Boss - Alanya/Mahmutlar

13.07.04, 14:39
Jestem bardzo zadowolony z pobytu w Turcji. Byłem w hotelu Boss w Mahmutlar,
koło Alanii. Hotel był bardzo ładny i czysty, pokoje były sprzątane
codziennie, ścielone łóżka i wymieniane ręczniki.
Jedzenie było nawet dobre (mi smakowało) aczkolwiek monotonne. Oczywiście
szwedzki stół (w moim przypadku All inclusive) i jedzenie i picie do oporu,
na dodatek przekąski nad basenem bar, oraz bar na plaży. Nie było również
żadnych problemów z leżakami, na plaży i nad basenem zawsze znalazły się
wolne miejsca.

bgsz@poczta.onet.pl
    • dagga Re: Boss - Alanya/Mahmutlar 18.07.04, 21:36
      Boss to bardzo dobry hotel-czysty,niezbyt duzy,okolo 10 km od Alanyi (cisza plus spokoj plus brak dzikich tlumow).Choc zaglebiajac sie w boczne uliczki mozna znalezc sporo ciekawych knajpek,sklepow itd.Jedzenie bardzo mi odpowiadalo (dzieki opcji all inclussive).Generalnie nie mam zadnych negatywnych uwag.W Bossie spedzilam jedne z najlepszych swoich wakacji-dwa tygodnie w sierpniu 2003 r.
    • turhotel Re: Boss - Alanya/Mahmutlar 27.07.04, 20:05
      To piszę ja, Komarek, turysta II klasy :-)))
      Jak wyżej napisano, hotel dość skromny, położony między dwoma budowami, ale
      czysty z niezłą obsługą. Wiele zależy od bakszyszu, cotygodniowe rozdawanie po
      1 dolarze sprzątaczce, boyowi, barmanom czyni cuda. Od połowy lipca trochę się
      w hotelu zagęściło, więc i o leżaki nad basenem było trudniej, my co prawda
      cały czas spędzaliśmy nad morzem, ok. 10:30 czasami brakowało leżaków.
      Bar na plaży składał się z szybkiego chłopaka :-) który donosił piwo i drinki.
      Słabo było z popołudniową kawą - z reguły brakowało ciasteczek. Co do reszty
      wyżywienia bez zastrzeżeń, choć jak napisano wcześniej monotonne.
      Na szczęście opcja All Inclusive zapewnia duży komfort psychiczny:
      bezproblemowy dostęp do napojów bez- i alkoholowych. W innych hotelach z opcją
      HB występuje problem kontrolowania torebek i plecaków przez obsługę, ma to na
      celu zapobieżenie wnoszeniu własnych napojów i owoców na do środka - oczywiście
      ceny na terenie hotelu są kilka razy wyższe niż w kafejce obok. Są to właściwie
      rewizje, do jakich nie jesteśmy przyzwyczajeni. Jeżeli nie poddasz się rewizji,
      nie zostaniesz wpuszczony na teren hotelu. Tak też powstała obiegowa nazwa
      hotelu Santana: "getto", (Santana to główna baza firmy JetTouristic, 300 m
      przed naszym Bossem). Oczywiście są to przepisy hotelowe, do których trzeba się
      dostosować, ale pewien niesmak pozostaje.
      Turyści w hotelu to przede wszystkim Niemcy, Turcy niemieccy, Rosjanie i
      mniejszość polska :-) Głównym animatorem rozrywek jest wielojęzyczny Turek,
      nawet się gość stara: mecze futbolowe, piłki wodnej, pływanie pod wodą na czas,
      wieczorem bingo, dyskoteka itd., organizuje nawet rozrywki dla dzieci. Dla
      stęsknionych rozrywek po polsku pozostaje wizyta obok w Santanie (codziennie od
      21:30, prowadzą rezydentki biura), AI nie obowiązuje!
      Uwaga na wycieczki: warto sprawdzić ofertę w biurach tureckich (np. Pacho
      Tours - organizują wyjazdy z przewodnikiem (Turkiem) mówiącym po polsku), są z
      reguły o połowę tańsze, niż oferowane przez np. JetTouristic.
      Co sobota w Mahmutlarze jest bazar (owoce i szmaty); w Alanyi co piątek (dojazd
      do Alanyi dolmuszem za 1 milion lirów od łebka, ok. 25 min.).
      Dwa tygodnie pobytu uważam za udane, ostrzegam jednak przed zbyt wygórowanymi
      oczekiwaniami. Trzy gwiazdki Bossa są trochę na wyrost. Byłem w również
      trzygwiazdkowym hotelu Aroma w Alanyi u znajomych i różnica jest dość duża (na
      niekorzyść Bossa) - wygląd, wyposażenie, położenie.
      Pozdrawiam i życzę udanych urlopów!
    • riwiera_turecka Re: Boss - Alanya/Mahmutlar 13.08.04, 15:40
      BOSS hotel Mahmutlar

      Autor: robertok 26-08-2003 10:33
      hotel swietntny z małymi wyjątkami. jezeli ktos sie nastawia na luksusy to od
      razu powinien poszukac czegoś innego a nie marudzic na miejscu. Natomiast
      pokoje są nieduze ale za to b. czyste (jedynie przydałoby sie odnowienie scian
      w lazience. cdziennnie wymieniaja reczniki i sprzątaj a po nieduzym napiwku
      nawet ukladaja ubrania, i są bardzo duzi spryciaze mimo tego ze klimatyzacja
      jest sterowana indywidualnie to potrafia ja trzy razy w ciagu nocy wylaczyc
      (poprostu wylaczaja na 15 sek. prad. ) widok z jednej strony jest rzeczywiscie
      ograniczony szkieletem budowwanego budynku ale tak jak zjechalismy turcje toi
      odleglosc miedzy oknami sasiednich budynkow nie wieksza niz 5 m to jest
      standard. w kazdym badz razie proscie o pokoj od strony alanyi. plaza
      kamienisto zwirowa ale z barkiem i darmowymi lezakami, ale i tak calu czas
      siedzielismy nad super basenem hotelowym z slodka woda, piwem, drinkami - rink
      bar przy barze (polecam all inclusive mozna nawet dokupic w hotelu) Jedzenie
      super a takze obsluga - jak sie przyjdzie na sam koniec wydawania kolacji nawet
      kelnerzy popisuja sie tancami. Bardzo fajnie urzadzona jest jadalnia - na
      ostatnim pietrze wiec widoki na morze i alanye i cala okolice sa cudowne.


    • tunhotel Re: Boss - Mahmutlar (GTI) 16.09.04, 16:41
      chciałabym się z Państwem podzielić pewnymi spostrzeżeniami związanymi z
      organizowaniem przez biuro GTI wycieczek do Turcji. Wczoraj tj. 15.09.2004
      wróciłam do kraju po tygodniowym pobycie- koszmarze w Hotelu Boss w
      Mahmutlar. Pomijając drobne szczegóły, które najprawdopodobniej nie
      wpłynęłyby na moja negatywna opinie o tym pobycie, w postaci chociażby
      obiecanego baru na plaży, którym okazała się samoobsługowa wystawiona
      lodówka, przy której prawie nigdy nie było szklanek, czy tez nagminnego
      wyłączania klimatyzacji w ciągu nocy, chciałabym złożyć oficjalna skargę na
      Przedstawicieli firmy GTI w Turcji. Wczoraj miała miejsce przykra sytuacja,
      której byłam współuczestnikiem. W brzydki sposób moi dwaj przyjaciele zostali
      okradzeni. Z hotelowej plaży został im ukradziony plecak, w którym m.in. były
      klucze do pokoju w hotelu. Mimo naszej natychmiastowej reakcji (2 minuty po
      fakcie) obsługa hotelu nie chciała nam pomoc. Sami musieliśmy poszukiwać
      sprzątaczki z 2 kluczem, by dostać się do pokoju. W tym samym czasie drugi
      kolega próbował wyważyć drzwi do pokoju, ponieważ słyszeliśmy ze ktoś tam
      jest, a sprzątaczka z kluczami gdzieś zaginęła. Został on stanowczo
      powstrzymany przez obsługę hotelu. W rezultacie pokój mimo naszej reakcji
      został splądrowany, a uciekający złodziej uciekł przez balkon widziany przez
      pracownika hotelu. Nie musze chyba dopowiadać, ze nie wzbudziło to żadnej
      reakcji. Tak wiec nasi dwaj koledzy zostali bez paszportów, kart kredytowych,
      telefonów, jakichkolwiek dokumentów i pieniędzy. Natychmiast powiadomiliśmy o
      tym fakcie nasza rezydentkę(Panią Zosie), która w rozmowie telefonicznej
      sugerowała mój współudział w w/w wydarzeniu, czym niezmiernie mnie obraziła.
      Pomijając ten fakt, całkowicie nie potrafiła się zachować w obliczu tej
      tragedii. Zamiast uspokoić i wytłumaczyć - zaczęła straszyć, ze musza sobie
      zrobić sami zdjęcia do paszportów, zapłacić za hotel i bilet powrotny. Na nic
      nie zdały się tłumaczenia, ze nic im nie zostało. Pani Zosia stwierdziła, ze
      nic ja to nie obchodzi i ze to ich wina. Po pół godziny do hotelu przyjechała
      druga przedstawicielka firmy GTI, dla której najważniejsza w tej sytuacji
      była jedzona bulka z serem i polskie gazety przeczytane przez resztę
      turystów. W niczym nie starała się pomóc, nie pojechała również z
      poszkodowanymi na policje, mimo iż moim zdaniem powinna ich reprezentować,
      ponieważ zna język turecki. W rezultacie doprowadziło to do sytuacji, ze nasi
      znajomi podpisali zeznanie w języku tureckim, w którym jak im przetłumaczył
      znajomy Turek napisali, ze cala sytuacja miała miejsce na plaży i ze
      ukradziono im wszystkie rzeczy z plecaka!!!
      Panie kazały udać się chłopakom na lotnisko razem z wyjeżdżająca grupa w
      celu, zalatwienia formalności związanych z nowym paszportem. Tam mimo
      zapewnień nie mogliśmy znaleźć przez dobre pół godziny naszego
      przedstawiciela. Nie musze chyba dodawać, ze nie było nikogo z firmy GTI przy
      odprawie i wyglądaliśmy jak "biedne dzieci", bo jakoś przedstawicieli
      Necermana, Pegaza i innych biur było widać przy odprawie swoich gości. Pani
      Zosia jednak w końcu się znalazła i mimo iż czytała to pismo z tureckiej
      policji nie powiedziała Panom ze jest fałszywe!!!!
      W związku z tym że nie mogę złożyć oficjalnej reklamacji w biurze GTI, nie
      zlozylkam reklamacji w Turcji co jest warunkiem wg GTI do jej wazności,
      chcialabym przestrzec wszystkich przed wyjazdem z GTI ze wzgledu na brak
      opieki i pomocy w sutuacjach ekstremalnych.
      Podsumowując - chłopcy zostali do nieznanego nikomu czasu w Turcji, a nam
      wszystkim pozostal ogromny niesmak z pobyty w Turcji.

      pestka79
    • etrusek Re: Boss - Alanya/Mahmutlar 23.09.04, 13:06
      autor: Michał Kuś; bizonos@wp.pl

      Własnie wróciliśmy z Alanya po 2 tygodniowym KOSZMARZE jaki zagwarantowało nam
      biuro GTI w hotelu BOSS. Okradziono nas tam w sposób tak perfidny że bardziej
      zuchwale sie chyba nie da. W nocy z 19.09 na 20.09 pojechaliśmy na impreze do
      alanya,jak zawsze zostawiając klucz w recepcji, czyli w najbezpieczniejszym
      miejscu (na co mamy 10 świadków). Po powrocie koło 4 w nocy okazało sie ze na
      szego klucza nie ma, powiem że najpierw myślałem że poprostu gdzieś sie
      zapodział. Recepcjonista oczywiście mowił że pamięta że odddaliśmy klucz(ale
      jakoś po przyjeżdzie policji mu sie zapomniało). Gdy już sie okazało ze nie ma
      go na recepcji dostaliśmy drugi klucz i razem z ochroniarzem , i recepcjonistą
      weszliśmy do pokoju. Tam okazało sie że brakuje paru rzeczy: aparatu
      fotograficznego, komórki, dokumentów i pieniedzy, na szczeście złodzieje
      zostawili paszpoty które znalazły sie nastepnego dnia(możliwe że je podrzucno).
      Jak widać jest to ewidetna wina hotelu bo recepcjonista jest odpowiedzialny za
      klucze, oczywiście hotel ni poczuwał sie do żadnej odpowiedzialności wręcz
      kazano nam płacić za rozmowy telefoniczne(chociaż byliśmy zupełnie bez grosza).
      Oczywiście pomoc ze strony GTI jest do dupy!!!(ludzie nie jedzcie z nimi
      nigdzie bo opieka rezydenta to tylko puste słowa, szczegolnie w sytuacjach
      ekstremalnych). Ostatnie dwa dni, czyli przesłuchania na policji i rozmowy z
      hotelem (dobrze ze znamy angielski bo przeciez nie bylo z nami nikogo ze strony
      biura)były dla nas koszmarem, straciliśmy wakacje na ktore pracowaliśmy całe
      wakacje(jestesmy studentami). Oczywiście klucz sie nie znalazł i spaliśmy z
      ręką na ramieniu,poniewaz kazdy mogł wejsc do naszego pokoju(szczegolnie
      przeżyła to moja dziewczyna, poniewaz tak sie bala ze nie mogła spac przez dwie
      doby i skonczy sie to prawdopodobnie u lekarza psychiatry).
      GTI ma pecha ponieważ jestem osobą która nie zostawia spraw samych sobie i
      sprawa skończy sie w sądzie (od razu po kradzieży zacząl działać prawnik), mamy
      oczywiście oświadczania ludzie którzy widzieli jak oddawaliśmy klucz i wiedza
      jak wygląda ochrona w tym hotelu (strażnik, stary gruby, najczęściej spał a
      recepcjonisty nie było czasem po 20 min na recepcji na co tez mamy świadków)
      Poprostu GTI nie zapewniło nam dostatecznej ochrony na wycieczce zakupionej w
      ich biurze za co zapłacą słone odszkodowanie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Jak mozecie przeczytac na forum to nie pierwsza kradzież w tym hotelu wiec jest
      aż śmieszne że GTI wysyła ludzi dalej do tego hotelu.

      Drodzy forumowicze nie jedzcie nigdy i nigdzie z GTI a juz napewno nie do
      hotelu BOSS!!!!!!!!!!!!!
    • etrusek Re: Boss - Alanya/Mahmutlar 28.02.05, 16:40
      autor: _Jacek

      Hotelik jak najbardziej w porządku. Byłem we wrześniu i było super. Jak
      najbardziej zasługuje na turckie 3*. Jedzonko spoko, bez rewelacji ale do syta.
      Alkohole w all - ile dasz rade, tyle wypijesz. Boss jest w Mahmutlarze, więc od
      centrum Alanyi dzieli go ok. 12 km. Ale zawsze są Dolmusze - w lipcu - sierpniu
      kursujace baaardzo czesto.
    • turhotel Re: Boss (***) - Alanya/Mahmutlar 24.03.05, 13:07
      W ubiegłym roku byliśmy w hotelu Boss. Generalnie hotel jest w porządku ale
      warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy.
      Pokoje są skromne ale czyste. Obsługa miła i z niczym nie było problemu.
      Hotel znajduje się przy drodze więc lepiej wziąć sobie pokój na wyższym
      piętrze. Poza tym dobrze mieć pokój od strony Alanyi bo w przeciwnym wypadku
      można mieć widok na drugi hotel (to jest standard w Alanyi). Najlepiej
      dogadać się bezpośrednio w recepcji - mały napiwek na pewno pomoże.
      Jedzenie dobre i świeże. Nie słyszałem żeby ktoś w hotelu miał problemy
      żołądkowe. W katalogu GTI jest napisane że oferta all obejmuje plażę. Jest to
      prawda o tyle, że przy wyjściu z tunelu prowadzącego na plażę stoi lodówka z
      napojami. Nie jest to jednak problem, bo plaża jest na wyciągnięcie ręki i
      można podskoczyć po piwko do hotelu. Plaża jest w porządku, przyjemna i
      czysta (piaszczysto-żwirkowa). Na początku pobytu koniecznie krem do opalania
      z mocnym filtrem.
      Restauracja hotelowa jest na najwyższym piętrze co zapewnia całkiem miłe
      widoczki przy jedzeniu. Hotel jest przyjemny ale oczywiście bez rewelacji.
      Takie tureckie 3*. Wieczorem czasami były problemy z ciepłą wodą.
      Klimatyzacja indywidualnie sterowana, ale chyba coś mieszali bo czasami
      działała jako zwykły nawiew. Pościel i ręczniki zmieniane co 2 dni.
      Sprzątanie codziennie. W pokojach jest mała lodówka i sejf (dodatkowo
      płatny). Warto wykupić sejf i mieć spokojną głowę. W Turcji kradzieże
      zdarzają się podobno rzadko, ale w czasie naszego turnusu miały miejsce dwa
      takie przypadki.
      Basen w hotelu raczej przyzwoity. W porównaniu do innych 3* hoteli to nawet
      niezły (pływając kraulem można machnąć parę razy ręką). My chodziliśmy na
      plażę, ale nie zauważyłem żeby był jakiś problem z leżakami przy basenie.

      Atutem hotelu jest all inclusive. W Turcji dużym kłopotem jest wnoszenie
      napojów do hotelu (w systemie HB). Zdarza się, że ochrona przeszukuje plecaki
      a napoje w barach nie są najtańsze. W Boss-ie nie było takiego problemu.

      Mahmutlar jest malutką dzielnicą z kilkunastoma sklepikami i knajpami. Jest
      też poczta i kantory, supermarket z podanymi cenami oraz raz w tygodniu targ.
      Dojazd do Alanyi nie jest problemem dzięki stale kursującym dolmuszom. Kurs
      od osoby kosztuje 1000 TL. Ostatnie dolmusze do Mahmutlar we wrześniu
      odjeżdżały z centrum Alanyi ok. 1 w nocy. Wycieczki fakultatywne, wbrew
      straszeniu rezydentów, spokojnie można wykupić w lokalnych biurach podróży.
      My byliśmy na wycieczce w Kapadocji i nie było żadnych problemów.
      Przewodnikiem był Turek mówiący po Polsku a w autokarze byli sami Polacy,
      więc bariera językowa nie stanowi problemu. Najlepiej wykupić wycieczkę
      bezpośrednio w siedzibie biura w Alanyi bo w Mahmutlar są tylko biura
      pośredników, którzy narzucą sobie kilkudolarową marżę. Dwudniowa wycieczka do
      Kapadocji kosztowała nas 40 $/os. podczas gdy w hotelu trzeba było wydać ok.
      80 Euro. Do Kapadocji są wycieczki dwu i trzydniowe, ale moim zdaniem lepiej
      jechać na dwa dni. W ten sposób odwiedzicie mniej sklepów ze złotem a
      zwiedzicie to samo. Należy zwrócić uwagę aby w programie wycieczki do
      Kapadocji było zwiedzanie Konyi.

      Jeśli chodzi o biuro GTI to nie mieliśmy większych zastrzeżeń. Lot i transfer
      z lotniska odbył się bezproblemowo. Nieporozumieniem są natomiast rezydentki
      biura, które są niekompetentne i niemiłe. Właściwie mogło by ich tam nie być.
      Rezydentka obsługująca nasz turnus nie pomogła okradzionym ludziom bo ....
      miała okres i źle się czuła! Z wielkim zaangażowaniem zachwalała natomiast
      wykupienie u niej wycieczek fakultatywnych po kosmicznych cenach. To jest
      jednak generalny problem biura i nie dotyczy bezpośrednio samego hotelu.

      W Alanyi warto wypożyczyć samochód na 3-4 dni i wybrać się do Aspendos, Side
      czy Manavgat. My posługiwaliśmy się mapą Turcji (Marco-Polo), na której
      gwiazdkami zaznaczone są miejsca widokowe i zabytki. Na zboczach gór znajdują
      się np. ruiny starożytnych miast, o których w przewodnikach nie ma ani słowa.
      Warto pojechać w stronę Adany. Wspaniałe widoki, zatoczki, schowane plaże.
      Kilka kilometrów za Mahmutlar trzeba np. skręcić w lewo do miejscowości
      Siedre. Wjechaliśmy fiacikiem palio na wys. 1500 metrów a tam ruiny
      starożytnego miasta porównywalne z tymi w Manavgat i ani jednego człowieka! (
      no może poza pasącą kozy Turczynką). Naprawdę wspaniałe miejsca na
      wyciągnięcie ręki, aż dech zapiera.
      Wypożyczając samochód trzeba zwrócić uwagę na zakres ubezpieczenia. Turcy
      jeżdżą dziwnie, ale nie jest źle. Przez cztery dni jazdy nie mieliśmy ani
      jednej niebezpiecznej sytuacji.
      Jeśli chodzi o przewodnik, polecam ten z Wiedzy i życia, jest trochę droższy
      od Pascala ale zawiera więcej informacji.

      Podsumowując, w hotelu Boss spędziliśmy bardzo miłe i smaczne wakacje, a
      problemy szczęśliwie nas omijały. Hotel godny polecenia dla osób oczekujących
      średniego standardu - atutem jest system all inclusive.
      Turcja jest piękna i chociaż nie lubimy się powtarzać, w tym roku również
      spędzimy tam wakacje. Tym razem jedziemy do Turcji Egejskiej na półwysep
      Bodrum. Będę wdzięczny za informacje, opisy i wrażenia z tego miejsca.

      Udanych wakacji.
    • etrusek Re: Boss - Alanya/Mahmutlar 19.08.05, 18:47
      autor: sylwia.szczupak@gazeta.pl

      Co do hotelu Boss to zawiodłam się i to bardzo! Hotel jest mały ma nie za
      wielki basen, chociaż jak widziałam baseny w innych hotelach to w bossie jest
      naprawdę duży. Jedzenie bardzo dobre! pokoje bardzo małe mi trafił się z
      grzybem na ścianie, poza tym w tym hotelu jest wielu rosjan!!!! I wieczory w
      hotelu polegają na zabawianiu Rosjan, którzy przez cały wieczór siedzą i pija
      piwo!! Poza tym nic ciekawego nie dzieje się w tym hotelu, jest on daleko od
      centrum alanii a w okolicy nie ma żadnych pabów!! Jednym słowem totalne
      peryferie!! jesli ktoś chce może sobie jeździć dolmuszem do centrum i wracać
      nie później niż 24! Ewentualnie zostaje jeszcze taksówka, która jest droga!!!
      A i jeszcze plaża jest ona żwirowa wiec bez sandałów ani rusz zejście do
      morza jest bardzo trudne, ponieważ są skały pokryte mchem (i jest bardzo
      ślisko)!! Z tego, co mi wiadomo całe wybrzeże alanii jest takie oprócz plaży
      Kleopatry, która jest sztuczna (wysypali na niej żółty piasek)
      Dlatego osobom z małymi dziećmi, oraz osobom, które lubią życie nocne
      odradzam hotel boss!!!
    • turhotel Re: Boss - Alanya/Mahmutlar 03.08.06, 15:29
      ja byłem w hotelu Boss i nie mogę narzekać na prawde mi się podobało!!! Były
      również osoby które narzekały ale ja na prawde uważam że mogę go spokojnie
      polecić!!! Pokoje czyste sprzątane codziennie , codziennie nowa posciel!
      jadzenia aż głowa boli ( przytyłem 3 kg po powrocie! basen nie jest mały nawet
      można powiedzieć że duży jedynie był problem z leżakami przy basenie, od 6 rano
      to były już wszystkie zajęte. Obok jest zaraz Santana ale tam sprawdzano co się
      wnosi a w bosie nic takiego nie było a do Plazy jest jakieś 1,5 km ale co 10
      min. jeżdżą buzy i za całkowitą darmoche można było dojechać!
Pełna wersja