Efez na "wlasna reke" :)

13.07.07, 13:55
Czy byl ktos moze na "wlasna reke" wypozyczonym samochodem w Efezie (bez
udzialu biura podrozy)? Jezeli tak, to jak daleko jest z Fethiye, jak wyglada
droga dojazdowa i ile kosztuje wstep?
Bede wdzieczna za wszelkie informacje.

Pozdrawiam :)
Magda
    • tmi11 Re: Efez na "wlasna reke" :) 13.07.07, 14:49
      Ja byłem wypożyczonym autkiem. Myśmy jechali z Bodrum więc dużo bliżej. Myślę,
      że będziesz miała jakieś 400 km więc dosyć dużo. Od strony Bodrum droga jest
      spokojna i dobrze oznakowana. Wejście chyba kosztuje 10 TL, nie pamiętam.
      Należy pamiętać o jednej ważnej rzeczy. Jak zaparkujesz przy wejściu to po
      zwiedzenie całego Efezu musisz wrócić do auta czyli chodzisz dwa razy więcej.
      Zorganizowane wyczieczki podjeżdżają pod wejście, a potem autokar przejeżdża i
      odbiera ich przy wyjściu. Mają o połowę mniej chodzenia co w temperaturze 40
      stopni jest dużym plusem. Jakbyś pojechała to polecam po drodze zjechać z
      głównej drogi nad jezioro Bafa i wykąpać się :) Super sprawa!

      Pozdrawiam
      tmi11
      • Gość: Jacek Re: Efez na "wlasna reke" :) IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 22.07.07, 23:17
        Co jest ciekawego nad tym jeziorem oprócz kąpieli? Czy jest ono łatwo dostępne
        z trasy czy trzeba szukać jakichs dogodnych miejsc do kąpieli?
    • Gość: d.biel Re: Efez na "wlasna reke" :) IP: *.chello.pl 13.07.07, 15:10
      My w czerwcu byliśmy. Mieszklaiśmy w Torbie na Pólwyspie Bodrum. O 5.40
      wyjechaliśmy z hotelu a około 8.30 byliśmy w Selcuk, gdzie zatrzymaliśmy sie na
      zwiedzanie i śniadanie (dzieciaki domagaly się bardzo jakiegos jedzonka)a potem
      pojechaliśmy już do Efezu. Z Fethiye trzeba jeszcze doliczyć jakies 2, 3
      godziny jazdy. Najlepiej sprawdzić trasę i czas trwania na Viamichellin. Droga
      jest prosta, dobrej jakości i rano mało uczęszczana. Zresztą przyznam, ze po
      tym co sięnasłuchaliśmy o sposobie jazdy Turków spodziewliśmy sie naprawdę
      znacznie gorszych rzeczy. Trasa bardzo urokliwa. Wysokie góry, jezioro a na
      koniec równina rzeki Meander. Naprawdę jest na co popatrzeć. Zreszta w trakcie
      jazdy co jakiś czas natrafialiśmy na brązowe kierunkowskazy wskazujące drogę do
      róznych ciekawych miejsc. Niestety z braku czasu nie udało nam się nawet połowy
      z nich zobaczyć. Ale tam gdzie pojechaliśmy było naprawdę warto.
      Gdy ok 10 dotarliśmy w końcu do Efezu był już duży ruch i spory tłok. Samochód
      zostawiliśmy na dolnym parkingu. Mówiono nam, ze jest zamknięty, ale jakoś
      udało się. Wstęp kosztuje 10YTl (lira turecka)za osobę dorosłą. Nie wiem nic o
      biletach ulgowych, gdyż nasze córki z nich nie korzystają, bo są za małe i
      poprostu wchodzą za darmo. Można płacić kartami (visa, mastercard). Z dolnego
      parkingu można ruszyc do góry zwiedzać starożytne ruiny, bądź wjechąć do góry
      autokarem i schodząc wszystko zobaczyć. Autokar jest bezpłatny, ale..... tzreba
      daćsię zabrać na pokaz do fabryki złota lub skór. Zajmuje to ok.30minut, do 1
      godziny. My wybraliśmy opcję samodzielnego spaceru. Straszono nas, ze to trwa 3
      godziny i że jest bardzo męczące. Jakoś nie bardzo to poczułam. Może tylko ta
      rzeka ludzi jest nieco uciążliwa. Szczególnie, gdy idzie się do góry,
      czyli "pod prąd". Niestety upał dawał sie bardzo we znaki. Bez zapasu chłodnej
      wody ciezko wytrzymać. No i doskwierał nam ciężar naszych dziewczynek, które
      taszczyliśmy na rękach przez część drogi. Ale to tak naprawdę niuanse. Mejsce
      przepiękne. Warte zobaczenia bez względu na trudy. Przyznam, zę kiedys
      chciałabym tam pojechać wczesną wiosną, gdy nie ma takich tłumów i upału i
      spokojnie można pospacerować, przyjrzeć sie każdemu drobiazgowi, zejsc z tych
      najbardziej utartych szlaków. W pobliżu słynnej bibliotek Celsusa są tzw.
      tarasowe domki. Niestety wejście do nich jest dodatkowo płatne (następne 10
      YTL). Bardzo nas wkurzył ten fakt i postanowiliśmy trochę na złość pójść dalej.
      Nie wiem czy warto było tak dać ponieść sie emocjom, bo gdy zobaczyliśmy
      zdięcia doskonale zachowanych mozaik, fresków, wnętrz domostw, pożałowaliśmy
      tej decyzji (zdięcia zrobiła nasza znajoma). Mam nadzieję, że kiedyś będzie mi
      dane zobaczyć to niesamowite miejsce raz jeszcze.
      My z Efezu pojechaliśmy do Priene, potem Miletu i Didymy. Szczególnie Priene
      nas zachwyciło. Jeśli będziesz miała czas pojedź. Dla nas absolutny nr 1.
      Cisza, spokój, praktycznie zywego ducha. Poza naszą czwórką było może z 6 osób,
      które mineliśmy po drodze. Zapowiada się dość niepozornie, ale zapewniam, ze
      jest co oglądać. Pozostałości świątyni Ateny, z porozrzucanymi dookoła
      częściami kolumn, doskonale zachowany teatr z ołtarzem Dionizosa, agora.
      Naprawdę urokliwe miejsce. Jadac od strony Efezu trafiliśmy na drogowskaz
      kierujący do Kościoła św. Mikołaja(chyba, z ang. St. Nicolas church). Jest to
      bazylika bizantyjska. Spora, z kamienia, doskonale zachowana, stojąca ukryta
      pośród krzewów oleandrów. Dzieki tym brązowym kierunkowskazom trafiliśmy
      jeszcze w kilka fantastycznych miejsc, jak np. Świątynia Zeusa w Euromas czy
      ruiny w Magnesi.
      Strasznie się rozpisałam, a w końcu pytanie dotyczyło tylko Efezu. Jesli chcesz
      coś więcej wiedzieć pytaj śmiało, postaram się odpowiedzieć.
      Pozdrawiam
      Dominika
      • Gość: Janika Re: Efez na "wlasna reke" :) IP: 80.54.108.* 13.07.07, 16:49
        Ja tylko nieśmiało zzapytam - czy będąc w Efezie nie odwiedziliście Meryemany ?
        Nic o tym nie wspominasz , a to takie magiczne , mistyczne miejsce - ostatnie
        domniemane miejsce pobytu Matki Boskiej .
        • magdaod Re: Efez na "wlasna reke" :) 13.07.07, 17:42
          Dzieki wielkie za wszelkie informacje. Przeraza mnie troche ta odleglosc z
          Fethiye, ale z drugiej strony jadac samochodem moge troche pozbaczac z glownej
          drogi ;) Ale na pewno miejsce to zobacze.

          Pozdrawiam :)
          Magda
        • Gość: d.biel Re: Efez na "wlasna reke" :) IP: *.chello.pl 14.07.07, 13:38
          Trafiliśmy tam, troche przez przypadek i przyznam, ze na nas nie zrobiło to
          miejsce wrażenia. Ale oczywiście to indywidualna sprawa i odczucia. Jednak
          widoki z drogi są wspaniałe i choćby dla nich warto tam podjechać.
          Pozdrawiam
          Dominika
          • magdaod Re: Efez na "wlasna reke" :) 15.07.07, 09:42
            Czy pamietacie moze ile palily wasze samochody? Robie porownanie kosztow jazdy
            samochodem oraz ewentualnych wycieczek z biura...

            Pozdrawiam :)
            Magda
            • Gość: d.biel Re: Efez na "wlasna reke" :) IP: *.chello.pl 15.07.07, 10:57
              My wypozyczyliśmy Fiata Palio, który palił niecałe 6 l/100km przy chodzacej
              cały czas klimatyzacji. Nie wiem w ile osób chcecie jechać, ale nasi znajomi z
              2 starszych dzieci(12, 16 lat)obliczyli, ze dużo bardziej opłacało by się
              wynajęcie samochodu niż wyjazd na wycieczki z biura: Efez oraz Priene, Milet,
              Didyma. Kalkulacji dokonali jednak dopiero po fakcie i bardzo żałowali swojego
              wyboru. Cóż, nas też wszyscy straszyli strasznym stanem dróg w Turcji i
              fatalnym stylem jazdy kierowców. Ale " nie taki diabeł straszny jak go piszą",
              a o wariatów na naszych drogach także nie trudno. My nie braliśmy innej opcji
              pod uwagę ze względu na nasze dzieciaki. No i wygodę. Nikt nas nie poganiał,
              nie obwoził zamiast po zabytkach po fabrykach skór i dywanów. Mogliśmy
              zatrzymac się w dowolnym miejscu, zjeść gdy byliśmy głodni a nie tak zarzadził
              pilot wycieczki. I wiem, ze juz zawsze bedziemy w taki sposób zwiedzać
              odwiedzane przez nas miejsca.
              • magdaod Re: Efez na "wlasna reke" :) 15.07.07, 11:22
                Rowniez wole taki sposob zwiedzania i tureckie drogi nie sa mi straszne. Uwazam,
                ze sa zdecydowanie lepsze niz u nas, pomijajac oczywiscie wielkie miasta. Poza
                tym to przygoda i wygoda ;)

                Dziekuje i pozdrawiam.
                Magda
              • Gość: Jacek Re: Efez na "wlasna reke" :) IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 22.07.07, 23:15
                Skąd jechaliście? jakie sa odległosci między tymi miejscami ? Jak długo sie je
                pokonuje? z jaka prędkoscia da sie tam jeżdzić? Dzięki za wszelkie informacje.
      • Gość: Jacek Re: Efez na "wlasna reke" :) IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 22.07.07, 23:26
        Bardzo interesuja mnie techniczne tematy związane z taka wycieczka, np. Z
        jakich wypozyczalni aut warto korzystać? Czy miejscowości opisane przez Ciebie
        mozna "zaliczyć" jednego dnia bez ogromnego tempa? Jakie sa odległosci miedzy
        tymi miejscowościami i w jakim czasie sie je pokonuje? Czy miejsca historyczne
        wymagaja jakiegoś czujnego poszukiwania czy raczej sa dobrze oznaczone? czy
        leżą one w tych miejscowosciach gdzieś miedzy zabudowaniami miejskimi czy
        raczej sa na uboczu bez koniecznosci wjeżdżania do miast? z jaka predkoscia
        sie podrózuje? Co myslisz o próbie poszukania noclegu w okolicy zamiast wracać
        w okolice Fethiye? Co to jest Viamichellin? Dzieki za wszelkie informacje.
        • Gość: d.biel Re: Efez na "wlasna reke" :) IP: *.chello.pl 23.07.07, 11:40
          Wiec tak..............;)(wiem, ze sie od wiec nie zaczyna, ale tyle pytan na
          raz:))
          Viamichelin to tzw. auto rout. Wchodzisz na strone, wpisujesz miejsce wyjazdu i
          cel a on znajduje drogi. Najkrótszą, najszybszą, rekomendowaną. Poprostu wejdź
          i sam zobacz. adres: www.viamichelin.com
          Myśle, ze z noclegami nie powinno byc problemow, choć w sezonie moze być
          różnie. Przyznam, ze tym sie nie interesowałam. MOze cos w Kusadasi uda Ci sie
          jeszcze z domu zorganizować.
          Odległość z Bodrum do Efezu to ok. 300 km. Droga była w dobrym stanie a rankiem
          prawie pusta. Drogi dobrze oznaczone. Znajdziesz po drodze sporo brązowych
          tabliczek kierujących do ciekawych, nieopisanych w przewodnikach często miejsc.
          Niestety nie udalo nam się do wszystkich pojechać.
          Z predkością radzę nie przesadzać,gdyz sporo na drogach patroli żandarmów.
          Z dojazdem do Priene i Miletu nie ma kłopotów. Poprowadzą Cię brązowe tabliczki
          od samego Efezu. Tam po drodze nie spotkaliśmy chyba żadnego samochodu, jedynie
          kilka skuterów. Didyma niestety jest gorzej opisana. Świątynia Apollina jest
          przy głownej arterii miasta, wiec nie sposób jej przegapic. Jedyny problem to
          zobaczyc ja na czas, zeby mozna bylo zaparkowac. Tu przyznam bardzo sie
          rozczarowałam. Takie piękne miejsce a dookoła brzydkie bloki i jakies domy. ale
          sama światynia warta zobaczenia. My te wszystkie miejsca zobaczylismy w ciagu
          jednego dnia i to nie "zaliczając" po łebkch. Ale czy Fethiye to możliwe ....
          • magdaod Re: Efez na "wlasna reke" :) 23.07.07, 12:29
            Ta strona viamichelin rewelacja, dzieki za nia wielkie :)
            Sprawdzilam wlasnie - z Fethiye do Efez jest ok. 300 km, a czas podrozy ok. 4h.
            Takze nie tak zle, spodziewalam sie gorszego ;)
            Czy pamietasz moze ile kosztowal parking w Efezie?

            Pozdrawiam :)
            Magda
            • Gość: d.biel Re: Efez na "wlasna reke" :) IP: *.chello.pl 23.07.07, 16:26
              Jakoś mi umkneło jak to z tym parkingiem było, ale zapytam męża:) MOże on
              będzie pamiętał.
              A skoro jedziecie do Fethiye to wynalazłam ostatnio gdzieś taką bardzo ciekawą
              stronkę o okolicy i zabytkach Licyjskich. Może Wam sie przyda:)
              www.lycianturkey.com/lycian_sites.htm
              A tu jeszcze kilka ciekawostek z Priene i Efezu: o stanowiskach
              archeologicznych m.in. w Turcji - www.archaeology-
              classic.com/turkey/didyma.html
              tutaj są zdiecia z Priene: www.sitesandphotos.com/catalog/parent-
              146723.html (ale jak poszukać to i Efez sie znajdzie i Euromas, i wiele innych)
              i absolutnie genialna według mnie strona o riunach świątyni Ateny Polias w
              Priene: www.goddess-athena.org/Museum/Temples/Priene/index.htm
              POzdrawiam i życzę wspaniałych wrażeń podczas wakacji
              Dominika
            • Gość: d.biel Re: Efez na "wlasna reke" :) IP: *.chello.pl 23.07.07, 17:34
              I już wszystko wiem:) Płaci się za wjazd na dolny parking 3 YTL i samochód może
              tam stać dowolny czas. Przynajmniej tak podaje mój mąż, oraz karta parkingowa:)
              POzdrawiam
              Dominika
              • magdaod Re: Efez na "wlasna reke" :) 23.07.07, 21:16
                Dominika, jeszcze raz bardzo dziekuje :)
                Strony super, duzo roznych, przydatnych informacji.
                Jezeli nasuna mi sie jeszcze jakies pytania, to skorzystam z Twojej wiedzy ;)

                Pozdrawiam :)
                Magda
                • Gość: d.biel Re: Efez na "wlasna reke" :) IP: *.chello.pl 24.07.07, 10:05
                  Nie ma sprawy, postaram się odpowiedzieć. A jesli uda Ci się zobaczyć coś
                  ciekawego to napisz po powrocie:) Chętnie poczytam, bo Turcja mi się spodobała
                  i na pewno tam wrócę. Już rozglądam się za czymś ciekawym właśnie w okolicy
                  Fethiye. Może za rok?
                  Pozdrawiam
                  Dominika
Pełna wersja