wrocilem z fethie-calis

IP: *.gl.digi.pl 01.06.09, 11:58
witam wszystkich.na poczatek powiem tylko tyle...szczeze polecam
turcje.bylo super.gdyby nie to ze zalozylem iz kazdego roku jade do
innego kraju na bank bym tam wrocil jak najszybciej.przede wszystkim
super ludzie.mili uczynni sympatyczni z usmiechem na twarzy...i co
najwazniejsze nie ma tam nachalnosci upierdliwosci sprzedawcow
wymuszanych bakszyszy...w zeszlym roku bylem w tunezji..niebo a
ziemia.w tunezji po dwoch dniach mialem ochote wrocic do domu albo
nie wychodzic poza obreb hotelu..wiem wiem to taki specyficzny urok
tego miejsca...dziekuje postoje.przed wyjazdem tegorocznym slyszalem
ze w turcji jest podobnie..bzdura.inny swiat.tyle wstepu.jesli ktos
ma konkretne pytania dotyczace tego miejsca sluze pomoca.
    • anetka_75pl Re: wrocilem z fethie-calis 01.06.09, 12:11
      Pytanko odnośnie wycieczek fakultatywnych jak stoją cenowo?
      • Gość: adem m. Re: wrocilem z fethie-calis IP: *.gl.digi.pl 01.06.09, 13:08
        czesc . nie wiem czy chcialabys jechac od rezydenta czy z lokalnego
        biura? lokalne sa o wiele tansze a oferuja praktycznie to samo.ja
        korzystalem z biura HANIBAL TOURS.pracje tam turek o imieniu
        jimmi..spoko gosc.calkiem dobrze mowi po polsku,zreszta ma zone
        polke...na marginesie wie co dobre,,,jest tam rowniez polak o
        imieniu adam.wiec nie ma zadnych problemow z dogadaniem sie. obaj
        oczywiscie mowia po angielsku.od nich bylem na jeep safari,koszt 20
        euro,na paralotni,koszt 54 euro[naprawde polecam,moze tanie to nie
        jest ale przezycie super..a te widoki...mniam],bylem rowniez na
        dalyanie,koszt 20 euro.to tyle z tego co ja bralem od nich.dodam
        tylko ze czy bedziesz brala wycieczki z lokalnego biura czy od
        rezydenta pewne punkty programu sa nieodzowne.taki wymog ich
        ministerstwa...mianowicie sklepy..czy to ze skora czy ze slodyczami
        czy ze zlotem srebrem i zegarkami.moze rowniez byc konfekcja szeroko
        pojeta...tu masz cennik wycieczek z alfa star;efez-pamukkale dwa
        dni;95 euro dalyan;30 euro jeep safari;32 euro
        rafting;55euro paralotnia;90euro laznia turecka ;16euro[dodam
        ze u jimiego 10 euro.maja zajomego ktory tam pracuje,poznalem go
        osobiscie bo moja kobieta chciala tam isc jednak braklo czasu]
        rodos;68euro rejs statkiem;19euro [10euro]
        nurkowanie;55euro to tyle z tych moim zdaniem wazniejszych
        wycieczek.pozdrawiam adam m.
    • Gość: damapik7 Re: wrocilem z fethie-calis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.09, 12:20
      Zgadza się POTWIERDZAM.
      Święte słowa z tym bakszyszem , zero nachalności, zero wyciągania
      łap po kasę - psychiczny odpoczynek w porównaniu z Tunezją

      Gorąco polecam Turcję
    • Gość: dusza Re: wrocilem z fethie-calis IP: *.siedlce.vectranet.pl 01.06.09, 12:25
      Witam
      zwiedzilam prawie cala Turcje i tez jestem nia zachwycona,bylam w
      Bodrum,Kemer,Marmaris a w tym roku Kusadasi.Pierwszy raz wyjezdzam na wakacje na
      poczatku czerwca,napisz jaka byla pogoda.Wczesniej udalo mi sie zwiedzic Turcje
      wiec teraz urlop bedzie typowo wypoczynkowy,planujemy tylko zobaczyc Kusadasi bo
      w Efez bylismy 2 lata temu.Jaka jest woda w morzu i basenach?Jakie temperatury
      sa w dzien i wieczorami?Czy hotele juz normalnie funkcjonuja czy dopiero sie
      rozkrecaja/chodzi mi o servis.pozdrawiam
      • Gość: adem m. Re: wrocilem z fethie-calis IP: *.gl.digi.pl 01.06.09, 13:25
        hejka.szczeze mowiac turcja powitala nas 18 maja deszczem....i to
        przez pierwsze cztery dni...smutek nas ogarnial..czytalem ze w maju
        sa tylko cztery dni deszczowe w przez caly miesiac..a tu
        prosze..cztery na cztery mozliwe...co prawda nie padalo przez caly
        dzien,tak do polodnia bylo super slonce,potem chmury i deszcz.ale po
        tych pierwszych dniach upaly jak cholera...pod koniec uwierz ze az
        brakowalo malego deszczyku...woda w morzu jak dla mnie ok. wiem ze
        to odczucia bardzo subiektywne....jak zawsze najgorsze pierwsze
        kroki.basen na pewno cieplejszy choc tak samo najtrudniej wejsc
        pierwszy raz.ale potem czysta rozkosz.wieczorami mozna spacerowac
        spokojnie w krotkich rzeczach,nawet do poznych godzin.jeszcze jak
        troche raki wlejesz w siebie..to juz calkiem cieplo..naszhotel
        funkcjonowal calkiem normalnie.co prawda cos tam
        przycinali.grabili,podwieszali,ale zadnych uciazliwosci z tego
        powodu ...pozdro adem m.
        • Gość: dusza Re: wrocilem z fethie-calis IP: *.siedlce.vectranet.pl 01.06.09, 14:07
          No to miales pecha :)Jak bylismy w Kemer raz padalo ale tylko przez pol godz.Od
          razu bylo swieze powietrze bo upaly dochodzily do 40 st.Lecimy z 8 miesiecznym
          malcem i troche sie boje jak maly to wytrzyma,podroz,zmiana klimatu,zmiana wody
          ale przeciez tysiace maluchow podrozuje i jest ok.Byly w hotelu takie dzieci?
          Jak sobie z nimi radzili?Kapaly sie w basenie?Prognozy pogody dla Kusadasi w tym
          okresie sa ok ,tylko w czwartek ma byc przelotny deszcz/ my w ten dzien
          wylatujemy/ a potem 27-30 stopni.pozdrawiam
          • agnieszkadpu Re: wrocilem z fethie-calis 01.06.09, 14:33
            Hej Adem, a w jakim hotelu byłeś?
            I jak ogolnie wrażenia z tej miejscowości i plaży?
            Czy są jednodniow wycieczki, np. na Pamukkale, bez Efezu?
            I jaka mniej więcej cena?
            Z góry dzięki za info :)
            • Gość: adem m. Re: wrocilem z fethie-calis IP: *.gl.digi.pl 01.06.09, 20:30
              bylem w baharze.miejscowosc powiedzmy ze ok.malutka, jeden deptak
              nad morzem,knajpka przy knajpce.sklepiki,druga ulica
              prostopadla.odchodzaca od morza,i znowu
              knajpy,restauracje,sklepy,stragany z pamiatkami...wszystko co
              trzeba.blisko do fethie,tam w sumie to samo tylko na wiekszej
              powierzchni i wiecej sklepow.plaza szara z bardzo drobnych
              kamieni.na pierwszy rzut oka nieprzyjemna ale mozna sie
              przyzwyczaic.sprawia wrazenie ze jest to brudny piasek ale tak nie
              jest.same pamukkale kosztuja rezydenta 50 euro.w hanibal tours okolo
              25-30 euro.tez jest polski przewodnik.polecam te biuro.po co
              przeplacac za to samo
          • Gość: adem m. Re: wrocilem z fethie-calis IP: *.gl.digi.pl 01.06.09, 19:45
            dzieci byly.u nas jeden dwa latka i drugi mlodszy.starszy kapal sie
            caly czas na basenie zrodzicami . widzialem ich tez na plazy i w
            morzu.mlody mial frajde.dzieciaki sa bardziej twarde niz my ...ahana
            plazy spotkalem mame polke z trzymiesiecznym dzidziusiem....moim
            skromnym zdaniem to juz przesada. ani mama nie wypocznie ani
            dzieciak nic z tego nie ma ...lecz coz nie moj cyrk nie moje malpki
            • agnieszkadpu Re: wrocilem z fethie-calis 01.06.09, 21:23
              Dzięki za informacje.
              Ile kosztują leżaki z parasolami w Calis?
              I czy woda czysta jest? Domyślam się, że skoro kamienie, to musi być
              przejrzysta, nie to co piasek :)
              Która knajpka z jedzeniem w Calis jest godna polecenia, i jakie
              danie plus cena :)
              A mogę prosić o jakieś zdjęcia z miejscowości i plaży?
              Dziękuję :):)
              • Gość: adem m. Re: wrocilem z fethie-calis IP: *.gl.digi.pl 02.06.09, 19:39
                lezaki,to jesli dobrze kojarze to 3 lira i jesli chcesz to parasol
                za 2.ale pewien nie jestem bo nie korzystalem.zreszta jak wielu
                ludzi.po prostu wiekszy recznik i 10 lira za dwie osoby w
                kieszeni.woda czysta choc nie krysztal..tak do pasa widac dno.w
                oludeniz bez porownania bardziej przejrzysta.bez problemow widac dno
                z kilku metrow.bardziej kamieniste dno.ale kamienie prawie idealnie
                okragle...mowie o plazy po lewej stronie czyli bezplatnej.ta cala
                najpiekniejsza zatoka morza srodziemnego.to bardziej przypomina
                zatloczone jezioro niz morze.knajpki...pewny punkt to namioty
                beduinskie..siedzenie na dywanach po turecku i muzyka na zywo...tez
                turecka...super,pelen relaks..0.5 piwo 5 lira.kawa jesli dobrze
                pamietam 2.5 lub 3 lira.cola mala 2.5 lira.potraw tam chyba nie
                ma.dobre jedzenie i super obsluge maja w knajpce przy morzu z
                charakterystycznymi drewnianymi rzezbionymi krzeslami..piwo tylko 2
                lira.dobry kebab(3 lub 3.5 lira) i mieso z krabow podawane w formie
                takiego zapiekanca z roztopionym serem(18 lira)pycha..dobre jedzenie
                jest tez kolo biura hanibal tours.patrzac od morza po ich lewej.
                granicza z nimi.jak poznasz adama i jimiego to poleci was szefowi i
                porcja bedzie wieksza niz normalna...a jak efektownie podaja kebaba
                z glinianego garnca...i pychota...z kurczaka okolo 24 lira.na dwie
                osoby.w cenie dodatki takie jak frytki ryz salatki.
                • agnieszkadpu Re: wrocilem z fethie-calis 02.06.09, 19:50
                  Dzięki za odpowiedź:)
                  Dla upewnienia, lir, to jakoś na złote = 2 zł z groszami?
                  A kojarzysz może hotel Pelin?
                  Ile kosztuje wstęp na Lagunę Oludeniz?
                  I z którego miejsca odjeżdzają dolmusze do Fethiye? Słyszałam też o
                  transporcie tramwajem wodnym :)
                  Jeszcze raz wielkie dzięki za informacje :)
                  • Gość: adem m. Re: wrocilem z fethie-calis IP: *.gl.digi.pl 02.06.09, 21:19
                    moze tak...na poczatku mojego pobytu za euro placili 2.00 lira.na
                    koniec 2.08 a nawet 2.10.co ciekawsze dolar caly czs stal tak samo;
                    1$-1.50 lira.wstep na lagune 3.5 lira.dolmusz do fethie 1.5.a
                    lapalismy je na ulicy.a raczej to one nas lapaly.staja wszedzie
                    gdzie widza pasazera.z fethie do oludeniz koszt 3.5 lira.tam gdzie
                    sie wysiada w fethie tam i wsiada nad lagune.jesli chodzi o tzw
                    tramwaje wodne tez sa za 4 liry.plyna co pol godziny od chyba
                    dziewiatej rano.polecam choc raz sie przeplynac z tym ze jesli
                    chcesz potem gdzies dalej jechac musisz pol fethie przejsc od portu
                    do przystanku dalmuszy
            • Gość: dusza Re: wrocilem z fethie-calis IP: *.siedlce.vectranet.pl 02.06.09, 10:51
              witam
              maly ma 8 m-cy i jest taki "Tony Halik" rodzice podrozuja z nim prawie od
              urodzenia.Wszedzie mu dobrze :) byle butla pelna i sucha pielucha.Mieli leciec
              sami ale zdecydowali ,ze swiat jest na tyle cywilizowany ,ze w Turcji dadza
              sobie rade.Zabezpiecza malemu wikt i opierunek,boimy sie tylko jak wytrzyma
              lot,podroz samochodem uwielbia ,od razu zaczyna spiewac i pada :)Kupilismy kremy
              z filtrem 50 i specjalny plywak dla niemowlat + pieluszki do plywania ale
              zastanawiamy sie czy ryzykowac i pozwolic mu plywac w basenie.Maly uwielbia
              kapiel i tak szaleje w wodzie ,ze wszytko wokol plywa.Widzialam w Turcji i
              Grecji rodzicow z takimi maluchami w basenie,byly zachwycone ale boimy sie zeby
              nie przedobrzyc,zmiana klimatu ,flory bakteryjnej,wody/chociaz bedziemy mieli
              dla niego tylko mineralna/to i tak duzo jak na taka podroz.Stresujemy sie bo
              przed samym wylotem zdarzyl sie wypadek samolotu i najgorzej ,ze nie wiadomo co
              sie z nim stalo.Lecimy cala rodzina i ta wiadomosc przytlumila nam radosc z
              wakacji.pozdrawiam
              • darkoni Re: wrocilem z fethie-calis 02.06.09, 18:46
                Witam też będziemy w baharze tyle że 6.07 wylot ,napisz coś więcej o samym
                hotelu i wyżywieniu .
                • agnieszkadpu Re: wrocilem z fethie-calis 05.06.09, 12:05
                  Hej,
                  a jak z budkami telefonicznymi w Fethiye, Calis? Budki są na monety,
                  czy moze na karty telefoniczne (za kilka euro) tzw. internetowe
                  połączenia?
                  I jak to wychodzi cenowo?
                  Dzięki za odp
                  • Gość: adem m. Re: wrocilem z fethie-calis IP: *.gl.digi.pl 05.06.09, 20:58
                    budki sa na karty nie ma prolemu.kupic mozna na kazdym kroku.cen nie
                    znam,nie korzystalem. w orange minuta do polski 4.90 z vat.odebrane
                    2.oo z vat.sms-y 1.50.
    • darkoni Re: wrocilem z fethie-calis 07.06.09, 11:06
      Witam Ponawiam pytanie o hotel.
      • Gość: adem m. Re: wrocilem z fethie-calis IP: *.gl.digi.pl 09.06.09, 17:51
        czesc.sorki za zwloke w odpowiedzi.jesli chodzi o hotel
        bahar...hmmmm.nie jest to drogi hotel..dostaniesz to za co
        zaplaciles.jesli ktos chce ponarzekac i czepiac sie,to bedzie mial
        pole do popisu..nasz pokoj byl maly,telewizor i owszem byl,14 cali
        90 %kanalow sniezy jak cholera.ale to pryszcz,w koncu nie leci sie
        do turcji zeby tv ogladac.balkonik malutki,jak bedziesz mial na nim
        krzeslo to sobie usiadziesz.i zajmiesz cale miejsce(ja krzesla nie
        mialem wiec papieros na stojaka..).na tureckiej stronie tego hotelu
        pisze ze wszystkie okna wychodza na morze..bzdura.czesc na ulice i
        parking przed wejsciem do hotelu.w lazience nie trudno zauwazyc
        grzyby na fugach..zaslonka prysznicowa prosi sie o wymiane.ilosc
        cieplej wody uzalezniona jest od slonca..baterie sloneczne i
        zbiorniki na dachu.(to akurat jak wszedzie)jak juz pisalem,pierwsze
        dni naszego pobytu nie byly zbyt sloneczne...reszta oczywista.i
        tylko slowo o sprzataczkach...jest sztuka dziennie sprzatac pokoj
        tak zeby nie bylo widac roznicy przed i po ...po tygodniu
        wywieszalem zawieszke nie przeszkadzac...szkoda ich tzw fatygi.teraz
        jakies plusy..klima dziala az milo.a przydaje sie bo zostawiajac
        okno otwarte narazasz sie na pozarcie przez komary..przy zamknietym
        duchota niemozliwa.jak masz szczescie to widok na basen a za basenem
        morze..super..i jeszcze widzisz czy juz sie kolejka robi na kolacje
        lub sniadanie..reasumujac;przydalo by sie odswiezenie tych
        pomieszczen .jednak my traktujemy pokoj jako miejsce zeby miec gdzie
        spac i umyc sie.przy takim zalozeniu jest ok,jesli ktos zaklada bog
        wie co to moze miec problem...jednak turcja sama w sobie
        rekompensuje te drobne niedogodnosci...jest po prostu extra.mam
        nadzieje ze cie nie zdolowalem zbytnio.opisalem fakty.jak to
        odbierzesz na miejscu to juz inna bajka.pozdro.
        • darkoni Re: wrocilem z fethie-calis 09.06.09, 18:55
          Cześć!Piękne dzięki za informacje teraz wiem na co się nastawić choć nie należę
          do wybrednych ale opinie o tym hotelu były skrajnie różne.Jeśli mogę Cię jeszcze
          o coś prosić to jak z jedzeniem , smaczne ?, duże porcje itd... Jeszcze raz
          dzięki za wiadomości.
          • Gość: adem m. Re: wrocilem z fethie-calis IP: *.gl.digi.pl 10.06.09, 21:12
            hej.ciesze sie ze moglem pomoc.jesli chodzi o jedzenie,jest dobre.co
            prawda porcje ktore naklada kucharz sa smieszne,ale mozna isc
            kolejny raz bez problemu.ja mialem ta komfortowa sytuacje ze jadlem
            porcje mojej kobiety.wiec tylko czasami podchodzilem po
            dokladke.surowek i roznego rodzaju dodatkow jest mnostwo.co prawda
            czesc z nich w polsce je sie na cieplo...a tam nie... np.kalafior
            panierowany w bulce tartej,buraki,fasolka szparagowa,roznego rodzaju
            brokuly,baklazany i tym podobne..ale dobre to wszystko bylo.dania
            glowne;kurczak,szaszlyki,takie ich kotlety mielone bog wie z
            czego,baranina taz byla,calkiem spoko.najwazniejsze ze wszystko
            miekkie,nic nie trzeba bylo zuc ani szarpac zebami.do tego
            makaron,kasza,ryz,frytki.rozne kompozycje ale dziennie dwa dania do
            wyboru.ziemniaki tez sie trafialy z tym ze jako skladnik takiego
            dania z kurczakiem.raz bylo purre...i cale szczescie ze tylko
            raz ..zupy codziennie inne..do zjedzenia.po dodaniu mnostwa soli i
            pieprzu..polecam wziasc mala buteleczke magi..mimo doprawiania smak
            dalej byl ze tak powiem plytki...tyle o obiadach.sniadania troche
            gorzej..bialy ser,ta ich wedlina(masakra)cos jak mortadela tylko
            jeszcze mniej smaku..ser zolty.czasem tez ich parowki cienkie..tak
            samo bez smaku jak ta wedlina...i jajka.teoretycznie jedne na miekko
            drugie na twardo...nie klopocz sie z wybieraniem...to samo...jeszcze
            ser feta,dzemy,rozne platki sniadaniowe,i ich jogort.taki
            kwasny,gesty kefir.dobra kawa,jest tez herbata.i dwa rodzaje
            sokow...ochyda..zdarzalo sie ze ser bialy byl juz lekko
            kwasny..chleb czasami stary,a wygladal jak by to byly resztki z
            panskiego stolu...jakies pietki,poszarpane kromki,jednym slowem
            mialem wrazenie ze to co sie nie nadawalo do restauracji daja
            nam...ale nie czepiajmy sie.w porownaniu z tunezja niezly wypas...to
            wszystko jest oczywiscie moja subiektywna ocena.twoje odczucia tak
            jedzenia jak i zakwaterowania moga byc calkiem inne...zycze ci zebys
            dobrze sie bawil.a jechac do turcji naprawde warto.pozdr.
        • darkoni Re: wrocilem z fethie-calis 09.06.09, 18:59
          a zapomniałem się zapytać czy jest sens dawać napiwki sprzątaczką czy to je
          zmotywuję ;]
Inne wątki na temat:
Pełna wersja