rocco
02.10.07, 17:54
Witam,
Po 14 dniach pobytu w Majesty Tuana z Itaką opisze pokrótce swoje wrażenia:
Hotel:
Duży kompleks hotelowy, składający się z trzech części:
Park1, Park 2, Park 3 i części centralnej, w której znajdowały się
restauracje, bary i wszystkie atrakcje.
My mieszkaliśmy w Park 2 i nie mogliśmy trafić lepiej (z małym wyjątkiem - o
tym zaraz). Domki w formie dużych willi, położonych w bardzo zadbanym i
czystym ogrodzie wśród palm, nieco z boku głównego kompleksu. Pokoje OK,
spore, łazienki czyste, wszystko na miejscu. Ręczniki i pościel codziennie
wymieniane, indywidualna klimatyzacja, lodówka, TV, suszarka, mydło w płynie.
W naszej części był oczywiście basen z barem (9:00-24:00), łazienki. Przekąski
przez cały dzień, hamburgery, pizza, lody, frytki, sałatki. Nad naszym basenem
przeważenie plażowało kilka osób, przez pierwsze 2-3 dni byliśmy praktycznie
sami. Jedyny minus to ...kury, które mieszkały za ogrodzeniem. Jeżeli jakiś
kogut przedostał się przez betonowe ogrodzenie, potrafił o 6:00 piać jak najęty.
W głównej części hotelowej był duuży basen ze swimmbarem, restauracja oraz
kompleks sklepów, dyskoteka, amfiteatr, mini aquapark oraz wyjście nad morze.
W głównej restauracji wydawano posiłki - 3 razy dziennie. Menu bardzo
urozmaicone, kuchnie tematyczne, dużo ryb, owoców i świeżych warzyw.
Hotel ma również 2 restauracje a la carte, ale to tylko pic na wodę - kolacje
dostają wszyscy umówieni taką samą, wyboru brak.
Po kolacji w amfiteatrze zawsze był show-time. Trzeba pochwalić całą grupę
animatorów, bo naprawdę ciężko pracowali żeby dogodzić turystom -
przedstawienia były urozmaicone i naprawdę ciekawe, serwowane w 3 językach:
angielskim, rosyjskim i niemieckim.
Bawiliśmy się naprawdę dobrze. Po 23:00 zawsze była dyskoteka.
Trzeba podkreślić doskonałą organizację hotelu i ciężką pracę całego personelu.
Jedyne zastrzeżenie można mieć do nieznajomości angielskiego przez większość
obsługi, choć w Turcji to raczej norma. Zdarzało się, że nie można sie było
porozumieć z gościem z recepcji, który akurat miał dyżur. Znał jedynie
podstawowe zwroty.
Niestety morze w okolicach Fethiye nie jest rewelacyjne, plaże są kamieniste,
a woda nie ma najlepszej przejrzystości.
W hotelu bardzo dużo Rosjan, język rosyjski można spotkać na każdym kroku.
Personel hotelu w części stanowią Ukraińcy.
Teraz coś o wycieczkach:
My byliśmy na 4: Efez, Pamukkale, Perły Fethiye, spływ rzeką Dalyan.
ODRADZAM perły Fethie - wycieczka nudna, dawana często w gratisie. Czas
przeznaczony na przymusowe zakupy w pseudofabrykach wyniósł w sumie prawie 3
h, podczas gdy na najciekawszą atrakcję "Miasto Duchów" przewidziano 15 minut.
Nie warto również jechać do osławionej laguny w Oludeniz - drogie leżaki i
wstęp, a na miejscu nic atrakcyjnego (tak samo jak wszędzie kamienista plaża,
piasku kilka m.kw.)
Pozostałe 3 wycieczki godne polecenia.
Aha - hotel trzeba rezerwować wcześnie, bo miejsca schodzą jak świeże bułeczki.
Pytania: tu lub na priva usn(małpa)poczta.onet.pl