kupno mieszkania w tureckim kurorcie ...

06.11.13, 19:24
Czy ktoś z was może kupował mieszkanie w jakimś tureckim kurorcie?
Mam wiele pytań ...
    • Gość: była posiadaczka Re: kupno mieszkania w tureckim kurorcie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.13, 20:20
      Ja kupiłam, a nawet sprzedałam, straciłąm na tym 60 000 i kupę nerwów. nie polecam. Cokolwiek Ci mówią o perspektywach w Turcji i zyskach z wynajmów to zwykłe naciągactwo. Nie daj się nabrać ani naciągaczom Turkom, ani tym bardziej Polkom, a już najbardziej wszystkim pokątnym handlarzom typu panie z biur sprzedających wycieczki, taksówkarze i kelnerzy. Za te super okazje przepłacisz wielokrotnie. Słaba jakośc mieszkan, szybki spadek cen i czyhanie na każdym kroku jak yabanci oszukać. Moja koleżanka sprzedaje aktualnie 2 mieszkania i nie ma kupca, mimo, ze opuściła cenę już o 30 tys euro, wiec nie zasilaj tłumu europejczyków nie wiedzących , co zrobic z tymi super okazyjnie kupionymi mieszkaniami.Jeśli mogę Co coś doradzić, to nie angażuj tam ani złotówki, bo będzie to na pewno złotówka stracona.
      • Gość: natella Re: kupno mieszkania w tureckim kurorcie ... IP: *.155.246.94.ip4.artcom.pl 10.11.13, 10:49
        Z tą tylko różnicą, że ja nie chcę wynajmować, tylko w nim mieszkać.
        W przyszłym roku mam zamiar przeprowadzić się do Turcji na stałe :)
        • Gość: była posiadaczka Re: kupno mieszkania w tureckim kurorcie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.13, 12:40
          No to co innego, choć ja też miałam taki zamiar w dalszej perspektywie.Jakie masz pytania?
          • Gość: natella Re: kupno mieszkania w tureckim kurorcie ... IP: *.155.246.94.ip4.artcom.pl 12.11.13, 17:58
            od kogo najlepiej kupować?
            w jakim języku rozmawiałaś z notariuszem?
            w jakim języku jest akt notarialny?
            jak i gdzie to najlepiej załatwić, żeby nie zostać oszukanym? (trochę się tego boje)
            • Gość: była posiadaczka Re: kupno mieszkania w tureckim kurorcie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.13, 19:26
              Przede wszystkim zorientuj się na stronach biur polskojęzycznych, jak cały proces wygląda. Najbezpieczniej kupować przez licencjonowane biuro w języku, który znasz- polski, rosyjski itd. Mozesz kupic bezpośrednio od developera, ale to będzie trudne, bo jest bardzo dużo formalności, no i trwa dość długo. W Turcji nie kupuje się przez notariusza, tylko rejestruje umowę kupna -sprzedaży w urzedzie miasta i jest ona wysyłana do jakichś ministerstw, z których po ok 2 miesiacach przychodzi zgoda na zakup przez obcokrajowca nieruchomości. Dopiero wówczas wpłaca się sprzedajacemu całą kwotę ( wcześniej absolutnie nie - tylko zaliczkę do 10%) i otrzymuje dokument ze zdjęciem potwierdzający własność mieszkania - po turecku. W Turcji nie ma typowych adresów i bardzo trudno sprawdzić, czy tak naprawdę kupiłaś to, co kupiłaś, dlatego lepiej z biurem - biorą za cała usługę 2-3 % transakcji. Pózniej załatwiaja tez przepisanie wody i prądu na nowego właściciela. Mieszkanie trzeba też przy zakupie obowiązkowo ubezpieczyć. ezeli nie znasz, a jak rozumiem - nie znasz tureckiego, musisz mieć tłumacza - polski bardzo drogi, tańszy jest angielski - tłumacz jest absolutnie przez urząd wymagany, chyba, ze po turecku oświadczysz w mowie i piśmie, ze znasz język i rezygnujesz z tłumaczenia.Tłumacz musi być przysięgł, nie wystarczy pracownik biura mówiacy po polsku. Zeby kupić mieszkanie najlepiej pojechać tam, gdzie chcesz mieszkać- na miesiąc i dobrze rozejrzeć się na rynku, porozmawiać z kilkoma biurami, potargować się, obejrzeć kilkanaście mieszkań, wybrać najlepsze, podpisać umowę. Punktów, w których mogą Cie oszukać jest dużo, nie ma co teraz o tym pisać. Każdy będzie Ci mówił, że to inne biuro to złodzieje, dlatego musisz sama sobie wyrobić opinię. Tam każdy, kto przyprowadza kupca otzrymuje prowizję, nie zdziw się, jak nagle napłyna do Ciebie osoby zajmujące się sprzedaża okazji- te kurorty to zwykle dziury i każdy potencjalny kupiec jest od razu na celowniku, a wokół niego buduje sie pajęczyna z chętnych do pomocy. Szczególnie uważaj na miejscowe rodaczki - te szczególnie szybko dołoża Ci jeszcze dodatkową marżę- nie mam tu na myśli pracowników licencjonowanych biur, ale usługi tzw" koleżeńskie".Przy Twoim zakupie pożywi się bardzo wiele osób - wszyscy potencjalni kupcy są traktowani jako frajerzy do oskubania i bez skrupułow są oskubywani.
            • pl.sunlightestate.com Re: kupno mieszkania w tureckim kurorcie ... 14.11.13, 14:04
              Generalnie, jak wszędzie, uważać trzeba zawsze. I w Turcji i w Polsce można trafić na kogoś, kto myśli tylko o tym, jakby tu drugiego naciągnąć. To, co napisała "była posiadaczka" odnośnie procedur wciąż pokrywa się z rzeczywistością, choć nie wszystko - prawo trochę się pozmieniało w ostatnim czasie (chociażby czas oczekiwania na TAPU - już niekoniecznie trzeba czekać 2 miesiące, można otrzymać je zdecydowanie szybciej, nie ma też obowiązku wizyty u notariusza).

              Natella - zapraszamy z pytaniami do nas, zarówno za pośrednictwem poczty gazetowej, jak i poprzez adres ze stopki. Kupowanie nieruchomości w kurorcie tureckim wcale nie jest takie straszne i skomplikowane. Na chwilę obecną można nawet powiedzieć, że jest łatwiej niż w Polsce, ważne żeby kupować ze sprawdzonego źródła, a nie właśnie od pani sprzedającej wycieczki, czy też taksówkarza. Przez tego typu, zwyczajnie nieuczciwe osoby, cierpi cały rynek, a przecież można również znaleźć rzetelnego pośrednika. Na chwilę obecną, powiem nieskromnie, jesteśmy jedynym biurem na rynku tureckim posiadającym polską licencję (na życzenie udostępnimy zarówno jej skan, jak i referencje od Polaków).
Pełna wersja