Dodaj do ulubionych

Przybłęda w ciąży- może ktoś chce?

02.11.04, 22:46
Jest owczarkowata. Ma około 2 lata. Zamieszkała w styczniu na naszej działce,
bo nie mamy płotu i nie zamierza się wyprowadzić, choć jej nie lubię i wcale
mi się nie podoba. Jest zdrowa, bo jak przyjeżdża lekarz do naszego legalnego
psa, to tę drugą też szczepi i sprawdza. Dał jej też co trzeba, aby nie była
w ciąży ale zapomniałam zapytać o gwarancję i raczej weterynarz nie będzie
chciał ponieść konsekwencji nieskuteczności aplikowanych środków. Nie wiem,
co mam z nią zrobić. Cieczkę miała w II połowie września.
Nasz pies nie jest odpowiedzialny za stan, w którym przybłęda się znajduje,
bo to też suczka.
Obserwuj wątek
    • aniela5 Re: Przybłęda w ciąży- może ktoś chce? 02.11.04, 23:13
      jagoda5 napisała:

      > Jest owczarkowata. Ma około 2 lata. Zamieszkała w styczniu na naszej działce,
      > bo nie mamy płotu i nie zamierza się wyprowadzić, choć jej nie lubię i wcale
      > mi się nie podoba. Jest zdrowa, bo jak przyjeżdża lekarz do naszego legalnego
      > psa, to tę drugą też szczepi i sprawdza. Dał jej też co trzeba, aby nie była
      > w ciąży ale zapomniałam zapytać o gwarancję i raczej weterynarz nie będzie
      > chciał ponieść konsekwencji nieskuteczności aplikowanych środków.

      Wiesz, jak ktos suke ma od stycznia to juz to nie jest przybleda tylko JEGO
      pies.
      Poza tym jak ma sie suki to warto tez samemu cos poczytac co robic aby suki nie
      zachodzily w ciaze. Jeden zastrzyk to nie wystarczy napewno(jak widac zreszta)
      a poza tym podawanie hormonow jest bardzo szkodliwe i niebezpieczne dla zdrowia
      suk.O tym wet powiedzial Ci, uprzedzil?

      Nie wiem,
      > co mam z nią zrobić. Cieczkę miała w II połowie września.
      > Nasz pies nie jest odpowiedzialny za stan, w którym przybłęda się znajduje,
      > bo to też suczka.

      Tak, napewno, Twoja suka nie jest odpowiedzialna za stan tej drugiej-czyli
      ciaza ale TY jestes odpowiedzialna. Idz do weta szybko i zapytaj czy mozna
      jeszcze zrobic sterylizacje.

      I mam nadzieje,ze los niepokarze Ciebie tak, ze jak bedziesz sama w ciazy to
      maz czy chlopak wyrzuci Ciebie z domu-to dokladnie chcesz zrobic tej suce-
      pozbyc sie jej-zdajesz sobie z tego sprawe,prawda?
      Jak mozesz nawet myslec o tym, ze jak suka w ciazy to nalezy jej sie pozbyc.
          • bolo69 pierożek ? 03.11.04, 19:15
            a ty co uważasz się za coś lepszego?
            widzisz różnicę między wyrzuceniem ciężarnej suki a porzuceniem cięzarnej kobiety?
            • pierozek_monika Re: pierożek ? 04.11.04, 08:22
              Być może uważam się za coś lepszego, tylko nie wiem od kogo - nie wiem co masz
              na myśli.
              Doceńcie proszę dobre chęci kobiety. Szuka jej domu, nie porzuca jej. Szczepiła
              ją, zadbała o środki antykoncepcyjne (hm jak widać nieskuteczne), czyli jej nie
              porzuca.
              Myślę, że porównanie ciężarnej suki do ciężarnej kobiety jest nie tyle nie
              trafne, co nie bardzo pasuje do tej sytuacji, i jest to rodzaj taniego szantażu
              emocjonalnego. Jest to sięganie po ostateczne środki przekazu w sytuacji, która
              tego nie wymaga.
              Jeśli wy nie widzicie bezsensu tego cytowanego przeze mnie sformułowania, to
              trudno. Ja nie czuję się na siłach aby wam to wytłumaczyć.
              W każdym razie nie każdy czuje się Świętym Franciszkiem z Asyżu, i nie każdy
              potrafi przygarnąć zwierzę z ulicy - ale nie widzę tu powodu aby go za to tępić.
              Kobieta jest na tyle w porządku, że szuka jej domu. Nie czuje się do niej
              przywiązana emocjonalnie, nie pragnęła drugiego psa a pomimo wszystko był
              zaszczepiony i dostał antykoncepcję.

              Ewentualnie dopuszczalne by było to niefortunne porównanie Anieli5 gdyby to ta
              kobieta własną podopieczną sukę, której zaniedbała antykoncepcję porzuciła
              teraz szczenną.
              Rany Ludzie, rozumiem, że kochacie zwierzęta, ja też kocham, mam dwa kochane
              koty i pupilka psa, ale nie wydawajcie takich surowych sądów odrazu. Jak
              potraficie pomóc, to pomóżcie - bo ciężarna suka nic z tego nie będzie miała że
              nagadacie kobiecie. Ona przynajmniej szuka jej domu, a wy jej to tylko
              utrudniacie.
      • bolo69 Anielo - dziękuję ! 03.11.04, 19:13
        za Twoje ostatnie dwa zdania ogromnie dziękuję. Popieram top co powiedziałaś. Jednocześnie wyrażam jak zwykle ogromne zdziwienie że ktoś może sie z tym niezgadzać. Jak ludzie mogą myśleć że są czymś lepszym niż zwierzęta?!
    • bolo69 ogólna uwaga do (nad) ludzi 03.11.04, 19:32
      niky nie urodził się by cierpieć. i nie ma znaczenia czy jest to człowiek czy zwierzę. każda istota zdolna do odczuwania powinna byc tak samo traktowana. czy którykolwiek z tzw. ludzi zastanowił się zabierając głos?
      dlaczego leki czy inne substancje są testowane na zwierzętach???
      bo są TAK SAMO zbudowane i TAK SAMO reagują.
      Ze zwierzętami różni nas może 1% genów !
      tak bardzo kochacie człowieka i jego dzieła?
      może macie na myśli napalm w Wietnamie, bombę atomową w Nagasaki, Cyklon B w Oświęcimiu, humanitarny ubój w Katyniu?
      przymusowe sterylizacje kobiet po drugiej wojnie swiatowej (szwecja) tylko dlatego że były pochodzenia cygańskiego lub były bezdomne?
      może macie na myśli handel niewolnikami?
      człowiek zabijał na miliony sposobów a naprawiał tylko na tysiące.

      w Polsce jest tylu wierzących. jakoś 10 przykazań nie kłóci sie im z zabijaniem zwierząt. obchodząc Boże Narodzienie lub Wielkanoc czy któryś pamięta że na dworze marznie na łańcuchu pies?
        • jaunne Re: ogólna uwaga do (nad) ludzi 06.11.04, 00:19
          remislanc napisał:
          <Najpierw pomyślę o czlowieku.
          No i jak Ci idzie to myślenie dobry samarytaninie? Ilu już pomogłeś mocą swoich
          myśli?

          >Jak jemu pomoge - mogę pomóc innemu stworzeniu.<
          A jak nie uda Ci się w najbliższy weekend pomóc najpierw jakiejś staruszce na
          pasach to rozumiem, że nie ruszy Cię widok dogorywającego na poboczu psa?
          Chłop z zasadami z ciebie, znaczy się
    • jagoda5 Re: Przybłęda w ciąży- może ktoś chce? 03.11.04, 21:38
      Dyskusja poszła w trochę innym kierunku, niż można się było spodziewać.
      Myślałam, ze zostanę odsądzona od czci i wiary za bezduszność ale tym razem mi
      się upiekło. Mój post to raczej był jęk rozpaczy niż ogłoszenie, bo jestem
      realistką. Rzeczywiście mogłam pomyśleć wczesniej o sterylizacji, ale nie
      pomyślałam a teraz już za poźno. Jedyne wyjście, jakie mi przychodzi do głowy
      to uśpienie szczeniaków a potem wysterylizowanie przybłędy. Coś mi sie jednak
      obiło o uszy, że aby suka nie zachorowała, jednego szczeniaka trzeba jej
      zostawić. Tylko po co mi ten szczeniak. A moze ktoś chce życie poczęte
      nienarodzone ? Jestem z woj. dolnośląskiego.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka