* Jak nie robić obciachu na wakacjach *

09.07.09, 14:28
1.W samolocie nie klaszczemy po lądowaniu! To jest mega obciach i
typowa sarmacja.
2. Nie zakładamy skarpet do sandałów! Poza tym, paznokcie wypadałoby
obciąć, przynajmniej raz do roku - tak na urlop.
3. Na obiady/kolacje zakładamy długie spodnie! ZAWSZE!
4. Saszetki i inne kondonierki mocowane do paska są bezwzględnie
ZABRONIONE!!! `Piterek' pod pachą wieje zgrozą i wiochą.
5. Unikamy koszulek z DATAMI - np. MOCKBA 1980, ITALIA 1990
6. Jak wstajesz z leżaka i wybierasz się na piwko do baru to załóż
coś na siebie!
7. [Za granicą:] Pamiętaj, gdy ktoś się do Ciebie uśmiecha i
mówi "Hello" to nie oznacza, że jest gejem i chce Cię poderwać.
Wystarczy odwzajemnić uprzejmość.
8. Przestrzegamy wszelkich obowiązujących zasad! Nie tylko tych
regulaminowych, ale także wynikających ze zwyczajów i danej kultury!
Nie przekonuj Arabki, żeby się wyluzowała i rozebrała na plaży "jak
człowiek"!!!
9.W bufecie szwedzkim nakładamy tyle, ile jesteśmy w stanie zjeść!
Nie wynosimy jedzenia "na później', nie robimy kanapeczek.
10. W przypadku barów "all inclusive" nie bierzemy po cztery drinki
na raz - na wszelki wypadek, w razie gdyby zabrakło!
11.Klapki warto kupić nowe, co roku. Nie zabierać wycieruchów "na
działkę" bo wystająca połowa giry z przodu rozciągniętego klapka +
ubabrane paluchy białej skarpety to naprawdę antyestetyka. Ps.
Klapki `kubota' to naprawdę nie jest szczyt waszych możliwości, a
skarpety z rakietką tenisową na boku wyszły z mody około roku 1992.
12.Panie: różowa szminka + czerwone klipsy + zielone/niebieskie
cienie - ZABRONIONE. To nie jest modne, sąsiadka kłamała albo była
niedoinformowana.
13.Panowie z wąsem: warto rozważyć ogolenie wyżej wymienionego, moda
na wąsy w Europie minęła pod koniec XIX w. Panie: depilacja pod
pachami naprawdę nie jest taka straszna (nogi - to samo).
14.Rady specjalne dla dla Pań:
- Nie chodzimy wyzywająco ubrane do miejsc otoczonych czcią lub
obiektów sakralnych.
- Nie wybałuszamy oczu na każdy samochód jak poznaniak na złotówkę.
- Nie dziamgamy cały na dzień na temat sąsiadki z grubszymi nogami.
- Nie patrzymy się każdemu przechodniowi głęboko lub figlarnie w
oczy, gdyż w wielu krajach wskazuje to na wykonywaną profesję (
idzie mi o tę najstarszą ).
- Staramy się ukrywać braki wiedzy; jeżeli ludzie na poziomie
prowadzą rozmowę - milczymy, zamiast pleść bzdury.
- Ukrywamy ignorancję dotyczącą kraju i miejsca pobytu.
- Nie udajemy się do WC w trójkę lub czwórkę, gdyż świadczy to o
zatrzymaniu się w rozwoju na poziomie 15-latki.
15.Karkołomne angielsko-polsko-niemieckie językowe wygibasy
podpierane rubasznym śmiechem i piwnym chuchem naprawdę nie są 100%
receptą na poznawanie dziewczyn za granicą. Ludzie!!! Uczcie się
języków.

autor: zaloguj się
    • killgrill Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 09.07.09, 14:37
      Dobre....polookam niebawem kto nie czyta Forum ;D
    • pavvka Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 09.07.09, 14:40
      turhotel napisała:

      > 13.Panowie z wąsem: warto rozważyć ogolenie wyżej wymienionego,
      moda
      > na wąsy w Europie minęła pod koniec XIX w.

      W Europie może, ale w Turcji to akurat nieprawda :)
    • isabeau Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 09.07.09, 14:41
      > 14.Rady specjalne dla dla Pań:
      > - Staramy się ukrywać braki wiedzy; jeżeli ludzie na poziomie
      > prowadzą rozmowę - milczymy, zamiast pleść bzdury.
      > - Ukrywamy ignorancję dotyczącą kraju i miejsca pobytu.

      16. Rada dla specjalnie dla panów:
      - starannie ukrywamy nas mizoginizm (dla niedouczonych: wstręt do kobiet),
      szowinizm oraz stereotypowe myślenie - wyszły z mody gdzieś w zeszłym wieku...

      Turhotel - jesteś kobietą? I własne gniazdo kalasz?
    • Gość: monia Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * IP: 91.197.155.* 09.07.09, 14:51
      Ja jeszcze bym dodała, że NIE SPÓŹNIAMY SIĘ DO AUTOKARU JAK CAŁA WYCIECZKA CZEKA.
      • nene2000 Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 09.07.09, 15:02
        To ja dodam ze swoich obserwacji:
        - Nie chodzić na plażę z reklamówką z Biedronki ( zainwestujcie w torbę plażową)
        - Nie traktować obsługi hotelowej jak służby
        - Po kilku drinkach nie włazić do basenu i nie śpiewać
        - Nie oceniać negatywnie innych nacji ( odzywki typu,, te brudasy, tyle
        Ruskich...- świadczą o waszym niskim poziomie intelektualnym)
    • Gość: gość Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * IP: 188.33.59.* 09.07.09, 15:08
      Oj jakbym chciała żeby to wszyscy przeczytali i wzięli sobie te
      przykazania do serca.Wracam z Turcji pod koniec lipca to opiszę czy
      nasi rodacy dalej robią wiochę.
    • obciachowyturysta Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 09.07.09, 15:11
      Chciałbym zobaczyć Ciebie jako turystę.
      To co piszesz tylko świadczy o tym kim jesteś.
    • marek.dumle Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 09.07.09, 15:13
      Kilka zdań sensownych, ale w gruncie rzeczy głupi tekst wskazujący na
      duuuże kompleksy autora/autorki
      • amat1 Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 09.07.09, 15:21
        potwierdzam, bardzo głupi tekst osoby z kompleksami
      • Gość: jola Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.09, 14:00
        Zgadzam się. Parę razy natrafiłam na wpisy tej osoby i przeważnie była to
        krytyka innych.
    • killgrill Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 09.07.09, 16:19
      Cos w
      temacie ;)
      • Gość: Belian z Ibelinu Niektóre spostrzeżenia właściwe IP: 194.42.116.* 09.07.09, 16:28
        ale jeśli chodzi o kraje islamskie to wąsy dodawały mężczyźnie
        zawsze powagi. To, że nie ma ich na zdjęciu Ataturk to nie znaczy,
        że kolesie mają je sobie golić. Do większości punktów można dodać
        jeszcze - nie siadaj w mokrych gaciach na tapicerowanych krzesełkach
        w hotelu. I nie żryj jak wilk podczas pierwszych dni w hoteli. Ja
        niestety żarłem, bo chciałem spróbować wszystkiego. Skończyło się to
        źle dla mojego żołądka przez pierwsze trzy dni. Jest tam masa
        dobrego jedzenia. Niestety nie można szaleć nawet jeśli chciałoby
        się spróbować wszystkiego bo potem zostanie tylko pita z miodem,
        hehe;)
        • isabeau Re: Niektóre spostrzeżenia właściwe 09.07.09, 16:55
          > ale jeśli chodzi o kraje islamskie to wąsy dodawały mężczyźnie
          > zawsze powagi. To, że nie ma ich na zdjęciu Ataturk to nie znaczy,
          > że kolesie mają je sobie golić.

          Hihi, Ataturk też czasami miewał wąsa, nawet słusznych rozmiarów:
          upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/6f/Ataturk-1905-Zubeyde-Makbule.jpg
          A czasami skromniejszego, jak tutaj:
          www.freewebs.com/the_greatest_military_commander/Ataturk(4)%20(web)2.jpg
          • Gość: Belian z Ibelinu Re: Niektóre spostrzeżenia właściwe IP: 194.42.116.* 10.07.09, 08:19
            Wiem, wiem, nawet w dodatku Rzeczpospolitej o bitwie o Gallipoli
            (Cannakale) jest na focie z wąsami. W każdym razie Turcja to nie
            taki sam kraj klonów koleżków z wąsami jak chociażby Irak. Tam co
            drugi ziom wyglądał jak klon Saddama;)
    • Gość: daff Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * IP: *.telpol.net.pl 09.07.09, 17:31
      dlaczego czepiać się klaskania po lądowaniu?

      Polacy, faktycznie, są jedyną nacją, która to robi, ale z wywiadów z pilotami -
      słyszałam/czytałam ich kilka - wynika, że PILOCI NAPRAWDĘ TO LUBIĄ.

      Mówią, że w gruncie rzeczy to sympatyczne i nie mają nic przeciwko temu.

      Więc po co rezygnować z tego, co nas wyróżnia POZYTYWNIE? ;-)
      • sanpja Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 09.07.09, 20:39
        Zaraz zaraz nie jedyną. Pewnego dnia - lot z Canady i jedyny Polak
        w samolocie - pilot nad Warszawą tak lądował, że wszyscy zieloni
        byli ze strachu - no i w końcu jak wyladował wszyscy zgotowali mu
        owacje na stojąco.
      • Gość: Andy Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * IP: *.rybnik.vectranet.pl 25.07.09, 20:03
        Jak w Lufthansie kiedyś klaskali to pilot wyszedł i opie...ł
        wszystkich że nie kupił licencji na bazarze i lądowanie nie jest
        dziełem przypadku. Klaskanie - typowe buractwo
      • Gość: anita nie tylko Polacy klaszczą IP: *.volia.net 11.08.09, 14:53
        Klaszczą również narody ze wschodniej granicy, ostatnio jak leciałam
        klaskali nawet przy starcie !!!!!!!!!!!
    • Gość: kasia Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * IP: *.aster.pl 09.07.09, 17:52
      Odkąd znam mojego męża, ma wąsy. Z przerwami, ale ma niezależnie od mody /nawet
      nie wiedziałam,że jest coś takiego jak moda na wąsy:)/i muszę przyznać,że wolę
      go z wąsami:), a tu na forum czytam,że nie modne:( i co robić?
      chociaż....
      film.interia.pl/galerie/galeria/wasy-w-modzie/zdjecie/duze,925671,8
      wyborcza.pl/1,94898,6110517,Wasy_znow_modne__Na_sylwestra_i_na_co_dzien.html
    • Gość: kasia Re: i jeszcze jedno IP: *.aster.pl 09.07.09, 17:59
      na początek uwaga
      byliśmy jedynymi gośćmi z Polski w tym hotelu:(


      -na kolację niewielu panów przychodziło w długich spodniach,
      -ludzie nakładają niewiarygodnie dużo na talerze, po czym prawie wszystko zostawiają
      -wynoszą w reklamówkach owoce,żeby je jeść przy basenie
      -rezerwują bladym świtem leżaki przy basenie,żeby je zająć późnym popołudniem po
      powrocie z plaży

      jak coś sobie przypomnę to dopiszę:)
      • a-d-m Re: Wrażania po pobycie w Turcji. 09.07.09, 19:59
        Zdecydowanie myślę, że Turcja to taki kraj gdzie trudno zrobić
        obciach nawet moło kulturalnym Polakom.
        Widzieliśmy wiele, zachowanie rodaków bardzo różne, ale do tego
        kraju przybywa właśnie taki turysta. Chociaż wcale tego nie
        pochwalam.
    • janan2 Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 09.07.09, 20:10
      Według mnie dosyć głupawe zapatrywanie się na realia.Ludzie są jacy są,bardziej
      lub mniej kulturalni,ale żeby od razu wszyscy udawali dyplomatów.Przecież to
      urlop,luz,wypoczynek.Oczywiście że pewnych rzeczy się nie robi,część uwag
      słusznych.To tak dla poprawy samopoczucia założycielki.Ale co mają wąsy z tym
      wspólnego.Znaczy jak bym miał a la Frans Josif-cesarz,to na urlop nie wolno?Albo
      klaskanie-jeśli nie przeszkadza?.To czemu nie.Sławetne skarpetki w sandałach.A
      czemu nie jak ktoś tak lubi.Jak się komuś nie podoba niech nie patrzy.Ciekaw
      jestem jakie zabezpieczenie przed pyłem,piaskiem powiedzmy pustyni lub w
      górach.Może gumofilce?.Każdy nosi to co wygodne.Sam noszę/czasami/ku udręce
      mojej ślubnej a czasami dla jaj,bardzo jaskrawe pod foto dla słynnej już na
      forum egipskim pokrewnej estetki w zapatrywaniach w tym temacie.Po co te
      arystokratyczne maniery i próba wychowywania niepoprawnych z natury
      odmieńców.Może tak lubią.Albo prowokują dla odmiany i odróżnienia.Czyżby wszyscy
      powinni lecieć grzecznie ubrani w mundurki Kim Ir Sena poukładani jak zapałki w
      pudełku i zachowywać się zgodnie z zaleceniami Mao Tse Tunga?Dziwny tekst.Na
      szczęście większość wie co wypada a co nie,no i jak się zachować w określonych
      sytuacjach.Kindersztuba niekonieczna.Współczuję autorce.Część uwag słuszna ale
      większość nie.
      • sanpja Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 09.07.09, 20:36
        A nasza autorka tego wątku - pewnie jedzie w szpilkach w góry lub
        na Saharę.
        A pytanie głupie mam i nie na temat.
        Czy to, że robię błedy ortograficzne i ni cholery nie umiem sobie z
        nimi poradzić to też jest obciach na wczasach?
        pozdrawiam
        • janan2 Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 09.07.09, 20:57
          sanpja
          > Czy to, że robię błedy ortograficzne i ni cholery nie umiem sobie z
          > nimi poradzić to też jest obciach na wczasach?
          > pozdrawiam

          A spróbuj robić takowe na egipskim forum/tu też czasami zaglądają/ to od razu
          Cię przekwalifikują na cyrylicę albo co gorsza chiński.Tak niektórzy mają czepną
          się każdej literówki.A te skarpetki to słynne już na pół świata.Chyba dzięki
          p45@kasiula.pl co toczyła niezłe boje na podobne tematy jakiś czas temu ze
          wszystkowiedzącymi.O literówkach i błędach nawet nie wspomnę.Ona jest znawcą
          tematu od skarpetek począwszy na błędach kończąc.Ja tylko jej pomagałem w
          obronie praw do swobodnego ubioru czy tam zachowania.Tak w normie,ale bez
          nawyków arystokratyczno-dyplomatycznych.Poczułem się nieco przywołany do
          porządku jak w przedszkolu.Jasiuuu czemu to nie obciąłeś pazurów.A umyj sobie
          uszy niecnoto.Do tego to się sprowadza/ten wywód/,wszyscy to dopiero co zeszli z
          drzewa lub na niego mają zamiar wdrapać się z powrotem.A tu masz.Kazanie jak na
          odpuście.
          • obciachowyturysta Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 09.07.09, 21:24
            chciałabym zobaczyć te skarpetki :)
            • janan2 Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 09.07.09, 21:39
              obciachowyturysta napisał:

              > chciałabym zobaczyć te skarpetki :)

              Chyba nie.Zrobiłem specjalnie dla ściśle znanego nicka w zimie na Synaju.Ale
              pokracznie to wyszło,bo skarpetki to raczej żółte podkolanówki,/nie było innych
              akurat/nie ośmieliłem se w nich pokazać nigdzie.Tylko fotki,ale sam sobie
              wyrażnie się nie podobam.Już to widzę co by było dalej.Ale mogę jakieś inne
              powiedzmy boso.A co.Nie mogę być Cejrowskim?
          • kasia_p45 Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 09.07.09, 21:32
            A juz chciałam nie brac skarpetek do Turcji...a teraz a
            jakże ...zabieram kilka par.... no i oczywiście sandaly.... calkiem
            nowe .. specjalnie kupione na te okazje :)))
            • janan2 Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 09.07.09, 21:45
              kasia_p45 napisała:

              > A juz chciałam nie brac skarpetek do Turcji...a teraz a
              > jakże ...zabieram kilka par.... no i oczywiście sandaly.... calkiem
              > nowe .. specjalnie kupione na te okazje :)))

              No widzisz.Wychodzi na nasze.Jak byś miała za mało to Ci mogę podesłać kilka
              par.Wszystkie zabytkowe,przychodzone znacznie,działają jak narkotyk.Stoją
              rzędem,może być kłopot z wysyłką bo pozaginają się cholewki.Ale jeszcze do
              sandałów się nadadzą.
              • sanpja Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 10.07.09, 14:20
                A ja właściwie skarpetki zawsze zabieram i to głównie do
                podręcznego - bo jakby tak mi w samolocie zimno w nóżki było - to
                qrna nie nadąże z chodzeniem siusiu :D
            • marek.dumle Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 09.07.09, 21:54
              Nie zapomnij o kondonierkach i piterkach :)
              To niezbędne wyposażenie :)
              • kasia_p45 Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 09.07.09, 21:57
                A co to takiego te kondonierki i piterki?... bo ja z deczka
                niekumata jestem :))
    • grodek75 Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 09.07.09, 22:53
      turhotel napisała:

      > 1.W samolocie nie klaszczemy po lądowaniu! To jest mega obciach i
      > typowa sarmacja.

      W sumie się zgadzam. Sam nie klaszczę, uważam to za żałosne.
      Weź jednak pod uwagę, że dla sporej części pasażerów lot na wakacje
      to jedyny lot w roku i naprawdę wielkie wydarzenie. Można to
      wybaczyć.

      > 2. Nie zakładamy skarpet do sandałów! Poza tym, paznokcie
      wypadałoby obciąć, przynajmniej raz do roku - tak na urlop.

      Tak, tak, tak. A jeżeli ktoś już musi to proponowałbym inwestycje w
      nowe skarpetki, bez wytartych paluchów.
      Dodałbym do tego jeszcze prośbę o zadbanie o pięty przed wyjazdem i
      zabranie pumeksu bądź tarki do pięt ze sobą. Czasem rzygać się chce
      patrząc na wąwozy na piętach niektórych.

      > 3. Na obiady/kolacje zakładamy długie spodnie! ZAWSZE!

      Bez przesady. To jednak są wakacje. Jeżeli nie przebywamy w 5*
      hotelu z kelnerską obsługą przy kolacji to długie spodnie nie są
      OBOWIĄZKOWE. Co nie znaczy, że nie trzeba ich zabrać (czasem wypada
      je założyć) i że można przyłazić na posiłki w kąpielówkach i z gołą
      klatą.

      > 4. Saszetki i inne kondonierki mocowane do paska są bezwzględnie
      > ZABRONIONE!!! `Piterek' pod pachą wieje zgrozą i wiochą.

      Zgoda. Jak ktoś się strasznie boi o dobytek to na ogół można wynająć
      sejf. Siedzenie na leżaku z "piterem" pod tyłkiem i chodzenie do
      wody na zmianę z małżonką jest żałosne. 15€/tydzień za sejf to nie
      taki straszny majątek.

      > 5. Unikamy koszulek z DATAMI - np. MOCKBA 1980, ITALIA 1990

      Bez przesady. Jeżeli koszulka jest czysta, nie ma dziur i nie
      wygląda jak szmata do podłogi to nie ma czego się czepiać.

      > 6. Jak wstajesz z leżaka i wybierasz się na piwko do baru to załóż
      > coś na siebie!

      Tak i nie. Jeżeli bar jest wewnątrz to należy coś na siebie założyć.
      Jeżeli jest to typowy Pool Bar to kąpielówki są OK.

      > 7. [Za granicą:] Pamiętaj, gdy ktoś się do Ciebie uśmiecha i
      > mówi "Hello" to nie oznacza, że jest gejem i chce Cię poderwać.
      > Wystarczy odwzajemnić uprzejmość.

      Zdecydowanie tak. I warto w ogóle trochę się uśmiechać. Świat staje
      się ogólnie wtedy milszy.

      > 8. Przestrzegamy wszelkich obowiązujących zasad! Nie tylko tych
      > regulaminowych, ale także wynikających ze zwyczajów i danej
      kultury! Nie przekonuj Arabki, żeby się wyluzowała i rozebrała na
      plaży "jak człowiek"!!!

      Tak, tak, tak. Dodałbym, że chęć pojenia Arabów wódą jest również
      nie na miejscu.

      > 9.W bufecie szwedzkim nakładamy tyle, ile jesteśmy w stanie zjeść!
      > Nie wynosimy jedzenia "na później', nie robimy kanapeczek.

      Tak, tak, tak. Jedzenia na ogół nie brakuje. A talerz z nałożoną
      jajecznicą, naleśnikami z czekoladą, pomidorami, fasolą, dżemem i
      jogurt w łapie świadczą o chamstwie i prostactwie. Podobnie jak
      zostawienie połowy z w/w potraw na talerzu po posiłku. Kanapkę można
      zrobić np. dziecku, które akurat teraz nie chce jeść. Ale dziecko na
      ogół nie zjada 12 kanapek.

      > 10. W przypadku barów "all inclusive" nie bierzemy po cztery
      drinki na raz - na wszelki wypadek, w razie gdyby zabrakło!

      Tak i nie. Nie bierzemy po 4 drinki naraz, chyba że np. wyświadczamy
      grzeczność znajomym i przynosimy napoje dla nich.

      > 11.Klapki warto kupić nowe, co roku. Nie zabierać wycieruchów "na
      > działkę" bo wystająca połowa giry z przodu rozciągniętego klapka +
      > ubabrane paluchy białej skarpety to naprawdę antyestetyka. Ps.
      > Klapki `kubota' to naprawdę nie jest szczyt waszych możliwości, a
      > skarpety z rakietką tenisową na boku wyszły z mody około roku
      1992.

      Tak, tak, tak.

      > 12.Panie: różowa szminka + czerwone klipsy + zielone/niebieskie
      > cienie - ZABRONIONE. To nie jest modne, sąsiadka kłamała albo była
      > niedoinformowana.

      Tak, tak, tak. Do tego dodałbym, że rano wystarczy umyć włosy i je
      lekko ułożyć. Nie trzeba układać fryzury jak na wiejskie wesele po
      to by potem drzeć się lub syczeć na dzieci chlapiące wodą w basenie,
      że niszczą "dzieło sztuki".

      > 13.Panowie z wąsem: warto rozważyć ogolenie wyżej wymienionego,
      moda na wąsy w Europie minęła pod koniec XIX w. Panie: depilacja pod
      > pachami naprawdę nie jest taka straszna (nogi - to samo).


      Po dwakroć tak. Dodałbym jeszcze propozycję przystrzyżenia przez
      panów kłaków pod pachami. To jest po pierwsze wygodne (mówiąc
      brutalnie mniej śmierdzi), a po drugie estetyczne (nie ma nic
      gorszego niż "macho" z żółtmi od potu i poskręcanymi kłakami pod
      pachami leżący dumnie na leżaku z podłożonymi pod głowę rękami.
      Jestem facetem i ta czynność naprawdę nie świadczy o zniewieścieniu
      lub gejostwie. Nie musicie się depilować "na gładko". Wystarczy
      przystrzyc przy skórze.

      Proponowałbym jeszcze rozważyć inwestycję w spodenki kąpielowe
      (takie dłuższe, luźne). Zawijanie do góry fiuta w obcisłych
      kąpielówkach (po to by wyraźnie się odznaczał pod materiałem
      kąpielówek) jest po pierwsze niewygodne, a po drugie żałosne. Równie
      żałośnie wygląda wiszący nad obcisłymi kąpielówkami kałdun i
      galaretowate udźce pod nimi.

      Z resztą punktów w sumie się zgadzam.
      • Gość: Figa Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 08:40
        jejuuu. jakaś lekka przesada chyba.
        -klaskanie- chyba nikogo nie obraża, obciachu też w tym nie widze,
        na drzwiczkach wejsćiowych , na przednich siedzeniach, ani w
        instrukcjach stuardess tudziez stuardów nie jest to zabronione- w
        czym problem chcesz klaskac klaskaj nie chcesz nie klaskaj...
        -skarpetyz sanadałami to wiocha- ale moim zdaniem. każdy ma inne
        poczucie estetyki- jesli nie sa brudne dzoiurawe czy niedopary i
        naważniejsze nie sztynią- to mnie osobiście kompletnie nie
        przeszkadzają- na urlopie mama lepsze rzeczy do roboty niż
        przezywanie w kategoriach savuar vivru tej części garderoby u innych
        - owszem ze spodniami w hotelu- no wypada po prostu wypada niefajnie
        sie je kiedy np siedzi kolo ciebie jakiś podstarzały facet z wielkim
        brzuchem i w slipkach , bez koszulki albo w samych spodenkach- to
        kwestia szacunku do innych, i bark wychowania.
        -sadszetki kondonierki i reklamówki z biedronki- świadczą o ich
        właścicielach tyle że nie mają obycia...ale znowu czy komus tym
        psuja urlop??, czy u kogoś tym wbudzają odrazę niesmak bądź inne
        nieprzyjemne doznania???
        - koszulki z datami??? nie rozumien o co chodzi, a cyferkami
        obrazkiem myszki miki , napisem i am sexy, w kwadraciki , kułeczka z
        misiem polarnym to juz nie są obciachowe??? kurcze autorko wątku
        trącisz SARMATYZMEM???
        -wstajesz z lezaka idziesz do baru wenwnątrz na poffko nałóż pareo,
        spodenki i koszulke....ok zgadzam się, ale pool bar to jak sama naza
        wskazuje bar basenowy stroje kąpielowe są jak najbardziej na miejscu.
        - nie tylko za granica ale i w Polsce PAMIĘTAJ GDY KTOŚ SIĘ DO
        CIEBIE USMIECHA ODWZAJEMNIJ USMIECH TO NIOC NIE KOSZTUJE A OD RAZU
        SIĘ LEPIEJ POCZUJESZ. POLECAM TEŻ USMIECHANIE SIĘ JAKO PIERWSZY!!!
        -KULTURĘ, WIERZENIA I ZASADY INNYCH NALEZY BEZWZGLĘDNIE SZANOWAĆ!!
        ZAWSZE!!!
        -zawsze nakałądamy tyle ilke chcemy zjeśc czy to w bufecie
        szwedzkim, czy w gosćiach u znajomych czy nawet u siebie w domu!!!
        wszak my ludzie a nie świnie....
        -bary all inclusive- chodzenie po jednego drineczka ma same plusy-
        spalamy ewentualny tłuszczyk, trochę rozkładamy na całe coiało np
        zawartość alkoholu, odstały napoj czy alkohol wcale nie ejst
        smaczny,no i w czasie ruchu człwoeik sie opala równomiernie.
        -jak cie stać na wakacje to stać cię na klapki tak dla estytyki,
        lepiej mieć nowe albo przynjamniej nieznioszczone!
        -co do makijązu fryzur i tego co sie podba różnym ludziom nie mam
        zamiaru dyskutować- co się podoba mi nie musi innym.
        - z tymi wąsami to kompletnie nie rozumiem, jeśli komuś do twarzy,
        jeśli są przystrzyżone jeśli ktoś wie że po jedzeniu trzzeba je
        obetrzeć chusteczka to w czym problem???? dzisiejsza moda....co za
        bzdura!- a jutro moze już będą modne i kurde co jak facet nie zdąży
        zapuść to niepowinien wychodzić z hotelu bo jets niemodny??? takie
        wypoeidzi trącą małostkowościa i pustotą w moim mniemaniu...
        - depilacja pach i nog uważam za konieczną ale tylko w przypadku pań!
        tak się przyjęłłże jets to część estetyki kobiety i powinno sie to
        robić, u meżczyzn nie lbie zdecydowanie depilowanych caił, ale inni
        lubią wiec to kwestia tego jak sie dany pan lepeij z tym czuje.
        - Proponowałbym jeszcze rozważyć inwestycję w spodenki kąpielowe
        > (takie dłuższe, luźne). Zawijanie do góry fiuta w obcisłych
        > kąpielówkach (po to by wyraźnie się odznaczał pod materiałem
        > kąpielówek) jest po pierwsze niewygodne, a po drugie żałosne.
        Równie
        > żałośnie wygląda wiszący nad obcisłymi kąpielówkami kałdun i
        > galaretowate udźce pod nimi.
        > TEGO NIE BEDĘ KOMENTOWAĆ
        miłego wypoczynku moi drodzy.
        • janan2 Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 08.08.09, 13:06
          No,no.Cos podenerwowało i sie sprężyła aby wyrazic swoje zdanie.Nawet w pełni
          się pod tym podpisuję.No może za wyjątkiem skarpetek z sandałami,tak dla
          zasady,muszą być jaskrawe.Mogą gyć zielone żółte czy czerwone.Białe to
          wiocha/prawda czy fałsz?/ale ja mam taką fobię na tym punkcie i tu wcale nie o
          skarpetki idzie.Tak ogólnie to więcej wdzięku i luzu.Po to jest urlop.Nie po to
          aby obmawiać bliżnich czy wyższość lub niższość kulturalną innych nacji czy też
          komentować sposób ubioru lub zachowanie.Tacy to właśnie wiocha i burak.Nie mają
          widocznie niczego lepszego do roboty tylko jadą po to aby przez następny rok
          komentować obyczaje i wrażenia po pobycie.Brak obycia i głupota.


          > - depilacja pach i nog uważam za konieczną ale tylko w przypadku pań!
          > tak się przyjęłłże jets to część estetyki kobiety i powinno sie to
          > robić, u meżczyzn nie lbie zdecydowanie depilowanych caił, ale inni
          > lubią wiec to kwestia tego jak sie dany pan lepeij z tym

          Co do depilacji to jeśli idzie o mężczyzn jestem pod wrażeniem i "urokiem"
          takich zniewieściałych niedoszłych czy niezrealizowanych w pełni samców.To
          sprawia przygnębiające wrażenie,a może nawet coś więcej.Nie wyobrażam tego sobie
          aby poddawać się takim torturom.No i brzydko to wygląda.Ale to moje zdanie.Ten
          temat obok skarpetek to dla mnie tabu.Nic nie robić/no prawie/niech rośnie co ma
          rosnąć a nie wyglądać na niewiastę.
    • lewa_piers A tak konkretnie to o so sie rozchodzi... 10.07.09, 16:34
      turhotel napisała:

      > 1.W samolocie nie klaszczemy po lądowaniu! To jest mega obciach i
      > typowa sarmacja.

      A w teatrze można? Czy też mam pytać o pozwolenie?

      > 2. Nie zakładamy skarpet do sandałów! Poza tym, paznokcie wypadałoby
      > obciąć, przynajmniej raz do roku - tak na urlop.

      A do klapków można? Jeżeli tak to dlaczego klapki są uprzywilejowane?

      > 3. Na obiady/kolacje zakładamy długie spodnie! ZAWSZE!

      Nawet przy 40-50 stopniach, w restauracji na wolnym powietrzu?
      Jakoś nie przypominam sobie ludzi w długich spodniach na kolacjach.

      > 4. Saszetki i inne kondonierki mocowane do paska są bezwzględnie
      > ZABRONIONE!!! `Piterek' pod pachą wieje zgrozą i wiochą.

      Jak rozumiem mam na plażę chodzić z eleganckim neseserem?

      > 5. Unikamy koszulek z DATAMI - np. MOCKBA 1980, ITALIA 1990

      Bo? A z napisem "Piwo ukształtowało to piękne ciało" można?!

      > 6. Jak wstajesz z leżaka i wybierasz się na piwko do baru to załóż
      > coś na siebie!

      W koszulce i spodenkach po piwo do "baru plażowego"? Dlaczego nie we fraku?!

      > 7. [Za granicą:] Pamiętaj, gdy ktoś się do Ciebie uśmiecha i
      > mówi "Hello" to nie oznacza, że jest gejem i chce Cię poderwać.
      > Wystarczy odwzajemnić uprzejmość.

      Turek co się uśmiecha to musi być pedał. Oni się uśmiechają tylko na widok
      "bakszyszu"

      > 8. Przestrzegamy wszelkich obowiązujących zasad! Nie tylko tych
      > regulaminowych, ale także wynikających ze zwyczajów i danej kultury!
      > Nie przekonuj Arabki, żeby się wyluzowała i rozebrała na plaży "jak
      > człowiek"!!!

      W Polsce regularnie przekraczam prędkość a w Turcji nie mogę? Wyluzuj...

      > 9.W bufecie szwedzkim nakładamy tyle, ile jesteśmy w stanie zjeść!
      > Nie wynosimy jedzenia "na później', nie robimy kanapeczek.

      A po zjedzeniu kotleta mam wracać do kolejki i czekać na następny?

      > 10. W przypadku barów "all inclusive" nie bierzemy po cztery drinki
      > na raz - na wszelki wypadek, w razie gdyby zabrakło!

      Dla całej rodziny wychodzi mi 6 drinków, więc w czym masz problem?

      > 11.Klapki warto kupić nowe, co roku. Nie zabierać wycieruchów "na
      > działkę" bo wystająca połowa giry z przodu rozciągniętego klapka +
      > ubabrane paluchy białej skarpety to naprawdę antyestetyka. Ps.
      > Klapki `kubota' to naprawdę nie jest szczyt waszych możliwości, a
      > skarpety z rakietką tenisową na boku wyszły z mody około roku 1992.

      To jakaś rewia mody czy wakacje? Może jeszcze jakieś uwagi o kolorze krawata
      albo dopasowaniu marynarki do spodni?

      > 12.Panie: różowa szminka + czerwone klipsy + zielone/niebieskie
      > cienie - ZABRONIONE. To nie jest modne, sąsiadka kłamała albo była
      > niedoinformowana.

      A czerwona szminka i różowe klipsy?

      > 13.Panowie z wąsem: warto rozważyć ogolenie wyżej wymienionego, moda
      > na wąsy w Europie minęła pod koniec XIX w. Panie: depilacja pod
      > pachami naprawdę nie jest taka straszna (nogi - to samo).

      Coś tak głupiego aż trudno skomentować. Jak rozumiem włosy w nosie wykluczone, a
      brwi faceci powinni korygować. Przez grzeczność nie zapytam o męskie owłosienie
      łonowe.

      > 14.Rady specjalne dla dla Pań:
      > - Nie wybałuszamy oczu na każdy samochód jak poznaniak na złotówkę.

      A ktoś to robi?!

      > - Nie dziamgamy cały na dzień na temat sąsiadki z grubszymi nogami.

      A o czym tu gadać w Turcji?

      > - Nie patrzymy się każdemu przechodniowi głęboko lub figlarnie w
      > oczy, gdyż w wielu krajach wskazuje to na wykonywaną profesję (
      > idzie mi o tę najstarszą ).

      Nie w Turcji.

      > - Staramy się ukrywać braki wiedzy; jeżeli ludzie na poziomie
      > prowadzą rozmowę - milczymy, zamiast pleść bzdury.

      "Jak sie nie psewrócis to sie nie naucys". Ktoś skoryguje błędną wiedzę i coś
      się można nowego dowiedzieć.

      > - Ukrywamy ignorancję dotyczącą kraju i miejsca pobytu.

      Jak wyżej.

      > - Nie udajemy się do WC w trójkę lub czwórkę, gdyż świadczy to o
      > zatrzymaniu się w rozwoju na poziomie 15-latki.

      Aż tak mało kabin mają, że ich to obraża?

      > 15.Karkołomne angielsko-polsko-niemieckie językowe wygibasy
      > podpierane rubasznym śmiechem i piwnym chuchem naprawdę nie są 100%
      > receptą na poznawanie dziewczyn za granicą. Ludzie!!! Uczcie się
      > języków.

      Dlaczego nie... Zawsze warto spróbować...
      • obciachowyturysta Re: A tak konkretnie to o so sie rozchodzi... 10.07.09, 16:58
        :)
      • Gość: prawe_jajko Re: A tak konkretnie to o so sie rozchodzi... IP: *.broker.com.pl 10.07.09, 19:44
        Uscislajac:
        A u szewca tez klaszczesz?
        Jest zasadnicza roznica pomiedzy ARTYSTA a wyrobnikiem.
        A w restauracji zycze miejsca na koncu kolejki i czekania na
        kotleta, kiedy obsluga nie wyrobi z nowymi, a przed toba byla twoja
        rodzina
        • lewa_piers Re: A tak konkretnie to o so sie rozchodzi... 10.07.09, 21:28
          Gość portalu: prawe_jajko napisał(a):

          > Uscislajac:
          > A u szewca tez klaszczesz?

          Jak mam ochotę to klaszczę nawet w maglu :)
          • Gość: prawe_jajko Re: A tak konkretnie to o so sie rozchodzi... IP: *.broker.com.pl 11.07.09, 21:57
            No to burak jestes. Do magla chodza tylko mohery i urzednicy skarbowi
            • lewa_piers Re: A tak konkretnie to o so sie rozchodzi... 11.07.09, 22:12
              Gość portalu: prawe_jajko napisał(a):

              > No to burak jestes.

              I gó... ci do tego chłopcze :)
    • kasia_p45 Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 10.07.09, 19:36
      A mnie sie wydaje, że ten cały wątek jest obciachowy.
      I chciałabym usłyszec od autora watku dlaczego czegos tam nie wolno
      robic bo jest obciachowe itd..
      Jadąc na wakacje każdy chce sie czuc swobodnie i dobrze wypocząc. To
      nie urząd czy zakład pracy, albo spotkanie w interesach, itd że
      musimy przestrzegać takichś tam czy innych konwenansów. Ważne tylko
      aby zachowywac sie kulturalnie ale na luzie.. nie wadzic nikomu i
      dobrze sie bawić...a ze skarpetki do sandałów czy kwiatek do
      korzucha? Co to kogo obchodzi? Jestem na wakacjach do cholery i chce
      sie odstresowac a nie zastanawiac czy cos wypada czy nie? Zgodze sie
      tylko z jednym, ze warto odwzajemniac usmiech i byc zyczliwie
      nastawionym do wszystkich..A cała reszta?...
      • killgrill Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 10.07.09, 19:50
        Obciachowy nie obciachowy.
        Czesc z szacownych "dyskutantow" zapomina chyba, ze przynajmniej w
        naszym kregu kulturowym najwiekszym obciachem jest dzielenie zycia
        na dwa. Nie rozumie dlaczego kulturalna osoba ma zachowywac sie
        zgodnie z kanonami przez 11,5 miesiaca, a przez dwa tygodnie wakacji
        byc normalnym Hunem? Cos chyba nie ten teges?
        Nie pisze tu o kwestiach mody czy stylityki tylko ogolnie pojetego
        cywilizowanego (zachodniego) zachowania.
        Np. jesli jestem tak bardzo glodny to zjedz kotleta i podejdz po
        drugiego- niech ktos inny tez ma szanse sie nasycic.
        Nie zakladaj, ze jestes jedynym Polakiem na plazy i nie komentuj
        swobodnie (i wulgarnie) otoczenia.
        Jesli chcesz nosic biale skarpetki do japonek- nos. Nie dla kazdego
        Pajacykow jest guru. Chcesz miec wasy- miej je. Chesz miec wlochy
        pod pachami - tez je miej, ale umyj sie i nie smierdz. itd itd ;)
      • janan2 Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 10.07.09, 22:59
        kasia_p45 napisała:

        > A mnie sie wydaje, że ten cały wątek jest obciachowy.
        To taki prowokujący wątek,podobnie jak te skarpetki z sandałami.Nawet już nie
        wiem kogo ten problem dotyczył pół roku temu,fakt że był i ma się jednak
        świetnie.Ale prawie każdy łapie obojętnie gdzie się pojawi,taki dyżurny temat.No
        i każdy robi z tego doktorat.A to nie tak.Ani skarpetki z sandałami ani kożuch z
        kwiatkiem to nie problem,to przenośnia.Każdy prawie potrafi się zachować czy
        ubrać bez pomocy cioci czy porad z lamusa wie też co nie wypada i co razi.A
        przede wszystkim że jedzie na wypoczynek gdzie pewien luz a nie dyplomacja i
        sztywny kark na pokaz.Jest pewien margines takich zachowań,ale to wcale nie
        znaczy że wszyscy do jednego worka w tym względzie.Zdecydowana większość potrafi
        jednak się zachować.No chyba że poseł pisuaru co w pijanym widzie pomylił
        meleksa z łodzią podwodną na Krecie czy jakoś tak.Tacy najchętniej też doradzają
        i przestrzegają innych jak się właściwie nosić z ubiorem i obyciem.Ale sami jak
        się urwą z tego drzewa to pełny luz.To jest wstyd.A tacy dyplomaci.Z obciętymi
        pazurami,umyci,wydepilowani i pachnący...wódą.A w zachowaniu???.Skarpetki czy
        klaskanie to mały pikuś przy czymś takim.Jest nawet pewna prawidłowość.Czym
        wyżej się nosi i uważa że jest niby z wyższej półki tym gorsze zachowanie.
        Jestem pewien że każdy spotkał się z podobnym zjawiskiem.
      • Gość: anita to nie oto chodzi że czegoś nie wolno IP: *.volia.net 11.08.09, 15:10
        chodzi tylko o to, że wszystko wolno tylko niektórych rzeczy po
        prostu nie wypada robić i już.
        • janan2 Re: to nie oto chodzi że czegoś nie wolno 12.08.09, 12:36
          Gość portalu: anita napisał(a):

          > chodzi tylko o to, że wszystko wolno tylko niektórych rzeczy po
          > prostu nie wypada robić i już.

          No właśnie.Każdy ma "wszczepiony"sposób zachowania i kultury.Doskonale wie co
          wypada a co nie.Nawet sandały z jaskrawymi skarpetkami to zmyłka.Już to widzę
          jak moja ślubna będzie tolerować takie "wybryki".Tak tylko się utarło aby
          podgrzać nieco tych bardziej rozgorączkowanych i przejętych rolą poprawiania
          obyczajów.Ja nie wstydzę się swojej nacji,nie odbiegamy od normy,jeśli już to na
          plus.Trafiają się niestety "orczyki" co to pierwszy raz widzą palmę i im nieco
          odbija.Ale to margines typu pisuarowy z fioletowym nosem co to pomylił wózek
          golfowy ze służbową lancią.Ale to wyjątki,za tych cebrzyków faktycznie
          wstyd,urabiają opinię pozostałym 99 %.Takim to nawet nie wstyd oklepać michę.
          • Gość: gość Re: to nie oto chodzi że czegoś nie wolno IP: 188.33.87.* 12.08.09, 13:32
            Moja koleżanka pani doktor człowiek światowy będąc w Turcji (byłyśmy
            tam razem)robiła taki opciach że więcej z nią nie pojadę.Po
            wystartowaniu samolotu ona pierwsza klaskała,jadła za dziesięciu
            więcej niż chłop przy końcu wczasów już zostawiała połowę na
            talerzu,ciastka deserowe to nakładała cały talerz i jeszcze kazała
            córce przynosić drugi talerz.Usta malowała nawet na plażę,ręczniki
            nosiła w ręce nie miała torby plażowej,leżaka nie bo drogi,coli nie
            kupiła tylko wlewała cole do pustej butelki po wodzie
            mineralnej,alkohol piła (w Polsce nie pije).Kawę piła ,choć jej nie
            smakowała i jeszcze w szklance zabranej z Polski "duralex".To był
            opciach a nie skarpetki w sandałkach.
            • deoand Re: to nie oto chodzi że czegoś nie wolno 12.08.09, 16:42
              A to była ginekolog może ????
              • janan2 Re: to nie oto chodzi że czegoś nie wolno 12.08.09, 17:15
                deoand napisał:

                > A to była ginekolog może ????

                Deo! Coś ty taki hydraulik.Doktor to doktor,no może konował.Za to jaki
                "kulturalny"!Może nawet po fakultetach toruńskich.Wstyd za takich,ale opłacone
                więc zeby się miał "popsuć" czy jakaś inna zemsta zjeść musi.To takie
                człekopodobne,pierwotne instynkty wychodzą jak niezbyt dawno zeszło to to z
                drzewa.Tu tytuł nie pomoże.Lepiej już skup się na sandałach ze skarpetkami,bo
                mnie już się całkiem pokręciło o czyje szło i od czego się zaczęło.Coś mi się
                widzi że od Twoich.Nie wspomnę czy o kolor ,sandały czy skarpetki poszło,moje
                ,Twoje czy innego delikwenta,pamiętam że nie spodobało się imberii,to starczyło
                i temat prawie wieczysty... trwa!!!
                • deoand Re: to nie oto chodzi że czegoś nie wolno 12.08.09, 17:26
                  Eeeee no nie wszystko jedno

                  jest likosz / lekarz / - doktor
                  jest doktor - doktor
                  jest docent doktor czyli doktor habilitowany doktor
                  i jest profesor doktor

                  i jest baba co to zawsze będzie babą chyba że hrabianką iberyjską !!!
                  deo


    • Gość: franciszka obciachowyturysta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 21:24
      Wątek rozwija się bajecznie.
      Niektórzy tak sie zapowietrzyli, że nawet sobie specjalne konta na
      gazecie pozakładli, zeby uczestniczyc w dyskusji
      (patrz "obciachwyturysta")
      • obciachowyturysta Re: obciachowyturysta 11.07.09, 15:26
        Gość portalu: franciszka napisał(a):

        > Wątek rozwija się bajecznie.
        Tylko prawie wszyscy w tym wątku krytykują Cię Turhotel.

        > Niektórzy tak sie zapowietrzyli, że nawet sobie specjalne konta na
        > gazecie pozakładli, zeby uczestniczyc w dyskusji
        > (patrz "obciachwyturysta")

        A według Turhotel zakładanie kont na gazecie to też obciach i świadczy to tylko
        o jej poziomie - bo sama je ma.
        Wiesz wydaje ci się, że odpisujesz w sposób śmieszny na posty, ale poziom
        twojego humoru jest zerowy a szczerze mówiąc to twój humor nie ma żadnego
        poziomu. Jest wręcz żenujący. Jak to czytam to mi się niedobrze robi.
        Próbujesz wzorować się na innych ale kiepsko Ci to wychodzi.
        Ty nie jesteś wesołym forumowiczem, ty jesteś zwykłym trollem.
        • janan2 Re: obciachowyturysta.Nie przystoi. 11.07.09, 18:34
          obciachowyturysta napisał:

          Pisac sama do siebie?.Taka doświadczona,a jednak,ale i mnie się zdarza choć
          nicka do dyskusji nie zmieniałem.Mam pewne podejrzenia jaki był stary nick.
          > Gość portalu: franciszka napisał(a):
          >
          > > Wątek rozwija się bajecznie.
          > Tylko prawie wszyscy w tym wątku krytykują Cię Turhotel.
          Nie wszyscy,nie wszyscy.Raczej połowicznie.Ale ze skarpetek z sandałami nie
          ustąpię.Choćby dlatego,żeby nakręcić na cały dzionek moją ślubną.Dzwoni potem
          jak budzik,a ja mam spokój w innych tematach.To hit wyjazdowy.Co do wątku
          tu akurat nie masz racji.Może być koniec tej bajki.Na Tunezji poleciał w całości.
          > > Niektórzy tak sie zapowietrzyli, że nawet sobie specjalne konta na
          > > gazecie pozakładli, zeby uczestniczyc w dyskusji
          > > (patrz "obciachwyturysta")

          No popatrz popatrz.Franciszka jak Sherlock czy Watson się znalazł,odkrywcza
          bestyja .A tu tak specjalnie zmieniać nick aby uczestniczyć w tej dyskusji?A
          fe.Za karę zakaz wyjazdu,lub ewentualnie w przychodzonych sandałach koniecznie
          ze skarpetkami.Wąsa jako kobiecie nie proponuję ale karnie mogą być buty od
          pierwszej komunii,jakieś kimonko no i można robić za gejszę.Piękna sprawa.A jak
          kulturalnie,przyzwoicie i na dyplomatycznym poziomie!A co ważne taki ubiór
          wyklucza wszelkie luzackie zachowania.
          • obciachowyturysta Re: obciachowyturysta.Nie przystoi. 11.07.09, 20:55
            No pomyliłeś się Janan bo ja nick zmieniłem owszem ale na stałe.
            Ten wątek był tylko kroplą wśród innych wątków Turhotel, która przepełniła szalę.
            Od teraz na wszystkich forach turystycznych będę właśnie obciachowym turystą.
            A turhotel sama nie jest lepsza podszywając się za franciszkę. No chyba że
            franciszką byłeś ty. ;)
            • janan2 Re: obciachowyturysta. 11.07.09, 21:54
              obciachowyturysta napisał:

              > No chyba że
              > franciszką byłeś ty. ;)
              No jeszcze tego brakowało, abym został św.franciszką.Dzięki za wyniesienie do
              takiego zaszczytu.Tylko aureolę jeszcze proszę.Występuję zawsze pod własnym
              nickiem od dawna.Inaczej zawsze IP zdradza.
              • killgrill Re: obciachowyturysta. 11.07.09, 21:56
                A gdzie Forum GW podaje IP?
                • janan2 Re: obciachowyturysta. 11.07.09, 22:00
                  killgrill napisała:

                  > A gdzie Forum GW podaje IP?
                  Napisz niezalogowany to wyświetli ci u góry.
        • Gość: franciszka Re: obciachowyturysta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 22:44
          normalnie mi cię szkoda
    • Gość: belika I jeszcze jedno... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 21:30
      ad 1/ Samoloty pełne po brzegi rodowitych Niemców też klaszczą, to
      wbrew powszechnej opinii nie jest nasza domena! to norma :)...tylko
      w przeciwieństwie do Polaków nikt nie odpina pasów po zetknięciu się
      kół z ziemią i nie wyciąga toreb z "pawlaczy" dopóki nie zgasną
      światełka "zapięte pasy"
      ad 2/ nie zakładamy, zgadzam się, ale nie tylko na urlopie...nigdy
      nie nosi się skarpetek do sandałów!
      ad 3 / nie do końca....często kolacje są organizowane w ogrodzie,
      przy basenie itp - szorty u panów odpadają, ale już 3/4 pasuje
      ad 4/ saszetki na paskach to styl niemiecko-brytyjski
      ad 5/ a niby dlaczego? UCLA 1989 już byłoby ok? W tym nic złego nie
      widzę, koszulka wcale nie musi mieć tyle tal ile pokazuje napis -
      przejdź się czasami po sklepach, to może się zorientujesz :)
      ad 6/ zależy gdzie jest bar...bo jak na plaży, to nie widzę powodu,
      żeby siedzieć na piasku w jakichkolwiek ciuchach - wyjątek to
      topless....w barze odpada!
      ad 7/ a to chyba wszędzie obowiązuje, w kraju też...czy się mylę?
      ad 8/ jasne jak słonko...choć przenigdy nie spotkałam się z tym,
      żeby ktokolwiek przekonywał muzułmankę do bikini - nawet lepiej
      uważać jak sie pta jej o godzinę.
      ad 9/ prawda
      ad 10/ prawda...choć to głównie brytyjczycy noszą po kilka browarków
      na raz :)
      ad 11/ takiego "obuwia" nie zabiera się nigdzie...chyba, że na
      śmietnik
      ad 12/ polecam przegląd Rosjanek i Brytyjek na wakacjach, przy nich
      my Polki możemy się poszczycić niedoścignioną elegancją, do
      całokształtu nie można się doczepić :)
      ad 13/ wąsy - nie zgadzam się, zarówno Grecy jak i Hiszpanie,
      zwłaszcza na kanarach tez mają się czym pochwalić, ale depilacja
      jest KONIECZNA...panów też zachęcam, odczucia estetyczne od razu
      zwyżkują..
      ad 14/ a to jakieś takie wydumane ci wyszło...poza obiektami
      sakralnymi, gdzie poziom obowiązuje identyczny na całym swiecie
      ad 15/ znamy je coraz lepiej, a piwny chuch to nie jest nasza polska
      specjalność... myslę, że nawet do ścisłej czołówki sie nie łapiemy

      Jakbym miała coś dodać to kostiumy i kąpielówki...u nas też można je
      już dostać i nawet wybór jest niezły - staniki bieliżniane i majty
      nadają się pod ciuchy, a nie na plażę czy do aquaparku.
      I jeszcze jedno... jeżeli ktoś wpatruje się kobiete opalająca się
      topless, to istnieje duże prawdopodobieństwo, ze to nasz rodak :)

      pozdrawiam wszystkich zawsze zadowolonych z urlopu :)
    • Gość: emka Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.07.09, 12:22
      Dla mnie większym obciachem niż klaskanie, jest wstawanie, łażenie lub
      ściąganie bagażu podręcznego, jak tylko samolot dotknie płyty lotniska
      i nie słuchanie stewardesy, ostatnio nawet pilot musiał upominać
      jednego pasażera, aby raczył jeszcze usiąść.
      Chodzenie do WC w 3-4 osoby to konieczność na wycieczkach objazdowych,
      obciachem jest wpychanie się 3-4 osób do WC przy uiszczeniu opłaty za
      1.
      Co do saszetek przy pasku, to rozumiem nienoszenie ich w hotelach, ale
      to bardzo wygodny sposób noszenia pieniędzy, dokumentów itp. na
      wycieczkach objazdowych, jeśli się nie ma mini-plecaka, który b. łatwo
      okraść, większym obciachem byłaby reklamówka (a już to widziałam),
      albo wypchana kieszeń w tylnych spodniach.
      Co do długich spodni to dlaczego facet ma je nakładać np. w Egipcie w
      hotelu, który ma restaurację na świeżym powietrzu i szwedzki stół, a
      strój wieczorowy nie jest wymagany, oczywiście jeśli to są bermudy, a
      nie slipy.
    • Gość: emka Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.07.09, 13:04
      Dodałabym jeszcze, że obciachem jest włączanie komórek jak tylko
      samolot dotknie ziemi, aby poinformować rodzinę, kumpli czy kolegę z
      pracy, że już się wróciło, mimo komunikatu, kiedy można włączyć
      komórkę.
      Ostatnio mega obciach zaprezentowała grupka pracowników pewnej firmy
      zajmującej się produkcją farb (z logo na piersi) lecąca czarterem do
      Turcji z uczestnikami pobytówek i objazdówek.
      Po wejściu do samolotu zaczęli się częstować alkoholem zakupionym w
      wolnocłówce, wymieniając niewybredne żarty i komentarze, najbardziej
      zatankowany później odmawiał zapięcia pasów, a po wylądowaniu
      zamiast obciachowo klaskać zaintonowali pieśń cyt. "samolot się
      pali".
      W drugą stronę panie z grupy zaś szturmowały kabinę pilota, bo
      chciały mieć zdjęcie z kapitanem.
    • marek.dumle Kopiarka 11.07.09, 22:14
      Ten tekst krąży kopiowany po różnych forach więc ten co go tu wkleił wiele się
      nie wysilił.
      • Gość: grażyna Re: Kopiarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 22:28
        Zazdrościsz, że sam na to nie wpadłeś? Przeciez turhotel podał
        autora "poradnika". Odkrywczy to wcale nie jesteś.
        • des4 w d...e cię mam jacykufff 11.07.09, 23:42
          mam wakacje i bedę robił co chcę, ty możesz podgądać i dyskutować
          jeśli się w tym spełniasz...
        • marek.dumle Re: Kopiarka 11.07.09, 23:57
          Gość portalu: grażyna napisał(a):

          > Przeciez turhotel podał
          > autora "poradnika".

          Autor: zaloguj się? :) Też mi autor :) Klarowny jak cholera :)

          > Zazdrościsz, że sam na to nie wpadłeś?

          Raczej zażenowany jestem poziomem sfrustrowania autora poradnika
          Faktycznie ma facet jakieś problemy
        • obciachowyturysta Re: Kopiarka 13.07.09, 07:56
          Ojojoj raz robisz za turhotel, raz za franciszkę raz za grażynkę - a
          innym wypominasz, że nicka zmienili.
          • Gość: deutch Podbijacz? IP: *.alcatel.de 13.07.09, 10:28
            skoro tak cie drazni ten watek, to po co kilka razy dziennie go
            podbijasz?
            • Gość: globalizejszyn Re: Podbijacz? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.07.09, 22:59
              moje odkrycie da mi Nobla - obciachowyturysta ssie pałke ))) kto pyta.pl ten nie
              błądzi ))))

              ps. lecimy pojutrze do Turcji - jutro - z dedykacją dla obciacha pobiegnę po
              kilka koszulek z datami )))) Nereczka ( piterek) już w walizce )
              • katee38 COŚ NA TEMAT... 15.07.09, 17:12
                wiadomosci.wp.pl/kat,1347,title,26-latka-wstydzilam-sie-ze-jestem-Polka,wid,11313252,wiadomosc.html
              • Gość: zaworek1313 Re: Podbijacz? IP: 81.210.43.* 24.07.09, 08:58
                turhotel, te swoje opowiastki i nakazy możesz w buty sobie wsadzić. Polacy w
                porównaniu z innymi nacjami zachowują się, ubierają się i wyglądają naprawdę
                OK!! Albo jesteś ślepy albo masz jakieś uprzedzenia do Polaków. Żenada.
    • Gość: Turysta Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * IP: *.chello.pl 21.07.09, 11:57
      w morde jeza, ale sie usmialem czytajac ten watek. :)
      • janan2 Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 21.07.09, 12:26
        Gość portalu: Turysta napisał(a):

        > w morde jeza, ale sie usmialem czytajac ten watek. :)

        A z czego konkretnie?Problem stały i na czasie.Może traci myszką,ale z tym
        uśmiechem to deko bym się wstrzymał.
        • Gość: Zatroskany Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * IP: *.toya.net.pl 24.07.09, 17:25
          Mam pytanie do "Światowców" lub tych co w świecie bywali.Otóż mam
          dylemat. Wyjeżdżam do hotelu 4 * i na te kolacje wieczorne zabieram
          ze sobą jedyne spodnie ( ale za to jakie !!! - białe !!! )z
          niewielką dziurką na tylnej kieszeni ( przetarła się od
          grzebyka ).Może nie będzie widoczna ta dziurka , bo przykryję ją
          niebieską koszulką z napisem "Dożynki Regionalne 1979".I tutaj
          pytanie .Mam sandałki ("prawie nówki" z NRD przywiozłem)i do nich ,
          czy będą pasowały skarpetki niebieskie ( pod kolor koszulki ) czy
          też zakładać normalnie jak na niedzielę zakładam , czyli czarne ?
          Pomożecie ?
          Z góry stokrotne dzięki.
          • Gość: woman Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 18:25
            Brawo Zatroskany! Dzięki za mądre słowa w tym temacie! Mam nadzieję, że
            "Światowcy" czytaj np.Turhotel przeczytają, co napisałeś i wyluzują. Wakacje to
            odpoczynek i luzik, a nie sztywniactwo!
          • Gość: abc44 Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * IP: *.pzeask.3s.pl 24.07.09, 20:31
            Najnowsze trendy w turystyce wakacyjnej wskazują, że skarpetki niebieskie
            zakładamy jak podłoga w restauracji będzie biała, natomiast czarne jak będzie w
            kolorach pastelowych.
          • kasia_p45 Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 24.07.09, 20:36
            Gość portalu: Zatroskany napisał(a):

            > Mam pytanie do "Światowców" lub tych co w świecie bywali.Otóż mam
            > dylemat. Wyjeżdżam do hotelu 4 * i na te kolacje wieczorne
            zabieram
            > ze sobą jedyne spodnie ( ale za to jakie !!! - białe !!! )z
            > niewielką dziurką na tylnej kieszeni ( przetarła się od
            > grzebyka ).Może nie będzie widoczna ta dziurka , bo przykryję ją
            > niebieską koszulką z napisem "Dożynki Regionalne 1979".I tutaj
            > pytanie .Mam sandałki ("prawie nówki" z NRD przywiozłem)i do
            nich ,
            > czy będą pasowały skarpetki niebieskie ( pod kolor koszulki ) czy
            > też zakładać normalnie jak na niedzielę zakładam , czyli czarne ?
            > Pomożecie ?
            > Z góry stokrotne dzięki.

            Wow... no strój jak marzenie... Wg mnie bardzo pierwsza klasa :)))
          • janan2 Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * 24.07.09, 22:10
            Gość portalu: Zatroskany napisał(a):

            > Mam pytanie do "Światowców" lub tych co w świecie bywali.

            Bardzo szacowny ubiór.W pełni pochwalam,ale jest pewne ale.Nie godzi się w tak
            dostojnym odzieniu obnosić po jakiś tam 4*.To dyshonor.Minimum 5*+ all kosmiczny
            i hotel Ritz lub Hilton co najmniej.Tak bynajmniej mi się wydaje,choć do
            światowców się nie zaliczam.Należy też wzbogacić nieco wybór skarpetek jeśli
            chodzi o kolory,koniecznie jaskrawe.Mogą dwie pary nie starczyć.Nie będą pasować
            do wystroju albo ścian i co poczniesz.A jakby się trafiła jakaś imprezka,to
            jeszcze gorzej.Samo to jeszcze mało.Konieczny byłby wylot w grupie sponsorowanej
            przez jakiś zakład lub ministerstwo powiedzmy.To godne towarzystwo dla takiego
            ubioru,no i na miejscu 100% pełna kultura i dyplomacja.Oni zazwyczaj załatwiają
            takie przyziemne sprawy jak pokoje z odpowiednimi widokami.Tu należy uważać na
            miejscowych oszustów bo może być fototapeta,wtedy trzeba bakszysz.Jest pewność
            że będą złote klamki,fale podpływają pod same drzwi pokoju tak że wszelkie
            posiłki i kursokonferencje mogą odbywać się w pobliżu barku.Nie trzeba taskać
            stołów i trudzić obsługi ich wynoszeniem nad morze wraz z
            posiłkami.Aha.Koniecznie trzeba sprawdzić w czym podają napoje.Nie chodzi o te
            wyskokowe,Allach nie pozwala,no i kultura osobista.No ale jakby jakiś większy
            parasol to chyba można.Nie mogą to być jakieś tam kubeczki szklane czy
            plastikowe.Koniecznie jakieś wiaderka,może być nawet mniejsze.Qrde ale się
            rozmarzyłem.
    • Gość: Fred Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * IP: *.enterpol.pl 24.07.09, 20:43
      Sądzę że aspekty sandałków, koszulek Mockba1980, spodni takich czy innych stały
      się już bardziej marginalne. Mnie osobiście bardziej raziło zachowanie,
      niektórych naszych rodaków.
      Zauważyłem że opcja All wyzwala szczególnie instynkty chama i buraka np.
      zamawianie po kilka drinków na osobę, nie chodzi mi o zaspokajanie potrzeb
      rodziny czy znajomych tylko o zwykłą pazerność, przeważnie walają się potem nie
      dopite wokół basenu. Bezstresowo wychowane bachory rozlewające bezmyślnie po
      ziemi napoje z automatów. Ogólny brak szacunku dla obsługi hotelu i innych
      turystów. Oczywiście nie jest to normą ale coraz częściej się zdarza.
      Chyba Turcy zauważyli tą patologię i wychodząc naprzeciw upodobaniom i gustom
      niektórych Polaków otworzyli sklep specjalnie dla nich.
      Poniżej zamieszczam link do jego zdjęcia:
      img228.imageshack.us/img228/3482/dsc03904a.jpg
      • Gość: Ela Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * IP: *.sta.asta-net.com.pl 24.07.09, 21:31
        Piękne,popieram Twoją wypowiedź.
      • Gość: ania w. Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * IP: *.gdynia.mm.pl 08.08.09, 10:13
        w języku tureckim BURAK to imię męskie
    • Gość: pan pikuś Polacy przy Ruskich to pikuś IP: *.xdsl.centertel.pl 05.08.09, 14:19
      forum.gazeta.pl/forum/w,20943,97686914,98664081,Re_Serapsu_Beach_Resort_part_II.html
      • Gość: dorota Kogo_Polacy_nie_cierpia_na_wakacj ach IP: *.alcatel.de 07.08.09, 12:33
        www.dziennik.pl/podroze/article427128/Kogo_Polacy_nie_cierpia_na_wakacjach_.html
    • Gość: Leszek Re: * Jak nie robić obciachu na wakacjach * IP: 77.252.138.* 07.08.09, 14:39
      Kochani rodacy: nie zapominajcie dawać napiwków, nie musi być dużo ale często,
      jeżeli raz, dwa razy dziennie dasz 1 lira ( 2zł ), nie zbiedniejesz, czasami
      przykro patrzeć jak rodak wypija 10 drinków a szkoda mi włożyć do tip boku kilka
      groszy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja