Dodaj do ulubionych

Hotel Club Dorian- Oludeniz kto był??

IP: *.sie.vectranet.pl 31.07.07, 13:49
ponawiam wątek czy nikt nie był w Dorianie??
Obserwuj wątek
    • Gość: ewa Re: Hotel Club Dorian- Oludeniz kto był?? IP: 193.30.160.* 01.08.07, 14:28
      Witam serdecznie
      tydzień temu wróciłam z Oludeniz co prawda nie mieszkałam w Dorianie ale byłam w
      nim kilka razy odwiedzajac znajomych
      Hotel zupełnie przyzwoity w centrum oludeniz ok 300 m od plazy dwa dosyc duze
      baseny jedzenie dosyc dobre oferta ALL do 24
      napisz co jeszce chciałabys wiedziec
      ja byłam 2 tygodnie w miasteczku obok w hotelu Aymera
      pozdrawiam ewa
    • Gość: ela Re: Hotel Club Dorian- Oludeniz kto był?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.07, 13:56
      Byłam w lipcu. Hotel sympatyczny, po remoncie dobre położenie, jedzenie typowo
      tureckie, śniadania monotonne, obiady i kolacje ok.(ile można jeść w taki
      upał). Jednak kto spodziewa się luksusu to się zawiedzie i niech wybierze
      Belcekiza za 6 tys. od osoby lub Lykię Word za 8 tys. od osoby. Hotel ma 2
      baseny dosyć spore jak na Oludeniz. Obsługa sympatyczna i w restauracji i w
      barze. Ale mając tak super pogodę i będąc w tak cudnym miejscu w hotelu się
      tylko bywa tzn. śpi i je. Byliśmy z Itaką drugi raz w Oludeniz (tu wraca się).
      Transfer sprawnie przebiegał, miłe i kompetentne oraz bardzo cierpliwe
      rezydentki (Wioletka i Agnieszka), oraz pilotki (Agata i Karolina), które b.
      serdecznie pozdrawiam. Życzę miłego urlopu i przede wszystkim pozytywnego
      nastawienia, wszak na urlop czekamy cały rok. W miarę możliwości postaram się
      odpowiedzieć na pytania.
        • Gość: ela Re: Hotel Club Dorian- Oludeniz kto był?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.07, 21:31
          Pokoje nie są duże, podobnie jak we wszystkich hotelach w Oludeniz. My byliśmy
          z 11-letnim dzieckiem i pomieściliśmy się. Znajomi ( byli kiedyś w tym hotelu
          dwukrotnie) mówili, że w nowej części hotelu ( budynki 4, 5, 6 ) pokoje są
          większe niż w tzw. starej części. My mieszkaliśmy w budynku 6. Pokoje są
          czyste, estetyczne, ładnie urządzone ( 2 oddzielne łóżka dla dorosłych, jedno
          typu "polówka" z grubym materacem dla dziecka, toaletka a pod nią mała lodówka,
          2 szafeczki, sofa do siedzenia ). W tzw. przedpokoju szafa, w łazience wanna i
          prysznic, spora umywalka, lustro, suszarka do włosów. Nie dajcie się tylko
          ulokować w pokojach na równi z ziemią, u nas niektórym udało się je zmienić od
          ręki, bo inne były wolne.
            • Gość: ela Re: Hotel Club Dorian- Oludeniz kto był?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 21:54
              All ma sens, ponieważ w taki upał wypija się hektolitry napojów. Nie chodzi się
              po hotelu z butlami z piciem i przede wszystkim z pieniędzmi. Śniadania są w
              godz. 7-10, obiad 12.30-14, 16-17 przekąski typu frytki, hamburgery, 17-18
              ciasto, kawa, herbata, kolacja 19.30-21. Do północy wszystkie napoje zimne i
              lokalne alkohole free. Na same napoje trzeba byłoby wydać majątek, nie licząc,
              że między skromnym śniadankiem a kolacyjką jest sporo czasu i nie zapominając,
              że Oludeniz nie jest tanim kurortem (ceny sporo wyższe niż na Riwierze). Oprócz
              dni wycieczkowych do obiadu byliśmy przy basenie, natomiast po obiedzie
              obowiązkowo chodziliśmy na plażę (publiczną-ok.10-15 min.spacerku lub na lagunę
              ok.20-25 min.), toteż z przekąsek popołudniowych rzadko korzystaliśmy. Po
              drodze na plażę kupowaliśmy napoje w marketach (ceny zbliżone do naszych).
              Polecam market przy hotelu Karbel, duży, dobrze zaopatrzony i z miłą obsługą (w
              drodze do morza po lewej stronie za taxi). Można tam wymienić euro, dolary lub
              funty na liry (w hotelu niekorzystny przelicznik).
              Jeżeli masz możliwość rezarwacji pokoju w budynkach 4,5 lub 6 (przy nowym
              basenie) to zrób to. Tam jest po prostu ciszej i można wypocząć. Przy tym
              basenie bar czynny jest do godz. 19, w ciągu dnia nie ma głośnej muzyki. Po
              kolacji wszyscy przenoszą się do baru głównego. Hałas i głośna muzyka do 12-1 w
              nocy a na tę stronę wychodzą okna budynków 1,2,3. W budynku nr 6 najwyżej
              będziesz mieć ok. godz. 8 pobudkę pięciu ślicznych hotelowych kózek oraz gąsek.
                  • Gość: ela Re: Hotel Club Dorian- Oludeniz kto był?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 15:31
                    Komara widziałam jednego i ....unieszkodliwiłam go.
                    Jeśli chodzi o obiady i kolacje to nie są typu fast food. Dwa rodzaje mięsa
                    (drób i jakaś ichnia baranina lub jagnięcina), makaron lub ryż ewentualnie
                    zapiekane ziemniaki, zupa typu krem, sałatki, warzywa, różne sosy jogurtowe do
                    warzyw, desery (tureckie ciasta w syropie, jakieś budynie, arbuz), napoje
                    (woda, soki z saturatora, kawa, herbata, wino białe i czerwone).
                    Co do wycieczek to zauważyłam, że w tym roku Itaka nieco obniżyła ceny i jeśli
                    ktoś chce mieć polskiego przewodnika to warto jeździć z nimi. Mają fajne
                    przewodniczki, które znają się na swojej pracy a dodatkowy atut to świetna
                    znajomość języka tureckiego. W zeszłym roku byliśmy w Efezie. Być w tym rejonie
                    i nie pojechać tam to grzech. Wycieczka męcząca (godz.5-22) ale warto. Koszt 55
                    euro + 6 euro lunch. Rejs 12 wysp (pełen relaks, super widoczki, lunch w cenie)-
                    21 euro (w biurach miejscowych 12 euro).Polski przewodnik raczej zbędny. W roku
                    ubiegłym w biurze miejscowym Pegaz wykupiliśmy paragliding za 60 euro (w tym
                    cenią 80-90, Itaka 88 euro). Polecam dla osób, które lubią skoki adrenalinki i
                    uwielbiają cudne widoczki, po prostu suuupeeer! W tym roku byliśmy na wycieczce
                    Tlos, Saklikent, Yakapark z Itaką. Koszt 22,5 euro (biura miejscowe ok.18).
                    Fajna wycieczka, niemęcząca, trochę historii, przyrody i super widoki.
                    Wspaniały zwłaszcza wąwóz Saklikent. Nadrobiliśmy również zaległości z
                    ubiegłych lat i wybraliśmy się do Pamukkale (cena w Itace 32 euro+6euro
                    lunch, "na mieście" 30 euro). Warto, naprawdę warto wbrew temu co niektórzy
                    piszą. Choć tarasy nie wyglądają już tak jak na widokówkach, to jest to ostatni
                    sezon, w którym można na nie wejść. Jest okazja a jest to jedyne na świecie
                    takie miejsce. Wykupując minimum 3 wycieczki u rezydentki ceny są niższe od
                    tych, które podałam o ok.10% i dostajesz free wycieczkę "Perły Fethiye". Wybór
                    należy do ciebie. Warto samemu wybrać się we wtorek na bazar do Fethiye (taniej
                    niż w Oludeniz o połowę). Taxi 5-osobowe w obie strony po targowaniu 50
                    lirów.
                      • Gość: ela Re: Hotel Club Dorian- Oludeniz kto był?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 10:28
                        Byliśmy 3 raz w Turcji(raz Alanya, 2 razy Oludeniz) i nigdy nie
                        mieliśmy "zemsty". Unikaj przez pierwsze dni surowych warzyw, dużo
                        pij (woda mineralna, cola), na początku nie przejadaj się, nie pij
                        napojów i drinków z lodem (podobno z "kranówy"). Na wszelki wypadek
                        zawsze przed wyjazdem zaopatruję się w: nifuroksazyd, loperamid,
                        smectę, laremid, no-spę, gastrolit i inne medykamenty (taka spora
                        apteczka) ale jak dotąd nie były potrzebne (nam, a innym
                        wczasowiczom owszem). Przestrzegaj tych kilku zasad a powinno być
                        dobrze, choć wszystkiego się nie przewidzi (inna flora bakteryjna).
                        W Oludeniz na deptaku (pierwsza od Doriana po po lewej stronie) jest
                        świetnie zaopatrzona apteka i w razie potrzeby do późnych godzin
                        nocnych można kupić wszystko, łącznie z antybiotykami (bez recepty).
                        Jeśli chodzi o walutę, to w ubiegłym roku mieliśmy $ i euro, w tym
                        wzięliśmy tylko euro. Kurs w drugiej połowie lipca: $-1,2 lira, euro-
                        1,65 lira. Na towarach podawane są ceny w lirach, funtach
                        brytyjskich i euro (nie w dolarach- zero Rosjan w Oludeniz), więc
                        chyba lepiej wziąć euro.
    • Gość: Techniczny Re: Hotel Club Dorian- Oludeniz kto był?? IP: *.kaskada.net 07.08.07, 12:17
      Boże!!! Masakra !!!
      14 dni w Dorianie to porażka.
      Śniadanie - codziennie to samo - kielbasa w plasterkach , zółty ser
      i biały ser oraz jajka ugatowane na twardo w kolorze zielonym.
      Obiady i kolacje - 100% dominacja kurczaka.
      Poznacie wszelkie mozliwe sposoby jak można i z czym lub w czym
      mozna jeść kurczaka. STRASZNE.
      Obsługa - Robi co chce. Nikt tam nie ma nad nimi kontroli. Jak
      jedzenie podczas posiłku brakuje to można czekać i czekać na
      uzupełnienie aż ktoś się nie wkurzy i nie zwróci uwagi.

      Sprzatanie- bardzo dużo do zyczenia.

      Jaki plus to słonce , baseny, plaża i samo Oludeniz.

      Ktoś mi powiedział że Dorian jest dla mało wymagających. Moje zdanie
      to dla "NIE WYMAGAJĄCYCH"

      Zapłacić i nic w zamian nie żądać.
      Tego roczne wakację spisuje na straty.
    • Gość: monika Re: Hotel Club Dorian- Oludeniz kto był?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.07, 08:07
      My wróciliśmy z hotelu Dorian w poniedziałek i dla zainteresowanych
      moogę podzielić się swoimi odczuciami.
      Wstępne wrażenie porażka, zostaliśmy zakwaterowani w pokoju nad
      kuchnią, klima nie działała, łazienka syf totalny grzyb w brodziku,
      ogołny zaduch i stęchlizna w pokoju, brak pilota do telewizora,
      który stał na podłodze na starej pufie, pokój malutki. My byliśmy w
      trzy osoby w tym dziecko. Pokój ten moim zdaniem był przeznaczony
      dla jednej osoby, jeśli chodzi o wielkość. Standard 3* gwiazdki
      wedle Itaki, to jakiś żart. Porosiliśmy w recepcji o zmianę pokoju,
      ludzie pracujący w tym hotelu totalnie nastawienie na brytyjczyków,
      jeśli chodzi o nas zostaliśmy poinformowani, że każdy pokój w tym
      hotelu ma taki sam standard i oni nie mają wolnych pokoi.
      Do pomocy wkroczyła rezydentka tu duży plus dla Pani Vieletty osoba
      kompetentna, życzliwa. Drugiego dnia dostaliśmy nowy pokój w części
      odnowionej także wszystko było ok. Jeśli chodzi o sprzątanie pokoi
      to jest ono bardzo pobieżne pomimo napiwków zostawianych pani
      sprzątająca bardzo miła najbardziej skupiała się na ustawianiu w
      sposób fantazyjny pluszaków naszej córeczki. Jeśli chodzi o stołówkę
      i wyżywienie to ok poza tym, że jest ona w formie tarasu otwartego i
      muchy mają wstęp wolny. Czystość stolików pozostawia wiele do
      życzenia. Kelnerzy, dzieciaki, kultura osobista niewielka. Duży plus
      za duże ładne i czyste baseny sympatyczna obsługa przy basenach,
      ładny ogród w którym hotel jest położony. My byliśmy w Alani w
      hotelu trzy gwiazdkowym i jeśli chodzi o hotel i obsługę to standard
      od Doriana 2 gwiazdki wyżej. Miejscowość Oludeniz bardzo nam się
      podobała, brakowało nam supermarketu z dobrymi cenami. Takowy
      najbliżej znajdował się w miejscowoci Hisarou (sory jeśli zrobiłam
      błąd w pisowni). Hotel Dorian jest dobry dla ludzi młodych bez
      dzieci nastawionych na zabawę i zwiedzanie. Ale pomimo tych
      wszystkich wpadek, to jesteśmy zadowoleni z wakacji.
      pozdrawiam
        • Gość: monika Re: Hotel Club Dorian- Oludeniz kto był?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.07, 07:56
          Odnośnie pokoi to powyżej koleżanka Ela pisała pawilony 4,5,6 od
          strony nowego basenu. Odnośnie all to jedzenia jest dużo,jest ono
          dosyć monotonne szczególnie śniadania, ale zawsze można coś dla
          siebie wybrać. Napoje bezprocentowe mało szczególne, nam najbardziej
          odpowiadała turecka cola. Piwo, ichnia wódka, wino w cenie oferty.
          Jeśli chodzi o pralnię to jest, ale wydaję mi się, że tylko dla
          potrzeb hotelowych. To nie jest ten standard hotelu, o czym zresztą
          wspominano powyżej, luksusów tam nie znajdziesz. My byliśmy tam 2
          tyg. i uważam, że to trochę za długo, brakowało nam atrakcji dla
          dzieci i pierwszy tydzien (ostatni września) zbyt gorący ok 40
          stopni, ale w drugim tyg było przyzwoicie temp ok 30, przyjemny
          wiatri chłodniejsze wieczory i noce.
          pozd
          • Gość: ewa Re: Hotel Club Dorian- Oludeniz kto był?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.07, 11:54
            Witam
            Bylam w hotelu Dorian 6 dni.Hotel dla osob nastawionych glownie na
            zwiedzanie.Na 6 dni pobytu miałysmy 4 wycieczki,wiec w hotelu prawie
            nie bylysmy.Standard pokoju 3* to zbyt wiele.Mialysmy wykupiony
            all,ale w zasadzie z niego nie korzystałysmy.Ilosc jedzenia
            wystarczajaca.Miejscowosc Oludeniz piekna,ladnie polozona miedzy
            gorami.Plaza miejska zwirowa,czysta.Dla osob z malymi dziecmi
            polecam plaze na lagunie wstep platny 2.75L,ale jest mozliwosc
            skorzystania z morza,na plazy miejskiej przy brzegu czasami zbyt
            duza fala.Sprzatanie pokoju ograniczalo sie do zebrania 2x
            smieci,reczniki nie wymieniane nawet po zostawieniu napiwku.Pani
            sprzataijaca przelozyla reczniki z jednego lozka na drugie.Jej praca
            sprowadzala sie do przegladania rzeczy w ostatecznosci poczestowal
            sie naszymi slodyczami.Prosze sie przygotowac na codzienna pobudke o
            godz5.30,nie jest to az tak bardzo uciazliwe ale tylko osoby z
            twardym snem nie beda slyszaly muezina.Hotel TYLKO dla osob,ktore
            beda w nim jak najmniej.
            • Gość: Adam Re: Hotel Club Dorian- Oludeniz kto był?? IP: 80.51.198.* 20.09.07, 13:22
              Witam,
              również spędziłam w hotelu Dorian 6 dni. Do hotelu nie mam
              zastrzeżeń, natomiast trzeba uważać na sprzątaczki,
              które ,,przywłaszczają" sobie rzeczy z lodówki, a oprócz tego nie
              sprzątają i nie wymieniają ręczników, pomimo zostawionego napiwku.
              Jedzenie dobre i dużo, obsługa młoda i za bardzo się swoją pracą nie
              przejmują. Położenie hotelu bardzo dobre ( może oprócz tego że w
              pobliżu jest meczet i codziennie rano jest pobudka - nawoływania do
              modlitwy ;-), blisko centrum, blisko morza, a pomimo tego trochę na
              uboczu. Ogólnie z pobytu jestem zadowolona i mogę polecić ten hotel.
              Wersja all inclusive nie jest opłacalna dla osób które są nastawione
              na zwiedzanie.
    • Gość: Agnieszka Re: Hotel Club Dorian- Oludeniz kto był?? IP: *.uni.opole.pl 12.10.07, 11:23
      Wróciłam z 2 tygodniowego pobytu w Dorianie w Oludeniz. Urlop był
      udany ze względu na towarzystwo i pogodę . Ale były tez poważne
      wpadki i mam tutaj duże pretensje do Itaki. Kupując wczasy w Itace
      usłyszeliśmy, że hotel był odnowiony w 2005 czy 2006 roku. Tylko że
      nikt z Itaki nie wspomniał ani słowem ,że remont to raczej
      dobudowanie 3 nowych budynków do całego kompleksu a nie remont
      całości. Niestety - trafiliśmy do budynku, który dawno remontu nie
      widział - był to budynek 3. Na szczeście zastrzegłam sobie pokój na
      piętrze bo są róniez w przyziemiu. Pokój mały, niezbyt czysty, w
      łazience grzyb na ścianie, grzyb w brodziku - totalny syf. Smród w
      łazience nie do pokonania.
      Jedzenie w dużych ilościach ale monotonne bardzo. Przez pół roku nie
      zjemy kurczaka ;) Obsługa kelnerska bardzo poprawna i miła. Hotel ma
      dwa fajne baseny - za to wielki plus.
      Przy jednym z basenów jest bar czynny do ok 2 w nocy - nieźle nam to
      dawało w kość, bo podpici goście darli się jak opetani do samego
      końca + głośna muza.
      Wśród gości przeważają Anglicy z tzw niższej półki - prymitywni i
      głośni, ale cóż - tego się nie wybiera.
      Jeśli będziecie chceli zwiedzać to - NIE KUPUJCIE WYCIECZEK U
      REZYDENTKI - są dwa razy droższe niż w lokalnych biurach a jakością
      się nie różnią, a nawet tureckie biura wypadają lepiej. Zrobiliśmy
      błąd i zwiedzaliśmy z Itaką. Było tak sobie + naciąganie na drogie
      lunchy i wizyty w zaprzyjaźnionych, drogich sklepach.

      Samo Oludeniz jest ładne i małe. Ale niestety bardzo drogie. Jeśli
      planujecie jakiekolwiek zakupy w Turcji to polecam sąsiednie ,
      większe miasta. I to nie sławetne targi ale zwykłe sklepy - ceny
      lepsze i obsługa również. Targujcie się do bólu :)

      Pozdrawiam świetną grupę ludzi z Wrocławia: Agatę, Artura x2,
      Sylwię, Krzycha, Gosię oraz parę z Białegostoku - Kasię i Mariusza.
    • Gość: Agata Re: Hotel Club Dorian- Oludeniz kto był?? IP: *.crowley.pl 12.10.07, 15:34
      Ja rownież byłam w Oludeniz hotel Dorin (w tym samym czasie co
      Agnieszka) Mieliśmy to szczęście ,że udało nam się zamienić pokój ze
      starego budynku do nowego. W nowym pokju warunki bez porównania
      lepsze od starego. Pokój przestrzenny, jasny , czysta zadbana
      łazienka, widok na góry i pasące się kozy. Z tego pokoju byłam
      bardzo zadowolona. Budynek równięż położony przy nowym basenie gdzie
      bar zamykano o godz 19 więc było cicho i spokojnie.
      Jeśli chodzi o jedzenie to najlepiej smakowały mi omlety i gyros i
      oczwiście frytki, które serwowanno codziennie o godz.16
      Jedzenia i picia hotel oferuje wystarczająco dużo (nie musieliśmy
      niczego dokupować poza lodami). Obsługa była OK
      Plusem są dwa baseny i położenie. Do plaży 10- 15 minut (plaża
      kamienisto- żwirkowa)
      Polecam zakup pamiątek w Fetiye (ale nie na słynnym bazarze) tylko w
      sklepach w dzielnicy handlowej niedaleko portu.
      Samo Oludeniz jest małym miasteczkiem nastawionym na Anglików
      (których jest większość)
      Urlop był naprawdę bardzo udany dzięki wspaniałemu towarzystwu ludzi
      z Polski (warto się szybko zinegrować by wspólnie razem spędzać
      wieczory przy słynnej raki lub piwie po upalnym dniu. Temperatury
      we wrzesień/październik dochodziły do 30- 35 stopni
      Jedyne czego mi brakowało to placu zabaw dla dzieci bo poza basenem
      hotel nie oferuje nic dla naszych pociech.
      Warto pojechać na 2 tygodnie bo oklica jest naprawdę barzo ładna i
      warta zobaczenia. Turcy bardzo sympatczni.
      Pozdrowienia dla wszystkich znajomych z pobytu w Dorianie od 24-09-
      2007 do 08-10-2007

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka