anutka9
17.07.08, 01:04
Witam, dziś wróciłam z wczasów w tym hotelu. Mam nadzieję, że
ostrzegę wiele osób, które zamierzają tam spedzić swój wymarzonu
urlop. Mój post jest długi, ale to i tak tylko w skrócie...
Hotel nie jest polożony 100m od morza, a około 300m. Istotnym faktem
jest, iż bezpłatna plaża hotelowa jest w odległości około 4000 m, na
plaży w pobliżu hotelu leżaki są płatne. Nie jest prawdą, że do
centrum Side jest 1 km, jest około 2,5 km (dobre pół godziny na
piechotę). Stan hotelu to jakieś 15 lat wysługi bez remontu.
Wyjątkiem są odnowione ściany w kilku pokojach. Zadbanego, zielonego
ogrodu, o którym wspomina ITAKA, przez 2 tygodnie pobytu, nisetety,
nie zaobserwowałam. Zaobserwowałam natomiast psie odchody na
szlakach komunikacyjnych hotelu. Do dyspozycji gości jest recepcja,
jednak język angielski jest dla obsługi nie lada wyzwaniem, z
wyjątkiem zwrotu "How are you?", należy posługiwać się językiem
migowym. Punktu wymiany walut nie ma, nie ma także room serwisu,
dostępu do internetu. A pisanie o bogatym programie animacyjnym to
naprawdę szczyt ludzikiej wyobraźni, ponieważ program animacyjny
jest jedynie na papierze, wywieszony przy basenie, do tego wyłącznie
w języku rosyjskim. W ciągu dwóch tygodni hotel aż 2 razy zafundował
nam 10-minutowy pokaz baletu wodnego, raz był aerobik, to tyle z
bogatego programu hotelowych animacji. Mini bar to stara, otęchła,
do tego pusta lodówka, która działa tylko gdy jest się w pokoju.
Sejf płatny dodatkowo, ale należy się w niego zaopatrzyć jeśli nie
chce się stracić wszystkich pieniędzy po "wizycie" sprzątaczki w
pokoju (około 4 osoby okradzione z gotówki i biżuterii w ciągu
tygodnia). Napisałam "wizyta" sprzątaczki, gdyż nikt w pokojach nie
sprzątał, sprzątaczka składała jedynie na łózku brudne ręczniki,
przejechała brudną ścietą po środku podłogi i to tyle sprzątania,
ale cóż...musiała przecież miećczas na szabrowanie. Klimatyzacja,
jak i pomieszczenia zagrzybiałe i śmierdzące. Opcja All Inclusive to
najciekawsza rzecz w tym hotelu, ponieważ jedzenie było dostępne
tylko o dokładnej godzinie rozpoczęcia pory np. obiadowej, która
trwała od 12.30 do 14.00. Jednak przyjście o godz. 13.00 powodowało
konieczność stołowania się w okolicznych knajpkach, ponieważ nic już
nie było w hotelowej stołówce. Ciekawym zjawiskiem była również
walka o sztućce, talerze, szklanki - każdy łapał za swoje, bo ciągle
brakowało, po czym ociekający potem z gorąca (pomieszczenie nie
klimatyzowae) cierpliwie stał w kolejce z nadzieją, że uda mu się
jeszcze na coś "załapać". Z napojów alkoholowych serwowane było
tylko piwo, zazwyczaj ciepłe, pozostałe alkohole mogliśmy kupić
sobie sami, ponieważ butelki po wódce, ginie, rumie i raki były
notorycznie puste, a jeżeli już ktoś z gości zauważył, że "rzucili
alkohol do baru", napotykała go miła niespodzianka w postaci wody w
butelkach nalewanej wprost z kranu w basenowej toalecie. Soków ze
świeżych owoców nikt z gości na oczy nie widział w tym hotelu. Sport
i rekreacja to również ciekawy temat do dyskusji, ponieważ basen był
(cóż, że woda nie wymieniana przez nasz 2-tygodniowy pobyt) ale nie
ze zjeżdżalniami, ale jedną zjeżdżalnią, włączaną wyłącznie na
życzenie gości, ponieważ "silnik się psuł". Leązki były, owszem,
parasole zapupiono na drugi dzień po naszym przyjeździe, ponieważ na
całym bazenie było 5 leżaków. Dla dzieci, niestety, NIC oprócz 2
uszkodzonych huśtawek i brudnich stolików, NIE BYŁO. Dodam, iż
szumnie nazwany mini klub dla dzieci usytuowany był pod wiatą
baraku, zabawki było tak nagrzane słońcem, że moje dziecko się
oparzyło po tym, jak usiadło na huśtawkę. Placu zabaw, o którym jest
napisane na stronie, NIESTETY, NIE MA. Jedyną atrakcją jest brodzik
z brudną, nie wymienianą przez minimum tygodnie, wodą. Programu
animacyjnego dla dzieci również nie było. W hotelu łamane są
wszelkie zasady higieny, bhp, uczestniczka mojego turnusu paskudnie
złamała nogę po tym, jak poślizgnęła się na schodach zalanych wodą z
klimatyzatorów. Jeśli ktoś chce jechać na obóz przetrwania lub na
wczasy odchudzające dla ludzi o mocnych nerwach, szczerze polecam
Hotel Dream Paradise.
PS. Miejscowi ludzie, powiedzieli mi, że hotelrok w rok zmienia
nazwę z powodu złych opinii o tym, co się tam dzieje.