wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi

IP: 82.160.30.* 17.10.08, 22:19
Hej,
Mam pytanie czy jest ktoś na forum z osób ktore jechaly ze mną
autokarem z Kapadocji do Alanyi 14.10.2008???? Jak sie czujecie ?
Mam kilka pytań jak mozecie to odezwijcie sie do mnie:
ewelinaaa@wp.pl Mnie dopiero dzisiaj przyjal prywatnie chirurg bo po
przyjezdzie do polski w przychodni mimo ze bylam po wypadku
powiedzieli ze nie mogą mnie przyjąć na nfz bo nie zdeklarowalam kto
ma byc moim lekarzem, poszlam prywatnie do internisty ktory
powiedzial ze skoro mialam wypadek to mam isc do chirurga, na
recepcji dziewczyna zadzwonila do w/w lekarza czy to jest pilna
sprawa zeby ewentualnie od razu chirurg mnie przyjal ale stwierdzil
ze nic mi nie jest mimo ze mnie nie obejrzal. a dzisiaj chirurg
zrobil przeswietlenie mam szyję w konierzu wypadl mi dysk i cos mi
wytlumaczyl ze kręgosup mi sie wygiąl w drugą stronę, mam krwiaka na
ręku itp.. Mam nadzieje ze u was lepiej to wyglada
    • pariss1 Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi 18.10.08, 09:55
      A dlaczego nie załatwiłaś tego wcześniej??? w Turcji. Podobno wzięli
      kilka osób do szpitala. Po takim wypadku nawet jak komuś się wydaje,
      ze nic mu niejest powininen go obejrzec lekarz. Miałaś ubezpieczenie
      wiec trzeba było korzystać, nic byś nie zapłaciła za opiekę.

      Mojej koleżanki kumpela też była na tej wycieczce, ale nic jej nie
      jest. Uważam jednak, ze nie można takiego wypadku ignorować i trzeba
      było jechać do szpitala. Ona też tego nie zrobiła co dla mnie jest
      nie do pomyślenia.
    • deoand Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi 18.10.08, 10:46
      Kobieto to nawet nie chciało ci sie przez bodaj z 10 lat
      zadeklarować się do lekarza pierwszego kontaktu ..

      to naprawde niepojęte a potem płacz jak przyjdzie do
      operacji dysku za własne pieniądze ...

      z takimi ludźmi jak nasi rodacy to żadna reforma sie nie
      powiedzie
    • Gość: bea_hch Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: *.chello.pl 18.10.08, 21:23
      Pozdrawiam wszytkich uczestnikow wycieczki. Mam nadzieje, ze skutki
      wypadku nie sa dla Panstwa poważne.Myslę , ze z duza doza
      niefrasobliwości podeszli uczestnicy wycieczki do calego zdarzenia.
      Kazdy z nich , po wypadku powinien byc przebadany w Alanyi i to
      egzekwowac od organizatorów wycieczki . Widze ze Jolcia i Adam's
      ograniczylo się do pomocy ,jak to okreslił właściciel firmy, tym
      agresywnym. Nauka na przyszlość , nie godzic sie na prowizorkę i
      dbac przede wszystkim o swoje zdrowie i bezpieczeństwo. I jeszcze
      jedno , ku wypelnieniu swego rodzaju woli pracownika biura podrózy
      Jolcia&Adam's- WINNIŚMY SOBIE DZIĘKCZYNNĄ ŚWIECZKE ZAPALIC W
      PODZIĘCE ZA DRUGIE ZYCIE. A ode mnie niech 13-tego bedzie mimo
      wszystko traktowany przez nas jako dzień szcześliwy.
      Pozdrawiam sedecznie .
      Beata
      PS. Ja Pani Ewelino z kazdym dniem sinieje;-)) Szkoda , ze nie
      skorzystała Pani z tureckiej służby zdrowia w Alanyi. Bardzo dobry
      osrodek. Mnie zerobiono tomograf i mam przynajmniej pewnosc, ze
      oprocz wrodzonych wad na umysle, innych nie przybyło.
      • Gość: Ewela Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: 82.160.30.* 19.10.08, 10:50
        Dobrze ze zrobili Pani te badania, my jak podjechalismy pod
        rezydentkę to slyszalam od kilku osob negatywne rzeczy o tym
        szpitalu a w ogóle dojechalismy w nocy do hoteli a tego dnia mialam
        wylot do Polski. Ja też chyba po proszę o tomografie glowy na
        wszelki wypadek....Do deodant 10 lat temu to ja jeszcze chodzilam do
        podstawówki więc trudno od dziecka wymagać żeby sobie deklarowalo
        lekarza a uprzedzając Twoje pytanie ze mogli to zrobić rodzice to
        odpowiadam że jakos zawsze chodzilam do lekarzy i nie bylo problemu.
        Dopiero od roku mam wykupione prywatne ubezpieczenie. Pozdrawiam
        • deoand Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi 19.10.08, 11:45
          Ewela przyjmowali ciebie bo rodzice gdzieś tam złożyli deklaracje do
          lekarza - po to są rodzice

          Taki jest system ochrony zdrowia - nie ja go wymyśliłem ..

          Nawet jeśli nie złożyłaś nigdzie deklaracji to po prostu przy
          pierwszej wizycie u lekarzxa składasz taka deklarację i po problemie

          chyba , że NIE JESTEŚ UBEZPIECZONA to wtedy leczysz sie prywatnie i
          tyle ...
          i rzeczywiście nie wezmą od ciebie deklaracji ...

          Pomoc w nagłych wypadkach będzie udzielona ale dalej płacisz

          no ludzie trzeba sie ineresować swoim zdrowiem bo wszystko jest ok
          jak sie nic nie dzieje i każdy wymądrze się jak to on leczy sie
          prywatnie i mu służba zdrowia niepotrzebna ale wystarczy jeden wypadek
          w Turcji i prosze operacja ręgosłupa i z 15 tysięcy pójdzie ... i mina
          rzednie - wtedy najlepiej za darmo !!!

          oczywiście nie życzę nikomu wypadków a życze szybkiego powrotu do
          zdowia autorce ale niestety trzeba byc przewidującym aby potem nie
          płakać dwa razy !!!

          pzdr deoand
          • Gość: TakiJeden Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 12:42
            Deonand, widze ze z Ciebie madrala, ze ho!ho! Wiec madralo posluchaj
            sobie moja historie: prowadze dzialalnosc gosp., w zyciu nie
            widzialem swego lekarza 1-go kontaktu (nawet nie wiem, czy takowego
            posiadam, jesli tak to zapisala mnie don bez mojej wiedzy moja
            zona), mam abonament w prywatnej sieci. Teraz leze w szpitalu
            panstwowym w W-wie, nie wymagano ode mnie zadnych dokumentow poza
            dwoma: dowodem osobistym i potwierdzeniem wplaty skladki na Fundusz
            Zdrowia. To a'propos leczenia w kraju. A jesli chodzi o leczenie za
            granica, to chyba sie wykupuje odpowiednie ubezpieczenie, czy nie
            tak?! Zatem co ma piernik do wiatraka, panie madralo? zamiast
            dziewczynie wspolczuc lub starac sie cos pomoc, to zarzucasz jej
            brak odpowiedzialnosci czy ignorancje? Masz w tym jakis cel? Firma
            Jolcia i Adams zachowala sie bardzo nieodpowiedzialnie i to jest
            problem, o ktorym trzeba mowic (pisac) - tym bardziej, ze zapewne
            tez zapewnialo swoich klientow o odpowiednim ubezpieczeniu zawartym
            w cenie wycieczki...
            • pariss1 Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi 19.10.08, 12:55
              TakiJeden, zgadzam się, że można współczuć, ale skoro niektórzy
              pojechali do szpitala to dlaczego inni z tego nie skorzystali??? To
              jest jakieś dziwne. I fakt, Jolcia&Adams zachowali się
              nieprofesjonalnie! I to rzeczywiście trzeba mowic o tym głośno. Bo
              ogłaszać to się tutaj kazde biuro potrafi, ale jak coś złego sie
              stanie to mają turystów w d****! Po to kupujemy ubezpieczenie żeby
              miec pozniej opiekę i nie prawda ze go nie mamy jesli jedziemy z
              biurem lokalnym. TO ubezpieczeni obejmuje nas od momentu wyjscia z
              domu do momentu wejscia do domu. Z drugiej strony Wezyr tez mogl im
              pomoc bo to w koncu jego klienci tez jechali tym autokarem, ale jak
              nie zarobili to też mieli wszystko gdzies i koło się zamyka. Takze
              kazdy musi martwic sie o siebie w takich wypadkach.
              Wiem, ze byl tam tez pewien Turek, ktory zatrzymal sie zeby pomoc
              nieco tym ludziom bo nikt z policji i pogotowia nie potrafil mowic
              po angielsku.
            • janan2 Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi 19.10.08, 12:58
              Gość portalu: TakiJeden napisał(a):

              > Deonand, widze ze z Ciebie madrala, ze ho!ho! Wiec madralo posluchaj
              > sobie moja historie: prowadze dzialalnosc gosp., w zyciu nie
              > widzialem swego lekarza 1-go kontaktu
              Szkoda że nie czytałem.Wpadło jak pisałem.Wyczerpuje wszystko to co moja
              poprzednia niepotrzebna jak widać wypowiedz.No boi liczy się wyłącznie haracz na
              ZUS a nie pacjent.Temu pozostaje wyłącznie problem w mafijnych kontaktach,no i
              comiesięcznym haraczu (za ochronę)której nie ma faktycznie.
          • janan2 Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi 19.10.08, 12:51

            >
            > Pomoc w nagłych wypadkach będzie udzielona ale dalej płacisz
            >
            > no ludzie trzeba sie ineresować swoim zdrowiem bo wszystko jest ok
            > jak sie nic nie dzieje i każdy wymądrze się
            > rzednie - wtedy najlepiej za darmo !!!
            >
            > oczywiście nie życzę nikomu wypadków a życze szybkiego powrotu do
            > zdowia autorce ale niestety trzeba byc przewidującym aby potem nie
            > płakać dwa razy !!!
            >
            > pzdr deoand
            Deo!Dobrze że się pokazałeś,chyba słońce na południe od Kilimandżaro(wybieram
            się).Jesteś,bardzo dobrze,przynajmniej dyskusja będzie na wyższym poziomie.Nie
            doradzaj dziewczynkom bo co dopiero obcięły warkoczyki jestestwa typu kazali i
            tak ma być.Co Ty,w Zusie jesteś? Jak ja.One to lubią,nawet jak widać sobie
            przypiszą.NO BO SIE NALEZY.Po co drążyć temat.Zyję od 20 lat bez żadnego
            konowała nie wiem nawet który ośrodek za mnie odpowiada,płacę równo mafii
            państwowej czy medycznej ponad 200 co miesiąc i nigdy ich nie widuję.Skup się na
            tym.Jakaś anginka czy inny galopek to 100% taniej niż składka i ciągle się nie
            zdarza.Pomyśl a nie doradzaj bo warkoczyki mogą wpaść w lekomanię a czym dalej
            od polskich konowałów tym powinno się być zdrowszym.Taki mafijny system,więc nie
            naganiaj mu klientów.
            • deoand Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi 19.10.08, 13:47
              Kapitalisci od siedmiu boleści ... System opieki zdrowotnej jest jaki
              jest to znaczy kapitacyjny czyli płacisz składke od GŁOWY .Płacisz
              składkę 200 pln - bez jaj odliczasz sobie ją od podatku czyli
              realnie płacisz o wiele mniej no może z e 20 pln a za te pieniądze to
              ci w prywatnym szpitalu salowa nawet basenu nie poda !! a o zmianie
              pampersa to nawet nie marz ..

              A czy płacisz składki czy nie to są od tego służby w szpitalu , które
              maja to sprawdzić i tyle - jak nie to rachunek za usługe .. na całym
              świecie tak jest

              i nie wyważajcie otwartych drzwi ..

              Do szpitala przyjmą ciebie faktycznie bez potrzeby kontaktowania sie z
              lekarzem POZ-tu

              Lekarz pierwszego kontaktu .. jak chcesz skorzystać z jego usług i
              dalej dostać się do Poradni chirurgicznej to składasz deklarację wyboru
              lekarza i tyle i wchodzisz do systemu..

              Nie chcesz złożyc deklaracji albo nie jesteś ubezpieczona czyli bezrobotna
              niezarestrowana w Urzedzie Pracy albo na utrzymaniu żony czy męża
              biznesmena , który nie płaci za ciebie składek to leczysz się prywatnie

              i tyle

              Jak ci klient nie zapłaci to nie wykonasz usługi a jak kobieta NIE
              CHCE wypełnić deklaracji to jej nie przyjmą ...

              to chyba oczywiste

              Z tymi ubezpieczeniami to nie wiem Paris czy masz rację .. to
              odwieczny problem czy jesteś ubezpieczony korzystajac z lokalnego biura
              podróży ???? czy NIE ?? a jeśli tak to do jakiej sumy ???

              ale jak autorka nie skorzystała z pomocy medycznej na miejscu to
              właściwie o co chodzi ... po czasie w Polsce to co to może obchodzić
              tureckie biuro ... mogła się przewrócić w Polsce przecież ...

              Na marginesie dodam z czarnej serii , że jeśli nie daj Panie Boże
              ktoś zemrze na wycieczce to większość biur nie ma ubezpieczenia na
              sprowadzenie zwłok i rodzina płaci z własnej kieszeni .. a to bardzo
              duże koszty ...

              tak mówili niedawni w RADIO !!!

              więc ostrożnie na wycieczkach obyśmy zdrowi byli

              pzdr deoand
              • Gość: TakiJeden Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 14:09
                No i madrala sie znow odezwal... Zamiast przeprosic biedna
                dziewczyne, to dalej swe madrosci prawi... Od kiedy w Polsce jest
                skladka zdrowotna bazujaca na podatku poglownym??? Mozesz mnie
                oswiecic, bo wg mnie jest to konkretny % od płacy brutto (lub w
                przypadku osob prow. dzial. gosp. % od co najmniej tzw. min.
                podstawy wymiaru)? Wg mnie jest to dzis 9%...
                Ponadto przepros sie z kalulatorem, bo skoro placisz (niech Ci
                bedzie) te 200 zl na wspomniany fundusz, to odliczasz tylko czesc
                tej kwoty (7,75% a nie 9% od podstawy wymiaru). Wiec jesli zarobisz
                brutto brutto np. 1000 zl, to odliczysz nie 200 zl, tylko 172 zl.
                Zatem Twoj podatek nie wyniesie 152 zl, tylko 157,32 zl. Nie
                odliczajac skladki zdrowotnej podatek wynioslby 190 zl. Zatem realny
                koszt skladki zdrowotnej dla przedsiebiorcy to nie 20 zl, jak
                napisal madrala, tylko 167,32 (200-(190-157,32)). A jak ktos ma
                zyczenie placic wiecej (bo mozna) to koszt odpowiednio rosnie (max
                jest podstawa rowna 30-krotnosci przecietnego wynagrodzenia).
                Reszty madrosci pana Deoanda juz mi sie nie chce prostowac...:))
                Poza tym czy ma to cos wspolnego z udzieleniem czy nie pomocy
                wycieczkowiczom? :-)
              • janan2 Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi 19.10.08, 15:10
                deoand napisał:

                > Kapitalisci od siedmiu boleści ... System opieki zdrowotnej jest jaki
                > jest to znaczy kapitacyjny czyli płacisz składke od GŁOWY .Płacisz
                > składkę 200 pln - bez jaj odliczasz sobie ją od podatku
                Kapitaliści czy nie mniejsza o słowa.Faktem jest że jest to haracz mafijny i za
                to nic w zamian.Co najwyżej oczekiwanie w kolejce na zabieg lub wizytę u
                specjalisty miesiącami i latami.Co do wyliczeń też mniejsza o to.Wyłuszczył to
                dokładnie poprzednik.Zresztą kto płaci w tym systemie to wie że to psu na buty
                się przyda.Faktem jest że to wór bez dna i nie o koniak idzie.Więc po co.Zle się
                tylko wyraziłem jeśli chodzi o lekarzy.Oni de facto nic nie mają do
                powiedzenia,leczą ale decyduje o tym poślednia biurwa z NFZ.To na nich 2/3 tej
                składki.Przeżrą wszystko i jeszcze decydują ilu będzie chorować,na co i kogo
                przyjąć a kogo uśmiercić.Lekarze dostają tylko tyle ile skapnie od
                pensyjek,stanowisk i premii tychże biurew no i ich pałaców.Nogi tam nie wciśnie
                tak gęsto od tego tałatajstwa.To jest właśnie rak na tej formie
                działalności.Skończy wszystko no i jak na razie rośnie w postępie geometrycznym
                i końca tego nie widać.To jest przyczyna zła i tego co jest i na nich ten haracz
                od każdego.A do chirurga to chyba trzeba skierowanie bez tego ani rusz.Czyli dwa
                dni straty no że chyba kogoś połamie.Dlatego jak najdalej od tego systemu i
                konowałów.Zdrowszym się będzie nie wspominając o portfelu.O rzeczach
                ostatecznych nie warto i nie wolno wspominać.
              • pariss1 Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi 19.10.08, 19:18
                "Z tymi ubezpieczeniami to nie wiem Paris czy masz rację .. to
                odwieczny problem czy jesteś ubezpieczony korzystajac z lokalnego
                biura
                podróży ???? czy NIE ?? a jeśli tak to do jakiej sumy ???"

                Przeczytałam dwa razy już watunki ubezpieczenia Signal Iduna i nie
                ma tam wzmianki o tym, że turysta korzystający z wycieczek biur
                lokalnych jest nieubezpieczony. Nie wiem ską takie bajki u
                rezydentów. Nie ma takiej siły, która trzyma turystę tylko i
                wyłącznie w hotelu i na wycieczkach z jednym biurem (z tym z którym
                się przyjechało). Jestesmy ubezpieczeni cały czas i należy nam się
                opieka lekarza bez względu na to gdzie jesteśmy. Nie jestesmy
                niewolnikami biura.
                Oczywiscie autorce wątku z ubezpieczenia juz NIC sie nie nalezy bo
                do tego potrzeba było protokołu spisanego przez rezydenta lub tez
                zgłoszenie do biura itp. Teraz to moze sobie pogwizdać.
                • Gość: olin80 Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: *.gdynia.mm.pl 19.10.08, 19:35
                  Dokładnie tak,ubezpieczenie obowiązuje podczas całego wyjazdu,nie
                  zależnie od tego czy jest się w hotelu czy poza nim.Słuchając kitów
                  wciskanych przez rezydentów,o tym że korzystając z lokalnych biur
                  nie obejmuje nas ubezpieczenie,równie dobrze można siedzieć w hotelu
                  i z niego się nie ruszać.Bo z tego wynika,że jak człowiek będzie
                  jechał dolmuszem 5km dalej i coś się wydarzy,to też ubezpieczenie
                  nie obejmuje,bo przecież jechał sam-bez biura.
                  • deoand Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi 19.10.08, 21:01
                    Dobrze wiedzieć , że jesteśmy ubezpieczeni bo nie wziąłem tego z powietrza
                    - tak mówią rezydenci ..

                    Natomiast pozostaje pytanie czy oprócz tego , że wiemy , że jesteśmy
                    ubezpieczeni to w razie czego tzn wypadku z lokalnego biura podróży
                    nasz rezydent jest nam potrzebny bo coś tam musi podpisać i może nie
                    podpisać czy tez jego rezydenta dobra czy zła wola - nie ma
                    najmniejszego znaczenia ????
                    • pariss1 Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi 20.10.08, 18:39
                      Deoand, jak wygląda kontaktowanie się z lekarzem w nagłych wypadkach
                      rezydent zazwyczaj mowi na pierwszym spotkaniu. Niektóre biura dają
                      numer ubezpieczenia i telefon kontaktowy na który trzeba zadzwonić
                      (GTI) CZasem jest tak, ze w recepcji wiedzą z jakim lekarzem się
                      kontaktować.
                      A jesli wypadek zdarzył się w "terenie" tak jak ten opisywany to
                      trzeba dzwonić do rezydenta i on powinien wszystko załatwić.
                      Ewentualnie trzymać się wskazówek jakie podał na spotkaniu.
                      Ja kiedyś miałam spisywany protokół z danymi lekarza i diagnozą itd
                      itp. ale nie wiem czy to się zmieniło. Ten protokół musiałam w domu
                      wysłać do Signal Iduny i zwrócili mi kasę. Tylko, ze wtedy moje
                      koszty były niższe niż 100 E i musiałam lekarzowi zapłacić gotówką.
                      Nie wiem jak jest teraz bo dawn nie byłam na spotkaniach z
                      rezydentami.

                      Nie ma takiego czegoś, że nie jesteśmy ubezpieczeni na wycieczkach z
                      biur lokalnych. To nasza wola co robimy na urlopie. Poza tym w
                      warunkach naprawdę NIGDZIE nie ma takiej wzmianki i nie wiem ską
                      rezydenci mają takie info i wciskają takie kity.
        • deoand Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi 19.10.08, 14:01
          Dopiero od roku mam wykupione prywatne ubezpieczenie. Pozdrawiam

          Niech sie pani zainteresuje co obejmuje to pani ubezpieczenie , czy
          to jest ubezpieczenie do konkretnej Spółki Medycznej czy w ogole
          ubezpieczenie do NFZ /? ???? / choć wątpię ??

          a jak przyjdzie czego w żadnym wypadku nie życzę do konieczności
          zabiegu operacyjnego to wtedy dobre słowa moich kolegów forumowiczów
          nic nie pomogą ... Jesteś ubezpieczona to zabieg za darmo nie to
          płacisz ...

          w dobie CBA inaczej nie będzie .. kiedys to za koniaczek może i by
          panią zoperowali ale teraz figa !!!

          ogólnie życze jednak Zdrowia !!!!

          pzdr deoand
        • Gość: bea_hch Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: *.chello.pl 19.10.08, 15:23
          Co do szpitala w Alanyi mam bardzo dobre zdanie. Polecam. Miła
          obsługa, kadra wielojęzyczna, bardzo dobre warunki socjalne (
          przynajmniej dla osób spoza Turcji ). Zdjęcia RTG i wyniki tomografu
          otrzymalismy ( w przeciwieństwie do osrodka w którym udzielano nam
          pierwszej pomocy)wraz z wypisem. Koszty pierwszego badania
          tomokomputerowego zostaly pokryte przez ubezpiecznie biura z którego
          usług korzystalismy w Polsce. Powtórne, kontrolne badanie zostalo
          opłacone z naszej dodatkowej polisy na ten wyjazd w PZU. Przy okazji
          polecam PZU. Jest bardzo dobrze rozpoznawalne . Wystarczyło jedynie
          potwierdzenie telefoniczne z Warszawy , po którym zaraz wykonano
          badanie.
          b.
          • Gość: Ewela Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: 82.160.30.* 19.10.08, 22:08
            No właśnie ja słyszałam negatywne opinie o tym szpitalu gdzie
            pojechaliśmy po p.Elizę to chyba była miejscowość na A.... Co do
            Alanyi to mialam pojechać do szpitala jeszcze przed wylotem ale
            czułam się dosyć dobrze, a już chciałam wracać do Polski. Ogólnie
            założyłam ten wątek ponieważ chciałam się dowiedzieć jak inni się
            czują, czy wszystko jest ok i czy już wszyscy wrócili do Polski
            itp...Szkoda że ten temat służy najmniej zorientowanym do
            krytykowania....
            • Gość: Ania Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 20:34
              My też braliśmy udział w tym wypadku... wróciłam z chłopakiem do Polski w
              czwartek wieczorem (16 października) Czujemy się dobrze. Siniaki i zadrapania
              już schodzą :)
              dużo zdrowia życzę!!!
    • Gość: Boss Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 23:04
      Ja całą historię usłyszałem dzień przed naszym wyjazdem. Z tego co słyszałem to
      naprawdę pasażerowie mają drugie życie.
      Tydzień wcześniej my byliśmy na tej samej wycieczce i kierowca jechał po górach
      jak poje... . Ja pomimo że wolno swoim samochodem nie jeżdżę jednak obudziłem
      się w nocy przy wchodzeniu przez kierowcę w długi zakręt i do końca nie mogłem
      usnąć bo się dygałem że w przepaść spadniemy.
      Kierowca w górach jechał zwykle ok 90 bo mu przy tej prędkości coś pikało w
      tacho czy czym takim a w kapadocji na prostej drodze wlókł się 40-pod górkę 20km/h.
      Większość kierowców autokarów w Turcji to debile i ja tam więcej nie pojadę.
      Pozdrawiam wszystkich uczestników wycieczki.
      • janan2 Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi 19.10.08, 23:42
        Gość portalu: Boss napisał(a):
        > Większość kierowców autokarów w Turcji to debile i ja tam więcej nie pojadę.
        Nie rozpaczaj.Zyczył bym takiego refleksu każdemu z kierowców jacy usiłują
        jeżdzić w Polsce.To lata świetlne.Na pocieszenie.podróżując samochodem z
        tureckim kierowcą i to nie bynajmniej na prostej drodze wyprzedzaliśmy samochód
        z bawełną.Wielgaśny.Z naprzeciw jechał autobus.Droga 6 m.Ten na trzeciego...no i
        żyję,razem ze ślubną.A potem flegmatyczne stwierdzenie.To szybciej byli by my u
        Allacha.Zwątpiłem mimo wszystko...nie chciałem akurat do Allacha.Puenta.Niech
        nam się zbytnio nic nie wydaje,niebezpiecznie,włosy niekiedy rośnią na
        grzbiecie,za to AD w nadmiarze no i jednak świetni kierowcy,Z błyskiem w oku,nam
        daleko do nich.
        • Gość: olin80 Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: *.gdynia.mm.pl 20.10.08, 09:45
          Zgadzam się.Początek października godz 23.00 około 500 autokarów na
          parkingu pod Gloria Aspendos Arena,po występie Fire of Anatolia.Z
          przerażeniem patrzymy na ten tłok święcie przekonani,że w hotelu
          (Konakli) to chyba będziemy o 3 w nocy.Nic bardziej mylnego,kierowca
          w przeciągu 10 minut znalazł się na przelotówce na Alanię.Takich
          manewrów,wymijania,omijania itp w życiu nie widziałam-dosłownie
          majstersztyk;)).Co do przejazdów w górach Taurus,to życzę sobie żeby
          chociaż jeden procent polskich kierowców potrafił tak sobie dawać
          radę w takich warunkach.Owszem jazda nad przepaścią 80km/h jest
          trochę irytująca,ale za to jakie wspomnienia i adrenalinka ;)
          Pozdrawiam wszystkich miłośników tureckich "crazy driverów"
          • Gość: Boss Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 17:40
            No zgadza się- szacun dla nich bo kierowcami dobrymi są. Polak by tam zaraz
            gdzieś przydzwonił.
            Wjechaliśmy dolmuszem do Manavgatu i tam była masakra. I o dziwo nie jak w
            paryżu czy hiszpanii mało samochodów poobdzieranych i stłuczonych. Ale oczy
            trzeba mieć wokół głowy.
            Ale dla mnie to raczej był dyskomfort jak się przez góry jedzie 90 i wyprzedza
            osobówki.
            • Gość: Ania Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 20:36
              My też braliśmy udział w tym wypadku... wróciłam z chłopakiem do Polski w
              czwartek wieczorem (16 października) Czujemy się dobrze. Siniaki i zadrapania
              już schodzą :)
              dużo zdrowia życzę!!!
              • Gość: poz Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: 78.163.214.* 20.10.08, 22:15
                trzeba tylko jedno zapamiętać: nie kupować wycieczek z ulicy!!!!! to
                biura krzaki i tyle! i niech nikt nie mowi, że jest inaczej, jak
                chca sprzedzć wycieczkęm, to są mili, a jak coś sie stanie to nie.
                prawda jest taka, ze wszyscy powinni byc przebadani po wypadku, a
                nie zostali. osobiscie mam nadzieje, ze ten wypadek zrobi
                antyreklame takim biurom!
                W takich sytuacjach, rezydent nie ma obowiazku zajmowac sie
                turystami w sensie dzwonic do lekarza itp itd, bo korzystal z
                WYJAZDU ZORGANIZOWANEGO PRZEZ INNE BIURO! inna jeste procedura jesli
                chodzi o wycieczke a inna np. jak wynajmuje sie samochod osobowy.
                powtarzam chodzi o wyjazd zorganizowany - grupowy. Rzaden normalny
                przelozon rezydentow, nie zgodzi sie aby jego podwladny dygal w nocy
                do takich "pacjentow". nie chce urazic nikogo moim tekstem ale taka
                jest prawda. od wielu lat podrozuje po świecie, korzyatam z
                lokalnych i nie lokalnych biur, odwiedzalam miejscowych lekarzy,
                wykorzystalam wiele procedur zw, z leczeniem i po prostu wiem!
                zawsze trzeba miec swoje ubezp. jesli chodzi o wyjazdy zagraniczne i
                to na b. duza kwotę. wtedy mozna spokojnie korzystac z takich biur
                jakich sie chce. m0pglabym przytoczyc tu wiele przykladow, ale wiem,
                ze to bez sensu, bo i tak kazdy zrobi jak chce, a przewaznie wszyscy
                sa tak mąrdzy, ze nie potrafią sobie przemówić do rozumu.,
                pzdr. wszytskich podrozników - rozsądnych.
                • Gość: olin80 Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: *.gdynia.mm.pl 20.10.08, 22:34
                  Zasranym obowiązkiem rezydenta i tym samym biura podróży jest opieka
                  nad klientami od momentu wylotu z Polski do momentu przylotu do
                  Polski.I to bez różnicy gdzie oni są i z kim oni są.Po to płacisz
                  ubezpiecznie i to ubezpieczenie takie usługi obejmuje.I żadne
                  herezje opowiadane przez rezydentów,mające na celu naciągnięcie
                  ludzi na ich wycieczki tego nie zmienią.Zgadzam się,że ubezpiecznie
                  czasem nie obejmuje pewnych świadczeń,ale w.w. sytuacji nie podlega
                  to dyskusji.
                  • Gość: am Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: 85.110.38.* 22.10.08, 20:58
                    Niestety nie masz racji. Biuro ,biurem a prawo turystyczne stanowi jednoznacznie
                    : każdy za granica jest SAM. Biuro oraganizuje przelot i pobyt, ale nie
                    odpowiada za działania swoich klientow.
    • Gość: fazi47 Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: 83.238.44.* 21.10.08, 18:44
      Czy ktoś mógłby napisac co sie stało konkretnie ?
      Byłem w Kapadocji z J&A na początku pazdziernika z tąd moje
      zainteresowanie
      • Gość: heniutek Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: *.adsl.inetia.pl 21.10.08, 18:56
        ja tez byłem na tej wycieczce czy kierowcą był Józef
        • Gość: Ania Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 06:54
          Kierowca miał na imię Vesel (nie wiem czy to poprawna pisownia..). Co do samego
          wypadku, to w skrócie można go tak opisać.
          W trakcie pobytu wykupiliśmy wycieczkę do Kapadocji z miejscowego biura
          Jolcia&Adams. Sama wycieczka jest bardzo fajna, pani przewodnik ma duża wiedzę i
          ciekawie opowiada, a widoki są zapierające dech w piersiach.
          Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie podróż powrotna do Alanyi przez zdradzieckie
          góry Taurus...
          Około 100km przed Alanya, na wysokości mniej więcej 1800m n.p.m. zaczął padać
          deszcz, a droga zrobiła się śliska. Na jednym z zakrętów kierowca jadący na
          luzie niestety nie wyrobił i wpadł w poślizg. O mały włos zjechalibyśmy w
          przepaść... na szczęście udało mu się odjechać w prawo jednocześnie obracając
          autokar o 180 stopni, po czym autokar uderzył w skały i przewrócił się na bok...
          Ktoś z przejeżdżających tą drogą się zatrzymał i pomógł nam wysiąść z autokaru
          przez szyberdach. Najgorsze jest to, że autokar leżał w takim miejscu,ze
          wyjeżdzające zza zakrętu ciężarówki ledwo przed nim hamowały... w końcu udało
          się wszystkim wydrapać z autokaru. Okazało się, że większość ma tylko lekkie
          zadrapania i siniaki. Jedna kobieta miała wybity bark, druga coś z biodrem, dwie
          osoby miały porozcinane głowy... i jak się okazuje na tym forum, autorka również
          jest poważnie poszkodowana :(
          Karetka przyjechała po jakimś czasie dopeiro, bo trzeba było zjechać kawałek w
          doł gór i złapać zasięg.. w miejscu wypadku niesttey go brakowało.
          Karetka zabrała najbardziej poszkodowanych wraz z naszą panią przewodnik, a cała
          reszta wycieczki została na miejscu z policją, która nie umiała ani słowa po
          angielski i po niemiecku. Na szczęście zatrzymał sie przy nas Turek, który od 6
          roku życia mieszkał w Niemczech i pomógł nam się dogadać z policją.
          Na drugi autokar czekaliśmy ponad 2 godizny, zrobiło się ciemno i strasznie
          zimno. W końcu nadjechal upragniony srodek transportu. I tu kolejna tragedia!
          Nowy kierowca był pijany!!!! Zbuntowaliśmy się, że nie chcemy z nim jechać, a
          policjant Turecki powiedział "ok,ok" pokazał reką ze kierowca pojedzie, a on
          usiadzie obok i bedzie go pilnował!!! Nie zgodizlismy sie na to, powiedzieliśmy,
          że chcemy, zeby odwiózł nas ten kierowca, ktory spowodował wypadek... z dwojga
          złego lepszy ten, niż pijany. Mieliśmy jeszcze opcję czekać na nowego kierwcę,
          ale pewnie upłynęłyby kolejne dwie godizny i nikt nie dawał gwaracji, że będzie
          to trzezwy kierowca... stąd nasza decyzji, że jedziemy dalej.
          Po drodze podjechaliśmy pod szpital, w którym były ranne osoby i nasza pani
          przewodnik, która zabraliśmy i udaliśmy się w drogę powrotną... Dowiedzieliśmy
          się też, ze w spzitalu odbył się ciąg dalszy tej tragedii, bo żaden lekarz nie
          umie obcego języka, tylko jeden coś potrafił powiedzieć po rosyjsku, a ranne
          osoby leżace pod kroplówką były pilnowane przez zołnierza z kałachem... Czeski
          film!!
          Do hotelu wróciliśmy ok północy, czyli ponad 6 godizn po wypadku...
          Ponoć droga którą sie jedzie przez góry Taurs nazwana jest drogą śmierci... 3
          tygodnie wczesniej zgineło tam 38 Portugalczyków.. niestety oni nie mieli tyle
          szcześcia co my:( Tydzien po tym wypadku zginęło tam 4 Rosjan, a kilkoro zostało
          rannych....
          • Gość: olin80 Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: *.gdynia.mm.pl 23.10.08, 09:43
            Bardzo wam współczuję z powodu tego wypadku.Ale mam do ciebie
            prośbę,bo widzę że piszesz już na drugim forum.Nie pisz lub też nie
            powtarzaj bzdur.Byłam w Turcji krótko przed tobą,a w górach Taurus
            byłam 5 razy i ani razu nie słyszałam o tym żeby zginęło tam 38
            portugalczyków czy jacyś rosjanie.Jedynym wypadkiem jaki w ostatnim
            czasie zdarzał się na tej'drodze śmierci" to właśnie wasz.Jest to na
            tyle niezwykłe,że skoro tak jak mówisz,wypadki tam to codzienność a
            trup ściele się gęsto,to czemu cała riwiera nie mówiła o niczym
            innym tylko o wypadku właśnie waszego autokaru(skoro chwile
            wcześniej zginęli ludzi,to incydent z jakimiś Polakami nie powinien
            nikogo obchodzić).Mieliście po prostu pecha i tyle,ale nie jest to
            powód do ubarwiania rzeczywistości i straszenia ludzi.Chciałabym
            żeby na polskich drogach było tyle wypadków co tam.Dziennie,w
            sezonie w góry Taurus wyjeżdżają tysiące autokarów z turystami i
            naprawdę nikomu nic się nie dzieje.
            • Gość: Ania Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 13:03
              Jak pewnie zauważyłeś napisałam "Podobno". nie wiem na ile są to prawdziwe
              informacje, ale nie widzę też podstaw, żeby nie wierzyć naszej pani przewodnik...
              I wcale nie chciałam nikogo straszyć. Ktoś zadał pytanie jak było, to napisałam.
              • Gość: heniutek Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: *.adsl.inetia.pl 24.10.08, 11:55
                przepraszam czy pani przewodnik to pani eliza taka fajna blondyneczka
                która super opowiadała o kulturze tureckiej
                • Gość: Ania Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 15:21
                  tak,to pani Eliza
                  • Gość: am Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: 85.110.34.* 28.10.08, 05:53
                    Pani Eliza, w takim razie nie tylko ubarwia kulture turecka, ale i
                    rzeczywistosc. Mieszkam na riwierze 9 lat i o zadnym wypadku portugalczykow nie
                    slyszalam, a o waszym az huczalo. Zanim zaczniesz przakazywac dalej jakies slowa
                    upewni sie czy to aby prawda, a napewno jezeli je powie Ci pani Eliza.
                    • kiranna Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi 28.10.08, 10:51
                      przejrzalam tureckie media online - o portugalczykach ani slowa, a o
                      tragedii na taka skale na pewno byloby glosno. sa za to 2 informacje
                      o dwoch wypadkach polakow - tym ostatnim i w maju.
                      wyrazy wspolczucia poszkodowanym...
                  • Gość: heniutek Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: *.adsl.inetia.pl 30.10.08, 01:06
                    a czy stało jej sie coś . szkoda zeby cos jej sie stało bo naprawde jest
                    suuuuuuuuuuuuper przewodniczką pozdrowienia
    • Gość: Becia Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: *.dfqs.pl 30.10.08, 09:07
      Kicha z tym wypadkiem, trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia. Ja pamiętam
      jak jechaliśmy tą "drogą śmierci" były serpentyny, przewodniczka mówiła, że
      właśnie dlatego zwolniliśmy chyba do 15km/h i toczyliśmy się z górki.
      • Gość: heniutek Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.08, 00:14
        Turcja: wypadek autokaru z polskimi turystami
        W niedzielę po południu na Riwierze Tureckiej doszło do wypadku z udziałem
        polskiej wycieczki - informuje telewizja TVN24.
        Według wstępnych informacji autokarem jechało 16 osób, w tym dwoje dzieci.
        Cztery ranne osoby trafiły do dwóch szpitali w Antalii - informuje TVN24.

        Informację potwierdza polski konsul w Turcji Jarosław Skowroński. - Ranni
        trafili do szpitali, gdzie jest bardzo dobra opieka lekarska - zapewnił konsul
        na antenie TVN24.
        REKLAMA Czytaj dalej



        Według Skowrońskiego turyści wyjechali na wycieczkę zorganizowaną przez biuro
        Alfa Star.

        Konsul powiedział, że droga, na której doszło do wypadku, jest nazywana przez
        Turków "drogą śmierci". Autokar uderzył w barierę na autostradzie. - Kierowca
        był trzeźwy. Zawiniła albo pogoda, albo kierowca się zagapił - powiedział konsul.
    • Gość: heniutek Re: wypadek autokaru z Kapadocji do Alanyi IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.08, 00:17
      wiadomosci.onet.pl/1755420,12,1,1,item.html

      tu znajdziecie info na temat wypadku pozdro
Pełna wersja