OZCAN HOTEL (TURUNC)

01.06.14, 19:12
Hotel zdecydowanie dla ludzi którzy bardzo mało wymagają. Pojechałam tam w sierpniu ubiegłego roku, na tygodniową wycieczkę all inclusive dla dwóch osób z Itaki zapłaciłam 4 700 złotych.
Pokoje klaustrofobiczne, nawet czyste, ale urządzone starymi, zepsutymi meblami. Klimatyzacja wydzielała nieprzyjemny zapach, a łazienki miały grzyb w kabinach prysznicowych i śmierdziało w nich chlorem, nie miały wentylacji.
Było wifi, więc jeden z niewielu plusów.
Balkony w dużej części wychodziły na główną ulicę. Jak siedziałam u przyjaciół na samym dole hotelu, to jacyś mężczyźni do nas zaglądali i nas zaczepiali, więc nie można było w spokoju posiedzieć, a z kolei u mnie na piętrze non - stop grzało słońce, więc nie wychodziłam tam.
Jeden malutki basen, na zdjęciach wygląda na zdecydowanie większy niż jest w rzeczywistości. Nie opłacało się nawet do niego wchodzić.
Plaża mała, brudna (te przy sąsiednich hotelach czyściutkie i zdecydowanie ładniejsze leżaki), połamane leżaki i dziurawe parasole. Jak na taką ilość gości hotelowych było ich malutko, musieliśmy się o nie wyścigować, więc z samego rana chodziliśmy pozawieszać na nich ręczniki.
Prowizoryczny kran do płukania stóp od piasku, bez porządnego prysznica aby się opłukać po kąpieli w słonej wodzie.
Obsługa w hotelu miła, ale w restauracji przy hotelu i na barze arogancka, cwana, jeden z barmanów namawiał wszystkich na dyskotekę w Marmaris, po czym okazywało się, że owszem, wstęp do pierwszej dyskoteki za darmo, ale do drugiej już 25 euro od łebka, wciskali alkohol, postawili moim znajomym butelkę wódki i mimo, że jej nie zamówili, kelner kazał im zapłacić 300 złotych (200 lira)! Jak powiedzieli że nie zapłacą, ten barman z Ozcana powiedział, że ich nie bierze z powrotem na łódź. Zrobiła się z tego awantura i powiadomiliśmy o tym rezydentkę.
Drinki i napoje ohydne...podawane w brudnych, oblepionych szklankach. Jedzenie było monotonne, robione z resztek po poprzednim posiłku. Można było jeść ile wlezie, ale nie było niczego dobrego oprócz mini kebabów, arbuza, spaghetti i deserów. Mając all inclusive żywiłam się poza hotelem.
Ogólnie byłam rozczarowana i więcej się tam nie pojawię.






Pełna wersja