Alanya czy Antalya, a może coś innego?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.08, 16:53
Mam pytanko odnośnie miejsca na Turcję po raz pierwszy? Mam zamiar lecieć na
przełomie lica i sierpnia, które miejsce polecacie?
    • gringo68 ani Alanya, ani Antalya 02.04.08, 19:16
      pierwszy raz w Turcji w tych miejscach na riwierze, może cię
      zniechęcić do tego kraju na zawsze...

      parszywy, upalny i duszny klimat, plastik, hotelowe blokowiska,
      zagęszczenie turystyki masowej, komercha do sześcianu...

      jedź do Turcji Egejskiej - Oludeniz, Fethiye, Bodrum...piekniej,
      kameralniej, czyściej, nol i wciąz trochę tradycyjnych klimatów...
      • isabeau Re: ani Alanya, ani Antalya 02.04.08, 19:51
        Zgadzam się z gringo68, zwłaszcza w szczycie sezonu Alanya i Antalya są ciężkie
        do strawienia.
        Od siebie dodam jako sugestie Cesme i Kusadasi, z naciskiem na Cesme. Przyjemny
        klimat, lekki wiaterek, zero duchoty, piękne, niezatłoczone plaże. Cud - miód :)
        No i do różnych atrakcji typu starożytnego też blisko...

        Pozdrawiam
      • pariss1 Re: ani Alanya, ani Antalya 02.04.08, 19:51
        Jejku co za niechęć. Gdybym nie była kilka razy w Turcji to bym
        Tobie uwierzyła.
        Przecież można grzecznie napisać, że Alania jest BE i MI OSOBIŚCIE
        się nie podoba a Fethiye itp jest BOSKIE!

        Mi sie podoba cała Turcja i nigdy nie wiem co komu doradzić. Nigdy
        nie zaproponuję np. ludziom którzy chcą się zabawić Kemer, a uważam,
        ze jest naprawdę pięknym miasteczkiem, a za Kemer jest po prostu
        zajebiście. Alania ma w sobie po prostu letni, zabawowy klimat i
        niektórzy tego szukają a nie nudnego, ale pięknego Fethiye. Można
        połączyć przyjemne z pożytcznym tylko trzeba wiedzieć co kto lubi, a
        nie odrazu fuj! i ble!

        Nawet w Antalii nie można się nudzić bo w okolicy jest co robić.
        • isabeau Re: ani Alanya, ani Antalya 02.04.08, 20:18
          Nie piszę o "klimacie" imprezowym, tylko o klimacie w sensie pogody i prawie
          100% wilgotności powietrza. Dla kogoś, kto jedzie tam pierwszy raz, może to być
          niezły szok klimatyczny.

          Poza tym nie rozumiem, czemu się tak oburzasz. Pytanie było o radę, a rady są
          zawsze subiektywne.

          Swoją drogą ja byłam w Alanyi i Antalyi, a czy Ty byłaś w Cesme i Kusadasi?

          Pozdrawiam
          • Gość: olin80 Re: ani Alanya, ani Antalya IP: *.gdynia.mm.pl 02.04.08, 20:24
            Jak dla was na Riwierze jest wilgotno to byście na Karaibach czy w
            Miami nie wytrzymali sekundy.Alanya i okolice to pikuś i świetny
            klimat,przynajmniej jak dla mnie,spędziłam ponad dwa lata na
            Karaibach więc mam porównanie;))
            • pariss1 Re: ani Alanya, ani Antalya 02.04.08, 20:37
              Nie byłam w Cesme ani w Kusadasi ale byłam w tamtych rejonach
              Turcji. Nie wiem co u Was z ta wilgotnością jest nie tak. Jak ktoś
              nie lubi to niech nie jezdzi. Proste. A nie jezdza bo jest tanio i
              pozniej narzekają na forum. Byłam w Turcji w róznych miesiącach i
              nigdy nie odczuwałam zadnej wilgotnosci. Mnie to nie dotyczy po
              prostu i na to nie zwracam uwagi.
              • isabeau Re: ani Alanya, ani Antalya 02.04.08, 20:43
                pariss1 napisała:

                > Jak ktoś nie lubi to niech nie jezdzi. Proste. A nie jezdza bo
                > jest tanio i pozniej narzekają na forum.

                Mogłabyś doprecyzować swoją myśl? Bo się troszkę zagubiłam.
                Wg mnie: nie lubię to nie jeżdżę, ale co ma do tego fakt, że jest tanio? Gdzie
                jest tanio? I czemu ktoś ma narzekać, że tanio?

                Acha, ja tam nie narzekam, jakby co :)
            • gringo68 Karaiby są o niebo przyjaźniejsze 02.04.08, 21:04
              pod względem klimatu, bryza i temp. rzadko przekraczająca 30
              stopni...byłem na Bahamach, St. Kitts, Puerto Rico i Dominikanie...

              jeśli chodzi o Florydę, to właśnie nie mniej ni więcej niż Alanya,
              zresztą latem w całej południowej częsci USA od Florydy po Teksas
              jest tak samo parno....
              • Gość: olin80 Re: Karaiby są o niebo przyjaźniejsze IP: *.gdynia.mm.pl 02.04.08, 21:35
                No widzisz,a dla mnie Alanya to pikuś w porównaniu do Miami.Jak
                przez dwa lata co tydzień wychodzisz z klimatyzowanego
                statku,obojętne czy jest 40 stopni czy 20,czy pada czy nie pada i
                sauna jest taka,że nie możesz zebrać myśli,to wtedy jest
                wilgotność.I do tego przez te lata nie mogłam się przyzwyczaić a do
                Turcji jeżdżę od lat,spędzam tam nawet po 2 miesiące i uważam że
                Alanya ma klimacik śródziemnomorski,właśnie z taką bryzą jak
                Bahamach albo Kajmanach ;))
                • gringo68 Re: Karaiby są o niebo przyjaźniejsze 02.04.08, 21:58
                  riwiera jest porównywalna do Florydy, mieszkałem przez miesiąc w St.
                  Petersburg, i tu i tam latem 35-40C przy ponad 90% wilgotności...

                  niewiele bywałaś nad Morzem Śrdódziemnym skori klimat riwiery
                  określasz jako "śródziemnomorski", polecam greckie wyspy, Turcję
                  Egejską, Sardynię...
                  • Gość: mama Re: Karaiby są o niebo przyjaźniejsze IP: *.tosa.pl 02.04.08, 22:04
                    Sierpień 2007r., Side. prawie 50*C... Przeżyliśmy (z małymi
                    dziećmi). Najgorsze były pierwsze dwa dni, później organizm sie
                    przyzwyczaił... Nigdy i nigdzie nie wylalismy tyle potu co wówczas -
                    taki klimat. Ale wakacje super udane. Pozdrawiam.
                    • Gość: olin80 Re: Karaiby są o niebo przyjaźniejsze IP: *.gdynia.mm.pl 02.04.08, 22:37
                      Jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził :)
                      Dla mnie klimat jest ok i nie widzę zadnej różnicy w porównaniu z
                      upałami w Polsce.Każdy odczuwa takie sprawy subiektywnie i nie ma co
                      dyskutować nad wyższością upodobań.
                      A nad Śródziemnym byłam i to prawie całym w koło,także mam punkty
                      odniesienia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja