wrocilem z Marmaris, hotel Hooneymon

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 12:38
wrocilem z Marmaris, hotel Hooneymon.
zainteresowanych prosze o pytania
    • Gość: flame Re: wrocilem z Marmaris, hotel Hooneymon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.06, 12:50
      Witaj Polo. Sama jadę do tego hotelu pod koniec sierpnia. Szukam informacji
      wszelkich;) Jedzenie, czystość, obsługa, połozenie...mogłabym wymieniać i
      wymieniać. Jeśli chodzi o konkrety to interesuje mnie plaża przy hotelu,leżaki
      płatnie czy nieodpłatnie, oraz to czy ręczniki w pokojach wymieniane są
      codziennie czy lepiej przywieźć swój z Polski, czy w pokojach są lodówki,jak to
      jest z wnoszeniem picia i jedzenia do hotelu no i czy naprawdę jest tak fajnie
      jak przedstawiła ten otel;) Olaela w wielu postach na tym forum:) Poza tym
      wdzięczna będę o informacje dot. samego Marmaris. Pozdrawiam
      • Gość: olaela Re: wrocilem z Marmaris, hotel Hooneymon IP: *.stk.vectranet.pl 02.08.06, 19:22
        hehehe:) no sama jestem ciekawa czy inni mają też takie same odczucia jak ja
        zmężem i 3inne pary z Polski poznane na miejscu.
        Flame Lodówki nie ma w pokojach, o obsłudze rozpływałam sie na moim poscie
        który jest przeniesiony na forum Turcja hotele, sprzatanie w miare regularne,
        wymieniane reczniki, ale nie codziennie. Plaża niezaciekawa, leżaki
        nieodpłatnie ale mile widziane zamowienie czegos do picia. Co do wnoszenia to
        oficjalnie wiadomo, ze nie można, ale my wnosilismy z tym, że butelki sami
        wynosilismy jak szlismy na spacer i wrzucalismy do jakis smietnikow, zeby sie
        nie burzyła sprzataczka (tak nam poradziła rezydentka Gosia).
        Napisz Polo jak ci tam było.
        Ja do dziś utrzymuje kontakt sms-owy z zaprzyjażnionym kelnerem Fathim zwanym
        Juniorem (niski, długie włosy).
      • Gość: Polo Re: wrocilem z Marmaris, hotel Hooneymon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 23:37
        ogolnie wrazenia nie za ciekawe.
        Zacznijmy od sniadan, totalna porazka:)
        Przez dwa tygodnie szwedzki stol na ktorym jest dziennie to samo i za bardzo
        nie ma w czym wybierac.
        Wedlin wogole tam nie znajdziecie, jest cos podobnego do martadeli ale po dwoch
        trzech dniach nie mozna juz na to patrzec:)
        Kolacje nawet spoko, mozna wybrac z 3 rzeczy. powtarzaja sie co tydzien,tylko
        radze sie nie spoznic choc 5min, kolega to doswiadczyl i juz niestety nie
        podano mu nic do jedzenia.
        Jesli chodzi o czystosc w hotelu to nie jest z tym najlepiej,co prawda
        sprzataczka sprzata prawie co dzien ale nie jest w tym za dobra.
        Recznikow nie uzywalem hotelowych tylko mialem swoje wiec nie wiem jak jest z
        wymiana.
        Lezaki nie odplatne dla gosci hotelowych,plaza waska i brudna.
        Zakaz wnoszenia na plaze wlasnych napoi, oczywiscie wnosilismy ale za bardzo
        sie tym nie afiszuj bo napewno im sie to nie spodoba;)
        O lodowkach to zapomnij, nie ma nawet na korytarzach, proponuje zrobic sobie
        lodowke ze zlewu tak jak my to robilismy,wkladasz napoje i puszczasz zimna
        wode:)Az strach pomyslec jak przyjdzie im rachunek za wode;)
        Polecam basen hotelowy, pracuje tam dwoch milych barmanow, jednego z nich
        nauczylismy sporo slow po Polsku wiec z dogadaniem nie bedzie problemu,no i
        maja tam najnizsze ceny.
        Polecam rowniez biuro podrozy naprzeciw basenu, pracuje tam niejaki Rosjanin
        borys ktory ma chyba najnizsze ceny w okolicy ale trzeba sie z nim targowac.
        Opuszcza ceny bez problemu.
        Ogolnie Marmaris jest ładne i ciekawe, duzo dyskotek i imprez.
        Jesli zamierzasz chodzic wczesnie spac to moze byc problem z zasnieciem, w
        hotelowej restauracji dziennie odbywaja sie imrezy do 1 w nocy.
        Jesli chcesz cos wiedziec jeszcze to pisz smialo:)


        • Gość: olaela Re: wrocilem z Marmaris, hotel Hooneymon IP: *.stk.vectranet.pl 02.08.06, 23:57
          Rany, ludzie co wy z tymi sniadaniami? Czytam na innych topikacho sniadaniach w
          hotelach 4* i innych z prawdizwego zdarzenia i w KAŻDYM daja to samo, wszedzie
          jako wedlina ta słynna mortadela, sery, jajka itd... Ewentualnie płatki z
          mlekiem. ALE WSZEDZIE CODZIENNIE TO SAMO!taki urok szwedzkiego stołu.
          Co do spoznienia to my z połgodzinnym spoznieniem dostalismy kolacje...wiec
          5min....dziwne.no ale przyznasz że obsługa miła?
          i to bez wyjatku czy stary czy młody, czy samotna laska czy meżatka. My i inna
          para z któa ześmy sie zaprzyjaznili zżylismy sie z"kuzynami" i nie moge na nich
          złego słowa powiedzieć, a sam hotel... przynajmniej ja nie oczekiwałam luksusów
          za kwote ktora zapłaciłam, ważne że było czysto i przywieżlismy fajne
          wspomnienia. A co dom kolacji to uważam imoja lubiąca dobrze zjeść druga
          połowa, że były baaaaaaaaardzo dobre i przez 2 tyg można było jeść codziennie
          coś innego, a nie jak przy szwedzkich stołach codzien to samo.
          • Gość: Polo Re: wrocilem z Marmaris, hotel Hooneymon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 09:44
            Do olaela
            wyobraz sobie ze moj znajomy co z nami byl nie je wogole serow, wiec co mu
            zostalo do jedzenia na sniadanie? ilez mozna jesc ta ochydna martadele?
            Platki z mlekiem jak by byly to pewnie ucieszyly by kazdego z nas.
            Czesto rezygnowalismy ze sniadania i kupowalismy sobie we wlasnym zakresie.
            Rozumiem ze szwedzki stół ale niech bedzie na nim jakis wybor.
            Obsluga faktycznie mial ale tylko wtedy jak wydajesz u nich pieniadze.jesli
            tylko zobaczyli mnie z jednym piwkiem na plazy nie zakupionym u nich od razu
            przestali byc mili i zrobili wielka afere wlacznie z telefonem do opiekuna
            grupy:)
            Jesli chodzi o hotel to tez nie oczekiwalem luksusow na poziomie *** hotelu ale
            hotelu a nie otelu jak ma to miejsce.

            Do flame

            Mozna sie obejsc bez plastikowych butow do plywania aczkolwiek dno nie jest za
            ciekawe przy wejsciu do morza, sporo jest kamieni i trzeba uwazaj by nie
            pokaleczyc sobie nog wiec jesli zamierzasz uprawiac jakies sporty przy brzegu
            to lepiej sobie wez.
            Czy te Green Beach to jakas dyskoteka? cos mi to mowi ale juz nie kojarze za
            bardzo faktow:)







    • Gość: flame Re: wrocilem z Marmaris, hotel Hooneymon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 08:08
      Olaela jesteś nieoceniona;) znalazłam dzięki Twojej odpowiedzi na czyiś post
      adres internetowy Kuzynów i hotelu...Wielka buźka bo męczyłam się męczyłam a i
      tak zanaleźć ich nie mogłam. Polo dzięki za informacje... Może teraz napiszesz
      coś o samym Marmaris? Ach...mam jeszcze do Was pytanie...Czy potrzebne mi będą
      plastikowe buty do pływania (jakie jest dno morskie??) bo nie wiem czy kupić
      takie w Polsce. Słyszeliście w czasie swojego pobytu w Marmaris o Green Beach?
      Pozdrawiam
      • Gość: Kasia Re: wrocilem z Marmaris, hotel Hooneymon IP: 213.134.130.* 03.08.06, 09:00
        Gdzie dokładnie znajduje się ten hotel?
        • Gość: Polo Re: wrocilem z Marmaris, hotel Hooneymon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 09:47
          Do olaela
          wyobraz sobie ze moj znajomy co z nami byl nie je wogole serow, wiec co mu
          zostalo do jedzenia na sniadanie? ilez mozna jesc ta ochydna martadele?
          Platki z mlekiem jak by byly to pewnie ucieszyly by kazdego z nas.
          Czesto rezygnowalismy ze sniadania i kupowalismy sobie we wlasnym zakresie.
          Rozumiem ze szwedzki stół ale niech bedzie na nim jakis wybor.
          Obsluga faktycznie mial ale tylko wtedy jak wydajesz u nich pieniadze.jesli
          tylko zobaczyli mnie z jednym piwkiem na plazy nie zakupionym u nich od razu
          przestali byc mili i zrobili wielka afere wlacznie z telefonem do opiekuna
          grupy:)
          Jesli chodzi o hotel to tez nie oczekiwalem luksusow na poziomie *** hotelu ale
          hotelu a nie otelu jak ma to miejsce.

          Do flame

          Mozna sie obejsc bez plastikowych butow do plywania aczkolwiek dno nie jest za
          ciekawe przy wejsciu do morza, sporo jest kamieni i trzeba uwazaj by nie
          pokaleczyc sobie nog wiec jesli zamierzasz uprawiac jakies sporty przy brzegu
          to lepiej sobie wez.
          Czy te Green Beach to jakas dyskoteka? cos mi to mowi ale juz nie kojarze za
          bardzo faktow:)
    • Gość: flame Re: wrocilem z Marmaris, hotel Hooneymon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 10:08
      Green Beach to chyba jakaś ładna plaża w okolicach Marmaris. Chciałabym
      wiedzieć jak się tam dostać;) taka niecierpliwa ze mnie istota...Kolejne
      pytanie..Czy napoje do posiłków w Honeymoon są płatne??? Dodam że jade z Triadą
      na wycieczkę 7+7 z pobytem w Marmaris w tymże hotelu (opcja HB). Powiedzcie mi
      również o której są posiłki co bym sie nie spóźniała;))) Jeszcze raz dzięki za
      życzliwe odpowiedzi
      • Gość: Polo Re: wrocilem z Marmaris, hotel Hooneymon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 10:28
        wieczorem zapytam znajomych co ze mna byli o ta plaze i jak cos sie dowiem to
        dam znac bo ja za bardzo nie kojarze (efekt 2tygodniowego picia alkoholu;)
        Napoje do posilkow sa platne i sporo kosztuja, przykladowo woda niegazowana
        4zl.piwko 8zl.jedynie do sniadan jest herbata i kawa gratis.
        Co do czasu posilkow to sniadania od 8 do 10, kolacje od 19.30 do 21.tak jak
        juz pisalem radze sie nie spozniac bo mozna sie obejsc ze smakiem czego
        doswiadczyl moj znajomy ktory zaspal 5min:)
        Polecam rowniez bazar ktory jest w Marmaris w kazdy czwartek od rana do poznego
        wieczora, jakies 15min spacerkiem od naszego hotelu.
        Mozna zrobic tanie zakupy poczawszy od owocow skonczywszy na ubraniach.
        Pamietaj ze kazda cene mozna z turkiem utargowac, przykladowo kupilem buty
        ktore kosztowaly 50 lirow za 30.targowanie jest na porzadku dziennnym, srednio
        polowa z ceny jest do opuszczenia.
        • Gość: olaela Re: wrocilem z Marmaris, hotel Hooneymon IP: *.stk.vectranet.pl 03.08.06, 19:16
          Flame
          jak chcesz to moge ci przyłać kilka fotek z hotelu i restauracji bo te na
          stronie nie pokazuja wszystkiego. O Green Beach też nie słyszałam.

          Polo, to musieliscie zalezc chłopakom za skore,ze zadzwonili. Widzisz,my
          chodzilismy na plaze i zawsze cos zamawialismy i mielismy z glowy- no trudnonie
          placi sie za lezaki jak gdzie indziej to takie niepisane prawo żeby cos
          zamowic. Szef kiedys przysiadl sie do naszego stolika i powiedzial nam ze jak
          jest jakis problem z czyms w hotelu, z obsluga to mamy mu dać znać-widać
          zależało mu na opinii, postawił nam Fish bowla (60YTL-120zł)w jeden wieczor, a
          potem kilka razy jeszcze jakiegoś drinka czy piwo jak sie tam gdzieś koło nas
          plątał. NIe mogę narzekać na nic co tyczy obsługi. Tak jakjuz pisałam nie
          chodzilismy nigdzie indziej sie bawic tylko przesiadywalismy u nich i
          zamawialismy sobie oczywiscie piwka najczesciej (3,5YTL-7zł). Jak juz cos
          wnosilismy do pokoju, sami wynosilismy smieci. W sumie razem ze znajomymi 2
          razy kupilismy wino czy oni mieli jeszcze ze strefy bezcłowej alkohol i
          siedzielismy na balkonie wypijajac to. W tym raz był z nami kelner Fathi po
          uprzednim zezwoleniu od szefa że moze przyjsc do pokoju gośći.
          Dziś doszła do nich flaga którą wysłalismy żeby mieli i polska wśrod tych
          wiszących nad restauracją i od razu pisali sms-y z podziekowaniami.
          Ja myśle, ze facetom wam facetom to nie podobało sie może tak bardzo, dlatego,
          ze kelnerzy to wszedzie sami chłopcy no i nie mieliscie na czym oka zawiescic.
          MOj maz bardzo lubił ekipe i znajomy rowniez no ale wiadomo, ze nie piał z
          zachytu że byli tam sami faceci w obsłudze. Ale chłopaki bardzo tez polubili
          mojego i koleżanki(poznanej z reszta na miejscu) meża i wszyscy bawiliśmy sie
          przednio!
          aha, jadac do honeymoona już wiedziałam ze nie jest to hotel 3* bo to pisze w
          katalogu tylko nie bezpośrednio. Pisze że spełnia wymogi kategorii, a nie że
          3*. Zapytałam o to babke w Triadzie i potwierdziła, z reszta tam mało w ogole
          hoteli jak mogłes zauważyć. Wiekoszosc to były Otele albo Apartaments.
          • Gość: Polo Re: wrocilem z Marmaris, hotel Hooneymon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 20:55
            My takze zamawialismy na plazy napoje, czasem sie cos wzielo z pokoju ale nie w
            duzych ilosciach, jedno piwko albo butelka whisky (na 3 facetow to moment i nie
            było;) wiec nie wiem czym moglibysmy zalesc im za skore, jak juz to tym iz nie
            imprezowalismy w ich restauracji wybierajac inne duzo ciekawsze miejsca na
            imprezy, jedynie jak lecialy jakies ciekawe mecze w tv to zostawalismy u nich
            (maja fajny telebim)
            A to ze was traktowali dobrze to wynika wlasnie z tego jak piszesz iz nie
            chodziliscie sie nigdzie indziej bawic i dlatego utwierdzilas mnie w
            przekonaniu iz patrza tylko na kase, jak duzo im zostawiasz jest ok,jak troche
            mniej to juz maja cie gdzies.

            Z ta flaga dobry pomysl, zalowalem ze nie zabralem ze soba Polskiej flagi bo
            wszystkie mozna tam bylo spotkac, tylko nie naszej:(

            P.S. piwo u nich podrozalo, kosztuje juz 4YTL;)

            • Gość: meg Re: wrocilem z Marmaris, hotel Hooneymon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 21:13
              polo moge prosic o jakies fotki z tego hotelu???jade tam w poniedziałek...z
              góry dzieki
              magdalena823@gazeta.pl
            • Gość: olaela Re: wrocilem z Marmaris, hotel Hooneymon IP: *.stk.vectranet.pl 03.08.06, 21:19
              Myśmy nie chodzili imprezowac w inne miejsca no bo nam było dobrze tam, a zaś
              na nas aż tyle nie zarabiali bo nie piliśmy znowu tak dużo (no ale piwo to
              sobie zaczeli cenic, nie ma co). Po prostu dużo żesmy z nimi gadali, jak były
              tance to i potańczylismy.
              Mam nadzieje, ze flaga zawiśnie szybko:-)
              Jak akurat bylismy tam to był mecz Anglia-Portugalia, oczywiscie cała knajpa
              przystrojona, łacznie z Fistikiem (piesek) w angielskie barwy i wszsycy robili
              to bo szef kazał, bo anglików jak pewnie zauważyłęś było tam 90%turystów no i
              robia takie rzeczy dla kasy. Wtedy to sie najbardzeij rzuciło w oczy, ale to
              nie tylko "kuzyni" ale wszyscy.
              • Gość: Polo Re: wrocilem z Marmaris, hotel Hooneymon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 22:24
                niestety mam tylko jedno zdjecie (h)otelu i to zrobione ze statku, oto link do
                tego zdjecia: img444.imageshack.us/my.php?image=p7281357vf4.jpg
                Hooneymon to ten bialy po srodku zdjecia.

                Anglicy to goscie dla nich numer jeden, zreszta nie ma sie co dziwic porownujac
                nasze zarobki a ich.
                Wedlug mnie to Angoli tam jest 80%, 10% Rosjan a 10% reszty w tym nas Polakow;)
                • Gość: meg Re: wrocilem z Marmaris, hotel Hooneymon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 23:00
                  dzięki polo
                  • Gość: Polo Re: wrocilem z Marmaris, hotel Hooneymon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 15:30
                    nie ma sprawy, jak bys jeszcze czegos nie wiedziala to wal smialo a pomoge:)
Pełna wersja