Dimcayi - rzut beretem od Alanya

18.08.06, 15:05
trzeba tam pojechać, już poruszano taki wątek na tym forum, ale piszę w
ramach przypomnienia. trudno opisać to miejsce po prostu trzeba samemu je
zobaczyć. Jest to kompleks wypoczynkowo restauracyjny, połozony na zboczach
za miastem, wypoczywaja tam głownie rodziny tureckie, bowiem nie jest szeroko
rozreklamowany wśród turystów. Można tam dojechać dolomuszem (z przesiadką),
lub bezpłatnym autobusem, samochodem z miejscowymi - bardzo przyjaźni, nie
polecam taksówek, bo drogie. Zjecie pyszą rybkę prosto z rzeki,
odpoczniecie "po turecku" popływacie w basenie a wszystko w bardzo
przystępnych cenach, no i te cykady i piękny krajobraz. Mozna tam spędzić
cały dzień. Polecam, naprawdę warto!
    • Gość: eMKa Re: Dimcayi - rzut beretem od Alanya IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.06, 11:55
      czy mógłbyś opisać dokładnie sposób dotarcia do Dimcayi? Z jakiego przystanku
      startuje dolmusz, gdzie przesiadka, ew. ten bezpłatny autobus, o którym
      piszesz? Ile czasu trwa dojazd? Inne przydatne znaki informacyjne. Nie
      chciałabym się zgubić, a że jechać warto - to pewne!
      Pozdrawiam
      • figo7000 Re: Dimcayi - rzut beretem od Alanya 19.08.06, 14:11
        www.dundaryildiz.com/eanadolu.html
        to link do strony, którą znalazłam na ulotce reklamowej, powinien się przydać.
        My podjechaliśmy autobusem złapanym przez przypadek, po prostu zapytaliśmy
        dziewczynę czekającą na przystanku gdzieś w centrum, a wracaliśmy bezpośrednim
        dolomuszem, który ma ostatni przystanek przy bazarze. Zapomnij o rozkładach
        jazdy! Podróż trwa ok. 20 min. dolomusze są przepełnione, jazda przez miasto
        jest ok., ale potem zaczyna się droga pod górkę i w strasznym kurzu, ale da się
        wytrzymać. Nie polecam natomiast taksówki z postoju przy dworcu autobusowym (w
        pobliżu plaży Kleopatry), bo "zaśpiewali" sobie 60 euro, a zaprzyjaźnieni
        Turkowie mówili nam, że cena maxymalna to 20 euro.
        Warto zabrać ze sobą ręcznik i kostium kąpielowy i klapki basenowe. Pamiętaj,
        że w domkach (jest ich około 150) należy zdjąć buty. Nie wiem jak wyglądają
        knajpy położone nieco wyżej, bo my byliśmy przy pierwszej po lewej stronie
        drogi, ale dużo ludzi jechało dalej.
        Miłego urlopu życzę

        Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło sie nudno, gdy umrzesz
        • Gość: eMKa Re: Dimcayi - rzut beretem od Alanya IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.06, 14:43
          Super! Bardzo Ci dziękuję za wskazówki. Wyjeżdżam do Alanyi za 2 tyg. i na
          pewno wybiorę się TAM:) pozdrawiam
        • Gość: eMKa Re: Dimcayi - rzut beretem od Alanya IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.06, 15:04
          Hej, napisz jeszcze, czy basen mieści się na terenie restauracji i po prostu
          można z niego korzystać np. między posiłkami? Czy też jest to osobne miejsce i
          dodatkowo płatne? Czy ta restauracja, w której byliście wygląda tak, że można,
          siedząc przy stoliku, stopy moczyć w rzece (widziałam to gdzieś na fotkach)?
          Czy w pobliżu tej restauracji są jakieś tereny spacerowe?
          • figo7000 Re: Dimcayi - rzut beretem od Alanya 19.08.06, 15:13
            basen mieści się na terenie restauracji i nie jest dodatkowo płatny,
            dostaniecie opaski, takie jak w hotelu, które wyróżniają klientów restauracji i
            uprawniają do kąpieli gratis, wydaje mi się, że ma to na celu eliminowanie
            niezamawiających gości. Z basenu mozna korzystać do woli przed i po posiłku
            Ja byłam w restauracji "stacjonarnej", ale kawałeczek dalej, po prawej stronie
            drogi, patrząc w górę, była knajpa na rzece, ale jeśli się wybierasz z dziećmi,
            to nie polecam, bo w niektórych miejscach jest głęboko, nawet można skakać z
            pomostu, nie zdecydowaliśmy się na nią bo na zdjeżdżalni nie płynęła woda.
            Tereny spacerowe chyba są i podobno nawet jakaś jaskinia, ale nie miałam okazji
            sprawdzić. Poszukaj tu na forum, wydaje mi się, że już kiedyś o tym pisano.
            • Gość: eMKa Re: Dimcayi - rzut beretem od Alanya IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.06, 17:20
              Dziękuję.
              Link podany przez Ciebie również wiele wyjaśnia i są fajne fotki.
              pozdrawiam
            • Gość: eMKa Re: Dimcayi - rzut beretem od Alanya IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.06, 17:36
              A może udało Ci się odwiedzić jeszcze inne fajne miejsca w okolicy i mógłbyś
              polecić? Oczywiście pomijam szeroko opisywane wycieczki fakult. Chodzi mi o
              miejsca, które Was na swój sposób urzekły, a do których dotarliście sami, ew. z
              przewodnikiem w ręku?
              • figo7000 Re: Dimcayi - rzut beretem od Alanya 19.08.06, 23:12
                co do ciekawych miejsc to chyba nie mogę więcej napisać, bowiem standardowo
                zwiedziłam jedynie miejscowy zamek, Pamukalle, Efez i Kapadocję, wykupiłam też
                u Leny wiczór turecki (w trakcie Kapadocji) i łaźnię. Wbrew wszelkim opiniom na
                tym forum jestem zadowolona z usług Pacho i z czystym sumieniem polecam
                wycieczki z tym biurem osobom, które chcą zobaczyć coś ciekawego, ale nie
                szukają na siłę dziury w całym.
                Moja rada - jeśli lubisz wiperzowinkę - tak jak ja, koniecznie weź ze sobą
                kilka konserw, bowiem jedzenie w hotelach bywa monotonne. Największą frajdę
                sprawiła nam konserwa turystyczna, zjedzona dzięki uprzejmości poznanych
                Polaków, na dwa dni przed wyjazdem do domu.
                Pamiętaj też o napiwkach, często złe opinie Polaków o Turkach spowodowane są
                zbyt wysokimi wymaganiami turystów, którzy nie potrafią zaakceptować faktu, że
                tak bardzo popularny w tym kraju bakszysz, jest miłym gestem. Pozostawienie
                choćby lira napiwku Turcy potrafią docenić.
                Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: kamil Re: Dimcayi - rzut beretem od Alanya IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 20:49
        najlepiej do dimcaj pojechać samochodem wypożyczonym w alanyi bo wtedy można
        dotrzeć do knajpek położonych wyżej na rzece które są według mnie
        atrakcyjniejsze no i warto też jechać dotąd aż dojedzie się do budowanej na tej
        rzece wielkiej tamy widoki z tamtąd są niesamowite a jeśli już mowa o tamach to
        warto się też wybrać na jeszcze większą tamę na rzece manavgat gdzie jest też
        mały wodospad no i miasto side jest po drodze gdzie są fajne zabytki .nam
        objechanie tego o czym napisałem zajęło na spokojnie 2 dni fiatem palio
        koniecznie z klimą!!!
        • Gość: eMKa Re: Dimcayi - rzut beretem od Alanya IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.06, 22:11
          dzięki za podpowiedź! Czy mógłbyś podać trochę szczegółów wynajmu auta,
          zwłaszcza ceny + ewentualnie sprawdzony punkt wynajmu w Alanyi.
          W jakich odległościach od siebie są położone ten knajpki na Dimcaju? Czy droga
          wiedzie w górę rzeki? Na jaki kierunek się kierować, żeby dojechać do tamy? Czy
          gdzieś w Alanyi można zdobyć jakąś mapę najbliższych okolic?
          pozdrawiam
          • jusytka Re: Dimcayi - rzut beretem od Alanya 20.08.06, 23:01
            Ja tez tę tamę widziałam, tych knajpek jest tam całe mnóstwo, jedna za drugą,
            mają swoisty klimat którego nie znajdzicie w żadnym innym miejscu. Zgadzam się z
            poprzednikiem, najwiecej zobaczycie, po wypożyczeniu pojazdu. My zdecydowaliśmy
            sie na skuter, ale mnóstwo ludzi jeździło tam jeepami- najlepiej w dwie pary -
            nie wychodzi drogo (targowanie obowiązkowe). Wjechalismy wysoko w góry, gdzie
            moglismy też zobaczyć tę bardziej prawdziwą Turcję, czyli urocze wioski, widoki
            z góry - nieziemskie :)
            Zapytaj w jakiejkolwiek wypozyczalni o Dimcayi, dadzą ci mapkę i wszystko
            wytłumaczą.
    • jusytka taki raj na ziemi :) 20.08.06, 22:49
      Ja też polecam, byłam zachwycona. Uzupełniając wypowiedź autora wątku dodam, ze
      można tam sie też wybrać wynajętym skuterem (jak my)lub jeepem, a taksówki wcale
      nie są drogie, trzeba tylko pamietać, aby targować się PRZED wejściem do niej,
      nigdy po.
      • Gość: eMKa Re: taki raj na ziemi :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.06, 09:37
        Podaj proszę cenę wynajmu auta, bo nawet nie wiem jaka cena do stargowania ew.
        wchodzi w grę? Byłabym wdzięczna również za podpowiedź (adres) sprawdzonego
        przez Was punktu wynajmu samochodów.
        pozdrawiam
        • jusytka Re: taki raj na ziemi :) 21.08.06, 10:34
          Nieestety nie pamietam (byłam tam dwa lata temu), wiem że cena nie wydała nam
          się wysoka, może załóż wątek i zapytaj, ktoś z pewnością orientuje się w cenach,
          tylko pytaj o jeepy, bo one najlepiej sprawują się w górach, a nie droższe auta
          osobowe.
          • jusytka Re: taki raj na ziemi :) 21.08.06, 10:36
            to były takie jeepy - cabrio, dużo mniej luksusowe niż te na naszych ulicach,
            ale w górach nie do zdarcia :)
            • Gość: eMKa Re: taki raj na ziemi :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.06, 10:53
              dziękuję za wszystkie informacje. Przejrzałam wątki nt wynajmu aut w Alanyi,
              ale są mało konkretne, chyba niewielu naszych rodaków decyduje się na taką
              formę zwiedzania:(
              • jusytka Re: taki raj na ziemi :) 22.08.06, 11:18
                My wynajeliśmy w Mahmutlar (tam mieszkaliśmy) pod Alanią, bliżej do tego
                rajskiego miejsca i pewnie nieco taniej. Dojedziesz tam zwykłym dolmuszem, które
                jeżdżą często i bez rozkładu jazdy, zatrzymują sia na żądanie i jeżdżą w kółko.
Pełna wersja