Gość: Joanna
IP: 81.210.14.*
25.07.05, 17:35
Byłam w Kemer (Riwiera Turecka, na zachód od Altanya). Wróciłam 20.07, byłam
2 tygodnie. Słońce, plaża, relaks - ok, ale poza tym - nie polecam. Ja byłam
w typowo turystycznej miejscowości, w której było mnóstwo Rosjan. Niestety
mieliśmy ich również w hotelu (99%) i nie mogę nic dobrego o nich powiedzieć -
za grosz kultury.
W Turcji byłam z biurem ITAKA, miałam być w hotelu Club Siesta Garden. Na
lotnisku w Turcji poinformowano nas, że nasze miejsca w hotelu zostały
sprzedane Rosjanom, w efekcie (ale nie bez awantury niestety) zakwaterowano
nas w hotelu o porządnym standardzie - był to Pegasos Beach Hotel. Większość
pokoi, łazienki, balkony - ok, ale są tam też pokoje "wewnętrzne" bez
balkonu, a z oknem na wewnętrzną część hotelu.
Jedzenie tureckie mi nie smakuje (ryż, makaron bez smaku, bakłażany
codziennie i w każdej postaci itp), kebaba takiego jak w Polsce trudno
znaleźć, ceny w mieście bardzo wysokie. Np. szklanka coli - 1,5 euro. Bez
opcji all inclusive nie warto w ogóle jechać.
Wg mnie w Turcji nie ma nic ciekawego - oprócz Kapadocji. Drugi raz na pewno
bym nie wybrała tego miejsca na wakacje :)
P.S. Widzieliśmy z zewnątrz hotel Club Siesta Garden - nie przypominał tego,
co jest na stronach Itaki - wyglądał z zewnątrz jak barak, a okolica hotelu
jest tragiczna - puste pola z gruzami i workami śmieci. Super po prostu. O
hotelu Belant też nie słyszeliśmy dobrych opinii od osób, które tam mieszkały.