziliśmy pobliskie Kadriye - dolmuszem. Połaziliśmy po Centrum handlowym, wymieniliśmy trochę euro na liry, poszliśmy na lody, wysłaliśmy pocztówki..
I tu muszę dodać, ze bardzo przyjemnie spacerowało nam się wśród tych wszystkich sklepików bez natarczywego nagabywania jakie ma miejsce w Egipcie..
Pierwsza fakultatywna wycieczka na jaką pojechaliśmy to „Zielony Kanion”. Wyjazd mieliśmy po śniadaniu. Do punktu zbiórki dowiozły nas busiki – antenki..
W okolicach Manavgatu była już cała grupa z przewodnikiem Jackiem na czele.
W pierwszej części wycieczki odwiedziliśmy najsłynniejszy na Riwierze Tureckiej bazar, gdzie udało nam się zakupić kilka drobnych pamiątek… później trochę posiedzieliśmy w kawiarence przy pysznej tureckiej herbatce i lodach a o umówionej godzinie ruszyliśmy autokarem w górę rzeki Manavgat w kierunku tamy i Zielonego Jeziora zaporowego. Jacek skrupulatnie raczył nas dowcipami o teściowej a przy okazji opowiedział co nas czeka na rejsie :).
Na miejscu przesiedliśmy się na wycieczkowy statek, którym odbywaliśmy rejs.. Najpierw dopłynęliśmy do miejsca gdzie czekał na nas obiad w restauracji do której trzeba było wdrapywać się po stromych skalnych schodach.. Ale za to jakie widoki mieliśmy przy obiedzie :).
Obserwuj wątek
    • kasia_p45 Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ 30.09.12, 14:05

      Po pysznym obiedzie (my wybraliśmy rybę z pieca).. ruszamy na właściwą część rejsu. Najpierw jednak trzeba było zejść po tych stromych skalnych schodach do zatoczki gdzie czekał na nas nasz statek :).. Od razu przypomniał mi się Wąwóz Samaria na Krecie. Na szczęście droga była krótka :).
      Cały rejs po Zielonym Kanionie upłynął nam w miłej atmosferze. Na statku mieliśmy All inclusive na różne bezalkoholowe napoje. Widoki na gęsto zalesione zbocza gór Taurus zapierały dech w piersiach. Krystalicznie czysta woda we wszystkich możliwych odcieniach zieleni i turkusu zapraszała do orzeźwiającej kąpieli, na którą też była przeznaczona godzinka . Tu muszę dodać, że głębokość wody w Kanionie w niektórych miejscach wynosi 180 metrów.. A średnio tak 80 metrów.
      Do hotelu wróciliśmy na kolacje. Wycieczkę uważam, za bardzo udana i sympatyczną. Można wybrać się na nią z całymi rodzinami ale dziećmi na tyle dużymi, żeby nie wozić ich w wózkach..
      Warto mieć jakiś dobry aparat foto bo jest tu co fotografować :). Widoczki są cudne :).
      Kolejna Nasza wycieczka była samodzielna. Wypożyczyliśmy auto na jeden dzień i trochę sobie pojeździliśmy. Plan był taki: Perge, Wodospady Kursunlu, Aspendos i Side. Wszystko udało nam się zrealizować..
      Ale do rzeczy. Ponieważ wycieczka, która miała być przed Zielonym Kanionem nie wypaliła z braku chętnych postanowiliśmy zwiedzić to wszystko na własną rękę. Z pomocą rezydentki TUI wynajmujemy auto. Punktualnie o 9:00 rano odbieramy autko z przed hotelu. Zgodnie z naszym planem uzbrojeni w mapę i nawigację kierujemy się na Perge. Zgodnie z przestrogami rezydentki nie przekraczamy prędkości i pilnujemy przepisów. Podobno mandaty w Turcji są bardzo wysokie. Całe szczęście nie dane nam było się o tym przekonać :).
      Starożytne miasto Perge przypomina mi trochę Efez, który zwiedzaliśmy z okazji pobytu na Bodrum.
      Jedno z najzamożniejszych miast Pamfili sławne jest dzięki świetnie zachowanym zabytkom.. Zobaczyć tam można m.in. bramę miejską, łaźnie rzymskie i agorę..
      Perge położone jest nad rzeką Aksu niedaleko lotniska w Antalyi bo co chwile widać i słychać przelatujące samoloty. Kolejnym punktem naszej wycieczki są zachwycające wodospady w Kursunlu.
      Nawigacja jaką dostaliśmy z samochodem trochę nas oszukuje i zamiast skierować się z Prege na wodospady lądujemy nie wiadomo gdzie pod jakimś cmentarzem na tyłach miasta Perge. Postanawiamy dalej nie korzystać z nawigacji bo chyba nie była dobrze zaktualizowana. Wyjeżdżamy na główna drogę i kierujemy się w stronę Antalyi. Dalej zwracamy już tylko uwagę na znaki drogowe i informacyjne, które bardzo dobrze kierują nas na wodospady. Nawigacja okazała się prawie nieprzydatna..
      Po nie za długim spacerze w parku z wodospadami jedziemy do naszego hotelu na obiad ..
      Po obiedzie Aspendos i Side. Tym razem obieramy kierunek na Alanyie. Pierwsze jest Aspendos gdzie znajduje się jeden z najlepiej zachowanych teatrów na świecie, który mógł pomieścić nawet 20 tys. osób. Jego akustyka nadal zadziwia. Szept ze sceny słychać w najwyższych rzędach. Teatr używany jest do dziś i odbywają się w nim w lecie festiwale opery i baletu.
      Do Side zajeżdżamy przed zachodem słońca. Zostawiamy auto na parkingu i dalej idziemy już pieszo.
      • kasia_p45 Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ 30.09.12, 14:06

        Słynne Side w promieniach zachodzącego powoli słońca zaprasza nas na spotkanie antyku ze współczesnością. W starożytności było to bogate miasto znane z handlu niewolnikami i piractwa. Agora, teatr rzymski i symbol Riwiery Tureckiej – ruiny świątyni Apolla oraz niewielki port jachtowy z urokliwymi kafejkami i setkami sklepów to naprawdę ciekawy obrazek wart wizyty w tym miejscu :).
        Kilka chwil spędzamy w jednej z tych kafejek na pysznym kebabie z jagnięciny. Na koniec jeszcze spacer urokliwymi uliczkami niedaleko portu i czas wracać do Belek, do hotelu. W hotelu jesteśmy dość późno ale jeszcze zdążymy zjeść kolacje, posiedzieć przy barze i wypić po Efezie:).
        Dzień uważam za bardzo udany. Myślę, że wynajęcie samochodu to był strzał w dziesiątkę.
        Kolejna zaplanowana wycieczka to Kapadocja - jedno z najpiękniejszych miejsc w Turcji.
        Jej urok zaklęty jest w powulkanicznych krajobrazach – nazywanych księżycowymi, a także w domach i kościołach wykutych w skale, oraz w przebogatej rzeźbie terenu. Ta jedyna w swoim rodzaju tufowa kraina z fantazyjnymi formacjami skalnymi, podziemnymi miastami oraz wykutymi w skałach miasteczkami to gratka nie tylko dla miłośników kręconych tam „Gwiezdnych Wojen”.
        Jedziemy tam na dwa dni. Wyjazd z hotelu o ok. 5 rano. Przewodnikiem na wycieczce jest Jacek – ten sam co na Zielonym Kanionie. W tym miejscu brawo dla Jacka – spisał się na medal :).
        Mamy farta bo udaje nam się zająć podwójne miejsca w autokarze tak, że wycieczka dla nas nie jest w ogóle męcząca.. Nie będę opisywała szczegółów tej wycieczki bo tam trzeba po prostu pojechać i zobaczyć na własne oczy. Większość drogi jedziemy przez przepiękne Góry Taurus malowniczymi i krętymi drogami. Po drodze często się zatrzymujemy a to na posiłek a to na zwiedzanie ciekawych miejsc.. różne punkty widokowe, zakon wirujących Derwiszy, podziemne miasta, ekologiczna farma gdzie do woli objadamy się owocami i warzywami.. itd
        Na nocleg zatrzymujemy się w hotelu, który wkomponowany jest w krajobraz formacji skalnych dając wrażenie antycznej budowli…
        Do hotelu w Belek wracamy na drugi dzień późno wieczorem..
        Mieliśmy zaplanowaną jeszcze jedną wycieczkę do Alanyi. Miał tam być rejs Łodzią do nadmorskich grot. Mieliśmy zobaczyć przepiękną panoramę Alanyi. Obiad mieliśmy zjeść nad rzeka Dim i zobaczyć mieliśmy jedne z najładniejszych stalaktytów Turcji. Jednak w ostatniej chwili dociera do nas wiadomość, ze z braku chętnych wycieczka się nie odbędzie.. Gdybym to wiedziała wybralibyśmy wycieczkę do Kekovy. Ale cóż zostawię to już na następny raz :)..
        Postanawiamy ostatnie dni pobytu w Turcji pobyczyć się w hotelu i z niego pokorzystać..
        Wakacje uważam za bardzo udane i chyba jedne z lepszych na jakich byłam.

        Nie chce porównywać Turcji z Egiptem bo każdy kraj ma swoje uroki, atmosferę, zabytki i klimat..
        Ale na pewno będę do Turcji wracać gdyż coraz bardziej podoba mi się ten kraj :).
        Pogodę mieliśmy cudowną. Troszkę duszną ale do zniesienia. Nocki były chłodniejsze..
        A hotel był po prostu wspaniały :).
          • kasia_p45 Re: Kapadocja - małe sprostowanie 30.09.12, 15:03
            A byc może .. ja tam sie nie znam.. takie dostalismy informacje to napisałam :))
            Ale dobrze, że czuwasz Izunia :))

            Nie dopisałam jeszcze, że odwiedzalismy KarawanSeraje w Kapadocji. Taki rodzaj zajazdu, który dawał schronienie podróżnym i kupcom przemierzającym szlaki handlowe...
            turcjawsandalach.pl/content/seld%C5%BCuckie-karawanseraje-w-anatolii
          • janan2 Re: Kapadocja - małe sprostowanie 30.09.12, 17:26
            Noo!Ale w Tunezji jeszcze nie była o ile wiem.Więc dała sobie wmówić.Jak kiedy pojedzie(też warto),no to Sahara czeka,pustynia i krajobrazy także.Nie umywają się jednak do tureckich.Coś nam się Kasia rozkręca z jazdami i ciekawością świata.Ale żałuję jej jednak wygody w postaci wolnych pojedynczych "kanap" do Kapadocji.To jednak duży plus pokonać trasę jak w lektyce,a nie z kolanami pod brodą.Ogólnie bardzo oszczędna w opisie,jakby żadnych niespodzianek,przygód i wstrętów nie było.Ale widocznie bardziej ułożona,to i się do niej nic nie przypnie z tych rzeczy.
              • janan2 Re: Kapadocja - małe sprostowanie 30.09.12, 18:08
                To tylko tak cieniutko z tej Kapadocji na fotoforum!?
                Czy jeszcze chomikujesz większe atrakcje.
                To tak jakbyś nie była.Tylko Goreme!?Ale pustki.Nawet bud nie ma,a może ucywilizowali.
                Wypadało by podpisać co jest co jak będzie czas.

                A tę rybę z rusztu,no to jadłaś osobiście złowioną ręką nad wodospadem!?A może już wyginęły.Wtedy pewno był tylko pstrąg hodowlany w klatce.Jak byłem, to była cała ławica w stadzie,prawie oswojonych,więc bez trudności się zaopatrzyłem wyciągając ręką za płetwę ogonową he he.
                  • kasia_p45 Re: Kapadocja - małe sprostowanie 30.09.12, 19:24
                    To jest ten hotel:
                    www.tui.pl/wakacje-samolotem/blisko-i-cieplo/turcja/riwiera-turecka/hotele;show,2585,club-asteria-ayt31022?hotel=5511&m=h&transport=1#wylot=BZG,GDN,KTW,KRK,LCJ,POZ,RZE,SZZ,WAW,WRO&food=A&ai=1&len=ln68&os_dorosle=2
                    TUI daje 4* ale tureckie to 5*.
                    Plaża przy hotelu jest bardzo dobrze zagospodarowana... jest szeroka i czysta, piaszczysto żwirkowa. Piasek potrafi byc bardzo gorący. Wejscie do morza lekko żwirkowate..
                    Hotel jest naprawde na bardzo wysokim poziomie, jedzenie wyśmienite, obsługa wspaniała..
                    Bardzo dużo zieleni i cienia.. Wszędzie bardzo czysto..
                    Wreszcie opiłam się ichnim smakowitym Ajranem :))..
                    Objadłam tureckimi smakołykami... m.in. gołąbkami zawijanymi w liście winogron..
              • isabeau Re: Kapadocja - małe sprostowanie 02.10.12, 15:23
                Ciekawe skąd takie info albo ślepa wiara w opowieści przewodników? Im bardziej patrzę na listę miejsc, w których kręcono również części I-III Gwiezdnych Wojen, tym bardziej Kapadocji tam NIE MA:
                www.imdb.com/title/tt0120915/locations
                www.imdb.com/title/tt0121765/locations
                www.imdb.com/title/tt0121766/locations
                      • janan2 Re: Kapadocja - małe sprostowanie 02.10.12, 17:17
                        Mniejsza już o te gwiezdne wojny.Ale czy Kapadocja się obroni!?Smiem wątpić,sądząc po Twoim chudym fotoforum.Wolał bym jakieś grzybki czy torty skalne,niż te hotelowe,no ale to kwestia gustu,poczucia estetyki,ciekawości świata,a nie żarła.To tak jakbyś tam wcale nie była,niewiele widziała,albo chomikujesz na zaś.Pewno na płaskowyżu konijskim było więcej atrakcji w czasie drogi niż w samej Kapadocji.Z tego co widać na tych fotkach co są,no to pogoda dopisała.A przynajmniej turecką "fudżijamę"widziała?
      • kasia_p45 Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ 01.10.12, 06:21
        Wiem, że u rezydenta wychodzi drożej. W cenniku było 63 euro ale i tak wyszło mniej niz 50 bo miałam spore znizki kupując na początku a do tego bon na 40 euro, który wykorzystałam kupując wycieczki.
        A powiedz czy mieliście napoje gratis do obiadu i na statku? Bo my tak... a pic sie chciało :))

        Mimo wszystko wolę jezdzić z rezydentem, choc drożej..
        • Gość: Ala Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.12, 07:23
          Ja też kupuję zawsze wycieczki u rezydenta TUI, często mają różne promocje, gdy ja byłam w Belek to na Zielony Kanion była akurat promocja (koszt 51e) i dodatkowo zniżka na voucher 40e, (zresztą na kilka innych wycieczek też mieli zniżki i dzieci do 6 lat gratis). Ja po prostu czuję się bezpieczniej wykupując wycieczki za pośrednictwem rezydenta, mogę płacić kartą i zawsze organizacja jest bez zarzutu. A np. gdy byliśmy na raftingu to mieliśmy najdłuższą trasę prawie do samego końca kanionu, wszyscy z innych biur kończyli rafting wcześniej, a my pokonaliśmy najdłuższą maksymalną trasę.
          Może u rezydenta jest drożej, ale ja po prostu nie mam zaufania do firm miejscowych i wolę zapłacić więcej.
          • Gość: Rafałek Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.12, 20:00
            "...to na Zielony Kanion była akurat promocja (koszt 51e)..."

            To nie jest promocja. Po prostu ktoś obniżył swoje i tak zawyżone narzuty na cenę biura które organizuje wycieczkę. Ale coś trzeba w końcu robić by nałapać obsadę wycieczki.

            Widziałem różnicę w rejsie statkiem. Statek z TUI był w lepszym standardzie - jest tylko małe - dotyczyło to gości TUI niemieckiego. Polacy z polskiego TUI płynęli tak jak większość tylko za inną cenę.
            Co do sławetnych voucher'ow - jest to też chwyt marketingowy przy sprzedaży całej wycieczki. Ciekawe jest to, że kupując wycieczkę z TUI u większości pośredników czegoś takiego nie ma - ale co się dziwić tu prowizją trzeba się podzielić. Może obdzieram kogoś ze złudzeń ale ja już w wielkie okazje nie wierzę. Jakość albo trzeba sobie zapewnić samemu organizując albo kupując wycieczkę u naszych zachodnich sąsiadów - tam i ceny są jakieś tańsze i jakość ciągle w większości wypadków wyższa.
            • Gość: Goha Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.12, 08:16
              Ja byłam w ubiegłym roku na tej wycieczce (Zielony Kanion) z TUI, była super, naprawdę polecam, i my płynęliśmy na jednym statku z Niemcami (z TUI niemieckiego) Ja też zawsze wykupuję wycieczki fakultatywne u rezydenta TUI i wcale nie mam poczucia, że przepłacam, zawsze wszystko jest zorganizowane na najwyższym poziomie, a byłam z nimi już na bardzo wielu wycieczkach w różnych krajach, bo wyjeżdżam z TUI na wakacje już od 7 lat. W tym roku będąc w Turcji byłam na wycieczce Kekova zatopione miasto (jedna z najbardziej atrakcyjnych wycieczek w Turcji) i Smaki Turcji (zwiedzanie połączone z raftingiem) i na tej wycieczce też były grupy z innych krajów (każda oczywiście z przewodnikiem w swoim języku) , bo inne wycieczki, łącznie z lotniczą do Stambułu zaliczyłam już podczas wcześniejszych pobytów w Turcji, i zawsze transfery i same wycieczki były na najwyższym poziomie.
              • Gość: Rafałek Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.12, 08:40
                Goha - z tego co piszesz wynika prosty wniosek - są wycieczki gdzie nie rozbija się różnych narodowości choć może też chodzi o to by uzyskać pełne obłożenie (niższe koszty), ale są też takie i to z opisanego wcześniej biura gdzie występują te podziały. Są też wycieczki lokalnych biur z którymi są łączone osoby które kupiły swoje u rezydenta.
                Tak swoją drogą przypomina mi się ubiegłoroczna wycieczka na Santorini. Tam był ciekawy podział. Wszyscy niezależnie gdzie nie kupili wycieczki jechali/płynęli razem ale tylko Rosjanie płynęli na promie na pokładzie I klasy. Nawet Niemcy i Francuzi siedzieli grzecznie na dole z Polakami.
                • janan2 Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ 04.10.12, 10:54
                  Rosjanie w Turcji mają specjalne względy.A sam na wycieczkach jeżdziłem z lokalnymi..Były grupy mieszane,ale nie dawało się tego odczuć odmiennego traktowania przynajmniej w naszym przypadku.Gorzej jak to były językowe grupy bez polskiego przewodnika.Ciężko zrozumieć. Przewodnika z nieciekawym akcentem jak szprecha po niemiecku i słucha tego Polak,co znowu nie bardzo tak biegły w niemieckim,więc taki bełkot wychodził.Lepiej było już z rosyjskim.Różnic wielkich nie widziałem w traktowaniu.Owszem, raz tez byłem z BP i moment mnie wyleczyło i już nie korzystam.W autobusie polskojęzyczny przewodnik miejsca przydzielał po uważaniu.A raczej decydowała liczba gwiazdek danego hotelu.Mnie tam przypadła tylna kanapa,bo do wybrednych nie należę i rzadko mieszkam w hotelu.Więc gdzie mi tam do złotych klamek i 6*+.Skończyło się wielką awanturą i zburzyłem tę pracowicie ustalaną (za ile?)selekcję.Ostatecznie moje 100$ z 3* niczym nie różni się od 100$ wycieczkowicza z 5*.To takie same 100$(przykładowo) i nie było na nim różnicy w postaci gwiazdek.Może i teraz jeszcze to stosują,bo Kasia_p45 do Kapadocji jak pisze podróżowała prawie w lektyce,no i jak by na mnie trafiło to pewno byłbym na dachu,bo lubię się włuczyć a nie podniecać hotelami,żarłem czy nadzwyczajnymi wygodami i specjalnym traktowaniem.Qrcze,ale ona wygodnicka i gwiazdki uwielbia,nie to co ja.Qrna znowu zresztą była.Człowiek nie może zaznać spokoju,bo gdzie nie pojedzie, to zaraz wywoła wojnę,rewoltę lub przemiany i inni na tym cierpią.Ona tak już ma he he,już się tam tłuką z Syrią i jak tu nie wierzyć w jakieś fatum!?
                  • kasia_p45 Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ 04.10.12, 16:32
                    No tez to wczoraj zauważyłam:
                    wiadomosci.onet.pl/raporty/arabskie-rewolucje-syria/turcja-rosnie-napiecie-na-granicy-z-syria-trwa-mob,1,5266225,wiadomosc.html
                    Ale juz nie chciałam wklejac i cie denerwowac przed wyjazdem. Ale skoro sam zacząłeś to ci powiem tylko tyle, ze jak wracalismy z Kapadocji to było chyba jakies poruszenie bo co kawałek stały jakieś grupki policji i zatrzymywały czesto do kontroli wieksze samochody jak busy czy autobusy.. nas tez kontrolowali... znaczy może nie nas turystów dosłownie ale kierowca tam z nimi pogadał i jechalismy dalej..
                    później widziałam w ichniej tv, że cos na temat Syrii gadali... oczywiście po turecku to nie zrozumiałam... ale cos chyba było na rzeczy :)) :P
                    • janan2 Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ 04.10.12, 16:58
                      Noo!Już nie bądz taka uprzejma.Musi coś w tym być z tymi Twoimi wjazdami.No bo tak po kolei.Jak do Egiptu...no to moment rewolucja.A że dwa, razy no to sięgnęło aż po Libię o Synaju nie wspomnę.Grecja-rozruchy,Hiszpania-podobnie.Teraz Turcja też prawie wojna.Uprzedzaj gdzie jedziesz na czerwono co najmniej,no to będę omijał ten kierunek.Pewne jest,że moment coś wybuchnie jak Ty tam byłaś, albo się wybierasz.A swoją drogą to nieciekawie się robi.Policja i kontrole w Kapadocji nie mają z tym wiele wspólnego.Tam zawsze to było,tylko z innych względów.Poza tym trzeba by wrócić do sedna tematu.Tyle pytań zadałem i nic z odpowiedzi.
                          • kasia_p45 Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ 04.10.12, 19:53
                            Piękna słoneczna pogoda pewnie utrzyma się jeszcze troche :
                            www.wetter.com/wetter_aktuell/wettervorhersage/16_tagesvorhersage/?id=TR0AL0002
                            Ale na nocki zabrałabym juz cos cieplejszego... a i wyżej w górach może byc juz chłodniej..
                            Tak, że nie zaszkodzi zabrać kilka cieplejszych rzeczy... dłuższe spodnie, cos na długi rekaw i polarek czy jakąś kurteczke..
                            A w ogóle jak jest zimno to zawsze można sie na cebule ubrac chocby w kilka krótkich rekawków :P :D
                            A tak poza tym to wyjazdy będziecie miec bardzo udane, ty jak i janan, gwarantuje wam to :))
                            • Gość: Walduś Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ IP: *.rzeszow.vectranet.pl 04.10.12, 20:10
                              O qrcze.Pewno ma wiadomości prosto z Moskwy.To tam kazali Syryjczykom przeprosić Turków nawet jeśli to nie ich wina(cholera w czyj był ten zbłąkany pocisk)więc to zrobili.Nawet uznali tych co zginęli po stronie tureckiej za męczenników.Tak więc chyba wyjazdy są niezagrożone.Turcy przykryli by czapkami jakby chcieli,po co mają wydziwiać z wojnami jak w odwodzie NATO.
                                • Gość: Walduś Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ IP: *.rzeszow.vectranet.pl 16.10.12, 19:54
                                  No i już jestem.Wróciłem,cały,zdrowy z pełnymi wrażeniami.Nawet hełm i latający dywan czy tam miotła nie była potrzebna.Pełny spokój w Turcji,wypad udany.A czy relacja będzie!?No to powinnaś wiedzieć,że raczej nie.Mam przykre doświadczenia w tym temacie z przed kilku lat.Zresztą takie relacje nie wzbudzają teraz takiego zainteresowania i emocji jak to "drzewiej" bywało,szczególnie na egiptowie.Więc nie ma po co klepać.Jak ktoś zapyta to odpowiem i na tym wątku.Będzie dwa w jednym.Widzę,że doładowałaś dużo fotek z Twojego wyjazdu.Wystarczy pooglądać i jest relacja gotowa.Obrobię swoje to też opublikuję. Jest tego dużo.Póki co jeszcze jestem jak śnięty po powrocie,bo forsownie było.No i jakoś muszę się od nowa poukładać.

                                  Tu też od mojego wyjazdu nic się nie dzieje na tym wątku.Więc może trochę ja go ożywię.Muszę też przebić się przez Twoje fotki.Na moje przyjdzie czas potem.Póki co spadam na mecz.
                                    • janan2 Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ 21.10.12, 11:53
                                      @Kasia_p45
                                      Powoli publikuję fotki na mojej galerii z wypadu do Turcji.Dzień po dniu,taka nowa forma relacji z krótkimi opisami fotek.Resztę dopowie foto lub ktoś zainteresowany zapyta.Co ty na taką formę wypowiedzi bez klepania w klawiaturę!?

                                      Masz jakieś specjalne względy u Izy.Aż ona musiała Cię wspomagać?
                                      • kasia_p45 Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ 21.10.12, 14:18
                                        No ciekawe te twoje fotki. Fajna relacja by z tego była :))
                                        Widze też, ze troche moimi śladami podążałeś..
                                        A i w luksusy popadłeś.. a tak sie zarzekałeś jak ta żaba błota :) :P

                                        A czy mam względy u Izuni? To juz ją trzeba zapytać.. Ona poprostu dobry człowiek jest :))
                                        • janan2 Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ 23.10.12, 17:51
                                          No to qrna jest ta relacja.Nieco odmienna, ale wystarczy czytać opisy fotek dzień po dniu i wychodzi.A czy Twoimi śladami!?No pewno jakoś zawsze się zazębiają.Ale nie przyuważyłem ani kokardki na palmie przy lotnisku(miała być)na powitanie,ani w Efezie wydrapanego nicka nie przyuważyłem (tfu,bywają) a tym bardziej śladów stóp na "sniegu" w Pamukkale.Trochę Ci brakuje jeszcze do mnie w poznawaniu Turcji.Musisz jeszcze kilka razy powtarzać.A popadłem w niezwyczajne dla mnie warunki.Tak wyszło.Lepiej takie niż inne do których przywykłem.I jeszcze takie z niespodziankami na plus!.Nie ma co kpić z nikogo.Jeśli już tak moje wstawki Cię dotknęły,no to przeca nie były aż tak złośliwe abyś się obrażała i wytykała moje.Miłe niespodzianki zawsze są dobre,a lektykę czy inne wygody też trzeba spróbować o!
                                        • janan2 Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ 25.10.12, 11:21
                                          @ Kasia p_45
                                          Co tak zaniemogłaś ostatnio!?Wsiąkła na całego.
                                          Na spokojnie jeszcze raz przeanalizowałem Twoje fotki.To nie ja,ale Ty podążasz moimi śladami.Widać to wyrażnie w Kapadocji.Trochę Ci zostało jeszcze do podeptania w tureckiej ziemi,aby mi dorównać.Może kiedyś będzie gdzieś razem,no i się zazębi.Tylko na mnie trzeba uważać,bo bywam bardzo wygodny,mało ruchliwy, no i nadzwyczaj spokojny w zwiedzaniu he he.Skończyłem wreszcie też swoje fotorelacje z ostatniego pobytu w tym miesiącu.Widzę,że już podglądnęłaś,nawet Iza znalazła.Może tym razem już będzie adres aktualny... fotoforum.gazeta.pl/5,2,janan2.html u wujaszka gooogle.Nie chcę popełnić Twojego błędu i zapchać sobie gazetową pamięć.Kto chce to i tak znajdzie.Ale jakość Twoich zdjęć wprawiła mnie w kompleksy.Już nie wiem czy to zasługa Izy,czy sprzętu.Sam spodziewam się bęcków,bo moje bo zbyt amatorskie i raczej poglądowe.Czym tłumaczyć Twoje milczenie!?Obrażona!?
                                          • isabeau Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ 25.10.12, 13:42
                                            A ja tymczasem znalazłam i obejrzałam Twoje zdjęcia :) Najbardziej przykuło uwagę zdjęcie głazów - ostańców w okolicach Mugli - też tam podobne fotografowałam... Trochę trudno się przeklikuje przez taką relację fotograficzną, ale niech już będzie :P
                                            Co do Kasi, to zdjęcia są jej własne, ja nic przy nich nie majstrowałam. ALe ona ma chyba jakiś nowy sprzęt do zdjęć :)
                                            • janan2 Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ 25.10.12, 16:23
                                              To wszystko było pod wpływem chwili.Zresztą jak zawsze po powrocie z tego kraju.Czas teraz na likwidację przynajmniej w połowie,bo nieczytelnie się to fotoforum zrobiło.Jeszcze jestem podekscytowany objazdem.Nawet wybrałem miejsce na pobyt następny.Sorki że tak wyszło.A Mugla!!!...no cóż.Jestem zachwycony profesjonalizmem tamtejszych władz.Qrna wszystko im wychodzi włącznie z drogami...niesłychane...,bo przyroda sama się broni.Tylko same superlatywy można.Ale mogę wyjść na jakiegoś odmieńca zachwyconego tym rajem.Trzeba lekko przyhamować.Pzdr.
                                              • kasia_p45 Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ 25.10.12, 16:44
                                                U mnie tez wszystko pod wpływem chwili :)) Na nikogo sie nie obraziłam bo nie mam na to czasu. Poprostu praca zabiera mi zbyt dużo cennego czasu... niestety :(
                                                Izunia ma racje.. fotki sa moje i testowałam nowy sprzet.. Nikon D3200.
                                                Niekture foty wyszły bardzo niewyraźnie :P.. nie mam jeszcze wprawy.. ale pomału sie ucze :)).. Może z nastepnej wyprawy będą lepsze ?
                                                Co do Turcji to po moich dwóch juz pobytach jestem bardzo zachwycona.. Z pewnościa bede tam wracac... jak Janan :))
                                                Aczkolwiek świat jest wielki i chce sie pojechac również w innym kierunku :))
                                                Ale Turcja napewno jest na bardzo duuuuży plus :))
                                                Także Janan juz napewno jest dwóch odmieńców bo ja tez mogłabym tak same superlatywy tu wymieniać.. A drogi jak mówisz rewelacja.. lepsze jak u nas.. Mój mąż był zachwycony jak mielismy auto :))
                                                • janan2 Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ 25.10.12, 17:39
                                                  Nie szpanuj tym sprzętem,Qrna!Ja używam ciągle starocie póki nie padnie.Z pod wody ,z powierzchni ,z nad wody i z powietrza,bęcki dostałem nawet ,że to niemożliwe,ale na forum o Egipcie.Tam tak mają niestety.Dobrze,że ty w formie i nie kpisz jak to ja mam w zwyczaju(WIESZ o TYM).Moją domeną to głównie film,też starą kamerą ,ale nawet ciemną nocą noktowizorem "zdejmie" co trzeba.Co planujesz na przyszłość?!Chyba z Turcji Cie nie wyleczy.Masz jeszcze wiele do zobaczenia.Swiat jest jednak wielki..Pewność jedna...nie wszystko zdąży,choć by się chciało.A tak na marginesie.Odmieńcem to ja nie jestem.Ale jakby Ci się ze mą trafiło,no to masz kilka kilogramów z głowy(wy to lubicie udawać szkielieta za zycia),nie zdzierżysz,mam lekko latane co nieco.Wreszcie ja odetkało!Znaczy,ze tylko mamy nieco odmienne zapatrywanie na swiat i jego widzenie.Ale się nie obraziła o!!!Przyjm południową mentalnośc która mi prawie ręcznie wytłumaczono kilka lat temu.Nie praca zdobi człowieka!!!My pracujemy po to żeby żyć,a oni żyją po to żeby pracować.To jest sedno w temacie,w życiu i podejściu do niego.Pzdr.
                                                  • kasia_p45 Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ 27.10.12, 10:54
                                                    Aj tam nie szpanuje... Bo i po co?
                                                    Z Turcji napewno szybko sie nie wyleczę, tak samo jak i z Egiptu (choć z tego to mam narazie lekki przesyt).. Kraje europejskie są wszedzie takie same (nie chodzi mi o krajobrazy ale o styl) a Turcja czy Egipt sa jednak troszke odmienne i dlatego to jest fascynujace..
                                                    Ja lubie zwiedzać.. może nie w takim tępie jak ty.. i na objazdówki raczej bym sie nie nadawała ale takie cos jak Rejs po Nilu to czemu nie? No może gdybym miała w autokarze dla siebie 2 miejsca (jak do Kapadocji) to czemu nie? Albo gdybym miała 20 kilka lat to też chętnie :)) Poprostu zdrowie juz mi na pewne rzeczy nie pozwala i tyle :))
                                                    Z tą pracą to tak jak mówisz: Pracujemy po to aby żyć i korzystać z życia a nie odwrotnie :))
                                                    I moje podejście w tej sprawie jest takie samo :))
                                                    Za rok pewnie do Turcji nie pojade (choć nigdy nic nie wiadomo)... Teraz druga strona Europy.. może Hiszpania (albo Maroko) tak dla odmiany i aby sie nie znudziło.. narazie nie mam konkretnych planów. Jednak pewne jest to, że będę chciała do Turcji wracać :))
                                                    Pozdrawiam :))
                                                  • janan2 Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ 30.10.12, 09:48
                                                    Czym się przejmujesz.Teraz forum siadło.To także.Więc nikt się nie czepia literówek które wcześniej wywoływały przepychanki i polemiczne rewolucje słowne.Nie te czasy.Podróże zagraniczne spowszedniały.Nikomu nie chce się nic pisać.Każdy wszystko wie lub udaje że wie.Może to i zdrowy objaw obycia i obicia się w poruszanych tu tematach.

                                                    Twoja ani moja fotorelacja nie wzbudza wielkiego zainteresowania.Więc trzeba sobie dać na luz.Relacje i wspomnienia też nie mają już wzięcia.Nie te czasy gdzie moment było 100 wpisów w ciągu kilku dni.Teraz cieniutko.Więc szkoda się wysilać,klepać publikować,no bo i po co!?Zakręcone czasy bezpowrotnie minęły o!
                                                  • isabeau Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ 30.10.12, 11:18
                                                    Dramatyzujesz nieco. Widzę, że relacja Kasi na TwS-ie ma prawie 500 odsłon w przeciągu dwóch tygodni od jej opublikowania. To całkiem niezły wynik, zwłaszcza porównując z moimi wypocinami o lokalnych muzeach tureckich. Ludzie lubią czytać wspomnienia i oglądać zdjęcia z podróży, trzeba je tylko podać w ładnej formie :)
                                                  • janan2 Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ 30.10.12, 13:00
                                                    Czy ja wiem!?Kwestia podejścia z tym dramatyzowaniem.Widzę to co jest i dzieje się na forum, więc tak to oceniam.Nie ma też takiego przełożenia z napisanych wątków lub fotek ,na ciekawość i spostrzeganie przez innych.Każdy wie swoje i zamyka się na "własnym podwórku".Dotyczy to też mnie,bo celowo nie upowszechniam w pełni galerii,aby nie zapchać sobie pojemności jak Kasia.Kto chce to i tak znajdzie,mniejsza o resztę.Ale forum siada,takie fakty.
                                                  • Gość: Rafałek Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.12, 17:55
                                                    Ja myślałem, że piszecie, żeby kogoś zachęcić, pokazać coś ciekawego itp.
                                                    Ale teraz jak czytam to mam wrażenie, ze to pewna forma ekshibicjonizmu i Was przestaje to kręcić, bo nikt tego nie czyta... Czy o to chodzi? Bo zaczynam się gubić...
                                                    Swego czasu autorka tego wątku ekscytowała się zamieszkami i incydentami na granicy - watki nieźle się kręciły. Pytani Turcy przyjmowali pytania o te zdarzenia z ironicznym uśmiechem i twierdzili że takie wydarzenia to norma, no może ostatnio trochę bardziej aktywne.

                                                    Czyli pytam jeszcze raz - o co Wam chodzi, bo zaczynam wątpić w to, że chcecie sie po prostu podzielić wrażeniami.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • janan2 Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ 31.10.12, 18:32
                                                    Wcale się nie gubisz!Zamiast wymyślać dosadne określenia co do formy opisu i osób z porównaniem ich ze "zboczeniami",to sam się określ.Pewno wróciłeś,więc się podziel wrażeniami pisząc wspomnienia w formie książkowej,które inni i tak będą mieć w głębokim poważaniu.Zderzysz się z realną forumową rzeczywistością.Więc pytanie,po co!?Ale zachęcam,sam cichcem opublikowałem małą fotorelację(ale nie warto),Ty możesz zrobić z przytupem tekstową i zdjęciową.Zobaczymy co z tego wyniknie.Kraj jako taki sam się broni,niewiele ciekawego można dodać,a jeśli już to może być uznane za konfabulacje,bo jest odmienne powiedzmy widzenie tego samego.Określona jest też ściśle ilość miejsc godnych zwiedzenia.Więc powielanych w tym temacie tekstów było już sporo.Jeszcze więcej ludzi odwiedziło Turcję,więc są "znafcami" i nie będą czytać cudzych wypocin.Tematy spowszedniały i są znane,nieciekawe i nie wzbudzają zainteresowania jak dawniej.To się nie wrati.Pozostaje tylko wymiana poglądów między zagorzałymi bywalcami i ciągnięcie za uszy autora lub tekstu przez jedne i te same osoby.Ale to nie ma nic wspólnego z zainteresowaniem czy promocją kraju tylko takie ble ble i lużny temat do pogadania tutaj,bardziej o niczym,niż z zainteresowania czy konkretów.
                                                  • isabeau Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ 31.10.12, 19:06
                                                    > Kraj jako taki sam się broni,niewiele ciekawego można dodać,a jeśli już
                                                    > to może być uznane za konfabulacje,bo jest odmienne powiedzmy widzenie tego sa
                                                    > mego.Określona jest też ściśle ilość miejsc godnych zwiedzenia.

                                                    No i właśnie tutaj się różnimy w opinii. O Turcji można dodać jeszcze wiele ciekawych informacji, odkryć nowe miejsca godne zobaczenia (serio, serio) i już jest o czym pisać, zamiast w kółko bić pianę na temat tych samych znanych miejsc typu Kapadocja, Pamukkale czy Alanya :P Istnieją też osoby, które taką mało znaną Turcję opisują i fotografują, tylko na forum takim jak to nie znajdują zrozumienia...
                                                  • kasia_p45 Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ 01.11.12, 11:26
                                                    No i każdy ma jakieś swoje opinie i widzenie świata. Nie tylko o Turcji mozna dodac bardzo wiele ciekawych informacji.. ale to chyba dla fascynatów i zagorzałych podróżników.
                                                    Ja niestety juz nie z tych.. raczej oklepane miejsca... jak Kapadocja, Pamukkale... itd :))..
                                                    Te mniej znane miejsca to najwyżej z opisów i fotografii :)) Ale bardzo dobrze bo można sobie chociaz poogladac te fotki czy poczytac informacje.... albo obejrzec ciekawy program w TV.. (np . Martyny Wojciechowskiej).. Może na forum ci fascynaci nie znajdują takiego zrozumienia jak powinni.. ale to chyba zrozumiałe. To takie miejsce gdzie przewala sie nieomal wszystko w pedzie nawałnicy.. raz coś niszczy.. czasem buduje... ale na chwile.. i tak sie to wszystko kreci. Taka troche Wieża Babel :)) A i zrozumienie tematu przez kazdego forumowicza jest bardzo różne nie zawsze zgodne z intencja piszącego ....
                                                  • janan2 Re: Riwiera Turecka – moje wspomnienie̷ 02.11.12, 01:43
                                                    Swiat byłby bardzo nieciekawy,gdybyśmy nie różnili się w poglądach i postawach,same muminki by były.Czasami poglądowo na ten sam problem.Inne kryteria masz Ty,inne Iza, a jeszcze inne mam ja,czy ktokolwiek inny.Te różnice to właśnie całe piękno lub jak kto woli nieszczęście.Każdy ma własne opcje,możliwości i ściśle określone marginesy.Problem w tym,aby jeden drugiego starał się zrozumieć i nie od razu nawracać na własne poglądy.

                                                    Innym problemem jest zapaść tego forum.Zresztą nie tylko tego.Ostrzegałem Cię na priv,że tak to się skończy i szkoda klawiatury na pisanie.Zresztą sam powieliłem Twoje błędy,choć za nic nie dałem się przekonać o pisaniu czegokolwiek.Nie warto.Szkoda tylko idealistycznego podejścia do tego problemu Izy,jeszcze nie wie co będzie.A co bedzie to już widać.Tym bardziej szkoda.Pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka