Alanya biuro Jolcia Adams

28.08.06, 15:25
Witam,
czy ktoś korzystal z usług tego biura.
Czy ceny wycieczek sa niższe aniżeli kupowane u rezydenta.
czy warto korzystac z ich usług.
Pozdrawiam
    • t.o.m.e.k Re: Alanya biuro Jolcia Adams 28.08.06, 16:04
      asiulka321 napisała:
      > czy ktoś korzystal z usług tego biura.

      Korzystaliśmy będąc w Alanyi na przełomie lipca i sierpnia

      > Czy ceny wycieczek sa niższe aniżeli kupowane u rezydenta.

      Zdecydowanie niższe - rezydent (Jet Touristic) oferował 2-dniową wycieczkę do
      Kapadocji za chyba 90 Euro, u Jolci - 50 Euro. Dodatkowo - bardzo miła obsługa
      w biurze.

      > czy warto korzystac z ich usług.

      No i tu się zaczynają schody, bo - płacisz mniej, ale dostajesz tez zdaje się
      nieco mniej niż u rezydenta. Odbyliśmy z nimi 3 wycieczki - Pamukkale, Safari
      Tour i Kapadocja.

      Pamukkale i Kapadocja - początek wycieczki już ok. godz. 3-4 rano. Po pierwsze
      trzeba pozbierać wycieczkowiczów z róznych hoteli. Po drugie - wszystkim się
      spieszy, najbardziej pani przewodniczce (myśmy mieli 2 x panią Anię) ale nie
      kierowcy autobusu... Jeździliśmy autobusem nie pierwzej młodości, czego efektem
      m.in. była mało wydajna klima, dodatkowo wyłączana przez kierowcę na podjazdach
      (coby autobusowi przydać mocy). Podjazdy niestety trwały czasami dosyć długo i
      wyłączona klima szybko dawała znac o sobie - po dosłownie paru sekundach
      zaczynasz czuć wilgoć. No ale tak ma być - jak chcesz mieć tanio, to nie
      narzekaj na klimę.
      Na miejscu w Pamukkale pokazano nam nekropolię Hierapolis (z czasów - uwaga -
      cesarza "Dominicjana") a potem puszczono samopas. Amfiteatr i tarasy w
      Pamukkale oglądalismy już sami, pani Ania ucięła sobie w tym czasie zasłużoną
      drzemkę (a przewodnik zawsze można było kupić, równiez w wersji polskiej, od
      wędrownych sprzedawców). Potem powrót, w tempie oczywiscie niespiesznym, czego
      efektem 2-godz. spóźnienie (zamiast o 18, dobrze po 20.00 - plus wizyta w
      warsztacie z powodu oderwanego lusterka. I zero słowa przeprosin ze strony pani
      Ani, która wszystko z wdziekiem obracała w żart). Warto dodać, że w podróży
      towarzyszył nam też jakiś lokalny "przewodnik", który jednak nie odezwał się
      ani słowem - podejrzewam, że był to podstawiony człowiek, z ważną licencją,
      który miałby w razie jakiejś kontroli byc "żywym dowodem" na to, że wycieczka
      odbywa się w towarzystwie licencjonowanego przewodnika, zgodnie z przepisami...
      Safari Tour - następna wycieczka. Pani Ania tak ją zachwalała, że
      postanowiliśmy zamienić wykupione już Manavgat Boat Trip właśnie na Safari. Na
      szczęscie obyło się bez problemów i nawet dostaliśmy zwrot róznicy kosztów, a
      więc plus dla biura. Zapomnieli tylko dodać, że wycieczka odbędzie się bez
      przewodnika - tzn. kierowca był ponoć równiez przewodnikiem, ale jeśli coś
      mówił to głównie sobie... No i jeśli mówił to nie po polsku, co dla niektórych
      pasażerów mogło być problemem (no ale jak się rzekło, głównie nie mówił - i
      może własnie dlatego). Natomiast - pierwszym przystankiem podczas tego "safari"
      była wioska turecka, gdzie pan kierowca... poszedł na obiad do swojej rodziny.
      Dzięki temu 10 osób spędziło tam niezapomniane 2 godziny, choć wystarczyłoby 15
      minut na rozejrzenie się i kupienie paru drobiazgów... No ale rodzina przede
      wszystkim. Potem jedziemy, podziwiamy naprawdę dech zapierające krajobrazy -
      ale co z tego. Tak jakbyśmy jechali przez centrum Alanyi... Pan kierowca robi
      swoje... Summa summarum - było fajnie, bo lunch nad rzeczką wypadł
      przesympatycznie, ale ciągle czegoś brakowało.
      Kapadocja - uwagi na temat klimy podziałały, bo chodziła już wydajniej, choć na
      podjazdach bywało różnie. W drodze mijalismy Konyę, miasto słynne z centrum im.
      Mevlany, założyciela bractwa derwiszy. Wizyta w tym centrum była ujęta w
      programie, ale okazało się, że jednak tam nie pojedziemy, bo w poniedziałek
      jest zamknięte a poza tym jechać żeby zobaczyć "kawałek brody to chyba
      niekoniecznie" (i z lekka poirytowany śmiech...). No szkoda - bo akurat
      osobiście na wizytę w centrum Mevlany liczyłem. To troche tak jakby przejeżdżać
      przez Kraków i nie zatrzymywać się "specjalnie z powodu jakiegoś smoka". A
      potem Kapadocja - wrażenia niezapomniane, ale tempo tez ekspresowe i za każdym
      razem przypomnienia żeby szybko bo coś tam-coś tam i "dosłownie na chwilę" bo
      zaraz jedziemy dalej...
      Koniec konców - warto było poświęcić te 50 Euro, ale mimo wszystko wciąż widać,
      że Polaków można wciąż traktować jak dzieci, którym wciśnie się wszystko, byle
      taniej. Na podstawie własnych doświadczeń więc nie rekomenduję, zalecam
      rozwagę - choć warto mieć na uwadze, że płacąc prawie połowę mniej zobaczy się
      około 80% tego co zobaczą wycieczkowicze jadący z rezydentem. No i polsko
      języczny pilot - co dla wielu jest nie do pogardzenia.
      Pozdrawiam i mimo wszystko życzę niezapomnianych wrażeń (obojętnie z kim i za
      ile)
      • Gość: eMKa Re: Alanya biuro Jolcia Adams IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.06, 17:29
        Witaj,
        czy mógłbyś opisać szczegóły programu w Kapadocji, tj. co konkretnie
        zwiedzaliście, np. czy byliście w Goreme? W podziemnych miastach - jakich?
        Czy wybraliście się na wieczór turecki, czy w jego trakcie jest pokaz
        wirujących Derwiszy? Ile dodatkowo płaci się za ten wieczór? Jakie wrażenia z
        hotelu w Kapadocji? Czy w czasie tej wycieczki przewidziany jest czas wolny?
        Kiedy i ile? Czy zatrzymywaliście się w jakichś sklepach, ile czasu to zajęło?
        Dziękuję za opis wycieczek, który zamieściłeś na forum, to bardzo cenne uwagi.
        Wybieram się do Alanyi z tydzień i też zastanawiałam się nad wyborem biura Joli.
        pozdrawiam
        • t.o.m.e.k Re: Alanya biuro Jolcia Adams 29.08.06, 10:39
          Gość portalu: eMKa napisał(a):

          > Witaj,
          > czy mógłbyś opisać szczegóły programu w Kapadocji, tj. co konkretnie
          > zwiedzaliście, np. czy byliście w Goreme?

          W Goreme byliśmy, nazw innych miejsc nie zanotowałem, ale myslę, że "jazdę
          obowiązkową" zaliczyliśmy. Kościólki - z 365 obejrzeliśmy tylko 2. Aha - już w
          drodze powrotnej odwiedziliśmy jeszcze karawanseraj z XIII wieku (tego z kolei
          nie było u naszego rezydenta).

          > W podziemnych miastach - jakich?

          Jedno, na samym początku - wyglądało na raczej małe, zwiedzanie zajęło nam może
          z pół godziny. Plus taki, że podobno odkryte kilka miesięcy temu więc jeszcze
          mało znane i nie zadeptane. Nazwy nie pomnę...

          > Czy wybraliście się na wieczór turecki, czy w jego trakcie jest pokaz
          > wirujących Derwiszy? Ile dodatkowo płaci się za ten wieczór?

          Wieczór turecki płatny dodatkowo, 18 € - to była końcówka naszego pobytu, więc
          finansowo staliśmy już nie za bardzo, więc zrezygnowaliśmy. Ci, co poszli nie
          byli zachwyceni - poza tańcem derwiszy.

          > Jakie wrażenia z
          > hotelu w Kapadocji?

          Cztery gwiazdki (tureckie), hotel w miejscowości Urgup - nienajgorzej, choć bez
          klimy. Nie ma co narzekać, zwłaszcza w porównaniu z "naszym" hotelem Plaza w
          Alanyi.

          > Czy w czasie tej wycieczki przewidziany jest czas wolny? Kiedy i ile?

          Podczas samej wycieczki raczej nie, bo jak pisałem, ciągły brak czasu. Po
          przyjeździe do Urgup na nocleg czas wolny był wieczorem i wtedy mozna było się
          przejść po miasteczku.

          > Czy zatrzymywaliście się w jakichś sklepach, ile czasu to zajęło?

          Tak - jest to ponoć obowiązkowe i zaliczylismy sklepik ze skórami. Nic
          ciekawego niestety. Z tego co pamiętam to zmieścilismy się w jednej godzinie,
          może nawet mniej.

          > Dziękuję za opis wycieczek, który zamieściłeś na forum, to bardzo cenne uwagi.

          EEE - bez przesady ;-).

          > Wybieram się do Alanyi z tydzień i też zastanawiałam się nad wyborem biura
          Joli

          Per saldo myślę, że warto...
          • Gość: eMKa Re: Alanya biuro Jolcia Adams IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 14:51
            dzięki:)
Pełna wersja