Kto leci do Riva Delta 22.06

IP: 83.238.70.* 12.04.05, 20:59
Czy ktoś wybiera sie do tego hotelu, w Okurcalar, w tym terminie?
    • Gość: Monika Re: Kto leci do Riva Delta 22.06 IP: *.mercurypol.pl 25.05.05, 09:16
      Lecimy 15.06 z 6-letnią córką, z Poznania, do zobaczenia
      • Gość: Jagu Re: Kto leci do Riva Delta 22.06 IP: 83.238.70.* 25.05.05, 21:13
        Cieszę się.Lecimy z 4-latką.Do zobaczenia w Riva Delta
    • ulenka82 Re: Kto leci do Riva Delta 22.06 25.05.05, 21:37
      Życzę udanego wyjazdu bo hotel jest naprawdę rewelacja z pięknym ogrodem i
      plażą, blisko jest rzeczka więc proponuję zabrać coś na komary.
      Pzdrawiam
      • Gość: kasieńka Re: Kto leci do Riva Delta 22.06 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 15:49
        Ulka , gdzie Ty tam widziałaś piękny ogród? Moze masz na myśli Rivę Bella?
        • Gość: Ania Re: Kto leci do Riva Delta 22.06 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 20:38
          Ogród jest w porząsiu - na prawdę!!!!! Nie trzeba powątpiewać:)))) Wszystko
          kwitnie łącznie z ogromnymi kaktusami - super widok!
          A.
          • Gość: Jagu Re: Kto leci do Riva Delta 22.06 IP: 83.238.70.* 31.05.05, 15:58
            Aniu, możesz opisać swoje wrażenia z tego hotelu? Pozdr.
            • Gość: Ania Re: Kto leci do Riva Delta 22.06 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 18:19
              Jasne, a lecisz z dzieciaczkiem czy sami dorośli bo nie wiem co bardziej by
              Cię interesowało?
              • Gość: Ania Re: Kto leci do Riva Delta 22.06 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 18:53
                Już spostrzegłam że z 4 latką :)
                Na świeżo zdam relację z Rivy, póki wszystko z detalami pamiętam i tym żyję
                jeszcze mocno.
                Byliśmy w hotelu Riva Delta , to taka w Turcji dość znana sieć hoteli z lekka
                ekskluzywna. To nie są pięciogwiazdkowce europejskie typu sheraton itp ale już
                czuje się dośc mocno komfort wypoczynku na każdym kroku.
                Podstawą tego hotelu to czystość i jeszcze raz czystość. Codziennie zmieniana
                pościel i ręczniki, wszystko froterowane, pucowane i czyszczone na maxa.
                Moje 10 msc niemowlę spokojnie raczkowało, dotykało i smakowało wszystkiego,
                najbardziej
                trendy była łazienka i hol główny .
                Hotel bardzo przyjazny dzieciom w różnym wieku. Zacznę od tych naszych
                maluszków. Do dyspozycji była mikrowella na okrągło. Woda ciepła letnia zimna,
                ile kto i kiedy chciał. Jak dzieciaczki umieją lepiej gryźć był bufet dla
                dietetyków typu ziemniaczki, marchewka itp na parze, ryż, kurczaczek tudzież
                inne mięsko .Generalnie ja miałam słoiczki i kaszki z Polski także to
                potraktowałam jako ciekawostka. Dla starszych dzieci ( już nawet 2-latków) i
                dorosłych totalny eden. Jedzenia opór, picia też. Fanta, cola, sprite, itp. ,
                soki chyba w 6 smakach , 2 ice tea. Dla rodziców alkohole,
                piweczko ( efezik - moje ulubione było super), gin, wódeczka, wineczka w
                róznych kolorah, kto ile chciał i kiedy chciał. Oczywiście kawa, herbata,
                mineral water non stop. śniadanie - dla każdego coś dobrego. Wszystko w formie
                bufetu. Pieczywa ok. 15 rodzajów, jajka w 5 postaciach, herbat multum,serów,
                warzywek
                też, owocków ( teraz w maju królowały truskawki - miodzio),arbuziki, jabłuszka,
                jakieś ichniejsze śliwkopodobne i figopodobne owocki smaczne też. Dla dzieci
                placuszki smażone na bieżąco, sok z pomaranczy świeżo wyciskany ( poezja)to
                akurat poza all ale super!,
                muesli , chrupek chyba z 7-10 rodzajów, miodów, drzemów opór.w ogóle nie do
                przejedzenia. Od 12.00 zaczynały sie snacki czyli fryty, pizze ( odlot) ,
                hamburgerki , gozlemki ( takie ich pikantne naleśniczki) spagetti itp, do tego
                warzywka , sałatki. Po zjedzeniu snacków my spasowaliśmy chyba 5-go dnia i
                opuszczaliśmy obiad, bo się nie dało. Na obiad była zawsze zupka, i
                oooogromniasty bufet z rybkami, mieskami, zapiekankami, sałatkami, warzywkami,
                owocami, ciastami ( chyba z 30 rodzajów jak nie wiecej ). Ok 16 były takie
                ciasta piaskowe, rogaliczki itp do kawki, o 18 zaczynał się bufet dla dzieci, i
                o 19 dla dorosłych. Kolacja była pokazowa bo na zewnątrz kucharz kroił, smażył,
                mieszał, no takie lekkie widowisko było, Raz widowiskowo rządkiem lody wnieśli -
                (tak smakuje niebo) No i o północy zupka. Chodziłam na nią , bo lightowe
                imprezki były w lobby barze i potem akurat czas na zupkę.
                Co po za tym? Animacje cały dzień dla dorosłych i dla dzieci.Bardzo fajne
                zajęcia dla dzieci organizują, szczególnie Nurya z Kirgistanu :) Były 3
                zjeźdżalnie bardzo fajne, woda już ciepluteńka.
                Ogólnie raj, raj, i jeszcze raz raj . Polecam z całego serca.
                BYło na prawdę rewelka!!!
                Ania.
                Jak coś jeszcze Cię nurtuje to pisz na: aaniaaa71@interia.pl
                • Gość: Jagu Re: Kto leci do Riva Delta 22.06 IP: 83.238.70.* 31.05.05, 19:36
                  Bardzo Ci dziękuje Aniu za tak obszerne wiadomości, jestem b. wdzięczna i
                  cieszą nas twoje pozytywne wrażenia. Mam jeszcze pytanie-jak się sprawdziło
                  biuro GTI?/chodzi mi o organizację tzn. odbiór z lotniska, zakwaterowanie w
                  hotelu,itp./. Pozdrawiam.
                  • Gość: Ania Re: Kto leci do Riva Delta 22.06 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 19:47
                    Wszystko O.K. MOże przyczepiłabym sie jedynie do tego że byliśmy kwaterowani
                    bardzo późno ok 4 nad ranem i kazali nam wypełniać karty meldunkowe, trochę
                    pisania było. Z dzieciakami marudnymi i śpiącymi na rękach to było takie sobie
                    posunięcie. No ale widoczek z pokoju i całokształt hotelu wynagrodził ten mały
                    kłopot ;)
                    Pozdr. Ania
Inne wątki na temat:
Pełna wersja