Dodaj do ulubionych

Doris Aytur *** Mahmutlar koło Alanyi

15.07.04, 12:12
Warunki w hotelu dobre, czysto, jedzenie również dobre i zdaje się być czysto
przyrządzone. Nie cierpieliśmy na żadne poważne zatrucie. Niezły, bo
względnie duży basen jak na *** hotel. Hotel jest nad morzem. Wadą jest dzika
plaża żwirowa i mocno kamienista i bardzo wysoka fala. Nierzadko morze rzuca
próbujących do niego wejść o skały i przez to można się nieźle poobijać.
Morze jest także głębokie. Niektórzy znaleźli w morzu ścieki z hoteli,
aczkolwiek dość daleko od brzegu. Wadą jest szosa między hotelem a plażą
(hałas. Jest to niestety wada wielu hotlei w tej okolicy.
Obserwuj wątek
    • etrusek Re: Doris Aytur *** Mahmutlar koło Alanyi 15.07.04, 15:58
      Najpierw o hotelu.
      Hotel wygląda ładnie. W środku też może być.
      Pokoje czyszczone codziennie. Dasz napiwek sprzątaczce (1 mln) to lóżko
      będzie pościelone we wzorek (taki zwyczaj w Turcji). Żadnych niespodzianek
      typu mrówki, etc.
      Klimatyzacja działa, indywidualnie sterowana. Łóżka nie trzeszczą ;).
      Łazienka OK.
      Otoczenie hotelu czyste. Zresztą większość klientów w zeszłym roku w sierpniu
      stanowili niepolskojęzyczni. Basen nie za duży, ale czysty i ze słodką woda
      (jakby ktoś miał wątpliwości).
      Obsługa w stosunku do gości bardzo miła.
      Jedzenie smaczne i świeże. Sporo sałatek do wyboru. Śniadanka bardziej
      monotematyczne ale też starali się je urozmaicać. Brak zemsty sułtana ;).
      Dobrze w tym hotelu jest rozwiązana sprawa z płaceniem np. za napoje. W
      recepcji dostajesz microchip na pasku na rękę z zapamiętana ilością gotówki
      jaką wpłaciłeś w recepcji. Odpada zabawa z portfelem przy basenie a także z
      napiwkami na każdym kroku. Kelner po prostu „ściąga” tyle kasy ile musi. Duży
      plus.
      Plaża.
      Przejście na plażę jest (prywatnym) tunelem z ogrodu koło basenu.
      Piasek na plaży jest szary (kolor wygląda na naturalny). Przy linii brzegowej
      są mniejsze i większe kamyczki (maksymalna wielkość to rozmiar pięści). Buty
      nie są potrzebne bo kamienie nie są ostre. Na plaży można wypożyczyć leżaki.
      Plaża czysta, woda też. Jak chcę się mieć większy spokój (aczkolwiek nie
      panuje tu taki ścisk jak na plaży Kleopatry) to można sobie pójść kawałek na
      wschód, do dzikiej plaży. Morze spokojne.
      Pozostałe sprawy.
      Tuż obok hotelu zatrzymują się dolmusze, którymi można dojechać do centrum.
      Wycieczki wykupcie sobie w centrum miasta – sporo tańsze a można znaleźć
      biura gdzie mówi po polsku.
      W hotelu koło recepcji ma kantorek fotograf. Można się pokusić o sesję na
      plaży o zachodzie ;).
      Hotel organizuje przy basenie (za darmo) pokaz tańca brzucha, połykaczy ogni
      itd.

      Byłem w zeszłym roku w 3 tyg. sierpnia z firmą GTI – wylot z Katowic. Tu też
      nie było żadnych problemów.
      Rezydentka fajna, mówiąca po arabsku, zdecydowana – podejrzewam, iż wszystko
      potrafiąca załatwić (aczkolwiek nie było takiej potrzeby).

      Używając szkolnej skali ocen (1-6).
      Hotel (wrażenia) = 6
      Czystość = 6
      Jedzenie = 5
      Plaża = 5
      Okolica = 6

      I słowo na niedzielę.
      Jeden z lepszych wyborów. Nie jest za drogi a spełnia wymagania. Z czystym
      sercem polecam gdyż jak rzadko nie doszukałem się żadnych uchybień.

      Polecam wziąć dobry krem z filtrem. Mimo wcześniejszej opalenizny i kremu 16
      faktorów, poparzyło mnie delikatnie.

      emperor1@gazeta.pl
    • etrusek Re: Doris Aytur *** 15.07.04, 16:05
      Właśnie wróciłam z Turcji - śmiało mogę polecić hotel DORIS AYTUR w Mahmutlar
      (ok. 12 km od Alanyii). Był super - może bez luksusów (aczkolwiek klimatyzacje,
      TV i suszarkę w pokoju posiadał ;-), ale czyściutki, zadbany i rzeczywiście
      trzymal te 3 gwiazdki - pewnie dlatego że było dużo Niemców i Neckermann też
      woził swoich turystów. Jedzenie smaczne - owszem śniadania trochę monotonne,
      ale obiadokolacje były O.K. Poza tym plaża hotelowa po drugiej strony ulicy
      (przejście bezpośrednio z holetu specjalnym tunelem).
      Hotel jest na końcu miejscowości Mahmutlar, dlatego jest spokojny i nie
      jest "okna w okna" jak inne hotele. Aha, poza tym jest stosunkowo tanio w
      porówaniu z innymi hotelami: woda 0,5 EUR, piwo 1 EUR, leżaki na plaży także po
      1 EUR. Z dojazdem do Alanyii nie ma problemu - liczne dolmusze (ichniejsze
      autobusy)dowożą do centrum w niecałe pół godziny.

      Co do GTI - biuro w porządku. Rezydenci już mniej - szczególnie pani Beatka
      (przerost formy nad treścią) - zatrzymujemy się na lunch podczas wycieczki:
      cena 5 EUR. Kilkanaście metrów dalej można zjeść gozleme (naleśnik z
      nadzieniem) za 1,5 EUR. Wracamy następnego dnia, lunch mamy jeść w tym samym
      miejscu, pani Beatka pędzi do tańszego miejsca i okazuje się, że już nie można
      nic zjeść za euro tylko na 5. Poza tym naciągają ludzi ("wycieczka np. do
      Kapadocji zorganizowana przez biuro gdzieś na mieście może się źle skończyć -
      brak ubezpieczenia, kiepskie autokary" etc.) - najbardziej denerwujące jest
      wożenie za każdym razem do sklepów ze złotem, skórami, dywanami. Bez tego nie
      odbywa się żadna wycieczka (biuro ma 30% od utargu). BRRRR.

      Z wycieczek polecam Kapadocję - niesamowita. Warta swojej ceny. Całkiem inna
      Turcja.

      Kasia
      25-09-2003
    • etrusek Re: Doris Aytur *** Mahmutlar koło Alanyi 15.07.04, 16:07
      W tym hotelu byłem 2 tyg. od 14.05.2003. Po przyjeździe byłem pozytywnie
      zaskoczony jego wyglądem i wyposażeniem. Pokoje wyglądają jak na zdjęciu,
      sprzątane są codziennie wraz z wymianą pościeli, jest lodówka (małe piwo i
      napoje w lodówce 1 Euro - zresztą tak jak w całym hotelu np. restauracja przy
      basenie). Generalnie obsługa jest porównywalna z czterogwiadkowym hotelu. Nie
      ma problemu z napiwkami dla np. kelnerów bo w hotelu jest system
      elektronicznych czipów (np. pierwszego dnia wpłacasz do recepcji 20 Euro -
      dostajesz od recepcjonisty "bransoletkę" na ręke i za każdym razem gdy za coś
      płacisz to obsługa za pomocą specjalnego pistoletu ściąga należną kwote z
      twojego konta). Nie zdarzały się żadne kradzieże (szkoda kasy na sejf), nikt
      Cie tam nawet na 10 centów nie oszuka. Teraz troche cen w hotelu: piwo małe 1
      Euro, duże 1,3 Euro, herbata i kawa 0.5, Internet w hotelu 3 E za 1 godz.,
      bilard 3 E za 1 godz., leżaki z materacami i parasolką na plaży 1 E na dzień.
      Hotel jest w miejscowości Mahmutlar, która leży od Alanii 12 km na wschód, na
      całej długości Mahmutlar jest pełno sklepów (piwo 0.5 L w sklepie kosztuje
      1.250.000 TL - 1 Euro kosztuje teraz 1.700.00 TL, ale zakupy lepiej robić np. w
      dużm markecie w samej Alanii np. w Migros, tam piwo kosztuje 1.000.000 TL albo
      i taniej.Jest też dużo restauracji i wypożyczalni wszelkiego rodzaju (auto i
      wycieczki lepiej kupować w samej Alanii bo jest taniej (rejs po wybrzeżu 13 E,
      spływ pontonem po rzece 13 E (w cenach obiad), auto na dzień około 15-20 Euro.
      Nie kupujcie wycieczek w biurze podrózy z którym jedziecie bo są 3 razy droższe
      i o tym samym standarcie (nie wierz w bajki rezydentów o wypadkach i problemach
      z ubezpieczeniem na wycieczkach organizowanych przez Turków). Pod hotelem co 5
      min zatrzymuje się dolmusz (niebieski autobus) dowożący ludzi do Alanii (za 2
      osoby płacisz 1 dolar czyli około 1.500.00 TL), zawozi Cię do centrum. W hotelu
      jedzenie jest całkiem dobre i przede wszystkim dużo (stoły szwedzkie + dania
      ciepłe).

      piotrsiedlecki1@wp.pl
    • etrusek Re: Doris Aytur *** Mahmutlar koło Alanyi 15.07.04, 16:08
      KILKA PRAKTYCZNYCH SŁÓW O HOTELU DORIS AYTUR W MIEJSCOWOŚCI MAHMUTLAR - TURCJA.
      HOTEL GENERALNIE OK.BASEN NIE POWALA NA KOLANA WIELKOŚCIĄ ALE DLA SCHŁODZENIA
      CIAŁA WYSTARCZY.KUCHNIA DOBRA, CZYSTO I SMACZNIE.W HOTELU ISTNIEJE MOZLIWOŚĆ
      WYKUPIENIA CHIPA (WPŁATA MIN 15 EURO), Z NIEGO KELNERZY SCIAGAJĄ NALEŻNOŚCI ZA
      NAPOJE PRZY KOLACJI, LEŻAKI NA PLAŻY ITP.PRAKTYCZNE - NIE TRZEBA MYŚLEĆ O
      NOSZENIU PIENIĘDZY I NAPIWKACH.W HOTELU SĄ GŁÓWNIE NIEMCY ( Z BYŁEGO NRD) NIE
      ULEGA WATPLIWOŚCI, ZE OBSŁUGA HOTELU NASTAWIONA JEST GŁÓWNIE NA NICH. PROSZE
      NIE LICZYC NA POKÓJ W WIDOKIEM NA MORZE.CHYBA ZE Z MOCNYM WYCHYŁEM. POKOJE OD
      STRONY MORZA I BASENU SĄ DLA NIEMCÓW.RESZTA "WYCHODZI" NA BUDYNKI MIESZKALNE
      TURKÓW ODDALONE O OK 5M.BALKONY NIE STYKAJA SIE ALE WIDOKI SĄ ŚREDNIE.W
      POKOJACH MEBLE JUŻ SWOJE LATA ŚWIETNOŚCI MAJĄ ZA SOBĄ ALE NIE JEST
      TRAGICZNIE.POKOJE SPRZATANE CODZIENNIE, WYMIANA RĘCZNIKÓW TEŻ.POLECAM HOTEL DLA
      OSÓB Z MAŁYMI DZIEĆMI.PRZEJSCIE NAD MORZE ZNAJDUJE SIE POD JEZDNIĄ PRZEJSCIEM
      PODZIEMNYM.OK 1 MIN OD HOTELOWEGO BASENU.PRZY HOTELU ZATRZYMUJĄ SIE DOLMUSZE -
      MINI AUTOBUSY.1 MLN TUR LIRÓW, TYLE KOSZTUJE PRZEJAZD DO ANTALYI.BILETÓW NIE
      MA.PIENIADZE DO RĘKI KIEROWCY.OGÓLNIE OK ALE NIE DLA WYMAGAJĄCYCH.JEŚLI KTOŚ
      SIĘ TAM WYBIERA PROSZĘ NAPISAĆ PYTANKA, CHETNIE ODPOWIEM

      TOMASZA.A.SZEFER@GSK.COM
      • etrusek Re: Doris Aytur (***) Mahmutlar koło Alanyi 19.07.07, 18:37
        autorka opinii: agarafyka@gazeta.pl

        Wczoraj wróciłam z Turcji i jest trochę rozczarowana hotelem. Jak wyglądają
        pokoje wiedziałam - bo zdjęcia są (trochę nieaktualne, ale nie dziwie się).
        Niestety zaplamiona wykładzina, zapach stęchilzny, zatkana wanna i umywalka,
        mała lodóweczka, niechłodząca-nazwana barkiem - tego nie było. Nazywanie
        małego pokoiku w piwnicy z kilkoma rozklekotanymi przyrządami siłownią czy tez
        fitnes - tez jest przesadą. Także mówienie o salonie gier w przypadku
        nieklimatyzowanego pokoju z zepsutymi piłkarzykami i płatnym bilardem jest
        nieporozumieniem. Przy basenie 32 miejsca na leżakach, więc walka o nie
        zaczynała się już przed 7 rano. piszę o hotelu, gdyż jego lokalizacja
        skazywała na siedzenie w nim lub pobliżu. W okolicy nie ma pubów, ani dyskotek
        (14 km do Alanyi, które jedzie się 40 min miejscowym busikiem). Ostatni o 23,
        więc nocnego życia Alanyi nie poznałam, a w hotelu po kolacji robiło się
        cicho. Nieliczne osoby zostawały przy barze, chyba,że była animacja 45min co
        drugi dzień.
        Plaża blisko - kamienista, z dużą ilością plastikowych butelek i nawet
        rozbitego szkła. Obsługa - jak nie dałeś ekstra - miała Cię gdzieś,a
        oszukiwali przy płatnościach przy barze ile się dało (płaci się nie gotówką
        tylko czipami i nie widzisz co oni Ci wklepują i za ile).
        I najważniejsze GTI - opieka rezydenta to mit. Raz się pojawił, a gdy wszyscy
        zgłosili swoje niezadowolenie i podali powody usłyszeli tylko,że dotychczas
        skarg nie było. I tak to będzie się toczyć, bo większość negatywnych opinii
        nie trafia do potencjalnych klientów.
        Życzę wszystkim wczasowiczom lepszego wyboru hotelu i biura przewozowego!

        Pozdrawiam agarafyka@gazeta.pl
        • meres8 Re: Doris Aytur (***) Mahmutlar koło Alanyi 10.09.07, 14:16
          Byłem w tym hotelu w sierpniu i jestem zadowolony z pobytu.Pokoje i łazienka są
          czyste,klimatyzacja, lodówka i suszarka dobrze działają. Jedzenie dobre i
          urozmaicone jak czegoś brakuje obsługa zaraz donosi.Niczym sie nie struliśmy :)
          W ciągu tygodnia mieliśmy trzy animacje. Plaża przy hotelu kamienista z
          niebezpiecznym zejściem do morza, trzeba uważać zwłaszcza dzieci. Basen fajny i
          czysty. Sam hotel naprawdę jest w porządku. Jedynie okolica mało ciekawa i nie
          ma gdzie spacerować. Jak ktoś szuka spokoju a nie dudniących dyskotek to będzie
          zadowolony.
    • caysee Re: Doris Aytur *** Mahmutlar koło Alanyi 26.09.07, 18:33



      W hotelu tym goscilismy z mezem we wrzesniu 2007. Jestesmy mlodym malzenstwem,
      jednak oczekiwalismy spokojnego hotelu zdala od zgielku miasta, nasz wybor padl
      na ten hotel ze wzgledu na cene oraz dosc dobre opinie na holidaycheck.de. Ze
      wzgledu na to, ze hotel odbiegal jednak od tych opinii, postanowilam napisac
      recenzje, moze ktos skorzysta. Nie mowie, ze hotel jest tragiczny czy nawet zly,
      jest po prostu "taki sobie" i mysle ze nawet za podobne pieniadze mozna bylo
      znalezc cos lepszego.

      A wiec...

      POLOZENIE
      Hotel znajduje sie w dzielnicy Mahmutlar polozonej z dala od Alanyi. Dojazd do
      centrum jest jednak w miare tani (50 eurocentow) i prosty - lapie sie busiki
      jezdzace w miare czesto do centrum i jedzie sie ok. 30 minut.
      Ta czesc Alanyi ma to do siebie, ze pomiedzy plaza a hotelami znajduje sie droga
      szybkiego ruchu. Dojscie do plazy jest b.dobre - jest podziemny tunel pod droga,
      jednak halas samochodowy bywa nieznosny! W pokoju slychac samochody dosc mocno,
      jednak jeszcze gorzej jest gdy siedzi sie przy basenie, ktory od ulicy dzieli
      parenascie metrow. Nie da sie wlasciwie zrelaksowac, bo co chwila przejezdza
      jakis glosny samochod, do tego tureccy kierowcy maja zwyczaj trabienia bez
      powodu... Na szczescie na plazy samochody duzo mniej slychac ze wzgledu na szum fal.

      PLAZA
      Plaza jest kamienista. Nie jest tak zle jak brzmi - po prostu zamiast piasku sa
      dosc drobne kamyczki, mi to sie nawet bardziej podobalo niz drobny piasek, ktory
      wszedzie wlazi przy byle podmuchu wiatru. Czesciowo tez na plazy nie ma piachu
      tylko duze plaskie kamienie, ktore jednak nie sa sliskie, wiec jest OK. W wodzie
      tez jest troche tych wielkich kamieni, ale nie stanowia one problemu...... dla
      doroslych. Dla dzieci bym jednak tej plazy nie polecala!
      Na plazy mozna "wynajac" lezaki i parasole, nalezace do hotelu. Jeden euro za
      lezak na dzien, czyli w dwojke placi sie 2€ za 2 lezaki i parasol. Wg mnie to
      troche nie fair i dosc drogo, bo np. lezaki przy basenie sa za darmo. Troche
      mnie to wkurzalo, bo pierwszy raz musialam placic w hotelu za lezaki.

      BASEN
      Basen jest ok, nieduzy, ale dosc czysty. Jest malenki brodzik dla dzieci, a
      oprocz tego calkiem spora slizgawka, z ktorej korzystali glownie dorosli (dzieci
      w hotelu raczej bylo malo). Przy basenie znajduje sie kilkanascie lezakow,
      jednak jak pisalam lezenie tam to srednia przyjemnosc ze wzgledu na halas.

      POKOJ
      Pokoje dosc duze, cos ok. 20m2 plus korytarzyk, plus nieduzy balkon i lazienka.
      Pokoj mielismy dosc schludny, meble wprawdzie stare, ale w miare ok - w koncu to
      3*, wiec nie ma co wybrzydzac. Co mi jednak b.przeszkadzalo to slabe oswietlenie
      w pokoju. Wieczorami czesto czytalismy i jednak swiatlo bylo duzo za slabe.

      W pokoju jest b.maly tv (2 progr. niemieckie, jeden rosyjski, TV Polonia oraz
      jakies tam tureckie). Jest tez klimatyzacja, ktora dziala wprawdzie dobrze,
      jednak nie da sie w niej nic nastawic - mozna ja wlaczyc albo wylaczyc. Oprocz
      tego jest tez mala lodowka - "mini bar", na ktorej jest jednak kartka, ze nie
      mozna w niej przechowywac nic wlasnego. W ogole jest tez zakaz wnoszenia
      wlasnego jedzenia i picia do hotelu, ale to norma. W lodowce znajduje sie do
      dyspozycji gosci kilkanascie puszek i buteleczek z napojami, za ktore trzeba
      jednak slono placic. Przypadek ekstremalny - buteleczka 200ml wody za 50centow.
      My nic z tej lodowki nie bralismy, a mimo to na koniec pobytu czekala nas
      niespodzianka - policzyli nam, ze wzielismy z lodowki jeden napoj! Ale o tym na
      koniec...

      Lazienka pozostawia sporo do zyczenia. Jest ciemna, stara, woda w kranie i w
      wannie splywa b.zle. Czasami w nam lazience smierdzialo... Ogolnie mowiac
      lazienka dostaje chyba najwiecej minusowych punktow w calej ocenie hotelu.

      JEDZENIE
      Mielismy HP, chyba innej opcji nie ma. Sniadanie jest do godz.9:30, zas kolacja
      zaczyna sie o 19:30. Wg mnie troche nie fair, powinna byc mniejsza przerwa
      miedzy posilkami, ale w ten sposob probuja oni zmusic ludzi do kupowania
      jedzenia w miedzyczasie.

      Samo jedzenie jest raczej zle. Sniadania calkiem mi smakowaly mimo ze CODZIENNIE
      bylo to samo - 2 prawie identyczne wedliny, zolty ser, bialy ser, jajka
      gotowane, kilka rodzajow dzemow, oliwki, pomidory, ogorki, do tego bialy chleb
      oraz male slodkawe buleczki. Do tego duuzo arbuza oraz herbata/kawa i dwa
      b.slodkie soki. Dla odmiany co 2 dni byly do tego albo racuchy na cieplo
      (calkiem niezle) albo omlety z jajek.

      Wieczorami byly kolacje - kilka rodzajow salatek (niestety albo bez smaku albo
      super ostre) oraz pare cieplych rzeczy. Rzeczy na cieplo to bylo zwykle: jeden
      rodzaj miesa/ryby, jakis sos z minimalna iloscia miesa, ryz, jakies gotowane
      warzywa + jakies inne gotowane warzywa. Generalnie zbyt dobre to nie bylo,
      zdarzaly sie rzeczy przesolone, przypalone! albo kompletnie bez smaku. Zwlascza
      te ich mieszanki warzywne byly do bani...

      Do kolacji napoje trzeba bylo kupowac. Standardowo: Coca-Cola 200ml - 1€.

      Do tego na kolacje - "deser". Uwielbiam slodkosci i jestem w tej dziedzinie
      latwa do zadowolenia, jednak oferte hotelu pod tym wzgledem oceniam jako
      absolutnie tragiczna. Zwykle do wyboru byly:
      - jakies papkowate zlepkowate ciastka ociekajace tluszcem i w przekroju
      wygladajace jak zakalec,
      - galaretki, ktore byly ani slodkie ani dobre,
      - "budyn" w miseczkach robiony chyba z samej wody (prawie bez smaku!),
      - "ciastka" z rodzaju "bajaderka" czyli zmielone resztki z poprzedniego dnia...
      Sytuacje ratowal arbuz w dowolnych ilosciach, do tego byly sliwki, ale srednio
      dobre.

      W ogole nalezy podkreslic, ze w kuchni krolowal recycling. Jezeli ze sniadania
      zostalo duzo jajek - wieczorem byla salatka jajczano - makaronowa. Zostala
      wedlina - salatka makaronowo-wedlinowa..... itd.


      OBSLUGA
      Generalnie obsluga jest mi zwykle obojetna, nie szczegolnie mam z nia kontakt,
      jednak tutaj musze napisac, ze niektore osoby z obslugi byly wyjatkowo
      niesympatyczne i reagowaly na nasze prosby z calkowitym olewactwem. Np.
      zamowilam do kolacji herbate ze specjalnym zastrzezeniem, ze prosze o
      b.slabiutka. Dostalam taka lure, ze sie wkurzylam, poszlam do pokoju, wzielam
      swoj kubek i rozcienczylam ta herbate woda w proporcjach 1:1..... i nadal byla
      dla mnie 3 razy za mocna.

      - jednego dnia Coca-Cola meza smakowala.... mydlem. Doszlismy do wniosku, ze
      pewnie nie wyplukali dokladnie szklanek. Wypil tak 1/4 szklanki i stwierdzil,
      ze wiecej sie nie da. Nie chcielismy jednak robic rabanu, wiec nie zadalismy
      wymiany czy cos... Po prostu nie dopil tej coli, tylko na koniec powiedzial
      kelnerowi odpowiedzialnemu za nasz stolik i wlasnie zbierajacemu talerze, ze cos
      jest nie tak i cola smakuje mydlem. Ten tylko wzruszyl ramionami i po prostu
      sprzatnal nasz stolik. Kurcze. Normalnie to powinien chyba powiedziec: nie wiem
      co sie stalo, ale sprawdze
      • caysee Re: Doris Aytur *** Mahmutlar koło Alanyi 26.09.07, 18:41
        ... a on po prostu wzruszyl ramionami

        - widzialam jak raz kobieta sie wkurzyla i zrobila w recepcji raban, bo 2 razy
        zamawiala ciasto i ciagle jej nie przyniesli.... recepcjonista - wzruszyl
        ramionami:)) Kobieta poszla do dyrektora hotelu.. Troche przesadzona reakcja,
        ale moze by sie przydal czasem taki kubel zimnej wody.

        - hitem jednak bylo to, ze przy check in facet powiedzial, ze wzielismy z
        lodowki w pokoju napoj. Powiedzielismy, ze nic nie bralismy (zgodnie z prawda!),
        na co on... wzruszyl ramionami. Po chwili nas rozliczal z naszego czipa. Wydal
        nam rowno 6€. Po odejsciu od recepcji zaczelam myslec o tym, ze jeszcze wczoraj
        rano mielismy na czipie ponad 16€, jakas nierowna kwote, nie zamawialismy zbyt
        duzo... po obliczeniu okazalo sie, ze facet nas "buchnal" na jakies 2€. Pewnie
        sobie policzyl jednak za ten napoj, do tego jakis napiwek dla siebie:> Nie
        chcialo nam sie z nimi klocic o glupie 2€, ale niesmak pozostal...

        -----------

        Mam nadzieje, ze ktos ta moja przydluga recenzje przeczyta i komus pomoze.. :)
      • ajmk3 Re: Doris Aytur *** Mahmutlar koło Alanyi 12.03.09, 11:58
        Byliśmy z mężem i dzieckiem w tym hotelu w sierpniu 2007 i
        całkowicie się zgadzm z opinią poprzednika ten hotel jest
        przereklamowany. Okolica fatalna i zaśmiecona. Plaża kamienisto-
        żwirowa brudna. Hotel znajduje się przy ruchliwej , głosnej ulicy
        gdzie na plaży i przy basenie słychać samochody.Nie można otworzyć
        okna bo słychać tłukące się po dziurawej ulicy auta. Basen za mały
        jak na tę liczbę gości. Jedzenie monotonne. Ale to kwestia gustu.
        Absolutnie nie polecam tego hotelu osobą z małymi dziećmi. Nie ma
        gdzie wyjśc na spacer, mało zieleni i brud. Moim zdaniem hotel
        zasługuje na opinie 3.0
    • turhotel Re: Doris Aytur *** Mahmutlar koło Alanyi 11.10.07, 19:48
      Byłam w tym hotelu 2 razy: w 2001r. oraz 2003r. Standard zgodny z 3
      gwiazdkami. Wyżywienie ? mam wątpliwości, dziecko się pochorowało w
      noc przed wyjazdem, zamówiony omlet z szynką zalatywał niemiło itd.
      Obsługa bywa niemiła albo aż za bardzo miła. Polacy są traktowani
      jako goście drugiej kategorii i daje się im to odczuć. Obserwowałam
      wręcz obrażliwe zachowanie dyrektora hotelu w stosunku do gości,
      którzy kupili żywność poza hotelem, narzucał się natomiast młodym
      blondynkom ze swym towarzystwem. Ogólnie polecam ale stanowczo należy
      wymagać oczekiwanego poziomu serwisu,rozmawiać po niemiecku lub
      angielsku, mieć pieniądze na hotelowe wydatki i napiwki.Personel jak
      to w Turcji traktować uprzejmie lecz z dystansem.Turcy zakochują
      się w oka mgnieniu we wszystkim co jest kobietą białą a jeszcze jak
      jest bez towarzstwa mężczyzny to przechlapane. To bywa momentami
      miłe ale gdy się w porę nie zatrzyma zalotów, bywa niemiłe.
      Kocham jednak Turcję, podziwiam mieszkańców a nawet z sympatią
      wspominam jednego Turka z tego hotelu, był wyjątkowy.
    • turhotel Re: Doris Aytur *** Mahmutlar koło Alanyi 10.10.08, 15:18
      Hotel: Obsluga dobra,choc czasem ciezko bylo sie nam nawzajem
      zrozumiec.Pokoje czyste i dobrze wyposazone,lazienka byla w nieco
      gorszym standardzie ale nie ma na co narzekac,nie bylo robali i
      brudu.Blisko plazy,polaczenie tunelem pod ulica z terenu hotelu wiec
      nie trzeba przechodzic przez jezdnie.Klimatyzacja sterowana w
      pokoju.TV jest. Jedzenie: Co kto lubi,moje potrzeby zostaly w pelni
      zaspokojone i jestem zadowolony i z jakosci serwowanych potraw,jak i
      z ich ilosci.Szczerze powiem ze mozna bylo codziennie wychodzic
      najedzonym zmieniajac co dzien potrawy.Wybor duzy choc srednio
      zmieniany.Talerze i sztucce czyste :) Plaza: czystosc zalezna od
      pory dnia i tygodnia ale ogolnie ok.Drobny zwirek wiec spokojnie
      mozna lezec na reczniku.
      Paweł
    • turhotel Re: Doris Aytur *** Mahmutlar koło Alanyi 10.10.08, 15:18
      Polecamy! Mila obsluga, dobre jedzenie(choc po dwoch tygodniach
      wielu urlopowiczów tęskniło za schabowym z kapustą:). Nie polecamy
      wycieczek organizowanych przez GTI;są prawie 100% droższe niż te
      oferowane przez miejscowe biura podróży. Polecamy Pacho Tours (ok.
      400 m w stronę Alanyi).Byliśmy w Pamukkale (niestety na przestrzeni
      lat tarasy uległy zniszczeniu i nie robią takiego wrażenia) i na
      raftingu (super przygoda za jedyne 25 Euro / os. Cena GTI 42 Euro).
      Aktywnym polecamy wypożyczalnię rowerów (5 Euro/dzień). Za hotelem
      trzeba skręcić w lewo i iść prosto aż do marketu BIM po lewej
      stronie. Wypożyczalnia znajduje się naprzeciwko.
      Radek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka