kadrel
29.12.05, 12:26
Proboszcz jest dużym, czarnym kocurkiem z pieknymi zielonymi oczyskami. Ma 8-
9 lat, lgnie do ludzi, przytula sie, choc nie mruczy.
Proboszcza zabrałam interwencyjnie z mieszkania gdzie został sam , bez
jedzenia i wody po eksmisji jego opiekuna-narkomana.
Kot nigdy nie widział kuwety. Załatwiał się w łazience . Rzadko sprzatanej.
Jadł byle co ale, mimo wszytsko, gdy go zabierałam, nie wygladał za
zagłodzonego...
W tej chwili kot jest już wykastrowany, odrobaczony. Załatwia sie wyłącznie
do kuwety. I tęskni bardzo za człowiekiem....
Moze ktoś dałby mu dom na stare lata...?
Kot nigdy nie był wychodzący wiec w grę wchodzi wyłącznie mieszkanie i
zabezpieczenie okien/balkonu aby kot nie wypadł.
Kot jest w Lublinie ale zapewnię transport na terenie całej Polski jesli
tylko znajdzie się dla niego dobry dom.
Fotki wysyłam na maila a tutaj wklejam jedną, na zaostrzenie apetytu:)