Kto NIE jedzie do .....

28.08.07, 08:04
Na tym forum pojawia się mnóstwo ogłoszeń w stylu "kto jedzie do
hotelu .... w terminie .....", "kto do ...". Słowem jest to szukanie
polskiego towarzystwa na wczasach. Jeśli ktoś jedzie sam albo w
grupie koleżeńskiej, albo tym bardziej z dzieciakami - wszystko
jasne. Natomiast gdy jedzie para - formalna czy nie - to kompletnie
tego nie rozumiem !. Ja mam dokładnie odwrotnie. Wakacje chcę
spędzić wyłącznie z moją dziewczyną i głównie z nią, a nie w
przypadkowym polskim towarzystwie...
Podczas ostatniego urlopu w Turcji miałem wątpliwą przyjemność
stałego kontaktu z moimi rodakami. Po pierwsze przejście na Ty po 5
minutach rozmowy - "przecież jesteśmy z Polski !", po drugie non
stop gadulstwo z wypytywaniem o szczegóły z życia prywatnego, po
trzecie "zajmijcie nam miejsca na basenie - wstajecie
wcześniej"...po czwarte propozycje robienia wszystkiego razem.
Mam dość stresującą pracę i wyjechałem po spokój, relaks i spędzenie
maksimum czasu ze swoją dziewczyną. Tymczasem codziennie musiałem
wysłuchiwać historii życia skoninąd przemiłej Bożeny łącznie z jej
problemami z mężem; ten ostatni spędzał dnie w barze, gdzie
nadużywał ;-)..., współczuć Tomkowi debilnego szefa, podziwiać opis
domu Agaty (dać w basenie błękitne kafelki czy niebieskie ??) itp.
itd....
"Poszukujący" - wytłumaczcie mi dlaczego poszukujecie towarzystwa
przed wyjazdem ? Ciśnie mi się prowokujące pytanie - czy nawet dwu
tygodni z własnym partnerem/partnerką nie możecie wytrzymać ????
Czy to nie świadczy ...nienajlepiej o Waszych związkach ? Jesteście
znudzeni ? Boicie się jechać sami ? Przecież na miejscu też można
spotkać kogoś fajnego - niekoniecznie z Polski. Skąd ten pęd do
bycia w stadzie ?
Dla wyjaśnienia - nie jestem samotnikiem, nie jestem dziki i nie mam
jeszcze 30-tki.
    • programistajava Re: Kto NIE jedzie do ..... 28.08.07, 10:29
      Super post ! Podzielam w wiekszosci pogląd autora i tez dziwne mi sie wydaje
      szukanie "obcego" towarzystwa na forum, a jak pozniej sie czlowiek rozczaruje w
      realu to juz nie da sie wycofac :) (zgaduej bo nigdy nei szukam w tenm sposob
      nowych znajomych) :d
      Ale z drugiej strony co kto lubi zyjemy w wolnym kraju :D
      • babeczkaa Re: Kto NIE jedzie do ..... 28.08.07, 10:40
        Witam, ja również podpisuje się pod słowami autora wątku :)
        Odwiedzam to forum ale tylko i wyłącznie po to by dowiedzieć się czegoś więcej o kraju do którego jadę za kilka dni, poczytać wspomnienia tych, którzy wrócili. Nigdy do głowy by mi nie przyszło szukać towarzystwa na forum. Oczywiście jeśli na wakacjach kogoś poznamy, z kimś nam się miło rozmawia to to robimy ale nigdy nie szukam towarzystwa na siłę bo dobrze czuję się w towarzystwie mojego M. Nie jestem dzika, lubie ludzi... ale chce wypocząć :))))
        miłych wakacji wszystkim życzę,pozdrawiam serdecznie


        B.
    • kin2 Re: Kto NIE jedzie do ..... 28.08.07, 13:07
      w tym roku wyjątkowo na forum wakacje pytaliśmy czy jedzie ktoś z
      dzieckiem to tego hotelu co my. W większości przypadków jak się
      dzieci sobą zajmą to rodzice odpoczywają (dotyczy obu stron, nie
      dopuszczam sytuacji podrzucania komuś mojego dziecka i opiekowania
      się cudzym)
    • Gość: agita Re: Kto NIE jedzie do ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 22:23
      otóż to ...
      • Gość: ag-ha Re: Kto NIE jedzie do ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 23:44
        No to ja odpowiem. Ja nie jadę nigdzie. Juz byłam. Mnie nie
        spotkacie! ha ha ah A tak poważniej, zgadzam się z tym co
        powiedziane. Fajnie poznac sie na miejscu, jeśli ktoś ma ochotę. Ale
        o ile fajnie poznac ludzi, którzy są zadowoleni, wszystko im pasuje
        i nawet upał wydaje im sie nie przeszkadzać? Niestety nie są to
        najczęściej Polacy :) Ale i nasi zadowoleni też się zdarzają.
        Pozdrawiam
        • Gość: rudaewa Re: Kto NIE jedzie do ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 23:50
          no to ja się też dopiszę.. i choć jadę z małym dzieckiem to na pewno
          nie będę uszczęsliwiać swoim towarzystwem nikogo z Polski ani nie
          pragnę tego w drugą stronę, odrazu z założenia! jak na miejscu
          spotkam Polaków chętnie sie wymienię spostrzeżeniam i uwagami np.
          mijając sie w drodze do plazy i na tym koniec, a dzieci mogą sie
          bawić w swoim towarzystwie a dorośli przecież to nie dzieci... mogą
          sobie zająć leżaki nie koniecznie koło siebie..
          • aneczka293 Re: Kto NIE jedzie do ..... 29.08.07, 00:10
            A moim zdaniem ten watek nie jest na miejscu!!!!!
            Poprostu jak ktos chce wakacje spedzic we dwoje badz ze soba to
            prosze bardzo!
            Przeciez odpowiedz na takie typu posty nie jest obowiazkowa i nikt
            czytajac je nikogo do tego nie zmusza!
            Nic na sile!!!
            My mamy 30 i 32 lata- bez zobowiazan-poki co i bardzo chcielismy
            kogos spotkac, nie chcielismy byc we dwoje - bo we dwoje jestesmy na
            co dzien!
            Poznalismy dwie parki-rowiesnikow! Razem spedzalismy czas na plazy,
            przy basenie i wieczorem, razem jezdzilismy na wycieczki - a w 6 to
            mozna bylo sie targowac:)
            I tyle!!!
            Poznalismy swietnych-rozrywkowych ludzi, mielismy z kim pogadac,
            posmiac sie i mile spedzic poprostu czas!
            A z perspektywy czasu to ta znajomosc przetrwa! Nikt nikomu nie
            wchodzil w zycie z "butami" chodzilo jedynie o towarzystwo! wiec w
            czym problem??
            Nie chcecie to Wasza sprawa i tyle! wystarczy nie wdawac sie w
            dyskusje!!!
            • Gość: ewa-e Re: Kto NIE jedzie do ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 00:42
              a własnie, jesli wątek dla ciebie jest nie na miejscu..to pisz tam
              gdzie znajdziesz miejsce dla siebie a nie tu, proste..

              a po drugie to wszytkie posty,sorry,prawie wszyskie są : kto, gdzie
              jedzie i kiedy? wylatuje więc taki jak ten post, jest dla tych co
              nie szukają towarzytswa..

              pozdrawiam. Ewa

            • Gość: ag-ha Po co tyle wykrzykników ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 01:12
              Nie widzę powodu. Tylko rozmawiamy. Jedno szukają towarzystwa, inni
              świetnie bawią sie w swoim. I ok. Tajemnica tkwi w zauważeniu, że
              nie wszyscy jesteśmy tacy sami i nie każdy lubi to samo. Ważne bysmy
              troche obserwowali i zrozumieli, że nie wszystkim odpowiada bliskie
              nawiązywanie kontaktów. Niektórzy - jak ja- wolą sami sobie dobierać
              osoby towarzyszące mi podczas wakacji. Szkoda, że nie każdy rozumie
              sygnały mówiące: daj mi oddychać! Coż, obserwować , obserwować. Mimo
              wszystko miłych chwil w doborowy towarzystwie, nawet gdyby to miało
              oznaczać samotne spędzenie wakacji. Umię wypoczywać samemu z sobą to
              dopiero wielka sztuka!
              • sajkol Re: Po co tyle wykrzykników ? 29.08.07, 08:31
                Dzięki większości za zrozumienie mojej postawy - już się bałem że
                coś ze mną nie tak ;).
                Przypomnę tylko że ja nie krytykuję innej postawy roboczo
                nazwanej "planowo stadną" . Jestem ogólnie b. tolerancyjny w tym dla
                gejów, odmiennych kolorów skóry a nawet opalania się topless mojej
                partnerki !. Po prostu byłem ciekaw tzw. motywacji planowego
                łączenia się w stada.
                Aneczka podała argument, że "we dwoje jesteśmy na co dzień". Nie
                bardzo mnie to przekonuje. Jest delikatna różnica między byciem
                razem na co dzień a wspólnym byciem podczas wakacji ....? Poza tym
                jednak (docelowo) łączymy się w pary a nie w większe grupy :)).

                Pozostaję przy swoim : two's a company three's a crowd :).
                Pozdrawiam samotników, pary i stada :)
                • Gość: ag-ha Re: Po co tyle wykrzykników ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 09:51
                  Jeszcze nie tak dawno 3 osoby, to było nielegalne zgromadzenie!!! ha
                  ha ha ha Również wszystkich pozdrawiam.:-)
            • Gość: fetor watek nie jest na miejscu!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 21:38
              i rozumiem, że gdybyś nie zrobiła wścibskiego rozeznam=nia przed
              wyjazdem, to nie spotkała bys tej uroczej parki na miejscu. chore,
              chore, chore.
    • Gość: ania Re: Kto NIE jedzie do ..... IP: *.net.autocom.pl 29.08.07, 11:09
      oboje z mężem zgadzamy się z tym co Sajkol napisał. Kilka zdań można zamienić,
      wymienić się doświadczeniami itp. ale żeby tam jakoś specjalnie szukać sobie
      grupy, zwłaszcza przez parkę, nie rozumiem. Osoby które same wyjechały albo z
      dziećmi to co innego. Jednak przyznam też szczerze nie zauważyłam parcia na
      poznawanie się parek wśród młodych ludzi (albo taki turnus mi się trafił) tylko
      wśród starszych i to chyba też rozumiem ;);)(w wieku emerytalnym).
    • Gość: fetor Seksualne orgietki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 21:36
      A ja przypuszczam, ze wiekszość poszukujących to amatorzy
      seksualnych orgietek w większej grupie. Albo też ofermy zyciowe,
      które nie potrafia sie odnalex w świecie. szkoda mi tych ludzi.
      • Gość: Zibi Re: Seksualne orgietki IP: *.as.kn.pl 29.08.07, 23:08
        Nie zawsze jest to co masz na mysli! Chodz czasem zdarzaja sie i
        tego typu propozycje a moze wlasnie tego oczekujesz hehe:)bo
        glodnemu zawsze chleb na mysli:):) Nie oceniajcie innych bo kazdy z
        nas jest inny i tak naprawde czego innego oczekuje! Jak ktos ma
        ochote poznac kogos to niech poznaje, a jak ma ochote spedzic czas
        sam na sam to niech spedza!A jak ma ochote na czworokat to ich
        sprawa bleeeeeee(:
        Ja akurat mialam nadzieje ze poznam i poznalam! Ale tez spotkalismy
        ludzi ktorzy nie mieli ochoty na towarzystwo i nic na sile!
        Ja tak jak aneczka jade po to zeby odpoczac! ale tez spedzic mile
        czas moge pojsc samotnie na plaze z zonka i basen ale te wieczory:)
        Bylo by milo z kims pogadac, posmiac sie, poprostu mile spedzic
        czas! Nie biore opcji all po to by pic wode z kranu, ale po to by
        wieczorkiem sobie usiasc przy kieliszku raky:)

        Co kraj to obyczaj jednak!
        Wspomne tylko ze bylismy 4 lata temu w grecji i poznalismy swietnych
        ludzikow z ktorymi spotykamy i odwiedzamy sie do dzis!!
        teraz-w Turcji poznalismy ludzi, wymienilismy sie telefonami i oby
        tak dalej!!!
        Sa wspomnienia, a i z takich wyjazdow moze sie zawiazac cos wiecej!
        (mam na mysli tyko przyjazn rzecz jasna)

        Powtorze po raz kolejny! Kazdy z Nas jest inny! Czego innego
        oczekuje!i kazdy z nas bedzie mial inne zdanie na ten temat!!
        Szanuje zdanie indywidualne:) I rzeczywiscie forum - Turcja nie
        powinien byc zasmiecany tego typu watkami!
        Od tego jest forum- kontakty!
        Kto by nie myslal jak mysli- Pozdrowka dla wszystkich!!!!




    • kudlata13 Re: Kto NIE jedzie do ..... 01.09.07, 10:55
      Pozdrowienia serdeczne dla autora! Widzę, że nie jestem osamotniona w pogladach
      na temat wypoczynku! Ja też nie potrzebuję "zaprzyjaźniać się" na
      wakacjach-ludzie robia to często interesownie np. zajmij mi miejsce albo cos
      innego a nieraz ze strachu- nie umieją sami sobie poradzić za granicą. Ja muszę
      powiedzieć że spotkać wartościowego człowieka jest trudno i nie lubie się męczyć
      dostosowując swój styl bycia do jakichś przygodnie poznanych osób-jeżeli
      wyjechać z kimś to tylko z prawdziwymi przyjaciółmi a o takich
      trudno...Najlepiej wypoczywa mi się z mężem może jestem zboczona- 7 lat po
      ślubie... Pozdrawienia i o by nikt nam nie przeszkadzał na wakacjach-szczególnie
      Polacy z pretensjami do całego świata i wiecznie niezadowoleni.
    • pina_colada20 Re: Kto NIE jedzie do ..... 01.09.07, 13:52
      Sajkol,widze ze sie nudzisz bo piszesz takie referaty na ten temat, jesli lubisz
      komentowac to trzeba bylo zostać komentatorem sportowym hehehe bez urazy, ale
      kazdy robi to co lubi i pisze to co chce wiec cos tu nie haaaaaalo!?
      • sajkol Re: Kto NIE jedzie do ..... 03.09.07, 09:05
        Pinacolado - ja wiem, że w dzisiejszej cywilizacji obrazkowo-
        telewizyjnej zmuszanie kogoś do czytania więcej niż 3 zdań jest
        nietaktem. Przepraszam Cię za to, jakkolwiek pochlebiłaś mi
        nazywając te wypociny referatem. Byś może przez nieuwagę, moją
        nieudolność, a może dlatego że tekst był dla Ciebie zbyt długi
        zgubiłaś jego główny sens tzn. pytanie "dlaczego ?".

        Co prawda to już czwarte zdanie ale nie mogę się powstrzymać
        od "kwiatka" a'propos, z innego forum turystycznego. Autentyk !

        "Kto jedzie .....do....w terminie.... Będziemy w podróży poślubnej.
        Szukamy miłego towarzystwa..."

        Ponieważ piszę referaty - muszę wprowadzić elementy naukowe ;-).
        Brytyjski socjolog John Urry stawia kontrowersyjną tezę, że
        turystyczny instynkt stadny właściwy jest klasie robotniczej, słabo
        wykształconej a indywidualizm - właściwy jest elitom....
        Oczywiście - ja się pod tym nie podpisuję !!! ;-)

        Pozdrawiam, w szczególności programistę, babeczkę, anię, kudłatą i
        wszystkich "nie szukających" za myślową solidarność
Pełna wersja