Kleopatra Elite - Alanya(***)

09.07.04, 21:49
Właśnie wróciłam. Na świeżo, więc moje obserwacje dość obszerne będą, póki
dokładnie pamiętam :-)
Hotel znajduję się jakieś 20 minut wolnym spacerkiem od portu, czyli centrum
rozrywkowego - dla tych, którzy chcą naprawdę się pobawić wieczorami, może to
być małą przeszkodą, bo o trzeciej w nocy ta odległość wydaje się upiorna ;-)
Ale do przeżycia, sprawdzone!
Do plaży trzeba przejść przez ulicę i minąć jeszcze jedną linię hoteli. W
sumie półtorej minuty drogi.
Basen w hotelu całkiem spory jak na typowy hotel "miejski", czysty, z
brodzikiem, głęboki (150-200 cm). Obok bar, amły i skromny, raczej nie na
wielkie zabawy i szaleństwa.
Hotel działa w systemie All Inclusive do 10 do 23 - ale oczywiście jest to AI
typowe dla niedużego trzygwiazdkowego hotelu, bez szaleństw. Niemniej jednak
jedzenie dobre, zróżnicowane , czasem tylko brakuje konkretnych napojów (np
podczas naszego pobytu na 2 dni "wyszedł" sok pomarańczowy), a warzywa
podawane na obiad i kolację jakieś takie niekoniecznie pierwszej świeżości -
inna sprawa, że jak coś stoi pół godziny w upale to wiadomo jak wygląda (sala
jadalna nie jest klimatyzowana).
W pokojach klimatyzacja niby indywidualna, ale tylko na zasadzie włącz-wyłącz
(bez możliwości regulacji temeperatury). Działa jednak bez zarzutu - u nas
był cały czas miły chłodek, mimo iż nie była włączona non stop.
Pokoje przyjemne - sporo szafek nocnych, półeczek, komódka z lustrem, szafa,
telewizor i minibar. W TV niewiele kanałów, żadnego polskiego i żadnego
muzycznego, pilot do TV za kaucją. Minibar (czyli po prostu lodówka) płatna
bodajże 10 eur/tydzień.
Tak naprawdę jedyna rzecz do której można się poważnie przyczepić, to
łazienki. Dość zużyte, prysznice zamontowane na stałe (tzn bez węża), woda
spływa kiepsko, kafelki stare i takie jakby niedomyte (przebarwienia itp). W
łazience suszarka do włosów , ale taka że po minucie poparzenie gotowe, nie
polecam.

Obsługa miła, ale nie narzucająca się przesadnie, w recepcji nikt nie
sprawdzał co wnosimy, po całym hotelu można biegać w kostiumie na bosaka i
nikt się nie czepiał.

Ogólnie - hotel zdecydowanie wart swojej ceny, jeśli ktoś szuka miłego hotelu
stosunkowo blisko centrum, a nie luksusów i oazy spokoju, to będzie na pewno
zadowolony.
    • turhotel Re: Kleopatra Elite - Alanya (***) 19.07.04, 12:08
      Hotel jest serio godny polecenia. All incusive - jedzenie pyszne i tony
      jedzenia. Ja byłam zadowowlona, hotel jest w samym centrum, wszędzie mieliśmy
      blisko, klima w miarę działa, jak mi wyłączali to kładłam 2 USD na recepcję,
      ale to się zdarzyło 2 razy na 2 tygodnie pobytu. Towarzystwo w hotelu to
      Polacy, Niemcy, Czesi i Holendrzy, często jest wesoło. Wieczor turecki fajna
      impreza. Ja byłam bardzo, bardzo zadowolona, w przyszłym roku ten sam hotel!!!!

      Warszawianka
      agoodway@interia.pl
      • riwiera_turecka Re: Kleopatra Elite - Alanya (***) 12.08.04, 00:01
        KLEOPATRA ELITE hotel Alanya

        Re: Hotel Kleopatra Elite
        Autor: Alla 10-08-2004
        A ja mam dobre doświadczeniaz tym hotelem i z tym biurem. Prądu zabrakło raz,
        na kilka minut, gdy zabrakło go w całej alanii. A co do rezydenta - ludzie, czy
        wy jedziecie tam na kolonie, co się tak czepiacie tych rezydentów, za rączkę
        was prowadzać trzeba ? Przecież to nie od wczoraj wiadomo, że rezydentów to
        można sobie o kant d.. potłuc, ale po co marnować sobie wakacje wkurzaniem sie
        z tego powodu ? Owszem, powinni pomagać w problematycznych sytuacjach, ale
        wiadomo ze my, Polacy, wynajdujemy problemy we wszystkim. Na naszym turnusie
        był facet, który miał do rezydentki pretensje bo go jakiśowad czy inny robal
        ugryzł w stopę... Ech. A przecież to wakacje, i nie oszukujmy się, za
        niewielkie pieniądze.
        Re: Hotel Kleopatra Elite
        Autor: Turkolog 10-08-2004
        Byłam w tym hotelu przez tydzień, w kwietniu tego roku. Jeśli chodzi o wygląd
        zewnętrzny hotelu, to ładny. Miejsce położenia, najlepsze z możliwych.Przy
        plaży kleopatry, przy rozwidleniu głównej ulicy Ataturka i najpiękniejsze
        uliczki przy plazy, a prowadzacej pod samą górę- Guzelli. Pokoje ładne, gorzej
        z łazienką, chociaż nie jest to klitka (jak się zdarza często w hotelach), to
        jednak niezbyt dobrze posprzątana. W sumie jedyne moje zastrzerzenie do tego
        hotelu to właśnie jekoś sprzątania, a także niesympatyczna obsługa w recepcji.
        Jedzenie w porządku. Ładny basenik z tyłu hotelu. Jeśli chodzi o prąd, to
        przerwy w dostawie prądu są w Turcji dość powszechne. Trezba zauważyć że 50 tys
        poza sesonem Alanya, w sezonie gości kilka razy tyle gości, z tego powodu
        generator po prostu nie daje rady. Ale przerwy są krótkotrwałe. Max 30 minut.
        Więc bez histerii. Woda w Turcji ma to do siebie że jest podgrzewana w
        specjalnych zbiornikach na dachach budynków! Ekologia!!!!!!!!!! Z tego powodu
        jeśli ktoś idzie się kompać o godzinie 5 w nocy, po całonocnej balandze w
        dyskotekach, to nic dziwnego że nie będzie miał ciepłej wody, bo ta jest już po
        prostu zużyta. Rezydent? Jest, owszem, organizuje spotkanie po przyjeżdzie, a w
        razie potrzeby można się z nim skontaktować. Nie jesteśmy w końcu dziećmi!
        Ogólnie hotel jest ok, biuro podróży Wezyr także!


        • turhotel Re: Kleopatra Elite - Alanya (***) 08.09.04, 20:54
          Minusy:
          - hotel został w 2001 odnowiony a nie otwarty, modernizacja nie objęła całości,
          - łazienki grzyb, zacieki, stara instalacja prysznicowa jak i umywalkowa,
          niedrożne odpływy, glazura i terakota zapyziała – jednym słowem syf
          - brak polskiego kanału TV
          - przerwy w dostępności lokalnych napoi alkoholowych – piwo, wódka, whisky,
          raki (było raz), dopiero po ostrej reakcji po jakimś czasie braki były
          uzupełniane,
          - napoje bezalkoholowe – dostępne jedynie słodzone słodzikiem, nie cukrem
          - napoje (w tym alkoholowe) były serwowane w plastikowych kubkach, które często
          były niedomyte i śmierdzące poprzednią zawartością – generalnie hotel nie
          dysponował odpowiednią liczbą szklanych naczyń, chcąc pić napoje ze szklanych
          naczyń musieliśmy urządzać „polowanie na szkło” i używać przez cały czas
          (wieczór bo w ciągu dnia nie było problemów ze szkłem) tej samej
          szklanki/kufla lub godzić się na podanie napoju w plastiku
          - zdarzały się przypadki niedomytych talerzy i sztućców
          - jedzenie w hotelu było niesmaczne (to oczywiście kwestia gustu) a w knajpie
          na mieście – bardzo smaczne (to też kwestia gustu)…
          - praktycznie przez jedną dobę nie było prądu w hotelu (była awaria elektrowni
          w części Alanyi – to można zrozumieć , ale jak się okazało generator prądu w
          hotelu był uszkodzony a w hotelach obok były sprawne to raczej trudno
          zrozumieć….) więc nie działała klimatyzacja (mieliśmy pokój od strony ruchliwej
          ulicy więc hałas zwłaszcza w nocy był nie do zniesienia ), telewizja, telefony,
          brak było wody (nawet zimnej), nie działała spłuczka w WC, upał….


          Plusy:
          - fajny basen (w ciągu tygodnia nad morzem byliśmy raz), basen nam wystarczał,
          przy basenie bar (all inc.)
          - na terenie hotelu w ciągu dnia była babcia, która piekła wyśmienite placuszki
          zawijane w rulonik, z nadzieniem na ostro - bardzo smaczne, generalnie za
          darmo, chociaż mile widziany bakszysz co jakiś czas (co kilka sztuk lub raz na
          dzień 1 - 2 mln lirów wzbudzał u babci uśmiech)
          - generalnie miła obsługa – braki wyjaśniała „polityką managerów” których
          kręciło się zwykle koło 5 (sztuk)
          - bardzo dobra lokalizacja – plaża Kleopatry, do centrum około 30 minut
          spacerkiem (da się wytrzymać jeśli chodzi o powroty z imprez w centrum)
          - w pobliżu dużo fajnych knajp
          - do plaży – przez ulicę
          - indywidualna klima, sprawna i wydajna
          - przyzwoite pokoje – zarówno jeżeli chodzi o wielkość jak i o wygląd
          - nikt nikogo nie rewidował ani się nie czepiał
          - Turcja sama w sobie – ciekawe doświadczenia

          Oczywiście opinia zawarta powyżej jest moją subiektywną oceną.
Pełna wersja