hotel Er-os był ktoś?

11.07.07, 21:43
Czy ktoś był w hotelu Er-os w Marmaris? Jakie tam są warunki? Czy polecacie?
    • katherinespiegel Re: hotel Er-os był ktoś? 11.07.07, 21:49
      Był ktoś, był :) Oto wrażenia:


      1. Marmaris

      Marmaris, położone w Turcji Egejskiej, to przepiękna turystyczna miejscowość,
      która pozwala na poznanie Turcji w jednym z jej najbardziej magicznych oblicz.
      Słońce i księżyc wschodzą tu zza gór, oświetlając okolicę niepowtarzalnym
      nigdzie indziej blaskiem. Góry porastają sosnowe lasy, a morze mieni się
      mnóstwem odcieni błękitu i zieleni. Niebo za dnia zachwyca niebieskością, a nocą
      oszałamia ilością gwiazd. Ciągnąca się przez Marmarisowe wybrzeże promenada
      zachęca mnogością barów, pubów, sklepików oraz hoteli, z których każdy na swój
      sposób przyciąga, każdy jest wyjątkowy. Życie w Marmaris najbardziej bogate jest
      oczywiście nocą, kusi wszelaką muzyką, zróżnicowanym menu, bogatymi pokazami
      artystycznymi, które można oglądać także z ulicy. Największą popularnością
      cieszą się tu tak zwane 'staff shows', czyli fantastyczne występy kelnerów (w
      Marmaris praktycznie nigdzie nie uświadczy się kelnerki) a także taniec brzucha
      (uwaga! również przede wszystkim w wykonaniu mężczyzn. Czasem można też spotkać
      tańczące kobiety, jednak żadna nawet w połowie nie ma tak płynnych ruchów jak
      tańczący mężczyźni). Będąc w Marmaris warto zapuścić się w najogleglejsze
      zakątki promenady bądź wybrać się do pobliskich Turunc, Dalyan czy też Iclemer,
      które dodatkowo wzbogacą niewątpliwie pozytywne wrażenia.


      2. Wycieczki fakultatywne

      Na promenadzie znajduje się mnóstwo agencji turystycznych, które oferują
      dokładnie takie same wycieczki co najmniej dwa razy taniej niż w hotelu (cenę
      można dodatkowo negocjować). Są niezwykle profesjonalne. Szczególnie polecam
      Borysa i Yagnę (Borys pisane po rosyjsku, druga agencja też nawiązuje do
      rosyjskiego imienia. Rosjanie to tutaj dobrzy klienci, więc i agencje starają
      się skupić na sobie ich uwagę), gdzie swobodnie można się porozumieć w kilku
      językach.


      3. Hotel

      Club ER & OS (powstały z połączenia dwóch usytuowanych obok siebie hoteli- Erden
      i Oskar o - uwaga! - bardzo różnych standardach), 2,5* - 3*, opcja all
      inclusive, dwa baseny, brak rezydenta na stałe w hotelu. Rezydenci mają bardzo
      złe układy z recepcją i nie ma co liczyć na jakąkolwiek pomoc z ich strony.
      Pokoje bardzo różne, w Oskarze zdecydowanie lepsze (polecam pokoje: 405 i 501 -
      studia trzy- i czteroosobowe o fantastycznych widokach na okolicę). Problem ze
      słodką wodą w kranie- można trafić słoną. Problem z alkoholami- niektórzy
      barmani nie chcą wydawać drinków. Jedzenie baaardzo zróżnicowane, raj dla
      wegetarian (mnóstwo wszelakich sałatek, dużo warzyw), niestety mało lokalnych
      potraw (w tym bardzo mało mięsa). Ja osobiście nie mam najmniejszych zastrzeżeń-
      odpowiadało mi jedzenie (mięsa się najem w Polsce, trudno), miałam bardzo dobry
      kontakt z recepcją, nie miałam problemów z barmanami, a pokój (405) trafiłam o
      naprawdę dobrym standardzie. Hotel (trzeba pamiętać, że to zaledwie 2,5*-3*!)
      mogę więc polecić, aczkolwiek trochę w nim jak na loterii- albo się coś trafi,
      albo nie. Inni turyści polecali za to pobliski hotel Delphina Beach, przekazuję
      więc ich zachwyty. Obydwa hotele mają świetną lokalizację- nad samym morzem,
      minuta drogi od promenady, widok na góry, centrum miasta (w Marmaris to akurat
      zaleta). Dodatkową zaletą ER & OS-sa jest organizowanie codziennych wyjazdów na
      plażę (inną niż ta przy hotelu) oraz codziennych wieczornych wyjazdów na dyskotekę.


      4. Rezydenci

      Rysopis dwóch polskich rezydentek (rezydenta zostawię w spokoju): biała
      koszula-uniform z praktycznie niewidocznym logiem biura podróży umieszczonym
      jedynie z przodu, brak identyfikatora czy też legitymacji pilockiej, przemykanie
      obok recepcji do tablicy ogłoszeń i ulatnianie się z hotelu w tempie
      ekspresowym, tendencja do unikania hotelarza i własnych podopiecznych, odmowa
      podania własnego nazwiska.

      Rysopis rezydentek rosyjskich: czytelny identyfikator, który dodatkowo można
      porównać z jego kopią wiszącą na tablicy ogłoszeń, bardzo wyraźne i duże logo
      biura podróży zarówno z przodu jak i z tyłu uniformu, firmowa teczka, meldowanie
      swojego przybycia do hotelu w recepcji, obecność podczas każdego posiłku przy
      stolikach własnych podopiecznych, służenie im radą i pomocą w każdej
      najdrobniejszej sytuacji, biegła znajomość kilku języków obcych.

      Ponoć panie rezydentki jako pilotki na wycieczkach fakultatywnych są bardzo
      profesjonalne. Nie wiem, nie korzystałam z fakultetów z hotelu, bo były dwa razy
      droższe niż te na mieście. Wiem tylko, że jeśli ktoś doskonale wywiązuje się z
      zadań pilockich to powinien na tym poprzestać. Niestety- rezydentura także
      wymaga pewnych umiejętności i profesjonalizmu, a jeśli komuś nie chce się
      pracować, to niech po prostu nie blokuje etatu. Tyle.

      Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to czekam ;)
      Kasia
      • zuza54 Re: hotel Er-os był ktoś? 11.07.07, 22:05
        Dzięki. Jestem pod ogrooooooooooooomnym wrażeniem Twojego opisu. Będziemy Tam
        tylko tydzień i zastanawiam się które z wycieczek wykupic. Czy wiesz jaka jest
        wycieczk na te 12 wysp?
        I jeszcze co i gdzie tam kupowac?
        Z góry dzięki za odpowiedź.
        • katherinespiegel Re: hotel Er-os był ktoś? 11.07.07, 22:16
          Agencje się 'wycwaniają' i nie podają w broszurkach cen :) Trzeba się targować.
          Nie jestem do końca pewna, o którą wycieczkę pytasz... Czy o tę po okolicznych
          zatokach, wyspach i Jaskini Turkusowej czy o tę do Dalyanu, na Żółwią Plażę i do
          Grobowców Królewskich? A może o jeszcze inną... Obie mają postać rejsu. Na
          pierwszą można pojechać już za 9 euro, na drugą za 15 euro.

          Gorąco polecam tę pierwszą. Na drugiej nie miałam przyjemności być, ale opis
          szalenie zachęca, więc chyba w ciemno mogę polecić :) I jeszcze Pamukkale, jeśli
          starczy Wam czasu! Tyle że jedzie się autokarem przez kilka godzin w bardzo
          wysokich temperaturach...

          Co i gdzie kupować? Hmm... a jaki rodzaj zakupów najbardziej Cię interesuje?

          Ps. Mogę się z Wami zabrać jako bagaż? :)
          • zuza54 Re: hotel Er-os był ktoś? 11.07.07, 22:35
            hmmm... z zakupów to takie typowe pierdółki. Jakieś ichnie wyroby. może coś z
            biżuterii? Generalnie chodzi o przywiezienie jakiejś pamiątki, tylko nie
            takiej, którą później upycha się w najdalszy kony dolnej szuflady ;-)
            Co tam jest charakterystycznego z wyrobów?
            • katherinespiegel Re: hotel Er-os był ktoś? 11.07.07, 22:42
              Złoto i srebro.

              I przede wszystkim Oko Proroka, które można spotkać wszędzie, które jest
              traktowane jako amulet, mający chronić przed złem. Mówi się, że jeśli podarujesz
              komuś Oko Proroka, uważasz go za przyjaciela.

              Warto też popróbować tureckich słodkości :)
Pełna wersja