Dodaj do ulubionych

wujek i mariolka, kto korzystał?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.08, 16:30
Ktoś korzystał z wycieczek oferowanych przez to biuro? jak wrażenia?
Szczególnie prosiłabym o informacje dotyczące wyjazdu z nimi na
wycieczkę K.A.S. (Kursunlu, Aspendos, Side) oraz do łaźni tureckiej.
Obserwuj wątek
    • Gość: halszkaperla Re: wujek i mariolka, kto korzystał? IP: *.lambda.furrynet.org 29.05.08, 20:01
      Oczywiście że korzystałam i nie polecam. Na pierwszej wycieczce do Kapadocji miał być jako przewodnik Turek mówiący po polsku. Owszem był, ale w drugim autokarze, w naszym siedział Turek mówiący po turecku (oczywiste) po angielsku i niemiecku, prawdopodonie dlatego, że w naszym autokarze było 2 Niemców i 2 Angielki, Polaków było 18-stu. Hotel miał mieć 3 gwiazdki- nie było nawet pół złamanej gwiadki. Zimna woda, brak światła w niektórych pokojach, zamki w drzwiach, których nie dało sie zamknąć i co najważniejsze- BRUDNA POŚCIEL- właściwie - prześcieradło i poszewka, bo poszwy na szarobrudny koc nie było wcale- ZAGŁADA
    • Gość: V. Re: wujek i mariolka, kto korzystał? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.08, 14:35
      Coz... Korzystalem.

      Zarowno jako zrodlo informacji turystycznej (gdzie znalezc autobus na zamek
      (polowe taniej niz u lokalnych taksiarzy), gdzie warto wybrac sie na kebap i
      (rewelacyjna z reszta) jagniecine z rusztu, z kim porozmawiac w meczecie
      nieopodal, zeby moc pozwiedzac z aparatem fotogrficznym.... takie tam) jak i z
      wykupionej wycieczki. Nota bene K.A.S. wlasnie.

      Z obu uslug (tylko ta druga odpatna ;)) jestem na prawde zadowolony.

      Trzeba byc tylko swiadomym, ze "Mariolka" to tylko posrednictwo. Wycieczki
      organizowane sa przez wiekszego przewoznika - "Paco Tours".

      Przewdodnik, ktorego mielismy faktycznie poslugiwal sie tylko angielskim /
      niemieckim (obydwoma perfekcyjnie), za to mowil bardzo ciekawie, podajac mase
      ciekawostek zarowno o historii Turcji (gdzies tak od czasow Imperium
      Otomanskiego), historii Turkow (gdzies tak od Chinskiego Muru ;)) jak i o
      wspolczesnych realiach, mijanych miejsowosciach, no i rzecz jasna o zwiedzanych
      obiektach. Mozna brac garsciami, trzeba tylko znac jezyk.

      Aha - o braku polskojezycznego przewodnika zostalismy oczywiscie uprzedzeni.

      Pozdrawiam, i milych wrazen zycze.

      PS:
      Rozwazcie tez rafting. Tak dla relaksu i ciekawych przezyc. Nie trzeba umiec
      plywac, rzeczka wyglada groznie tylko na zdjeciach. :)
      • belika Re: wujek i mariolka, kto korzystał? 02.06.08, 15:23
        Byłam, korzystałam, wróciłam z Side w ub środę. Byliśmy na wycieczce
        Myra&Kekova oraz na raftingu - nie mamy zastrzeżeń. Wszystko
        załatwiane przez telefon i SMS...i zapięte na ostatni guzik :)
        Osobiście polecam.

        Potwierdzam - to pośrednictwo, na obie wycieczki przyjechał bus z
        Pacho Tours.
      • belika Re: wujek i mariolka, kto korzystał? 02.06.08, 15:25
        Dodam jeszcze, że nie było polskojęzycznego pilota o czym
        wiedzieliśmy przed załatwieniem obu wycieczek.
        Co do raftingu...to hmmmm....my przeżyliśmy burzę, deszcz i naprawdę
        niezłe skakanie pontonu po falach...było cudnie! :)
    • Gość: Anetka Re: wujek i mariolka, kto korzystał? IP: 212.76.37.* 29.06.08, 20:09
      Jak dla mnie rewelacyjne biuro i podczas powrotu do Alanii na pewno
      będę korzystała z jego usług. Mariola to swietna kobieta, wujek
      również, Kartulusz nie mówil po Polsku ale i tak dało rade sie
      dogadać. Wycieczki super, byłam w Pamukkale i na Safari Jeep Night,
      na obydwóch wszystko było ok :).W Pamukkale mieliśmy przewodnika
      mówiącego po polsku :), który pomagał nam w każdej sytuacji. Polecam
      jak najbardziej.
      • ania-katowice Re: wujek i mariolka, kto korzystał? 12.07.08, 11:42
        wróciliśmy 3 lipca z Alani i korzystalismy z biuro wujek i mariolka.
        jesteśmy w 100% zadowoleni z wycieczek wykupionych u Nich:) wszystko
        zawsze było zgodnie z tym co mówiła mariolka. A pozatym
        dowiedzielismy się co samemu można zwiedzić w alani udzielili nam
        cennych rad oi wskazówek. pod koniec wakacji czuliśmy się u nich jak
        u siebie w domu. Są to cudowni ludzie:)
        Polecem i ch biuro!!! takiej admosfery nie znajdziecie w całej
        Alani jak panuje właśnie tam:)
      • www9912 Re: wujek i mariolka, kto korzystał? 12.07.08, 13:33
        A my byłyśmy od Mariolki na raftingu.
        W biurze nieźle nas napoili jakimś bimbrem, który bardzo
        odchorowałyśmy tak, że już nigdzie więcej nie mogłyśmy pojechać.
        Może to jest sposób p.Mariolki na marketing jej biura?



          • fuzzy69 Re: wujek i mariolka, kto korzystał? 27.07.08, 23:27
            Zdecydowanie nie polecam tego pośrednika (sprzedają fakultety Pacho
            Tour):
            1. Hamam - pokazała nam folder z hamamu przy drodze Alania - Antalya
            (z zewnątrz wygląda jak zamek). Zawieziono nas do innego - nazywa
            się Harem i znajduje sie w podziemiach centrum handlowego. W
            rozmowie telefonicznej Mariolka wszystkiego się wyparła twierdząc,
            że nie pokazywała nam innego tylko właśnie harem. Po prostu
            ściemniała. Sam hamam był ok, tylko po co te kłamstwa.
            2. Kapadocja - mieliśmy zwiedzić między innymi muzeum na świerzym
            powietrzu w Goreme i jeden z zachowanych kościołów, oraz miejsce w
            którym kręcono jedną z części Gwiezdnych Wojen - takie informacje
            przekazała nam Mariolka. Panoramę Goreme obejżeliśmy z góry (ze
            skalnych tarasów) w drodze powrotnej do hotelu, kościoła, który
            pokazywała nam Mariolka nie obejżeliśmy, miejsca z Gwiezdnych Wojen
            również.

            3. Rejs - mieliśmy przejść na jednym z postojów przez jaskinię i
            skakać do morza. Do owej jaskini nawet nie podpłynęliśmy ....

            Hamam i Kapadocja, które widzeliśmy, były naprawdę ciekawe, tylko
            bardzo nie lubię, jak mnie ktoś robi w konia. Wystarczyło
            powiedzieć, że płacimy 50% tego co klienci innych biur i w związku z
            tym zobaczymy 50%, a nie opowiada nam się bajki. Wtedy sam bym
            podjął decyzję, czy płacę wiećej za szerszy program czy zostaje przy
            tej ofercie. Po raz kolejny potwierdza się maksyma, że nikt cię tak
            nie naciągnie w obcym kraju jak rodak ...

            Po tym wszystkim doszedłem do wniosku, że zamiast następnym razem
            kupowac fakultety, wykupię objazd po Turcji.
            F
            • Gość: Krzychu Re: wujek i mariolka, kto korzystał? IP: *.range86-167.btcentralplus.com 16.09.08, 14:48
              Właśnie wróciliśmy z Turcji z Alani. Braliśmy wycieczki do Kapadocj,Pamukale Rafting, Nurkowanie ze nie wspomnę o załatwieniu przez Mariolke wypożyczenia dla nas motocykla chopera którym zrobiłem sobie wycieczke po dzikiej Turcji w górach i nie odczuwałem żadnego rozczarowania. Ogólnie w biórze panuje atmosfera domowa i o wszyskim na temat wycieczek jestesmy poinformowani. Co do ubogiego programu z jej bióra to nie prawda ponieważ razem w autokorze podróżowaliśmy z osobami które wyupiły te same wycieczki od rezydentów. Różnica w cenie nawet do 40euro na osobe np. za Kapadocje.Poza tym można sie od Mariolki dowiedziec roznych ciekawych rzeczy na temat Turcji których nie znajdziecie w przewodnikach(jest to osoba która mieszka w tym kraju pare lat i zyje w sród tubylców). Moim zdaniem osoba taka jak ty znajdzie dziure w całym wszędzie. Poza tym wakacje to ma byc przygoda a nie napiety i dokładny plan działań jak w wojsku. Zawsze można wsiąść w samochód czy na motor i wszystko zwiedzic samemu i nie bedzie problemu z tym co zobaczyłeś, miałeś zobaczyć lub nie widziałeś. Turcja to nie jest kraj który można poznać w ciągu kilku dni wakacji. Pozdrawiam
              • fuzzy69 Re: wujek i mariolka, kto korzystał? 18.09.08, 22:01
                Każdy ma prawo do wypowiedzenia swojej opinii. Ja swojego zdania nie
                zmienię. Doszedłem do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie
                objazd na własną rękę, co przy rozwiązaniach komunikacyjnych w
                Turcji jest łatwe i o wiele ciekawsze niż zorganizowana wycieczka.
                Do zobaczenia na szlaku
                F
    • Gość: ania&kuba Re: wujek i mariolka, kto korzystał? IP: *.acn.waw.pl 24.09.08, 18:41
      My byliśmy w Alanyi na przełomie sierpnia i września i skorzystaliśmy u wujka i
      mariolki z raftingu, jeep safari i Kapadocji. Wszystkie 3 wycieczki byly na tym
      poziomie, o jakim mówiła nam mariolka. Rowniez O tym, ze nie wszędzie mówią po
      polsku, ale nam to nie przeszkadalo (w Kapadocji mieliśmy wspomnianego turka
      mówiącego po polsku i bylo OK), o płatnych napojach, itd. W końcu pojechaliśmy
      po wrażenia i chcieliśmy aktywnie spędzić czas, a nie słuchać cały dzień o tym
      jak powstał cały ten kraj (oprócz Kapadocji). Zadnej ściemy. Po pierwsze
      rafting. Mloda ekipa, 'sternicy' caly czas probowali nas zabawiac,ale nie jakoś
      natrętnie, także nie nudziliśmy sie (rzeka faktycznie bardzo spokojna!!), a cały
      spływ wspominamy z duzym sentymentem!! Po drugie jeep safari. Jeep wyglądał jak
      sprzed 30 lat, ale ja na ulicach Alanyi czulam sie mniej bezpiecznie niz w tym
      'wehikule czasu'. Jechaliśmy grupa 12 jeepów i non stop coś sie działo - wyścigi
      jeepów, przystanki na zdjęcia, zwiedzanie wioski nomadów, a w miedzy czasie
      wojna na oblewanie sie woda, wiec raczej nie przegrzewaliśmy sie. Bylo
      rewelacyjnie. A po trzecie Kapadocja. Wycieczka dwudniowa. Wyjeżdżaliśmy nad
      ranem, kiedy było jeszcze ciemno, wiec wiekszac ludzi spala (cały autokar
      Polaków), za to w drodze powrotnej mogliśmy podziwiać piękne góry Taurus.
      Przewodnik, Turek mówiący po polsku, przekazywał nam bardzo dużo informacji,
      poczynając od powstania Turcji, języka i samej Kapadocji. Generalnie jak ktoś
      miał jakieś pytania, to udzielał na nie wyczerpującej odpowiedzi. Na miejscu
      było zwiedzanie m.in. podziemnych miast, fabryki skór. Rewelacji nie było, ale
      za 50 euro od osoby ciężko wymagać cudów, a i tak zawsze znajda sie
      niezadowoleni!! Najwięcej zastrzeżeń można mieć do samych Turków, którzy probują
      wcisnąć cokolwiek za dosyć duże pieniądze. Jezeli chcecie 'oszczędzić' i
      pojechać od wujka i mariolki, to myślę ze sie nie zawiedziecie. Lecz, gdybyście
      chcieli 'królewskiego traktowania', to chyba nie w tym kraju, a przynajmniej nie
      za 50-90 euro za wycieczkę!!
    • Gość: Agnieszka i Stasze Re: wujek i mariolka, kto korzystał? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.11.20, 10:41
      DRAMAT wykupilismy 2dniowa wycieczke do Kapadocji tylko i wylacznie, zeby zobaczyc te wszystkie balony :D pojechalismy !!! stracilismy dwa dni !!! i balonow nie zobaczylismy , boooooo jak to pan nas poinformowal w TRAKCIE juz trwania wycieczki, że balony poleca badz nie... wszystko uzalenione jest od pogody, ok! Z tym sie zgodze, ale mozna o tym informowac ludzi przed wykupieniem wycieczki a NIE W TRAKCIE JUZ JEJ TRWANIA !!!!!!! jak wyjechalismy z hotelu! JESLI dopwiedzieli bysmy sie o tym ze to ze balony poloeca b adz nie to w ogole bysmy tam nie pojechali... NIE POLECAM wiecej old nich nie wykupie zadnej wycieczki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka