Wróciłam z hotelu Alara Park

26.07.07, 00:49
Witajcie! właśnie wróciłam z hotelu Alara Park w Avsallar. Ogólne wrażenia -
bardzo pozytywne pod każdym względem. Jeśli ktoś ma jakieś szczegółowe
pytania dotyczące zarówno hotelu, jak i miejscowości, okolic - pytajcie.
Odpowiem jednak dopiero w niedzielę wieczorkiem, bo wyjeżdżam jeszcze na 3
dni. Pozdrawiam!
    • Gość: ania Re: Wróciłam z hotelu Alara Park IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 13:02
      Dodaj zdjecia:
      www.travelzone.pl/?show=hotele;hotelID=1954;name=Alara%20Park
      • iwona_ol Re: Wróciłam z hotelu Alara Park 29.07.07, 15:28
        Witaj,
        jestem zainteresowana tym hotelem i mam parę pytań:
        - czy w hotelu jest duży basen ?
        - czy w pokojach są lodówki ?
        - czy standard pokoi jest zróżnicowany ? Jeżeli tak, to gdzie Twoim zdaniem są
        najlepsze ?
        - czy na plaży/basenie są bary i można z nich korzystać, i w jakich godzinach ?
        - jakie wycieczki warto wykupić i co zobaczyć ?
        - z jakiego biura byłaś ?
        Spotkałam różne opinie na temat hotelu Alara, ale to chyba wynika stąd, że
        ludzie kojarzą ten hotel z innymi pod nazwą Alara West i Alara Star.
        Zgodnie z folderem powinien być duży basen, basen ze zjeżdżalniami. I tu
        spotkałam opinie - że basen malutki i nie ma zjeżdżalni.
        Mając na uwadze, że pierwszy raz będę w Turcji - jaką walutę lepiej mieć przy
        sobie, dolary czy euro ? Co warto tam kupić (dla siebie) ?
        Będę bardzo wdzięczna za informacje.
        Pozdrawiam
        Iwona
        • Gość: 101 Re: Wróciłam z hotelu Alara Park IP: *.chomiczowka.waw.pl 29.07.07, 16:25
          A z jakiego biura???
          • b32 Re: Wróciłam z hotelu Alara Park 30.07.07, 16:07
            Witajcie! Już odpowiadam: Byłam z Alfa Star, wczasy wykupione w lokalnym
            (wrocławskim) biurze podróży. Nie narzekam na biuro, choć po przyjeździe
            okazało się, że nie mamy tych pokoi, które obiecano nam przy podpisywaniu umów.
            Ale ponieważ standard tych pokoi, które otzrymaliśmy nie był zły i nastrojeni
            byliśmy ugodowo, nie wszczynaliśmy awantur. Dwie osoby z naszej grupy miały
            pokój w budynku typu "Han" (taki obważanek wysoki z dziedzińcem w środku i
            windami na zewnątrz) i te pokoje są najlepsze, nie licząc oczywiście
            apartamentów, no ale to już trzeba sobie dodatkowo zapłacić. Pozostałe pokoje
            rozmieszczone są w kilku 3 - 4 piętrowych budynkach, są o podobnym standardzie -
            dwuosobowe lub z dostawką (dostawka to albo łóżko piętrowe, albo rozkladana
            sofka). Pokoje te ogólnie prezentują się fajnie, ale ponieważ Turcy to
            mistrzowie niedoróbek, takowe niedoróbki można spotkać na każdym kroku(urwana
            listewka przypodłogowa, cieknący prysznic, itp.) Tyle, ze w żaden sposób nie
            powinny one wpłynąć na jakość wypoczynku w tym hotelu. Przynajmniej takie jest
            moje zdanie. To co najważniejsze, to że pokoje są regularnie sprzątane,
            wymieniane ręczniki, pościel i działa klimatyzacja, no i samo położenie hotelu -
            zielony ogród (palmy, drzewka pomarańczowe, hibiskusy - bajecznie!), hotel
            posiada jeden duży basen o głębokości 165 cm, obok niego jest brodzik z małą
            zjeżdżalnia dla bobasków, drugi basen o głębokości 110, przy którym spędiliśmy
            większość czasu ze względu na dzieci, ponieważ posiada on dużą zjeżdżalnię i
            rynnę. Jest jeszcze głęboki basen - 185cm- w części apartamentów i tam też jest
            taki większy brodzik ze zjeżdżalnią. No i jeszcze jest basen kryty, na którym
            ani razu nie byliśmy, więc nic nie potrafię na jego temat napisać. Baseny są
            czyste, woda codziennie chlorowana, chyba raz w tygodniu wymieniana.
            Co do restauracji - jest jedna główna w której podawane są posiłki główne,
            można siedzieć wewnątrz, albo na zewnątrz, bar przy głównym basenie, w którym
            są przekąski pomiędzy głównymi posiłkami, jest też bar przy plaży, ale tam
            chyba są podawane tylko napoje, ale oba bary są w niewielkiej odległości od
            siebie, bo hotel jest położony bezpośrednnio przy morzu. Kąpiąc się w głównym
            basenie patrzysz sobie na morze...:)Acha! Jeszcze jest bar w części
            apartamentowej, ale tam też tylko są podawane napoje i w tej części
            umiejscowione są 3 restauracje "la carte" - nie wiem jak to się pisze...:( - w
            każdym razie tam podczas pobytu możesz raz zjeść kolację w all inclusive, a
            poza tym to trzeba płacić. My byliśmy w tureckiej i polecam!
            Co do jedzenia to jest to obłęd, pozytywny oczywiście - mnóstwo przeróżnego
            żarcia, ogrom słodyczy, owoców (choć trochę monotematycznie - arbuzy, mwlony,
            winogrona, śliwki, pomarańcze, gruszki, morele - ale kto by tam narzekaŁ!),
            picie: soki, napoje gazowane, typu sprite, cola, wino z beczki białe i
            czerwone, wytrawne, moim zdaniem bardzo dobre, piwo z beczki, jakieś ichnie ale
            fajne bo niezbyt mocne. Gasiło pragnienie, a nie powalało zbyt szybko na
            ziemię :)). Oczywiście drinki - whisky z colą, wódka+lemon, gin+tonic, i nie
            wiem jakie jeszcze, bo takie tylko piliśmy. W dowolnych ilościach jest też kawa
            z automatu, herbata, woda.Przekąski teżok - frytki ziemniaczki pieczone,
            hamburgery, itp. Po południu casta i ciastka na deser... Naprawdę, pod względem
            wyżywienia byliśmy bardzo, bardzo zadowoleni. A formuła all inclusive jest od
            10 do 24
            Fajne są też animacje szczególnie dla dzieci. Właściwie przez cały dzień
            animatorzy stają na głowach, zeby umilić czas wczasowiczom. Szkoda tylko, że
            nie są w języku polskim (tylko rosyjski, niemiecki, trochę angielski). Ale
            dzieciom to aż tak bardzo nie przeszkadzało!
            Miejscowość w której jest hotel - Avsallar - jest na pewno mało atrakcyjna
            jeśli chodzi o zwiedzanie, bo nic prócz meczetu do zwiedzania tam nie ma, ale
            za to jeśli chodzi o zakupy, to lepsza jest niż Alanya. Ceny są
            atrakcyjniejsze, a towar taki sam. Co warto kupić - złoto nie, choć od bogactwa
            wzorów głowa boli, ciuchy - różnie, trzeba szukać dobrej jakości, bo dużo jest
            szmiry, no i na pewno skóry i wyroby skórzane. Ale nie w pierwszy dzień!
            Zwłaszcza jak ktoś jedzie pierwszy raz. Najpierw trzeba pochodzić, zorientować
            się w towarze, u kogo najlepiej się potargować ( a ceny często spadają z dnia
            na dzień!), no i w ogóle nauczyć się sztuki targowania, bo tylko wtedy jesteśmy
            w stanie nabyć fajną rzecz w atrakcyjnej cenie. Ale to osobny temat i może jak
            ktoś będzie tym szczególnie zainteresowany, to chętnie szczegółowo opiszę.
            Co do waluty, to warto mieć wszystko - płacić można wszędzie i w dolarach i w
            euro, czasem po prostu bardziej się opłaca w dolarach, bo stosują dziwne
            przeliczniki. A na dolmusze, znaczki, lody na mieście to juz na pewno trzeba
            mieć tureckie liry, bo tak jest najkorzystniej.
            Z wycieczkami to ogólnie jest kiepsko tą porą roku, zwłaszcza z dziećmi. My
            wybraliśmy się do Side i Green Kanionu, ale na własną rękę, wynajmując
            samochód. Tak opłaca się najbardziej. Byliśmy też w Alanyi na zamku(też
            prywatnie) i na rejsie statkiem, który bardzo polecam, ale też nie od reydenta,
            a nawet nie z biura podróży na mieście. Po prostu - jedzie się dolmuszem do
            Alanyi, idzie do portu, tam cię napadają naganiacze od statków i tylko trzeba
            umieć się potargować. I tu dam przykład jak dalece nieopłaca się jeździć w
            zorganizowanych wycieczkach, szczególnie jeśli jest się w większej grupie: pani
            rezydentka oferowała nam rejs statkiem za 18 euro od osoby, a my w 10 osób
            popłynęliśmy za 70 euro! Jakby ktoś był szczególnie zainteresowany jak to było
            z wypożyczaniem samochodu, jaki koszt, gdzie, to pytajcie, opiszę w szczegółach.
            Ogólnie wracając do hotelu, jest on na takie dobre 4 gwiazdki, trochę z tymi
            pięcioma przesadzają, ale naprawdę go polecam - jedzenie, obsługa, położenie
            hotelu, animacje, to wszystko na pewno spodoba się szczególnie rodzinom z
            dziećmi.
            Rozpisałam się mocno, ale nie wyczerpałam tematu. Gdyby ktoś chciał jeszcze
            pogadać, to może podam też swój numer gg 4224094. Albo na forum oczywiście.
            Pozdrawiam!
            • b32 Re: Wróciłam z hotelu Alara Park 30.07.07, 16:13
              Acha! Lodówki są w pokojach. A hotel w którym byłam to Alara Park w Avsallar,
              należy do grupy hoteli Alara, ale nie jest położony obok trzech, które sa
              najbardziej popularne - Alary, Alary Star i Alary West (te są w sąsiedniej
              miejscowości Incekum). To tak, zeby nie było wątpliwości. Pozdrawiam!
              • iwona_ol Re: Wróciłam z hotelu Alara Park 30.07.07, 18:57
                Serdeczne dzięki. Mam jeszcze jedno pytanie,czy ktoś w hotelu cierpiał na tzw.
                zemstę sułtana? Porównują to do występującej w Egipcie zemsty faraona, i
                przyznaję trochę się tego boję. W Egipcie zemsta złapała męża.
                Pozdrawiam
                Iwona
    • iwona_ol Re: jeszcze kilka pytań 30.07.07, 19:36
      Szukałam informacji o tym hotelu na forum, ale nic nie znalazłam. Dlatego
      jeszcze raz dziękuję Ci za tak wyczerpującą informację. Gdybyś jeszcze mogła
      rozwiać kilka moich wątpliwości będę wdzięczna.
      Czy plaża jet faktycznie bardzo wąska i czy jest czysta? Ktoś na forum napisał,
      że w wodzie pływają różne śmieci i korzystał tylko z basenu. I tu zaznaczył, że
      leżaki zajmuje się w godzinach nocnych. To chyba absurd. Rozumiem, przed
      śniadaniem, ale w nocy ...
      Dlatego proszę napisz coś na temat plaży i leżaków.
      Czy rezydenci Alfa Star byli w porządku ?
      Dzięki za informacje, pozdrawiam
      Iwona
      • b32 Re: jeszcze kilka pytań 02.08.07, 16:20
        Już spieszę z odpowiedziami - nie było mnie ostatnio na forum. Co do rewolucji
        żołądkowych, to prócz mojej szwagierki, wszyscy czuli się bardzo dobrze. A i ją
        dopadł jakiś jednodniowy kryzys i to nie na początku tylko mniej więcej po
        tygodniu. Więc nie wiem, czy była to prawdziwa "zemsta Faraona".

        Plaża jes faktycznie wąska, na jakieś 3 leżaki, żwirkowata(takie drobniutkie
        kamyczki i o ile rewelacyjni turyści ze wschodu jej nie zanieczyszczali, była
        ok. Morze w tym miejscu trochę rozczarowuje, bo to taka zatoczka, więc nie jest
        przejrzyste, jak to na Śródziemne przystało. Kilkanaście metrów dalej, poza
        terenem hotelowym, już było bardzo ładne. Jak dla mnie i tak nie miało to
        większego znaczenia, bo cieszyła mnie sama bliskość morza(naprawdę na
        wyciągnięcie ręki),a kąpiele i tak nie miały większego sensu z uwagi na
        zasolenie i duża ilość ryb, a tego nie lubię :) Zatem nie korzystałam z
        morskiej wody zbyt często, ale przez tych kilka razy nigdy nie widziałam w
        morzu żadnych śmieci. Jedynie stojaki na parasole, a i same niektóre parasole i
        leżaki pozostawiają trochę do życzenia. Ale nie trzeba się tym aż tak
        przejmować. Jak ktoś jest pedantem, to po prostu szuka lepszego.

        Co do zajmowania leżaków - hmm...bywali tacy giganci, którzy zajmowali już
        wieczorem na następny dzień! Ja miałam swój system taki, że zajmowałam przed
        śniadaniem (a chodziłam na nie najwcześniej z grupy, ok 8.30, od razu kilka, bo
        później faktycznie mogły być z tym problemy. Ale też obserwowaliśmy później,
        leżąc już przy basenie, te inne pozajmowane od wieczora leżaki i często było
        tak, ze nikt na nich się nie pojawiał do obiadu, a nawet do kolacji -
        wychodziło z tego, że delikwent sobie zajął wczoraj wieczorem, a dziś pojechał
        na wycieczkę. Wtedy po prostu zrzucaliśmy takie ręczniki w jakieś jedno miejsce
        i zaraz przybywało wolnych leżaków!:) Czyli tak - nie ma co przesadzać z tym
        zajmowaniem, ale też warto być czujnym i wykonać tą czynność jeszcze przed
        śniadaniem.
        Pani rezydentka miała z nami raz spotkanie na którym ogólnie opowiadała o
        zwyczajach kraju, wycieczkach fakultatywnych, a z kolei ludzie wykłócali się,
        że mają nie takie pokoje, że długo czekali, itd. czyli taki standard. Pani
        raczej była miła, ale nic więcej nie mogę powiedzieć na jej temat, bo to był
        mój jedyny kontakt z nią. Jak Ci już pisałam, na wycieczki jeździliśmy we
        własnym zakresie. Tyle tylko wiem, że ma dyżury w Alarze dwa razy w tygodniu
        (mieszka w jakimś innym, nie pamiętam w jakim), ale jest z nią caałodobowy
        kontakt telefoniczny.
        Postaram się przesłać Ci parę zdjęć, żebyś miała lepszy obraz tego co opisuję,
        jak tylko się z nimi uporam, może podaj jakiegoś maila.
        Pozdrawiam!
        • Gość: dzika33 Re: jeszcze kilka pytań IP: *.euronet.net.pl 02.08.07, 16:25
          B32 skąd jesteś, czasami nie z Radomska? Beatka R.
          • b32 Re: jeszcze kilka pytań 03.08.07, 19:40
            Gość portalu: dzika33 napisał(a):

            > B32 skąd jesteś, czasami nie z Radomska? Beatka R.
            Witam! Niestety nie z Radomska, ale też jestem Beatka :)A dlaczego pytasz?
            • Gość: dzika33 Re: jeszcze kilka pytań IP: *.euronet.net.pl 03.08.07, 21:35
              Moja znajoma była też w t6ym czasie i myślałam ze to ona pisze
        • iwona_ol Re: jeszcze kilka pytań 02.08.07, 17:53
          Podaję maila: iwonamowinska@wp.pl
          Z góry dziękuję za fotki.
          Pozdrawiam
          Iwona
Pełna wersja