Rezygnacja z wczasów jak to jest....

12.06.09, 11:50
Mam zarezerwowane wczasy w Turcji, chciałabym się dowiedzieć jak to jest z rezygnacją (nie mam wykupionego ubez. rezygnacji z imprezy turystycznej)w katalogu i na str internetowej pisze że 20% kosztów muszę ponieść jeśli zrezygnuję teraz=na dniach, jeśli później to nawet 50% itp. Czy ktoś kiedyś REZYGNOWAŁ, czy łatwo jest zrezygnować czy są jeszcze jakieś kluczki, opłaty, komplikacje o których nie piszą a w momencie rezygnacji się o tym człowiek dowiaduje?
    • Gość: jerry2006 Re: Rezygnacja z wczasów jak to jest.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.09, 12:06
      Każde biuro ma swoje zasady, musisz poczytać warunki umowy.A jeśli
      chcesz żeby zrobił to ktoś za Ciebie to podaj u kogo rezerwowałaś.
      • Gość: monia Re: Rezygnacja z wczasów jak to jest.... IP: 79.162.149.* 12.06.09, 12:18
        Ja wiem tylko tyle,ze jak zmnienią Ci lot na inny dzień co się
        często zdaża to mozesz wtedy zrezygnowac bez kosztów. Bynajmniej w
        moim przypadku tak było.
        • Gość: też myślałem Re: Rezygnacja z wczasów jak to jest.... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.06.09, 12:56
          Też myślałem o rezygnacji, ponieważ żona zaszła w ciążę i
          obawialiśmy się lotu, podrózy, upałów, by tam nie pojawiły się
          jakieś komplikacje itp. Teraz żona jest w 5 mc ciąży, za 3 tyg mamy
          wylot.Nie zrezygnowaliśmy, ponieważ ryzyko jakiś problemów istnieje
          jednak wszędzie, nie tylko za granicą. Jeśli ktoś miał rezerwację na
          więcej niż 2 osoby to KOPIUJĘ z prawnych informacji dotyczących
          rezygnacji z imprezy turystycznej: " Jeśli impreza turystyczna nie
          została w pełni zapłacona, przy rezygnacji cena dla pozostałych
          uczestników zostaje podwyższona o kwotę rabatu " - czyli koszty
          potrącają nie od kwoty którą masz zapłacić jeśli rezerwowałaś
          wcześniej i dostałaś jakiś rabat, a od KWOTY KATALOGOWEJ, bez
          rabatu, więc zastanów sie czy naprawdę warto rezygnować, czy Twój
          powód rezygnacji jest poważny??? Bo często okaże się ,ze zabierają
          np 2-3 tys zł, zależy od sumy wycieczki (biorą pod uwagę nie taką
          sumę jak masz na dokumencie podróży a sumę z katalogu).
          Też mamy jakieś obawy, jednak lecimy, najwyżej nie będziemy tam
          korzystać z wycieczek fakulatytywnych, jedynie jakieś krótkie
          wypady itp. Żona też na słońcu być nie może, ale bierzemy półnamiot,
          tam będą parasole, mozna poleżeć też w pokoju, nie trzeba cały czas
          być na plaży, bo będąc w swoim mieście, czy w polskich górach itp
          też cały czas na dworze się nie jest,a też trochę czasu spędza sie w
          mieszkaniu. Pozdrawiam.
    • ettri Re: Rezygnacja z wczasów jak to jest.... 12.06.09, 13:07
      Ja znalazłam i kopiuję WAM byście napisali co wy myślicie, czy tak jak ja..."W przypadku zmiany lub rezygnacji z opłaconej imprezy, gdzie udzielony został rabat dla 3-go, 4-go, 5-go lub 6-go uczestnika, zwrot obejmuje wpłaconą sumę po potrąceniu rabatu odpowiednio na 3-go, 4-go, 5-go lub 6-go uczestnika oraz pozostałych rabatów i opłat. Jeśli impreza turystyczna nie została w pełni opłacona, cena dla pozostałych uczestników zostaje podwyższona o kwotę rabatu.". chodzi o to że moje wczasy z rabatem to 7,5tys(ja, mąż, córka) bez rabatu kosztowały wg.katalogu prawie 9tys. jeśli np. rezygnuję to potrącą mi 20% ale od której sumy tej co rezerwowałam z rabatem, czy twej która jest w katalogu??? CZY KTOŚ TO WIE???
    • Gość: kinga Re: Rezygnacja z wczasów jak to jest.... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.06.09, 17:05
      wszystko zależy od biura, każde ma inne % przy rezygnacji. myślę że wcale nie jest tak prosto i łatwo zrezygnować,,,bo wyobraż sobie,że kilka osób rezygnuje i tracą tylko 20%...no nie wiem,,,może i tak bo potem zrobią lasta.nawet wartoby było żeby ktoś kto zrezygnował nam tu napisał by po prostu wiedzieć, posiadać taką wiedzę...
      • grazynanowa Re: Rezygnacja z wczasów jak to jest.... 12.06.09, 17:35
        Bardzo duza role odgrywa to ,na ile dni przed wylotem ,chcesz
        zrezygnowac z wyjazdu ,czym blizej daty wyjazdu ,tym wiecej
        stracisz .


    • ettri Re: Rezygnacja z wczasów jak to jest.... 13.06.09, 15:56
      czy nikt nigdy nie rezygnował???? napisze coś ktoś kto wie coś na ten temat?
      • Gość: gość Re: Rezygnacja z wczasów jak to jest.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 19:31
        Ja napisałam do biura w sprawie przesunięcia terminu lub rezygnacji (GTI), bo
        wynikły pewne sprawy z terminem. Wczasy kupiłam z rabatem w styczniu na lipiec.
        Oto odp: "Zmienić może Pani na kolejne terminy tylko w tym momencie traci Pani
        bonus 15% i za zmianę 100 zł /osoby ,będzie dopłata według ceny katalogowej.
        Jeżeli będzie całkowita rezygnacja NA 45 LUB WIĘCEJ DNI PRZED ROZPOCZĘCIEM
        PODRÓŻY będzie potrącenie według OWU 10% OD CAŁOŚCI WYCIECZKI (xxx zł)" To 10%
        to była kwota liczona od sumy wycieczki w dniu zakupu czyli z rabatem, jaki
        wtedy otrzymałam. W końcu nie zrezygnowałam, gdyż zmiana terminu, a ta
        najbardziej wchodziła w gre, była bardziej kosztowna od całkowitej rezygnacj!!!
        Dla mnie dziwne, ale prawdziwe, choc było to 2 miesiace przed wylotem - więc
        czasu sporo.
    • Gość: bez sensu Re: Rezygnacja z wczasów jak to jest.... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.06.09, 18:27
      uważam że bez sensu jest REZYGNOWAĆ z wykupionych wczasów...TO TRZEBABYŁO przewidzieć swoją sytuację i położenie i NIE REZERWOAWĆ... ciekawe jaką masz przyczynę powód by nagle rezygnować? rozumiem jakbyś nogę miała złamaną...choć do czasu wyjazdu pewnie by gips zdjęli...nie rozumiem takich ludzi co najpierw "dla szpanu" przed znajomymi rezerwują a potem nagle "wymyślają" powód i rezygnują...
      • Gość: gość Re: Rezygnacja z wczasów jak to jest.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 23:08
        Nie podam Tobie przyczyny, dla której właściwie chciałm tylko przesunąc wczasy.
        Jednak zazdroszczę Ci bycia prorokiem, bo ja nie potrafie przewidziec, co może
        sie wydarzyc za tydzień, a co dopiero za kilka miesięcy. Czasem los płata rózne
        rzeczy w zyciu człowieka, więc jesli szukasz zaczepki, to tu źle trafiłes.
        Tematu dalej nie pociągnę, nie na tym poziomie.
      • Gość: 1ETRI Re: Rezygnacja z wczasów jak to jest.... IP: *.chello.pl 17.06.09, 14:02
        Ciekawa jestem jak można przewidzieć chorobe chociażby z tygodniowym
        wyprzedzeniem-miałam sytuacje że w ciągu godz znalazłam się w
        szpitalu tam zastrzyki kroplówy itp a lekarze nie wiedzieli co
        jest.I co miałabym ledwo żywa wypisać się i lecieć bo mam rezerwacje
        a tam może wylądować w szpitalu i ponosić ogromne koszty już
        pomijając najgorsze myśli.Rezygnacja też kosztuje i wg mnie to jak
        ktoś zrezygnuje to widocznie z ważnego powodu i w zasadzie też może
        szpanować że ma tyle kasy że rezygnacja i strata danej często sporo
        kwoty dla niego nic nie znaczy.
    • ettri Re: Rezygnacja z wczasów jak to jest.... 16.06.09, 18:42
      Ja jednak nie będę rezygnowała. Rozważałam taką możliwość, bo trafiała nam się "okazyjna"= tania zamiana mieszkania na większe, jednak ludzie ci podnieśli nagle dziś cenę tego mieszkania i nie jest to okazja bo za tą cenę to każdego dnia mogę się wymienić i kredyt brać... Tak więc dobrze że od razu nie leciałam do biura rezygnować, bo teraz nie miałabym ani Turcji, ani większego mieszkania.Zresztą i tak gdzieś na wakacje byśmy pojechali tak więc nie wiem czy rezygnacja z Turcji byłaby dobrym rozwiązaniem, bo 20% wartości wycieczki by przepadło a na wakacje w Polsce też poszłyby minimum 3tys to razem z utratą 20% w biurze wyszłoby 5tys...
      :) ROZPISAŁAM się tak dużo by każdy dokładnie przemyślał ile i co traci rezygnując i czy jest warto.pozdrawiam
      • Gość: bez sensu Re: Rezygnacja z wczasów jak to jest.... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.06.09, 16:59
        skoro nic nie można przewidzieć to po co lecieć wogóle na wczasy, które trwają np. 2tyg, przecież nagle w 2tyg można zachorować itp, to skoro ktoś ma takie czarne scenariusze to niech leków ze sobą nabierze lub wcale nie rezerwuje, bo w zasadzie zachorować można każdego dnia i np. last nie daje gwarancji że się poleci.
        REZYGNACJA nie jest dowodem "bogactwa" bo 20% to niewielka suma, a "bogactwem" jest mieć 100% wpłaty i kasę na walutę (czyli jakieś 130% wczasów...więc 20% przy 130% to aż śmiesznie wygląda...i niby ma o bogactwie świadczyć??? Rezygnacja prędzej kojarzy się z nagłym brakiem pieniędzy i właśnie z "biedy" ktoś rezygnuje bo po prostu rezerwując wczasy się przeliczył i jak przyszło do wpłaty sumy to okazało się że go nie stać (mam takich znajomych, więc w ich przypadku wyglądało to tak,że z zazdrości że my i inni znajomi lecimy zagranicę też sobie szybko zarezerwowali, wpłacili zaliczkę a jak przyszło co do zapłaty to kasy nie mieli...powody "rezygnacji" wymyślali). nikogo nie chcę obrażać, piszę po prostu swoje zdanie...a przewidzieć co nieco można, tak trudno jest wziąść pod uwagę różne zdarzwenia i okoliczności?
        • 1etri Re: Rezygnacja z wczasów jak to jest.... 17.06.09, 18:15
          Radze dowiedzieć się o warunki rezygnacji 20 proc traci się jak
          rezygnuje się jak jest 40 dni do wylotu,90 proc jak na tydzień przed
          więc wg mnie to nie świadczy o biedocie,a wręcz jak czytam wypowiedż
          użytkownika bez sensu to stwierdzam że ten ktoś liczy każdy grosz i
          nawet jakby ledwo żył to i tak by poleciał bo żal by było stracić mu
          wpłaconej sumy Poza tym założyciel forum pyta o koszty rezygnacji
          więc to nie jest tematem dyskusji W katalogu jednego z biur są
          następ warunki rezygnacji:
          pomiędzy 40-22 dniem -50 poc ceny imprezy
          pomiędzy 21-8 dniem -80 proc
          7 dni i mniej -90proc
    • ettri Re: Rezygnacja z wczasów jak to jest.... 17.06.09, 17:11
      To fakt że zachorować można w Polsce i w Turcji czy Hiszpanii. Lecąc z małym dzieckiem trzeba być przewidującym i wziąść różne lekarstwa. To dorośli biorą dla siebie np. na biegunkę, a dla dziecka to trzeba więcej, na oparzenia słoneczne itp. Ja rozumiem takie przewidywanie, właśnie w takim sensie=wziąść leki, czy jadąc w regiony polski to i grubsze ubrania bo nad naszym morzem pogoda niepewna itp więc trzeba wziąść pod uwagę że może być deszcz i wiatr... tak samo nie wiem jakie miałby ktoś powody rezygnacji (ja swój powód napisałam), bo jeśli ktoś jest teraz chory a leci np za 1mc to nie rozumiem jegio rezygnacji bo przecież wyzdrowieje...no chyba że nagle wyukryto u niego jakąś chorobę przewlekłą. Zawsze zrezygnować jest trudno i ciężko nawet w sytuacji śmierci bliskiej osoby nie tak łatwo jest zrezygnować np 1-2 dni przed wylotem i stracić kasę jaką zbierało się np. na podróż życia, bo nie wszystkich stać by co rok czy dwa latali...
    • Gość: bez sensu Re: Rezygnacja z wczasów jak to jest.... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.06.09, 18:26
      nie jestem prorokiem i nie potrafię dokładnie nic przewidzieć, ale podstawowe sprawy tak jak napisała ettri każdy rozsądny człowiek powinien wziąść pod uwagę (jaka pogoda, że można zachorować)i dlatego uważam,że rezygnacja jest bez sensu...bo w takim razie trzeba może zrezygnować z jakichkolwiek wyjazdów? nigdzie nawet w Polsce nie jeździć? a jaki jest powód rezygnacji???choroba która trwa teraz a do wyjazdu minie, bo np. złamana noga dzień przed wylotem to też powód do rezygnacji??? przecież z kulą można jechać itp a przewidywać niektóre sprawy trzeba, tak samo jak idziemy na zakupy nie bierzemy tylko 3zł na chleb, ale więcej bo może coś się trafi i kupimy więcej...więc nie rozumiem po co ktoś rezerwuje a potem chce rezygnować, nie wiem jaki racjonalny może mieć powód....
      • grazynanowa Re:. 17.06.09, 18:43
        Gość portalu: bez sensu napisał(a):

        >..więc nie rozumiem po co ktoś rezerwuje a potem chce rezygnować,
        nie wiem jaki racjonalny może mieć powód....

        Powodem moze byc np.smierc w rodzinie ,powazna nagla choroba itd. a
        tak na marginesie ,to ze zlamana noga i do tego w gipsie nie bardzo
        mialabym ochote na urlop .
    • Gość: qo Re: Rezygnacja z wczasów jak to jest.... IP: *.chello.pl 17.06.09, 18:34
      Im wcześniej rezygnacja tym więcej odzyskasz.
    • Gość: gosa Re: Rezygnacja z wczasów jak to jest.... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.06.09, 18:36
      czytałam to forum ale nic nie pisałam wcześniej bo nic nie wiem na temat rezygnacji...każdy musi sam przemyśleć czy warto rezygnować :)
      poza tym rezygnując ponad mc. przed wczasami traci się ok.20% ale już np. kilka dni przed wylotem 80% czyli praktycznie całość, bo dać tyle kasy i nie lecieć to już trzeba mieć wielki powód i podjąć zapewne niełatwą życiową decyzję.
    • Gość: bez sensu Re: Rezygnacja z wczasów jak to jest.... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.06.09, 18:49
      chcę zaznaczyć,że nie rozumiem dlaczego ktoś mając ponad miesiąc czasu do wylotu miałby rezygnować Z JAKIEGO NIBY POWODU??? bo mi nasuwa się tylko ewidentny brak kasy na zapłatę (jak moi znajomi w opisanym wyżej przypadku), bo ktoś kto rezerwował nagle przewiduje u siebie chorobę i rezygnuje uważając że za miesiąc np. zachoruje??...co innego jak ktoś nagle rezygnuje 2dni przed wylotem bo leży np. w szpitalu...ale tak jak napisałą ETRI1 nagle znalazła się w szpitalu gdzie lekarze nie wiedzieli co jej jest...dobrze wtedy jeśli masz za 2dni wylot to rezygnuj bo zdrowie ważniejsze i nikt ci chorej nie każe jechać,ale jeśli teraz byłaś chora a lecisz za 1mc to niby dlaczego masz rezygnować? czy nagle wykryto jakąś przewlekłą chorobę która uniemożliwia podróż i inny klimat to też rezygnuj bo zdrowie ważniejsze niż 10tys.ja nie przeliczam każdego grosza za wszelką cenę...tylko nie rozumiem dlaczego ktoś chce 40dni przed wylotem rezygnować i traci 20%, bo nagłe przypadki np 2dni przed wylotem mogę zrozumieć, niech rezygnuje....ale dlaczego ktoś sam zakłada coś (co???np. chorobę) i dlatego rezygnuje miesiąc wcześniej???to założyć też można wypadek samolotu i kropka, rezygnować?
      • Gość: gość Re: Rezygnacja z wczasów jak to jest.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.09, 20:40
        A nie pomyślałes, że mogą być inne powody niż choroba czy nagła tragedia. Np.
        dostałes oferte intratnej posady, kontraktu, zaczynasz nowa prace i powiesz, że
        po miesiacu juz musisz miec wolne, bo jedziesz na wczasy? Chyba jednak nie....
        Wtedy zastanawiasz sie co zrobić? Z czegoś trzeba zrezygnować.... reszte
        dointerpretuj sobie sam
    • Gość: Patrycja Re: Rezygnacja z wczasów jak to jest.... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.06.09, 22:33
      Straty przy rezygnacji zależą od biura podróży, chociaż są
      porównywalne, podobne. Moja kuzynka myślała o rezygnacji, gdyż 2 dni
      przed wylotem umarł jej dziadek, chorował wcześniej, spodziewano
      się,że może to nastąpić... Pogrzeb był jak ona już była za granicą,
      nie zrezygnowała. Pomodliła się za duszę dziadka, odwiedza jego
      grób,a na wczasy wtedy poleciała. Każdy sam podejmuje decyzję czy
      poleci, pojedzie, czy zrezygnuje... Jednak, gdy ktoś nie musi tak na
      100% rezygnować, to chyba lepiej lecieć. Tak jak np ktoś ma
      zamówiony ślub i nagle umiera ktoś z rodziny to wesele też się
      odbywa itp. Co innego, nagła sytuacja, nagłe znalezienie się w
      szpitalu, stwierdzenie choroby przewlekłej, czy tak jak ktoś napisał
      ważna praca nowa itp. Ale powód taki,że można tam zachorować to
      żaden powód, bo to każdy wie, przed wyjazdem nawet do Polski, że
      leki trzeba zawsze jakieś zabrać. A po co w og.óle myśleć o
      chorobach, jakby tak każdy "przewidywał" jakieś zdarzenia choroby,
      złamania nogi itp to nikt by nic nie rezerwował, nikt by nigdzie nie
      wyjeżdżał, nie wylatywał. Po co myśleć pesymistycznie?
      • Gość: gosia Re: Rezygnacja z wczasów jak to jest.... IP: 62.61.47.* 18.06.09, 09:58
        eh ludziska a co ja mam zrobic wylot 21.06 a dziś w nocy 18.06 zabralo męża
        pogotowie z zapaleniem wyrostka dodam ze zadnych objawów wczesniej nie miał żal
        zostawic go samego ale zal tez nie jechac klops :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja