kruszynek_me
17.09.13, 04:19
Podczas dlugich przejazdow pilot oferuje posilki w wybranych przez siebie lokalach znajdujacych sie zazwyczaj na odludziu, co oznacza, ze turysci sa skazani na monopol takiego lokalu.
Pilot informuje o cenie takiego posilki, dodajac ze trzeba decyzje podjac od razu, poniewaz musi poinformowac ten lokal, inaczej "nie zdarza przygotowac"
Cena oferowana przez pilota to 7 euro za osobe, czyli ponad 30 zl za jeden posilek.
Jednak jesli w autokarze brak jest zainteresowania (zglosza sie 2-3 osoby), to nagle okazuje sie, ze "w drodze wyjatku" pilot zalatwil tansza potrawe w cenie 5 lira za osobe, czyli okolo 8 zl.
Oczywiscie turysci sa umiejetnie manipulowani slowami, ze "zwykle tam tego nie robia, ale dla tak przemilej grupy...itp.". Dodam, ze posilek tanszy byl smaczny i mozna nim bylo sie najesc.