Gość: Stanisława
IP: *.mac.pl / *.mac.pl
16.11.05, 14:21
Jestem młodą słodką bielusią kicią z drobniutkimi czarnymi akcencikami. Pan
doktor mówi, że mam około 7-mcy, ale ja nie wiem, kiedy dokładnie się
urodziłam. Gdy byłam mała, źli ludzie wyrzucili mnie na ulicę. Znalazłam
ukojenie w ciepłych łapkach małego chłopczyka, a później w domku jego babci.
Ale teraz starsza pani już nie może dłużej trzymac mnie w domu. Widzę, jak
martwi się o moje dalsze losy. Widzę jak ukradkiem płacze. I mnie też chce
się płakać, bo bardzo się boję... Co ze mną będzie? Czy ktoś mnie pokocha i
da mi ciepły kącik?...
Jeśli to Ty, to zadzwoń proszę do Stanisławy, tel. (41) 34-527-75 lub kom.
0504-107-502