Dodaj do ulubionych

HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ?

IP: *.chello.pl 11.06.08, 17:09
proszę o opinie dziekuje
Obserwuj wątek
      • oliwe Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? 22.06.08, 20:12
        no ja też właśnie zamierzam przelać należnośc za wczasy i chętnie
        coś bym przeczytała tegorocznego bowiem od tego roku ponoć nastąpiła
        zmiana właściciela więc mogło się zmienić. Jednak to mały hotel więc
        i opinni niewiele, zwłaszcza że przed wyjazdem to każdy szuka
        informacji ale sam to już się z bliźnimi nie podzieli :(((
                              • Gość: nutka Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.acn.waw.pl 04.07.08, 12:53
                                Może za rok powinniśmy umówić się na wspólny termin? skoro wybraliśmy ten hotel
                                to już mamy coś wspólnego...Oliwe, spokojnie - brak wiadomości to dobre
                                wiadomości- nie pamiętam, kto to powiedział, tak sobie myślę, że gdyby ktoś
                                wrócił strasznie rozczarowany i wkurzony to wylałby swoje żale na jakimś forum o
                                tym hotelu, prawda?
                                No to patrzmy w przyszłość optymistycznie!
                                  • oliwe Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? 04.07.08, 19:38
                                    no to ja wam powiem, że moglibyśmy się sobą rozczarować;)


                                    My dwa lata temu byliśmy na Krecie i internetowo kontaktowaliśmy się
                                    przed wyjazdem i w sumie na miejscu też trzymaliśmy się razem ale
                                    tylko dlatego, że tak pasowało, byliśmy jednak z innych bajek i po
                                    powrocie zero nawet grzecznościowego e-maila ze wspólnych wspomnień.
                                    Nie wspominając o osobistym kontakcie choć mieszkamy nie tak daleko.

                                    Ja wam napisze na pociechę, że my ten hotel wybraliśmy z polecenia
                                    pracownika biura podróży, który nas już wysłał wcześniej też tam
                                    gdzie był sam osobiście. Był sam i tu i mu zaufaliśmy bo nie zawiódł
                                    nas i wcześniej. Był też w wielu innych hotelach, które braliśmy
                                    pod uwagę i szczerze odradzał. Mnie cieszy, że jest taki mały i
                                    intymny ale martwi, że może wybierają go same pryki co liczą na
                                    ciszę i brak dzieci. Jak niestety udało mi się przeczytać w jednej
                                    wypowiedzi na portalu wakacje.pl :((((((


                                    Justyna Skarżysko-kam ;)
                                    • Gość: nutka Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.acn.waw.pl 04.07.08, 20:26
                                      Ja wybrałam hotel po tygodniu wertowania katalogów i siedzenia na rozmaitych
                                      forach biur podróży. Podobał mi się, bo jest kameralny a ja nie znoszę
                                      tłoku,techno i dyskotek przy basenie, a rozmaite animacje dla dzieci zapewniam
                                      sobie sama. Niestety, nie należę do szczęśliwców co to mogą wypoczywać po
                                      sezonie, więc skazana jestem na tłok i najwyższe ceny, mam jednak nadzieję , że
                                      w Krissie będzie spokojnie, nie trzeba będzie wstawać o 7 rano, by zająć leżak
                                      przy basenie...No i muszę się przyznać, że czasem trudno mi się utożsamić za
                                      granicą z rodakami.Po prostu czasem jest mi wstyd.
                                      Oliwe, stare pryki? nie będzie tak źle...obawiam się tylko, czy właściciel
                                      hotelu nie będzie żałował opcji all inclusive po 2 tygodniach pobytu mojego 10
                                      syna, bo on je i pije za trzech :)))
                                        • Gość: johnny Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.chello.pl 05.07.08, 10:10
                                          Witam Drogie Panie :) moja przygoda z krissem rozpoczeła sie juz w marcu bo w
                                          marcu wykupiłem wczasy od stycznia moja druga lepsza połowa szukała ciekawej
                                          oferty dla nas i naszej trzyletniej pociechy Zuzi :):)wybralismy Krissa własnie
                                          ze wzgledu na cisze spokoj piekny (podobno :):)) ogrod ) i mała ilosc pokoi bo
                                          duze molochy nas nie kreca :):) wolimy male spokojne kameralne z mila obsluga
                                          hoteliki mniej klientow mniej pracy lepsze samopoczucie pracownikow hotelu :P
                                          Jolu I Oliwe co do "prykow" to ja sie raczej martil na ich miejscu bo przy mojej
                                          coreczce to spokoju nie zastana wcielony diabełek :):) acha Jolu masz imie mojej
                                          matki a 17 lipca jade w delegacje do bydgoszcy :):) wiec to musi byc jakis znak
                                          :):)POZRAWIAM
                                          • Gość: johnny Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.chello.pl 05.07.08, 21:57
                                            Witam ponownie :):) moje drogie Panie Justynko i Jolu mnie interesuja np jakimi
                                            liniami bedziecie leciec bo napewno i my takimi polecimy:):) (czyli sun Express)
                                            przeraza mnie jeddno MY JOLU prawdopodobnie z W-wy bedziemy miec opoznienie a
                                            skad leci nasza Justyna ( tez W-wa?)moje obawy sa z tego powodu ze Zuzia
                                            niestety ma chorobe lokomocyjna( i to dosc powazna:(:( lyka syropek poł godziny
                                            przed kazda podroza czy to autobus czy pociag dawka jej starcza bez zadnych
                                            ekscesów na mniej wiecej 3 godziny ...a pozniej wiecie napewno co sie dzieje :(
                                            martwimy sie bo to nasza pierwsza podroz z Zuzia az tak daleko ....dlatego
                                            cudownie byłoby jakbysmy utrzymywali kontakt jak najdłuzej interesuje nas
                                            transfer ile trwa z lotniska itp
                                    • titulek4 Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? 07.07.08, 21:57
                                      oliwe.Nie rozumiem twojej niechęci do "starych pryków". Hotel jest
                                      opisany jako cichy, kameralny więc to zrozumiałe, że jest wybierany
                                      przez osoby, które szukają spokoju. My byliśmy w ubiegłym roku po
                                      sezonie,a w hotelu było wiecej nas młodych niż jak to ty nazywasz
                                      pryków. Hotel wybralismy właśnie ze względu na spokój. Dzieci było
                                      mało ponieważ hotel nie jest za bardzo przystosowany do małych
                                      gości. Można to wyczytać między wierszami, jeżeli uważnie czyta się
                                      opis hotel Ale było super. Jeżeli nic się nie zmieniło to z cała
                                      pewnością będziecie zadowoleni z pobytu i tego wam serdecznie życzę.
                                      A " pryki" na równi z nami bawili się wieczorem przy muzyce wokół
                                      basenu.
                                      • oliwe Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? 12.07.08, 01:05
                                        nie mam nic do starych pryków, też nim kiedyś, może wcale nie tak
                                        długo będę ale mam niechęć do tych z nich, którzy jako główny walor
                                        hotelu podkreślają małą ilość dzieci.

                                        Uwielbiałam dzieci mając 10, 20 i 30 lat i pewnie będę je uwielbiać
                                        na emeryturze mając własne wnuki a na wakacjach może mi
                                        niepotrzebnie podnieść cieśnienie ktoś kto będzie mantyczył, że
                                        przyjechał odpocząc a dziecko słyszy bo tacy wierz mi się zdarzają.
                                        I nie chodzi o moje dziecko bo ono akurat należy do
                                        najgrzeczniejszych i najbardziej nienaprzykrzających się nikomu
                                        jakie znam.
                              • Gość: Art Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.08, 09:24
                                No to się spotkamy! My z rodzinką (ja, żona i córka - 5 lat) lecimy
                                do Krissa od 24.07 do 7.08.2008. Mam nadzieję, że hotel jest
                                przyzwoity. Najbardziej nam chodzi o jedzenie ponieważ ten mój mały
                                szkrab to straszny niejadek jest i jak do tego jedzenie będzie
                                niesmaczne to już nie wiem co będzie jadła. Ale trzeba być dobrej
                                myśli, chociaż z opinii, które ja akurat słyszałem o tym hotelu to
                                jest ok.
          • Gość: nutka Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.acn.waw.pl 06.07.08, 16:38
            Spokojnie rodzice, dzieci jak się wymoczą cały dzień w basenie to zjedzą
            wszystko! W przypadku mojego syna oprócz ryb. Fajnie, że się spotkamy Art, ja
            lecę 17 lipca. Jeśli chodzi o dzieciaki, to zapewne mój Adaś zostanie przez
            obsługę zapamiętany...wstaje o 7 rano, niestety...a ponieważ ja zamierzam sie
            wyspać na wakacjach, zostaje mu zawrzeć znajomość z barmanem lub kelnerem,
            heheh...A i nie macie pojęcia jak się cieszę, że w TV są tylko tureckie kanały....
            Johnny, pozdrów ode mnie Bydgoszcz, obowiązkowo musisz wstąpić na Starym Rynku
            do kawiarni Sowy na ciasto lub do Ola la na Gdańskiej na lody - warszawski
            Blikle powinien schować się ze wstydu. Pychotki!
            • Gość: johnny Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.chello.pl 06.07.08, 19:29
              Droga Jolu moja Zuzia przed i po wymoczeniu je wszystko z takim apetytem :>:P (
              ze az zal pisac)a co do ryb to je lubi ooo zapomniałem :D jestem ciekaw czy w
              Turcji napotkamy w tawernach patery z owocami morza lub rybkami mniam mniam ale
              watpie do cukierni napewno zajde juz w domu dostałem przykaz przywiezienia
              paczkow :):) Bydgoszcz pozdrowie napewno :):)
        • oliwe Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? 06.07.08, 17:58
          Witaj Art fajnie, że ktoś dołączył, czyli ty wpadniesz na turnus
          pomiędzy pobytem moim i Joli zahaczając po tydzień :))

          Ja lecę z Warszawy. Moja córka choroby lokomocyjnej nie ma ale ma
          charakterek taki, że może być "do rany przyłóż" albo mnie w chorobę
          wpędzić;) I też jest okrutnym niejadkiem. Nie ma nawet ulubionych
          rzeczy, je na ogół większość dań byle przygotowała jej babcia. Więc
          to czy akurat tam jej się uwidzi jeść spędza mi sen z powiek:((

          Gdy miała rok na wakacjach była wspaniała, jadła wszystko, super
          sypiała a lot zniosła rewelacyjnie a teraz czuję, że zamiast
          odpoczywać będę się stresować.
          • Gość: nutka Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.acn.waw.pl 07.07.08, 17:11
            Ja we wrześniu nie mogę, chociaż żałuję bo taniej i mniej tłoczno - niestety,
            jedna moja pociecha zaczyna nową szkołę, druga nową klasę z nową panią, więc nie
            chcę wyjść w ich oczach na matkę ignorantkę, której zupełnie nie zależy na
            edukacyjnym sukcesie i odpowiednim starcie w szkole swoich latorośli :))Jeśli
            chodzi o jedzenie, dajcie dzieciom zgłodnieć! Bardziej od jedzenia absorbuje
            mnie problem, co tu zrobić, by nie zgubić synka. Mały cholernik potrafi się
            gubić niezauważenie, chodzi własnymi drogami zapominając o całym
            świecie.Zupełnie serio myślę nad wypisaniem mu wodoodpornym mazakiem na plecach
            nazwy hotelu.
            Arek, pączków od Sowy nigdy nie jadłam, przywieź rodzinie kruche rogaliki z
            wiśniami, a sam spróbuj ciasta daglas - słodkie z bakaliami,super do czarnej
            kawy, taka zaprawa przed turecką baklawą, hihihi...
    • piwonka1976 Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? 07.07.08, 19:35
      Witajcie, wczytuję się w to forum, bo jak łatwo się domyśleć
      wybieram się do Krissa we wrześniu (od 11). Wybrałam ten hotel bo
      polecił mi go mój kuzyn, który spędził tam cudowne wakacje 2 lata
      temu. Nie pytałam go o szczegóły ale ponoć wszystko było świetne, a
      więc pozostaje tylko pakować walizki:)
      Pozdrawiam
      Ania
      • Gość: johnny Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.chello.pl 07.07.08, 22:02
        Wtajcie Drogie Panie witaj Aniu wiec sie spotkamy:):):):) Droga Justynko jupii
        narescie sie doczekałem masz racje szkoda tylko ze z wami sie nie spotkam:( :(
        naprawde bardzo tego żałuje :( Droga Jolu z tym flamastrem to dobry pomysł :D:D
        uśmiałem sie do łez do Sowy napewno zajrze i cos czuje ze bede zagladac
        codziennie jak mi zasmakuja ....delicje...slodkosci ...mniam mniam
        ....POzdrawiam :):)
        • piwonka1976 Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? 08.07.08, 21:07
          Witam wszystkich forumowiczów:) Czekam z niecierpliwością na
          pierwsze powroty z Krissa ale chyba za szybko to nie nastąpi:)
          Myślę, że podstawą każdego wyjazdu jest dobry humor i nie za duże
          oczekiwania. Zabawne jest to, że opinie które czytam na różnych
          stronach o naszym hotelu są tak skrajnie różne, że aż wierzyć sie
          nie chce, że mówią o tym samym miejscu. Wynika z tego tylko tyle, że
          każdy ma inne oczekiwania i różnie postrzega tę samą rzeczywistość,
          tak więc trzeba samemu przkonać się jak nas Kriss ugości. Ja mam
          jakoś pozytywne nastawienie, widzę że Wy również więc tak trzymać :)
          • Gość: nutka Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.acn.waw.pl 08.07.08, 21:25
            Witaj, ja też mam pozytywne nastawienie - to już za 9 dni!!!!Opinie malkontentów
            biorą się jak sądzę z tego co wyczytałam na forum :
            a. z wygórowanych oczekiwań i wizji rodem z amerykańskich seriali ( kochani, to
            tylko Turcja nie Malediwy)
            b.niezbyt dokładnego sprecyzowania swoich oczekiwań ( jeśli hotel ma 100 pokojów
            to wiadomo, że będzie tłok i hałas)
            c. nieczytania ofert biura ( plaża żwirowa nie oznacza złotego piasku!)
            panowie niech nie oczekują, że na tej plaży to będą same Pamele Anderson
            d. z tego, że Polacy uwielbiają marudzić
            e. czasem trzeba przyjąć ( czego Polacy nie lubią), że coś jest inne, bo
            jesteśmy w innym kraju i innej kulturze... ubawiło mnie narzekanie cytuję,,
            potrawy tylko miejscowej kuchni" - no, skandal ... schabowego nie podawali...
            A zatem, wszelkie drobne niedogodności znośmy jako przygody, które w zimowe
            wieczory opowiemy ze śmiechem znajomym przy grzanym winie.
            • Gość: johnny Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.chello.pl 08.07.08, 22:08
              Jolu ty farciaro :D za 9 dni słonce...spokój..cisza...szum wiatru w gajach
              oliwnych..i drinki z palemka:>:D gdzie Malediwy do naszej Turcji i naszego
              hoteliku :):)wysiadaja w przed biegach...co do jedzenia z tym schabowym to masz
              racje nie wyobrazam sobie zeby podawali mi za granica inne zarcie niz ICH rodowe
              (byłem w chorwacjii -nigdy nie najadlem sie tyle ryb i owocow morza co na KrK
              wspominam zreszta chorwacje bardzo miło ..ale jeszce wtedy nie było naszej zuzi
              i pojechalismy samochodem .....grecja Leptokaria bylismy zachwyceni ...ale co z
              tego samolotem nie dolecisz tylko autokar ..odpada z nasza zuzia ( a autokarem
              własnie bylismy jedzenie przepyszne ...nigdy nie zapomnimy mussaki !!!!!!
              babeczka ktora ja szykowała robiła ja podobno 24 h ..Aniu a ty lecisz z
              dziecmi????
              • Gość: nutka Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.acn.waw.pl 09.07.08, 13:02
                Arek, ja będę ci zazdrościć we wrześniu!
                Póki co kazałam dzieciakom wyłożyć to, co chcą zabrać. Jak odwieść syna od
                zabrania pontonu? Razem z pompką zabiera pół walizkiiii...Drugie pół to ręczniki
                plażowe - jeden patriotyczny biało-czerwony z napisem Holiday in Poland, a
                co...Ilość ciuchów trzeba było zminimalizować, na szczęście do Turcji nie trzeba
                pakować kaloszy, kurtek i swetrów.Prawdopodobieństwo, że spotkam na deptaku w
                Ortakent Brada Pitta jest znikome, więc nie trzeba szaleć w temacie ubioru.Córka
                szantażuje syna, że jak jej nie będzie słuchał, powie barmanowi, że ,, temu
                chłopcu nie wolno podawać coli, bo jest uczulony" ( chyba niepotrzebnie
                zainwestowałam w jej angielski).Ja trzymam się dzielnie, staram się nie
                przypominać sobie filmów z katastrofami lotniczymi, zwłaszcza tego, w którym
                Jodie Foster gubi w samolocie córkę :)
                • piwonka1976 Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? 09.07.08, 15:35
                  Drodzy forumowicze:)Przyznam, że lubię ten dreszczyk emocji przed
                  wyjazdem, ale będę musiała jeszcze na niego poczekać:) Arku, a więc
                  ja jadę z narzeczonym, dzieci jeszcze nie mamy, więc nie
                  zagwarantujemy Twojej córci towarzystwa rówieśników ale jestem pewna
                  że będzie ich tam miała kilku, bo hotel zachęca do wyjazdów z
                  dziećmi. Ja nastawiam się na odrobinę zwiedzania i leniuchowania w
                  cieniu parasolki, lub tez rozgrzewania kości :)
                  • Gość: johnny Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.chello.pl 09.07.08, 19:05
                    Aniu te 64 dni mina jak z bicza ja tez bym pozwiedzal ale przy mojej Zuzi bedzie
                    to raczej marne zwiedzanie planujemy wypad na Kos napewno i moze aqapark ? a co
                    do reszty to sie okaze na miejscu my tez planujemy wygrzewanie kosci pluskanie w
                    baseniku i moze jak sie uda porobimy zamki z piasku :P oczywiscie na plazy a co
                    do dzieci to ja sie nie martwie Zuzia jest samowystarczalna :P Pozdrawiam
                • Gość: johnny Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.chello.pl 09.07.08, 18:56
                  Droga Jolu co do pontona to sam by go chciał miec wiec wcale sie jemu nie dziwie
                  ...fajna rzecz :):) ja zamiast stylowego pontonika bede targał parasoleczke
                  (wozek):):) ale macie fajnie ...te emocje przed wyjazdem :):) ...a o ktorej
                  wylatujecie o 14 :10 ? i jakimi liniami ? co do recznikow bierzemy trzy w razie
                  czego kupie na miejscu wogole sie jeszce zastanawiamy czy brac dwie wielkie
                  walizki czy jedna wielka a druga miejsza (ale pewnie pozostanie na dwoch
                  wielkich i trzech podrecznych (zuzia targa swoj :P chce kubełek i zabawki niech
                  nosi :P:P)co do lotow to tez podchodze do nich sceptycznie :) wole statki :P
                  masz udane dzieciaki wnosze to z tego co piszesz i jeszcze mi bardziej zal ze
                  sie nie spotkamy pozdrawiam
                  • Gość: nutka Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.acn.waw.pl 09.07.08, 19:45
                    Kochani , zobaczcie sobie lotnisko w Bodrum , polecam rzut oka na pogodę i kurs
                    waluty. www.bodrum-airport.com/en/tourist_info.php
                    Na Kos też chcę się wybrać ( ale nie pontonem !) tylko zaniepokoiła mnie
                    informacja, że przy powrocie do Turcji trzeba znowu zapłacić 30 euro za wizy.
                    Mam w planach wypady do Bodrum , ale nie za często ( pożyczyłam przewodnik
                    Pascala z planem tej miejscowości) oraz wycieczkę gratis ( czyli w cenie wakacji
                    :)) Didymos, Milet.
                    Jadę z Itaką, na 90% lecimy o 7 rano z AirItaly, ale kazano nam sprawdzić w
                    biurze na 2 dni przed wylotem, czy nic się nie zmieniło.
                    Straszę swoje potwory, że jak nie przestaną sie kłócić to ja się położę nad
                    basenem z drinkiem - i nie wstanę przez tydzień.
                    Co do plaży, są biura, które zakwalifikowały ją jako piaszczystą, inne piszą o
                    żwirowej.Piasek przypomina ponoć czarny mak.Chyba trudno będzie coś zbudować.
                    Nie wiecie, czy w Turcji nad morzem spotyka się panie w toplessie? We Włoszech
                    mój małżonek ze względów estetycznych wbijał wzrok w ręcznik, unikając widoku
                    leciwych niemieckich niewiast, które okazywały publicznie swój biust
                    przypominający uszy jamnika. To jednak trochę wkurzające...
                    • Gość: johnny Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.chello.pl 09.07.08, 22:27
                      Droga Jolu co do Kos to zeby nie płacic ponownie za wykup wizy musisz odrazu po
                      przylocie do Bodrum wykupic wize ale MULTIPLE-ENTRY ona jest wiza pozwalajaca
                      wielokrotnie przekraczac granice Turcji przez okres 30 dni bez zadnych
                      dodatkowych kosztow (dowiedziałem sie o tym z tego forum ) podobno celnicy w
                      Turcji nie pytaja sie jaka chcesz dlatego trzeba samemu o to zadbac aby wlasnie
                      była to odpowiednia a cena jednej czy drugiej jest taka sama :) My rowniez
                      jedziemy z Itaka ale z tego co sie dowiadywałem to lot mamy po 14 10 chyba ze
                      cos sie zmieniło wycieczke MIlet itp mielismy z prezencie rowniez:> ale i tak z
                      niej nie skorzystamy chyba ze ktores z nas poprostu pojedzie samo ....( Zuzia
                      jak wiesz nie moze dlugo jezdzic srodkami lokomocjii :):) ) Plaza to wiem ze
                      powulkaniczna wiec sie nie spodziewam cudow :):) ani naszego Bałtyckiego
                      piaseczku ale podobno Camel Beach nie jest taki ostatni i da sie tam cos
                      wystrugac :P:P co do topless to raczej watpie zeby turcy byli na tyle wyuzdani
                      :P co do urodziwych niemek to nie musisz mi pisac przekonalismy sie :D:D ale nie
                      tylko one nie bede pisal co wyprawialy Angielki singielki w Grecjii bo poprostu
                      nie wypada (tfu) i nie patrzyly czy to Rosjanin Polak czy Niemiec wolny czy
                      Zonaty poprostu żenada :):) pozdrawiam aaaa wybij sobie z głowy plyniecie na Kos
                      Pontonikiem :D:D:P
                      • oliwe Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? 09.07.08, 23:27
                        Jola czy wy od razu mieliście lecieć airitalią? Bo my sunexpres i
                        tak jak Arek coś koło 14. Wam zmieniali te linie i termin czy tak
                        miało być od razu? A jeśli zmieniali to napisz jaką drogą
                        powiadomili, będę wdzięczna.
                        • Gość: johnny Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.chello.pl 10.07.08, 11:10
                          Droga Justynko :) własnie sie doczytałem na umowie ze niby lece o 14 :05 ale
                          wiesz jak to bywa :) moze cos sie zmieniło a oni maja prawo do zmiany godzin
                          lotow nawet dzien wczesniej :):) wiec niczemu sie dziwic nie bede ....co prawda
                          wolałbym leciec o tej 14 a nie zrywac sie bladym switem ja to ja gorzej z ta
                          mala:P:)pozdrawiam
                        • Gość: nutka Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.acn.waw.pl 10.07.08, 16:30
                          Ja miałam od razu taki termin i taki samolot.Czy zmienią , to się okaże.Arek, z
                          tego co wyczytałam w przewodniku Pascala - warto się wybrać do Miletu, po drodze
                          jest jakaś super plaża i zapewne ( dlatego dawali wycieczkę gratis)obowiązkowe
                          zwiedzanie sklepu, z którego pilotka ma prowizję.Czy próbowaliscie na
                          dolegliwości Zuzi tabletek z imbirem(nie pamiętam nazwy, spytaj w aptece), ponoć
                          skuteczne, a znam jeszcze taki tajemny sposób - zwykłym plastrem zakleić pępek,
                          też podobno pomaga....
                          • Gość: johnny Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.chello.pl 10.07.08, 19:06
                            Jolu Zuzia uzywa syropku lokomotiv wlasnie jest na imirze i tylko to jej pomaga
                            wszystkie znane sposoby wyprobowane :):) tylko sie dziecko nam wymeczyło ...przy
                            plasterku na pepku myslałem ze zoladek bidula wypluje szkoda pisac...dluzej niz
                            4godziny nie wytrzyma na tym syropie...a i tez zawsze nie pomaga najlepiej jakby
                            była na glodniaka a syrop pol godziny po malym posilku mowie Ci Jolu to cala
                            procedura jak kiedy a czego nie wolno :P:)co do wycieczki to chetnie ale nie ma
                            jak ...poprostu sie komus odstapi i juz nie jestem pies ogrodnika niech
                            skorzystka ktos inny :)
      • Gość: nutka Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.acn.waw.pl 10.07.08, 16:34
        Ja miałam od razu taki termin i taki samolot.
        Czy zmienią , to się okaże. Arek, z
        tego co wyczytałam w przewodniku Pascala - warto się wybrać do Miletu, po drodze
        jest jakaś super plaża i zapewne ( dlatego dawali wycieczkę gratis)obowiązkowe
        zwiedzanie sklepu, z którego pilotka ma prowizję.Czy próbowaliście na
        dolegliwości Zuzi tabletek z imbirem(nie pamiętam nazwy, spytaj w aptece), ponoć
        skuteczne, a znam jeszcze taki tajemny sposób z medycyny ludowej - zwykłym
        plastrem zakleić pępek,
        też podobno pomaga....
                • Gość: nutka Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.acn.waw.pl 15.07.08, 16:47
                  Jak obiecywałam, spróbuję coś napisać będąc w Krissie, zerkajcie na forum tak
                  w okolicy soboty, a już z pewnością napiszę recenzje po powrocie. Muszę
                  stwierdzić, że choć ludziska wypisują tu czasem rozmaite durne pretensje lub
                  komiczne stwierdzenia, przy których uśmiałam się jak norka ( kupiłam w Turcji
                  bluzkę od Diora za 5 Euro, cha cha cha...)to ogólnie jest to bardzo pożyteczne
                  forum. Dowiedziałam się, że na rezydenta biura nie ma co liczyć, chyba że chce
                  się przepłacić słono za wycieczkę, że trzeba zadbać o wizę muli-entry jak się
                  planuje wypad na Kos,że trzeba zabrać butki do morza, przydają się drobne $ dla
                  sprzątaczki itp.
                  A więc nastawiona optymistycznie wylatuję w czwartek o 7, co nie uległo zmianie,
                  bo pytałam w biurze.
                  do usłyszenia!
                  Arku, wielu wrażeń w mieście nad Brdą!
                    • Gość: johnny Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.chello.pl 16.07.08, 01:50
                      Jolu :):) dziekuje za mile slowa o wypoczynku w Bydgoszczy :) oj gdybym tylko
                      mogl niestety jade do pracy ...ale Sowe odwiedze zeby mialo sie walic i palic za
                      informacje z Krissa z gory dziekuje.....ale jak nie bedziesz miala okazjii albo
                      mozliwosci poprostu poczekam na Wasz powrot :):) i wszystkiego dowiem sie wtedy
                      :):) BAWCIE SIE CUDOWNIE ODPOCZYWAJCIE OPALAJCIE SIE A PRZEDE WSZYSTKIM BYCZCIE
                      SIE NA MAXA !!!!! POZDRAWIAM AREK
                      • Gość: nutka Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: 88.250.241.* 17.07.08, 20:06
                        kochanı. wybaczcıe bledy ale klawıatura turecka. Hotel super!!!! lot trwal
                        2godz. 10 mın do hotelu autokarem Itakı 40 mın.
                        Wszystko tak jak na zdjecıach. Czysto!! Hotelık prawıe rodzınny,basen nıe jest
                        wıelkı ale czysty ı dzıecı maja radoche,jedzenıe bardzo urozmaıcone
                        desery,owoce,cıasta,kılka rodzajow salatek,makarony zıemnıaczkı klopsıkı pyszne
                        wınko.Mıasteczko cıekawe,jest gdzıe pochodzıc,bylısmy jak dotad w porcıe,plaza
                        kamıenısta na bulwarze sklepıkı ı knajpkı.Idzıemy dalej na zwıady. acha
                        zapomnıalam dodac,mıla rezydentka!
                        • Gość: j Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.chello.pl 17.07.08, 22:56
                          Witaj Jolu dziekuje bardzo za informacje :):) buziaczki bardzo sie cieszymy ze
                          jest super :):):) baw sie cudownie :):) czyli z plazy tej koło krissa Zuzia nie
                          bedzie miec pozytku? :> jezeli bedziesz miała okazje i ochote cos jeszce napisac
                          czekamy z niecierpliwoscia napisz np czy wykupilas ta wiza multiple-entry ?
                          opisz pozniejsza wycieczke i ile szliscie czasu na camel -beach jezeli nie
                          bedziesz miala czasu ani ochoty nic nie szkodzi I TAK JESTES CUDOWNA dziekujemy
                          jeszce raz POZROWIONKA i zyczymy UDANYCHHHHHHHHHHHHH slonecznych wakacji :):)
                          • Gość: johnny Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.chello.pl 17.07.08, 22:57
                            Witaj Jolu dziekuje bardzo za informacje :):) buziaczki bardzo sie cieszymy ze
                            > jest super :):):) baw sie cudownie :):) czyli z plazy tej koło krissa Zuzia ni
                            > e
                            > bedzie miec pozytku? :> jezeli bedziesz miała okazje i ochote cos jeszce na
                            > pisac
                            > czekamy z niecierpliwoscia napisz np czy wykupilas ta wiza multiple-entry ?
                            > opisz pozniejsza wycieczke i ile szliscie czasu na camel -beach jezeli nie
                            > bedziesz miala czasu ani ochoty nic nie szkodzi I TAK JESTES CUDOWNA dziekujemy
                            > jeszce raz POZROWIONKA i zyczymy UDANYCHHHHHHHHHHHHH slonecznych wakacji :):)
    • Gość: johhny do Nutki :) Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.chello.pl 18.07.08, 14:04
      Droga Jolu :)mam kilka pytan :1.czy na balkonikach sa sznurki lub suszarka do
      powieszenia mokrych rzeczy ? 2.jak wygladaja dostawki ? łózko czy poprostu
      polówka? 3.koniecznie opisz mi Camel Baech czy Zuzka da rade sie pobawic w
      "ala"piasku 4.napisz mi jak sie zorientujesz gdzie najlepiej na promenadzie i w
      ktorym biurze oczywiscie wykupic wycieczki ,ktory kantor jest najlepszy :):) 5.
      czy wykupiłas bez problemu wize multiple ? 6.INAJWAZNIEJSZE CZY DZIECIACZKI SA
      ZADOWOLONE ..BO JAK SA Z JEDZONKA I ATMOSFERY TZN ZE JEST REWELKA !!! Jolu i te
      komary nieszczesne sa? dziekuje kochana za informacje i pozdrawiam ...w tej
      chwili jestem w Twoim rodzimym miescie jutro wybieram sie do sowy :):) ( Miasto
      juz od Ciebie POzdrowiłem :):) jeszce raz Dziekuje i bawcie sie cudownie (jaka
      temperature macie ?) pozdrawiam po raz kolejny i czuje ze nie po raz ostatni
      Arek :):)
      • Gość: nutka Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: 88.250.241.* 27.07.08, 09:26
        Moı drodzy, jak pısalam jest tu super! Jedzonko pyszne,
        urozmaıcone, duzo ı nıe trzeba anı stac w kolejce anı lecıec zaraz
        na poczatku bo wcıaz dokaladaja. Czysto ı mılo. W barze mozna na
        okraglo brac napoje ı sıedzıec na lezaku przy basenıe. Na plaze jest
        15 mın pıeszo ale jak twıerdzı moj syn morze jest za slone, hehe ı
        wolı basen. Nıektore plaze przy pasazu sa wlasnoscıa hotelı ı
        mozecıe byc wyproszenı, trzeba sıe ulozyc na plazy nalezacej do
        knapkı obok np. Vıras, Beyaz Incı,Köşem. Na Camel , gdzıe jest ladny
        pıasek Czylı mnıej czarny ı przy wejscıu nıe ma kamıenı ıdzıe sıe
        pol godzıny - moj synek uwaza ze to daleko :))
        Na balkonach sa suszarkı ı klamerkı. Pıenıazkı wymıenılam na
        lotnısku ale tam placı sıe prowızje wıec nıe wymıenıaj za duzo tylko
        troche na poczatek. Na pazazu u nas kurs 1euro 1.8 lub 1.75 Na kos
        nıe plynelam bo caly dzıen na sloncu to jakos nam sıe nıe chcıalo.
        Bylısmy na rejsıe stakıem po okolıcznych zatoczkach - z plywanıem w
        morzu ı z corka w tureckıej laznı - odlot... tylko dla
        pan...polecam masaz w pıanıe ı olejkamı ja bylam w hotelu LEVENT
        przy pazsazu - pan do tej pory jak mnıe wıdzı to pozdrawıa... 2 godz
        przyjenmnoscı za 29 euro. Ogolnıe oplaca sıe wymıenıc na ıch
        pıenıadze dolmusz do bodrum 3 lra lub 2 euro.Polecamy tez zobaczyc
        Bodrum noca, w dzıen jest goraco , najgorzej do poludnıa, wlascıwıe
        najprzyjemnıej od 18 do polnocy mozna chodzıc w krotkım rekawku.
        Na plazy to wszyscy leza pod parasaolem bo goraco ı dzıecıkı nıe
        grzebıa w pıasku.Wezcıe konıecznıe kremy z mocnym fıltrem, balsamy
        po opalanıu.
        Hotel obslugıwany jest przez 6 mılych facetow, wszystko zalatwısz
        bez problemu, ten na receğpcjı najbardzıej kumaty po angıelsku, do
        reszty mılo sıe usmıechasz ı wymıenıasz pozdrowıenıa nawet na mıgı.
        Co trzy dnı wymıenıaja recznıkı ı poscıel, zostawıamy po dolarze.Do
        Bodrum jedzıe sıe dolmuszem 30 mın droga kreta z gory na dol.
        Wıdoczkı cudne!Temperatura od 40 do 30 w nocy ale da sıe wytrzymac
        bo lecıutko wıeje.
        Pozdrawıam ı juz zaluje ze zostaly tylko 4 dnı.
          • oliwe Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? 27.07.08, 20:03
            Jak zwykle zachłannie przeczytałam wieści od Ciebie. Zwłaszcza, że
            mik też zostało 4 dni tylko do wyjazdu ;)

            Przerażają mnie te temperatury! A 15 min do plaży w tym gorącu
            tymbardziej :(( Nie kumam o co chodzi z tymi knajpkami, czy każda
            plaża jest czyjąś własnością? To dlaczego należy korzystać z tych,
            które wymieniłaś? Czy może wystarczy zamówić coś i wtedy jest ok. A
            jak z dostępnością leżaków i parasoli na plaży, jest bardzo tłoczno?


            Zaintrygowałaś mnie tym masażem, zwłaszcza, że pan cię wciąż
            pozdrawia... ;) he he

            Aż się boję skorzystać ;)
            • Gość: johnny Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.chello.pl 28.07.08, 11:23
              Witaj Jolu I Justynko :) czekałem czekałem i sie doczekałem :):) dziekuje za
              wiesci na poczatku opisze swoje wrazenia z Bydgoszczy fajne miasto na lodach
              byłem u sowy pychaaaaaaaaaa :):)mniam mniam nigdzie nie jadłem lepszych lizałem
              lizałem i nic nie ubywało:D:D co do Olala to nie mogłem trafic bo zle mnie
              kierowano lub poprostu przechodziłem obok i nie trafiłem na ciastkach nie byłem
              bo było dosc goraco i nie miałem ochoty :):) Wracajac teraz do Krissa sluchaj
              Jolu widziałas gdzies poczte w okolicy ? i czy wykupiłas ta wiza MUlti_emple? my
              bierzemy dolce euro czy w ortakent jest jakis bazarek ? (a jezeli tak to
              kiedy?.......acha a co do tego masazu to dla panow nie ma :>:):P pozdrawiam i
              dziekuje za wiesci nie moge sie juz doczekac kiedy ja wyjade jeszcze 39 dni:)
              pozdrawiam :)
                  • Gość: nutka Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.acn.waw.pl 01.08.08, 12:47
                    No i po wakacjach... a było tak cudnie, leżaczek nad basenem, potem lunch i
                    znowu leżaczek w cieniu, spacerek nad morze, kolacja, winko, i znowu wieczorny
                    spacer po promenadzie. Chciałam zabrać ze sobą kucharza i sprzątacza:))
                    Absolutnie nie było się do czego przyczepić, chociaż mam kilka rad.
                    W drodze powrotnej w samolocie Airilaly nie sprzedawali niczego, zupełnie
                    inaczej niż w samolocie do Bodrum tego samego przewoźnika - lepiej weźcie ze
                    sobą kanapki. Idąc na plażę zabierzcie trochę gotówki, jeśli chcecie zająć leżak
                    z parasolem, nie ma na nie ustalonej ceny, po prostu zjawia sie pan z knajpki,
                    do której one należą i musisz coś zamówić, my najczęściej zamawialiśmy ajran za
                    3 lira - sprawdźcie najpierw w menu ile co kosztuje, bo kelnerzy lubią podawać
                    swoje ceny jak przychodzi do płacenia. Proponuję chodzić na różne plaże i
                    sprawdzać, jak jest. Koło godziny 17 już można posiedzieć za darmo, ale tylko do
                    18 bo potem sprzątają leżaki i stawiają stoliki do kolacji na plaży. Na Camel
                    warto się wybrać po południu, gdy jest już chłodniej - tam jest ładny piasek i
                    długo płytko.
                    Dolmusze do Bodrum i do Ortakent Kipa ( takie nasze Tesco) jeśli chcecie jechać
                    na zakupy ( wino, oliwa, herbata, orzeszki - na prezenty z Turcji) zatrzymują
                    się przy meczecie - w drodze powrotnej mówić kierowcy ( Ortakent Jaszi Dżami) to
                    zatrzyma się w tym samym miejscu i nie trzeba do hotelu iść daleko.Co 20 min
                    kursuje jakiś dolmusz, machać ręką i już.
                    Przyzwyczaić się należy do pytań,, Skąd jesteś" oraz zwrotów po polsku: kocham
                    cię - wykrzykiwanych przez sklepikarzy i kelnerów, na odpowiedż że jestes z Polski:)
                    W hotelu połowa gości to Polacy , druga to rodziny tureckie. Muzyka przy basenie
                    na szczęście tylko do 19 - ileż można słuchać Tarkana :)
                    Rano pieją koguty, jeśli macie otwarte okno usłyszycie też około 5 wzywającego
                    na ,, zdrowaśki" z meczetu.
                    Jeśli jest się uśmiechniętym i miłym, obsługa odpłaca tym samym, zna
                    pozdrowienia po polsku. Warto czasem wrzucić lira do skrzyneczki na napiwki i
                    zostawić dolara na ręcznikach ( każdy ma po 2) do wymiany- mnie wymieniano 4
                    razy łącznie z pościelą, a gdy synek ubrudził prześcieradło nawet ostatniego
                    dnia otrzymał czyste.
                    Wizę mulientry kupiłam bez problemu ( mało kto o niej wiedział). Żałuję, że nie
                    byłam na Kos, ale synek nie chciał się nigdzie ruszać.
                    Byliśmy na rejsie statkiem z pływaniem i w Milecie, Priene i Didimie, na bazarku
                    w Bodrum ( podróby wszystkiego co chcesz) oraz wieczorem. Bodrum by night - tego
                    się nie da opisać trzeba zobaczyć.
                    Należy też absolutnie zajść do knajpki na pazsażu na gozleme robione przez takie
                    babcie i zajadane na dywanikach na bosaka, wypić za 5 lira sok świeżo wyciskany
                    z pomarańczy ( na rogu tuż przy sklepie jubilera) i spróbować mango smoothie w
                    kafejce Nikoz ( chyba?) poznacie łatwo bo ma europejskie wyposażenie a
                    włascicielką jest Turk i sympatyczna Angielka.
                    Chętnie odpowiem na wszystkie pytania.

    • oliwe do Artura 19.08.08, 20:20
      Artur napisz jakiegoś e-maila do ciebie przeslę kilka fotek i
      zrelacjonuje resztke naszego urlopu ;)

      Maja tęskniła za Weroniką i nadal ją wspomina :)
        • oliwe Re: do Oliwe 24.08.08, 20:03
          Hej Arku. Znalazłam chwilę i napiszę własne spostrzeżenia, może sie
          przydadzą.

          Warunki hotelowe.
          Budynki przyjemne, ładne otoczenie zieleni i kwiatów, basen w sam
          raz gdy kilka osób miało ochote sie popluskać ale za mały gdy akurat
          więcej osób spędzało dzień przy nim. Leżaków nigdy nie brakowało, z
          braku atrakcji w hotelu większość gości korzystała z innych uroków
          Turcji. Pokoje standard średni, nie tragiczny ani wysoki, w
          niektórych pokojach na parterze są mrówki, sprzątane codziennie,
          ręczniki wymieniane co drugi a pościel chyba mniej więcej co trzeci -
          czwarty dzień. Sprzątający absolutnie uczciwi, w pokoju na wierzchu
          zostawialiśmy sprzęt i pieniądze i nie zostały tknięte, rzadnych
          zresztą rzeczy naszych nie dotykali, gdy coś leżało na łóżku to go
          nie posłali. To mnie mobilizowało co utrzymywania samej jako takiego
          porządku ;) Kilka razy mieliśmy niespodzianki w postaci kwiatów na
          poduszkach, ułożonych łabędzi z prześcieradeł posypanych płatkami
          kwiatów. Przemiłe gesty, które poprawiają wizerunek hotelu.


          Jedzenie.
          Bardzo smaczne choć mało urozmaicone. Śniadania szczególnie, prawie
          zawsze na zimno, raz była jajecznica, raz grzanki i tyle. A tak to
          warzywa, sery, ichniejsza wędlina, zimne mleko i płatki a może i
          zupa mleczna, nie wiem bo nie jadam. Z Mają był problem bo choć lubi
          płatki to mleka tamtego nie chciała, może nie było krowie? Nie wiem,
          nie lubię mleka więc nie spróbowałam;) Lunch i kolacja podobne
          dwudaniowe, zawsze zupa krem i danie z warzyw i mięsa a do niego
          różnie, czasem ryż, czasem kasze lub makarony, ziemniaki jako
          warzywo w daniu głównym z mięsem. Jak pisałam bardzo smaczne ale
          różniło się rodzajem mięsa i warzywami sposób przygotowania zawsze
          ten sam. Choć raz były frytki z kotletem panierowanym z piersi!!!
          Acha i raz ryba. Warto zjeść poza hotelem bo jedzenie w Turcji jest
          ciekawe i urozmaicone, polecam ryby z grilla, bardzo dużo mięsa a
          mało ości, w zasadzie tylko szkielet nawet mała jadła ze smakiem
          choć w domu twierdzi, że ryb nie lubi. Kebab raczej z kurczaka bo
          ten barani nie wszystkim odpowiada choć mnie smakował. Pidę z
          baraniny i inne przysmaki: lody zapomniałam jak się nazywają , takie
          nie gałkowe tylko nakładane specjalną szpatułką, sprzedawane na
          promenadzie wieczorem małe kuleczki w miodzie, pycha tylko strasznie
          słodkie i orzeszki. Kupiliśmy na bazarze w Bodrum, przywieźliśmy do
          domu, szybko zjedliśmy i śnią nam się po nocach, przeróżne mnie
          najbardziej smakowały przyprawione na ostro mocno uprażone pycha ale
          są też słodkie, super. Acha i chałwa ja nie jadam ale rodzinie
          przywiozłam i wszyscy zgodnie twierdzą, że przepyszna i inna niż u
          nas.

          Atmosfera.
          Rzeczywiście zmienił się właściciel. Szwedka i Turek mieszkający na
          stałe w Szwecji. Nie można złego słowa powiedzieć bo w rozmowie
          przemili i przesympatyczni ludzie aczkolwiek mam kilka uwag. Za dużo
          ona robiła sama, mnóstwo ludzi zatrudnionych a ona sama nalewała
          napoje, sama obsługiwała bar, sprzątała szklanki po napojach, mało
          sie uśmiechała do gości, tak jakoś za bardzo ją było widać, mało też
          z gośćmi rozmawiała. Jak byliśmy w pierwszym tygodniu to byli
          szwedzcy goście to było co innego ale tureckiego nie zna ani
          polskiego, świetnie mówi po angielsku a przy znajomości angielskiego
          przez Polaków ograniczające się do one cola please i local vodka
          with sprite względnie dubble vodka raczej trudno pogawędzić ;) hi
          hi. Pomijając już to pilnowała godzin all inclusive z podziwu godną
          dokładnością, zresztą otwarcia baru wogóle również. Wątpię żeby
          Turek wyprosił gości z lokalu, którzy sie dobrze bawią i dobrze
          płacą a ona tak. Rozumiem, że mogła być zmęczona ale naprawdę
          pracuje tam tyle osób, że sama nie musiała ganiać ze szczotką i
          szklankami wokół basenu przez cały dzień. Zwłaszcza, że szanowny
          partner raczej ograniczał się do wsypania chloru do basenu.
          Piszę o tym dlatego, że w tak małym hotelu atmosfera jest bardzo
          ważna. Wszyscy sie znają, usmiechają do siebie, razem bawią gdyby
          jeszcze gospodarzom zależało na tym by nie było sztywno byłoby
          jeszcze milej, może w przyszłym sezonie będzie pod tym względem
          lepiej bo nabędą doświadczenia. Już zresztą podobno wyjechała z
          dziećmi bo zaczyna się rok szkolny więc jej nie będzie;) W małym
          hotelu sporo tez zależy od gości. Podczas naszego pobytu byli
          przefajni ale mieliśmy takiego pecha, że przyjechaliśmy tylko z
          czwórką innych a pozostałe polkie pokoje były zajęte od tygodnia, w
          dodatku te cztery osoby były na tydzień i zostaliśmy sami, zaraz
          wszyscy dojechali ale po tygodniu znów my wyjeżdżaliśmy sami a cała
          reszta została :(( Żałuję, że tak się złożyło.

          Wycieczki.
          My wszystkie kupowaliśmy w lokalnym biurze Botur. Mieści się w
          uliczce tuż obok bus station dolmuszy w Bodrum w stronę portu. Ale
          chyba widziałam ich przedstawicielstwo na promenadzie w Ortakent
          Yashi. My ze względu na dziecko wybieraliśmy tylko takie na jakie
          mała mogła wytrzymac bez marudzenia. Byliśmy na Kos, nie szczególnie
          polecam, podróż nudna, odprawy długie i męczące, jak jest duży upał
          to nie wiadomo co ze sobą zrobić, w sumie byliśmy na greckim lunchu
          a resztę czasu do powrotu spędziliśmy na plaży... Sa tam fajne ruiny
          ale w tym gorącu było ponad nasze siły zwłaszcza, że mała źle się
          czuła.
          Pływanie z delfinami. Na trasie lotnisko-Bodrum. Fajne przeżycie
          choc dzieci się bały, Maja zrobiła dwa okrążenia ze mną po czym
          wyszła a ja pływałam 15 min, odstresowująca, ekscytująca frajda.
          Boat trip po zatokach, fajna podpływa się statkiem w pobliże brzegu
          ale nie do plaży i pływa, dla umiejących pływac i nie bojących sie
          pływać na sporej głębokości. Maja była zachwycona siedzeniem na
          kołysanej łodzi, wogóle jej się nie nudziło choć rejs trwał cału
          dzień. Nurkowanie. Mąż nurkował ja nie wiec też przyjemny dzień,
          chłód od wody, łagodne kołysanie, fajny wypoczynek. Aquapark. Też
          super atrakcje dla małych i dużych dzieci.

          Plaża i morze
          Plaże nieciekawe. Brak hotelowej plaży bardzo nam doskwierał bo
          lubimy morze. Plaże przy promenadzie są hotelowe i restauracyjne w
          dodatku zawsze zajęte. Do promenady był kawałek, jak dochodziliśmy
          tzaczynało się szukanie wolnych leżaków a to nie było proste i w tym
          upale marzyło się już o schronieniu pod parasolem i schłodzeniu w
          wodzie a tu się szło i szło i było coraz bardziej zniecierpliwionym
          i wk....m, zwłaszcza po południu, dopołudnia było luźniej ale czas
          pomiędzy śniadaniem a lunchem był krótki i nie bardzo się opłacało,
          po południu można było dłużej posiedzieć, tylko gdzie?? Camel beach
          bez rewelacji, jakiś brudnyy jakby z popiołem piasek i trudny do
          zniesienia zapach wielbłądów. @ lezaki 10 lira. Na promenadzie nie
          było żadnych atrakcji tylko restauracje a jeść w zasadzie nigdy się
          nie chciało. Wodaw prównaniu z morze śródziemnomorskim zimna, W
          innych rejonach była ciepła jak zupa, opowiadali ci, którzy byli na
          wycieczkach na Pammukale albo znajomi będący w innych miejscach
          Turcji. W egejskim są jakies takie zimne prądy ale w sumie można
          było się ochłodzić. Maja morza bała się tylko dlatego, że woda
          ziniejsza niż w basenie ale jak się ją szybko zanurzyło to nie
          chciała wychodzić. Słona woda jej odpowiadała nawet lizała ręce ! A
          ponoć dzieci nie lubią słonej wody.

          Uwagi dotyczące pobytu z dzieckiem.
          Niestety w samolocie była okropna. Nudziła się, marudziła wrrr.
          Pomyślcie o jakim zajęciu dla małej. U nas to mógł być objaw
          choroby, która rozpoczęła się już pierwszego dnia pobytu, gorączka,
          nudności, osłabienie, katar. Miałam antybiotyk ale w tabletkach, jak
          jej rozpuściłam i wmusiłam to zwymiotowała. Kupiliśmy odpowiednik na
          miejscu w zawiesinie bez recepty (!) i pomogło. Chorowała przez 4
          dni i była nie do zniesienia, mieliśmy minorowe nastroje i w
          czarnych barwach widzieliśmy urlop. Ale poten już było fajnie.
          Istotnie dużo zależało od dzieci w pierwszym tygodniu był
          • oliwe Re: do Oliwe 24.08.08, 20:14
            było dużo dzieci szwedzkich, polskich i tureckich, w różnym wieku
            prawdziwa wieża babel i wszystkie super się bawiły, każde gadało w
            swoim języku ale jakoś się dogadywały, starsze zajmowały młodszymi,
            mieliśmy dużo wolnego czasu dla siebie i w ciągu dnia i wieczorem
            mozna było spokojie posiedzieć. Potem niestety było bardzo mało i
            już dziecko bardziej absorbowało. Chyba wolałabym większy hotel
            więcej dzieci, animacje i inne atrakcje. A w odpowiedzi co zabrać to
            koniecznie antybiotyk i inne leki, przyda się termometr -
            kupowaliśmy na miejscu, wiadomo kremy z dużym filtrem, zabawki do
            basenu, bez nich nudno a jak inne dzieci mają to można się wymieniac
            i jest dużo ciekawiej. Stroj kapielowy, Maja miała tylko
            jednoczęściowe, praktyczniejsze sa jednak majteczki bo wróciła z
            białymi pleckami a reszta ładnie zabrązowiona. wózek u nas się
            bardzo przydał, zarówno na lotnisku jak i na spacerach i nawet do
            miasta jak jechaliśmy a wieczorem my mogliśmy posiedzieć a ona sie
            układała w wózku i zasypiała! Butki na basen z antypoślizgową
            podeszwa bo wokól basen jest bardzo ślisko. I sandałki do morza bo
            kamienie są okropne. Ja żałowałam, że nie wzięłam mleka w proszku bo
            tamtego nie chciała pić. Ze 2-3 słoiczki by się też przydały bo
            zdarzało się, że jedzenie było zrobione na ostro bez uwzględnienia
            dzieci i nie chciała jeść i naprawdę nie miałam jej co dać za
            wyjątkiem suchej bułki.

            Hi hi ale się rozpisałam. Jakbym czegoś jeszcze nie poruszyła to
            pytaj ;)
            • Gość: nutka Re: do Oliwe IP: *.acn.waw.pl 25.08.08, 00:21
              hehe... Szwedka sama sobie winna, wyemancypowała się to i latała ze szmatą. A
              tak serio, to myślę, że oni muszą być nieźle zmęczeni, przez 14 dni mojego
              pobytu wszyscy pracowali bez niedziel i wolnego dnia.Trochę chłopakom współczułam.
              Leżaki 10 lira? nie było miejsc? Słyszałam , że w sierpniu przyjeżdża więcej
              turystów niż w lipcu, może dlatego.My szliśmy na plażę należąca do knajpki 3 lub
              4 od wejścia na deptak, zamawialiśmy ajran za 2 lira od osoby i siedzieliśmy 3
              godziny.
              Na Kos nie popłynęłam, ale jak rozmawiałam z parą, która była- twierdzili , że
              było warto i że to absolutnie punkt obowiązkowy. Jak widać, ile osób tyle zdań.
              A w łaźni tureckiej na masażu byłaś? ja byłam zachwycona.
              • Gość: johnny Re: do Oliwe IP: *.chello.pl 25.08.08, 12:51
                Dziekuje Justynko rozpisałas sie to fakt :):) ale za TO wielkie dzieki
                !!!!!!:):) napisz mi jeszce tylko jak lot bo leciałas tym o 14 prawda i ja
                rowniez nim bede lecial o ktorej bylas na miejscu i czy podawali jakis posilek
                ...czy moze lepiej wziasc ze soba jakies kanapki
                wzielas antybiotyk ze soba jaki?(albo inaczej jaki odpowiednik kupilas w
                turcjji:) Wiec Szwedki ja nie bede mial moze i dobrze :) .... acha a myslisz ze
                pokoje lepsze na parterze czy na pieterku?
                biuro juz sobie zapisałem gdzie mam wykupywac wycieczki ..a gdzie rozmieniałas
                pieniadze i czego wzielas wiecej dolarow czy euro? moze masz jakies
                spostrzezenia ktore moglabys napisac odnosnie Zuzi ( 3latka) co wziasc a czego
                nie brac (napisalas o mleku moja jeszce pije bebiko 3r rano i wieczorem myslisz
                ze wziasc ?( martwily mnie na forum wypowiedzi i ze ich woda jest nie najlepsza
                a butelkowej raczej by mi nie podgrzewali?:> nie wiem czy wobec tego brac te
                mleko czy nie co do sloiczkow to Zuzka nigdy ich nie trawłia i tu zawsze byl
                problem trzeba bylo wszystko samemu gotowac sloiczki byly tfu:)dzieki Justynko
                za odpowiedz pozdrawiam acha napisz mi co z aqaparkiem napisalas ze warto to
                wiem ale dla takiej trzylatki bedzie to radocha :) bo wiem ze dla mnie napewno:):
                • oliwe Re: do Arka 27.08.08, 00:22
                  Na miejscu bylismy o 20.30 ich czasu (naszego 19.30), kończył się
                  już czas kolacji ale nam podano na szczęści bo byliśmy nieźle
                  wygłodzeni. W samolocie nie podaja nic do jedzenia, można kupić
                  jedynie jakies przekąski , dają tylko kawę i herbatę, inne napoje
                  płatne. Kanapek nie zabierzecie bo do samolotu nie wolno wnosić
                  jedzenia ani picia, jedynie to kupione w sterefie wolnocłowej a tam
                  niestety można kupić chipsy i batoniki.

                  Antybiotyk przepisany w Polsce przez pediatrę to Klarmin, pokazałam
                  farmaceucie opakowanie i powiedziałam, że chcę to w płynie i dał mi
                  w zawiesinie, nazwa leku była inna ale składnik ten sam. Była
                  strzykawka do dawkowania, na której była waga dziecka więc łatwo
                  było ustalić dawkę jednorazową, własciciel Turek pomógł mi ustalić
                  ile razy dziennie ja podawać. Niestety nazwy nie pamiętam po lek
                  zużyliśmy na miejscu. Jeśli macie możliwość to weźcie z Polski bo
                  tam leki są dość drogie, za antybiotyk zapłaciliśmy 32 lira. Wizyta
                  u lekarza kosztuje 65 euro i pomimo ubezpieczenia trzeba to zapłacić
                  samemu a zwracają dopiero po powrocie ale po potrąceniu minimum 25
                  euro. Tak powiedziała rezydentka bo my w efekcie, z małą nie byliśmy
                  bo antybiotyk zadziałał i gorączka spadła.

                  Jeśli chodzi o pokoje to ja wolałam na dole bo nie trzeba tachać
                  wózka a i wogóle dziecko po schodach jak samo wchodziło to mało
                  bezpieczne, no i ganianie na górę co chwila bo a to siusiu a to
                  zabawkę a to co innego. Ale jak się okazało to prawie we wszystkich
                  pokojach na dole sa mrówki więc już wolałabym gorę.

                  Dolarów nie mieliśmy wogóle, tylko euro. Wymienialiśmy na
                  promenadzie w mniej więcej trzecim punkcie. One są prawie nie
                  oznaczone, przeba szukac i pytać, ja spodziewałam się typowego
                  kantoru a to wymieniają w sklepikach na ogól. Idąc od hotelu skręca
                  się na promenadę w prawo , mija pierwszy ciąg restauracji i jest
                  pierwszy sklepik i tam cena wynosiła 1,60, w drugim 1,73 a w trzecim
                  1,81. Wymieniliśmy prawie wszystko zostawiając sobie tylko euro na
                  Kos i trochę się obawialiśmy czy to dobrze bo jechaliśmy i tak zaraz
                  do Bodrum. Ale jak sie okazało nawet w Bodrum nie było takiego
                  kursu.

                  Jeśli Zuzia pije mleko to ja bym brała. Przeciez jedzenie też jest
                  na tamtej wodzie to co za różnica? Jest dostępna zawsze gorąca i nie
                  będzie problemu jak nie będzie chciała nic jesć, zawsze może dostać
                  mleko, mnie go brakowało choć moja nie pije mleka tylko płataki od
                  czasu do czasu. Co jej dacie jak obiad będzie ostry tak, że ja sama
                  nie mogła zjeść?

                  Co do aquaparku to zależy czy dziecko uwielbia wode czy tak średnio
                  na jeża. Moje owszem jak weszła do wyjść nie chciała ale jak jej nie
                  proponowałam to też się wcale nie rwała tak bardzo. Syn znajomych to
                  aż piszczał a Maja najchetniej bawiła by się na suchym skrawku gdzie
                  były huśtawki, zjeżdżalnia i domek ale w wodzie też miała radochę.
                  Musicie pomyśleć z jakich wycieczek moglibyście skorzystać bo dwa
                  tygodnie w hotelu będzie trudne do zniesienia dla małej, no chyba,
                  że kocha wodę i będą dzieci.


                  Wiesz co tak sie zastanawiam czy to dobrze aż tak dokładnie wszystko
                  wiedzieć. Ja też chciałam ale w sumie jak dotarliśmy to nic nas nie
                  zaskoczyło, czułam się jak bym tu już kiedyś była, he he.
                  Zmęczyliśmy temat, może element zaskoczenia tez by się przydał ;)


                  A i jeszcze uwaga o wypowiedzi poniżej o pobycie przed rokiem. Chyba
                  tamten właściciel miał faktycznie układ z którąś restauracją i
                  dlatego goście dotąd nie narzekali na brak plaży.
                  • Gość: johnny Re: do Oliwe IP: *.chello.pl 27.08.08, 01:32
                    Droga Justynko dziekuje za odpowiedz dowiedzialem sie chyba wszystkiego ( ja
                    wole byc na wszystko ubezpieczony wczesniej..ale znajac przebiegle zycie i tak
                    niczego nie przewidzimy :):) martwi mnie troszke mozliwosc braku dzieci Bo
                    Zuziczka jest dusza towarzystwa i wszystkie dzieciaczki kocha :)biore mleko na
                    pewno :) jak jej sniadanie tej mojej damie nie zasmakuje dostanie mleko a
                    pozniej bulke z maslem (moze tak jesc bez konca) :D ryby uwielbia zaliczjac od
                    sardynek w puszcze po smazone konczac (moze dlatego ze jestem z Gdanska:D:D) a
                    tak na powaznie jako roczne dziecko wcinala rybe pod kazda postacia :)
                    ....Justynko wiem ze pisałas o orzeszkach ktore juz zjedliscie i bardzo wam
                    smakowały powiedz jakie to bez problemu wam przywieziemy :) powaznie dla nas to
                    zaden klopot a dla was bedzie to frajda i wspomnienie z wakacjii:) napisz mi
                    jakie to orzeszki i gdzie je najlepiej kupic jaki smak lubicie ..wiem ze nie
                    mieszkacie w w-w-wie ale mozna je wyslac poczta wiec nie widze problemy chyba ze
                    zrobimy sobie zlot krissowcow :)pozdrawiam Arek i jeszce raz dzieki za
                    wyczerpujace odfpowiedzi :)(a kanapki i tak wezme moja tesciowa pracuje na
                    lotnisku to mi przemyci:) pozrowienia
                    • oliwe Re: do Oliwe 03.09.08, 21:42
                      hi hi o jaka fajna propozycja :))) Szkoda, że tak późno zajrzałam do
                      wątku, żyłam przedszkolnym debiutem córki a nie wakacjami już :)


                      A wy pewnie już wczasujecie:((
                        • oliwe Re: do Oliwe 04.09.08, 21:16
                          Aquapark jest w Bodrum. Jakieś 20 km od Ortakent, dolmusze jeżdża
                          bez przerwy taże dojazd to żaden problem, nie dojeżdża się do dworca
                          tylko wysiada wcześniej, wsiadając wystarczy powiedzieć kierowcy
                          aquapark i zatrzyma się gdzie trzeba. Kosztuje 33 lira od osoby
                          bezpośrednio w kasie. My kupowaliśmy bilety w biurze podróży,
                          kosztowały 30 lira, jak się kupuje w biurze to wszystko jest nieco
                          taniej, niż bezpośrednio na miejscu. Pozdrawiam.
                          • oliwe Re: do Oliwe 05.09.08, 23:09
                            Co do Hamamu to jeśli kupicie choć jedną wycieczkę w lokalnym biurze
                            to Hamam jest za darmo. Tylko, że to jest w zasadzie sama łaźnia i
                            peeling (polecany na początku by nie zetrzeć opalenizny), bez masażu
                            czy innych zabiegów. Na takie małe spa można się wybrać do hotelu
                            Levent na promenadzie w Ortakent, była tam Nutka, pisała o tym w tym
                            wątku, przyjemność kosztuje 29 Euro w promocji przynajmniej jak ja
                            byłam to ta promocja jeszcze była. Moja koleżanka w innym mieeście
                            płaciła 59 w zasadzie za to samo.

                            W odpowiedzi na namiary biura to jak pisałam mieści sie w Bodrum,
                            jakby z postoju dolmuszy chcieć dojść do plaży to wchodzi się w
                            ulicę ze sklepami i pomiedzy nimi jest kilka biur, to chyba jest
                            drugie albo trzecie, wyraźnie widac szyld Botur. Mówia prostym
                            angielskim więc nawet bez zaawansowanej znajomości łatwo sie
                            dogadać. Nie umiem odpowiedzieć gdzie się bardziej opłaca bo w
                            Ortakent nie byłam tylko przechodząc zauważyłam szyld, ale wtedy
                            mieliśmy już wykupione wycieczki. Napisałam ile kosztuje wejściówka
                            do aquaparku kupiona w ich biurze w Bodrum więc mozna wejść w
                            Ortakent i zapytać o to i porównać ale sądzę, że tyle samo.
              • oliwe Re: do Oliwe 26.08.08, 23:40
                Otóż to! Latała umęczona aż niekomfortowo się odpoczywało ;)

                Jola też bałas się o talerz, że ci go zwiną w trakcie jedzenia? Mi
                to się przytrafiało notorycznie zwłaszcza, że musiałam odchodzić od
                stołu z łżką w pogoni za dzieckiem ;) Normalnie mi się tik zrobił i
                w domu się nerwowo oglądam czy mam wciąż przed sobą ale jakoś w domu
                za nic nie chce zniknąć nawet gdy skończę ;)

                10 lira kosztowały leżaki na Camel beach, przynajmniej tyle nas
                skasowano. Wogóle co do cen to miałam wrażenie, że im jaśniejsze
                włosy tym wyższa cena :(

                Co do Kos to piszę o 48 stopniowym upale i dziecku wymiotującym rano
                przed rejsem. Na morzu było chłodno i dość przyjemnie po odstaniu
                odpraw z małą na rękach ale tam było strasznie gorąco dziecko źle
                się czuło ale i mnie samej trudno było zniesć ten gorąc. Arek będzie
                we wrześniu może wtedy temperatury trochę spadną, jeśli mała będzie
                zdrowa to moga płynąć choć moim zdaniem będzie się nudzić a sama
                wiesz, że jak dziecko się nudzi to i ty nie masz przyjemności ze
                spędzanego czasu.


                A łażnia i masaż to mój niestety nie zaliczony punkt programu chyba
                będę musiała jeszcze raz wrócić żeby dac się pougniatać. Naprawdę
                bardzo żałuję zapisałam sobie nazwę Hotelu, w którym ty byłas i
                ilekroć przechodziłam to planowałam się wybrać i w końcu szlag by to
                trafił nie poszłam. Nie miałam bardzo z kim iść a samej mi jakoś tak
                nieswojo było się wybrać. A ty z kim byłas?
    • Gość: keisha Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: 83.168.106.* 25.08.08, 21:54
      Może i ja dorzucę jakąs opinię na temat tego hotelu...byłam tam w
      zeszłym roku w czerwcu i było po prostu cudownie. Atmosfera w hotelu
      bardzo sympatyczna, choć czasem cięzko było się dogadać, niektórzy
      śmieszyli mówiąc "smacznego" jak juz zabierali talerze po skończonym
      posiłku, ale chłopaki szalenie życzliwi i pomocni:) pobyt tam i
      turcja jako taka zauroczyła mnie do tego stopnia, że i w tym eoku
      się tam wybieram - własnie jutro wylatuję, tyle ze tym razem na
      Riwiere Turecką, a okładnie do ?kemer - mam nadzieję, że wrażenia
      będą równie cudne:)
      A wracając do hotelu i jego okolicy...
      Przy basenie nie spędzałyśmy - a byłam z mamą na tkaim babskim
      wyjeździe - właściwie ani chwili - chodziłyśmy na plaże, do
      pierwszej kawiarenki - nie płaciłyśmy nic za leżaki - podobno było
      tak specjalnie tylko dla nas, ale kto by im wierzył ;) - ale
      zamawiałyśmy i tak wode, herbatę, kawę - wszystko po 1, 2 lira -
      więc tanio. Oczywiscie niech nikt sie nie zdziwi, ze plaża jest
      żwirkowa, a niepiaszczysta. Najlepiej faktycznie mieć jakieś klapki
      albo sandałki bo piasek parzy niemiłosiernie i chodzenie boso grozi
      niemalże poparzeniem.
      Ponadto - pokoje czyste, codziennie sprzątane, zawsze zostawiałyśmy
      jakieś drobne i po powrocie do pokoju miałąyśmy poukładane ręczniki
      w różne "wzory";) raz nawet obsypali nam pokój płatkami kwiatów;)
      Warto zaopatrzyć sie w słowniczek polsko-turecki - może się przydać.
      hotel jest bardzo kamerlany, przytulny, ale rzeczywiście podjeżdzą
      pod niego dolmusz i zawiezie nas proto do Bodrum - to jakieś 30
      minut jazdy. Przy drodze pwrotnej najlepiej wysiąść na Ortakent
      Yashi Beach albo jakimś cudem dogadać się z kierowca i powiedzieć
      żeby nas wysadził koło meczetu - który jest tuż przy hotelu. Swoją
      drogą można sie dogadać z kimś z obsługi hotelu żeby nas zaprowadził
      do tego meczetu - panie oczywiście w chustach i zakrytymi ramionami
      inogami.
      Wycieczki
      Najlepiej zrezygnować z tych proponowanych przez biuro polskie - na
      samym końcupromenady jest bardzo fajne biuro - w zeszłym roku
      pracował tam Miguel - ALgiervyk - sympatyczny facet - jak się
      przyszo większą grupą dawał nawet jakiś rabat - wszystko kwestia
      dogadania się. nie pamiętam nazwy ale jest na końcy promenady -
      właściwie wychodzi isę na nie.
      Warto wybrać się na wycieczkę ichnią Amazonką - Dalyanem - podróż
      stateczkiem - najpierw autobusem - i na końcu kąpiel w glinie -
      bosko działa na skórę;) przyjemnie, barzo błogo i relaksacyjnie.
      Efez był swietny - ale to może się okazać dla miłośników
      starożytności, historii i archeologii - ale gorąco poleam!
      Koniecznie nakrycie głowu i dużo wody!! Tylko te wycieczki do
      centrum złota, skór etc - no ale tego nie da się uniknąć.
      Ale konieczne trzeba się wybrać do samego Bodrum - także nocą - jest
      niesamowicie! :) a i zamek jest wart zobaczenia:) naprawdę piękny!:)
      Waluta
      Najbardzije opłaca się płacic lirami - najmniej się traci, a jeśli
      nie to - przynajmnije w tym eoku - dolarami a nie euro, jeśli jużk
      oniecznie inną waluta no i ywmieniać pieniądze tylko w kantorach, a
      nie w bankach albo na poczcie bo pobierają wysoką prowizję.
      Na zakończenie - bo rozpisałam sie okrutnie lae po prostu
      musiałam;) - Turcja egejska jest całkowiecie warta grzechu, tego się
      nie zapomina, a chce się tylko więcej i więcej - wróciłam
      zachwycona:) nawet jedzonko było pyszne - po prostu pełnia szczęscia
      i harmonii:)
      • Gość: Nutka Re: HOTEL KRISS -moze ktos juz wrocil ? IP: *.acn.waw.pl 27.08.08, 11:01
        Arek, nie musisz przemycać kanapek, ja miałam normalnie w bagażu podręcznym, i
        większość ludzi tak miało, bo wszyscy wyjmowali w samolocie swoje. Nie wolno
        tylko wnosić picia.
        Gratuluję córki jedzącej ryby, mój synek przemykał z zatkanym nosem koło
        restauracji rybnych na promenadzie, zajadał się za to mielonym z makaronem i kus
        kus - córka nawet na to nie chciała spojrzeć. A mają wspólne geny :)
        Justynko, zabieranie talerza to element tradycji tureckiej wg której przed
        gościem nie może stać pusty brudny talerz. Ja się tak przyzwyczaiłam , że
        siedziałam w domu po obiedzie przy stole a tu nic nie znikało:)Musisz przyznać,
        że kelner był grzeczniutki.
        W łaźni byłam z córką ( nieletnią) też jej się podobało, a potem jak po tygodniu
        przyjechał drugi turnus to reklamowałam wszystkim paniom.Do wiadomości żony Arka
        : masaż wykonuje się w bikini, nas masowały panie, możesz spokojnie żonę puścić!
        W pierwszym tygodniu naszego pobytu byli jacyś dziwni ludzie, zajmowali leżaki
        przed basenem o 22 na następny dzień - jak jakieś buraki, było to o tyle głupie,
        że miejsc dla wszystkich starczało.
        Moje dzieci się nie nudziły, synek nie chciał wychodzić z basenu ( bo morze było
        za słone, heheh) bawił się w wodzie z jakimiś tureckimi dziećmi.
        pozdrawiam
    • Gość: Johnny Re: Witajcie dziewczynki :):) IP: *.chello.pl 05.10.08, 13:45
      Przepraszam ze sie nie odzywałem ale duzo pracy miałem po powrocie ...sluchajcie
      nie miałem sie do czego przyczepic jedzenie przepyszne dla mnie urozmaicone bo
      codziennie co innego Levent wlasciciel swietny facet zyczliwy i rozrywkowy :)
      chlopaki rewelacyjni sam hotelik sliczny i bardzo czysciutki mrowek nie mielismy
      a mieszkalismy na parterze ale dowiedzielismy sie ze one melduja sie w pokojach
      gdzie ludzie trzymaja cos do jedzenie lub owoce :) pomimo ze Zuzia była jedynym
      dzieckiem na calym turnusie to wyjazd uwazamy za najlepszy na jakim bylismy
      wracamy tam za rok wykupujemy wczasy juz w grudniu pozdrawiam :):)
    • Gość: johnny Do Nutki :) IP: *.chello.pl 27.01.09, 22:50
      Witaj i przepraszam ze nie zlozyłem zyczen swiatecznych dopiero teraz je
      przeczytałem :> ale skladam w tej chwili zyczenia Wielkanocne :) bo blizej niz
      dalej mokrego jajka i smacznego dyngusa :) my wybralismy Krissa ze wzgledu na
      Krissa po prostu dla nas bylo tam rewelacyjnie mrowek nie bylo bo nie
      trzymalismy jedzenia w pokoju szczegolnie fig a te dranstwa to uwielbiaja
      jedzenie bylo naprawde znakomite chociaz ktos tam napisal ze jak pojechal na
      ostatni turnus to mu wydzielali :> mozliwe :> napewno w przyszlym roku
      wybierzemy sie gdzie indziej ...marzeniem sa Włochy tylko czy realne ..bo ceny z
      kosmosu ..a jak sie nie uda to zostaniemy przy pieknej Turcji tyle jej przeciez
      do zwiedzania pozdrawiam i czekam na wiadomosci
      • Gość: nutka Re: Do Nutki :) IP: *.acn.waw.pl 28.01.09, 12:23
        Do Włoch nie jest tak drogo, bo nie leci się samolotem, no i nie ma opcji all -
        wiec ile wydasz na knajpki zależy od ciebie. Byłam kiedyś w Lido del sol- polecam.
        Do Krissa chętnie bym wróciła,bo wspominam ten pobyt rewelacyjnie, no i
        powiedziałam recepcjoniście, że jeszcze kiedyś do nich wrócę,ale tyle jeszcze
        miejsc do zdobycia :)
        Trochę mnie martwi kurs walut, ciągle w górę :( nie wiadomo, czy biura nie
        podniosą cen.Chcesz zobaczyć, gdzie jadę to obejrzyj
        www.allinclusive.com.pl/hotel46__dana_beach_resort_egipt__F.html
        wykupiłam w listopadzie, teraz jest 700 zł drożej od osoby.
        pozdrawiam!
        • Gość: johnny Re: Do Nutki :) IP: *.chello.pl 29.01.09, 22:24
          Po prostu bomba jak bedziesz zadowolona to moze i my sie tam wybierzemy bo
          wyglada naprawde obiecujaco:):) co do Wloch to w naszym przypadku tylko samolot
          ze wzgledu na Corcie choroba lokomocyjna:> (ps z ledwoscia do krissa
          dojechalismy z lotniska zahawtowałaby wszystko a jak jechalismy na ten rejs
          stateczkiem to niesety nie dala rady...ale mielismy torebki :) ...w tym roku
          wycieczka gratis wlasnie rejs stateczkiem :):) my wykupilismy w grudniu
          nastepnego dnia praktycznie jak tylko sie ukazala oferta jada z nami znajomi
          ktorych poznalismy w krissie oni zabieraja jeszcze swoich znajomych ..zamowili 6
          pokoi a my dwa bo zabieramy ciotke z wujkiem :):) mysle ze wakacje beda rownie
          udane jak w zeszlym roku pozdrawiam
          • Gość: nutka Re: Do Nutki :) IP: *.acn.waw.pl 30.01.09, 13:03
            No to praktycznie wasze jest pół hotelu- silna grupa pod wezwaniem Myndos
            :))))...stateczek możesz oddać za pół ceny komuś z hotelu, my dostaliśmy od
            rodzinki, która się pochorowała. Pilot sprawdza tylko listę z nazwiskami i ilość
            ludzi, wiec nie ma problemu, by się za kogoś podać.Jedziecie z Itaką? Cena jest
            taka jak w roku ubiegłym?
            Przetestuję ten Egipt, na razie 100% zadowolonych z hotelu, a co do zemsty
            faraona, to jak się zorientowałam z forum - jak w totolotku - a ponieeważ nigdy
            nie trafiam to mam nadzieję...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka