Dodaj do ulubionych

Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Alanii

IP: *.238.64.25.ip.airbites.pl 10.05.09, 09:35
Co sądzicie o biurze "wujek i mariolka" bo chiałbym z nimi wykupić
wycieczki mają fajną stronke ale mało jest na forum o nich czekam na
opinie
Obserwuj wątek
    • tosia-84 Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala 10.05.09, 18:15
      Ja byłam we wrześniu 2008 i śmiało moge powiedzieć, że jestem zadowolona, choć
      wiadomo, że jakość szła na równi z ceną:) ale wg mnie warto kupić dwie wycieczki
      w lokalnym biurze niż jedną u organizatora wypoczynku. Pozwolę sobie tu wkleić
      moje wspomnienia z wyprawy z Mariolką zamieszczone w innym wątku:)

      ****
      Ja byłam w Kapadocji z Mariolką i Wujkiem:) Jest to agent Pacho, który ma
      siedzibę w Alanii. Byłam w Side, ale bez problemu się z nimi skontaktowałam-
      wysłałam im maila z nr telefonu do hotelu i nr pokoju (można też to zrobić za
      pomocą smsa;). Wycieczka kosztowała ok. 50-60 Euro i była ponad połowę tańsza
      niż proponowana przez naszego organizatora- Orbis. Oczywiście zdawałam sobie
      sprawę, że wraz z niższą ceną obniża się jakość usługi, ale to nie był dla mnie
      problem. Wyjazd był ok. 5 rano i busik bez dodatkowych opłat zabierał wszystkich
      z hoteli.Minusami tego wypadu były dwie rzeczy- busik wg mnie nie nadawał się na
      tak długą podróż (było mało miejsca pod nogami i w ogóle strasznie ciasno), a
      ponadto polskojęzyczny pilot (turek mówiący po polsku) jechał z drugą grupą
      (która już jechała autokarem). Zatem to na jaki pojazd się trafi i z jakim
      pilotem jest kwestią szczęścia:] Nie wiem jaki był dokładnie plan wycieczki, ale
      w sumie z tego co widzieliśmy byłam bardzo zadowolona (biorąc pod uwagę tak
      niskie koszty)- wprawdzie wszytsko szybko i po łebkach, ale wrażenia niesamowite
      (podziemne miasto, grzyby skalne, domy w skałach itp.:D Wieczorem dojechaliśmy
      do hotelu Taskin czy jakoś tak, gdzie była kolacja i nocleg. Na drugi dzień
      jeszcze trochę zwiedzania Kapadocji + wizyta w fabryce skór:/ W drodze powrotnej
      zatrzymaliśmy się przy takim wielkim powulkanicznym jeziorze.Obiady zarówno w
      pierwszy i drugi dzień były pyszne (olbrzymi szwedzki stół)- ale były dodatkowo
      płatne- ok.7 Euro (bez napojów). Reasumując: za taką kasę warto, aczkolwiek
      jeżeli komuś zależy na dokładniejszym zobaczeniu Kapadocji i lepszych ogólnych
      warunkach podróży, to myślę, że organizator wczasów spełni lepiej te
      oczekiwania:) Piszę tak ponieważ mam porównanie- do Pammukale jechaliśmy z
      Orbisem. I choć była to wycieczka gratisowa (dostaliśmy przy wczesnej
      rezerwacji), to przeprowadzona była wzorowo. Jechaliśmy już dużym wygodnym
      autokarem, z przesympatycznym Panem Pawłem, który udzielał szczegółowych
      odpowiedzi na każde nasze pytanie (co ciekawe- mówił coś zupełnie odmiennego od
      pilota, który był z nami w Kapadocji- tamten był chyba niezłym bajkopisarzem)i
      na bieżąco komentował widoki za oknem:)W drodze do zatrzymaliśmy się na
      śniadanko oraz w meczecie (ale była to tylko opcja):) Pammukale w porównaniu do
      Kapadocji wyszło kiepsko- wg mnie przereklamowane. Fajnie jest je zobaczyć, ale
      jak ktoś ma wybór między Kapadocją a Pammukale, to niech się nawet nie
      zastanawia:) Jeszcze jedną rzeczą na którą zwróciłam uwagę, to kierowcy- u
      Mariolki na całe dwa dni podróży był jeden- Mustafa- co prawda bardzo
      > sympatyczny (potrafił mówić "jedziemy" lub "jadymy":), ale tylko jeden...a w
      > dodatku trafiliśmy na ramadan i biedaczek jeździł głodny (jego głównym zajęciem
      > poza kierowaniem było kombinowanie z tachografem..). Na wycieczce z Orbisu
      > widziałam parę razy jak zmieniali się kierowcy (jeden z nich był bardzo nie
      > miły- nie pozwolił jeść w autokarze, choć była 5 rano i nikt nie jadł
      > śniadania), choć odległość od miejsca docelowego była raz krótsza niż w
      > przypadku Pammukale.
      >
      > Kończąc moje wywody- zdecydowanie polecam lokalne biura, gdzie za określoną sum
      > ę
      > pieniążków można kupić dwie wycieczki a nie jedną:)
        • tosia-84 Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala 15.05.09, 14:30
          Bylismy tylko w fabryce skór, niestety dosyć dlugo- ok.2 h:/ podobno fabryka
          onyksu też miała być, ale na szczęście (albo i nie)- ominięto ten punkt
          programu:) co do hotelu, to nic szczególnego, a na jedną noc nie ma co
          wydziwiać. Wprawdzie nie miał 3 gwiazdek na pewno, ale był w miarę czysty.
          Jedzonko- obiadkolacja i śniadanie, to typowy szwedzki stół. Nie byłam głodna,
          tylo coś dziubnęłam także co do jakości potraw nie mogę się wypowiadać, ale
          wyglądało ok. reasumując-jak ktoś jest przyzwyczajony do luksusów, to mu się na
          pewno nie spodoba, ale za tą cenę nie śmiałam sobie wyobrażać nic lepszego:P ps.
          Pani Mariolka powidziała nam przez telefon, żeby absolutnie nie brac paszportów,
          bo potem jest z nimi kłopot jak się zgubią. Natomiast w hollu hotelowym pilot
          wydawał klucze w zamian za paszport..ale na szczęście dostaliśmy pokój:)
    • Gość: Asia i Hirek Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.09, 10:04
      W drugim tygodniu maja br. byliśmy z "Wujkeim i Mariolką" na
      dwudniowej wycieczce w Kapadocji. Za jedyne 50,- EURO przejazd
      busem Alanya - Kapadocja
      nocleg w hotelu z kolacją i sniadaniem, poskojęzyczny przewodnik.
      Wycieczka super - biuro konkurencyjne cenowe - polecam.
      PS. Na wycieczke pojechalismy będąc już w Turcji na wczasach.
      Pozdrawiamy Asia i Hirek
        • Gość: qwerty Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala IP: *.adsl.inetia.pl 14.10.09, 17:56
          Witam,
          również korzystaliśmy z tego biura podróży we wrześniu tego roku.
          Byliśmy zadowoleni. Wczesniej o biurze czytałam na forach itp.
          Opinie były różne, jak zawsze wszelkie opinie w internecie. W biurze
          ucieszyliśmy się, że w końcu ktoś mówi po polsku, zostaliśmy
          poczęstowani herbatą jabłkową, a Pani Mariolka powiedziała gdzie
          możemy kupić tanio pamiątki- w hurtowni. Po powrocie czekał na nas
          już busik, który podwiózł nas do pierwszej atrakcji- łaźni
          tureckiej. Łaźnia była ok, naprawde rewelacyjne masaże, choć np te
          ichniejsze klapki mnie przerażały... :/
          Później zostaliśmy odwiezieni do naszego hotelu. Następną wycieczką
          było : Aspendos-Side i wodospady. Mieliśmy bardzo fajną,
          komunikatywną przewodniczkę, która sporo opowiadała o Turcji. Wyjazd
          bardzo fajny, w środku był przewidziany także obiad. Jednym minusem
          były matki z dziećmi, które jechały z nami i maleńkimi 1-2 letnimi
          dziećmi,a później narzekały na wszystko dookoła, gdyż raczej przy
          zabytkach nie ma podjazdów dla wózków itd. Prawda taka,że z
          maleństwami nie ma co się fatygować, bo to będzie męka i dla dziecka
          i dla rodziców, jaki i reszty wycieczki.
          Następny byl rafting- po prostu rewelacja. Koniecznie trzeba
          zaliczyć podczas pobytu w Turcji!!!!
          I ostatnia wycieczka- nurkowanie, polecam również, lecz jest to już
          troche bardziej ekstremalne niż rafting.

          Jeszcze odnośnie samej organizacji- autobusy podjeżdzały zawsze na
          czas, raz się może zdarzył jakiś mały poślizg. Podczas wycieczek
          byly posiłki, Pani Mariola jest bardzo miła i chętnie udzieli
          informacji, biuro można łatwo odszukać w Alanyi. Cena oczywiście
          nieporównywalna do cen oferowanych w hotelu. Za te 4 wycieczki
          zapłaciliśmy 80 euro od osoby.

          Ja osobiście byłam zadowolona.
    • Gość: ada Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala IP: *.tczew.net.pl 27.10.09, 10:23
      Ja rowniez korzystalem z tego biura, z dwoch wycieczek:
      rafting i Alanya boat tour.
      Sam rafting jest ok ale polecam skorzystac z innego biura,
      Wujek i Mariolka posrednicza w sprzedazy raftingu organizowanego przez firme
      Rapido, ktora jest chyba najbardziej mizerna (mocno wyeksploatowany sprzet -
      pourywane pompowane siedzenia wewnatrz pontonu, "zaczepy" na burtach, a nawet
      splyw przez sasiednią osadę pontonem z rozdartym dnem,
      "przewodnikiem/sternikiem" byl ok.14 letni mało rozgarniety chłopiec znajacy
      tylko jedno słowo po polsku - "do przodu", lunch to łyzka ryzu i kilka
      grilowanych strzepków z kurczaka - dla małego dziecka może wystarczy, dla
      dorosłego zdecydowanie nie, cena piwa 3euro za 0,3l, na koniec naciaganie na
      zdjecia i plyte z filmem, kierowca ktory nas wiozl busem to prawdziwy pirat, co
      rusz wymuszal pierszenstwo a jak mu trabili to wrzeszczal cos po turecku
      wewnatrz busa- po prostu oszołom)
      Reasumujac rafting tak ale nie z Rapido, inne firmy wygladały o wiele bardziej
      profesjonalnie.
      Druga wycieczka -statkiem bodajze "Grand Kule" ok polecam, obiad to byl obiad
      (dostalem nawet dokładke), zimne piwko- 2euro, lody w melonie 5 dolcow -super,
      napoje free, sympatyczny "kapitan" dobrze mowiacy po angielsku, fajna
      niezagłośna muzyka, fajba czysta, we wrzesniu nie bylo tłoku.
      • niewidzialny77 Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala 03.11.09, 10:56
        Dużym plusem jest sama możliwość porozmawiania z Mariolką która potrafi doradzić
        gdzie można zrobić zakupy i gdzie warto sie wybrać.Dla kogoś kto nie był w
        Alanii te informacje bedą bardzo przydatne.Co do raftingu z Rapido ja bym nie
        zamienił tej ekipy ,,wariatów'' na żadna inną.Zapewniaja najwieksze pozytywne
        wrażenia z wszystkich ekip(no chyba że ktoś jest emerytem i boi sie wszystkiego):)
    • Gość: Mateusz Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala IP: *.aztw.cable.virginmedia.com 09.06.10, 18:41
      Wlasnie wrocilismy z Anlanji.U Mariolki jest jak u starego
      znajomego.Przychodzi ,siadasz- dostajesz cos do picia i zaczynasz
      rozmawiac o wszytskim - niesamowita atmosfera. Za chwile przychodza
      nastepni turysci - witaja sie z toba - i razem zaczynacie wymieniac
      opinie o wycieczkach i o zyciu.Mariolka opowiado o historii Turcji i
      co warto zobaczyc oraz przezyc, gdzie pujsc. Wychodzisz po godzinie
      dwoch umowiony na wycieczke ,z wiadomosciami co i jak, zaproszony na
      wieczornego drinka w gronie przyjaznych Polakow.To raczej niesamowity
      Polski Przyjazny Klub niz Biuro.Mariolka i mistrz kuchni
      japonskiej"Waski" tworza niepowtarzalna amosfere- taka swojska -
      przyjazna.Poznalismy tam wielu wspanialych ludzi.Polecamy
      kazdemu!!!!!
    • Gość: TROLL Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.10, 09:54
      Osobiście mogę polecić to biuro. Są tani ale nie oznacza to że źle
      prowadzą rzeczy na miejscu. Wręcz przeciwnie w tym roku byłam z nimi na
      paru wycieczkach(o cenowych przebiciach nie wspomnę za rejs statkiem zapłaciłam w biurze 15 E a biuro podroży za to samo tylko w języku
      polskim chciało 35E). Statek i rafting był super i prowadzony
      profesjonalnie.Moge z czystym sercem go polecić.
    • Gość: Gość Ewa Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala IP: *.chello.pl 12.08.10, 21:06
      Ja też gorąco polecam to biuro. Kupiliśmy u nich trzy wycieczki: łaźnię turecką, 2-dniową Kapadocję oraz rejs statkiem w okolicach Alanyi. Wszystkie wycieczki przygotowane profesjonalnie. Byliśmy bardzo zadowoleni i planujemy w przyszłym roku też skorzystać.
      Biuro współpracuje z tureckim Pacho Tours i myślę, że to właśnie Pacho Tours jest organizatorem tych wycieczek - autokary mają tabliczki z nazwą tego biura.
      Więcej o wycieczkach wykupionych przez nas z tego biura możecie się dowiedzieć czytając mój wątek na forum "Wróciliśmy z Alara West, Alara w Incekum k. Alanii". Pozdrawiam.
    • Gość: Żaneta Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala IP: *.chello.pl 05.09.10, 21:38
      Chciałam ostrzec. Korzystaliśmy z biura Wujek i Mariolka i niestety zaliczylismy ogromne
      rozczarowanie.

      Przyznam, że "Wujek" jest przemiłym człowiekiem prowadzącym biuro w sposób turecki - nie dziwią
      mnie zatem pogawędki przy herbatce i miła atmosfera (oraz istotnie niskie ceny). Niestety spośród 3
      wycieczek jedna okazała się nie dojćś do skutku z winy biura.

      Rafting na medal, jeepy także. Natomiast cos dla ducha - Kapadocja - ma nastepującą genezę:

      W umówiony dzien o 4:10 RANO mielismy czekac pod hotelem na autobus, który zwija turystów
      kolejno podążając swoją trasą. Obudziłam rodzinę o 3:30, w ciągu 20 minut byliśmy gotowi do
      drogi. Z recepcji odebraliśmy zamówione dzień wczesniej lunch boxy i czekaliśmy na autokar.
      Czekaliśmy, czekalismy i czekalismy, ale po GODZINIE - czyli o 5:10 postanowilismy wrócic do łóżek.
      Nasz recepcjonista dzwonił na numer podany na vocherze, ale nikt nie podejmował telefonu (o tak
      wczesnej porze byłoby to faktyczmnie dziwne, ale mieliśmy jednak nadzieję usłyszec, że jest
      opóźnienie i mamy jeszcze chwile czekac). O 10:00 zadzwoniłam do biura ponownie - tym razem
      "Wujek" był w pracy. Był zdziwiony faktem, że autobus po nas nie podjechał. Po sprawdzeniu okazało
      się, że nie wciągnięto nas na listę i pilotka nie miała pojęcia o kilku turystach z hotelu przy plaży nr
      20... Pieniądze nam oddano, propnowano także odbycie wycieczki w innym terminie (co nie było
      możliwe ze względu na kurczący się czas naszych wakacji).

      Informuję o tym fakcie zaznacając jednoczesnie, że nasz przypadek (w obliczu innych komentarzy)
      mozna poczytac sobie jako niefortunny pech i wypadek przy pracy (niemniej poczuwam sie w
      obowiązku do poinformowania turystów o tym zdarzeniu . Jak wspomniałam inne wycieczki
      pozostawiły nam w pamięci miłe wspomnienia.

      POZDRAWIAM "Wujka Przemka" i wszystkim letnikom życzę udanych wyciek.
      • Gość: Gość Ewa Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala IP: *.chello.pl 06.09.10, 22:03
        Dziwne... Najpierw piszesz, że "chciałaś ostrzec" ludzi przed tym biurem, a na końcu piszesz o wycieczkach z tego biura, z których wróciliście zadowoleni. To po co psujesz temu biuru opinię pisząc, że "chciałaś ostrzec"? Przecież nie stało się nic aż tak strasznego - po prostu przy takiej ilości chętnych na wycieczki jakie ma to biuro może się czasem zdarzyć jakaś mała pomyłka. Bo tak oceniam to wydarzenie. W końcu przecież nikt was nie oszukał - pieniądze zwrócono, przeproszono, więc nie wiem po co ten twój "ostrzegawczy" wpis. Żeby zaszkodzić biuru???
        A może to konkurencja się odzywa? Od Leny, Jolci, czy jeszcze innych? To chyba nie jest uczciwe takie zachowanie.
            • Gość: Anula05 Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala IP: *.warszawa.mm.pl 07.09.10, 23:23
              Chciałabym gorąco polecić wszystkim biuro "Wujek i Mariolka".
              Podczas dwukrotnego pobytu w rejonach Alanii byłam na 6 wycieczkach z tego biura i wszystkie zorganizowane były super- pisałam już o tym w innych wątkach. Przy zakupie kilku wycieczek zawsze jest jakaś w cenie promocyjnej. Mariola i Przemek zawsze służą turystom dobrymi radami. A w czasie ostatniej wizyty w biurze "Wujek i Mariolka",w sierpniu, Przemek
              podarowali mnie i moim znajomym z Poznania szczegółowe mapki Alanii i wskazał na nich miejsca warte zwiedzania samemu. Chciałabym też wspomnieć o rodzinnej atmosferze jaką tworzy Mariola, Przemek i mąż Marioli. Sytuacja, którą opisała Żaneta mogła się zdarzyć w każdym biurze,z którego wycieczek korzysta tak wielu turystów, ale sposób załatwienia tego przykrego zdarzenia też dobrze świadczy o tym biurze.Jeśli jeszcze kiedyś będę w tym rejonie Turcji to na pewno znów zawitam do Mariolki i Jej biura.Pozdrawiam .
              • Gość: ola Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala IP: *.kielce.net.pl 28.09.10, 13:04
                Ja też miałam niemiłą sytuacje z tym biurem. Umawiałam się na wycieczkę rejs po morzu. Pan z Biura powiedział, że podjedzie pod nasz hotel samochód oznakowany. Czekałyśmy, owszem podjechał busik (bez napisów), dzwonił gdzieś z budki portiera, (przypuszcam że do pokoju hotelowego, w którym nas juz nie było) my czekałyśmy, czekałysmy i nic z tego. Po naszej telefonicznej interwencji do biura Pani zaproponowała, że może po nas jeszcze raz przyjechać. Odmówiłyśmy. Nie bardzo nam sie ułożyło z tym biurem
        • Gość: magellan Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala IP: *.229.151.102.dynamic.ttnet.com.tr 22.01.12, 20:25
          proszę tak nie atakować; ponieważ jeśli biuro ma dobrą opinię; to nic się nie stało; że ktoś umieścił ostrzeżenie; ja tu mieszkam w Alanii i wiem całą prawdę na temat tych wszystkich pseudo biur i pseudo polaków; pseudo wycieczek; a nie tylko takie rzeczy tu się zdarzają; nawet najlepszym; turcy są po prostu u siebie a polacy są gośćmi; i tak się powinni też umieć zachować; Ewa czemu szczekasz na rodaka? w dodatku człowieka; myslę; że Ty nie pies ani zwierzę jesteś
    • Gość: Lily Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala IP: *.54.169.50.tvksmp.pl 18.01.11, 20:44
      turek prowadzący biuro świetnie mówi po polsku i jest przemiły. Zaprosił nas serdecznie do środka, poczęstował mrożoną herbatą(co było zbawienne w gorący dzień).Zamówiliśmy 2 wycieczki: Pamukkale i Kapadocję. Pamukkale to była porażka. Nad ranem czekaliśmy pod hotelem, gdzie zgarnął nas mini bus. Pozbieraliśmy osoby z kolejnych hoteli a także polską pilotkę. Na początku myślałam, że mini bus posłuży tylko na chwilowa podróż po czym okazało się, że będziemy jechać tym czymś do celu podróży czyli jakieś 7 godzin w jedną stronę :) Siedzenia twarde jak cholera na drugi dzien nie mogłam się ruszać:) Pilotka nad ranem obudziła nas opowiadając o kulturze Turcji, opowiadała ciekawie, ale ciągle krzyczała przez mikrofon żebyśmy nie spali, bo ona nie będzie się 10 razy powtarzać! wszysyc byli ogólnie nieprzytomni po całej nocy jazdy w tym gracie :). Po drodze zabrano nas na degustacje orzeszków, było miło. Pamukkale piękne, widoki na chwile pozwoliły zapomnieć o tej koszmarnej podróży. Potem obiad i jazda do domu z powrotem... Kierowca był najlepszy z całej wycieczki, umilał czas, był wesoły pomimo takiego zmęczenia. Po powrocie do hotelu postanowiliśmy odwołać naszą kolejną wycieczkę do Kapadocji, bo jak wyobrażiliśmy sobie jechać znowu tym gratem większą liczbę godzin to nigdy:) pojechałyśm,y do "wujka i Marioki" i zamieniliśmy sobie bez problemu tą wycieczke na JEEP SAFARI co było strzałem w dziesiątkę!!! Jeepy extra zabrały nas spod hotelu, jazda po wspaniałych górskich terenach była prawdziwą frajdą! W jeepie prawdziwa mieszanka kulturowa: Polki czyli my :), Hindusi, Turcy, Rosjanka i Estończyk, było świetnie!!! Wioska Nomadów, szalony fotograf skaczący po busach i drzewach i robiący zdjęcia. Mega pozytywna energia, smutno było wracać do hotelu :) Napisałam szczerze o wszystkich wrażeniach, ostatecznie cieszę się, że wybraliśmy się w te miejsca bo widoki były bajkowe, ale jesli planujecie Kapadocję albo Pamukkale, wybierzcie inne biuro ze względu na kręgosłup :))))
      • aga_mikolajka Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala 23.06.11, 12:10
        No cóż wczoraj wróciłam z Alanyi... Korzystałam oferty biura "Wujek i Mariolka" zakupiłyśmy tam z koleżanką 3 wycieczki: rafting, jeep safari oraz Pamukale wszystkie w cenach konkurencyjnych do oferowanych przez rezydentów z biur podróży. Nie mamy zastrzeżeń co do współpracy z tym biurem. Był jeden problem podczas wycieczki na Pamukale ale to nie z winy biura Wujek i Mariolka a z winy pośrednika - psuł się autokar. Sprawa została załatwiona przez Mariolę bardzo pozytywnie. Zwrócono mi część poniesionych kosztów.Mariola to świetna babka! Rzeczywiście tworzy w swoim biurze wspaniałą gościnną atmosferę. POLECAM TO BIURO!!!!!!!!!! Koniecznie zajdźcie do Marioli na pyszną turecka herbatkę i dobre rady co do zwiedzania.
          • Gość: Anula05 Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala IP: *.dynamic.mm.pl 07.07.11, 10:58
            TO JEST NAJLEPSZE BIURO W ALANYI !!! Właśnie wróciłam z Turcji .Byłam trzeci raz. Kupuję wycieczki tylko u Mariolki. Nigdy mnie nie zawiodła. Teraz byłam w Pamukkale. Autokar bardzo dobry, z klimatyzacją. dwóch kierowców Turków- w porządku. Kultura i bez najmniejszych zastrzeżeń. Pilot Turek ATILLA- mówiący pięknie po polsku. Niejednego Polaka mógłby zawstydzić poprawną polszczyzną :) Mówił ciekawie, z sensem, czasem dowcipkował w polskim stylu. Hasan, jeden z kierowców chętnie uczył się polskich słów. To było sympatyczne i zabawne. Ja chętnie udzielałam w autokarze "korepetycji", bo troszkę znam turecki. Przy okazji- Pamukkale trzeba obowiązkowo zobaczyć,to cudo natury, ale przeraża ogrom turystów. Wracając do Marioli- to bardzo miła, kulturalna,uczciwa i skromna osoba. Nie pcha się łokciami, chociaż mówiłam jej, że teraz byt opiera się na reklamie i zachwalaniu siebie. Mariola i jej biuro naprawdę godne polecenia. Polecam więc je z czystym sercem wszystkim turystom.
    • Gość: zadowolony turysta Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala IP: *.c156.petrotel.pl 21.09.12, 07:59
      Witam
      Nie czytałem co pisali inni,my bylismy zadowoleni. Po nieudanych probach skorzystania z wycieczek fakultatywnych u touroperatora z którym bylismy (głupie problemy), wybralismy sie do Mariolki. Udzieliła nam pomocy i wskazówek odnośnie rozwiazania sprawy w która zabrnelismy. Nurkowanie załatwione przez nią od reki, wyjazd udany bylismy zadowoleni, cena nizsza niz oferował touroperator.
      Miła obsługa i chec pomocy. Polecam

      Chłopaki których olał "rezydent"
      • Gość: gość Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala IP: *.dynamic.mm.pl 21.09.12, 13:42
        Popieram i polecam. Mariolka i Jej biuro jest ok. Niektóre wycieczki nawet taniej niż w innych lokalnych biurach w Alanji (nie mówiąc o wygórowanych cenach u rezydentów). Wszystko uczciwie i rzetelnie. Biuro mało się reklamuje, ale nie musi, bo kto korzystał z ich wycieczek na pewno poleci je swoim znajomym. Z mojego polecenia tego biura skorzystało już wielu moich znajomych i wszyscy byli zadowoleni. Następnym razem, gdy zawitam na Rivierę Turecką wycieczki kupię tylko w biurze Mariolki, tak jak w tym roku. Warszawa pozdrawia Mariolkę i Kurtulusa:)
    • Gość: Lukasz z Plocka ReWeLaCjA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.12, 17:53
      W 2011 roku byłem w Turcji po raz pierwszy. Po przez Biuro Podróży Wujek i Mariolka byłem na Raftingu,Jeep Safari, K.A.S. i Rejs Statkiem po Alanyi - wszystkie wycieczki były super, było tak jak mówiła Mariolka...to był moj wyjazd zycia...dlatego w 2012r. znów przyjechałem do Alanyi i znów wykupilem wycieczki?: Rafting, Sapadere i Rejs Statkiem i znow bylo wszystko super...a Sapadere to wogole rewelka. Mariolka powiedziala nam co mamy zwiedzac w Alanyi, co gdzie kupowac co jesc i zawsze wszystko bylo tak jak mowila. WARTO WARTO WARTO....Kobieta ma serce...nie mysli tylko jak zarobic kase ale tez jak zorganizowac swoim turystom piekne wakacje!
      • Gość: mpp1986 ReWeLaCjA jak u Leny, Jolci itd... IP: 212.180.165.* 27.10.12, 20:15
        Nie ma żadnej różnicy czy się kupuje u niej czy u kogoś innego... Mój autokar do Kapadocji zawierał uczestników z Leny Jolci i mnie od W&M... Szkoda tylko, że Mariolka naciągnęła mnie na kupowanie obiadów po 10 euro, które nie były warte nawet dwóch - ) opowiadała, że elegancka restauracja szwedzki stół w rzeczywistości był to tani bufet przy CPN! Poza tym nie kupujcie u nich (wszystkich biur) rejsów po morzu - sprzedają je po 24 euro, a sam kupiłem dla dwóch osób za 20euro przy porcie ( 20 euro za dwie osoby- oszczedność prawie 30 euro.)
      • tysiap Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala 25.10.13, 01:08
        Na pierwszy rzut oka - rewelacja. Tanio, miło, pani zdecydowanie doradza lub odradza wycieczki. Byliśmy w łaźni - nazywa się "Armada", a powinna raczej "Żenada". Zdecydowanie odradzam. "Atrakcja" nie warta nawet tych 15 euro. Szatnia obskurna, klapki damskie tylko w gigantycznych rozmiarach, wszędzie brud, turecki PRL najgorszej jakości. Najpierw grota solna - pokój z grzybem na ścianie, śmierdzący stęchlizną, z wysypaną na podłodze solą... Potem prysznic, sauna sucha (ta najlepiej wyglądała, chociaż też śmierdziało starą skarpetą, a o relaksie w każdym z tych pomieszczeń zapomnij, tłumy ludzi, hałas, nagonka w celach zarobkowych, nic więcej), prysznic, sauna mokra - drzwi (źle osadzone) otwierały się po małej szarpaninie :), prysznic, szok basenu, o którym mowa w ulotce biura ni widu ni słychu, a gość z obługi ma na twarzy wypisane "o co k... cho??" i zaczyna nawijać "maj friend, oder masaz, speszjal ofer for ju, only XX euro!!", a w odpowiedzi na odmowę zaczyna wydawać odgłosy jakbyśmy zrobili coś złego... i tak kilka razy... Potem kąpiel błotna - czyli kącik z nalanym po kostki syfem, do którego nie ma się ochoty wejść. Jak już wejdziesz - to te pomyje nie trzymają się na skórze jak na obrazkach, obmyłam się do kolan, inni od razu wychodzili, albo nie wchodzili wcale... Prysznic, jacuzzi - a raczej syfiaty zbiornik z bąbelkami pośrodku, nie w miejscach siedzących. Potem 30 min czekania na kolejkę w zimnie i syfie na poszarpanych, poniszczonych sofach - na peeling i masaż - o ile to tak można nazwać. Ludzie się pchają, masażyści wyganiają. Każdy się gapi na tych, co właśnie są obsługiwani - otwarte pomieszczenie. To raczej przypomina rzeźnię. Wystrój łaźni ładny, kilku gości wykonuje peeling + masaż z pianą => czytaj 2 razy przejedzie rękawicą 2 razy ugniecie i następny proszę... Później zboczeniec, który już wcześniej nieco zbyt daleko się zagalopował, wykonuje masaż olejkiem - ma tam jakiś olej w butelce i tyle, rachu ciachu, kilka ugnieceń, bolesne naciągniecie skóry zamiast masowania, kilka macnięć nie tam gdzie ma i cześć. Tudzież - wersja dla mężczyzn - wpada gość przelotem w marynarce, pouderza w klatę, ponaciąga mięśnie, wszystko trwa 5 min, a na drugi dzień masz naderwane ścięgna. Mariolka mówiła, że wystarczy zabrać tylko strój. Jeżeli chcecie zaryzykować wybranie się do tej "łaźni" - polecam zabranie własnego ręcznika - dostaliśmy tłuste ręczniki wcześniej używane przez kogoś innego, tylko wysuszone. Należy zabrać własne klapki, bo wizyta tam grozi złapaniem grzyba, gumkę do włosów, szlafrok, bo w oczekiwaniu na masaż, można zamarznąć - siedzi się mokrym w przeciągu. Tłumy ludzi, hałas, mnóstwo dzieci. Zero relaksu, jedynie irytacja i chęć ucieczki :/ brud i jeszcze raz brud. jedno wielkie oszustwo!!! a na ulotce z biura zupełnie inne zdjęcia niż w rzeczywistości!!! zdecydowanie odradzam!!!! Kolejna wycieczka K.A.S. - w ostatniej chwili zostaliśmy poinformowani, że nie uzbierała się odpowiednia ilość osób i wycieczki nie będzie. Wcześniej o takiej możliwości nie było mowy... No i ostatecznie safari ze spacerem po kanionie Sapadere. Punktualnie przyjeżdża pan jeepem. Potem zapier... autostradą, wieje tak, że ma głowę urwać, bluzy, kaptury, kapelusze, reczniki, wszystko idzie w ruch, żeby osłonić głowę i uszy :/ trzeba mocno trzymać, żeby nie wyrwało z rąk. Dojeżdżamy do biura w Alanii, tam po krótkiej przerwie wyruszamy z innymi jeepami w dalszą drogę. Na skargi, że wieje, uzyskuje się odpowiedź - jak dojedziecie w góry to będzie ciepło... Ekipa prowadząca safari - bardzo sympatyczna. Chociaż paparazzi byli uciążliwi - 2 gości biega, filmuje i robi zdjęcia. Mamy ciągle machać i wyglądać na zadowolonych. Pan każe nam wstawać, podnosić ręce itp. Nas kopnął "zaszczyt" wożenia paparazzi - uwieszali się nas, a następnie zapier...śmy wymijając wszystkie jeppy, stawaliśmy i goście nagrywali resztę, potem dogrywali nas i tak cały dzień... niestabilna jazda, najpierw baaardzo szybka, potem stawanie, czekanie i tak w koło. Kierowca balansuje na granicy ryzyka - mały poślizg i wpadamy w przepaść. Pewnie niektórzy pomyślą, że na tym polega safari... Otóż nie. Wygłupy samochodem fajne, kazali nam siadać jak się chcieli popisać, było fajnie, jak w wesołym miasteczku. Ale nie na wąskiej żwirowej drodze nad przepaścią... Za dużo szarpania, zbyt szybka i ryzykowna jazda. Moim zdaniem pod hotel do momentu safari, czyli jazdy po górach, powinno się jechać busikiem czy czymkolwiek zamkniętym. W górach już tak nie wieje i jest ok. Mariolka powinna uprzedzać, że należy zabrać coś baaardzo ciepłego na jeepa i czapkę na głowę, a nie tylko strój kąpielowy :/ Generalnie gdyby nie to, że mnie przewiało i mam teraz gorączkę i nie to, że kierowca zbyt ryzykował, to wycieczka by mi się bardzo podobała... Jednak nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Mariolka bazuje na "zagubionych" Polakach, ich ulotka zawiera mnóstwo błędów merytorycznych i ortograficznych, co dla mnie jest oznaką ignorancji, a to co mówi Mariolka niekoniecznie musi całkowicie pokrywać się z prawdą. Niektóre starsze osoby nie zostały poinformowane jak wygląda to safari, jedna para nie wytrzymała i przesiadła się z naszego jeepa do innego - inne jechały statecznie. Warto nadmienić, że jeep był 12-osobowy, a my pchaliśmy się w 15... Scisk, brak wygody. Sprzeczne z tym, co mówiła Mariolka. Kanion bardzo ładny, chociaż raczej nikt się nie kąpał. Obiad ok. Jaskinia piękna. Punkt programu "odwiedziny tureckiej wioski" nieco przesadzony. Nic ciekawego. Po drodze nie kupować zawijasa z serem czy czymś tam - niedobre i suche, 2 euro stracone. Lepiej zabrać kanapki. Rosjanie mieli przewodnika, który im poopowiadał to i owo, my nie mieliśmy nikogo, mimo obietnicy Mariolki (potem się wyparła, twierdząc, że coś nam się musiało pomieszać). Po tych kilku przygodach z tym biurem, radziłabym zachować ostrożność. Może inne wycieczki są fajne, kto wie, tylko żeby do nich doszło :) jest tanio, ale niekoniecznie dobrze :)
      • tysiap Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala 25.10.13, 08:20
        Na pierwszy rzut oka - rewelacja. Tanio, miło, pani zdecydowanie doradza lub odradza wycieczki. Byliśmy w łaźni - nazywa się "Armada", a powinna raczej "Żenada". Zdecydowanie odradzam. "Atrakcja" nie warta nawet tych 15 euro. Szatnia obskurna, klapki damskie tylko w gigantycznych rozmiarach, wszędzie brud, turecki PRL najgorszej jakości. Najpierw grota solna - pokój z grzybem na ścianie, śmierdzący stęchlizną, z wysypaną na podłodze solą... Potem prysznic, sauna sucha (ta najlepiej wyglądała, chociaż też śmierdziało starą skarpetą, a o relaksie w każdym z tych pomieszczeń zapomnij, tłumy ludzi, hałas, nagonka w celach zarobkowych, nic więcej), prysznic, sauna mokra - drzwi (źle osadzone) otwierały się po małej szarpaninie :), kolejno prysznic, szok basenu, o którym mowa w ulotce biura ni widu ni słychu, a gość z obługi ma na twarzy wypisane "o co k... cho??" i zaczyna nawijać "maj friend, oder masaz, speszjal ofer for ju, only XX euro!!", a w odpowiedzi na odmowę zaczyna wydawać odgłosy jakbyśmy zrobili coś złego... i tak kilka razy... Potem kąpiel błotna - czyli kącik z nalanym po kostki syfem, do którego nie ma się ochoty wejść. Jak już wejdziesz - to te pomyje nie trzymają się na skórze jak na obrazkach, obmyłam się z obrzydzeniem do kolan, inni od razu wychodzili, albo nie wchodzili wcale... Prysznic, jacuzzi - a raczej syfiaty zbiornik z bąbelkami pośrodku, nie w miejscach siedzących. Potem 30 min czekania na kolejkę w zimnie i syfie na poszarpanych, poniszczonych sofach - na peeling i masaż - o ile to tak można nazwać. Ludzie się pchają, masażyści wyganiają. Każdy się gapi na tych, co właśnie są obsługiwani - otwarte pomieszczenie. To raczej przypomina rzeźnię. Wystrój łaźni ładny, kilku gości wykonuje peeling + masaż z pianą => czytaj 2 razy przejedzie rękawicą 2 razy ugniecie i następny proszę... Później śmierdzący potem zboczeniec, który już wcześniej nieco zbyt daleko się zagalopował, wykonuje masaż olejkiem - ma tam jakiś olej w butelce i tyle, rachu ciachu, kilka ugnieceń, bolesne naciągniecie skóry zamiast masowania, kilka macnięć nie tam gdzie ma i cześć. Tudzież - wersja dla mężczyzn - wpada gość przelotem w marynarce, pouderza w klatę, ponaciąga mięśnie, wszystko trwa 5 min, a na drugi dzień masz naderwane ścięgna. Mariolka mówiła, że wystarczy zabrać tylko strój. Jeżeli chcecie zaryzykować wybranie się do tej "łaźni" - polecam zabranie własnego ręcznika - dostaliśmy tłuste ręczniki wcześniej używane przez kogoś innego, tylko wysuszone. Należy zabrać własne klapki, bo wizyta tam grozi złapaniem grzyba i jest mega ślisko, gumkę do włosów, szlafrok, bo w oczekiwaniu na masaż, można zamarznąć - siedzi się mokrym w przeciągu. Tłumy ludzi, hałas, mnóstwo dzieci. Zero relaksu, jedynie irytacja i chęć ucieczki :/ brud i jeszcze raz brud. jedno wielkie oszustwo!!! a na ulotce z biura zupełnie inne zdjęcia niż w rzeczywistości!!! zdecydowanie odradzam!!!! Kolejna wycieczka K.A.S. - w ostatniej chwili zostaliśmy poinformowani, że nie uzbierała się odpowiednia ilość osób i wycieczki nie będzie. Wcześniej o takiej możliwości nie było mowy... No i ostatecznie safari ze spacerem po kanionie Sapadere. Punktualnie przyjeżdża pan jeepem. Potem zapier... autostradą, wieje tak, że ma głowę urwać, bluzy, kaptury, kapelusze, czapki, ręczniki, wszystko idzie w ruch, żeby osłonić głowę i uszy :/ trzeba mocno trzymać, żeby nie wyrwało z rąk. Dojeżdżamy do biura w Alanii, tam po krótkiej przerwie wyruszamy z innymi jeepami w dalszą drogę. Na skargi, że wieje, uzyskuje się odpowiedź - jak dojedziecie w góry to będzie ciepło... Ekipa prowadząca safari - bardzo sympatyczna. Chociaż paparazzi byli uciążliwi - 2 gości biega, filmuje i robi zdjęcia. Mamy ciągle machać, uśmiechać się, wołać „hello” i wyglądać na zadowolonych. Pan każe nam wstawać, podnosić ręce itp. Nas kopnął "zaszczyt" wożenia paparazzi - uwieszali się nas, a następnie zapier...śmy wymijając wszystkie jeppy, stawaliśmy i goście nagrywali pozostałych, potem dogrywali nas i tak cały dzień... niestabilna jazda, najpierw baaardzo szybka, potem stawanie, czekanie i tak w koło. Kierowca balansuje na granicy ryzyka - mały poślizg i wpadamy w przepaść, strach w oczach. Pewnie niektórzy pomyślą, że na tym polega safari... Otóż nie. Wygłupy samochodem fajne, kazali nam siadać jak się chcieli popisać, było fajnie, jak w wesołym miasteczku. Ale nie na wąskiej żwirowej drodze nad przepaścią... Za dużo szarpania, zbyt szybka i ryzykowna jazda. Moim zdaniem spod hotelu do momentu safari, czyli jazdy po górach, powinno się jechać busikiem czy czymkolwiek zamkniętym. W górach już tak nie wieje i jest ok. Z powrotem też powinien być busik. Mariolka powinna uprzedzać, że należy zabrać coś baaardzo ciepłego na jeepa i czapkę na głowę, a nie tylko strój kąpielowy :/ Generalnie gdyby nie to, że mnie przewiało i mam teraz gorączkę, narzeczony bóle głowy, a tata kaszel i nie to, że kierowca zbyt ryzykował, to wycieczka by mi się bardzo podobała... Jednak nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Mariolka bazuje na "zagubionych" Polakach, żeby tylko zedrzeć kasę, ich ulotka zawiera mnóstwo błędów merytorycznych i ortograficznych, co dla mnie jest oznaką ignorancji, a to co mówi Mariolka niekoniecznie musi całkowicie pokrywać się z prawdą. Zdjęcia w ulotce też odbiegają od rzeczywistości. Niektóre starsze osoby nie zostały poinformowane jak wygląda to safari, jedna para nie wytrzymała i przesiadła się z naszego jeepa do innego - inne jechały statecznie. Warto nadmienić, że jeep był 12-osobowy, a my pchaliśmy się w 15... Ścisk, brak wygody. Sprzeczne z tym, co mówiła Mariolka. Kanion bardzo ładny, chociaż raczej nikt się nie kąpał. Obiad ok. Jaskinia piękna. Punkt programu "odwiedziny tureckiej wioski" nieco przesadzony. Nic ciekawego. Po drodze nie kupować zawijasa z serem czy czymś tam - niedobre i suche, 2 euro stracone. Lepiej zabrać kanapki. Rosjanie mieli przewodnika, który im poopowiadał to i owo, my nie mieliśmy nikogo, mimo obietnicy Mariolki (potem się wyparła, twierdząc, że coś nam się musiało pomieszać). Po tych kilku przygodach z tym biurem, radziłabym zachować ostrożność. Może inne wycieczki są fajne, kto wie, tylko żeby do nich doszło :) jest tanio, ale niekoniecznie dobrze :)
    • Gość: ania Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala IP: 93.175.85.* 03.06.14, 21:39
      właśnie wróciliśmy z alani byliśmy korzystaliśmy z biura wujek i mariolka kilka razy.bardzo profesjonalna obsługa zawsze byliśmy mile widziani jako goście ,mariola doradzała nam co i gdzie jeszcze warto zobaczyć .kiedy mieliśmy problem zawsze nam pomogła,wycieczki były zorganizowane bardzo profesjonalnie łącznie z transferem z hotelu,jesteśmy bardzo zadowoleni i polecam to biuro wszystkim którzy wybierają się w te strony,MARIOLU dziękujemy
    • szuwarek36 Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala 25.11.16, 21:00
      Nie skorzystalem. Przerazilem się całą otoczka "patriotyczną" budynku biura. Brakowalo tam tylko pomnika katastrofy smolenskiej itp. Poszedlem na tej samej ulicy lecz po drugiej stronie do tureckiego biura Fam Tour pana Irfana Sencap i to był strzał w 10. W całym hotelu nikt z gosci nie miał nizszych cen na Kapadocję , czy Side. Ten człowiek niezwykle szanuje Polaków i wiele o nas wie. Polecam jego biuro
    • Gość: MarcinEłk Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala IP: *.dynamic.mm.pl 01.11.17, 17:44
      Polecam .Mariolka fajna Babka . Bardzo miła Polka. Bardzo dobrze radzi sobie w tamtejszych realiach . Miałem akurat 2 problemy z transferem na rejs statkiem (polecam) i na Sapadere (polecam!!!) pomimo problemów z transferem z pod Pegasosa Mariolka nie zostawiła nas ...ciągły kontakt z Marilką i rozwiązanie problemu wycieczki super i niezła cena -nie jak od rezydentów POLECAM i kiedyś tam wrócę Mariolka jest THE BEST
    • sveiser Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala 04.11.17, 23:00
      W czerwcu br. byliśmy osobiście w biurze u Mariolki - łatwo trafić bo to zaraz obok punktu informacji turystycznej. Braliśmy przez nią wycieczki organizowane przez Pacho Tours : dwudniową do Kapadocji i jednodniową do Pammukale. Obie wycieczki były mieszane rosyjsko-polskie i na obu przewodnikiem była Wiola. Nie wiem czemu za młodszego syna (11,5 lat ) WSZYSTKIE agencje żądały zapłaty jak za dorosłego a potem kupowane bilety wstępu dla niego były zniżkowe lub darmowe. Nie było żadnych problemów, punktualnie i tanio. Mariolka poleciła nam zjedzenie obiadu w zaprzyjaznionej restauracji za pocztą przy głównej ulicy. Owszem jedzenie pyszne ale to była pomyłka - nie da się zaparkować w pobliżu, długo się czeka na główne danie.... rachunek zaś jest "zaokrąglony" i nie ma nic wspólnego z cenami podanymi w menu. Zwiedzanie Side/Aspendos/ Perge/Manavgat i Alanya zrobiliśmy we własnym zakresie wynajmując za 70 euro auto na trzy dni
      • Gość: attt Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka IP: *.246.72.44.skyware.pl 03.06.19, 08:59
        Pani Mariola na etapie zamawiania wycieczki jest bardzo miła i pomocna. Zależało mi ze względu na córkę na polskim przewodniku na wycieczce Sapadere Kanion i Pani Mariola zapewniła mnie, że będzie polski przewodnik. Niestety na miejscu okazało się że przewodnik jest ale rosyjskojęzyczny i drugi który trochę mówił po angielsku. Chyba nie tylko mi Pani Mariola obiecała polskiego przewodnika bo reszta Polaków też miała obiecane że będzie polski przewodnik. Na maila w którym pytałam Panią Mariolę dlaczego skłamała stwierdziła ze pomyliła się i wysłała mi ofertę z poprzedniego roku. Na pytanie dlaczego obiecała mi polskiego przewodnika obraziła się i przestała już odpisywać na maile. ODRADZAM to biuro
    • Gość: Gość Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.22, 20:38
      Biuro turystyczne Wujek i Mariola to naciąganie na kasę. Wykupiliśmy jedną wycieczkę i miało być wielkie łał !!! a tu nic specjalnego. Wożą turystów startymi samochodami gdzie wszystko stuka i trzeszczy ( myślałem że nie dojedziemy na miejsce) Wycieczki u miejscowych organizatorów są tańsze i zawsze można coś utargować,a ceny są w EURO!! Pani Mariola zaczyna miłą rozmowę i potem już wie jak naciągnąć klienta aby wykupił wycieczkę właśnie uniej.( Dobry bajer to połowa sukcesu). Nie polecam tego biura!!!
    • Gość: marta Re: Co sądzicie o biurze "Wujek i Mariolka" w Ala IP: *.ostrog.net.pl 16.07.22, 23:48
      Nie polecam a wręcz odradzam, byliśmy tydzień temu na wycieczce z nimi w Kanionie Sapadere, zamiast 4 punktów wycieczki były 2 ale w zamian za to bez ostrzeżenia zostaliśmy oblani zimna wodą z wiaderek... Co kto lubi... "jeepy" to stare Transity bez dachu, przeładowane i bez pasów, więc dzieci jechały na kolanch rodziców po górskim zboczu a kierowca finezyjne driftował na stromych zakrętach... Ubezpieczenie niby w cenie ale o pesel nikt nie pytał...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka