BURY i RUDY- trzymiesieczne kocurki

14.11.05, 11:27
Tym maluszkom szukam domu, dobrego domu, gdzie będą mogly dorastac kochane,
dokarmione, dopieszczone.
Najchetniej domu dla obu razem, bo gdybyscie zobaczyli jak wspolnie spia,
bawia się i rozrabiaja to wtedy az zal je rozdzielac.

Ich rudy(jasniejszy) brat trafil do domu z rocznym kotem, taka opcje dla
Flipa i Flapa tez chetnie zaakceptuje.

Tydzien temu były to male piwniczne dzikuski, ale obecnie już wlaczaja
traktorki (mrucza) gdy się je glaszcze, wyprezaja grzebiet pod reka, żeby
lepiej czuc dotyk, bo w koncu glaskanie to sama przyjemnosc. A mizianie po
brzuszku to w ogole frajda:)

Kocurki maja 3 miesiace (dwaj Panowie), sa odrobaczone (Vetminth) i odpchlone
(preparatem Stronghold). Slodko spia po wielogodzinnych gonitwach za pilka,
za pudelkiem, za korkiem od plastikowej butelki. Mi trudno wychodzic do pracy
jak patrze na te ich kocie zabawy.

Ladnie korzystaja z kuwety, pieknie się myja po jedzeniu.

Sa obecnie w Lomiankach pod Warszawa (wyjazd na Gdansk) i czekaja na
wlasciwych ludzi bądź czlowieka, który je pokocha i stworzy warunki, żeby
mogly po kociemu rozrabiac.

Jeśli powaznie myslisz o ich przygarnieciu zadzwon do mnie: 0501 096 589 lub
napisz eurydyka@poczta.fm

Przy adopcji kota spisuje wzorem innych kociarzy i psiarzy umowe adopcyjna





    • Gość: Aneta Re: BURY i RUDY- trzymiesieczne kocurki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 09:55
      Ja adoptowałam z tej strony psiaka i żadniej umowy adopcyjnej nie spisywałam

      • cn2000 Re: BURY i RUDY- trzymiesieczne kocurki 16.11.05, 14:32
        wszystkie maluchy maja dom

        to, ze ktos wydaje zwierze bez umowy to juz jego decyzja i ryzyko.
        ludzie z kociego i psiego srodowiska dzialajacy na forum miau i dogomania
        spisuja umowy adopcyjne, to dobra praktyka i zabezpiecza zwierzeta przed
        potencjalnymi "dziwnymi" ludzmi (a tacy sie niestety czasem zdarzaja i fakt, ze
        musza pokazac dowod osobisty przy wydaniu zwierzaka zazwyczaj ich zniecheca, a
        nam daje pewnosc, ze takim ludziom sie zwierzat nie wydaje).

        natomiast kazdy ze zdrowymi intencjami nie przestraszy sie takiej umowy (tam
        zapisujemy jeszcze dodatkowo informacje o szczepianiach, odrobaczeniu juz
        wykonanym)


Pełna wersja