Arancia - wrocilem - warto

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.08, 12:43
jesli ktos chce opinie o hotelu Arancia to zapraszam...chetnie
pomoge..
Moj email muchospatatos@gazeta.pl

Bylem w Aranci 12-26 czerwca 2008..ogolnie jestem bardzo
zadowolony...
Jadac z dzieckiem zalezalo mi na zapewnieniu atrakcji dla niego i
gwarantuja to piekne baseny z 6-ma zjezdzalniami, ciekawy plac zabaw
i latwy dostep do morza..oraz animacje z ktorych staralismy sie
takze korzystac na miare mozliwosci..
Na jedzenie takze nie narzekam choc prawde mowiac sniadania byly
monotonne ale duzy wybor smacznego jedzenia to nadrabial..
Owoce i ciasta byly doskonalym dodatkiem do obiadow i kolacji ktore
byly duzo bardziej urozmaicone..
Napoje zarowno alkoholowe jak i niealkoholowe,te zarowno cieple jak
i zimne byly w wyborze ktory spokojnie powinien wystarczyc wszystkim
poza wiecznymi frustratami a takowych takze mozna spotkac niestety
wsrod naszych rodakow..
Ale mam takze kilka rad oraz jedna przestroga..
Recepcja przy przydzielaniu pokoi preferuje zasade
tzw "turbomarketingu" wiec 10-20 dolarow potrafi "pomoc" w
otrzymaniu lepszego pokoju..
Lezaki przy basenach sa teoretycznie zawsze porezerwowane ale takze
tutaj "skromny podarek-kilka dolarow lub euro" dla Mehmeta sprawia
ze potrafi on je dla nas wyczarowac wraz z parasolami..
Restauracje a'la carte to totalna strata czasu...jedzenie gorsze niz
na stolowce (moim zdaniem) a nie mozna w nich przebywac z dziecmi
ponizej 12 roku zycia o czym zadne biuro nie uprzedza..jadac z
dziecmi zostaje zasada "pozamieniajmy sie zonami"..wszak dziecko
male raczej samo zostac nie moze...:)
Klimatyzacja to rzeczywiscie nie najmocniejsza strona hotelu..dobrze
dziala wieczorem ale nad ranem okolo 3.00-4.00 jest juz nieczynna i
najlepiej otworzyc balkon..ze spaniem na balkonach to lekka przesada
ale dla kogos przyzwyczajonego do klimatyzacji dzialajacej bez
zarzutu moze to byc problem..
Ale to wszystko i tak nic przy tym jak "pomagaja" rezydenci Wezyra..
W przypadku Bartosza W. raczej nie warto liczyc po prostu na nic i
lepiej odpuscic sobie spotkanie z nim gdyz to strata czasu i byc
moze takze pieniedzy...nie zrobi nic by pomoc, oczywiscie poza
zaoferowaniem wycieczki w znacznie zawyzonej cenie od ktorej ma
chyba znaczna prowizje (np mnie oferowal WIECZOR TURECKI z dzieckiem
6-letnim za ktory chcial ode mnie 41 Euro a ja kupilem go w biurze
tureckim obok hotelu za 30 dolarow..w Konakli ceny byly podobne a
nawet nizsze..)
Dotyczy sie to cen wszelkich wycieczek ktore oferuje on i niestety
wiekszosc polskich rezydentow!!!!!!!!!!!!!
Uwaga, na czesci wycieczek oznaczenie AI dotyczy wycieczki a nie
napoi i mozna sie zdziwic rachunkiem ktory przewyzszy wartosc samej
wycieczki...
Wracajac do rezydenta Wezyra to dziwi mnie akceptacja takiego
zaangazowania przez szefostwo Wezyra poniewaz osoby w biurach
sprzedazy sa kompetentne i zaangazowane a przelotom i jakosci
transferow do hotelu i na lotnisko w drodze powrotnej nie mam nic do
zarzucenia..


Pełna wersja