basia_bydgoszcz
18.05.07, 19:23
Dzisiaj byłam w biurze (Scan Holiday) i dowiedziałam się, że w czasie lotu
wszystkie napoje i jedzenie musimy sobie kupić. Przeżyjemy.... Ale nie wiem
dlaczego lecąc z W-awy czy z Poznania miałabym to w cenie lotu. Niby te same
wakacje, to samo biuro, ale.... Co wy na to? Tak zwana rowność.